Alfabet słów:

Słowo Nieniec w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery N: napęd, naklejka, Nikaragua, Nastula, nieroba

Kto w Polsce śpiewa o Nieniec ? To między innymi Ad.M.a, Ada Fijał (Madam Retro), Adrian MTK. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Porą jak ta trzymam się baru

dobrze mnie znają fani skandalu

Ciągle mnie łakną i pożądają,

ciągle ich kusze nagością raju

Daje im dłonie, nie całe ciało

Oni ściskają, głaszczą, muskają

Ja się uśmiecham zbyt śmiało? (śmiało)

Niczym Eduoard Menet przy śniadaniu

W litach me usta z ich się równają

W mych oczach chyba ognie są

Me ząbki niczym perły lśnią

A wargi moje drżą jak płatki róż

I żadna nie całuje tak

I żadna nie miłuje tak

Nie pieści tak

Jak ja do świtu zórz

Choć wrażeń już doznałeś moc

dobrzez znanego typa, mówi to na stówę on.

Teraz jesteśmy kwita, wychodzi drzwi zamyka,

szara rzeczywistość wita z wolnością się mijasz,

kochająca dziewczyna powiedz ile wytrzyma,

moja nie cały rok, popełniłem ten błąd.

I odczułem na swój skórze, wnioski z tego wyciągnąłem

i nie będę żyć tak dłużej, nie.

[Arturo JSP]

Nawet w najgorszej chwili nie dopuszczał takiej myśli,

Złoto cenniejsze, nie kupione

I co tu zrobić mam

Jak zabiją Cię strach

I gdy niema już jasnych dróg

Gdy gaśnie całe światło

Gdy zabija nas i wszystko

Wszystko wszystko

Co jakąś wartość ma

Strach strach strach

Nie ma Kazimierza

w Gdańsku ani w Łodzi

Kiedyś prawie miasto dzisiaj prawie wioska

Nie zupełnie swojska

Nie całkiem krakowska

Na Krakowskiej, Ty...

Tyleśmy tu czasu razem przepędzili,

Że Cię przypominam sobie w każdej chwili

Na każdej ulicy i przy każdej bramie

radością swej melodii ozdabia los człowieczy.

Jest lekiem na zgorzknienie, uśmiechem ciepłym losu,

codzienną nową szansą by mogło dojść do głosu

to, co jest w nas najlepsze, a zatem mocno wierzę,

że sprawi, że śmierć nawet nie całkiem nas zabierze...

Jest dla mnie całym niebem

Cała ziemią jest też ona

kiedy włosy jej lekko opadają na ramiona

jej oczy tak głębokie można by sie w nich utopić

patrze na nie całe życie nadal nie wiem co mam zrobić

jej usta promienne kiedy mówia do mnie czule

ani świat ani czas juz nie obchodzą mnie w ogóle

dziękuje za nią Bogu, że spotkałem ją na drodze

życie stało się lżejsze nie mam kuli już przy nodze.

A jeśli bzy już będą, to bzów mi przynieś kiść

i tylko mnie nie całuj i nie broń, nie broń iść.

Bo choć mi wrosłaś w serce, karabin w ramię wrósł

i ciebie z karabinem do końca będę niósł.

To wymarsz Uderzenia i mój i mój i mój

w ten ranek tak słoneczny piosenka nasza brzmi

Były prawdy,

choć nie całe,

z nich już siebie ,

nie poznaje.

Między nami oszalałem,

więc nie próbuj mnie,

Jak deszcz, deszcz, bijący o szyby

Ten sen zły, on tylko się przyśnił

To deszcz, deszcz, to wszystko wymyślił

Ten płacz, płacz, to wszystko na niby

Jak deszcz, deszcz, nie całkiem prawdziwy

A jednak przestanie i skończy się wreszcie

Ten deszcz, deszcz o szyby

Ten deszcz w obcym mieście

Mój pokój w hotelu ma numer czterdziesty

Nic nie jest takie jak przedtem,

A my jak ze skał.

Powstrzymać zmierzch na zawsze chcę.

Zanim dobre i złe między nami zacznie sobą się nudzić.

Nie cały cza, jest nasz, jest nasz

Nie cały czas, rzeki czasu płyną nieprzytomne

A my ich bez szans

Najtrudniej być i mieć to o czym śnimy

Kiedy chwile, które nigdy nie wrócą

Nowy rok, zupełnie nowy rok

ulepmy go jak wosk, jak wosk.

Nowy rok nadjeżdża bielą pierwszej sanny

jeszcze do nikogo zaadresowany.

Jeszcze w swe ramiona wziął nie całą ziemię,

jeszcze pod jodłami stary niedźwiedź drzemie.

Jeszcze świat ma prawo wypić łyk szampana

droga jego nie jest zapisana.

Jeszcze nie dotknięta jak ten świeży śnieg –

każde chwile każde słowa

i każde myśli w tekstach zapisane

te wszystkie uczucia które serce mieści

jest ich tak wiele że nie da się ich streścić x3

Mam własne cele nie całkiem do spełnienia

tylko z Tobą i tylko dla Ciebie

czuje smak twoich ust po ostatnim pocałunku

czuje twój dotyk na moim brzuchu

czuje brzmienie w sercu kiedy jesteś ze mną

I niech w chlanie nie pociągną go chłopaki

Gośka chce mieć boazerię, wierci dziurę w brzuchu

Swego męża więc ponagla by podtrzymać się na duchu

Sprawdza wzory na kafelkach, wybiera glazurę

Praktycznie, lecz nie całkiem bez luksusu

Sens przez palce tu wycieka, bo tu wszechświat się obraca

To co miało być harmonią, kończy się płaczem

Jacek oddał jej swą rękę, co ją ucieszyło wielce

Lecz się nagle dowiedziała, Jacek innej oddał serce.

że to twój fach, twój zawód i nic więcej

gdy płacą ci to bierz i patrz czy gość

nie wiem już dlaczego nagle w twarz

krzyknęłam ci że ciebie tak nie znoszę

że masz mnie wziąć, że nie całować masz

że chcę być twoja, że musisz, że cię proszę

bądź zdrów mój mały Gigolo

to może lepiej tak a może źle

bądź zdrów mój mały Gigolo

Pamiętam 1 września, metr dwadzieścia, kucyki małe dwa.

Wielkie książki, linijki, kolorowe kredki - to właśnie cała Ja.

Z uśmiechem od ucha do ucha biegałam i nie wiedziałam, że

To kawałek mego życia, mój drugi dom, to moja rodzina mój seeen (to moja rodzina).

Cieszę się, że chodziłem do szkoły tej.

Dostałem swoją szansę i nie zmarnowałem jej,

nie szepczę, nie rozmyślam

niczego nie wymyślam

niczego nie roztrząsam

nie pragnę, nie odtrącam

nie pieszczę, nie całuję

w nic się nie angażuję

nie kocham, nie zazdroszczę

o nikogo nie proszę

nikogo nie poznaję

Nie całuj mnie, to zbyt łatwe, tylko całować...

gdzie dawne czyny dla heroiny gdzie te krainy bezpowrotne

Gdzie tętent kopyt, trupy na kopy, porwani łopoty, cwały lotne

Dziś już dla dam świat nie ten sam

Tylko tekst, jeszcze tekst nam pozostał,

Nie oglądaj się za siebie - bo zły to znak ,

I koniczynkę ponieś w dal .

Zbieraj wszystkie swoje wiersze ,

Ostatni napisany list .

I proszę już nie całuj mnie - bo zły to znak ,

I koniczynkę ponieś w dal .

Życzę ci szerokiej drogi

Wiatrów w plecy jasnych gwiazd

Nie oglądaj się za siebie - bo zły to znak ,

Może pożałuje

Ref.

Lepiej było, Lepiej było nie czarować

Lepiej było, Lepiej było nie próbować

Lepiej było, Lepiej było nie całować

Powiedz , że, Powiedz, że kochasz mnie

Poleć piosnko w obce kraje

Gdzieś nad Wisłę ponad gaje

Tam dziewczyna tęskni, płacze

Dwie ręce miał i dwie nogi

Miał także on coś takiego

Dziewczęta bały się tego

Zawsze to ze wstydem chował

Nigdy też panien nie całował

I był tym bardzo zmartwiony

Nie mógł sobie przez to znaleźć żony

Śpiewaj hop, śpiewaj hej

Bądź wesoły i się w życiu zawsze śmiej

1. Nie zawsze jest tak, jakbyś chciał.

Nie zawsze można dostać wszystko,

Nie zerwiesz każdej z gwiazd.

Wybierz właśnie tę jedną.

Coś ciągle jest nie całkiem tak,

Coś znowu stoi ci na drodze.

Już taki jest ten świat, jedynie Bóg to odpowiedź.

Ref: Jeśli chcesz odnaleźć siebie

Jeśli w głębi serca wiesz i naprawdę chcesz tak bardzo

Kryje swoje łzy,

I nie wierzy już nikomu,

choćbyś to był ty.

Nie dostaje kwiatów,

ani nikt jej nie całuje ust.

Refren:

Co powiesz o miłości,

Takiej kobiecie, która życie zna.

Cokolwiek byś powiedział,

Za dużo ram, daremny stan.

// Powiedz na ucho mi, że nie znaczę nic.

Czuję przy Tobie presję mówienia o sobie,

Czuję, że się mylę.

Zapalę światło, gdy zaśnie cały świat.

Nie pytaj o resztę, nie pytaj o więcej.

Zaciągnij się sercem.

I wyrzuć jak peta mnie.

Piję za dużo coca-coli.

Nigdy nie myślałem, o tym czy masz racje.

Ja po prostu byłem.

Amputuję sobie Ciebie.

Tak będzie dla nas lepiej.

Pożądanie ciała, nie całości, ogranicza obszar widoczności.

Nie, nie mów nikomu jak się czuję o czym myślę.

Uwaga samotność, rejony niebezpieczne, mam plan

Zagubić się w tym mieście.

Wszystko się dzieje, bez pozwolenia.

a pasją będą spotkania służbowe,

muszę to skreślić od razu

to nie moja droga,

czy ja bym do nich pasował,

proste że nie, cały czas szukam patentu młoda,

na to żebym się nie denerwował, bo jutro,

co ma mi przynieść nadzieje, przynosi chemie

oraz pok***ienie , czuje się jak jeniec na obcym terenie,

któremu zostało wierzenie w przeznaczenie

Nad nami niechaj płyną,

Niech płyną, niech płyną.

Bo w naszej ferajnie przyjęte jest

Zabawić się fajnie i śpiewać też.

I w tym jest właśnie cała rzecz

Że wszystkie smutki idą precz.

Jesień, jesień, na polach rozwiesza mgły,

Wrzesień, wrzesień, kasztany sypie jak łzy.

Zaśpiewał ptak wtulony w słoneczny krąg,

Ale ona mu nie dała....itd

Prosiłem ją dziś w pokoju

By mi dała, dała spać w spokoju.

Spać w spokoju, dziś w pokoju,

Nie całować się!

Ale ona mu nie dała,

Bo się taką samą mamą stała,

Spać w pokoju dziś w pokoju;

Chce całować się!

Gorzko, gorzko, gorzko

A ja przy ludziach się nie całuję,

Bo wtedy mięty z moją nie czuję

Gorzko, gorzko, gorzko

A ja przy ludziach się nie całuję.

Bo wtedy mięty z moją nie czuję

Ref:Przepraszałem wiele razy,

ale to nie było warte,

wiele razy Ci przyrzekłem,

że dobrze będzie już nam.x2

2.Gdy nie całuje Cię,

- przez długie dni,

gdy nie przytule się,

to źle jest mi,

zrozumiałem że,

płynie z Twoich rąk, a ja nie umiem się przed tym obronić

zamykam oczy w samotności i otwieram je co rano

też tak, smak porannej kawy już nie jest ten sam

Twoja połowa łóżka wciąż pusta jest

a Twe usta od dawna nie całują mnie

moja dusza artysty, moja dusza, gdy krzyczy

serce wypisuje rymy w te zeszyty

pozwól mi być przy tym, gdy potrzeba Ci mojej pomocy

nie odpychaj mnie daleko, bo nie pamiętam tu drogi

I nie mogę doczekać

kiedy zaśnie całe miasto

żebym mógł bez świadków

odlecieć stąd

Mam na sobie tylko skrzydła

ze styropianu

Jestem ciągle tu leje na twój Groove

Słowa są z ust twoje są z dupy

Tym razem to jest wrzuta nie z wrzuty

Jestem ciągle tu leje na twój Groove

Nie cały rok temu pisałeś do mnie chciałeś robić track'i

Cytuję ""Ej stworzymy taki drugi gramatik""

Nie rozumie skąd nagła metamorfoza

Może szkodzi ci ziom jakaś meta lub prozak.

Masz coś do naszych koncertów ?

Ref (x2) :

Masz kotku bardzo słodkie usta.

Będę całował twe usta.

Dziś zadziwiają każdego,

Kto tylko spojrzy na nie całować pragnie stale twoje usta

2. Tyle wdzięku w sobie masz

Jak nikt, to jest fakt

Niczym anioł w ludzkim ciele

zachwycasz świat,

Samo zło

Nie wiem jak wypowiedzieć to

Zachwyciło mnie samo zło

Samo zło

Naładowany nieznośnie całą noc nie spałem

Skąd się bierze tyle pozytywnych emocji

Skurwiele z podwórka znowu za mną wołali:

Ty debilu, idioto

Ale w oczy się boją

I

Oni myśleli, że już na okopach

Historii -- nogą tratują po chłopach:

I że jednego zabrakło szlachcica

W Ojczyźnie całéj...!

II

Amarantowa że zdmuchniona świéca;

Że nie zostało nic... tylko lewica.

A wiatr od Azji tętni i pośwista:

Do przodu ( OSWP feat. DKA )

Do przodu idź, niech będzie tak zawsze,

nie całe swoje życie opieram na rapie,

niech te teksty przetną cię jak rapier,

DKA, OSWP i jak jeden kartel.

Czasem problem tak przyciska, że nie wiesz, co masz zrobić,

czy poddać się od razu, czy się jeszcze zastanowić,

Może się przyjmę?

Przodem wysyłam czas

Wracam do siebie

Nareszcie do siebie

Z nie całkiem mądrych wojen

We własne ściany

Żalami paćkane

Słonawe, ale swoje

Przodem wysyłam czas ...

Jestem RPK żołnierzem wysłanym w podziemne zwiady

DDK poznaj moje zasady.

(DDK)

Jestem RPK żołnierzem wysłanym w podziemne zwiady,

nie całe 3 lata tata i zdążyło mi wejść a nawyk,

że nie trzeba siedzieć całe życie w rapie by go czuć

by z nim żyć, nim oddychać a lamusom w mordy pluć.

Czekaj wróć, wysłany jestem to was wytępię cwaniaki MC

nie mieszczący się ni chuja w pętle.

Może nie wszystko w nas już stracone

I nie całkiem pokrył nas lód

Może się znajdzie coś na obronę

Może nie w każdym kielichu żółć

Może nie całkiem ściemniło nas

Może jeszcze nie nadszedł czas

Temu założono kaftan bezpieczeństwa - haha

A tego odesłano do domu

Temu dano chleba i mięsa - hahaha

Ale nie chciał jeść

A ten krzyczał: nie, nie, nie cały dzień (3x)

A ten krzyczał: nie, nie cały dzień

Ten patrzył w okno jak w ścianę - hahaha

Ten widział to czego nie było

Ten zaś widział to co było

Otwórz oczy. Ja wbijam w ten bit, nie słyszysz nic, nie(niezrozumiałe), chociaż może to być syf bo wiem. Może nie widać progresu, ale spoko już skończyłem za mułami i szukam bitów na oko ej. Siemasz cioto albo siemasz hejterze. Nie wierzę w ciebie, ale uwierzyć mogę w siebie. Ziomki mówią, jestem niski to fakt. Dorosłem do rapu jak Onar i przewyższam was o kilka lat. To przenośnie, zdania i epitety. A ty nie, nie pomagasz mi uwierzyć w nie niestety nie. Zrozum, to nie jest zawód. To zajawka. Od zawsze. Otwieram oczy na świat i przyciąga mnie jak magnes. Powieki opuść, ale kiedy słuchasz sam w czterech ścianach bit rozjebie cie jak Kliczko. Uwolnij umysł na rap i otwórz oczy ona to nie cały świat i tak nie zapomnisz, co ty.

Weź otwórz oczy na swoje życie ziomuś. Ja znowu na tym bicie robię rap do mikrofonu. Ty chyba znowu zgubiłeś się gdzieś z przodu. Postaraj się to cofnąć, zacznij wszystko od początku. To ta muzyka, jest dla mnie całą prawdą. Jak dziś z Diamentem puszczamy to w nasze bielskie miasto. Jesteś hejterem, jak dla mnie tylko zerem. Nie musisz udowadniać, że jesteś zwykłym frajerem. Tylko w piekle poznasz moją kwestię. Na koniec ześlę jeszcze przysłowiowych siedem nieszczęść. Nikt cie nie zmusza do słuchania kawałków, dla mnie są one wszystkim, kocham życie przy mym majku (mikrofonie). Nie wiem jak ty. Mam patent na to życie, co tydzień idę w tango potem budzę się o świcie. Ty otwórz oczy, zobaczysz jak się miewam, usłyszysz tą muzykę, która płynie prosto z serca.

Otwórz oczy na ludzi, których kochasz tak po prostu. Rób wszystko prosto z serca żebyś jarał się jak w ogniu. Codzienne życie, ja w rapie mam nadzieję. Codzienne moje życie miłość, hajs tak się dzieje wiem. Nie pomoże mi wódka ni narkotyk, jednodniowy spokój mam to na co dzień wiesz o tym. Typowy diament, niby kurwa niezniszczalny. Obaliłem (niezrozumiałe) w skutek panny. Mówiła mi ostatnio jestem spokojny, może trochę za spokojny. Może zalejemy mordy i wyjdziemy znów jak co dzień. To moje życie lecz ucieka mi tak szybko jak te kartki w zeszycie. Szesnaście wersów jak osiem, osiem jak cztery. Godzina jak minuta, nie wiem co się ze mną dzieje. Będę już kończył bo nie mam na nic czasu znów. Otworzę oczy rano nie chcę widzieć nic już.

Weź otwórz oczy i spójrz na te ulice. Dlaczego człowiek niszczy i rozwala innym życie? Ja ciągle milczę i mijam się ze szczęściem. Dlaczego dalej gubię to co dla mnie najważniejsze? Trzeba stawić wszystkiemu czoła. Nie chować się dla innych kiedy ktoś o pomoc woła. Ja tak jak ty, zawodzę się czasami. Codziennie staram zmagać się z moimi problemami. Nigdy nie wracaj do tego co cię meczy. Weź podpal fotografie, wyrzuć do kosza jej rzeczy. Nie wchodź dalej, to bagno ciebie wciągnie. Zapomnij o złych grzechach pomyśl lepiej o swym losie. Nie płacz, bo tu naprawdę szkoda łez. Nie jeden ziomek odszedł by popatrzyć z góry wiesz? Mam duszy spokój i swój na życie plan. Zamykam oczy nie chce widzieć czy cały przetrwa.

Nie całuj zgago moich ust,

odejdź ode mnie, weź ten biust.

Ty bździągwo, wiejsko ladacznico.

Już każdy mioł cie w naszyj wsi

a ty się podlizujesz mi,

Dowód że słowianie znają tu się na rapie też

Nie wiesz skąd jestem, prędko tu mapę bierz

Polska, Elbląg tutaj wychowałem się, ta

I bardzo dobrze tu niunie są piękne

Na powitanie dają buzi, nie całuję ich w rekę

Nie mieknę kiedy widzisz w nas wroga

Synu znasz słowian? Dwa słowa

Gniew i duma, w nas oba

To moje serce, to nie głowa

Pod wozem kanał, na wozie banał rządzi

Rząd rzęzi, szarpie zwierz na uwięzi się

Szumi las, płynie czas, słowa płyną

Są, miną i mkną, obłoki płyną

Pod peleryną prawdy nie całkiem zmokną

Choć na początku i końcu jest samotność

Żeby dotknąć i poczuć, że sens

Doprawdy jest, liczy się gest po sam kres

Rwie rwetes, mój flow płynie jak Ganges

Każdego dnia wybieram mniejsze zło,

Choć dzisiejsze tło

Jest trochę inne niż to

Całkiem na początku,

Może nie całkiem w porządku.

Wiele wątków z biegiem lat w chuj się gmatwa,

Życia pułapka to jak ucieczka z Alcatraz.

Wiało sezonowo, zielono wiało,

Wiało na biało,

Pią Pią

tutaj jest betonowo

Pią Pią

a ty kiwaj głową

Z jednym miejscem jestem właśnie całym sercem

a tę produkcję nazywam dobrym ścierwem

jesteś kiepski więc zrób sobie przerwę

z takich jak ty czerpię energię

i z werwą pędzę miekkich męczę

TutaJ jest hip-hopowo

PIĄ PIĄ

TutaJ jest betonowo

PIĄ PIĄ a Ty kiwaJ głowĄ

Z jednym miejscem jesteM właśnie całym serceM

A te produkcje nazywam dobrym ścierwem

Jesteś kiepski.?Więc zróB sobie przerwę

Z takich jak Ty czerpię energię

I z werwą pędzę miękkich męczę

Tak sobie założyłem , czyste przyjaźnie i szczere

jak widzisz tu coś złego na afere jesteś celem

wieże że już żadna kurwa , nie będzie przyjacielem

nauczyłem się odróżniać tych prawdziwych , serce

dajesz to nie całe , gdy zaufanie małe , tak mnie życie

nauczyło poszanować co dostałem . do tej pory

świat się kręci i jak każdy zwariowałem

lecz to moje co widziałem , gdy mijam się z przypałem

to jest powrót do korzeni jak tych rymów na podcieniach

W poszukiwaniu szczęścia, odsłaniamy swoją karte

Zbieraj siły mordeczko, Dla Dobrych Ludzi Rap

Warszawski styl RPK, Miejski Sort, DDK

W poszukiwaniu szczęścia tam gdzie świat tak mały

Dom, wyobraź sobie czasem nie cały

Zło, spróbuj wytępić, przebić się przez to

Mephisto, DDK, bierz to /2x


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga