Alfabet słów:

Słowo Cadillac w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery C: Cini, cocktail-bar, Chrobot, cenzor, ciachnąć

Kto w Polsce śpiewa o Cadillac ? To między innymi A.J.K.S., Eldo, Pork Pores Porkinson. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Pobita szmata, na mordzie ślad kolana,

48h start, poszukiwania,

Babcia, tatuś, mama, rodzina zapłakana,

Z rana zawiśniesz na zardzewiałym haku,

To nie jankeski film, tu nie mamy cadillaców,

Explozja frustracji pod blokiem przy trzepaku,

Jebany tępaku, nie dostrzegałeś znaków,

Teraz poznasz wkurwioną bandę wariatów,

W dobie patriarchatu boli odgryzienia chuja,

Eternia wiecznie jak nieuchwytna przestrzeń

Chcesz co chcesz skrzywdzić powietrze

Myśl mam to przewagę że ten świat się podpala nienawiścią

A mój już dawno przestał

Miękko jak tych dwóch fajnych chłopaków z cadillaców

Pokazuję fuck you światu

Bum, bum szukam sensu szukam spokoju

By zagłuszyć nadwrażliwość w sercu

Tysiące wersów ich setki, zeszyty, płyty

Pełen bak mam bak bak paliwa (jadę)

P:Pamiętam pierwszą furę , wielką dziurę w portfelu,

na alufelu.Shirocco '78, pasy z Vipera, skórę w fotelu.

N:Miałem furę z RFN-u też pierwsza była, nie jedna mila, Vectra nie

Cadillac, w niej sensimilla lecz suka gniła!

P:Z trupa nijak zrobić Subaryna, mi kutas wymarł kiedy silnik pękł!

N:Mój tak wymarł, że kurwa kpina

w mur wpadł i grat wydał dziwny dźwięk!

P:Dziwny trend dotrzeć na CPN, zalać za dychę i dalej na węch.

Więc, więc wiedz i zapamiętaj

Dla Ciebie rap ten gra i przysięgam

Nie znam na świecie ja większego szczęścia

I wiem, że Tobie to zawdzięczam, tak

[Cadillac Dale]

I wanna thank you girl

For loving me

I wanna thank you baby

I wanna thank you for our family

dalej jeść jeść każde z KFC danie nagminnie,

chciałem gang-bang każdą laskę, najlepiej murzynkę, dziś

mam odrobinkę w sobie z Europy, 'co ty'?

Na lekką rozkminkę lubię ten lekki narkotyk,

nie mam cadillac'a pali Zachar za dużo tu floty,

miałem niedawno Punciaka, zdołałem się z nim położyć,

chcę tu odżyć, przez to kosztem szkoły iluzji

Czuję się jak mniejszość, mam powody by się wkurzyć.

Odstawiłem begi, problem zrobił się duży,

Chwila, chwila rzeczywistość chce zrobić ze mnie debila

Mówiąc, że narkotykiem jest sensimilla

Odległość od prawdy można mierzyć w milach

Chwila panowie posłowie, chwila

A to nie towar luksusowy jak Cadillac

Co chwila zapala się i płonie moja nargilla

Chwila stój z boku setki proroków

A każdy ma Twoją przyszłość na oku

A ja spoko mam to gdzieś głęboko

Chwila, chwila, rzeczywistość chce zrobić ze mnie debila

Mówią, że narkotykiem jest sensimilla

Odległość od prawdy można mierzyć w milach

Chwila, panowie posłowie chwila

A to nie towar luksusowy jak cadillac

Co chwila zapala się i płonie moja margila

Chwila, stój z boku, setki proroków

A każdy ma Twoją przyszłość na oku

A ja spoko, mam to gdzieś głęboko

Arararariba pod arabski bas nawijam,

bo cannabis i majka dynamit to euforii klimat.

Kiedy tetrahydrocannabinolina pływa w żyłach,

ej stop czy pauza - nie ma takiej opcji wybacz.

Odpalony mój Cadillac, to jest czysty under ziom,

zaufaj bo nie robi w chuja typ jak z Amber Gold.

Ja na pierwszy front - lecę nawet i pod prąd,

jeden jedyny tu ziom, co tworzy rozpierdol tych bomb!

Jestem Skilbet, ej bejbi co chcesz?!

1. Dziwko, mam full hajsu, nie jestem bankrut

Dlatego na szyi noszę złoty łańcuch

Kasę - to ja liczę w tysiącach

Mam rozjebać bit - To zrobię to do końca

Jadę po mieście moim Cadillac'iem

Dwadzieścia cztery cale lśnią bardziej niż lakier

Słońce się odbija od mojego łańcucha

Każda dziwka do niego wzrok przykuwa

Piję sprite'a. To nie fanta!

Spadł syrop i zbiła się butelka.

Ale spoko, bo mam jeszcze kilka butelek,

Z USA przywieźli mi przyjaciele.

Wkładam portfel w kieszeń, wchodzę do auta,

Jeżdżę Cadillac'iem, niektórych boli prawda.

Wciskam gaz i zapierdalam jak szalony,

Bo jak najszybciej chcę się poczuć spowolniony.

Piję syrop, robię swag, piję syrop, robię swag. (x4)

2. Wpadam do sklepu, ale wychodzę wkurwiony,

Wypchany portfel, gruby skurwysyn,

Ty tak nie masz - Twoja dupa trzyma Cię na smyczy.

Napierdalam głośno, gdy idę na zakupy,

Louis, Gucci, nowe buty.

Mój Cadillac błyszczy się,

Ja świecę się jak gwiazda bo mam ten fejm!

Ref.

Mam hajs tu, gdzie jest hajs Twój?

Całe życie robię dobry rap tu.

Pierdolę świat, Mickey Knox alias,

bo kiedy jesteś obok, to Knox wariat.

Tabloidy grzmią o kolejnych ofiarach.

Od Rio Grande moim Dodgem aż do Shangri-La.

Sprawnie mknie okryty błotem nasz Cadillac.

Ufaj mi, gdy zatrują nas kwiaty zła.

W Rio Bravo, w biodrach rozpal to fandango,

jakby wychował Cię Nawaho, tańcz Mal.

Tańcz Mal, tańcz Mal, tańcz, tańcz, tańcz.

brzydka i śmierdząca, a byłaś taka słodka

wzywasz swego przodka gdy skalpujesz chłopaka

obdarłeś go ze skóry jak kłusownik futrzaka

później ćwiartujesz jak kurczaka z grilla

groźny jak Godzilla, szybki jak Cadillac

skończysz, odrzucasz, spluwasz i gardzisz

przy takim widoku wymiękają nawet twardzi

zlewasz ich swym, śmierdzącym moczem

(????????) i zrobił się potoczek

Ja Cię znajdę tu czy tam

Bo kaprycho takie mam

Zapodziałaś mi się gdzieś (2 x)

Widzę, jak pewnego dnia

Szosą pędzi cadillac

W cadillacu jakiś gad

Obok niego byłaś Ty

Nie zapomnę tego Ci (2 x)

Szosą pędzi cadillac

Mamy 1997 w kalendarzu na ścianie

Zadanie proste - freestyle na planie

Rym nasuwa się prosto z mojej głowy

Odruch ten bracie jest bezwarunkowy

Różowy cadillac przejeżdża obok mnie

Pytanie zachodzi gdzie ja jestem, gdzie?

Bay Ridge, Brooklyn, Nowy Jork

Jeśli znasz ten klimat

Jeśli znasz ten klimat to -

Gdzie pies cię nie ochroni a zrobi to koleżka

Gdzie zarobić nie wiesz jak

Ja też nie wiem, wybacz

Chciałbym przy pracy powtarzać, że jestem jej pewien a nie chyba

To nie hajs koka cadillac Puff Daddy czy Lil Kim

Czy konkurs kto komu większe przyklei cycki

Lepiej pokaż silikon a zaśpiewa ktoś inny

Ten świat tak stworzony żeby każdy mógł w nim być

Mieć miejsce, to przez ten system

Nie ma biednych, bogatych, tylko ""film"" - dawaj majka.

Cała prawda scala nas jak ""łycha"", 5 deko, grill na wakacjach

Raz, dwa. Sprawdzam ziołowe bogactwa.

Astma nie daje mi żyć, życie daje mi Asfalt.

Cadillac Dale:

I wish I could take my crew up out of here

And move my block to a tropical atmosphere

I'd build a studio on an island

A life with no stress this is happiness

Bo bardziej niż bit leczy tu dawka kofeiny

Muzyka lepszym mnie nie czyni, a chciałbym

Nie wychodzić z kabiny tylko nawijać te rapty

Za daleko mam by czuć się tu jak brylant

Nie posiadam armii jak i obcy mi Cadillac

Z miasta Tuwima, białej broni i seksu

Dla gwiazd to ten świat jest tu wrogi w tym miejscu

Myślisz hip-hop to niebo z cyckami na wierzchu

Z tą postawą to zęby znajdziesz pod nogami leszczu

"

Ósma trzydzieści, wsiadam do srebrnego chevrolet'a,

To nie złoty cadillac to i tak niezły z niego gepard.

Znów kończy się paliwo i złość we mnie kipi,

Bo hajs na jointy i piwo zgarnie gość z BP.

Leci RMF'ka ale szybko włączam jakieś CD,

Nowy Mes lub Fokus lub coś co nie leci w TV.

I będę bronić mego miasta Los Santos

Konto tak wysokie że byś się porzygał

Legalna wygrana na konnych wyścigach

W hangarze mam miga, w garażu ścigacz

I zielona odpicowana Savannah Cadillac

Z radia leci RAP chillout czas umila

Każdy cel dzięki NITRO to tylko chwila

Lotnisko w San Fierro, salon samochodowy

Mam wszystko co by Ci przyszło tylko do głowy

Tam będziemy mieć Social Club jak Buena Vista

Ciepły wiatr od Miami wieje w twarz nam

Choć będę tęsknił za wiatrem od Gdańska

Za miastem kwadrat, raczej hacjenda

W garażu Cadillac, doczekamy dziecka

Nie zmieni tego socjalizm

Chcę budować tam kraj wolny, bo tutaj obcy czuję się

Dlatego odchodzę, cześć

Po ósme

Ja piłem, pije i będę pił

(Szad)

Od ściany do ściany krok powyginany

i toczę się pijany jak Cadillac zdemolowany

od ściany do ściany wzrok rozregulowany

to ta tequila, kielon nalany i chwila kielona wychylam

od ściany do ściany zbetonowany wylewam potok niewyraźnych sylab

bezwładnie odbijam się jak bila

Po ósme

Ja piłem, pije i będę pił…

(Szad)

Od ściany do ściany krok powyginany

i toczę się pijany jak Cadillac – zdemolowany

od ściany do ściany wzrok rozregulowany

to ta tequila, kielon nalany i chwila kielona wychylam

od ściany do ściany zbetonowany wylewam potok niewyraźnych sylab

bezwładnie odbijam się jak bila

żebyś grzechy swe pamiętać mógł

widzisz tam przy drodze twojej

jedź ostrożnie, nie popędzaj kół

na ten wóz czekałeś długo

to jest Rolls-Royce, to Cadillac twój

widzisz tu kapliczka stoi

pewnie jeszcze szybszy chciałeś być

widzisz tu przy drodze twojej

już nie zdążysz, nie zobaczysz nic

Będziesz naga prosić, błagać (dokładnie tak)

Dziś masz już chyba wszystko to o czym zawsze marzyłaś

W pieniądzu siła, jak zwykle zdrowy rozsądek zaćmiła

Duża willa, z ogrodem, jacuzzi, basenem na tyłach

Srebrny Cadillac, tenisowe korty jak Fibak

Tam wypoczywasz, nieustannie czerpiąc z życia esencję

Non-stop więcej, więcej, więcej lecz to przejdzie

Kiedy serce, serce, serce się odezwie

Stwierdzisz, że to brednie, moje wymysły, banialuki

_ungh, upuszczam żółć mając luz z bitem

nowe twarze? _równie udane co new beetle

twój styl? Nie masz go, to oksymoron

coś jak byś powiedział o angielskim kumplu awesom moron

__suko moja mała, chcesz mieć grilla jak Cadillac

a z japy przypominasz dupę konia Rafała

ty, .bez prawa jazdy nawijam o autach

siedzę z tyłu, piję łychę, a ty mnie dziś wozisz po rautach

Skały i przepaść.

Goli się co rano!

Nosi buty Franca

Kozoonee!

Jeździ Cadillac’iem,

Cadillac’iem,

I jest uzbrojony

W gloka!

Nosi garnitury

I chociaż nie chcesz to jesteś tu turystą brat

I nie wiesz nic, jeśli myślisz, że wiesz wszystko, Szad

Przejebany na bani jak na Miami ma Armani chatę

Biorę pergamin w łapę i zanim złapiesz

Na biały papier wyjadę czarnym Cadillac'iem

Szad Akrobata może ostatni Mohikanin w rapie

Ref.:

Łapy, łapy, łapy w górę ! Zdolny Śląsk !

Łapy, łapy, łapy w górę ! Jestem stąd !

Odprawiam mundurowego i spadam, to nara.

Wiosną! Potrójnie kocham to miasto.

Pełno tu motyli, nim światła nie pogasną.

Delikatnie, słońce dekolty im tu rozchyla.

Ja sunę wolno jak cadillac. Elegancko.

Brzydka czy ładna? Gruba czy chuda?

Na mieście każda panna.

Śmiga na szpilach, wypacykowana jak do utopienia Marzanna!

Czy ładnie tak od tylu lat wpadać do oka facetom?

kup konsolę, nagraj kilka rapowych kolend jak wszyscy

co jest? nie słyszę z oddali głosu społeczeństwa

nagrywa dla garstki osób i myśli że to sens ma

gdyby mógł mieszkałby w starej kamienicy z windą

na dole stałby czarny cadillac pozbawiony tuningu

panny które go chcą strzelają own goal

bo zamiast chodzić w sukienkach wyglądają jak Sean Paul

zawieszony w czasie poprawia mankiet

różowe kluby na głowach czuby tłamsi G-Funkiem

A dojdziesz do wniosku Tajpan kąsi tylko raz

Rozgrzebywać chcesz, nic nie znajdziesz, bo nic nie ma

Realnie pomyśl, fantazje zostaw dla Lema

Nie płacz kurwa, może czas na refleksje?

Olałaś Cadillaca pchając się w Daewoo Nexię

Po co ci to? masz rację - na chuj wiedzieć mi to?

I znów trafiłaś, kompletnie zwisa mi to

Przecież to ty twierdzisz, że cierpisz, że ci brakuje

Nie poniżaj się, wcale nie ja myślę chujem

odpalam bata, bo trochę tu pusto.

Wkurwia mnie moja praca,

gdy mam kaca gra mi A$AP.

Sam dopłacam, podaj Apap.

Przepiłem Cadillaca.

I niestety życie gorzkie jest,

jak Guinness płynę.

Nie wypadnę z obiegu, biję rekordy, synek.

Błędne koło zapasowe,

mężuś odpowiada muszę spytać mamy

Mami mami mamisynek

mamu mamusi muminek

w co ja w co ja się wżeniłam jaka głupia byłam x2

Mężu chodź kupimy sobie cadillaca

To wydatek spory

ale frajda jaka

Już idziemy kupić

furę po kryjomu

Ref: Mami-mami-mamisynek

Mamu-mamusi muminek

W co ja w co ja się wżeniłam,

Jaka głupia byłam. / 2x

2. Mężu chodź kupimy, sobie Cadillaca

To wydatek spory, ale frajda jaka.

Już idziemy kupić, furę po kryjomu

Mina twoja kwaśna, mama sama w domu.

Ref: Mami-mami-mamisynek

Rozczarowany tym co zobaczyłem,

ręce mi opadły prawie zwątpiłem,

Chore myśli biegały mi po głowie

O co tu chodzi? i co ja tutaj robię?

Wybujani chłopcy w drogich cadillacach,

Ja na rowerze od złodzieja za piątaka,

Co rano do pracy zagęszczałem prawikt,

Czekajcie cwaniaki Polak potrafi!

Daj mi jeden powód, a wrócę z powrotem,

Znam Twoją ulicę i Twój numer domu

Chodziłem w okolicy, śledziłem Cię ukradkiem

Żebyśmy znowu mogli się spotkać przypadkiem

Czasem zdajesz mi się być wyniosła taka

Wiem, że nie mam basenu i białego cadillaca

Tak prawdę mówiąc, to z kasą ledwo przędę

Lecz jeśli chcesz mieć fortunę to dla Ciebie ją zdobędę

Koleżanka powiedziała mi, że masz przyjaciela

Od tamtego czasu nienawidzę … pataja

Nie mogę wsiąść spokojnie nawet do malucha

Obok na siedzeniu zawsze bomba wybucha

Ale ja na osiedlu miałem pierwszy gnata

Dostałem na trzynastkę od starszego brata

Gdy nadejdzie dzień sądu kupię se cadillaca

Zrobię drajwbaja i pomszczę Tupaka

Nadchodzi M.C.BEŁKOT, król rapu polskiego

To prawdziwy gangsta, popatrz na niego

Mieszkam w bloku, nie mam kurwa widoku

Czy to na pewno ja, w jednym z moich odbić?

Jakby pytania mi zadawał Darren Aronofsky

Losy ludzi jak komiksy, które przeglądam

Czekam tylko, aż mnie zniszczy prawdziwy romans

Odpaliłem silnik cadillaca dla nas

Alabamo powiedz tylko czy masz zamiar mnie okłamać

Z dziary można zrobić kowy rap

To nie memento i nigdy się nie cofnie czas, wiem to

Czasem wracam chociaż czasu brak

O szóstej wieczór, jak po atomowej

wojnie, nie spotkasz żywej duszy w mieście.

Tylko z księżycem można wieść rozmowę,

gdy się jak prorok pcha w okna prostokąt,

i czasem światła cadillaca hojnie

omiotą, pędząc nie wiadomo dokąd,

cokół, na którym trwa Nieznany Żołnierz.

Jesienny wieczór ...

Tu przyśni ci się nie girlasek szwadron,

Kupię Ci, płacąc czekiem

Ze łzą w oku wspomnisz może

Piękne czasy, choć nielekkie

Bardzo będzie nam żal

Buraka z cadillaca

Melona z fergusona

Ogórka z wartburga

Kotleta z chevroleta

Banana z nissana

To śliskie lodowisko, gdzie na łyżwach się przewracam,

zbieram z tego korzyści, opurnistyczna errata

Z tamtąd dokąd zmierzam już nie wracam, wciąż odcedzam kaca,

uwagę dotąd zwracam na to że wciąż się wzbogacam

Wcale nie o Cadillaca albo nowego Pontiaca,

wzbogacam o uśmiech brata, z nim współpraca nie od lata

Zapisuje to na kartkach, ich nie do sprzedania marka,

pierwsze słowa na tych kartkach, pierwszy punkt ""moja zajawka""

Ref

Chcesz być dobrym MC, więc chwyć majka w swe ręce

Pokaż mu co znaczy twe zawzięcie, jak cięcie szkła o szkło

Wyznacz własne Status Quo x2

SZAD

To saga chłopaka, nie pętaka z cadillaca których

Plaga tam gdzie Manhattan, powaga saga chłopaka

Który słucha, głucha wymiata który opowiada

Jak Szeherezada parę mych zdań o cięciu słów i gięciu dźwięków

O tym, że marzenia są w zasięgu

Twardzi faceci w swych cadillacach

na obijanych futrem siedzeniach

marzą o słodkich wiotkich kociakach

i ich przewiewnych krótkich sukienkach.

A one pragną wielkich wojaży

gdzie byś nie pojechał osiedla są takie same,

dzieci bloków - bierzmy co nam obiecane!

daleko do raju bram, statki Dąbrowskiego bloku,

chory taniec życia w betonowym lokum,

kolo parkujący pod willą cadillakiem,

dziadek grzebiący w śmietniku na lepsze z '',

dzień i noc te same odgłosy,

znów ktoś źle skręcił z prawidłowej szosy,

trzecia Rzeczpospolita wolność słowa dała,

(Skąd to wiesz ... skąd to wiesz ...)

Mówiłem, moje kochanie nie nosi majtek - spytaj mnie, skąd to wiem,

(Skąd to wiesz ... skąd to wiesz ...)

Mówi że lubi czuć się naturalnie, i wie że nakręca to mnie.

Wziąłem ją na przejażdżkę moim podrasowanym Cadillakiem

Położyła jedną nogą na przednim siedzeniu, jedną nogą dała w tył,

Była pełnia księżyca gdy zaczęła piszczeć,

I miej wtedy oczy na drodze, i ręce na kierownicy.

REPEAT CHORUS

Zawsze odzywa się pomyłka

Dlatego lubi broń

I zna stosowne nazwy

Wszystkich karabinów

I jeździ czarnym Cadillakiem

Który zwie się śmierć

Człowiek bierze swój początek w zoologii

Jest najsmutniejszym ze zwierząt

I na tym koniec drogie dzieci

[Peja]

Wjeżdżam całkiem dobrze i zaznaczę tu od razu,

pismaki spekulują, że stępił mi się pazur.

Dodaje gazu, z miejsca wyprzedzam tych łaków,

zapuszczam ATL i dwóch ćpunów w Cadillacu.

ten kraj gdzie dla kozaków, jest tak wiele możliwości,

dynamiczny Rysiek na tym bicie, zrób to głośniej.

Dla mnie jest o wiele prościej, poradzić sobie w życiu,

bo byłem jestem będę z SLU kochany Rysiu.

Wjeżdżam całkiem dobrze i zaznaczę tu od razu,

pismaki spekulują, że stępił mi się pazur.

Dodaję gazu, z miejsca wyprzedzam tych łaków,

zapuszczam ATL i dwóch ćpunów w Cadillacu.

ten kraj, gdzie dla kozaków, jest tak wiele możliwości,

dynamiczny Rysiek na tym bicie, zrób to głośniej.

Dla mnie jest o wiele prościej, poradzić sobie w życiu,

bo byłem jestem będę z SLU kochany Rysiu.

Tak chciałbym Cie zatrzymać, na trochę dłużej tu.

Być pierwszym przed twą pracą, lecz ty gdzieś pędzisz znów.

I wrócisz bardzo późno, choć wieczór miał być nasz..

Wiec siedzę przy tym oknie, czekając trwonię czas.

A gdy Cie pytam co to za gość, cadillakiem przywiózł cie?

Mówisz że to kuzyn twój - Dlaczego wiec z nim całowałaś się?!

Łamiesz moje serce a miałaś spełniać sny.

Dziś bliższy jest mi kufel, niż moja mila Ty.

Wierniejszy jest mi kufel niż moja mila Ty.

Śpią wygodnie na tapczanach.

Ponoć wódz czerwonoskórych

Ma w piórniku wieczne pióro

I do szkoły Orlim Szlakiem

Jeździ co dzień cadillakiem.

Wszystko na opak !

Wszystko nie tak !

Jak rak na wspak

I sensu brak !


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga