Alfabet słów:

Słowo altanka w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery a: Altea, arytmetyk, Algieria, Alcatraz, Albrecht

Kto w Polsce śpiewa o altanka ? To między innymi Grupa operacyjna, Janina Libera, Kabaret Neo-nówka. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Niech żyje nam prezes naszego klubu,

Niech żyje, niech żyje nam!

Kto w grudniu się bawi jak w czasie wakacji,

Kto przywiózł dziwną wódkę z Chorwacji,

Kto był na grillu i podpalił altankę,

Kto podrywa moją siostrę i jej koleżankę,

Kto nie stał na czerwonym i pojechał przez chodnik,

Kto komisję wojskową odwiedził bez spodni,

Kto pierwszy mówił co robi twoja stara,

Gdzie zamknięte w kwiat śpią moje sny

Dziś zapraszam Cię do mojego ogrodu

Gdzie dłonie moje pieściły każdy kwiat

Gdzie zamknięty jest zaczarowany świat

Gdzie altanka wzdycha wspominając noce

Zawstydzony księżyc chowa swoją twarz

2. W tą majową letnią noc

Marzeń obiecałeś moc

Miałeś na tańce zabrać mnie

wzięła i traci raczej na bank.

Codziennie rano bułkę maślaną

maczając w mleku uśmiecha się.

Choć rata większa, to pełnia szczęścia,

przecież altankę pod Grójcem ma.

Więc ty rodaku ze słońca braku

Nie rób tragedii, uśmiechaj się

Ref.: Jeszcze przyjdzie ciepły front

Łojojojojojojojoj

1. Sezon na grilla się rozpoczyna,

już ketchup niesie moja dziewczyna,

altanka stoi, huśtawka kołysze,

Ty idź po browar, a ja rozpalę sziszę

Ref.: Grill w plenerze - oczom swym nie wierzę!

Wpadaj tu kochanie, będzie grillowanie

Grill w plenerze - oczom swym nie wierzę!

Od środka, zdolny do tego, choć wyszedł już dawno

Z ośrodka, wstąpił tylko na chwilę, idzie z matką

Się spotkać, jest pielęgniarką, stoi nad skrobanką

Zarodka i czuje w głowie, że (nadejdzie dzień), że na bank go tu spotka

Lata wstecz porzuciła go przed altanką, jak rok miał

Dziś w strachu na klucz zamyka balkon i okna

On już odszedł od kasy, łasy na wrażenia

Ona wraca z pracy, odpina pasy, dostaje drżenia

Niedomknięta furtka, myśli masy i skok ciśnienia

Przeszedłeś.

Och, jaka szkoda, guzik chyba wypadł...

Spodnie ci teraz spadają...

Czy będę mogła teraz poczuć cię w sobie?

Zróbmy to w aucie, w filiżance czy altance,

sposobów jest tyle, a mych chęci jeszcze więcej.

Ja tu tylko spełniam marzenia...

pragnienia...

Och, wykorzystana,

Bela, Bela Donna wieczór taki piękny

chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

będziemy w altance pili słodkie wino

i całując ją z uśmiechem powiesz ach bambina

Wszyscy śpią wokoło ( nie budź ich, nie budź ich )

tylko w starym porcie ( w starym, w starym)

nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)

romantyczny

spędzamy czas, nocna

cisza, tylko Ty i ja

tacy sami, tak zakochani.

Ref:Altance, altance

tylko z tobą, noc dziś

piękna jest jak Ty,

tam razem my, przy

świecach, kolacji itd.

zobacz, atakują Cię,

ze wszystkich stron sprzedawcy kosiarek.

zobacz, atakują Cię,

ze wszystkich stron sprzedawcy wiertarek.

zobacz, jak kupili Cię budowniczy grobowców altanek,

zobacz, byle kupić cel oddychania

dobry wieczór, jestem Twoją myślą,

która gnębi od rana, czy stąd odejść.

czy tu zostać, czy życie kończy faza umierania.

Kluczami od domu

Rysujemy karoserie parkujących samochodów

(Byle tylko nie odchodzić za bardzo, nie podchodzić za blisko)

Przystanek stoi za torami

wybijamy kamieniami okna działkowych altanek

(Nie odchodzić za bardzo, nie podchodzić za blisko)

(Nie odchodzić za bardzo, nie podchodzić za blisko)

Mijamy punkt w którym miasto

Przechodzi w przedmieścia

Tu jest mój dom, rodzinny dom.

Tu żyje się, prawdziwie szczerze,

To każdy wie kto jak ja jest stąd.

2.

Starzyk w altance swej ze mną siadywał.

Jego gołębiom dawałem tam jeść.

A w domu w klatce kanarek nam śpiewał

Co rano swoją pieśń.

Ref.

1. Już momy lato za łoknami

Słońce w dekiel grzeje już

Wyleza na plac i łodetchna sie

Siedna w altance patrza wokół

Jak nom kwiotki kwitnom fest

To mi zarozki bardzij żyć się chce

Tak razym w kupie se siedzymy

Zista kawom popijomy

Więc się nie gniewaj

Duszko ma ty nie patrz na mnie tak żem spóźnił się to fakt lecz nie złość się

II

We wtorki i w piątki za zgodą mej żonki z kumplami spotkania też mam

Po pracy na działce w przytulnej altance tam w skata w wieczory te gram

Piweczko i karty to gwarki i żarty tak szybko nam leci tam czas

Nie raz północ już jest jak kończymy ten wiec potem żonce mej śpiewam znów tak

Śpiewam jej tak słodko

Ref

O czeremchach, co słodko pachniały

Płatki w krąg sypały tak jak deszcz

O spacerach wśród łanów szumiących

O dniach parnych i nocach gorących

O altance wśród starych akacji

O kochance z wakacji też

I pomyślisz o letniej przygodzie

O ławeczce w zielonym ogrodzie

O czeremchach, co słodko pachniały

O czeremchach, co słodko pachniały

I płatki w krąg sypały tak jak deszcz

O spacerach wśród łanów szumiących

O dniach parnych i nocach gorących

O altance wśród starych akacji

O kochance z wakacji też

~~~~

I pomyślisz o letniej przygodzie

O ławeczce w zielonym ogrodzie

"

Bella, bella donna, wieczór taki piękny,

chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki,

będziemy w altance pili słodkie wino

i całując ją, z uśmiechem powiesz: ""Ach, bambino!""

Wszyscy śpią wokoło (nie budź ich, nie budź ich)

tylko w starym porcie (dalej rym, dalej rym?)

nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)

Chodź tu, miła, będziesz wino piła,

Chodź tu, miła, będziesz ze mną wino piła,

Chodź tu, miła, będziesz wino piła!

Ciągną kozy węgiel na furmance,

Bociek wije gniazdo na altance,

Tam na łące pasą się traktory,

Idzie Maciek z Bronkiem do stodoły.

Słonko świeci, pada kapuśniaczek,

Idzie dróżką dzielnicowy Jasiek,

od samej chwili poczęcia, aż do stanu agonii

Tylko pod własne dyktando warto życiem dyrygować,

robić ze swoim życiem, to co się żywnie podoba

x2

Jeśli zechcę, to zamieszkam sobie w chujowej altance

Rymen - emeryt, który robi porządki na działce

Niczym prezes na fotelu, nuci, że zrobi, co zechce

i że właściwie to zrobił, bo nic trwać nie może wiecznie

Jeśli zechcę, to nie będę wiedział, co ja mogę zechcieć

Ach, mameczko! Ten śpiew jego jest niebiańskiej nuty echem.

Chciałabym się pieścić śpiewem tirli-tirli tej oddechem.

A więc pozwól do ogródka pójść posłuchać mi słowika

Już pozwala, a panienka do ogródka się wymyka

Tam w ogródku, tam w altance, gdzie ptaszęta szepty wiodą

Siedział słowik, co całował, dziwny słowik – z wąsem, z brodą!

Wiosna to pora miłosna, wiosna ma do siebie to

Że ćwierkaniem panny wabi nie słowik, lecz tęgi chłop

Wiosną radują się ludzie, szczeka słowik, śpiewa pies

Lubię się pod parasol schować

I słuchać szeptów kropelkowych

Musi być wdzięczna ta rozmowa

Ponad wszystkie inne rozmowy

Tak, parasole to altanki

W których się kryje słowa dal

Wokoło wiszą deszczu firanki

I nawet słońca wtedy nie żal

A mnie go żal, a ja bym chciała

lubię się pod parasol schować

i słuchać szeptów kropelkowych

musi być wdzięczna ta rozmowa

ponad wszystkie inne rozmowy

tak, parasole to altanki

w których się kryje słowa dal

wokoło wiszą deszczu firanki

i wtedy słońca nawet nie żal

a mnie go żal


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga