Alfabet słów:

Słowo Lepszy w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery L: leczyć, Lancer, lipski, lobotomia, Ludzisko

Kto w Polsce śpiewa o Lepszy ? To między innymi Anons, Bonus RPK, RHP. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

nawijanych tekstów napisanych przed chwilą

celem prawda rap prosto z serducha

znowu kiwasz głowa przy tej nucie łapiąc bucha

to nie selen, na którego drodze cwele

tutaj lepszy ten, który lepszą ma bajere

kwintesencja prawdy, proste rap kontakty

sztywny pnp czysty rap czyste fakty.

Jak ty to widzisz tak po prostu stad wyjechać zapomnieć o wszystkim na wszystko chuj wyjebać.

Wiesz, Wiesz napawa mnie duma. Ze to właśnie tutaj tu zjednoczona grupa.

W małym mieście rozwijana rap kultura. Podziemie Polkowic tu jest moje miejsce.

Przyjaciel rodzina nawijka daje szczęście. Bez pierdolenia małe miasto małe szanse.

Chuj zwijaj wielu i na wszystko patrz z dystansem Wiem, wiem lepszy sprzęt lepsza jakość.

Komputer szczur i dajemy rade jakoś. Miejsce gdzie jestem i gdzie zostanę na zawsze.

Male możliwości inaczej na to patrze. Tu znajdziesz szczęście. Tu znajdziesz to co kochasz.

Wsparcie przyjaźń tu wszystko znajdziesz w blokach. Zajebisty widok z jedenastego pietra widzę

cale miasto naprawdę to rzecz piękna. Idąc po mieście głowa do góry wzniesiona dumnie wspominam tu

I czujną głowę miej

Od świata dużo chciej

I powiedz sobie

Że czekam już od dziś

Na lepszy, lepszy czas

Czekam na czas

Na czas mój wymarzony

Czekam na czas

Bo to jest wielka gra

Podjął decyzje samemu , chyba nie miał z tym problemu

W morde pierdolona blać kurwa mać , toku nie mów

Trenuj trenuj jak chcesz być lepszy , nic się nie spieprzy

Chyba że dopuścisz hieny , sceny , mogą się napiętrzyć

Lepszy lepszy każdy chce być ten pierwszy

Gdzie słabości , możliwości , znajomości , wszystko się pieprzy

REF - Wszystkie kurwy podpuszczają , chcą premiery no to mają

Niech gadają , niech się srają , niech się plują i poczują

Mają za zadanie pranie , tym razem , ja mózg wypiorę

Podjął decyzje samemu, chyba nie miał z tym problemu,

W mordę pierdolona bladź kurwa mać, toku nie mów.

Trenuj trenuj jak chcesz być lepszy, nic się nie spieprzy,

Chyba że dopuścisz hieny, sceny, mogą się na piętrzyć.

Lepszy lepszy każdy chce być ten pierwszy,

Gdzie słabości, możliwości, znajomości, wszystko się pieprzy.

Ref:

Wszystkie kurwy podpuszczają, chcą premiery no to mają,

Niech gadają, niech się srają, niech się plują i poczują.

O kim wciąż one marzą

Bez wiary i bez skutku?

Narcyz - on kocha tylko siebie już

Bo któż piękniejszy, lepszy któż?

Lepszy, lepszy któż?

Narcyz to imię chłopca albo kwiat

To miłość, jakiej nie znał świat

Nie znał świat

[2x:]

Gdy zdobędziesz

Lepsze niż byś chciał

Wyniki w grze

Graj, nie przestawaj

Będzisz coraz lepszy, lepszy i

Ja mówię Ci,

Że będziesz latał

Leć

Ruszaj się

A gdy chcesz lepszym być,trochę więcej ćwicz

Ja w tym pomogę Ci!

Gdy zdobędziesz lepsze niż byś chciał

Wyniki w grze,graj,nie przestawaj!

Będziesz coraz lepszy,lepszy i

Ja mówię Ci,że będziesz latał

LEĆ!

LEĆ!

Ruszaj się,wiesz,co robić masz

Ja tymczasowy Polak

Jestem lepszy od nich

Jestem Europejczykiem

A kim są oni

Jestem lepszy lepszy od nich

Nie pozwól by strach mógł twoje życie zmienić. x2

2.)

Po drugiej stronie jest przyjaźń i spokój

Bariera życia, która dzieli dwa światy

dobry i lepszy, lepszy i gorszy

Wybiesz swój świat i z nim razem żyj

Nie odchodź w cień, pokaż że jesteś.

Pokaż że życie twoje jest o wiele lepsze.

Teraz twój ruch, więc się zastanów

- Gdzie idziesz ?

- A chuj cię to obchodzi !

Dokładnie tak. Dokładnie tak ziom. Tak prywatnie jestem, zwykłym typem z Warszawy. W uszy wkładam słuchawki, a rap to mój nawyk. Niszczę stawy od basów, lubię gdy grają głośno. Chcesz rap ? Nie ma sprawy, dam ci go na ostro. Miasto prywatne tu wyszło nareszcie, teraz pewnie kojarzysz moje vlepki na mieście. To nie pletki i wiesz że to towar z innej bajki, są tu koty w butach, ale to R- maxy NIKE. To nie żarty, podziemie gra grubo. Ktoś wróży krótką karierę, ja gram tu już długo. I chodź by nie wiem co zostanę wciąż tu bo, jestem jak MEGAHIT na Polsacie, reszta to HUGO ej. Moje studio pozwala mi odetchnąć, a moja ekipa poniekąd jest moją sektą. Mam flow, nie lecę na bicie jak lektor. Prywatny rap z Polski, na pewno nie na eksport.

Normalny typ plus normalne miejsca. Szybkie bicie serca w poszukiwaniu szczęścia. Ten rap mnie napędza jak winyle westa. Prywatnie jestem sobą i wszystkich innych kwestiach. 2x

Warszawa to miasto rapu, jak jazzu Nowy Orlean. Tak jak rodziny, miejsca urodzenia nie wybieram. Ktoś trafił za ocean, ja w środek Europy. A pewnie od tamtego składam dużo lepsze zwroty. Mam motyw żeby być tutaj coraz lepszym, wiesz o czym mówię jeśli znasz moje teksty. Beksy nie płaczą, bo BR nagrał znów. Setki tysięcy słów trafią dziś do waszych głów. Plus mój wokal znów niesie tu prawdę, wolę mieć własną twarz niż zakładać maskę. I niech ten akcent zostanie w tych sercach, bo chodź uniwersał, ja nie zwalniam tempa. Cała ta płyta to osobista jazda, prywatna muzyka, prywatnego miasta. To miejski rytm, no i idę o zakład, że limitowane 100 płyt to za mały nakład.

Normalny typ plus normalne miejsca. Szybkie bicie serca w poszukiwaniu szczęścia. Ten rap mnie napędza jak winyle westa. Prywatnie jestem sobą i wszystkich innych kwestiach. 2x

Prywatnie, osobiście - mniejsza z tym. Chodź nie jestem magikiem, zamieniam słowa na rym. Ty lubisz dym w płucach, ja lubię styl w rapie, bo tak samo jak bucha tę muzykę też łapiesz. Mam papier, pole manewru to A4. Mój rap nowo narodzony, a twój to emeryt. Jestem szczery do bólu, nie kłamie jak kretyn. Życie to wyścig szczurów, każdy biegnie do mety. Niestety tak jest, prywatnie mam dosyć, bo lepiej niż RAP płyty dziś schodzą pornosy. Wciąż kosy i beefy, na lewo i prawo, pierdole ta reszta może tylko bić brawo. Poranek witam kawą, wieczorem bywa różnie. Gdy jest już trochę później, słucham muzy za nim usnę. Tak się rozluźnię, bo za oknem Bagdad, a kiedy wstanę rano pewnie znowu coś nagram.

Normalny typ plus normalne miejsca. Szybkie bicie serca w poszukiwaniu szczęścia. Ten rap mnie napędza jak winyle westa. Prywatnie jestem sobą i wszystkich innych kwestiach. 2x

"

1. I chodź nie jestem znany , mimo że nigdy nie będę , dla mnie to nieważne , chce zmienić życie na lepsze .Chce być kimś wśród lepszych , chce mieć to czego nie miałem , chyba potrafię kochać , raczej tego nie zapomniałem. Kilka słów do ciebie bo to Ty jesteś motywem tej nuty , przez ciebie chodzę struty i nie chce cię mieć na skróty , tylko poznać dokładnie wiem że tego samego pragniesz . Mogę czekać długo bo nie chce wylądować znów na dnie. Nie chce rozczarowania , tak samo jest z twojej strony do miłości z dystansem też jestem na to uodporniony . Boisz się mi zaufać cóż życie dało Ci do tego podstawę , nie zawsze mówiłem prawdę ( hmm ..) taki miałem nawyk . Nie potrafię tego nazwać "" Czy miłość czy zauroczenie "" Czy zakochałem się w Tobie naprawdę Madziu nie wiem ale wiem jedną rzecz i tego jestem coraz bardziej pewien że z tobą u boku mój mały świat na lepsze zmienię .

Ref . I jeśli nie z Tobą to z kim związek mam tworzyć ? Jeśli nie dla ciebie to dla kogo serce otworzyć ? Jeśli to nie miłość to jak ona ma wyglądać ? nie było dawniej takiej co zakręciła mną do tego stopnia . ( x2 )

2. Ta rozmowa z tobą coraz bardziej mnie uzależnia , każda sekunda z tobą bardziej zbliża opcja pewna . Nie wyobrażam sobie odtrącenia ze strony twojej , jednak przeszłość kryminalna , no i przez to się boje. Przez te ploty które ranią ale stały się codziennością , przez te szmaty które kierują się wyłącznie zazdrością . Nie mam na to wpływu to już tylko zależy od Ciebie , wyłącznie od Ciebie zależy czy dopuścisz mnie do Siebie . Mam świadomość że zbyt krótko się znamy , by kierować się emocjami i snuć już jakieś plany . Moje życie w końcu płynie chodź problemy teraz z prawem już nie traktuje jak zabawę , możliwe rozmowy przez kratę . Ale nic nie jest w stanie by sprawić że zapomnę o tobie to nie byłoby takie proste gdyż na dobre będziesz w mej głowie , teraz zaryzykuję i to co czuje w tej chwili nazywam miłością być może robię błąd cóż błędy moją codziennością .

Ref. I jeśli nie z Tobą to z kim związek mam tworzyć ? Jeśli nie dla ciebie to dla kogo serce otworzyć ? Jeśli to nie miłość to jak ona ma wyglądać ? nie było dawniej takiej co zakręciła mną do tego stopnia . ( x2 )

"

Żeby śmigała z uśmiechem jeszcze?

Nie czas chociaż oczami świecę i udaję, że mam hajs

Chłopak one kochają tylko jego smak

Przecież kiedyś wystarczyło mieć jakiś spoko dres, na kino i na browar

Dziś te lepsze dziewczyny chcą się wozić w tych lepszych samochodach

Chcą wygodnie żyć i już coś planować

Chcą byś ładnie wyglądał i dbał o siebie, uczył się i pracował

I zabierał je na każdą filmowa premierę

Chwila, chwila ja tylko śmigam po klubach

Nie czas, chociaż oczami świece

I udaje że mam hajs, chłopak

One kochają tylko jego smak, przecież

Kiedyś wystarczyło mieć jakiś spoko dres, na kino i na browar

Dziś te lepsze dziewczyny chcą się wozić w tych lepszych samochodach

Chcą wygodnie żyć i już coś planować

Chcą byś ładnie wyglądał, dbał o siebie

Uczył się i pracował i zabierał je na każdą filmowa premierę

Chwila, chwila, ja tylko śmigam po klubach

te sześć strun,nadawało temu sens już

pierwszy wers,dziesięć razy zmieniany

i nawijanie w kwadracie,tylko ona i te cztery ściany

dalej...gra ,dalej pisze te teksty

walczy nieustanie,by być jeszcze lepszą w tym

zalicza progres, wciąż mówią rób to dalej

przybij piątke, łap się tego co jest ważne

2012 pierwszy projekt, taki większy

i może dzisiaj ten rap dla niej,to całe życie

I nie zwalaj winy na babilońskie psy

To, że wleczesz się zwykle w ogonie

Temu winien jesteś przede wszystkim ty

Biją dzwony w południe w kościołach

Lepsza władza walczy o coraz lepszy plon

W ciemnym kącie się chowa paranoja

I to ona szczerzy zęby, a nie wielki Babilon

Chcę powiedzieć coś o tej walce

O lepsze jutro żmudnych zmaganiach

Naucz sie wreszcie, brac z zycia lekcje bo wlasnie ono daje Ci ich najwiecej,

Czerp nauki i codziennie pruboj zmieniac sie na lepsze, bo czas mija, Naucz sie rozwijac a nie sie zabijasz walac w nos co noc zamiast wychowywac syna, bo to rodzina nie proch ani kasa ma stac na pierwszym miejscu w hierarchi twoich zasad, naucz sie dziekowac i przepraszac, bo coraz mniej ludzi uzywa tych slow w tych czasach, naucz sie wybaczac szanowac brata bo nie jeden w ogien skoczyl by za toba, naucz sie byc soba nie zaleznie co inni robia, ty rob swoje i idz swoja droga, z uniesiona glowa w tlumie naucz sie kochac bo to tez trzeba umiec, rozumiesz czy trudno Ci to wszystko pojac nic nie osiagniesz ciagle w miejscu stojac, buduj progres nie popadaj w depresje a jak jest git to najbardziej ciesz sie, lecz naucz sie nie przesadzac z zachwytem bo nic co jest cudowne nie trwa cale zycie, jesli tak uwazasz to grubo sie mylisz, bo w zyciu wszystko moze sie popierdolic w jednej chwili. Naucz sie debili ignorowac, w kazdej trudnej sytuacji twarz zachowac, zawsze kontrolowac nerwy naucz sie przegrywac bo zawsze znajdzie sie lepszy i madrzejszy, chyba tlumaczyc Ci nie musze ze tak samo jak ty ja caly czas sie ucze, i nie jestem zaden kurwa znawca, Arson prosty chlopak Odglosy Miasta.

Naucz sie oceniac ludzi po ich wnetrzu a nie wygladzie, rob to madrze a zarazem rozsadnie oraz musisz pamietac ze trzeba uwazac bo latwo kurwa sie przejechac, dla tych prawdziwych badz prawdziwy a falszywa kurwa dla wszystkich kurew falszywych. Naucz sie nigdy swoich zasad nie lamac, nie sugerowac sie innymi trzymac swego zdania. Ja nie zabraniam Ci nic a tym bardziej nic nie karze bo to zadna sztuka, prawdziwa sztuka jest nauczyc sie ludzi sluchac, a nie rozliczac ich z bledow i pouczac, wiec sluchaj to ja tez chetnie cie wyslucham bo w tych slowach zawarta bezcenna nauka…

Naucz sie tak jak my brac lekcje z zycia…

Ale nie przynosi ulgi, choć czasem daje uznanie

To wszystko nic nie warte jak hit na lato

Liryka porywa serca lub tylko uzupełnia

Bit, ja mam go a ty

To mój hardcore, mój beef o lepsze jutro, za lepszy byt

Kiedy ja mówię Blask, wy mówicie Ulic

Blask ludzi co przeżyli trudy

Czemu tylko błędy mogą tyle nauczyć?

Przypominają blizny, nie zapominaj skuchy

To wszystko co mam tutaj nagle rzucić;

Albo plany w nie pamięć puścić;

Sam nie wiem jak o tym mam myśleć;

Co o tym mam już sądzić;

Tam większy hajs, lepsze życie, lepszy świat;

Opuścić kraj, do którego jestem przywiązany tak;

Tutaj jest jeszcze moja kobieta i cała rodzina;

A tam w sumie nic, to na życie na pół rozpina;

Nie wiem co mam zrobić kurwa, którędy pójść;

Smycz musi koniecznie też być

Bo bez smyczy inne jołjołki nie dadzą tobie żyć

Widzę ich, całą grupą pomykają

Szerokie bary, twardy krok w rytmie spierdalają

Rozprawiają, który lepszy, który ma lepsze ciuchy

Tacy twardzi, a jeszcze ssają palec do poduchy

Joł jołjołki czy to jakaś plaga, ja tu takie pytanie zadam

Joł jołjołki popatrz teraz taka moda, taka małolatów droga

Joł jołjołki czy to jakaś plaga, ja tu takie pytanie zadam

Ref. Oto Twój świat i Twoje dzieci,

To od nich panie taki bije blask, tak dobro

świeci.

Mogli wybrać zło lecz silni łaską Twą,

razem szli by lepszy tworzyć świat i lepsze dni.

3.Przemija czas, życie jako zimny głaz

toczy się wśród chłodu ludzkich serc.

Lecz gdy wiarę masz, to siły znajdziesz też,

aby żyć, by dla ludzi ludzkim być.

Ref.: Koniec z nami, wspólnymi chwilami

wszystko co dobre dziś skończyło się.

Upadliśmy razem a wstaniemy bez marzeń,

na lepsze życie, na lepszy dzień.

1. Jestem luzak, lecz nieśmiały

i nie jedne mnie kochały.

Zgrabne nogi, zgrabne uda

może właśnie dziś się zabujam.

Każdy z nas szansę ma

Na lepsze chwile, lepszy świat

Więc idę sama właśnie tam

By uwierzyć, że już nie ma nas

Wiem, że pora już iść

Tak ciężko unieść bagaże mych słów i lat

Masz marzenia, koniec pierdolenia

Wjeżdżam bez żadnych papierów, bez znieczulenia

Mówię o tym, lepszy świat, lepsze kłopoty

Nie trzeba bohaterów za sto złotych

Nie trzeba nam kurew, nie trzeba szuj

Zabrudzonych podwórek i chujowych maniurek

Nie trzeba policji, pod klubami bójek

Ref.

Nastąpił już ten czas, by zmazać zło z tych ran

by już nikt nie mówił mi że nie mamy żadnych szans

by móc uparcie biec, za dobrem które jest w nas

bo lepsi ja i ty to po prostu lepszy świat

Po cichutku krocze, mam w rękach oręż

chce poprowadzić armie tych którzy wierzą w słowo człowiek

zapomnijmy o tym, co zanieczyszcza umysł

jeśli nie jesteś jeszcze pogodzony z Bogiem

Oddaję ci mą duszę a z nią miłość bez granic, będę cię na zawsze kochał i zmienię zdania za nic. To uczucie we mnie płonie i nigdy nie przestanie na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie.

Kiedy jesteś przy mnie niczego mi nie trzeba mam wrażenie że trafiłem do siódmego nieba, bo tylko dzięki tobie naprawdę chcę żyć, zapomnieć o problemach w euforie się wzbić, to obłęd sercowy bez porównania z niczym, kiedy jesteś przy mnie nic innego się nie liczy, pragnę jedynie tego by na zawsze tak zostało, aby wszystko się udało to jedyne me marzenie, oddał bym co mam za jego spełnienie niech raz po mojej stronie stanie przeznaczenie.

Ref. x 2

Oddaję ci mą duszę a z nią miłość bez granic, będę cię na zawsze kochał i zmienię zdania za nic. To uczucie we mnie płonie i nigdy nie przestanie na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie.

Za każdym razem gdy się spotykamy mam wrażenie że me życie jest usłane różami. lecz kiedy nadchodzi pora rozstania pojawia się ciemność co piękno pochłania, cały czar pryska, lepszy świat znika, barwa szarości przez wszystko przenika, czuję wielką pustkę gdy cię przy mnie nie ma, to nie są złudzenia ani żadna ściema, tak zawsze się dzieje bo działasz jak narkotyk jak najwspanialszy w świecie środek złoty, jedne lekarstwo na wszystkie cierpienia kiedy jesteś przymnie świat na lepsze się zmienia, tylko do ciebie należy moje serce, chciałbym być twym dżinem lecz nie zmieszczę się w butelce. Miłość uskrzydla, uczy latać, za tobą pójdę w ogień lub na koniec świata.

Ref. x 2

Oddaję ci mą duszę a z nią miłość bez granic, będę cię na zawsze kochał i zmienię zdania za nic. To uczucie we mnie płonie i nigdy nie przestanie na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie.

Prosto z mostu: Krzywy zrobił to po mistrzowsku. Rozwiał rozkus, zwątpienia dał obraz. Teraz to norma- za to Brachu, piątka. To był low punch dla podziemia- siema! Teraz każdy z nas- limit to wolny; każdy jakoś żyje : praca i hobby. Loty zmieniliśmy na te poważne. Pamiętam to, i to jest ważne.

Ref.:Piątka. Siema. Brachu, piątka. Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół. Piątka (siema, siema). Brachu, piątka! Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół.

2.Swoją drogą, każdy z nas idzie. Tu dobrze- nigdzie. Wspominam swoje życie, utrwalam to na płycie. Cofam myśli, skupiam się, wchodzę. Życie czasem każe nas zbyt srodze. Płyn niepowodzeń, ale co z tego? Jak zaraz idę, spotykam zioma: Piątka, brachu. to dla Was, o nas. Słów przebieram w słowach, kontynuuję, to co kiedyś się zaczęło. Koniec, uwieńczę dzieło. W przyszły dzień z nadzieją. Na pewno- nie ma ideału, nic bez skazy. Zamiast coś zrobisz, zastanów się dwa razy! Zanim coś zrobisz, stwórz własny azyl. Rysy zmęczonej twarzy po tak wielu przejściach . Ze mną przyjaciół cała reszta, fałszywych skreślam. To najważniejsza kwestia. Decyduję przecież o nas . Dobrych wyborów dokonam, to mocna strona.

Ref.: Piątka. Siema. Brachu, piątka. Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół. Piątka (siema, siema). Brachu, piątka! Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół.

3. To się już ciągnie parę ładnych lat. Fabuła, Deficyt, PWR skład, a jak! Znasz ten rap, nie z opowieści bez praktyki, lepsze wyniki , co raz lepszy statystyki. Wnikliwi dojdą o czym mówi dziś na bitach cała ekipa, ta płyta..- Białystok wita! To ta technika, nad która pracowałem lata, Krzywy pomagał. Składał, potem wydawał. Część już odpadła, ułamek tragizmu na scenie. Co najbardziej cenię?- podziemie, tego nie zmienię. Ustalone cele, historie, które nie mijają, a dobre chłopaki drugą płytę nagrywają, w założeniach wytrzymają, bo to co jest nie zaginie, czas płynie.. a ludzie pozostają w tyle. 1.Piątka brachu, piątka! Siema, pozdro. Siema Krzywy, Poszwixxx, Konrad. Siema Hormon! Mamy tu za sobą te pierwsze brzmienia, uderzenia rymem, moc nagrywek. Północny wschód- wtedy każdy płynie, wtedy serce dobrze bije, wtedy żyjesz. Pamiętam ugięta w czasie perspektywa- PWR- jedno wiem: nagrywam. Prosto z mostu: Krzywy zrobił to po mistrzowsku. Rozwiał rozkus, zwątpienia dał obraz. Teraz to norma- za to Brachu, piątka. To był low punch dla podziemia- siema! Teraz każdy z nas- limit to wolny; każdy jakoś żyje : praca i hobby. Loty zmieniliśmy na te poważne. Pamiętam to, i to jest ważne. Ref.:Piątka. Siema. Brachu, piątka. Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół. Piątka (siema, siema). Brachu, piątka! Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół.

2.Swoją drogą, każdy z nas idzie. Tu dobrze- nigdzie. Wspominam swoje życie, utrwalam to na płycie. Cofam myśli, skupiam się, wchodzę. Życie czasem każe nas zbyt srodze. Płyn niepowodzeń, ale co z tego? Jak zaraz idę, spotykam zioma: Piątka, brachu. to dla Was, o nas. Słów przebieram w słowach, kontynuuję, to co kiedyś się zaczęło. Koniec, uwieńczę dzieło. W przyszły dzień z nadzieją. Na pewno- nie ma ideału, nic bez skazy. Zamiast coś zrobisz, zastanów się dwa razy! Zanim coś zrobisz, stwórz własny azyl. Rysy zmęczonej twarzy po tak wielu przejściach . Ze mną przyjaciół cała reszta, fałszywych skreślam. To najważniejsza kwestia. Decyduję przecież o nas . Dobrych wyborów dokonam, to mocna strona. Ref.: Piątka. Siema. Brachu, piątka. Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół. Piątka (siema, siema). Brachu, piątka! Za tamte nagrywki, na bicie słowa, piątka (siema, siema). Piątka brachu! Za tamte akcje, za ziomów, za przyjaciół.

3. To się już ciągnie parę ładnych lat. Fabuła, Deficyt, PWR skład, a jak! Znasz ten rap, nie z opowieści bez praktyki, lepsze wyniki , co raz lepszy statystyki. Wnikliwi dojdą o czym mówi dziś na bitach cała ekipa, ta płyta..- Białystok wita! To ta technika, nad która pracowałem lata, Krzywy pomagał. Składał, potem wydawał. Część już odpadła, ułamek tragizmu na scenie. Co najbardziej cenię?- podziemie, tego nie zmienię. Ustalone cele, historie, które nie mijają, a dobre chłopaki drugą płytę nagrywają, w założeniach wytrzymają, bo to co jest nie zaginie, czas płynie.. a ludzie pozostają w tyle.

Na świecie jest wiele smutnych dzieci los może szanse im dać.A wtedy na niebie słońce zaświeci.a my śpiewamy dla nich dziś tak.

Ref.

Podaruj im słońce które świeci.radosne dni które mogą mieć.cieszy sie świat kiedy sieszą sie dzeci.Ty także możesz radość im dać.

2.

Chciałbym byś mógł dzieciom dać nadzieje.na lepszy świat lepsze dni.uśmiechnij sie potem dodaj rękę.niech spełnią sie ich, marzenia i sny.

Ref.

Podaruj im słońce które świeci.radosne dni które mogą mieć.cieszy sie świat kiedy sieszą sie dzeci.Ty także możesz,radość im dać.{2 razy}

Ref.

Podaruj im słońce które świeci.radosne dni które mogą mieć.cieszy sie świat kiedy sieszą sie dzeci.Ty także możesz,radość im dać.{2 razy}

Niepewni co się zrodzi z nich

Z biegiem dni.

Czekając na pomyślny wiatr

Chowamy w sobie wzruszeń ślad

Na lepsze czasy, lepszy świat,

Lepszy świat.

A codziennie obok nas

Stracony płynie czas...

Z bagażem niepotrzebnych trosk

Człowiek zdominowany jest przez zło, atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami, a diabeł knuje znowu coś między nami, na planecie Ziemia przetwa ten z układami. France ou Pologne taka sama presja taka sama broń, między nami dłoń, prawdomówność. Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość. Nie bój się zmiany na lepsze

Refrain x 2 (Davy)

L'homme, domine par le mal, Athmosphere de guerre entre un etat et une jeunesse antisociale Polska Francja les memes pressions de ceux qui tiennent les rennes Et m'enseignent: pour une vie meilleure ne compte que sur toi meme

(Sokół)

Nie skończy się świat, jeśli ty się skończysz, ale będzie coraz gorzej jeśli sam się pogorszysz. Mówię to do siebie codziennie - będzie lepiej jak na lepsze się zmienię. Ilu klnie, że jest źle i dalej brnie, zwinięte banknoty, sto złotych, dziury dwie, Absolut, XTC, 1, 2, 3 czy to świat jest zły czy ty? Rozejrzyj się co człowiek robi, a teraz spójrz w lustro i to powiedz człowiekowi. Dziecko się rodzi i chłonie cały ten syf zbudowany przez ludzkie dłonie. Później w tym utonie jak nie ma dobrego wzoru, z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż mam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę. Wszystkiego najlepszego dla całego ZIP i ty też trzymaj się.

Refrain x2 (Davy)

(Mehdi)

J'maintiens l'idee qu'la plume reste plus forte que l'epee Dans une voie qui n'est pas la mienne j'persiste a dire amour et paix N'aie pas peur de changer en mieux,vieux ne reste pas mauvais Pour les gens que tu connaissait avant d'apprendre le mal en exces Le respect, c'est tout ce qu'il te restait La famille,les amis a present tout ca c'est en aller Par manque d'amour egoiste que tu n'a pas su leur donner, Pour toi plus facile d'etre hostile que de belles paroles a donner, Abandonne,pour tout recommencer du bon cote , Ca te coute rien d'essayer juste une O D de volonte Depuis la nuit des temps par l'mal l'homme est domine A ce dernier de trouver la faille et de l'eliminer

Polska Francja ten sam ból

Ci sami przegrani, co wierzą w przyszłość z tarota, nie ja

Nie znam jutra, nie miej mnie za proroka

Popatrz w przyszłość tylko nie zgaduj jej

Bo nigdy się nie dowiesz co przyniesie nowy dzień

Nowy sens, lepszy świat, lepsze życie, nowy ład

Każdy z nas i tak lepiej wie na co go stać

Nie chodzi o hajs, liczy się fakt by nie było wstyd

Zrób wszystko, żeby jutro było dużo lepsze niż dziś

Lepsze niż ty, w końcu to wiele lepsze niż nic

Nie znam jutra, nie miej mnie za proroka

Popatrz w przyszłość tylko nie zgaduj jej

Bo nigdy się nie dowiesz co przyniesie nowy

dzień

Nowy sens, lepszy świat, lepsze życie, nowy ład

Każdy z nas i tak lepiej wie na co go stać

Nie chodzi o hajs, liczy się fakt by nie było wstyd

Zrób wszystko, żeby jutro było dużo lepsze niż dziś

Lepsze niż ty, w końcu to wiele lepsze niż nic

To jest problem i czy mam jego zostawić?

Koronacja w telewizji w każdą estetykę trafia

To pytanie jest poważne - Czy już światem rządzi mafia?

Czy tylko jego częścią, ale mniejszą czy większą

I czy lepszy jest kamuflaż gdy technikę mają lepszą

Bowiem nie ma lepszych źródeł niż publiczne są pieniądze

Który mądry gangster by przepuścił lada taką okazję

Się widownią nie krępuje tylko leci kodem nowym

Polityczno zawodowym, i się, kurwa, czuje zdrowym

Uśmiechnij się do mnie choć raz (2 x)

Na niebie znowu barwna tęcza lśni

Po każdej burzy pogodne przyjdą dni

Słoneczny blask na nowo da nadziei głos

I wiarę w lepsze jutro, wiarę w lepszy los

Przeminie wszystko to, co było złe

Gdy jasnym słońcem zabłysną oczy Twe

Gdy mnie z ufnością delikatne dłonie dasz

Gdy słodki uśmiech rozjaśni twarz

trochę zazdroszczę, bo też bym chciał mieć lepsze miejsce.

Ale nie zabrałbym komuś - nie jestem zawistny,

myślę o innych, chuj przy tym z mojej krzywdy.

Długo czekam i czekać będę dalej,

na lepszy los, na lepszą z życia alej.

Nie dam się, nie poddam, nie stanę,

bo chociaż jest ciężko, to nie będę chamem.

Trochę boli czasami, gdy zyskuje przyjaciela,

a mnie interesuje rola głównego bohatera,

Wolisz pisać dla grupy czy mieć groupies?

Wiesz, fanów nie kupisz, ja czuję ucisk

To chyba wirus, lecz antywirus milczał

Cisza gdy pytałem czy coś się zbliża

(To prośba o lepsze jutro, jutro, o lepszy czas)

Chciałbym to wyważyć, poznać was z twarzy

Tych co na serio i tych co kiepsko

To jest trudne jak zmienić przeszłość, zrozum

Dziś mam czelność na tyle, by odebrać wam berło

Czy mam siłę w sobie, by gonić marzenia,

czy może marzenia gonią mnie?

Wiesz, chwila zwątpienia zdarza się najlepszym,

co Ci będę pieprzyć, wierz mi, każdy chce być lepszy.

Lepszy samochód, lepsze wykształcenie,

nie zawsze marzenia opierają się na cenie.

Tego nie zmienię, weź nie bądź głupi,

prawdziwe marzenia możesz osiągnąć, a nie kupić.

Weź się nie upij i w tym wszystkim nie zatrać,

Czy on ma się w co ubrać co zjeść gzie spać

Zmuszony by kraść

Żeby zaspokoić głód

Odrzucony przez rodzinę swą i przez naród

Codziennie modli się o lepsze dni o lepszy byt

Żeby już nie musiał chodzić głodny

Jego modły

Jednak nie zostały wysłuchane

Spełnienie w życiu nie zostało mu dane

nie płacz chłopaku, ostatni będą pierwszymi,

mówią że szmal tego świata panem cię uczyni,

powiem warto być skromnym, pojebańcom czacha dymi,

ważne by trzymać z tymi, którym nie odbije palma,

przez kupno lepszej fury, gdy wjeżdża lepszy szampan,

dla fejków pogarda, to niepisany standard,

ważne by poza rapem mieć drugie życie, prawda

Ref.

Aż chce się żyć, chcę się żyć,

Szybki pieniądz gorący szybcy wydawacze zarobkowi freestylowcy

Z czasem stajesz się bardziej dorosły i albo chcesz odbić

Albo to drążysz ja robiłem hip-hop bo sam chcialem go słyszeć

I Bóg wybrał za mnie zarobek choć nie duży sam przyszedł

Teraz wciąż zabijam cisze i im lepszy sie staje tym lepsze mam życie

Nie chodzi tu o bycie na szczycie to pierdolę szczery hip-hop za niego

Biore dole nie robie z siebie przy tym idioty jak nie którzy

a Ty użyj jeszcze kilka joł bans jak biały murzyn bans

Tylko skąd brać hajs ?

wśród barw sprawiających radość i cierpienie

raz masz opcje na odcień szary

zakładasz wnet różowe okulary

złoty napój szereg dragów zielono-biały

dla lepszego smaku, kontrastu, na lepszy nastrój

masz tu melanż kolory się pomieszały

nieraz niejeden mięczak

którego wciągnęła sztuczna (?)

ostro widział wszystko, szybko

tylko te prawdziwe

1.Wkurwia mnie to, że traktujecie się jak zdobycz, wiesz?

Jesteś facetem, a nie wielorybem z wody, znów dajecie mi powody,

żebym stanął tu i beształ dzieląc kobiety na sztuki, a facetów na ciasteczka,

Naturalna selekcja ten lepszy ta lepsza, twoja ex jest głupią kurwą?

to twój mózg to sieczka szanujcie się wzajemnie no bo miłość jest piękna

choć czasem boli no i żal ściska serca, to twoja pierwsza?

człowieku nie ostatnia najczęściej w filmach od razu na tę jedyną trafiasz

Oczywista prawda nie owijam w bawełnę , jestem mistrzem w tych tematach,

chyba coś we mnie umarło, (wiesz) wulgarnie zdechło

a z resztą, dla Ciebie to kilka minut płaczu

najebany król zatacza się w zrujnowanym pałacu

na nieskończonym kacu, znowu błagalne wersy

popatrz mnie, jestem tu i mógłbym być chyba lepszy

chuj w sumie ze mną, wygrywa pragmatyzm

we własnej dumie żrecie moją rozpacz na raty

i chyba mało wiecie, tak wnoszę to po bluzgach

nie oceniaj mnie, każdemu inaczej odkurwia

Totalne zero, przez co dostawałem w dupę.

Byłem społecznym wyrzutkiem, pierdolonym lizodupem

Wszystko ma drugie dno, pobłogosławię cię butem

Rozkurwię twoje życie, zrobię mega porutę.

Jesteś lepszy ode mnie? Stul lepiej pysk kurwo.

Pierdolisz o normach, wjebię ci ryj w gówno.

W przeciwieństwie do ciebie, własna filozofią jadę,

Mogę zesrać się na krzyż i obrzygać twoją flagę.

A ty dasz temu radę? Przełkniesz tę zniewagę?

Mam chorą banię, bo nie daję za wygraną?

Powiedz będę prawdziwy kiedy znajdą mnie rano

Na łóżku utopionego we własnych rzygach

Młodzież potrzebuje kultu, więc się małym dzieciom przydam chyba

I nie rozstrzygam wiem, że sam nie byłem lepszy

Ale z perspektywy lat boli mnie jak ktoś tak pieprzy

Że podoba mu się to co drugi ma do powiedzenia

Pod warunkiem, że kurwa nie zmienia linii frontu

Bo gdy leje się krew to wtedy jest w porządku

Nie dajcie zrobić z siebie klonów, jebanych kukiełek

Bądźcie ludźmi, a nie ułomnym, systemu dziełem

Wszyscy piękni, wszyscy ładni, wspaniali i układni

Nigdy taki nie będziesz, jeśli nie czytasz Claudii

Nigdy nie będziesz lepszy, od dworcowego brudasa

Jeśli spodnie masz z bazaru, a nie sklepu adidasa

Sklepy nie dla idiotów, a idioci w nich kupują

Bo choć obok jest taniej, reklama się sugerują

Można wam wmówić kurwa każde jebane kłamstwo

kurwa dłużej czekać tu się tłamsi człowieka

piewcy miłości bliźniego a działają jak bezpieka

za twojego życia zwołają sąd ostateczny

przyznaję się bez bicia nienawidzę jak tak pieprzysz

jeden od drugiego lepszy. Polak równa się katolik?

drogi panie wszechwiedzący, pan się lepiej odpierdoli

własne dzieci wytresować przecież muszą być posłuszne

ale komuna to ""zło"" no kurwa, zaraz wybuchnę

tak, czepiam się i co dalej nazywam błaznem

co Cię niszczy oszukuje i wpierdala na mielizne

mówisz bez ciśnień, inaczej to się nie da

tematu liźniesz jak Ci, wiesz, zabraknie chleba

w oczy zagląda bieda, weź ideały sprzedaj

chłopczyk po sądach biega, a lepszy kolega

nie spieprzył sobie życia,bo miał w dupie własny honor

z kim trzeba było sypiał i nie obcy mu był donos

robi kariere ponoć, zapracowany co noc

intelekt, pasja, łomot, zapłacą karę słoną

nie pouczaj mnie , stul ryj, dawno nikt ci nie wykurwił ?

bo nie mam już sił, nareszcie, tak dobrze weszła

kiedyś byłem inny na ludzi wpływ mają miejsca

powiem Ci od serca, że nie widzę tu perspektyw

tylko czy inny kraj naprawdę byłby taki lepszy

egocentryzm, kłamcy, szmaty, fałszywi święci

sam zobacz że wszyscy jesteśmy przeklęci

nie chce już więcej słuchać waszych kazań

naprawde nie będzie mi nikt nic doradzał

Dźwięku będę obnażał wasze słabe strony

Mit jakiejkolwiek sceny został doszczętnie spalony

Farmazony pierdoli jeden z drugim zakompleksiony

Coś tu jebie w chuj 38 stopni czarny strój

Czujesz się lepszy od innych walisz jak dworcowy luj

Zabieraj stąd swoje jebane gontyna kry

Urodziłbyś się trochę wcześniej to w rowie byś gnił

Nie czcił reprezentantów SS syczących żmij

i prawą rączką machał, gnoju chuj ci na ryj


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga