Alfabet słów:

Słowo Saddam w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery S: siedzonko, szpryca, suchotnik, smutniejszy, szalowanie

Kto w Polsce śpiewa o Saddam ? To między innymi Aloha 40%, Arka Satana, Bakflip. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Typ miał tupet i śmiał się nader

Jakby wiedział, że w kopercie jest mandat za fotoradar

Ty mów mi Ali Baba, bo czyszczę konto szybciej niż odkładam

Kolejna stówa żegna portfel

Dziś czuję sie jak Saddam, gdy mam pętlę na szyi

Bo wiszę kilku typom forsę

Pani na poczcie zrobiła sobie lunchtime

A gość na pasach poćwiczył na mnie punchline

Zaczęło padać, więc kurwa moknę

x2

(Ruchaj mnie, ruchaj, ruchaj mnie pomału, hej!)

3.

Biada mi biada, znowu odbyt wypada

To już lekka przesada, łapię za broń jak Saddam

Lub Osama Bin Laden, usłyszycie kanonadę

Zbombarduję wasze domy groźnym brązowym gradem

Niczym diadem, na czołach waszych spoczną fekalia

Baśka miała fajny biust ale złe genitalia

Przywitaj się z teksańskim terrorystą

Waszyngton to siedlisko szatana

Biały dom i pentagon w pentagramach

Osama znikł i nikt go już nie szuka

Jest Saddam, też Arab a bronił się jak dupa

Bo liczy się sukces Za parę lat

Ludzie będą pamiętali, że złapali przywódcę

Durne społeczeństwo splamione hańbą

Omamione tą tanią propagandą

Lecz nie poddaje się

To co robię

Daje mi lepsze samopoczucie Jezusie

[ Typowy użytkownik samosi ]

Precz, więc się lecz... je**ny Saddam

[BDT]

Bywa wręcz ze lubię was wkurwiać

Taki już ze mnie bywalec wieczorem poza nadzorem

Chociaż gdzie indziej jestem wzorem i

Mało który punch leci za widnokrąg, mój to homerun

Bo zamiast kija mam mikrofon, no dobra to norma

Dziś mów mi w kilku słowach (proforma)

Grają raz na rok i nie pisną trema ich zjada

Chwyta za gardła Saddam, wiszą na drzewach #piniada

Tańczą jak zagram kiedy robią swing #pałkarz

Skreślanie marzeń to proforma #strikeout

Ede

Czternaście lat w grze, fakt że mam o czym pisać

Gadam, dbam o to aby na poziomie nadać

Przestrzegam tego ściśle, jak Arab Ramadan

Bob One odbiera wibracje jak gada.

A to człowiek który niszczy mury kiedy rymem gada

każdy przeciwnik jak Saddam ostrzelany gadką Ragga

Raz, dwa, trzy się rozkłada, Ty o litość błagasz.

Nie ta waga, chłopcze nie ta waga

Gdy nawija mistrz Bob One jaga jaga

Próbujesz różnych chwytów, ale to nie pomaga,

Strzela dziwnym kamieniem, co jest dziwne jak Niemen,

Znów naiwnym spojrzeniem badam mogiły teren,

Padam, składam rymy ćwiczę podniebienie,

Omdlenie, trefna czwórka znów wypada,

Feralna jak lumpex, cholerna jak Saddam,

Nie padam, choć zadatki na to posiadam,

To podatki, kara, wydatki, maraton po Graala,

Nara! Spierdalam stąd!

Świat podstępny okrutny jak dzwon?,

Van Punkz, mam znak jak Batman

To rap co was raz dwa zjada jak Pac Man

Opuszcza szczenę jak Saddam Bagdad

Wow, co ten wariat nagrał, magia

Nie wiem, w tym robi Harry Pojeb

Ja dalej w starej szkole, a czary olej

Zanim jeszcze usłyszałem o podwójnych

Lecz kilka braci wersów, potrzebnych mi jest,

By stworzyć utwór, by stworzyć całość,

By stworzyć treść, w której wersy budowałyby przekazu sens,

Gdy rozporządzam rymami, tak jak orgiami, ja je składam,

Wielką mocą władam, dominuję jak Saddam,

Bez bomby jądrowej, zabójczy cios zadam,

Bo wystarczą mi wersy, to potęga nie lada,

Wersy, wersy, po raz drugi, po raz trzeci,

Sprzedane zalety, są ogólnie znane,

Wjeżdżam na bit, aż ci kolana miękną

Zrobię tu syf, kurwa, rozpętam piekło

Dante's inferno, tak mogę tu jebnąć

Że nawet Saddam jarałby się tą pętlą

Prosto w sedno skurwysyńskie tempo to pewniak

Patrzysz tępo jak robię ci z mózgu Devil's Playground

Te szesnastki skamlą z bólu w moich łapach

Dlatego w każdym gimnazjum jestem persona non grata

a Raggamuffin napewno Ciebie tak poruszy AJ!

Fu

Ragga muffla ragga saga, rozwinięta flaga

ragga na horyzoncie, ragga plaga nie jest zniknie

jak Saddam, wiec gadam, dziś to waga ragga

uwaga równowaga pomaga, raggamuffin odwaga

szaga jeszcze pare ciosów zadam przy czym często

kłaniam ten gatunek badam rozkładam stragan

czy na strychu bałagan zwany odoru sie domaga

A ty masz to na swoim CD

Tak to Stachu super MC

Piekielnej głębi,

pieprzy tak jak po LSD

Jest tu Saddam Hitler i Stalin wszystko wokol sie pali

Nawet Salvador Dali by tego nie ogarną ,

s ja podchodzę bliżej przywitać się z ferajna

Ala haadwas Saddam

Sicht hei mein Führer a z tobą Stalin to się wódki napije

Bo znam się na swoje robocie jak Jenna Haze

i obnażam ich braki jak swoje ciało Carmen Hart

Ich wizerunki są sztuczne jak cycki Sunrise Adams

większe pizdy niż Fidusiewicz Adam

Dla nich jestem jak Saddam i jego ekipa

oni bardziej chujowi niż nowa Nikita

Mają punche gorsze niż scenariusz Dylematu 5

gdy do nich się zbliżam opada ich lęk

To ostatnie dwa wersy tego utworu

Wrócisz tu jako zorzę

Kady ogień zdławi próżnia

A samotność ludzi truje

Moje życie synonimem słowa można

Spalę to jak Saddam Kuwejt

Wstawaj, wstawaj, przebudź się!

Jak możesz spać, man kiedy z każdą kroplą przybywa lata? (x2)

Gdybym Yattamanem był, zakrzyknąłbym Yatta!

skąd to szczęście, o powód pytasz - czuć zapach lata

niby taka rzecz błaha, ale wiesz mi, że nawet Saddam

gdyby nie zawisł przestałby się dzięki niemu bawić w kata

gdybym eskimosem był zrzuciłbym grube futro

zaprzestał polowań na foki i trochę schudł

no bo jak tu w futrze spędzić cały dzień (dzień)

[Łysol]

To nie pierwsze lepsze bragga, które słyszysz co chwila,

Po moim wersie jak po dragach wjebiesz się jak Crocodilla,

Sam za siebie odpowiadasz, do niczego cię nie zmuszam,

Dajesz dyla lub zostajesz, wisi mi jak Saddam Husajn.

Znów po uszach ktoś dostaje, znaczy kara dla hejterów,

Bo mój rym jest jak hellfire, ich to raczej parabellum,

Ja nie muszę trafiać celu, bo rozkurwiam wszystko wokół,

Turlam najgrubszego bata, was zapraszam do odlotu.

Fartem to mi znajomy kartel

Pobieram lemona z haszyszem mix, bo kopie jak fix

Nara piks, wsiadam do kolejki

Choć tłok niewielki nie siadam na następnym się przesiadam

Jakiś mini Saddam się mnie pyta czy mam bletki

Jak je kitrał do plecaka wypadły mu kredki

Dwa polskie Edki chcą numer do Anetki

Sorrówa chłopaki, niestety nie mam fetki

Sorry ziomek, sorry ziomek, sorry ziomek, dzięki

Do boju posłano w waciakach dzieci

Płaczą z tej strony i bomba, bomba leci

Świat milczy - nie będzie retorsji

To przecież są tylko wewnętrzne sprawy Rosji

Saddam Husajn truje Kurdów w ich wioskach gazami

Cywile, nie cywile - oni winni sobie sami

Że słuchali George Bush, powstanie zaczęli

W języku polityki było, tego nie wiedzieli

Turcy nic nie mówią, sami Kurdów mordują

Rymów Iliadą z mą familiadą

Co wy na to, to grunwaldzki szach, Ajatollah

Święta wojna jak pierdolony Hezbollah

Terrorysta rymów, chyba kumasz bazę synu

Jak Saddam Hussein pozostawiam słupy dymów

Od słów do czynów rozpierdalam skurwysynów

Z grunwaldzką familią wpływową jak L-nino

A ten rym yo, czyni swą powinność

Białasy też to czują, te wersy cię hipnotyzują

Ej tam u góry patrzy ten od którego życie darem

Lecz nie taki świat był jego zamiarem

Infekcja, zaraza, obalone dziesięć przykazań

Ta brocha, przekazał tu wyrzutnię rakiet

Saddam, Fidel Castro, SB, akta zgubiły się

Nikt się nie zetnie gdy niewinny za to beknie

Gdzieś w tyle zostawiona godność, wiara nie zmącona

Co dla niektórych poprzeczka za wysoko postawiona

Postura wkurwiona, kawał draba, destrukcja totalna

Lecz jest niezłomna jak Warszawa man

Złu mówi zawsze no pasaran!

A ja rzeczywistość badam badam

Nie mówie tak dopóki prawdy nie poznam

Bo nie chce skończyć marnie jak Saddam

Nie chce zrobić błędu tak jak Adam

W ten gnój nie wchodzę pardon madame

To pułapka man wiec ja stąd spadam

Ja wole grac to co zawsze gram

Ale nie da się przecież zrobić Louise Ciccone z Natalii Siwiec

Brzydzę się tym i nienawidzę tej branży

Pieniądze rządzą wszystkim wokół mnie - Raiffeisen

Niektórym raperem we flow objawia się brak erekcji - Viagra

I mimo, że czują się podnieceni, ich flow wisi jak Saddam

Wielu ludzi ma mnie na językach potrzebują bym trochę coś nagrał

Pragną moich wnętrzności; jestem dla nich jak manna

To inny standard, styl poza horyzont

To inny standard,to i- to i- inny standard

Ale nie da się przecież zrobić Louise Ciccone z Natalii Siwiec

Brzydzę się tym i nienawidzę tej branży

Pieniądze rządzą wszystkim wokół mnie... Raiffeisen

Niektórym raperom we flow objawia się brak erekcji, Viagra

I mimo, że czują się podnieceni, ich flow wisi jak Saddam

Wielu ludzi ma mnie na językach potrzebują bym tylko coś nagrał

Pragną moich wnętrzności, jestem dla nich jak manna

To inny standard, styl poza horyzont

To inny standard, to to inny standard

Do przodu! Pęka potęga zachodu.

Dość znoszenia goryczy, upokorzenia,

czas przemian, nie mamy nic do stracenia!

Wasze decyzje podjęte odgórnie,

Saddam to skurwiel, ale to był nasz skurwiel

Chcecie tu robić interesy? Chcecie ropy?

Siły roboczej, chcecie tworzyć popyt.

Na wasze błyskotki, niemoralne uciechy

Zapłacicie za te śmiertelne grzechy!

Możesz coś dawać i odpowiadać na pytania tych

Którym potrzebna wiara co jest drogowskazami

Wolność ma skrapla sny w stronę ziemi #stalagmit

Zakaz mam latania dziś, zdobywam księżyc #Gagarin

Saddam, lecę szybciej od światła w stronę domu

Bez wysiłków i starania, po mojej drodze bez demonów

W towarzystwie światła, które rozumie mnie i wybacza

Czuję ten zapach jak niemowlę, które tuli tata

Rozumie emocje, mimo, że nie mówi, umie płakać

Bush akurat miał przemawiać z Waszyngtonu

Ale nie mógł zbliżyć się do mikrofonu

Aż Barbara, żona Busha, mówi - Bush się dziwnie rusza

Wycofajta chłopcy Busha do ratusza

Saddam Hussain widząc Polki przez swój radar

Przeżył wstrząs ponieważ ogon mu się zadarł

I choć w domu miał schron z tronem

Siedział całą noc przed schronem

Bo się nie mógł zmieścić w schronie z tym ogonem

Ropierdolisz jak sprawdzisz, idę niewąsko

Pierwszy ma to Owal, weŹ to obal

Albo sprawdŹ flow i kto go wychował

Jestem tu od dawna, tak jak toczy się rap gra

Będziesz jak Saddam, gdy zbombarduję Bagdad

Mam wysoką jakość

, twoją słychać jakoś

Wasza wysokość nic nie mogę za to

To oficjalna wersja, epizod z serca

Słuchacze są jak martwe żaby - Nie mogą zakumać

A kawałki tych raperów są jak niemowlak, rozkminiasz?

Wiecznie śmierdzą gównem i ciągle trzeba je przewijać

Dostaje bit i kończę z tą pętlą, jak punche składam

I sprawiam, że kończysz z pętlą na szyi jak Saddam

Pozdrawiam prędko tych typów z kontraktem i nadal

Uważam, że ja dyktuję tempo, ty za mną powtarzaj

Czekam, dawaj hajs, pierdole bez hajsu rozgłos

Dzwonią z NASA, mówią że mam rymy wyjebane w kosmos

"

To nie ragga gadana, tylko Braga nadana

To nie lada na banan, tylko Saddam, Osama

Raggafaya arkada

Jak się nie podoba - zginą

W dziwnych rękawicach ułożone bak domino

Bak lepszy niż pingwin, ostry jak Lil' Kin

wiesz, każdy ma swe hobby

ja do niczego nie zmuszam

weź swe życie i tnij nim jak Susan

nad miastem burza, bądź pełen luzak

nie patrz zza krat tak jak Saddam Husajn

ustal, weź miej wszystko w pompie

odpal najlepszą muzę na swoim kompie

rozsiąd się wygodnie i nie myśl o mnie

jak o prawniku pracującym w sądzie

Braterstwo i honor to dla nas rzecz święta

Na bojówce razem, kiedy piekło się rozpęta

Zasobnik na plecach, z przodu broń przypięta

Wjeżdżamy do boju jak dzikie zwierzęta

Mułła Omar, Osama, Saddam Hussein, Kaddafi

Zdejmiemy każdego chama

Polski żołnierz potrafi

W biało-czerwonych barwach

Nie jak jakiś asasyn

Aha, S.N.S., rozumiesz?

Wiesz, która jest godzina? jesteś gotowy?

Ej Scoop daj ten bit

To nie Bagdad, Iran tylko Polska S do S

Zawszonych jak Saddam pies doprowadzam do łez

Ty też chuj wie czego chcesz, oczekujesz cudu?

W moją lalkę voodoo kolejny raz nóż wbija

Suka wpada na mnie jak do łuzy czarna bila

Jej krzykliwy makijaż zmyła już Tequilla

ich słowa obrócone przeciwko im samym

każdy z nim chciał być znanym ale został przegranym.

A moja papuga lady anty ameryka

na każdej sprawie fika tak jak Andrew przy głośnikach.

Ma przenośne stereo, które docenił Saddam

kupe lat tańczył breka i zna się na miliardach

ofiary zielonych, przez świat znienawidzonych

jak w south parku Kanada

ta sprawdź o czym gadam

Tutaj jodu w studnie wsączy, tam popsuje złotego

A pałac kultury to już dawno synagoga

Nie dajmy się oszukać, tam nie modlą się do Boga

Czego nie rozkradli to w wojnie zburzyli

A jak Saddam miał wąglika to też na nim zarobili

Dzisiaj przez Brukselę pociągają sznurki

Każdy Polak w portfelu czuje tego skutki

Lecz nie podnoś nigdy ręki na Żyda

Jeszcze się pobrudzisz - przecież to ohyda

Wielki Saddam Husajn, bohater swego kraju

Iracka duma, sztandar Arabów

Będąc osaczony przez spisek syjonistów

Splunął z pogardą na pachołków Tel-Avivu

Heros i bohater, miecz sprawiedliwości

Dzisiaj cały świat wyprodukowano w Chinach

Ruszyła maszyna, której nie można zatrzymać,

Jak efekt cieplarniany czy śmierć po narodzinach

Nie ma King Dzong Illa, Kadaffi gryzie piach

Bin Laden zabity, Saddam tez nie miał szans.

Eazy-E nie żyje, jak i Tupac nie żyje

skończyła się Dynastia, Bonanza niczym He-Man

Nie ma kapiszonów, Saturatora z sokiem,

kartek na benzynę, choć i tak płacimy krocie.

Nie trać siebie kawa na ławę to umiem

Choć w ręku granat

Na flagach ma tkwić nadal peace

Mimo to nie działać, nie działać

Jak triada i mieć własny radar jak Saddam

Jak Saruman Palantir wierzyć.

Ta wieść się niesie brat, ta baśń się baje

Nie gadam bajek x4

To czas na rym dla mojej generacji

Zdobyty szacunek nie tylko w swoim mieście

I nie tylko za muzykę, a za to jaki jestem

Słyszysz? a za to jaki jestem

Ty tej spadaj jeśli nie wiesz o czym gadam

W Bloku Ukryty nie wydarty z uczuć jak Saddam

WeŹ tą płytę w ręce, zobacz o czym opowiadam

Co ci powiem, w przeciwieństwie do ciebie

Posiadam wykształconą zdolność pokazywania życia słowem

WBU to nie tanie rapy więc w górę łapy

Zdejmuj to szybciej, wejdź,

Nie stój na schodach.

Jak zima stulecia... #3 dzień, ostre mrozy.

Ja #3 dzień z rzędu, przełamuję lody.

Ty opór stawiasz, jak Santon Saddam.

Nie igraj z ogniem, to #2 rada,

Kumana baza.?

Nie wymiękam,

To pewka,

Już wiesz - Nie używam imienia swego gdy nie trzeba

Lecz gdy mam coś do powiedzenia żadnych barier nie ma

Żadnych nicków, uników, knucia i kręcenia

Ja to ja, będę bronił poglądów i imienia

Będę bronił jak mienia, mienia zawut Saddam,

Znam rosyjski, żulerski, a idiocki badam

Więc wkrótce z większym audytorium się dogadam

Póki co po arabsku bomby Wam podkładam

Ci bystrzejsi łapią, że to rap-gra słowna

potajemna cisza, nie dziwie się że mnie nie znasz,

to ja otworzyłem bramę gdy Bóg zesłał go do piekła,

potem dał wam Biblię, wymazał z niej moje imię,

byłem Elżbietą Batory, byłem Wladem Palownikiem,

byłem Hannibalem, Saddamem i Hitlerem,

byłem Setem jeszcze długo przed waszym istnieniem,

pod tym imieniem byłem jednym z braci Kaina,

to ja pstryknięciem palcami kazałem mu zabić Abla,

pierwszy morderca w historii świata, to było piękne,

system jest odzwierciedleniem Sodomy.

Monsanto, Bayer światowa finansjera,

Apollo Nibiru nadchodzi nowa era.

Patrzy na ciebie Wielki Architekt Wszechświata.

Nie ma już Saddama i nie ma Arafata.

Teraz chcą zniszczyć Iran, bo boją się Islamu.

Rockefeller, Rothschild i jeszcze kilka klanów

Kto rządzi? Kto służy? Kto gwałci matkę Ziemie?

Mass media kłamią. Spójrz co dzieje się na niebie.

was nie wyniosą? Nas nie wyniosą

nas nie wyniosą...

naszej potęgi nikt nie poskromi

Bush nas obroni, Bush was obroni

bijmy Saddama z głośnym okrzykiem

za Amerykę, za Amerykę za Amerykę...

Ameryki im się zachciało jeszcze takich konusów w Ameryce nie widzieli

System jest odzwierciedleniem sodomy.

Monsanto, Bayer, światowa finansjera,

Apollo, Nibiru, nadchodzi nowa era.

Patrzy na ciebie wielki architekt wszechświata.

Nie ma już Saddama i nie ma Arafata.

Teraz chcą zniszczyć Iran bo boją się Islamu.

Rockefeler, Rothschild i jeszcze kilka klanów.

Kto rządzi, kto służy, kto gwałci Matkę Ziemię.

Massmedia kłamią, spójrz co dzieje się na niebie.

Żyrafy, kaczory i kaczki

Namalowały na niebie huśtawki, śnią

Z płatkami róży w gardle

W syropie czekoladowych marzeń pełnych dziur

zastępy dzikich wojsk Saddama Husajna

kochały ich, kochały ich

Kulki psuły warszawskie autobusowe drzwi

Jesień wiosną jest i śni, śni, śni, śni

Jesienią wyrastają najsłodsze truskawki

Nowy ten głośnik i niech trzęsie ta buda

Straccato słów Allegro Presto Presto Forte fortissimo

To jest to bierz co wiesz dopóki to jest to bierz to kij Z resztą

Bo przecinam zdanie jak brzeszczot

I przez to staje arsenał większy niż u Saddama

Same czyste zagrania to nie mieści się w ramach

więc poza ramy coś jak bejsy i gramy

Styl oczekiwany od lat witam u bramy

Do nowego świata mamy dosyć nocy

w syropie czekoladowych marzeń

pełnych dziur

dziur...

zastępy dzikich wojsk

saddama husajna

kochały ich...

kulki psuły warszawskie

autobusowe drzwi

jesień wiosną jest i śni...

Lądujmy na Syberi wczasy z serii lasy,

tajga mróz, kompasy, w śniegu po pas, obracamy litra

Gra Unitra na baterie czy to miasto, czy dzikie prerie?

Dźwigamy więcej zioła niż na serie nakładu, co rąbneliśmy z Bagdadu

Prosto od Saddama sadu tak jest dajemy czadu jak jihadu fanatycy,

nieznający granicy, wytrawni melanzownicy

Tak! Wszak brak hajsu czasem, wiesz zdobywamy te kase mówiąc nawiasem

Hotel w którym ląduje mam mieć basen jak w folderze bo chivasem portiera namierze

Przy pokerze w Las Vegas w kołnierze i krawaty bym nie lazł, luźno jak i teraz

wersów co ja co chwile mam na myśli.

Bił byś się pewnie z myślami do rana,

podchodzisz do trumny otwiera się sama,

a ciało tyrana co żyć ci zabrania,

chciałbyś powiesić na pętli saddama.

(Nara)

[Ref]

Rapują czarne owce, bujają się wieżowce,

od pierwszej piony mamy na siebie pomysł.

Czy Chcesz Skończyć W Macdonaldzie Z Frytkami Na Tacy?

Powód Zamieszania, Hałas Że Aż Pęka Głowa

Atomowa Broń Do Zniszczenia Ludzkości Gotowa

Nowy Wyścig Zbrojeń, Ropa Nową Swastyką

Rozbroili Saddama Lecz Kto Rozbroi Amerykę?

Chiny, Izrael, Koreę I Pół Świata?

Nic Nowego, Historia Się Powtarza

Powód Zamieszania, Hałas Że Aż Pęka Głowa

Atomowa Broń To O Pokój Karta Przetargowa


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga