Alfabet słów:

Słowo DC w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery D: druh, degradacja, dżersej, digitalizować, dziewczyneczka

Kto w Polsce śpiewa o DC ? To między innymi A.J.K.S., A.J.K.S., Acheront. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Poniżanie samych siebie, profanacja mord partnerek

W imię mitycznych bytów, dla których jesteśmy zerem

I ośmielę się powiedzieć, że taka sama prawda

Gnije w ustach imama i watykańskiego błazna

Stworzyliśmy przywódców co karmią się głupotą

Milczenie jest srebrem, posłuszeństwo to złoto

I naprawdę dramatycznie małe, gwoli ścisłości

Są przykłady tych co zbiegli politycznej poprawności

Granice pseudo-wolności wyznaczają puste hasła

Faktu, że ktoś kogoś kupił, bo tamten się sprzedał

Za słodkie pierdolenie tak naprawdę o niczym

Niezależność sterowana jest długością smyczy

I wstanie nowe jutro wśród dymu i smogu

Wyzwolony świat - nie ma przywódców, nie ma bogów

[II]

I nie próbuj mi dorabiać gęby, wiem, że taka moda

Żeby ciągle szufladkować, mówię nie tędy droga

Jako osoba pozostaje w zgodzie z sobą

Walczą o władzę nic nie znaczącą,

Dają żyć wojnie, złem tryskającej.

Żołnierze giną, o swoje nie walczą,

A z rezultatów, do Boga płaczą.

Walczą o władzę dla swych przywódców,

Egoistycznych, bezdusznych głupców

Ref: Ciężkie maszyny, gładzą swą mocą. Sieją zniszczenie dniem, oraz nocą.

Niszczą już wszystko, co na ich drodze, nie zgładzą ich najwyższe moce.

Demony wojny kuszące ludzi,

mówimy co należy robić, inni mają słuchać

my rozdajemy karty, inni mają grać

Teraz gramy w wojnę

Wyciągnięte w górę ramiona tłumu

Oczekują nadziei od swoich przywódców

A obrońcy świata w rządowych limuzynach

Rozmawiają o wojnach, interesach i wpływach

Ludziom dają strach, a potem słowo pokrzepienia

Setki kłamstw, form manipulacji i zwodzenia

Ocal moją miłość, moje serce

Aniele, tak chcę

Bardzo proszę Ciebie, aniele mój Ty

Chcę przeżywać znowu nasze sny

Jesteś tym przywódcą w całej naszej grze

Trzymam Cię w ramionach w każdym śnie

Cała moja miłość gdzieś odeszła w siną dal

Poszła sobie bardzo wczesnym rankiem

Ref.:

produkcji F-35 Lighting II stealth fighter

Luca Brasi*3- postać z Ojca chrzestnego został zabity za zdradę , przez uduszenie garotą

Maxi Priest *4- brytyjski wokalista i autor piosenek reggae

Macbees *5 - Irlandzki dom mody produkujący ekskluzywne sukienki i inne łachy

Lois Lane*6 - postać fikcyjna z komiksów DC , reporterka która pierwsza przeprowadziła wywiad z Supermenem

Blakey Griffin*7 - Zawodnik NBA , ma zdolność robienia genialnych wsadów

Bane *8 - Postać z seri ""Batman""

Betsy Ross*9-Była szwaczką zamieszkałą w Filadelfii.

W wielu podręcznikach historii przeczytać można, że uszyła amerykańską flagę dla generała George'a Waszyngtona.

Jak postępujesz? Że niby w zgodzie ze mną?

Ja jestem czystą pragmą - nie używaj mego potencjału nadaremno.

Nadproduktywność, mnożenie bez potrzeby; robisz to dla pieniędzy - dla mnie pieniądz to relikt.

[Zwrotka 2.]

Ruchomy wiszący podnośnik, służący do oprawiania bydła, bynajmniej nie w ramy, to węgielny kamyk, podstawa podstawy, zarządców tworzących współczesny świat pracy.

Wydajność, wydajność - jak zwiększyć ją? Miał nagłą jasność pan Henry Ford -

Metody z rzeźni przenosząc łatwo do fabryk i stoisz przed taśmą, ziom.

Tak się składa, Babilon z miliona nieznaczących części i każdy z Was ma w nim swoje spore udziały, choć nikt oficjalnie nie przyłożył ręki - skąd!

Odpowiedzialność wystarczy lekko rozpro-oszyć, bo ofiary przestały być warte pomocy:

Ocal moją miłość, moje serce

Aniele, tak chcę

Bardzo proszę Ciebie, aniele mój Ty

Chcę przeżywać znowu nasze sny

Jesteś Ty przywódcą w całej naszej grze

Trzymam Cię w ramionach w każdym śnie

Cała moja miłość gdzieś odeszła w siną dal

Poszła sobie bardzo wczesnym rankiem

Aniele, proszę Ciebie

Biały dom i pentagon w pentagramach

Osama znikł i nikt go już nie szuka

Jest Saddam, też Arab a bronił się jak dupa

Bo liczy się sukces Za parę lat

Ludzie będą pamiętali, że złapali przywódcę

Durne społeczeństwo splamione hańbą

Omamione tą tanią propagandą

Łatwo mówić słowa krytyki

Nie żyjąc w Stanach Zniewolonych Ameryki

Co co dzień słucha Hanny Montany

Nie zapałam uczuciem do takiej

Co jest różowym z plastiku pustakiem

Od razu dziuni pokażę drzwi

Bo nie słyszała AC/DC

2.Może nie mamy super fryzury

Skórzanej kurtki albo zgrabnej fury

Tak pięknych zębów jak pseudo rockmani

Dawno w tym morzu komerchy utopieni

PogardŸź ty i nim

Póki jeszcze jest czas

Póki nie odpadłeœś z gry

Niewolnicy życia

Nie ma przywódców

I już nie ma żadnych wrogów

Pozostali na Ziemi tylko niewolnicy

Swoich myśœli i czynów

Swojej duszy zakonnicy

W porcie gwarno, zgiełk i szum,

I kapele grały: ""Yankee Doodle, Dandy - O!""

Nasz okręt zwał się ""Shannon"", a cel był tylko jeden:

Ostudzić zapał tych Jankesów - ot i co.

Dzielny Broke dowódcą był, chłopcy mieli zapas sił,

Choć kapele grały: ""Yankee Doodle, Dandy - O!""

Ale nim poszliśmy w tan, Jankesi rzekli nam,

Że dopadną nas i wnet rozniosą w drzazgi - O!

Potem zaczną pić i jeść, a kapele na ich cześć

Szukał miejsca dla siebie.

Pytał gwiazdę na niebie,

o kierunek miłości.

Miał klasę, miał styl.

Lubił wygrywać, przywódcą był.

Panem swego losu bo słuchał wewnętrznego głosu, był

panem swego losu bo słuchał wewnętrznego głosu.

Kiedy przyszedł ten dzień on zebrał swych ludzi,

złapał za ster!

Wychodząc z rannej mgły

Lub nocy ciemnej mroków

Szczerzą swe białe kły

Rządne krwi swoich wrogów.

Dowódcą ich jest polski ataman

Co przeżuwa w swych ustach gniew

Wrogom swym nigdy się nie kłania

Ścigając ich nocą i dniem.

Jego nazwisko wzbudza trwogę

Czym ja się zajmuję w naszym zespole?

Rapuję, tańczę, piszę, komponuję

Dosłownie z niczego nie rezygnuję!

Ale to właśnie ja, moi mili, jestem menadżerem,

Dyrektorem, zarządcą i…

S: Dobra, spadaj już nikt cię nie lubi!

J: Haha, i to mówi Stopa, która przyjaźnią z jedzeniem się chlubi?!

No właśnie, patrzcie na nią,

To tak zwana Stopa.

Pocałunek tym, którzy padli na kolana

Pomyliły się określenia

Kto bohater, a kto kłamie

A kto siedzi cicho, gdy inny widzi kłapie

Ludzie w innych krajach kochają bohaterów, żołnierzy, przywódców, nawet gangsterów

Trzeba być ikoną by trafić na usta wszystkich

Wbić się w pamięć, tablice, ulice i muzea

Tak naprawdę żołnierz to zwykły człowiek

Odbiera życie innym w czyjej obronie ?

Nie potrzeba Niemca...

Będzie jebał nas

Bo już na to czas

Jarek! Jarek!

Jarek jest przywódcą

Jarek! Jest przywódcą

Milionów fujarek!

Ref.

Nie potrzeba Niemca...

Potencjał tu ciągle spada - to to 600V.

Chciałbym zrobić jako szamę jakieś dobre chili.

Lub usmażyć jakieś jajka - jak w Zielonej MIlii.

Smutny Jaruś, tam po ciemku biedak siedzi w ciszy.

I to stale się nie zmienia - a a AC/DC.

Jedyne co mi zostaje, to scrabble, z panienką.

I nadzieja, że w tym roku jej upadnie mydełko.

Ref.

Dobrze, możesz sobie dziś wziąć wolne.

Jeśli zło chcecie ujrzeć to fart macie dziś!

Bo nikczemni z nas ludzie i podli jak nikt!

Jeśli podłych uczynków i występku wam brak!

Siądźcie sobie wygodnie czekajcie na znak!

Dziś jeden z nich naszym przywódcą być chce.

Bez niepotrzebnych więc słów przedstaw się!

Jestem Rodney i pochodzę z cudownej Dakoty Południowej

Gdzie znajduje się góra Rushmore jeszcze.

Jestem doktor Heinz Dundersztyc

I załatwili nas na cacy, rodacy ogarnijcie się, bo to podpierdolką śmierdzi!

Katyń odkrywacie no a Smoleńsk tuszujecie, te rozgrywki na patencie,

Rozładowując napięcie, znów wam to przejdzie, jak 70 lat wstecz!

Kopana dolina, ludzie Stalina, mówię wam, że Putin to taka sama kurwina!

Ty dobrze wiesz z polskich przywódców i żołnierzy, wtedy lał deszcz.

10 april, słyszę co jest, komentuję no the Best, przeszedł mnie dreszcz,

Każdego jednego Polaka też! Wszędzie to widać, wszędzie to jest!

Każdy kanał nadaje, że żałoba narodowa, że z niewiadomych przyczyn

Samolot nie wylądował, jak się rusek w kit zachował

Zamienię w Hulka

A te wersy to jedynie namiastka

Z miasta do miasta nie wiem, które jest moje

Jestem dezerterem własnych wspomnień

Dowódcą zbrojeń, ofiarą bitew

I zwycięzcą wojen, więc pakuj flotę

Mamy silną psychikę

Bez sposobu na znalezienie na nią kilo newtonów

Piorun w domu bez piorunochronu

Zdradliwe, kłamliwe jebalce trzymają władze ejejejejej

Z przeliczania hajsu opuchnięte palce.

Życie nie jak w bajce, człowiek w ciągłej walce,

Prawdziwy karcer, nie odbity na kalce,

eR-Ka, Gie-Ce, nie ściągniesz tego z DC

Zawijam kiecę, lecę, skomplikowanie jak pecet

Pośród bólu, cierpienia, granic, pierdolonych blokad

Nie dociera to do nas, choć to widoczne jak brokat,

Ludzie myślą, że są w samym epicentrum brat,

Nie jestem z tych cokraczą wokół jak każda z wron

Jestem z tych co walczą o wszystko o co tyko chcą

Mała nie słuchaj tych co chcą upadku

Znam tych gości lepiej niż chłopaki z ich parafii

Nikt nie jest w stanie wrzucić za burtę dowódcę statku

Wrócę by objąć Cię spokojnie nikt mnie nie trafi

Ludzie chcą mojej siły choć często jej mi brak

Jak brak mi Ciebie pośród obcych mi głów

I wiem, że jesteś obok gdy na scenie daję rap

muzyka i słowa Władimir Wysocki

tłumaczenie Henryk Rejmer

List do chińskich przywódców

W Pekinie dzisiaj mroczna jest pogoda,

A my tu znowu przekraczamy plan.

Piszemy do was z permskiego zakładu,

Sławnych awantur zawołany klan.

Patrzę w przeszłość, historia to bagno ciemność,

Zawsze była gehenną, dzisiaj również jest nią,

Przyszłości już nie widzę, poza trupim obliczem,

Kosa z klepsydrą wołają tej ziemi „na pohybel”,

Słowa przywódców, tak fałszywe, nieprawdziwe,

Że dbanie o tę niwę jest przecież niemożliwe,

Zacząć siać ziarno, czy porzucić siewnik,

A może stać bezczynnie, sądząc że trud jest daremny,

Prze de mną rozdroża, pytam Boga, która droga,

A jedyny taniec jaki zna się - to przytulaniec

REF:

Mikroskopy, pantofelki, szkielety i układy,

Formalina, zielniki, zeszyty i plakaty

Wizerunki władców, muzyków, dowódców, pisarzy

Wykresy, pierwiastki, wzory, obrazy,mapy

Gabloty, pięciolinie, lektury, atlasy

Ortografia, interpunkcja, plusy, minusy, nawiasy

Kozły, skrzynie, trampoliny, skoki w dal, dwutakty

Chlapie wodą z kranu kościelne obrazy

Morderca ich dotyka i już jest bez skazy

Bo kultura Kościoła, to być niekulturalnym

Spalić wszystko prawdziwe to jego kultura

Hej, cesarz teraz wita się z dowódcą Kościoła

A potem wydaje wyroki śmierci w imię Boga

A oni dalej modlą się do barwnych napisów

Nic nie rozumiejąc w swoim krótkim życiu

A ja bardzo dobrze rozumiem ten stan

I przepływa dobry duch, elektryczny anioł stróż.

Kontakt - klik, światło - pstryk. Głowę w puchu złóż.

Żarzy się czerwone oko. Czuj, czuj, czuwaj. Baju baju, ludziska, baju baj.

Stand by, stand by, stand by, stand by, stand by, stand by, stand by, stand by, stand by.

AC piorun DC, człowieku, kocham cię, zadzieram kiecę i lecę.

AC piorun DC, człowieku, kocham cię, zadzieram kiecę i lecę.

AC piorun DC, człowieku, kocham cię, zadzieram kiecę i lecę.

AC piorun DC, człowieku, kocham cię, kocham cię, no kocham cię.

Roztapiamy się w tyglu Europy, a ja tylko o ranach i bliznach...

Dziwisz się, po co ten cały bagaż: Hymn... Sztandary... Historia... I wiersze...

Jak objaśnić to komuś, kto czasem czyta tylko instrukcję playstation?...

Wiem... Tak długo nie było tu wojen... Jest internet, McDonalds i stringi...

Mądrych ludzi obrzuca się błotem... Na przywódców ogłasza castingi...

Rządzą chłopcy w przykrótkich spodenkach... Chleb drożeje, tanieją igrzyska...

Rozszczekała się w mediach nagonka - lepkie kłamstwo wylewa się z pysków...

Złodziej dzierży dziś klucze do banku... Błazen mieni się dumnie Stańczykiem...

„Autorytet” wystawie na sprzedaż swe poparcie – za euro-srebrniki...

żenią amfę, są kokosy.

Tylko głupki ryją słupki,

mądrzy zalewają smutki.

Tu się uczą do matury

Od przywódców subkultury.

Lekcje zwłaszcza są ciekawe,

Gdy na przerwie spalą trawę..

Szkoła, po co to ...

Dzwonię raz do dyrektora,

ja zawszę wrócę do undergroundu, bo to jest we mnie... aha...

Możesz ściąć drzewo, ale nie zniszczysz korzeni

życie nie tenis - jeden punkt nic nie zmieni

w poszukiwaniu weny ludzie błądzą, garby rosną jak wielbłąd - co?

teraz pod zarządcą czujesz gorzko, mówisz tak:

chuj beztroskość trafił szlag

to pogoń za forsą

mieć władzę nad nią

nie po to daję w audio

Mamy wielkie plany jak Abbey

Sto procent jak ""Garden""

Walka o swoje rodem bitwy z Arden

Mamy swój Harlem

Bez bohaterów typu: DC, Marvel

To dla świrów ważne

Moja tożsamość Teofilów skansen

Jak widzisz te ściany z Montany, kontury, outline'y bez granic

Kulturę i drani w kapturach, co zdobią ten świat magią farb

Myślałeś, że za to kurwa przybiję Ci 5?

To się przeliczyłeś bo ja nie upadłem na głowę.

Paradoksalnie dałeś ciała i to ona ma jaja.

Ty maksymalnie skupiasz się na jej zagraniach.

Chcesz być samcem Alfa i przywódcą stada,

Lecz w tym stadzie to ona zaczęła karty rozdawać.

Antwany Nike i jeszcze inne filmy.

Co do pantofli to nie mam do czynienia z nimi.

Ty rozejrzyj się dobrze we własnym otoczeniu.

w dolby stereo typu dopnę, będzie kasa, szczęście, chwile piękne

będę sobie dumał czy audi czy 7ke, chata, basen, głowa pełna nowych haseł

bity własne, studio na wypasie, mpc 60, tysiąc i dwa tysie, w taką wkrętą drogie moje życie

wszystko na winylu, wypierdolony komp na głucho robię bity w nocy robię jutro

będzie skate shop, DC shoes par dwanaście, luźny spodzień w wersji jasnej

mam kaskę jak budynek azbest ten co zrywasz w Chicago będąc na wakacje

mam talent ten co go szukasz stale, moje DNA tym talentem zajebane

mam klimat ten co go słyszysz w rymach, głową bujasz, jarasz się i przewijasz

2x

Kocham wszystkich, nawet prawilniaków co mnie nie lubią

Chcą zajebać mi komórkę i tak kupie sobie drugą

I tak się na nich nie wkurwię, bo to byłby ich sukces

A i tak wieczór spędzę z przyjaciółmi przy wódce

Co zrobisz, świat wychował mnie na przywódcę

Co za dużo pije i gada w za dużej koszulce

Mam zmienić się na lepsze, może zrobię to pojutrze

Po co siedzieć w biurze w swetrze jak można w furze w futrze

I chciałbyś zmienić Przemka ja nie zmienię się bynajmniej

Niedziela, znów amatorzy ziela

Wybierają przedstawiciela by u dilera drążyć temat

Padło na Ciebie, piątka, siema, szuraj bo lolka nie ma

Albo dzwoń do Bolka, era mówi, że nie ma go teraz

Szybkie rozkminy na prędcę, robimy imprezkę

Na głośnikach przester, każdy sika na eskę

Mam bzika na punkcie Rapu gdzie ważna technika

łapiesz plusika chłopaku gdy włączasz git zawodnika

Mimika po tym tracku rozszerza usta wszerz

Znam swoje możliwości, lubię funky beaty.

To nie spowiedź, nie spowiadam się na funky beat'cie.

...

Jeśli chcesz możemy pogadać przy wódce.

Pokrótce w mojej lidze mam się za przywódcę,

ale, najważniejsze - piszę na trzeźwo,

wyrywam bez wspomagaczy panny dość często.

Lecz jeśli cię nie znam, to pewnie,

że trzymaj swoją niunię na melanżu ode mnie

Nie chodzę w markowym ubraniu dużo wiem o polewaniu

Matka mówiła mi ""to co masz zawsze szanuj""

Teraz wiem, że do szczęścia nie potrzebuje milionów dolarów

Nie nosze Dżordanów, nie pije tanich sampanów

To ja jestem przywódcą raperkiego rydwanu

Od rymów mózg rozjebany jak po wybuchu wulkanu

Nie nawijam dla szpanu ale lubie maćka z klanu!

Kiedy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze,

teraz ja rapem rządze, robię hajs i nie błądzę

W pierwszym rzędzie upadło naraz kilka osób

Od ciosów zadanych przez władze rządzącą

Przypatrujesz się temu, z zimną krwią na stojąco

Z tarasu, może zrozumiesz zatem.

Ze przestałeś być przywódcą, a stałeś się ich katem !!!

II

Gestykulujesz, krzyczysz, nic to nie zmienia

Poznajesz właśnie siłę, młodego pokolenia

Narodu trzymanego przez Ciebie pod kluczem

Jak na razie żyjemy chwilą, nie ma co się bać.

Szanuj siebie, szanuj nas, ale patrz na pracę.

Nie ma rzeczy niemożliwych, to się dzieje na poważnie.

2.

Życie, to nie komiks DC, czy Marvela.

Masz kłopoty, to nie widzisz superbohatera.

Zziajana morda, łamią się kości i łapie kolka - afera.

Jak coś dobija, to pojawia się spontan.

I nie ma miejsca na wahanie.

1. Zwrotka (Czu)

Czekałem długo, by znowu razem nieść treść,

Więc nie pytaj czemu, biorę za to kesz,

Dziś wiem czego chce, chociaż wciąż mi się śni,

Że miałem ADHD, słuchałem AC/DC,

Będzie co ma być, tyle lat jadę z tym,

Ty choć nie wierzysz mi, ja wezmę Cię za ryj,

Patrz na ten klip, bez szans jak Tape Clean,

Gdy masz Low na baterii, my tu High Quality,

A mój to legenda jak [?]

Jak zielony goblin, tylko nie zapomnij

Kto w tym popapranym stylu rządzi

(Ja) szczylu wątpisz? tu pędzi WSRH

Jak AC/DC autostradą do piekła

Skacze po werblach niczym airbus w tłumie

Skurwysyny założę się, że tak nie umiesz

Nie rozumiesz choć sunę wersem dziwnym

Oczu nie mydlę, to dla tych paru osób mixtape

Opracowali je ludzie, którzy nie znają internetu

Raz wbije na onet, nie oglądając się w szczegół

Zapomniałem teraz przecież łamię prawo

Piractwo nie zatrzyma, to za daleko zaszło

Nie powinno być piratów lecz warezem rządców

A internet musi być wolny wszyscy właśnie tak sądzą

Ref.

Moja prywatność, która chcesz mi odebrać

To jest moja własność, która chcesz mi odebrać

Czy lepiej mądrym być, czy lepiej szybkim,

Bliski wschód może kraje zachodu,

Kto zabija z bardziej szlachetnych powodów,

Które z narodów najbardziej wybrany,

Który z przywódców najmniej szemrany,

A Bóg ma plany czy żyje spontanicznie,

I czy to pewne, że tu jestem bo myślę,

Ref.

Tak robi się to wiarygodnie,

"

Brak Ci słów?

Też nie wiem jak to nazwać

10 kwietnia 2010 masakra.

Zginęła połowa przywódców narodu

Jedyne co po nich zostało, to popiół.

Ich przy nas nie ma, już nie odwrócisz czasu

Nie płaczesz tylko Ty, płacze cały naród.

Cały świat czuje gorycz wraz z całą Polską

Siedzę w domu jakaś nudna atmosfera

No więc włączam telewizor i widzę w nim Leppera

Narodu przywódcę narodu bohatera

Wybiegam z domu, a na drodze bariera

Dwa ciągniki, pług i brona

Kontrolę przejęła Samoobrona

Nikt barykady już nie pokona

Podczas przemierzania przedmieść znalazłem porzuconego Super Robota.

Wtedy moje życie odmieniło się.

Dzięki tajemniczej Mocy Naczelnych robo-małpy przebudziły się, a ja, Chiro, zostałem ich przywódcą.

Nasza misja to chronić miasto Shuggazoom przed złem Króla Szkieleta.

Super Robot Monkey Team Hyperforce Go!

Zniszczą wrogów, Shuggazoom pozna ich moc.

Super Robot Monkey Team Hyperforce Go!

Kabaret się kręci i ziemia się kręci

W ciemnych zaułkach się rodzi religia

Na nowych milionów szczęśliwych kalek

W brudnym rynsztoku kotłują się losy

Przywódców narodów, morderców zbawionych

Niebo jest niebem, stwórca jest stwórcą

Światło światłością, człowiek zwierzęciem

Czekamy na przyjście nowego Gottuta

Czekamy wciąż, czekamy tu

Virtuti Militari błyszczy w dwóch szlachetnych barwach

Wir zbrodni bez kary, a Polska prawie martwa

On chciał tylko żyć spokojnie,

Nie miał w planach zbrojnych zrywów

Jednak komuna wiesza dowódcę Kedywu.

1.

On nierozpoznany powraca z Syberii

lecz Ojczyzną jego rządzą ludzie wrogom Polski wierni

Szubienica już gotowa, pełna cela śmierci

Świat brudny, żetony, karty, hajs w plikach

W tym dymie imię traci znacznie, znikasz

Zresztą bardzo dobrze wiesz prosto ustać to problem dziś

Inna ma w lustrach konkret diss na rękach komplet blizn

Wkrótce jej przywódcę pozna śmierci imię

Ty masz dom, dzieci, rodzinę, ona śmierdzi kominem

[x2]

Nie tylko niemi nie mówią, a głupi nie myślą

Nie tylko ściemy rujnują choć te ściemy wybudowały im przyszłość


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga