Alfabet słów:

Słowo V w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery V: video-clip, Vietcong, Verdi, Valentino, vivat

Kto w Polsce śpiewa o V ? To między innymi A.I.D.S., Alexander Rybak, Alexander Rybak. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Und über 100.000 Leute fragen sich,

Wie man Geld kriegt, wenn man nur vom Schlagen spricht!

[B-Tight]

Dass ihr euch ärgert, find ich voll geil!

Aus dem Ghetto, in' V.I.P.-Bereich!

Man sieht sofort wir sind AGGROBERLINER!

Egal wo ich bin, ich werd behandelt wie'n Star!

[Sido]

Die Leute kennen meine Songs in ganz Deutschland!

Chyornoy molniey ya stany dlya tebya

Chyornoy molniey na linii dozhdya

Y pyskay goryat listky kalendarya)

Zlo ne smozhet bolshe obmanut menya

Ya ne veryu v chudesa

No letit mashina v nebesa

Y teper ya tvoy supergeroy 2x

Belym snegom upadu v ladon tvoyu

Y uznaesh ty kak ya tebya lyublyu

Chyornoy molniey ya stany dlya tebya

Chyornoy molniey na linii dozhdya

Y pyskay goryat listky kalendarya)

Zlo ne smozhet bolshe obmanut menya

Ya ne veryu v chudesa

No letit mashina v nebesa

Y teper ya tvoy supergeroy 2x

Belym snegom upadu v ladon tvoyu

Y uznaesh ty kak ya tebya lyublyu

ja tu czekam,przez całe wieki,

nikt nie dojrzał mnie do tej pory,

ale wiele widziałam,słyszałam,

nikt nie patrzył ,nikt od tej strony.

V.

czy się zmieni,teraz coś na lepsze,

gdy mnie dojrzał jeden zwykły człowiek?

czy się zmieni,-ktoś tak cicho szepce-

spod zamkniętych wiecznie swoich powiek.

Oddech lata,jesieni i wiosny ,

nawet w deszczu ma swoje uroki,

a gałęzie drzew się układają,

w kolorowe i wielkie loki.

V.

Lekki wiatr-słońce w wodzie skąpane,

komuś ciepła nie poskąpi swojego,

i ta pani ,która idzie z tym panem-

co pierścienia nie chcieli złotego.

Dla tebja...

Dla tebja...

Dla tebja...

U mjenja dlja tjebja,

Ja rastvorjajus v tvoiv glaeah

Cjerdse procit ognja

Tajet cljeeoj na tvoih gubax

Daj ljubov mnje glotok

Cerdce ne możet tjebja zabyt

teraz cię nie kocham,

niech cię kocha, kto chce.

(Teraz cię nie kocham,

niech cię kocha, kto chce).

V Kochałam jednego,

nic mi się nie stało.

Będę kochać więcej,

bo jednego mało.

(Będę kochać więcej,

IV Bo szkoda czasu,

szybko przecież biegnie czas

i wyprzedzi twoją myśl,

zmieni wszystko jeszcze dziś./X2

V Ja jestem blisko -

popatrz w oczy mi.

Ja jestem blisko

już od tylu dni.

VI Ja jestem blisko,

IV A widzisz, dziś,

dziś inna już sprawa jest.

Na próżno rób

złe oczy sprzed lat.

V Już tamto grób,

na grobie już trawa jest.

A w trawie jak kwiat

półsmutna piosenka.

REF: Nikt, tylko ty,

IV Noc pachnie syrenami

i nimfy czeszą włosy,

więc czemu śnią się ciągle

dalekie czyjeś oczy?

V Noc pachnie syrenami

i gwiazdą spadającą,

a gdzieś są oczy szare

i jest Itaka w słońcu...

VI Na jedno ludzkie serce

IV Nie trać z oczu jej,

nawet w chwili złej.

Zawsze za nią idź,

aby przy niej być.

V Śpiesz się, znajdź jej ślad,

nie zatrzymasz lat.

Pędzi na przód czas,

jedno tylko życie masz!

VI Poszukaj swojej gwiazdy

IV Co jest warta wasza siła,

wasza pięść i twarda dłoń?

My kobiety, choć słabiutkie,

mamy na was jedną broń.

V Perły, futra nie są ważne,

bo słaba płeć,

zamiast pereł, aut i skarbów

wdzięk musi mieć.

VI Miły uśmiech, ładne nóżki,

IV Ach, moknie na deszczu,

na słonku się pali

i nie może wcale

powędrować dalej.

V A choć tak wysoka,

że sięga do nieba

robi się malutka,

kiedy tego trzeba.

VI Pamiętaj malutki,

i szła za nocą noc,

lecz nikt nie żałuje tych godzin,

które tam wziął zły nasz los.

Na, na, na, na, na...

V Wstał dzień i świt zabłysnął,

a noc odeszła w mrok.

I trwa, tak jak wtedy nad Wisłą,

wspólny rytm i serc, i rąk.

VI A dzień wśród nas pozostał,

bardzo pani nie do twarzy

z tym panem Łazuką.

(A to ciekawe, dlaczego?)

REF: Z poślizgiem rok.../X2

V Nienawidzę, jak mnie taka

traktuje jak obiekt!

Cieszy mnie, że się zakończył

wreszcie ten rok kobiet.

VI Wszyscy tym się ucieszyli,

bardzo ładny miałeś głos,

że cię całe oczy palą,

jakby w głowie płoną las.

REF: Idziesz do mnie roześmiany...

V Trzeba odejść miły panie,

uciec prędko zmylić ślad.

Moje oczy też mnie palą -

każde słowo rośnie w kwiat.

VI Trzeba odejść miły panie,

pod brama (.............................................)

Lecisz póki jeszcze hajs zapierdalasz jak robot

mówisz ze ogarniasz ścierwo stawa na nogi

patrzysz w lustro zastanawiasz czy nie pomyliłeś drogi

znajdujesz nowa prace na zapleczu łoisz vóde

procenty procenty tak chcesz zabijać nudę

nakurwiony jak samolot rzygasz pijesz pijesz rzygasz

znowu cie wypierdalają na gównie tak się ślizgasz

pieści mocno zaciskasz radością nie tryskasz

Spójrz jak lecą na dół berła, trony świętych świętokratów

To jest wielkopolska liga katów jeszcze dzikszy, szybszy Polski zachód

Herosi wykąpani w Styksie, a my teraz kryj się, dziw się, wstydź się

Czekaj na me przyjście gdy za karę wezmę twoją rybcię - żywcem

Smok śpi on nie śni V I P chcę

Ja jego mam dla dam jestem jak Adam dla Ew

Zrywam owoc bogom, wrogom przekazując grzech

Prosto z poznańskich stref żebym nie był tobie wbrew

Mów do mnie szef (szef) mów do mnie szef (szef)

by mieć twarz jedną nie odbitą w ciszy,

napiętnowaną śmierci czarnym krzyżem,

myślisz, że z Boga musi być ta miłość,

dla której młodość w grobie się prześniło.

22 V 1943 r.

I coraz mniejszy jestem — jak gwoździk,

ostatni gwoździk — mówią — do własnej trumny,

Trzeba aż tyle nocy płakać z głupoty

i teraz dopiero — mówią — rozumny?

IV/V 1941 r.

Ja go nie napoję, bo się konia boję,

bo się konia boję, bom jeszcze młoda.

Ja go nie napoję, bo się konia boję,

bo się konia boję, bom jeszcze młoda.

V moim ogródeczku rośnie rozmaryn.

Powiedz mi, Maniusiu, kto cię omamił?

Jasieńkowe oczka, Jasieńkowe ocka,

co się w moim sercu tak zakochały.

Jasieńkowe ocka, Jasieńkowe ocka,

Mamy swoje miejsce, więc mam spore szczęście,

że nie muszę martwić się o respect tłumu,

nie zależę od niego i nie chcę szumu.

Nie mam umów, terminów, to jest lepsze, gdy

nie jesteś V.I.P., bardziej MP3.

Jam mam styl, chcę rozwijać go i nie przestawać

tak jak wtedy, gdy pisałem swoje imię na ścianach.

[ref.]

To muzyka, możesz być taki jak chcesz

Gdy patrze w lustro widzę tam Ciebie

Powiedz mi dlaczego krzywdzę nawet Siebie

Wybacz choć jedno słowo tak proste

Kochanie.. Ja do miłości dorosłem..!

http://www.youtube.com/watch?v=mgvBGiJHXfs

że będzie dumny z tego ojciec,

że ktoś pójdzie na mój koncert.

Ale pierdole to. Nic z tego nie będzie,

bo prędzej będzie koniec i pierdolne to.

Może kiedyś V, znów będzie dzwonił,

może uwierzę w Rap i napiszę do nich.

Może Ci, którzy mają pod opieką mnie

wolą, żebym wciskał ""record"" niż wyzwolił się.

I wiesz... Planuję tylko nagrać płytę,

To zaszczyt na front idziemy bronić rap gry

VNM

Ciekawe kto po tym posprząta

Ziom z OIOMu podgląda

Proforma, V, ziom, zoba te flow co ma

Wycelowaną no name jebaną broń w skroń ma

W rzece już zwłoki ten prąd porwał, wchłania go piach

Chciał tu kłopotu to ma go na bank

Gwarantowane chłopaku tu masz

To z górą już dwadzieścia lat

Kiedy wznosiłeś dumnie V

A dzisiaj smętny wzrok

W tych samych butach czwarty rok

To z górą już dwadzieścia lat

Gdy uwierzyłeś w magię zmian

a tobie do tego sześć poduszek pod bok. -x2

IV

Sześć poduszek pod bok a siódma pod głowę

i tak ci Jasieńku dogodzić nie mogę. -x2

V

Dogodzić, dogodzić żebyś tylko chciała

rozbierz mi łóżeczko, położę się sama. -x2

VI

Łóżeczko rozbiorę a kłaść się nie będę

oddaj mi Kasiu trala – la ucha – ha słodkie jagody.

IV

Kasia się prosi na litość Boga

słoneczko nisko trala – la ucha – ha daleka droga.

V

Nie bój się Kasiu dalekiej drogi

mam ja konika trala – la ucha – ha na cztery nogi.

VI

Na cztery nogi ostro kutego

Ja zaraz tam się zjawiłem

guzik wcisnąłem już.

W ten jakiś facet otwiera

i pyta co w paczce mam.- x2

V

Ja paczkę rozpakowuję

sznurek odrzucam w tył.

I mało szlag mnie nie trafił

bo w paczce tej dzieciak był.- x2

żebyście rodzice potwierdzili zgodę.

IV

Klęknijcie, że Młodzi na prawym kolanie

dziękujcie rodzicom za swe wychowanie.

V

Błogosław ich matko prawa rączka na krzyż

bo już ostatni raz na jej wianek patrzysz.

VI

Błogosław ich matko, weź kropidło w raczki

IV

Jo pił nie bede, jo sie bił bede do rania

ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana

ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana.

V

Mojemu tacie ukradli gacie złodzieje

cymze sie tata na stare lata łodzieje

cymze sie tata na stare lata łodzieje.

Mojemu tacie ukradli gacie złodzieje

Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,

i powiada jak świetnie się składa .

Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,

i powiada jak świetnie się składa .

V.

Była już ciemna nocka , no i mąż wraca z Płocka ,

i zastaje w swym łóżku sąsiada .

Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,

i powiada jak świetnie się składa .

Ta glavn je sedu

Nekje daleč preč

Vse je nadziru

Bil je sam seb odveč

Novi cigani v stari Lublani

V stari Lublani, k' so jo mel že rimljani

Nova pravila v stari Lublani

Najde se gnida

Kjer so uši

(i co, i kto teraz rządzi?)

(no, a teraz rządzimy my)

Ooo

Siema Big Up,

V,

Siema, Big Up Crew, M.O.P.S

Wśród przepitych mord, spelun i wielu burdelów bez gwiazd,

idziemy do celu beju bez tlenu czuję znów bezwład,

bądź czujny od chujni to detox,

Bermudy,mikina,šilt

a jedny vibramy

a jedny vibramy.

Kto by to včera tušil

na brehu iba my,

s našimi rybami.

Tráva dozelena,

slnko dočervena.

Buczer, Brożas - This is how we do !

[Buczer]

Poczuj palące słońce południa stanów na naszych trackach,

Jak Eight Ball & MJG... Brożas, Buczer muthafucka,

Jak V-Slash, Project Pat, Juicy J,

Jestem tu ?oni znów do?

Memphis, my północny Toruń crew,

Niczym Gangsta Boo.. i Three Six Mafia w ?red night'y?,

Przejdzie do historii styl, który stworzyliśmy my,

Miasto zalewa mrok, nadchodzi czarna noc

Wskazówka staje, liczą się tylko ja i moc

Gra dobra nuta, węszę kłopoty tutaj

Wiem, że psy gończe zerwały się już z łańcucha

Tak jak krew napędza serce tak V-Power moje tłoki

Nie boję się prędkości, moje życie to pościg

Z tym trzeba się urodzić, nie da się tego nauczyć

Albo jesteś twardym graczem albo nie masz tego w duszy ..

Ref:

R.A.P i vóda, vóda

Nieodłączne elementy ziomek, nie wierz w cuda

Jeśli jakiś raper mówi, że vóda jest śniadaniem

Bądź pewien chłopczyku, że bankowo nie kłamie.

Buczer:

Wódka

Bajka dla dorosłych

Krótka

Rzeczpospolita IV

V

Ja się nie poddam

X

Gwałtu, rety co się dzieje

Kto z kogo tu się śmieje

když je človek umřený?

Radši se hned ožením

a udělám to tajemství.

To tajemstvi.

Nejdřív bude v mamince,

ta ho trošku ponosí,

potom vyklouzne z maminky ven

a za par dní mi bude podobný.

Mi bude podobny, ny, ny, nyau, ny...

Ludzie ludzie mili, wszystko mi powiedzcie.

Czy do mojej lubej, czy do mojej lubej

dojdę kiedyś wreszcie?

// x2.

V.

Ludzie powiedzieli: ""Idź chłopcze tą drogą.

Tam za starym lasem, tam za starym lasem

wichry cię powiodą"".

// x2.

Szczęście wziąłem w ręce swe.

Teraz nie chcę nic więcej.

Szczęście wziąłem w ręce swe.

Nie chcę nic już więcej.

V [powt. I].

Pokochałem dzisiaj ją,

Piękną młodą Cygankę.

Włosy czarne, oczy też.

Byłem przy niej do ranka.

Dej Pan Bug věčer, dzeň věsoly, nepyrv panu hospodařovi

Patym tež take hospodyni, I čeladce všech jego milej

A račtež dalej posluchači, co Vam byndymy koledovači

O narodzeňu slavnym jego, byl jest dzečatkem a trpěl mnoho

SPECIAL

kowalczycy kujom, dziwki wyskakujom, dziwki wyskakujom

2) O nuž že ty Janku, w tym zielonom wionku

co ti Hanka dala drugi obiecala, drugi obiecala

3) Ej wiezie go wiezie, po gorach po lesie,

na biolym koniczku, v czerwonym mentyczku, v czerwonym mentyczku

Powoli wszystko się rozkręci, póki co raz w górę, raz w dół,

Zawsze se znajdę patencik, nie będę płakać i chuj.

A Ty lepiej sobie podaruj, nic tu do mnie nie smaruj

I tak nie mam czasu dla przydupasów, groupie męskiego rodzaju.

Ciężko jest i w tym kraju mi, bo chce mieć status V.I.P,

Koleżko, przez to żyję pod kreską, komornik puka do moich drzwi.

Co zrobię, gdy pogorszy się mój byt?

Podejmę pracę w pełnym etacie, po prostu bracie wrócę na street.

[Ref. Chada]

Zwrotkę co się liczy muszę jak szogun ćwiczyć i skill

I z niczym się nie liczę, ruszę do przodu po wszystkim

To ten sam, co sprzed lat, nie przegram, stoję

Mam być słodszy od Wedla, nie wiem jak, pieprze, gram swoje

Chester V, projekt z sensem, wiesz już jedno

że wyraził więcej niż słów w Rafaello

Reprezentujesz ulicę tym kiczem, ty i twój kompan

Chyba macie tajemnice; Tajemnice Brokeback Mountain

Wożę te wersy ale bez pierdolenia

Helka ci się spodobała? Ha, ha! No to żeń się z Helką!

Helka to jest taka mała, wiesz, ale kasę ma wielką!

Mała Helka, kasa wielka, kasa wielka, no to mała Helka.

Helka ci się spodobała? No to żeń się z nią!

V.

Helka mi się spodobała, ożenię się z Helką.

Helka to jest taka mała, a szafę ma wielką.

Mała Helka, szafa wielka, szafa wielka, mała Helka.

Helka mi się spodobała, ożenię się z nią.

Dziś przyszedł drugi, bogatszy

l lepszy ode mnie,

l wraz z tobą skradł szczęście me!

Jedną mam prośbę, może ostatnią, , .

Pierwszą od wielu lat: v i

Daj mi tę jedną niedzielę, ostatnią niedzielę,

A potem niech wali się świat!

To ostatnia niedziela,

Dzisiaj się rozstaniemy,

Doprawdy, nie wiem, jak tu chwilę dobić,

Nudy mię biorą najszczersze;

Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,

Czy pisać prozę, czy wiersze - ?

V

Czy nic nie pisać... tylko w słońca blasku

Siąść czytać romans ciekawy:

Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,

Pewno dla ludzkiej zabawy (!) -

Będziesz kochać i całować mnie,

Najgorętszą laską jesteś w tym klubie.

Kolejny raz ja nie wiem, który to z kolei

Jestem w moim ulubionym klubie,

V.I.P. to moje miejsce, które lubię,

Złotą kartą machnę i zamawiam litr (oh oh).

Wokoło panie kręcą się radośnie tak

Uśmiechem swym wabią, więc zapraszam je,

Siadaj słodziaku - bitke zaczynam jej


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga