Alfabet słów:

Słowo Tadeusz w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery T: tusza, topolowy, treser, torowisko, truizm

Kto w Polsce śpiewa o Tadeusz ? To między innymi Anna Maria Jopek, Anna Maria Jopek, Arka Satana. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Słońce już gasło, niebo zdawało się zniżać, ścieśniać

I coraz bardziej ku ziemi przybliżać

Aż na przeciw księżyca gwiazda jedna, druga, błysnęła

Już ich tysiąc już ich milion mruga

Tadeusz zadumany zrobił kroków parę gdy mu coś drogą zaszło

Spojrzał, widzi marę, kibić ma wysmukłą kształtną pierś

powabną suknię materialną

Różową jedwabną od której odbija się drżący blask miesięczny

I przystąpiwszy cicho szepnęła:

Słońce już gasło, niebo zdawało się zniżać,

Ścieśniać, I coraz bardziej ku ziemi przybliżać.

Aż naprzeciw księżyca, gwiazda jedna, druga

Błysnęła, już ich tysiąc, już milion mruga.

Tadeusz zadumany zrobił kroków parę

Gdy mu coś drogę zaszło, spojrzał, widzi marę;

Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,

Suknię materialną, różową, jedwabną;

Od której odbijał się drżący blask miesięczny,

Nie poradził sobie nawet Elton John

Drugi punkt do zaliczenia trzeba zgwałcić pół lichenia

Sędzia na stoperze mierzy swoim czas

Jeśli potkniesz się o hostię będą konsekwencje ostre

I sam Tadeusz Pieronek wsadzi ci wzwiedziony członek

Potem wszyscy zjedzą kał

Pyszny gęsty czarny kał

Raz na dziesięć lub dwadzieścia lat

W Watykanie, stolicy piotrowej

Żołądek zdawał się kurczyć, przewracać

I coraz bardziej do gardła przybliżać

Aż naprzeciw kibla haft jeden, drugi świeży

Już ich tysiąc, już milijon leży

Tadeusz narąbany zrobił kroków troszkę

Gdy mu coś drogę zaszło. Spojrzał - widzi flaszkę

Szyjkę miała wysmukłą, kształtną

Treść siarkową, nalepkę różową, błyszczącą, podartą

Od której odbijał się rżący pysk obleśny

Jej dziełem jest Juliusz Słowacki,

A bez niej byłby maminsynek Jul.

Tego już dzisiaj ukryć się nie da:

Twoje Dziady"", jej Lilla Weneda"",

Twój Pan Tadeusz"", jej Król-Duch"",

To wszystko wyszło od was dwóch.

Literatura, literatura

To nie jest tylko zasługa pióra:

Trzeba dziewicy, która wie,

jagód po których śpi i śpi się

i tylko się przez jedwab głaszcze

głowę niesioną nam na misie

autor:

Tadeusz Nowak

Muzyka: Tadeusz Nalepa

Słowa: Bogdan Loebl

Kamienie, kamienie, kamienie wokoło mnie.

Twa ręka do wczoraj łagodna, a dziś

jak kamień dla mnie jest.

Słowa: Bogdan Loebl

Muzyka: Tadeusz Nalepa

Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt

Ze mną chodź miła, ze mną chodź

Tam są łąki, tam jest złoty las

I koń z grzywą srebrną wiatru kopytami sięga gwiazd

SWAG skurwysynu ! Co jest definicją SWAG'u ?

Bo SWAG to nie Snapy, rurki i kilku kolegów

Odpijają bez żalu, odpulam to towarzystwo

Jestem przyszłością rapu no więc zainwestuj w przyszłość

Tadeusz zawsze na propsie, nie ma lekko

Nie muszę chyba tłumaczyć, że wóda a nie Ojciec Dyrektor

Nie czas na detoks, każdy dzień to beef z życiem

Ja już dekadę temu podjąłem rękawice

I walczę, zadaje ciosy zawsze trafiam w cel

Krwotok z nogi, pomylił protezy

[Bridge]

[Hook]

Masz jedną szansę, a wiele dróg

Nie spierdol tego; Tadeusz Sznuk

[Verse 2: Radosny]

Studiował na AWFie, skok o tyczce

Planował osiągnąć to co imiennik: (yy) Kozak-(yy)-iewicz

Pomagał matce, w nocy pracował nie skarżył się, zaciskał zęby i szkoła i trening

Reklamowa kakofonia

To tu, to tu

Jestem cała, cała stąd

Tekst: Andrzej Mogielnicki

Muz: Tadeusz Bajewski

Inaczej patrzę dzięki niej na życie

Wiem, że jest ciężko, ziom, żadne odkrycie

Ale jeszcze się wszystko pozmienia, zobaczycie

Ta muzyka wróci do mediów, ziomki

Będę przeglądał kanały jak Tadeusz Norek

Czasem brak mi słów, czasem mówię zbyt wiele

Czasem brak mi tchu lecz dziś mam wiarę i nadzieję!

Ej brat, yoł, ciągle biją nasze serca

Nie zmarnujmy czasu który dano nam

Nim zapłonie dla mnie znicz, ja nie spoczne na laurach

W głowie głos mówi peace , potem w moment to nagram !

W dobrym gronie od dawna, chcesz mówić źle o mnie to nie mów,

Daje wersy po kablach , hip hop to moje panaceum.

Jak Ceu, i Pan Tadeusz mam moc, chcesz to sprawdz,

Kłade słowa na loop , a nie rzucam ich na wiatr!

Ja nie moge przestać o tym mysleć ,

Wsiąkłem w to jak bit w tekst pięć

Budowałem ten świat liter, ciągle płynie z bitem rytm.

To co się kocha, na zawsze zostaje.

Otwarta przed nami do czytania księga.

Zosia w ogrodzie - anielska czy ziemska.

I ta siła zwiewna - stała czy ulotna.

Spojrzał Tadeusz, zgubił się nie wie -

Widział czy się zdawało, że wybraną spotkał.

Gerwazy, Protazy, Kusy albo Sokół

Nie masz zgody mopanku, spory na co dzień

Soplicowie, Horeszkowie, a Moskal na karku.

La la-la-la la-la-la la-la-la

La la-la-la la-la-la la-la-la-la

La la-la-la la-la-la la-la-la

--------------------------------------------------------------------------------------

Warianty i komentarze wg: Julian Tuwim, Utwory nieznane: ze zbiorów Tomasza Niewodniczańskiego w Bitburgu: Wiersze, Kabaret, Artykuły, Listy, ed. Tadeusz Januszewski, Łódź, 1999, ISBN 83-912979-0-X (str. 279):

comtesse (franc.) - hrabina.

poilu (franc.) - żołnierz francuski z 1914 roku.

pod Verdun - najdłuższa i najkrawsza w I wojnie światowej bitwa, w której zginęło ok. 800 000 żołnierzy (od 21 II do 18 XII 1916 roku).

(1) chyba

[PAN TADEUSZ]

Inwokacja

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Prawdziwi Polacy gotowi za ojczyznę polec.

W czasach II wojny i komunizmu,

W obronie swojej flagi mogłeś stracić wszystko.

Wspaniali ludzie na zawsze z KSP.

Tadeusz Gebethner nie kłaniał Niemcom się,

Jurek Piekarzewski, żywa legenda,

Terror czerwonych bardzo dobrze pamięta,

Za cenę sławy jej oddał serce,

Wspiera Polonię zawsze i wszędzie.

Czuję się sam jak niedźwiedź głupi i litewski.

Lub jak szlachecka mucha gnuśna, eleacka,

Którą Wojskiego packa rozpłaszcza znienacka.

Lub jak otarta z wąsów Sędzi słona łza -

Szczęściem, wbrew pandemonium, „Pan Tadeusz” trwa.

Ratujmy Wisłę, ratujmy nasz kraj.

Tam, gdzie kiedyś bursztynowy świerzop jaśniał,

Gdzie pałała dzięcielina pośród łąk.

Tam jałowej ziemi straszy pustka straszna,

Pan Tadeusz nie rozpoznałby tych stron.

Jasne niebo, czysta woda, bujna zieleń,

Nasz prawdziwy niewątpliwy wielki skarb.

Truć i niszczyć nie pozwólmy polskiej ziemi,

Ratujmy siebie, ratujmy nasz kraj.

muzyka :Lucjan Kaszycki

tekst:Tadeusz Śliwiak

Gdzie szkła podnoszą przy gwarnych stolikach...

Gdzie dymem dławi się nocna muzyka...

Gdzie piją zdrowie,bo chorzy na nicość,

tam nie chodź!...nie chodź tą ulicą...

Nim zapłonie dla mnie znicz, ja nie spocznę na laurach

W głowie głos mówi pisz potem w moment to nagram

W dobrym gronie od dawna, chcesz mówić źle o mnie to nie mów

Daje wersy po kablach, hip-hop to moje panaceum

Jak CEU i Pan Tadeusz mam moc, chcesz to sprawdź

Kładę słowa na lub a nie rzucam ich na wiatr

Ja nie mogę przestać o tym myśleć, wsiąkłem w to jak Bitex 5

Zbudowałem ten swiat z liter, ciągle płynie z bitem rym

W tej grze ja wiodę prym, a hip-hop to mój fundament

Ratujmy Wisłę, ratujmy nasz kraj.

Tam, gdzie kiedyś bursztynowy świerzop jaśniał,

Gdzie pałała dzięcielina pośród łąk.

Tam jałowej ziemi straszy pustka straszna,

Pan Tadeusz nie rozpoznałby tych stron.

Jasne niebo, czysta woda, bujna zieleń,

Nasz prawdziwy niewątpliwy wielki skarb.

Truć i niszczyć nie pozwólmy polskiej ziemi,

Ratujmy siebie, ratujmy nasz kraj.

Trzy kroki w tył, jest nadziei cień

Ale ze mnie leń

Nie wiem czy to zmieni coś

Jak na złość, nie cofnę się nawet o włos

Zabobony śmieszą mnie jak Tadeusz Broś

Zabobonom mówię nie, zabobonom dość

Czuję się dobrze i jebie mnie jaka jest pogoda

Która godzina i jaki dzień tygodnia

Pech, to świnia na dodatek niewygodna

Naukowo zbadał wszystko,

Ojciec Jan zatwierdził wnioski,

Dzieło przejął pan Kozłowski,

No i pan profesor Szyszko!

Ref: A Ojciec Tadeusz,

Jak Prometeusz,

Wybiera Ziemii, ciepło dla ludzi.

Dla każdej gminy,

Każdej rodziny,

Lulajże w powrozie, lulajże na haku,

niech się wyśni obrus biały i błyszcząca jodła.

Szept przygarnął - z tego szeptu twój opłatek

i ojczyzna ciemniejąca w nagłych gwiazdach z ognia.

Słowa: Gajcy Tadeusz

(sł. Tadeusz Gajcy)

Mój sen śmiertelny ciałem spełniasz

i słowem płochym w śnie poczętym;

puszysta włosów twoich perła

jak płomień krągły w pościel spływa,

Tortury, tortury, tortury, niech no podejdzie tutaj który

Oto ja, oto ja, Kazimierz Staszewski

nie żaden Kazik, Dejna był wielki

Dejna Kazimierz - nie rusz go bo zginiesz

a Legii Prometeusz, to Nowak Tadeusz

pozdrowienia od Kazika co łazi po śmietnikach

wszyscy mieszkamy w kawalerkach

spodnie na szelkach, szyk!

Nikt nie pamieta, Josełe znikł!

Jak chcesz unikać chorób, nie dodawaj tu tytoniu

Filozof, politolog, jestem nim po drugim joyu

Nauka ścisła, też mi doskonale znana

Kręciłem a więc rozpalam # Prawo Pascala

Pierwszy z gibonów poszedł już w ruch, jeden z dziesięciu # Tadeusz Sznuk

Zaczynam powoli odczuwać głód, mam gastro fazę jak pasibrzuch

Przetrwania instynkt włącza się # Hanibal Lecter

Jak byś była z czekolady, bym ci suko odgryzł rękę

Mocno porobiony a ściągam kolejną chmurę

Już niejedno rozgrzeszenie

Dzięki Marii Magdalenie

Święty Krzysztof cały blady

Dziś otwarcie autostrady

A Tadeusz, zresztą Juda

Zawsze mówi, że się uda

Ref: To dla mnie i dla ciebie

Święci orędują w niebie

To dla mnie i dla ciebie

Doświadczeń naszych cena

Wysoka jest zbyt,

Ale Chopina my mamy

- więcej nikt.

Polska to ""Pan Tadeusz"",

Konopnicka i Prus,

I ten uczniak, co wie już,

Czyj był Drzymały wóz.

To Wawel, to Kruszwica,

Czasem czuję się jak Mały Książę

na wielkiej planecie

Odyseja przygód ogrzewa me serce

Jestem McS i choć nie brak mi talentu

Nie stworze epopei takiej jak Pan Tadeusz

Miliony moich wersów, które trafiły do ciebie

mogły by zapełnić nie jedną bibliotekę

Spisane atramentem myśli stały się lekiem

Dla tych wszystkich, którzy stracili nadzieję

Mój Karol Krawczyk, słodki, upojny

Wielki jak tramwaj, ciężko przystojny

Życie z nim jedną miodową chwilą

Co dzień miłości mam dwieście kilo

Mój ukochany Tadeusz Norek

Kolektor szczęścia i zalet worek

Bujna czupryna, myśląca głowa

On me uczucia skanalizował

Ma swoje wady, brak mu ogłady

No

To jest jakby w formie modlitwy

Że mówię i proszę o różne te no

Matko Boże, Chrystusie Świata

Największy, nie wiem, Padewski Tadeusz

Juda, chodźcie tu, bo tam gdzieś indziej

To nie ma sensu, etys

Krajem żarów

Daleko daleko no

Anno nie jesteś już panną

Cuda są w przyrodzie

Dziś wyglądasz jeszcze młodziej.

Napisałem dla Ciebie poemat bez słów

Dłuższy niż ""Pan Tadeusz""

Bo słowa przy Tobie bledną ze wstydu

Bo jesteś...

No właśnie słów mi brakuje,

Więc proszę ty też nic nie mów

Łap to tam, gdzie to jest

a nie szukaj tego w innych

Miłość to w moim życiu dominanta

reggae to epopeja, zupełnie jak Pan Tadeusz

a przełóż to sobie na język osobisty

dla jednych to zabawa a dla drugich to mistic

i nikt nie będzie z tego powodu tu frajerem

tlen dozowany pulsem pompowany basem

Tego tam nie ma, ty to w sercu miej (ej)

Do tego wena, setki wersów klej (ej)

I przede wszystkim (co), kochaj bit i rymy (co)

Jeżeli tego w tobie brak to zajmij się czymś innym

Złapałam i mam to jak Tadeusz Kantor miał to

Także słynny Gian Franco Ferre, jestem koneserem,

Nagrywam rymowanki jak ornitolog trele

Czy w niedziele czy w poniedziałek

Wube dawaj bity dalej aż poruszy się morale

Ciepły jak łóżko

Wszystko dla ciebie

Ty moja duszko

Ja - twój Orfeusz:

Kubiak Tadeusz

* fragment w nawiasach tylko w wersji ""Ach, cacy rodacy""

"

Tadeusz miał na imię

I chyba z dziesięć lat

Karabin miał w plecaku

I poszedł zbawiać świat

Żołnierzem był Syjonu

"

Paratatira

Jestem Tadeusz z miasta Komorów,

mam wspaniałe poczucie humoru.

Gromadzę ludzi każdego wieczoru,

z dala od telewizoru !!!

Jestem Tadek,

Ojcze, naiwne czarnoksięstwo boli.

Przy tobie w sadzie siedzi mały chłopiec

i palcem pisze na listku topoli

ciemność, o którą musimy się otrzeć.

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Zjadam cię zjadam ojcze

łamię twe ciało matko

w twe plecy wbijam nóż

niewinna siostro bracie

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

słysząc tylko jak nocą

w jego plecy nóż wchodzi

i trzy szybki w okienku

coraz głośniej dygocą

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Odprowadź moją drogę

Ukrzyżuj mego boga

Zetnij jabłoń

Niech się z kamieniem kamień zejdą

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

I wróci Odys wróci do Itaki

spod jego dłoni szare drzewko tryśnie

O tym nam mówią na niebiosach znaki

i w zżółkłe księgi spadające liście

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Czemu truchlejesz biała koniczyno

i ślubne suknie zrzucając uciekasz

To miód tak szumi i poranne wino

i nikt prócz trawy psiej na nas nie szczeka

Słowa: Tadeusz Nowak

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Coś się święci

1. Święta Panna nad Pannami czuwa dniami i nocami.

Już niejedno rozgrzeszenie dzięki Marii Magdalenie.

Święty Krzysztof cały blady, dziś otwarcie autostrady.

A Tadeusz, zresztą Juda zawsze mówi, że się uda.

Ref. To dla mnie i dla ciebie święci orędują w niebie./2x

2. Święty Błażej ma sposoby, by gardłowe zmódz choroby.

A gdy zgubisz coś cennego zaraz skocz do Antoniego.

Jak bez grosza być bogatym święty Józef zna się na tym.

Z czterech najdalszych przystanków

Ruszają w drogę do nieba

Za swe niedrogie marzenia

Płacą waluta zbyt twardą

Marek i Rafał, Edward, Tadeusz

Hej czas pożegnać się z Marią

W niebieskiej knajpie przy drodze

O życie w kości zagrają

Tadeusz, Rafał, Edward i Marek

gdy oglądam Kraków nocą !

świetlne iluminacje,

Wawel, Rynek,gdzieś tam, zaułek mały...

tym...Kraków wspaniały !

tu...Tadeusz Kościuszko,przysięgał...

na Chrystusa rany...

by, wyzwolić Polaków, by...zerwać kajdany !

Adama Mickiewicza pomnik, szepce ballady

romantyczne...nie ma na to rady !

Muzyka: Marcin Dobrowolski

Słowa: Tadeusz Gładyszewski

Szlak, przez setki długich, szarych dni

Wiódł pod górę, lub pod prąd

Zimne twarze ludzi całkiem obcych mi

Widziałem, nim odszedłem stąd

"

Drogie dziatki, chcemy streścić,

Co Mickiewicz Adam zmieścił

Pisząc swoją epopeję

""Pan Tadeusz"". Są to dzieje

Paliwody podczaszyca,

Co się Jacek zwał Soplica

I Stolnika córkę Ewę

Kochał mocno tak, że nie wiem.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga