Alfabet słów:

Słowo ateista w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery a: Atlantis, amoniak, archaiczny, armeński, aaa

Kto w Polsce śpiewa o ateista ? To między innymi A.J.K.S., B.O.K, Carper. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

I wyrwać mi język za ten koślawy bunt

Idioto pokazujesz, że trafiam w czuły punkt

Jestem zły? To nakreśl proszę definicje dobra

Nieopartą na zasranej biblii, parszywa kobra

Stworzyła ateistów przesiąkniętych tą etyka

Jak się jest pojebanym trzeba podjąć ryzyko

Narażenia się na śmieszność, ja mam kupę zabawy

Gdy próbujesz poprzez wściekłość śmieciu cały świat zbawić

Bo nie będą mnie pouczać rozjebane dupy

1.

Oni nie wierzą we mnie, nie słucham ateistów.

I tak tu zrobię swoje, raczej zaufaj mi synku.

Na ringu stoję sam jedyny w kategorii wag najcięższych do śmierci jak Big i Pac.

Kup kopertę, nie pierdol, że chciałeś digipack.

Spójrz na nas – nie ukrywamy nic, ty widzisz hajs.

[ I ]

Swój ogromny patriotyzm mogłeś dawno wziąć w cudzysłów

Żaden na umyśle zdrowy nie wrzuca go do rasizmu

Możesz iść już w pizdu ze swoją wielką debatą

Co depta ateistów jako miłosierny katol

Ideologiczny matoł ze wsparciem grupy krzykaczy

Nie pójdą do urny, ale na necie kozaczy

I nie raczy pomyśleć, ale iść za tabunem

Wyznawców JKM, by zwalczać żydo-komune

To on lubi śpiewać hymn zbrodniarzy stalinowskich,

Biedroń, Grodzka, wszyscy nowocześni tacy,

Swoje chore odchyły próbują nam tłumaczyć,

Armand Ryfiński - pogromca faszystów,

To dzisiejszy wzór dla wszystkich ateistów,

Szył opaski faszystowskie, to przesiedział w ciszy,

Dziś z Januszem Palikotem na Wasze głosy liczy,

Szczuka, Środa czy Wojewódzki Kuba,

Richardson, Kuźniar, czy Ryszard - świnia gruba,

Ten tekst jest odpowiedzią na pytanie najczęściej

Zadawane przez ateistów- odpowiem na nie wierszem

Pytacie więc Mie- skoro Bóg nas kocha,

Czemu tyle osób co nocy w poduszkę szlocha.

Czemu jest na tym świecie tak wiele nienawiści,

Czemu w tragicznych wypadkach giną nasi bliscy?

To taniec wyobrażeń, ja tańczę - ty tańczysz[x2]

Niby znasz mnie jak siebie, ale nie wiesz o mnie nic,

W końcu jestem tylko dźwiękiem, który marszczy twoje brwi.

Ty i ty, podobne sny plują na nas potem,

Są jak spowiedź ateistów obsypanych szarym prochem,

Biorę oddech nim dłonie złoże w hołdzie martwych marzeń,

Dziecko światła którego dotknęła jaskra wyobrażeń.

Plaże soli i pieprzu, plaże cukru i cytryny,

A w powietrzu wisi perspektywa zmarnowanej chwili.

2.

[Włodi]

Patrzą na mnie myśląc ""skąd on się urwał?""

Gość mentalnie przecież nie wyszedł z podwórka.

Szok ateistów po ostatnich serca skurczach.

Kurwa, a miało go tu nie być, stwórca.

Smutek i śpiewy, emocje na huśtawce.

Już prawie rzygam na te Harlekiny w rap grze.

Ponad trzy dychy, wciąż jestem MC.

Aptaun spiłowało mu pazury, twierdzi parę pizd,

Podeszli bliżej, pisk, na twarzy parę blizn,

Świeżych jak bułeczki z rana w piekarni za rogiem,

Aptaun wydaje bestię, bestia karmi się wrogiem,

Mówię do tych ateistów, z Bogiem idę w pizdu sobie,

Mieszkać mogę tylko w haterowie albo w lizusowie,

Bo jestem na legalu, kurwa, cokolwiek to znaczy,

Gwiazdy # Fatamorgana # Panorama rozpaczy

Gdzie byłeś jak byłem w podziemiu? Dobra, nie mów,

nim grot Parysa trafi Achillesa w odsłoniętą piętę

i trucizna wywoła krwi śmiertelną infekcję!

A czy kawałek materiału na mym ciele

jest wyznacznikiem mego stanu umysłu?

Słucham gorliwie głośnych, lecz ślepych ateistów,

kiedyś za herezje na gilotynie stos głów…

Dziś brawa i pokłony owiec pozbawionych wełny.

Łacina wymarła, niczym po półpaścu nerwy, tak!

I runie hien plan na techno-hip-hop mizerny,

Za abstynentów - bania

Tam i z powrotem - bania

Nie mów że już nie możesz

Za chrześcijan - bania

Za ateistów - bania

Za chuliganów - bania

Byle nie przelać

Za więźniów - bania

Za studentów - bania

znam Ciebie brudno, czystość, ludzie, prawda a fiskus,

sprawa dla zysku, kto da nam żyć tu,

co by było, gdybym miał pistolet i kilka pocisków?

Jebać antychrystów, katolików, żydów,

muzłumanów, ateistów, białych i murzynów,

jebać rap, jebać rock, dubstep, pop, disco

reggae, dancehall, świat pojebany jak Hitchcock.

Ściany powiedzą wszystko, ja Ci pokażę finał,

choć widać to zjawisko, to nikt dupy nie spina,

półksiężyc z automatu wrzucać do worka z terrorem

no i gardzę profesorem, w dupę rżniętym Wolniewiczem

stary łysy głupi potwór , w sumie nie wiem na chuj liczę

paranoik o wstrętnych poglądach i paskudny z ryja,

ateista na usługach kurew z radia maryja.

plująca jadem żmija, powinieneś być skończony

nieoficjalny guru ""Polskiej Ligi Obrony""

to ci co budują schrony ze strachu przed inwazja

w sumie lepiej ich odjebać , zanim się do końca zbłaźnią.

Powiedz: gdzie się podziali greccy bogowie?

Nie mogę, nie umiem, pozostanę realistą,

Wierzę w duszę, nie w jej pośmiertną wiekuistość,

Nie wiem jak to określić, tak jakoś wyszło,

ale możesz mnie nazwać ateistą

Refren:

Nie wiem w co wierzysz, lecz wiem, że wiesz,

że po zimie zawsze jest wiosna,

Dla mnie właśnie to ma sens;

Może kurwa za dużo myślę i prócz linijek

z tego wyniknie, że kiedyś zawisnę.

Nic co ludzkie nie jest mi obce,

jestem tylko człowiekiem (kim?) to takie nieludzkie

Ateista rapujący pod nosem ""jestem Bogiem"",

jak mi przykro, że z wiekiem idzie czasem zgłupieć.

Teraz nie wyjdziesz z podziwu jakby cie zamurowało,

nienawidzę też motywu, że ludzie się tym palą,

ja się zajmuję rapem ty możesz spierdalać,

mialo mnie nie byc , sam postawiles na mnie krzyzyk .

nie wspolczuj mi tego , lecz traktuj to jako kryzys .

winic nie mam zamiaru nikogo , bo nic to nie da .

tamte przejscia , napedzaja mnie jak kieras .

sorry Panie , nie jestem ateista , na prawde wierzylem tylko w lekarzy ,

ale pomylilem adres i cena jaka zaplacilem , byla za wysoka .

ale znow mam zycie , ktore kocham .

i nie szkoda mi panietych spluniecia nie wartych ,

co lubia ser z litera es przed podlaski .

nieraz to bracie leżało się na glebie

tak jak nie jeden wielko stawał za mną murem

dziś umywa ręce jest dwulicowym szczurem

dla mnie punche już się nie liczą

ostatnio spostrzegłem że nie jestem ateistą

Ref. x2

Kiedy mama cie tuliła my okradali sklepy

kiedy siedziałeś w ciepłym przytulnym pokoju

my mieliśmy czarne zimne ulice

Oddycham dopóki to coś rusza ziemie,

i nie pytam dokąd oddech mnie zabierze

oddycham, póki krew się nie wyleje.

aż płuca i oskrzela poczują do mnie niechęć.

Jesteś ateistą? dobrze, a wierzysz w miłość?

czułeś ją? myślisz to się wzięło z nikąd?

oddycham poezją która dodaje mi tlenu

żeby wzburzyć morze jak robił to Orfeusz

chcę sięgnąć celu pozbyć się gniewu

życie jest nie do zniesienia

ale życie jest lepsze niż śmierć

nie wierzymy już wcale w boga

bo bóg przecież nie wierzy w nas

bóg jest wszak ateistą

nie agnostykiem

manichejczykiem

lecz zwykłym jest ateistą

nie wierzy w nas

uczucia ich nie odgadnę, żyjemy w kłamstwie,

nagle w żagle wieją inne wiatry,

jestem zbyt otwarty, tylko to napisze, starczy.

Czy wrócimy razem stamtąd, nie wiem,

jestem ateistą, bo nie wierzę dawno w siebie,

kurwa, rzeczywistość -- mała, znam ją, nie wiesz,

że jak wątpię, to wątpię dla Ciebie, dla Ciebie.

Nagle znasz mnie? Bo raczej nie poznaję siebie,

i może dlatego piszę „My"" na refrenie,

Zgubi się błędnik naszych dróg, bo już się zatracamy.

Boisz się? Ja też, jeszcze ten głuchy śmiech,

stada wilków, czekających tylko na Twoją klęskę.

Weź swoje stado idź stąd, nie wierzymy w jedno,

Bo jak tak to zostaję ateistą.

Chcę być człowiekiem, czego się śmiejesz,

to nierozsądne, może tak, ale wciąż mam nadzieję.

Spojrzeniem dawać pewność, ciepło jak koc,

bo jak nie, zostaję nam tylko samotność.

tolerancja, oświeceni tu poznają odium,

i zaświecą przykładem, kiedy staną w ogniu,

to bardzo piękne, gdy całują się pedały,

ale wolałbym obejrzeć sextape moich starych,

bez wiary ciężko żyć, bycie ateistą modne,

ale powiedz, gdzie był twój bóg, gdy pisałem tę zwrotkę,

odwiedzał Etiopię, zabawiał małe dzieci,

z łyżką pełną jedzenia, kurwa, samolocik leci,

nie mam serca, wiesz, chyba mi gdzieś wypadło,

3. Co dzieje się po śmierci zanika nam świadomość serce przestaje bić powoli znikamy jak ozon

Co będzie dalej tego nie wie żadne z nas jedno jest pewne na żadnego przyjdzie czas

To wszystko jest tajemnicą nie znaną nawet królom rzeczy na które znajdujemy wyjaśnienie

tracą urok. Nie widzę powodu by wierzyć w poza grobową przyszłość. Oczerniany przez was wszystkich,

nazywany ateistą. (..) wszystko ma swoją cenę nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wole działać i żyć

chwytać życie nieustannie, zamiast klęczeć i czekać aż ktoś zrobi to za mnie

'Jest Bóg czy go nie ma..?'

oznaczam się kontenansem naszym aliansem meritum

jak tłum szanowany na swoim terytorium

moje atakium nie liczy się flota

wtedy na szacunek będziesz czekał jak na Godota

wierze w Boga nie jestem ateistą

życie jest drogą ciernistą

będę klękać przed moim panem

Ave Boże Amen jestem twoim bojownikiem

bitnym zawodnikiem lirycznym najemnikiem

Unieśmy się wszyscy, ponad podziałami,

Likwidujmy wszystkie wady, lekceważmy to co złe,

Póki co słodki chillout nam zastępuje sen,

My będziemy jarać stale, tak w nocy jak i w dzień

Może jestem ateistą, lecz ubóstwiam Mary Jane.

My będziemy jarać stale każdej nocy jak i w dzień,

Będziemy się delektować THC zastąpi tlen,

Ja pierdolę mamy bolę sensimilla sięga chmur,

Zawiniemy ją w papierek albo wbijemy do rur. x2

"

Dziękuję Bogu za te lata, które przeżyłem do dziś. I tak żałuję, że już nie potrafię się szczerze modlić. Wszystko na odpierdol, tak jestem chamem. Ostatnio zdaję się, że mówię częściej ""kurwa"" niż ""Amen"". Poznałem teologię tylko z tradycji i kultu ludzi, którzy nie uznają buntu. Tu dziś ___ wiary czystej rozsądek zabrudził. Bo jak mam wierzyć w Boga skoro straciłem wiarę w ludzi. Nie jestem ateistą podobnie jak Jimson z tym, że z każdą myślą przygniata mnie to wszystko. Kościół pełen wiernych to przecież szara rzeczywistość, ale czy choć połowa z nich czuje Boga bliskość? Lud mu tak wierny w tradycje i obrzędy jak Boże Ciało, Wielkanoc, Wszystkich Świętych. Zmieniła się mentalność, pokaz rozsądek roztrwonił. Na co umarłemu kwiaty? I tak nie czuje ich woni. Przez nagrobek do zbawienia. Zamiast prośby do Pana jest wyścig szczurów w kolejce po znicze w supersamach. Ja nie mówię, że to źle. Życie to biznes, rynek. Z tym, że mało jest pakietów: znicz plus wieczny odpoczynek.

Ref.: Jeśli wiara to bezwolne oddanie, okłamywanie mózgu na rzecz przyjętych manier, temat tabu, cicho sza, żadnych pytań, to rezygnuję z tej drogi do wiecznego życia.

Jeśli wiara to ma być tylko nawyk, kościół, kapłan, komunia, pacierz, grzech, slogany. Wybacz Panie, odpadam, powiem szczerze, jeśli tak wygląda wiara to nie wierzę.

2. Biblia stworzyła nam wizję : prometeizm i mesjanizm. Dziś zburzyły je tradycje: bombki, choinka i karmnik. Dogłębne poznanie? Chyba do śledzika flaszki pod te święta oby nam się piło z racji Bożej łaski. Każdy wierzy, albo prawie, statystyka nie kłamie, a że każdy w co innego to już inna sprawa Panie. Widzą okno w Watykanie przypomina im się Polak. Każdy go tak bardzo kocha, kto pamięta jego słowa ? Mówiłem o tym pokolenie, które On wychował. Każdy utożsamiał się z nim, bo akurat była moda. Liczyli daty urodzenia byle tylko się załapać do wąskiego grona fanklubu Karola. Potem nagle to ucichło, jak to zwykle bywa. Autorytet przejął Małysz, Brodka, Doda, Mandaryna. Nie czytają testamentów, tylko w kolorze okładki powrócili by malować polaków portret własny.

Ref.: Jeśli wiara to bezwolne oddanie, okłamywanie mózgu na rzecz przyjętych manier, temat tabu, cicho sza, żadnych pytań, to rezygnuję z tej drogi do wiecznego życia.

czekania na nie wiadomo na co. Po co? Za co? Czemu?

Jak masz głupoty gadać to lepiej nic nie mów.

Poczuj ten rytm, kiwaj głową w takt.

Bawi się żyd, katolik, buddysta.

Muzułmanin, ateista, anarchista

Duży, mały, miss, mister, artysta, daj pyska

Nadstaw uszy, ten bit cię poruszy, trafi do serca, duszy

Słuchaj, patrz!, baw się, tańcz!

Śmiej się, nie płacz!, z nami w górę skacz

Kościelny z kijem pijaków wygania,

A te menele mają dość mniemania

Że Bóg jest panem,

Że Szatan jest glizdą,

Teraz wolą być raczej ATEISTĄ!

Meneleeee

W kościeleee

Chleją wódkę

Jarają marychę

Homer :

Kłade prawdę na bit , dla niektórych to atak

Jestem tu cały czas , nie wracam po 4 latach

Wciąż daje Ci powody że warto we mnie uwierzyć

A Ty ciągle masz to w dupie odrzucając argumenty # ateista

Rap to nie tylko szerokie spodnie

To opisywane rzeczy które dzieją się koło mnie

A gwiazdy? W tej branży spadną szybko z nieba

Wiesz był taki jeden , mówią na niego kometa

Lecz jego talent jak kryształ

Bywa doceniany

Znają go wszyscy parafianie

Z obrazów święci Chrześcijanie

Zna go i ksiądz i ateista

Arystokraci i lokaje

Genialny dziwny artysto

Rękę ci swoją daję

Znają go wszyscy parafianie

Dość już! Przez religię ten świat wybuchnie!

Nie pomogą nam w tym nawet te perfidne podwójne.

[x2]

W pewien splot ujmę to i przypomnę :

Nie jestem ateistą, bo sam widzisz, że wątpię.

Mów mi Jimson, jeśli czujesz grunt pod stóp parą.

Moje życie to triumf logiki nad wiarą.

Wiara. Weź się zastanów, w tym jest dusza

Wiara, dla nas dużo znaczy, bo w niej sens jest

ref.: (jestem!) Z pokolenia rapu co czuje w sercu beat.

(jestem!) Z pokolenia rapu co przychodzi tutaj, dziś!

(jestem!) Z pokolenia rapu, miasta HollyŁódź

I mówię tobie, ziomie - jestem tu! x2

2. Tyle lat myślałem, że jestem ateistą

tymczasem muszę modlić się do Boga o hip-hop.

Hip-hop w radiu, hip-hop w TV - wszystko jest możliwe

Łazarza też ożywił.

I dziwi mnie to jak to osiedle i blok jest

I wszystko jedno czy mu ufasz, że jesteś tu

Znając ten nie jeden werset, ufając milionom słów.

Jest obłęd, sedno puent spisanych tu ludzką ręką

Jeden Bóg, jeden sens, jedną ideą.

Ustalmy, nie jestem ateistą, wierzę w istotę wyższą

I widzisz to zabawne gdy nawet nie znasz religii swej

Katolik i nie czytałeś Biblii tej. Tobie, to by się przydał Bóg

Bóg to do mógł by być i by ci dał cud, dobry Bóg, choć go nie widać,

Cóż, ego i tak tu dziennie jihad mu.

i wiesz co ziomek, i bym teraz chyba nie miał ręki

Wersy dla beki często trzymają formę

natomiast w głębi serca ja trzymam wątki życiowe

Słowo jest słowem, a rap życiową misją

gdybym nie wierzył w siebie dzisiaj byłbym ateistą

Wszystko złe prysło, bo nie miało to sensu

zdrowie moich najbliższych stawiam na pierwszym miejscu

Trzymam to w sercu głęboko, jak pod ziemię

a zajawkę na rap złapałem, jak przeziębienie

Marzenie wyschło przepraszam że na bicie mówię o sobie,

życie jest dziwką ,bywa że myślę o grobie .

Nie jestem pizdą więc sam sobie tego nie zrobię ,

mam duszę czystą nigdy kurwa wbrew samemu sobie.

Choć w życiu ateistą to wierzę w ciebie Boże,

wyciętą blizną pieczętuję prawilności lożę.

Te wersy tworzę kto chce to może,o każdej porze

więc proszę nie mów że wysoko się wożę.

Ja robię swoje a moje paranoje ze mną w parze,

Marzenie wyschło, przepraszam, że na bicie mówię o Sobie

Życie jest dziwką, bywa, że myślę o grobie.

Nie jestem pizdą, wiem co w Sobie, tego nie zrobię

Mam duszę czystą, nigdy kurwa wbrew samemu Sobie.

Choć w życiu ateistą, to wierzę w Ciebie Boże

Życie tą blizną, pieczętuję prawilności lożę.

Te wersy tworzę, kto chce to może, o każdej porze

Więc proszę nie mów, że wysoko się wożę.

Ja robię Swoje, a Moje paranoje ze Mną w parze

A jeśli nie wiesz gdzie ich dom, to myślę, że mi wskażesz

Jakiś niewielki rajski bal, z anielicami w barze.

A przy nim złodziej może stać co kradł, gdy musiał przeżyć.

I nawet cały wojska pułk, bo ściągasz z pól żołnierzy.

I ateista, który był na ziemi nic nie warty...

Ksiądz proboszcz, też niech wpadnie tu, i niech przyniesie karty.

Jeżeli jednak powiesz: ""Nie! Innego szukaj domu!""

To skieruj choć w tę nieba część... gdzie nie będzie oszołomów!

"

Inaczej Twój pakt pójdzie w diabli, unieważnij go ..

Przelała się czara poznaj wysłańca światła,

przy mnie, czas zwalnia zwalniam diabła,

Władza będzie nasza nie pytaj o Lema,

on skrystalizował przekaz ateista nie pytaj,

Bo Ikar to zły przykład, nadal, bądź wierny,

Sienkiewicz, wciąż siedzi jak kiedyś i pyta Quo Vadis,

odwagi rodacy,

Rozwagi przy wyborze partii, karły opętani kajdanami zła,

Kiedy cieknie mi z nosa, gdy bełkocze od wódy.

Ketonal daję przeżyć świt, klin popołudnie.

Między styczniem, a grudniem.

Bóg wie jak skończy się to wszystko,

Ja też, dlatego jestem ateistą .

Milion bezgrzesznych chce mnie ukamienować,

Bo nie żaluje swoich zachowań ( nic )

Sto blizn w stoczonych z sobą bitwach.

I wybacz, moje życie to nie najlepszy przykład.

A mnie przez całe życie prowadzi maszyna

Rozkmina kim bym był, gdyby nie ta pasja

Lecz to nie byłbym ja, to jest sprawa jasna

Wiem dobrze, że jest to sprawa oczywista

Kto nie podziwia moto jest jak ateista

Kocham stan, gdy prowadzą mnie dwa koła

Nie ważne dokąd, wtedy i tak mina wesoła

I tak będzie, brat, przez całe moje życie

To jest zbyt silne, tego nie zwalczycie

1.

Masz chrzest bierzmowanie jesz Najświętszy Sakrament

A kłamstwem powodujesz że ktoś spisuje testament

To zwykła hipokryzja widoczna bez kamer

I tylko ateista na wyrocznię lachę kładzie

Sam Nieraz cyganie przesuwając wydanie podsypując jaranie

I czując się jak Spartanie jeju mam w lewiatanie te zrozumiane banie

Widzę to jak skazaniec wygnaniec czy wybraniec może coś przerobię czy z wymogiem se Poradzę liczę się z Bogiem przed jego wyborem żywię obawę

By dowieść odporności nie ustają próby wypocznę z hamakiem w sadzie nie Doświadczając zguby się domagają uwiń się z tym i z tym

Nie będę tu robił z siebie ofiary dragów

Bo nie czuje sie skrzywdzony, po prostu szkoda mi hajsu

I zdrowia, ty dla lansu weź kozacz

Ja se skręcę i spale, spojrzysz prosto w oczy boga

Ahh nie bez powodu jestem ateistą

Widziałem tu tyle, że już kurwa widziałem wszystko

Nie jeden wyskok, a ten Magika to nie był wyczyn

Ty zamknij pysk, bo skończysz kurwo na mojej smyczy

Pierdole truskul, bo to farbowani chłopcy z bloków

Narkotyki i alkohol plus psychotrop - k** skandal

Jesteś wariat, nie ma lekko, różne lęki, ciężkie fobie

Mr. Hyde i dr. Jekyll, whisky krzepi, tak to robisz

Sen spod powiek stres zabiera, ukojenie daje chemia

Ateista, I co teraz? Kiedy cierpisz – panie przebacz

Nie ma nieba, nie ma piekła, jest tu, teraz, wczoraj, jutro

Nie ma przebacz, nie ma debat, to nie teatr, nie graj k**

Nie ma równo tu na Ziemi, chcesz coś zmienić? Szanuj siebie

Nie właź w gówno, nie wal ściemy dobrze wiemy będzie lepiej

Telewizja-okno na świat

Uczyniła ludzi ślepych.

Teraz zbiera plon z tych lat,

Kiedy ludzie wciąż widzieli.

Wiesz czemu żyję jako ateista?

Bo rzygać mi się chce jak patrze na wojny,

Które funduje nam islam.

Katolicy nie są lepsi

Jak nie mordują swoich to chcą tylko im dopieprzyć

Po godzinie: moralniak, ból po problemie - tylko

kto

teraz

przyniesie ludziom zbawienie? (co?!)

I mówię to jako ateista.

Mam wyobraźnię, wiec z niej korzystam.

Cokolwiek robisz pomyśl, co robisz.

To nie jest kawałek za aborcją ani przeciw aborcji.

To nie jest antychrześcijański ani pro-chrześcijański numer.

pozdrawia cię skazany komunista

więzienny cwel i kapłan na odwyku

wielbi cię wciąż zgłodniały fetyszysta

parkowy luj i sznur alkoholików

pokochał cię bezdomny ateista

kochaj i ty zbłąkanych śmiertelników

jeśli możesz kląć to przeklnij mnie (x 4)

przeklnij mnie, ty przeklnij mnie (x Cool

jeśli możesz kląć to przeklnij mnie (x 3)

dzisiaj sex jest bogiem i to mogę przyrzec

bo panny już rzadko klękają przed krzyżem

może mój tryb życia wpędzi mnie do grobu

po pierdolę posty i nie mówię tu o forum

czy jestem ateistą? nie jestem pewien

ale wierz w co chcesz [ha!] ja wierzę w siebie

To twoje ego, twój, świat, twoja wiara

Możesz myśleć co chcesz możesz wciąż się starać

możesz wierzyć, że nadejdzie kara

1.Czy chcesz tego czy nie, musisz zmieniać życia części,

musisz też na to poczekać, tak jak w szczycie auto-serwis

Krzyżyk z kciuków składasz jakbyś miał dziś być w kościele,

nie chodzi o niedziele lecz o środowy popielec

Odrzucasz każdą z myśli, pierdolony ateista,

chcesz znaleźć swego mistrza więc zawitaj tu na zgliszcza

Doskonal własny talent i podążaj za swym wzorcem,

reakcje warunkowe czyli wyuczone bodźce

Poszukując ideału i perfekcji w każdym takcie,

rano wieczór we dnie w nocy bądź mi zawsze ku pomocy

puki moje życie toczysz chroń mnie od przemocy

chroń od złych pokus i wszelkiego złego

i doprowadź mnie czystego do życia wiecznego

3. Mam wiarę chociaż jestem ateista

nie wierze w Boga lecz w muzykę i to chyba wszystko

mam biblie czyli opis swego życia co było i co jest i co mam do zdobycia

mam dekalog trzy litery jego nazwa to S to N to W życiowa szansa

nie jestem Bogiem jestem zwykłym człowiekiem

rano wieczór we dnie w nocy bądź mi zawsze ku pomocy

puki moje życie toczysz chroń mnie od przemocy

chroń od złych pokus i wszelkiego złego

i doprowadź mnie czystego do życia wiecznego

3. Mam wiarę chociaż jestem ateista

nie wierze w Boga lecz w muzykę i to chyba wszystko

mam biblie czyli opis swego życia co było i co jest i co mam do zdobycia

mam dekalog trzy litery jego nazwa to S to N to W życiowa szansa

nie jestem Bogiem jestem zwykłym człowiekiem

Wkurwienie mnie dopada, gdy słyszę jak na psach

sprzedaje rodzonego brata brat.

Kolejny powód - fałszywe kobiety,

rzecz w tym, że jest ich coraz więcej niestety.

Jestem ateistą, a Tobie chuj do tego,

równie dobrze jak w Boga, mogę kurwa wierzyć w drzewo.

Ponadludzkie ego, nienawidzę tego,

jeśli takie masz, nie podchodź, nie pytaj mnie dlaczego.

Chcesz mnie robić w chuja? rób, ale ostrzegam,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga