Alfabet słów:

Słowo VI w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery V: Voyager, Vivien, Vogue, Virginia, Vista

Kto w Polsce śpiewa o VI ? To między innymi AK-47, Alitheya, Anna Jantar. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Wyszedłeś z bagna, mimo że w nim tkwisz,

a na żaglach wita Cię te rany ślady krwi,

a ponagla twe tempo niezadowoleniem,

Masz kurwancki wzrok vi, który robi wrażenie.

Jak narazie leżysz na koju,

za oknem apogeum mroku,

i pełno gnoju krok po kroku,

z roku na rok więcej wrogów,

Lekki wiatr-słońce w wodzie skąpane,

komuś ciepła nie poskąpi swojego,

i ta pani ,która idzie z tym panem-

co pierścienia nie chcieli złotego.

VI.

Spokój plaży,szczęście ulic i cisza,

co w południe zapada na krótko,

niech trwa dłużej ,jak tylko możliwe

i niech zamknie ten świat-wielką kłódką.

V Ja jestem blisko -

popatrz w oczy mi.

Ja jestem blisko

już od tylu dni.

VI Ja jestem blisko,

a więc porzuć tamte sny,

choć szukają ręce rąk.

Szczęście czasem jest o krok./X2

V Noc pachnie syrenami

i gwiazdą spadającą,

a gdzieś są oczy szare

i jest Itaka w słońcu...

VI Na jedno ludzkie serce

za wielki jest ten świat!

I za ogromne morze,

za silny wiatr!

Więc czemu płynie okręt

V Śpiesz się, znajdź jej ślad,

nie zatrzymasz lat.

Pędzi na przód czas,

jedno tylko życie masz!

VI Poszukaj swojej gwiazdy

nim wymknie się z twych rąk,

nim w popiół się zamieni

i wpadnie w pusty mrok.

VII Poszukaj swojej gwiazdy

V Perły, futra nie są ważne,

bo słaba płeć,

zamiast pereł, aut i skarbów

wdzięk musi mieć.

VI Miły uśmiech, ładne nóżki,

mały nos i ładne brwi -

to ważniejsze niż bogactwo,

bo w tym wszystkim właśnie tkwi...

(Sex appeal) - to nasza broń kobieca.

V A choć tak wysoka,

że sięga do nieba

robi się malutka,

kiedy tego trzeba.

VI Pamiętaj malutki,

nie bij szybek z procy,

bo by szklana góra

przyjść musiała w nocy.

V Wstał dzień i świt zabłysnął,

a noc odeszła w mrok.

I trwa, tak jak wtedy nad Wisłą,

wspólny rytm i serc, i rąk.

VI A dzień wśród nas pozostał,

już nie oddamy dnia!

Choć droga jest trudna, nie prosta,

idź nią i ty, tak jak ja.

V Nienawidzę, jak mnie taka

traktuje jak obiekt!

Cieszy mnie, że się zakończył

wreszcie ten rok kobiet.

VI Wszyscy tym się ucieszyli,

bawili i śmieli,

że się nagle, niespodzianie

o rok postarzeli.

REF: Z poślizgiem rok.../X2

V Trzeba odejść miły panie,

uciec prędko zmylić ślad.

Moje oczy też mnie palą -

każde słowo rośnie w kwiat.

VI Trzeba odejść miły panie,

zanim powiesz, że ci żal,

a ta róża na rozstanie

będzie pachnieć, będzie szaleć,

VII będzie bielą oczy rwać

możności przerastania,

naczynie miłowania,

tonie w Bogu stawania,

człowieku.

VI 1942 r.

To tak jak dziecko, kiedy umiera,

i tak jak ojciec, który żyć musi.

Przeszli, przepadli; dym tylko dusi

i krzyk wysoki we mgle, we mgle.

27 VI 44 r.

i tak ci Jasieńku dogodzić nie mogę. -x2

V

Dogodzić, dogodzić żebyś tylko chciała

rozbierz mi łóżeczko, położę się sama. -x2

VI

Łóżeczko rozbiorę a kłaść się nie będę

bo swego wianeczka pozbędę, pozbędę. -x2

VII

Nie pozbędziesz sama pozbędziem oboje

słoneczko nisko trala – la ucha – ha daleka droga.

V

Nie bój się Kasiu dalekiej drogi

mam ja konika trala – la ucha – ha na cztery nogi.

VI

Na cztery nogi ostro kutego

on cię zawiezie trala – la ucha – ha do domu twego.

VII

Do domu twego pod twój ganeczek

Ja paczkę rozpakowuję

sznurek odrzucam w tył.

I mało szlag mnie nie trafił

bo w paczce tej dzieciak był.- x2

VI

I wy drogie paniusie

co piosnki słuchacie mej.

Jeżeli która ma projekt

za litra odniosę jej.- x2

dziękujcie rodzicom za swe wychowanie.

V

Błogosław ich matko prawa rączka na krzyż

bo już ostatni raz na jej wianek patrzysz.

VI

Błogosław ich matko, weź kropidło w raczki

pójdą do kościoła ksiądz im da obrączki.

VII

Przeżegnaj tatusiu do trzeciego razu

Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,

i powiada jak świetnie się składa .

Wziął scyzoryk rozłożył , i z powrotem go złożył ,

i powiada jak świetnie się składa .

VI.

Śpij żoneczko kochana , śpij z sąsiadem do rana ,

bo ja muszę wracać do Płocka .

Tam dziewczyny czekają i wódeczkę stawiają ,

i powiada jak świetnie się składa .

zawiedli już wszyscy, którzy mieli zawieść, odpadli ci, którzy czuli

zawiść, ci którzy cenili, gdy byłem dla nich cenny, by wbić nóż w plecy,

gdy znikłem ze sceny, oczyszczony to bolało, było warto,

honorowo, dumnie i z podniesioną gardą, znów nie ma mnie jak

przed P-Ń VI, dobrze mi z tym, niech jest tak jak jest, tak jak

bezpański poznański pies, bez maski, kagańca i wesz, rękę daję

tym, z którym zjadłem beczkę soli, reszta, nie ma reszty, nie gra roli,

powietrze, pył, kurz, zeschnięty bluszcz, zetrzeć, zamieść, wymazać,

nie ma was, jesteśmy my, nagrywamy - nie przeszkadzać.

I o ile sie nie myle to będzie ze siedem zyle

Tyle, tyle co ma za godzine prawie każdy klient w Chile.

Patrzę przesz szybę, tam baba dobrze znana mi

Stara baba-jaga nieokrzesana jak sklepu drzwi

Vis a vi mnie już ta kurwa

Otwierając je czułem że znowu przybywa chujnia

- LM'y light'y poproszę.

- Nie ma kurwa!

- Jak to nie ma co za ściema toć widzę je tutaj o!

Wyciągnięte ręce

Układ

IV Rzeczpospolita

Kradnie nie pyta

Będzie i VI

Czas brać w usta

Gwałtu, rety co się dzieje

Kto z kogo tu się śmieje

Wiem tylko to

Ludzie powiedzieli: ""Idź chłopcze tą drogą.

Tam za starym lasem, tam za starym lasem

wichry cię powiodą"".

// x2.

VI.

Tam gdzie twoja luba czeka wciąż na ciebie;

A Ty wszystkim mówisz, a ty wszystkim mówisz

kocham ja to dziewczę.

// x2.

Czy nic nie pisać... tylko w słońca blasku

Siąść czytać romans ciekawy:

Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,

Pewno dla ludzkiej zabawy (!) -

VI

Lub jeszcze lepiej - znam dzielniejszy sposób

Przeciw tej nudzie przeklętéj:

Zapomnieć ludzi, a bywać u osób

- Krawat mieć ślicznie zapięty...!

Nie będę zgrywał filozofa z przerośniętym ego,

ale to nie żaden kant kiedy robię coś z niczego,

mam pociąg do złego coś jak TGV do piekła,

i wierzę, że prawda lepsza tu, niż dążenie do piękna,

''Mona Vi'' poeci nikogo ich potok słów nie rusza,

wożą się jak by wciągali koks prosto ze stóp Jezusa,

czytam news'a na portalu płyta rozpierdoli scenę,

przesłuchałem i żałuje, że nie jestem Beethovenem,

znowu jakiś typ niby pancze, flow, technikę miesza,

schodami stromymi

bo nie wie co czyni

w płonącym baroku

niepokój, niepokój

VI

Zobaczyć

Dostrzec

Zdarzenia

Najprostsze

Znowu cię budzik gna, jak bat

I wykipiało mleko

A Karaiby - niech to szlag!

Jednako wciąż daleko

Do tego klepią w tej Ti-Vi

Że w Rio - ach, tam żyją!

Że robią dym, aż piekło drży

i co dzień - pierwsza miłość!

A tutaj tylko mróz i śnieg

IV. Witaj Jezu nam zbawiony, witaj dwakroć narodzony, (raz z Ojca przed wieków wiekiem,

a teraz z Matki człowiekiem)/x2

V. Któż to słyszał takie dziwy, tyś człowiek i Bóg prawdziwy, (Ty łączysz w Boskiej

osobie, dwie natury rożne sobie)/x2

VI. Aż szczęśliwi pastuszkowie, któż radość waszą wypowie, (czego ojcowie żądali

wyście pierwsi oglądali)/x2

Brat się powalił

Teraz liczy na lojalność

Sala sądowa

Oskarżonych ława.

Visa-vi prokurator, magister prawa

Na gruby wyrok sędziego namawia

Ty będziesz cierpiał

Jemu będą bić brawa

Wsparcie dla brata

Więc zaraz schowaj swoją zasyfiałą dupę!

Dupę? A to twarz wybacz, przepraszam

Jednym prostym porównaniem w moment cię przygaszam!

[Marek]

VI. Bartek młody panie! Srodze ciebie zranię!

Wciąż gadasz o hajsie niczym hejter na chanie!

Prawda jest jednak taka i powszechnie znana

Biedny jesteś Bartuś i każdego rana

Biegasz do roboty gdzie z braku ochoty

Nie szukaj po śmietnikach wspomnień ludzi, ich nie ma

Kiedyś skakaliby w ogień dziś ognia nie dadzą do peta i co ?

Miało być pięknie i fajnie świat dorosłych brzdąców

Każdy pęknie i zamknie pysk

Sufit vis a vi mój ziom najlepszy

Mamy tylko kilka chwil ich nie kupisz z pensji

Zapomnij...

Na końcu świata nie liczę czasu, nie mam na to czasu

Każda strata chwil jakbym tracił wszystko

Dookoła mnie umierają ludzie

Przed śmiercią żebrzą o trochę forsy

Umykam w sen lecz nie ma dokąd uciec

Pedały w ti vi pieją o miłości

Brud smród nędza i głód

Komuna wróciła bo pragnie jej lud

Spójrz co zostało z miast

Tak cennych rzeczy mało wśród nas

Obrastają w pióra kurwy i złodzieje

Zwykły człowiek mocno zgina kark

Otaczają mnie religie

Wschodu i zachodu

Hipnotyzer w ti vi

Prowadzi swą grę

Mój umysł reaguje

Wyłącznie na reklamy

Z pozostałym myśleniem

Paradoksalnie ""Haust"" a wstrzymałeś ludziom oddech

Paradoksalnie rap ciągnie twoją postać w górę

A te tłumy mas myślą ciągle jak zostać królem

Coś tam...nie rezygnuj z marzeń, dąż do swego celu

A pamiętasz korytarze tego VI-tego liceum?

Dzisiaj wbij na wykład, dawno nikt cię tu nie widział

Chociaż większość już przywykła, że wyjebkę masz na wydział

Nie wiem która to liga, ale już wyższa niż żadna

I to słychać i trafiasz do samotnych jak Islandia

A ja jestem chudy jak skurwysyn, uparty jak skurwysywn,

Jak popije wódy to jak baba mam kaprysy !

Lubię psuć humor chamom, psuć humor damom,

Psuć humor, samo psucie w DNA wpisano mi !

Chcesz się przekonać ? Zamieszkaj VISA VI,

Dawaj jak żeś chłop, bo nie lubię z głupimi pizdami pić !

Moi kumple Monar, mogliby grać w horrorach,

Bo udawanie ofiar to ich życiowa rola !

Włączmy WP żeby sprawdzić jak się ma dziś mama Madzi,

Może to przez te niewychędożone białogowy i ogórki w czosnku

padali nam do stóp

I tak tysiące lat okręty wbijały się w Biskupin i Ostrów

kawałki konstruk-cji przerobiono na kładki po prostu

działo się wiele dziwnych rzeczy jak w VI serii lostów

Henio Pobożny niczym kostuch

poparty ufo bił Tatarów na raz po stu

kosmici ubóstwiali słowianki jak na gastrofazie

student worek tostów

słońca moc

rozgania chmury

jak oczy masz, to otwórz je

Ludzie mało czytają

przed ti-vi z nudów śpią

prawda czmycha jak zając

pomiędzy karty starych ksiąg

Ile szumu na łączach

inter syf, inter net

"

Ej manekiny! Potrzebuje pada, nie dziewczyny bo dziś gliny będą gonić mnie po [Vi(va)] Vice Cit. Ucieknę przed nimi, ukradnę furę. Rozstrzelam lamusów pod murem, wkitram magnum pod bluzę. Mam wyjebane na ciebie i cie pierdole. Kiedy ty idziesz na balet, ja odpalam konsolę taaa... I czy słońce świeci, czy też pada, ja biorę pada i napadam na tych którzy strzegą prawa. Wiąże krawat na chamach, ty masz krawat na pedalskich balach. Ja golę dragi na ulicach w całych stanach. Chcesz grama ? Kumaj się na nick ""Zielony Banan"" a jeżeli jesteś frajer to dostajesz bana ,spierdalaj. Mam w chuj siana i ucinam głowy jak ""Blade"" jak się nie uda ,wchodzę w menu (czytaj: Meni) klikam ""Load Game"". Madafaka, nie mam oryginału lecz mam cracka. A ty zapierdalaj na chujową imprę w pikolakach.

Bede grau w gre (refren) x7

Mam doświadczenie jak nie wielu innych graczy. Na pegazusie spaliłem setkę zasilaczy. Kart rige 997 gier, przeszedłem każdą. Więc nie tłumacz mi dzieciaku co to znaczy Hardkor. Wjeżdżam jak w masło, miałem własną złotą piątkę, pewnie też chciałbyś być takim zajebistym ziomkiem. Jesteś pionkiem zapytaj kumpli na osiedlu kto w trzech życiach w dziewięć pięć przeszedł ""Contra""e. Chłopcze to ja wchodziłem na fasolkę w ""Mario"" potem wszyscy się pytali ""Ej jak to zrobiłeś kantor?"". To nie tak łatwo przyszło nic za free'ko rozpalasz serca kobietom a ja spalam sticki im joy-stick'om. To ja waliłem podkręconą w soocker a potem chodziłem udzielać instrukcji pod blokiem. Chcesz ? Proszę bardzo załatwię cie tu panchem w ""Minecro"" masz nic, jesteś Wolter a ja Spider.

Refren:...

"

Pod tom kamienicom bronny koń stoi – (bis)

już se Karolinka

już se Karolinka

do ślubu stroi.

VI

Jak se nastroiła, bardzo płakała – (bis)

swój zielony wionek

swój zielony wionek

z głowy stargała.

Miałaś swoje wady, ale pieprzyłem szlaban,

Czasem byłem blady, czasem bolał mnie sagan,

Nie mogłem Cię zostawić, nie mogłem Cię zdradzać,

Szuka Cię pół Warszawy czasem cała Warszawa

VI ZWROTKA: JEŻ

Chłopaki nawinęli tu o Marii jak o pannie,

Lecz jak dla mnie ona jest tolerowanym szlaufem,

Każdy ma cię za kasę lub płaci w fancie,

Jest fajnie z każdym machem z Tobą skarbie,

Łatwiej by się ludziom żyło (by się lepiej żyło nam)

Gdyby to możliwym było

A gdyby tak zabrać im to (nikt nie weźmie tego nam)

Jedno albo drugie świnto (kto tak gada będzie sam)

Cóż by w owy czas robili (oglądali ti vi Trwam)

Czy się aby nie pobili (kto nie z nami - przeciw nam)

Wszak się bili i bez tego (bili bili, no i co)

Bił pobożny pobożnego (albo z kopa, albo w nos)

Tak się prali do soboty (w każdym czasem zbiera złość)

Ref:.Nie ma lepszego...

W Niegowici i Krakowie posługę zaczyna

Najpierw biskup, potem arcy i w końcu kardynał

Przyjaciele czują w sercu, że ciąg dalszy będzie

Paweł VI siedzi wtedy na Piotra urzędzie

Ref:.Nie ma lepszego...

Całą drogę oddał Lolek swemu Panu

Wnet go droga ta zawiedzie aż do Watykanu

Szesnastego października, 78 roku

Dzień Last Minute, znowu senny, chilli out

w swoim si vi nie wpisałeś w co chcesz grać,

euro marzeń, sobą bądź, make love not pis,

uciekniemy stąd do nikąd ja i ty

smutna ziemia, trójpodział władzy męczy już,

dzisiaj niestety chyba czwarty byłeś znów

Znowu los przeszkadza oczy w niebo pytam czemu?!

Patrząc wstecz wszystko pewnie będzie po mojemu.

A strach źle podpowiada po latach to widzę.

Mijam go, jak laski w mini na relacji Katowice.

Najgorsze rozwiązania są visa vi.

Właściwej drogi szukać można tysiącami dni.

Dokładnie, kumple latali lądowali na dnie.

Każdy rozdział coś Ci daje, ale coś kradnie.

Niema drogi bez wyjścia, szanse pół na pół.

Znowu cię budzik gna, jak bat

I wykipiało mleko

A Karaiby - niech to szlag!

Jednako wciąż daleko

Do tego klepią w tej Ti-Vi

Że w Rio - ach, tam żyją!

Że robią dym, aż piekło drży

i co noc - pierwsza miłość!

A tutaj tylko mróz i śnieg

1. Znów kumple walą do Twych drzwi,

Do Twoich drzwi.

To chyba znowu Ci się śni

Deju vi.

Taryfa na sto noc, Ty dalej ze mną chodź

Szybko nabieram chęć, pod klubem zero pięć.

Wbijamy chwiejny krok, dziś taniec to nie koc

Znowu otrzemy się o dno.

1.Uczucie budzi w tobie strach

Tak kochać można tylko w snach

Udajesz, że nie widzisz go

Lecz wiesz na pewno, że to on

Codziennie w metrze viza-vi

Zerkasz ukradkiem, aż ci wstyd

Czekasz na jego, pierwszy krok

W marzeniach przecież, zrobił to.

Ref. Tak pięknie już nigdy nie będzie

Ti dobre znaêsh, yakii ya, Yak ya stavlyus' do togo,

yaka ti Takih yak ti bíl'she nema, Tse pravda, ale podíbnih bagato

Tomu porada vsím krasunnyam, bud'-laska Ne bud'te yegoístki

YA ne duzhe lyublyu m'yaso, Ale duzhe lyublyu golí kístki

Podílít'sya zí mnoyu vsím naikrashchim, shcho vi maête

A v znak podyaki mi zamutim z vami Kabere í var'ête Potím pomínyaêmo

lyubov grupovu Na pristrasnii tet-a-tet Mayu rimu ídyeal'nu na yet,

Ale íí ne pustyat' v yefír.

Seksualna, nebezpechna,

Maja mientalnaść - sentymientalnaść!

A ciapierašnija ludzi pakidajuć svaje hniozdy

I ŭ vyraj čaradoju latuć

I ja chacieŭ lacieć ź jimi, ale siamja i dzieci

Mnie skazali, što ja budu śvińnioj

A heta značyć, što napieradzie vosień

Na vočy rezka naviarnulisia ślozy

Ciabie ja znoŭ abdymaju i płaču

Ciabie ja znoŭ abdymaju i pła-

Znać dobro i zło wiedzieć honor rzecz święta

Mówili ci powtórz to i zapamiętaj x2

zw2

Hej pamiętasz co mówili ostrzegali powtarzali

Teraz to nie de ja vi to nie koszmar co się śni

To problemy są dzieciaku o których mówili ci

Wszyscy ludzie mądrzy myślałeś o nich wtedy

Że są tylko głupi,źli szary świat kontra ty

Pomieszały ci się w trakcie wszystkie zasady gry

w rozpalonej fifce łapię żar ten po iskrze,

wybacz ziom, w tej chwili intelektem nie błysnę,

mam wyjście, poleżeć daj jeszcze chwilkę,

nie myślę bez ciśnień, niech zniknie ten świat!

VI:

Kiedy idę spać, zwykle patrzę w kineskop,

jak mi coś nie gada to nie zasnę, miej pewność.

Tak to ten z dyslekcją, brat mam być szczery,

bedę robić Rap nawet śledząc Discovery,

[Trolle]

Gdy kochasz – lepiej jest!

Każdy bywa czasem coś nietentego

Każdy ma trochę skaz

[Troll VI]

Tato!

[Trollica]

Siostra!

[Troll VII]


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga