Alfabet słów:

Słowo Pacino w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery P: paparazzo, policzyć, praworęczny, piromania, Pentium

Kto w Polsce śpiewa o Pacino ? To między innymi Artur Andrus, Bob Dywan, DJ 600V. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

[Never Change Lovers in the Middle of the Night:]

Ale każdy dobrze wie, kto i z kim, i jak, i gdzie:

Że Jane Fonda ma wielbłąda, a Tom Cruise ma nowy wóz

Tony Blair przemycał ser, Edith Piaf pływała wpław

Al Pacino był dziewczyną, Depardieu podobno nie

La la la la la la la, la la la la la la la

La la la la la la la, la la la la la la la

Jerzy Stuhr rozplątał sznur, Wojciech Mann rozkręcił kran

U Pazury pękły rury, Ewa Bem rzuciła dżem

O eboli rzekł mandela

„To już lepsza jest cholera”

Chociaż Nelson już nie żyje

W niebie wciąż jabole pije

Rzekł raz również Al Pacino

Że on pija tanie wino

Nie zdobyła wszak Oscara

Żadna eboli ofiara

Jeśli zatem szukasz trunku

Sztuniu twój typ to pizdy plagiat

Bo on nie ma tej charyzmy jak ja moje flow czysta magia

Wiec chodź ze mną skocz po pracy na piwo

Ja z roboty wracam pod krawatem jak Zkibwoy

Będziesz się czuć jak u boku z Alem Pacino

I zabiorę Cie na loda nie kawę i kino

Ziom płonę, jestem bezsilny

Przy mnie kocioł w którym będziesz się smażył jest zimny

Zrób to wypierdol torbę w nos

By iść do przodu a nie zostać gdzieś w tyle

3.DMZ

A teraz tak na zwale,kurwa już nie czaje

Na bombie balet stale bo tak mają dranie

Jak Al Pacino wiesz nie brakuje mi manier

To ryje banie,wiem nakurwiam doskonale

Tu świat bez barier przez dupe szlak karier

Ej wy pizdy marne to zachowanie fatalne

Mi daleko jest do tego bo mam wysokie ego

Baggy Mass Denim bo nie śpiewamy falsetem jak Bee Gees

Robimy rap i po ubraniu już to widzisz

Wkładam na siebie to co daje moro sponsor

Albo wyglądam jak z Miami Don Johnson

Jak pies, ee, to może jak Al Pacino

Kobiety, wolę je rozbierać dziewczyno

Białe Airmaxy, dresy Lacoste

Miodowe Timberlandy, czarne sześć piątki

Miejski klasyk jak King Size Smokie

Liczę na globalny zasięg tych pierdolonych rapsów

Jarałbyś się nawet jakbym nawijał to po albańsku

Mam bomby atomowe, biorę twe miasto na cel

Say hello to my little boy, mów mi Enola Gay

Nie mam życia jak Carlito lecz czasem jak Al Pacino

Biorę sprawy w swoje ręce, daje wycisk sukinsynom

Żeby nie było zbyt miło, Ciebie też nienawidzę

Mam nadzieję, że te zwrotki zrujnują Ci dzień i życie

Dokładnie tak to widzę, bo to nie jest rap dla słabych

Czas pokaże, jak będą wyglądać nasze twarze, a bliznami się nie zrażę, pamiętaj,

kto kogo ukaże, jeszcze się okaże, szukasz wrażeń,

chcesz czegoś lekkiego to posłuchaj Norbiego

Co z tego masz Łobuzie, aspiracje nie duże, jak nocni stróże,

zapierdalasz dziewczyn z ostrą miną po bujaniu i fryzurze ciśniesz na Pacino(?)

Z kolegami konfidentami szponcisz i mącisz, nigdy ci za wiele, zajebani szpąciciele

mam do was nienawiści wiele, egoiści, niedoścignieni w swej zawiści

spójrz na ich maski, ucisk działa na nich jak oklaski, to rzecz prosta,

F.I.R.M.A cię nie sprzeda, to nie ""cosa nostra"", tylko z ulicy riposta,

1.To miał być facet, jak boski All Pacino.

Mieliśmy szaleć prawdziwą limuzyną.

To miał być anioł grający w pierwszej lidze.

Więc mi odpowiedz, co ja dziś w tobie widzę?

Miałaś w swym sercu mieć wszystkie barwy lata.

Wiesz, co mu dolega? On po prostu jest leniem

Mówi: poratuj człowieka, charakterny zna więzienie

Jak uchla się kolega, to ten wali mu kieszenie

KUBI

Zrozum chłopaczyno, że nie jesteś Al Pacino

I śmiesznie wyglądasz z tą groźną miną

KOTZI

Myśl chłopaku, myśl dziewczyno

Jak tu nie być zbyt widocznym i nie zginąć

to się porobiło DJ Buhh już tylko piszczy

zobacz taki wsiór a tak cię kurwa niszczy

taki wsiór potem zaleje cię potem

może pożyczę ci flotę, bo stać cię tylko na notes

a jak jarasz cygaro myślisz, że jesteś Al Pacino

przez program Bezele jesteś kretyn jak Al Bundy

masz refreny jak dzwoneczki Jamby, gratuluję, brawo

może powiesz wszystkim, kto tu miał pierwszy plakaty Bravo

chcesz być polski Jay-Z, chcesz być Rockefeller

"

To miał być facet,

jak boski Al Pacino,

mieliśmy szaleć

prawdziwą limuzyną...

To miał być anioł

grający w pierwszej lidze,

Sztuniu twój typ to pizdy plagiat

Bo on nie ma tej charyzmy jak ja moje flow czysta magia

Więc chodź ze mną, skocz po pracy na piwo

Ja z roboty wracam pod krawatem jak Zkibwoy

Będziesz się czuć jak u boku z Alem Pacino

I zabiorę cię na loda nie kawę i kino

Ziom płonę, jestem bezsilny

Przy mnie kocioł w którym będziesz się smażył jest zimny

Zrób to, wypierdol torbę w nos

Nie wiesz ocb?Ee! Poleca firma awantury!

ref: Ej ty patrzysz na mnie widzisz człowieka z blizną przecież o swoje walka jest rzeczą oczywistą masz tu tracka Ee! dedykuje go wszystkim pizdą po których zostały ślady które już nie znikną!

2.

Nie wyjeżdżam z chwilą

Jak scarface z Al Pacino

Nie jestem Tony fucking[?] Montana z grubą rozkiną

Tak chcę życ normalnie

Wiesz kiedyś się to ogarnie

A ty klaunie przestań się tak kurwa patrzyć na mnie

Ściemnieniem pachnie wszystko, nędza kłuje w oczy

Uczciwi klepią biedę, nie bądź głupi, zacznij kraść

Wystarczy spojrzeć jak panoszy się chamówa

Zero honoru, klasy zero zasad brak

Ciekawe co by robił tutaj Al Pacino?

Ciekawy jestem jak zachowałby się Al?

Podobno dzisiaj już nikt nie słucha tekstów

Słowa piosenki nieistotne są

Ja jednak ciągle tutaj żyję tutaj mieszkam

Drogie kolorowe alkohole w salonie na stole

Lustro upierdolone w mące

Dobrze lubi dać po nosie, na jednej torbie maraton nocny

Nigdy się nie kończy, wykozaczony w człowieku z blizną

Jak a'la Al Pacino buńczuczny, coraz bardziej nerwowy i nierozważny

W tym co robi, ostatniej roboty żeby nie fart i umiejętności

Na dołku u mostowskich o niski wymiar kary teraz by się modlił

Pobladłe światło jarzeniówki, akta, papiery, długopis, ołówki

Za biurkiem siedzi pies, wiesz kto to jest?

Miał wielkie oczy i na imię Jkar

I coś mi świta, czemu wielu mojej porażki tu chce

Boli was że ktoś osiąga sukces

Przyjdź na koncert, patrz to ja jestem synem gry

Człowiek z blizną All Pacino Franck Ribery

Zrobię numer o każdym dniu moje życia

I wydam to na kilkudziesięciu płytach

Nadzieja jest jak hajs, przyda się każdemu

Sie przejadł ludziom fałsz więc nie pytaj więcej czemu

To jak algorytm się powtarza ciche poddasza

Ten co wierzył w towcu kreski w koksu prestiż

Od sugestii wzorców miejskich

, w końcu jest nim

Jak Pacino, Marlon Brando czy De Niro w ojcu chrzestnym

Chodnik popisany farbą, idę nim po dworcu miejskim

Czy kiedykolwiek mijając ich obok kiwając głową

Wbijając w obojętność, która tak chodzi za tobą

Myślałeś nad ich historią, nad tym kto kim był i czemu tak?

Do ostatniej kropli krwi

Na śmierć i życie, do końca swych dni

Do utraty tchu, do utraty sił aż do skutku

Aż złe dni przeminą, przestrzegając zasad jak Samuraj Bushido

Z kamienną miną jak Al Pacino

Chłopaki stąd z tego słyną

Stawka większa niż w kasyno

Słowa dobrym chłopaczynom

Oni je wyczają najlepiej

na pomysł wpadłem, że się zajmę handlem

on mój adres znał, ja miałem świetny pomysł

więc mi dał 22 gibony w komis

za godzinę cztery z nich poszły z dymem

niedoszły diler, byłem Al Pacinem przez chwile

taki los i też mnie i spotkał resztę

jak to nie dla was robota, to się za nią nie bierzcie

(ref. x2)

Dileeer dźwięku i bitu

na pomysł wpadłem, że się zajmę handlem

on mój adres znał, ja miałem świetny pomysł

więc mi dał 22 gibony w komis

za godzinę cztery z nich poszły z dymem

niedoszły diler, byłem Al Pacinem przez chwilę

taki los i też ten spotkał resztę

jak to nie dla was robota, to się za nią nie bierzcie

[x2]

Diler dŹwięku i bitu

Macie tu polską monotonie, która co ruszt się pogarsza, przepełnione cmentarze ,

Licząc wszystkich niedowiarków,to nie zmieszczą się nawet w Piekle

Bo zagradzają powyłamywane kończyny od bodźców, rucham tą dziwkę .

Nie zważam,że mi ktoś organy po śmierci sprzeda za duszą sumę .

Jebie mnie ten cały cyrk, jak All Pacina ta rola jako gangstera .

Dzieciaki przesiąknięte krwią, spermą, i potem, jak dziwka.

Ludzie przerośnięci tymi chorobami co wyniszcza ich od środka.

Wszyscy wcześniej czy później trafimy do jednego psychiatryka.

Gdzie nie pomogą psychotropy, aby tylko zabić i czyn zatuszować .


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga