Alfabet słów:

Słowo Victoria w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery V: Ventura, Vincent, Venus, Visconti, Vangelis

Kto w Polsce śpiewa o Victoria ? To między innymi Bendżi, Big Vamous, Bitfon. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Bo dla niech wszystkich,oni też wiem w każdej chwili.

Jestem tu i wiem na co tyram ja Syzyf,byś poznał duszę,

muzyki nie tylko mojej ksywy.

Życie to miasto w którym oddycham.

Dla podobnych victoria,dla tych nic w którchy chuj wbijam.

Moją pozycję już znasz,południowa Praga.

Czysta kartka,sumienie tak czyste Bragga.

Mam wyjebane,już wiem co ich tak boli.

Typy nienawidzą mnie bo doszedłem w tym dalej niż oni.

za nic nie wywalczę, czy to ogniem czy mieczem,

wieczorami przed zaśnięciem, myślę czemu ja?

czemu mnie to spotkało, byłem zapatrzony w siebie.

Przez szybę w suficie, podziwiałem gwiazdy na niebie,

ciała niebieskie, victoria dla mnie, hańba dla ciebie,

klękam na kolano, hejtuje cegły zakichanych ścian,

wolałbym, żeby ktoś zaprowadził mnie do bram.

Ref.:

Nowo otwarta dzielnica, to są te bloki,

Wiesz wyobrażałeś sobie przejść całe życie na farcie

a sokół miał rację życie depcze wyobraźnie odplalam nowy kiedy stary zapał zgaśnie

jeśli myślisz inaczej sorry raczej słabo znasz mnie upór się troi gdzieś daleko stoi

blask Victori mój osobity olimp

nie chodzi o rap bitfon nie wskoczy na OLIS

nawet moje miasto tamte smutne rapy woli ale spoko dziś przecieram szlak jutrzejszym krokom

po to żeby być gotowy do walki jak coprobo

nie opowiem o planach bo powtórzysz moim wrogom

Wciąż rodzice powtarzali, synu, słuchaj, będzie dobrze.

Choć bywało nie najlepiej, w domu zapach znałem każdy,

Kiedy tlen się ulatniał, wtedy usychały kwiaty.

Kiedyś chciałem opuścić ten syf, uciec gdziekolwiek,

Przez krew, pot i łzy dziś to ja wznoszę Victorię.

Dawno temu zacisnąłem pięści, stoję za gardą,

Za plecami moi ludzie depczą białe prześcieradło.

Mam czerwoną krew, nie wszystkie zęby w szczęce,

Dzięki wszystkim dzięki którym jestem kimś więcej.

"

No, siema dziwki, dziwki wchodzi tu Deysik, Deysik

Kraków już nie obciąga, odkąd crackuję te ścieżki

No mam kolegów w rapie, ale wyprzedziłem wszystkich

Przebieram sobie bity jak Victoria Secret siksy

W sumie tak powoli to poznaję uciechy, zielone pojęcie, kolor pieniędzy

Wirus agresji, zapach kobiety, bez celibatu i abstynencji

Coś tu się kroi jak Anthony Hopkins, do tych kawałków to lepiej dorośnij

Piła się łapie jak Melo Anthony, jestem jak Knicksi, a nie jak Yorki

Lubię się bawić

Nic nie poradzisz

Drgnął spławik!

Ty masz z tym problem, mnie to bawi

P.D.G Victoria, miotam rymy jak karabin

Historia tętni jak metropolia

Pora się przedstawić-

Siemasz Goliat jestem Dawid...

Pode mną brudny Chrysler, mam słów klajster,

Wchodzę znów za ster, w bani słów bajzel, to GRU yoł!

Wale z mostu prosto wbrew twoim wątpliwościom,

Robię to z łatwością, wiedza jest wolnością,

Historia człowieka, na pokornych Victoria czeka,

Mówią sukces jak David i Victoria Beckham,

Hip Gloria, Hop Mekka, ciężka powieka,

Ludzie niby zdrowi, wciąż biegają po aptekach,

I nikt nie wini nas za ten przekaz,

Ref. x4

Kocham pierdolone promienie słoneczne

z każdym dniem jest ich mniej

kurwa wiej jebany wietrze.

Victoria - kocham najmocniej to na cześć zwycięstwa.

Kacperek - tak samo proste część mojego serca.

Kocham i potwierdzam tym razem nie żartuje,

dotknij choć raz zabiję, skopię, obszczam i opluje.

kocham swą kobietę, to piękna opowieść,

Mogli przeżyć taki jeden dzień.

Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi

I powie: ""Idźcie tańczyć, to nie sen""

O Victorio, moja Victorio!

O Victoria ma! ...x6

"

gdy przekroczyłem próg pojawił się pierwszy wróg

jedynie Bóg nie śpi codziennie do niego pytania

prośby błagalne o wstawiennictwo cała litania

za talent który mi dałeś szczere podziękowania

Boże tobie gloria zwyciężaj victoria

Gdy kończy się dzień, a zaczyna się noc / x2

Kończy się dzień, zaczyna się noc

Łapię bucha, przede mną rymów stos

Za mną stos niepowodzeń, cała historia

Od małolata, obca była mi victoria

Błędna teoria, skurwiałego systemu

Pozostawiła ..., już kilka lat temu

Takie życie, przecież nikt nie patrzy

Na to jaki zastrzyk, daje ten teatrzyk

Teoria, z pasji każdy chce nagrywać,

lecz niestety chęć zarobku szybko zaczyna wygrywać

Euforia, kiedy ludziom się podoba,

ten materiał co mogłeś głęboko do szuflady schować

Victoria, zdobycie popularności

żeby za pieniądze z Tuby móc kupować posiadłości

Ref.

Pieniądze, niby zmieniają człowieka

lecz pamiętaj mój kolego że dorosłe życie czeka

śmiech to osłona,

powiedz mi czemu ciężka jest noszona zbroja,

w tym małym ciele szydzi schowany wiele lat goliard,

szczęście w rapie więcej niż może dać ta twoja folia,

nie jadę by słyszeć Victoria,

każdy kolejny przedział to historia,

stale ktoś siada i wysiada,

pociągi to są wielkie stada,

zajmuję dziś siedzące miejsce - ile można na kolanach,

Nie wierzę uszą bronie się doświadczeń kuszą tak

Balansuje pomiędzy soczystością umysłu a naiwności suszą

Sprawy się kruszą, ludzie się kruszą

Patrz chyba robimy się starzy

Moi przyjaciele to dziś tatarzy, Victoria Station, 7 funtów się marzy

Reszta tu zażywa i wypija co dzień wiadro litrów ów jak dobrze

Że mam skorupę marzeń jak żółw

Pochylam tłów i znów po pędze do bitu

Pod cisze podkładam ósmy kilogram dynamitu

A jedna z nich, naga pod futrem, da ci znak

Lustrzana winda uniesie was

Będziecie płynąć aż do nieba bram, aż na piętro Raj

Ref.

Victoria hotel, hotel twoich snów

Tutaj jak w telewizorze

Masz niebo i stereo raj

Dziś twa szansa, możesz złapać ją sam

Obudzisz się nagle przy śpiącej kobiecie

Trzymała w górze broń...

Goń, bolszewika, goń!

Goń, bolszewika, goń!

Dla naszej polskiej chwały,

Victoria w dziejach świata,

Zwyciężył naród cały,

Hołota uciekała.

Tego Polak nie zapomni,

Szczęśliwi oraz wolni,

W złowiecznych strugach deszczu

Między zmierzchem a północą

Zaczynają polowanie

Tu pod Grandem i Victorią

Jak jastrzębie oblatują

W mercedesach, volkswagenach

Z szumem opon, miękko, dwójką

Po uśpionych nowotelach

Najskrytszymi snami,

Senną torbą z darami,

Nocnymi zmazami,

Będę Twoją hekatombą,

Beckhamem i Victorią,

Wyścigową trąbą,

Atomową bombą.

I nie wie nawet, w co wpakował się.

Ja jestem męczennikiem

Nasz klub daje siłę, w nim tkwi cała wiara,

U wrogów w snach się objawiamy, niczym nocna mara,

Ukuzujemy się światu wszyscy rozpoznają,

Budowlani Łódź... dążą za wieczną chwałą.

9.Victoria prod.LucyFear (dod.)-

1.Elo el bramy Tartaru, nasz cel

welcome into hell, moje przeznaczenie

objąć tronu podziemie

uwolnić z piekła zagubione dusze

Choćby bili nas pałkami, traktowali gazem,

To jesteśmy groźni i stajemy razem.

W górę wnieś dwa palce, to nie znak pokoju,

To jest znak zwycięstwa, zasłużony w boju,

Victorię jeszcze jedną, bracie dołóż w porę,

To wielkie Wybrzeże zmierza po koronę.

Nie jesteśmy sami, przyjaciół naszych znaj Ty,

To Wrocławska szlachta, to kibice Sparty,

Nad morzem Specjale, na dolnym śląsku Piasty,

Tutaj wziąłem pierwszy haust powietrza

Pojednał płuc wschód zachód doszedł do serca

Błyskawica to moc burza pokazała gniew

Jak większość z nas mam biało-czerwoną krew

Będąc kimś jestem sobą - victoria

Być kimś kim nie jestem - nic nie warte jak plotka

To nonsens walczyć między sobą słuchaj

Podaj dłoń wznieś pięść nie idź po trupach

Pamiętaj bądź sobą masz przed Nią obowiązki

drewno pocięte do snu

który nie musi się śnić

wystarczy tylko tu być

Tu Sozopol - tu Sozopol

Forum, Victoria, Metropol

nie dają wygody tej

tutaj oddycha się lżej

bo w piasku klimatyzacja

a na wodzie restauracja

By się ""wiodło jebać Podłość""- musiałbym ,pierdolną granat!

Gadka znana w tym stanie to co widzisz to zamieć,

W planie rozmowa o zmianie sam ze sobą miły panie,

Naturalnie fatalnie albo dzika euforia

Wciąż na stówę do przodu koniec końców victoria

Osobiście wolałbym wiele ominąć norma

Oczy* widzą wszystko pisze pisze jest forma,

Ostra korba no dobra a więc dalej co widzę,

Co mnie do życia pociąga,czym się brzydzę czym pszydzę

I nieraz myślę dlaczego

W nazwie nie jest Gupi plus Gupi

Porażki można obrócić

W nauki na przyszłość,

A każdą victorię można

Zniszczyć jak, kurwa, wszystko

(He) Nie masz pojęcia,

Co mi daje hip hop

Chyba, że żyjesz tą kulturą

Też wiesz, mam życie zapisane w gwiazdach

Rozegrane w aktach, to sama w sobie prawda

Idę dalej ziom, chodź droga dokonana

Brudzę w bagnie po kolana, lecz moc mam Conana

Barbarzyńcy , Victoria Victi! na sztandarze

Na przekór fikcji, stylem swoim was obdarzę

I obrażę nieraz i wyraże nieraz

Swą niechęć do zapisywania przeznaczenia

Na kartkach fikcji, mam zbyt dużo ambicji

Hiroszima street legenda ulicy

Dla tych, którzy poświęcili się dzielnicy

Miejscy wojownicy to o nas dla nas

Nie jeden raz w imię zasad krew przelana

Victoria na stówę wszystko w naszych rękach

Honor, miłość, szacunek to potęga

Ty ziomuś się nie lękaj idź do przodu po swoje

Na ulicy jak na wojnie słowa ranią jak naboje

Uważaj brat, miej oczy na karku

Nocą w las Vegas

Znów dotykamy nieba

W apartamentach Trampa

Ty jesteś jak torpeda

Koronkowe stringi od Victoria secret

Jak nagi instynkt każdy ciuch z Ciebie dziś zniknie

Ref.

Powiedz mi cokolwiek chcesz

Spełnię te marzenia, bo sponsoruję Cię

Jak autodestrukcja, dzień za dniem, mam gorycz w ustach

Zabij mnie, zabij mnie

Zanim wypuszczę gniew, który przetnie nasz wszechświat na pół

Onar:

Mam szklane oczy, pogoda kiepska, ból jest chwilą, victoria jest wieczna ale

Dziwna siła mnie ciągnie jak magnes, żebym zniszczył siebie, ciebie i wszechświat

Pieprzona moja droga mleczna, niebo czarne jak asfalt

Kolejna wbita w niego gwiazda, zdeptana jak ostatnia szmata

Ideały warte mniej niż zero, ideałów chyba w ogóle nie ma

i wyjść z ziomkami wypić piwko na boisko.

Ref x2:

Bo to jest PDZ dziewczynko, sprawdź ten styl!

Jesteś kozak? Walczysz siłą? Utnę Ci dziś głowę piłą!

Jest Victoria! dziś wygrałem, pojechałem dziś z pedałem!

(A jeżeli jeszcze Ci mało, polecimy z ostatnią zwrotą pało!)

PDZ:

Ale teraz dojebałeś, Ty z pół roku nad tym myślałeś,

chujowe wersy, rymy do dupy, wiec może lepiej wróćmy do kupy,

To nie tabu nasz cały tabor tacha ten taran

Żadna taniocha, tandeta, talent surowy jak tatar

Uciąć ucho każdego UBeka

Czas jest jak UFO, nikt nie widział, a ucieka

To moja vendetta, czas na victorię

Czas na nowy wałek z DJ'em Voltem

Wystarczy werbel, wers, wiadomo waha

Ty WWW wypierdalaj, wynocha, nie wracaj

Ja to XXL, ona XS

Wirus, nam pozwala tu żyć

A tym co stracili wiarę nie pozostawia nic

1. [Głowa]

To rozprzestrzenia się jak w krwiobiego ebola

Hip-Hop i Victoria, nowa stara szkoła

Głowa na mnie woła ten kto bije mi pionę

Zwiastuje chorobę choć ma dni policzone

To nie koniec, widzę jak trzęsą się dłonie

Tym co chcięli bluździć bo spluną na skronie

Żeby dać ludziom coś, żeby wyładować złość

Robię to na pełnej piździe, wiem, że nie masz tego dość

Jak lawina potoczyła się historia,

Nie ma drogi odwrotu,

Bo celem jest Victoria

Masz tu PTP na winklu, koncertach i krążkach

Ponad wszystko, wymaganiom muszę, muszę sprostać

I dostać to od życia w końcu co mi się należy

Silni jak nigdy do tej pory w Polskę czas uderzyć

w tym chorym mieśćie które wciąż poszukuje leku.

To szczegół bo takich jak ja jest na pęczki,

z tą różnicą że połowa na rym wrzuca ręcznik,

poddają się bo ktoś musi być zwycięzscą,

każdego dnia moja victoria przyjąć klęską.

Ref.2x

Każdy dzień mija tak jak wszystko czego żal ci tracić,

każdego dnia możesz zuborzeć albo się wzbogacić,

każdego dnia masz prawo mówić o tym co cię boli,

Lecz nagle pada gol, halo, wszystko oszalało,

Powstał chaos a rywal nie wie co się stało,

Tak być miało, to nam prowadzenie dało,

Teraz naprzód śmiało, będzie nam się lepiej grało,

Zwycięstwo, victoria, 3 punkty do przodu,

Viva WKS, mistrz będzie już w tym roku!

Za Śląsk Wrocław codziennie dziękuję Bogu,

Bo to potęga, chwała, i duma narodu,

Na czele tabeli, resztę w tyle zostaw,

szara strefa patrzcie - omija system właśnie,

od przemytu alkoholu, papierosów, narkotyków, do warzyw i owoców

sprzedawanych na chodniku - celem zdobycie profitu,

takich ludzi tu bez liku, na osiedlach to jest norma.

Zdobyć coś ponad to - Victoria - najważniejsza i tak dla przeciwności kontra.

Tych słów nie obejmuje kontrakt, na czarno w szarej strefie

nielegal, to nagranie jest dla Ciebie.

Szara strefa, tu wszystko jest na czarno,

to nie Wietnam, chociaż władza robi sajgon,

Łagodnie groźnego typa pobłogosławił

A tamten zadrwił z mina szyderczą i pewną

Podszedł i spuścił ancymonowi wpierdol.

Ref.[x4] Tam gdzie Dawid tam vis-à-vis Goliat

Jeden z nich krzyknie dziś victoria.

Każdy napotyka swego Goliata

Jak chopy co walczą z nim pod sklepem przez lata

W przeróżnych szatach zaraza się buja

Olbrzym jak Pantagruel i Gargantua

Trupy wiszą na linach uplecionych z naszych bandam

A ja jak czarna mamba wycisze w Tobie puls,

mam w głowie wizję o których nie śnił pułkownik Kurtz

Obraliśmy stały kurs, naszym celem wojna

Wzgórze Victoria to organizacja zbrojna

W restauracji bomba, w ciałach ludzi gwoździe

Rozpryskową śmierć wypluwa ciężki moździerz

Bezlitośnie prowadzimy walki,

maski gazowe i duszące opary siarki

basen, jacuzzi pozycja godna.

Ona ona, o on i ja, życie ponad stan i gloria!

Euforia, na ryjach!

Od rana banan, endorfina!

Czysta poezja, victoria!

Bezmózgi bezwład, to nie ja!

Mógłbym powiedzieć i mógłbym skłamać,

ale tam byłem, dzień w dzień co do grama.

Jak przez sen, ale wiem nie zapomnę,

tu gdzie bieda z przepychem się przeplata

ruchów nie pospłaca tata , wszystko na twoich barach

za błędy kara , w lepsze jutro mocna wiara

to podkręca do działania bez czasu marnowania

celem jest victoria , ten kawałek jak insomnia

oto życia symfonia , właśnie tak!

Jestem stąd tu gdzie los drugiej szansy ci nie daje

jestem stąd gdzie to co nie możliwe prawdą się staje

jestem stąd gdzie panuję równowaga

Biało Czerwone pasy wiesz co to znaczy Krakowia Kraków nie trzeba tłumaczyć to my fani złą sławą owiani Krakowia Kraków Wierni chuligani.2x

Najwierniejsi kibice musiałeś o nas słyszeć nasze ulice nasze dzielnice nasze bloki nasze kamienice okrzyki You The Gang przerywa ciszę chłopaki idą w bój gdy te wersy pisze , z uśmiechem na twarzy wychodzą z potyczek na wrogów czeka styczek lecz przyjdzie dzień w którym każdy pies Wiślacki będzie wisieć, ten klub te barwy to dla nas całe życie jeszcze nie raz o nas usłyszycie adrenalina i szybsze serca bici nie ważne czy u siebie czy dalekie wyjazdy przed naszą ekipą respekt czuje każdy największa nienawiść to Białe gwizdy co jest błazny kto tu komu robi jazdy Cechuje nas pojęcie którego wy nie znacie bo my chcemy sie bić wy spierdalacie.

You the Gang to my ustalamy reguły gry, psy Wiślacikie dostają w kły, gdy robimy akcje zapewniamy im atrakcje bez względu na sytuacje kumaci przyznają mi racje boi sie cała Polska waleczniejsi od wojska z nami królowie Śląska, tak Gdynia i Lech Poznań Polonia Warszawa i Korona Kielce to nie wszyscy przyjaciele mamy ich więcej Sand encja Nowy Sącz oraz Stan Mielec, Tarnowia Czarni Jasno zasilają nasz szereg , nikt nie jest frajerem nas to nie dotyczy6 wiadome,że Krakowia nie cofa się przed niczym do wali apetyt wilczy nie tylko na stadionach także na ulicy wiem na kogo mogę liczyć to przyjaciele bliscy którzy tak jak ja nienawidzą Wisły.

Mówią na nas żydzi nikt tego się nie wstydzi bo naszego klubu jest piękna historia w sercach tylko i wyłącznie Krakowia idziemy do walki i dla nas victoria, banda wariatów Krakowia Kraków wielu dobrych chłopaków niestety za kratami wielu także po zagranicami ale z sercem są z nami trzymajcie się ziomki o was wszystkich pamiętamy.

Biało Czerwone pasy wiesz co to znaczy Krakowia Kraków nie trzeba tłumaczyć to my fani złą sławą owiani Krakowia Kraków Wierni chuligani,wierni chuligani,wierni chuligani

Już siedemnasta, asfalt się z niebem zrasta!

Lubię być w formie! Szukam tych chwil, które by wolniej...

Snuje historię, a ty zachodzisz w głowę dokąd

doprowadzi cię tunel i sztolnie?!Czuję przytomnie...

Kuję Victorię... Bo nie chcę być królem w ich wojnie!

Zawsze znajdzie się John Booth, by zrobić dziurę w Lincolnie!

Ja tu plotę flow jak z nut i miotam kule w widownie!

Zabieram jak fale w sztormie przekaz obrał trajektorię!

Boje się, że statek porwie! Chociaż ,,z góry"" mam rękojmię...

"

To to co, co, co, to co słyszysz

Europo, krzyczysz, Europo, krzyczysz

Miłe były czasy kiedy producent się nie byczył

I ciężka praca tak jak podczas kaca

Dobre ekipy, stare bity, TeWu Asta la Victoria

Per sempre baby, wskakuj tutaj i pokumaj

Starej budy klei i nowy staff rap starego staff rapu

Nie ominie, nie wykludzi, nie pobrudzi

Bona, bona buc ma brudzić nana, nanana

dziś leje się browar i łzy , tych co mieli

zdobywać i triumfować, ale o czymś zapomnieli

zawsze potrzebny jest fart, nie mów że o tym nie wiesz

tyle może dać ci świat, ile sam dajesz z siebie,

nie ma szans na victorię za darmo

prędzej świat Cię tu porwie za bardzo

ja mam coś, czym gardzą, zostawiam to w zwrotkach

a zazdrość to bagno, a tam mnie nie spotkasz

ponoć prawda jest gorzka, a zemsta słodka

Roziak

V jak Victoria bo w to wierzę od zawsze,

jestem tu aby grać o najwyższą stawkę.

Energia, którą dają słowa prosto z serca,

napełni wasze ciała, bo to w nich jest potęga.

Rośniemy w siłę, cały czas z każdym wersem,

I ZWROTKA: WDOWA

Ukradł mi wszystkie światła, kiedy do klubu wszedł

I gdy go zobaczyłam pomyślałam: „Muszę mieć”

Lód w oczach miał, choć te panny wszystkie

Nagle zaczęły pozować jak z Victoria’s Secret

Już jak stanął przy barze i pił to kamikaze

Ja leciałam na tą bazę jak pieprzony kamikaze, uh

Rozpinałam pasek w pierwszej minucie filmu

W moich myślach mi odbijał już ten pasek na tyłku

i zabierz im słodkie pierniczki, bo przecież to wróg""

Pod wodzą kaprala oddziały czekają już dwa:

trzech smutnych żołnierzy i tyluż żołnierzy wesołych.

Rzekł król: ""Furda prasa i radio, i cztery żywioły!

Victoria nas czeka i w ogóle, chłopcy, hurra"".

Nim zmilkły oklaski, marszowa zabrzmiała wnet pieśń.

Po drodze do armii król rozkaz skierował odgórny.

Wesołych żołnierzy dać kazał do intendentury,

a smutnych żołnierzy zostawił w piechocie - i cześć!

2. [Shellerini]

Dwa cztery h przez siedem dni w tygodniu

Sieję spustoszenie jak dwa Boeingi w Nowym Jorku

Wszystko w porządku, mam fach w ręku jak Hitman

I dwie śliczne panie w bieliźnie Victoria’s Secret

To PDG X-Man, lepiej miejsca ustąp

Gdy w beczki wali Mikser, a głośniki pali mój głos

To mój flow, mam pakiet słów co łeb Ci urwie

Mym sprzymierzeńcem mrok, możesz mówić mi Bruce Wayne

Po czwarte bejbe, zerknij punkt pierwszy

Lubię podać i to nie minie mi

Jak Anetka Schwarz, zobacz sobie film

Wpadnij do mnie, zabierz akcesoria

Ja dokładnie wiem jaki sekret ma Victoria

Nadszedł czas, by wypić za błędy

Kolejny mixtape, powrót legendy

Wszystkim fanom opadnie kopara

Nie podoba się ziom? Ja się jaram!

Ta, nie czaisz, teraz ci uprzytomniał

To jest WYP3, pierwsza symfonia

Uniwersalny rap, Borixon to ja

Przez Gibon Skład nazwany po prostu Borian

Kielce, Peha i V.E.T.O. victoria

Zwycięstwo, a rap misja to jest moje księstwo

Numer dziewięć, a w tym domu od dymu gęsto

I w chuj ludzi, którzy odwiedzali mnie często

Lodołamacz prostował, odrapana brama

Ta, nie czaisz, teraz ci uprzytomniał

To jest WYP3, pierwsza symfonia

Uniwersalny rap, Borixon to ja

Przez Gibon Skład nazwany po prostu Borian

Kielce, Peha i V.E.T.O. victoria

Zwycięstwo, a rap misja to jest moje księstwo

Numer dziewięć, a w tym domu od dymu gęsto

I w chuj ludzi, którzy odwiedzali mnie często

Lodołamacz prostował, odrapana brama


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga