Alfabet słów:

Słowo babcia w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery b: buszować, brut, becikowe, baś, bezterminowy

Kto w Polsce śpiewa o babcia ? To między innymi Babcia Michalina, Brathanki, Top Ten. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Chodź Macieju pomożecie, wszystkie kąty wymieciecie.

3. Maciej, Maciej, Maciej człowiek pracowity,

Przyle, przyle, przyleciał na głos kobity.

Maciej człowiek pracowity, przyleciał na głos kobity.

4. Babcia, babcia, babcia lampę zapaliła.

I ma, i ma, i Macieja zobaczyła.

Babcia lampę zapaliła i Macieje zobaczyła.

5. Oj ma, oj ma, oj Macieju co robicie!?

Bo mi, bo mi, bo mi Zosię udusicie!

Słuchajcie Moi mili- Opowiem o osadzie,

Gdzie jej wybitna sława pochodzi od Wojsława.

Ja jestem babcia- Babcia Michalina,

Opowiem wam o tym, gdzie wszystko się zaczyna.

W naszym pięknym stawie kaczuszki pływają,

Siedzą tam rybacy, złote rybki wyławiają.

Naród tu wesoły i czasami dziwny,

Dziadek w głowie miał amory

Ref.:

Dziadku, dziadku, ty stary playboyu

Zostaw babcię, daj już jej spokoju

Babcia, babcia, dobra z niej kobietka

A ci w głowie krąży wciąż myśl jedna (2 x)

Babcia poszła na zieloną łąkę

Dziadek czyta ""Playboy"" w kącie

A gdy przyszła za godzinę

1.Adela przyjeżdża do babci stale babcia pilnuje Adelci morale bo ta dziewczyna jest z zasadami nigdy tematu nie miała z chłopcami.

Adela dorasta i tyłkiem kołysze panowie pod oknem zakłócają ciszę.

Ref: Mam na ciebie chrapkę na każde bardzo chce i proszę byś na babkę nie oglądała się przejdziemy się nad rzeczkę bo chrapkę wielką mam wiec chodźmy na wycieczkę ja każdą ścieżkę znam. 2x

2.Adela przez okno skoczyła i w pole babcia latarki szukała na stole.

Latarki nie było lecz lampa naftowa Adela z chłopcami po krzakach się chowa,już babcia za nimi w pogoń ruszyła Adelcia do domciu szybko się zmyła...

Wolę siedzieć w domu

Mam telewizję cyfrową w HD

To se pooglądam przy piwie, no nie?

LCDka na raty se wziąłem znaczy na babcię

Bo babcia ma rentę, babci nie potrzebne

A raty zero procent i jest pięknie

A ogólnie to mi się nie chce

Za dużo roboty, żeby to się opłacało jeszcze

A tu garba się dorobię, co najwyżej

świat pożegnał przy pomocy sznurka od bielizny,

Co z Ziuteczkiem? głos babuni dźwięczy na przygórku,

Jak mu idzie? Idzie babciu,idzie jak po sznurku!

Lecz dokładnie informować babci nikt nie śpieszy,

po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.

Kuzyneczka Ernestynka , ozdoba rodziny,

kawki z gniazda wybierała i spadła z drabiny,

co z malutką? głos babuni z góry brzmi radośnie,

co tam u niej? Krzywa rośnie babciu, krzywa rośnie!

Jedną przytuli, drugą popieści

I znów się czuje na lat trzydzieści.

Serca pikają jak dwa zegary,

Są w siódmym niebie stara i stary.

On babci coś tam mruczy do ucha,

Ona się cieszy i bajek słucha.

Gruchu, gruchu, mój staruchu, raz po czółku, raz po brzuchu.

Po chorobach nie ma śladu, dziadek z babką dają czadu.

Gruchu, gruchu, mój staruchu, raz po czółku, raz po brzuchu.

gdzie tłusta okrasa

bo życie ma dzisiaj gorzki smak

3

Wydzieracie się jak,

starej babci gacie.

Choć obrzucać siebie błotem,

dziś nie czas.

Hej panowie z ludem więcej nie wygracie,

bo oszukac sie nie damy drugi raz.

Wyczuł, że pierwszy raz tutaj jestem.

Zaraz otoczył mnie opowieścią,

Narzucił na mnie cały swój wszechświat

Jakbym miał przed kimś go strzec.

Poznałem babcię-poetkę

Z Syberii zbiegłą aż tu.

Maczkiem pisane wiersze czytała,

Że już nie zdąży jakby się bała.

Do późnej nocy, potem do rana,

Wtedy pentagram kapłan wbija w chuj

Czarny łój opala się

Sam wielmożny Beliar płody piłą rżnie

Racic stuk, macic wróg

Swoją babcię rucha wnuk

Ołtarz drga, wiedźma zła

Między uda spuszcza psa

Ref.

Dla szatana chwały

Czy przyjedziesz do mnie, napisz czy przyjedziesz tu.

Możesz spać u mojej babci.

Będziesz miała całe piętro, babcia będzie miała dół. /x2

Pościel u mojej babci jest biała jak śnieg.

Ty na ogromnym łóżku, będziesz mogła rozłożyć się.

Kiedyś na tym łóżku babcia bajki mówiła mi,

"

Zapierdalam po centrum, witryny ozdobione choinkami, obwieszone lampkami, złotymi bombkami

Patrzę do środka za ladą starsza pani, wpatrzona w atrapy prezentów związane wstąrzkami

Ładnie ale trochę dłużej patzrę na nią. Pewnie jest już czyjąś babcią na pewno mamą

Niedługo święta - nastrój karp i kolęda, nie stałem długo bo pogoda była kiepska

Założyłem kaptur przycisnąłem nos do szyby, sklepy wyjebane na bogato nie ma lipy

Wieszaki aż się uginają pod ciężarem ciuchów, półki załadowane zabawkami dla maluchów

W duchu czułem jednak, że coś tu nie gra. Atmosfera świąt już od dawna nie jest śielska

W tym ciężkim życiu szukaj pozytywnych rzeczy, każdy szczegół który może cię ucieszyć.

Zobaczysz a horror bajką się stanie, uwierz to życie nie musi być szare.

Droga jeszcze długa widzę zły świat, boję się jak będzie za kilkanaście lat.

Nienawiść i strach od osoby do osoby, czekajmy z tym dłużej aż polecą głowy.

Codziennie widzimy po kilka sytuacji, jak młode dresy kradną torebkę babci.

Patologia się szerzy, dresy po kolana, wożą się po mieście do białego rana.

Szukają sytuacji, która się przytrafia, idzie sam koleś podskakują jak mafia.

Groźni tylko w grupie, pojedynczo to cioty, boją się cienia, który przed nim wyskoczy.

Nożyk w rękawie, tak zwana przez nich kosa, nie możesz nic zrobić twoja ręka jest bosa.

Muszę kozę wydoić,

I przegotować mleko,

I nakwasić ogórków...

To przecież niedaleko,

Skocz do babci, Czerwony Kapturku.

W tym koszyczku jest masło i serek,

I leków różnych szereg:

Tabletki aspiryny

I suszone maliny,

Jedno, drugie, trzecie i się w głowie kiwa

Osiedlowi! Wierni fani!

Baru Bistro! Nieprzepijani!

Nie przejmują się co się stanie jutro

Dla dwóch kufli piwa sprzeda babci futro

Nie dla nich historie księdza, polityka

Byle by się piwo lało i grała muzyka

Osiedlowi! Wierni fani!

Baru Bistro! Nieprzepijani!

Nie ma chuja złapie cię i obetnę włosy,

Nie ma chuja, będziesz musiał poczuć ostrze mojej kosy

Wytarmoszę za korale, co masz na szyi,

żeby dziadek z babcią się ciebie nie wstydzili

Kto ci synku nagadał, takiej głupoty

To w co wierzysz to są bzdury i same durnoty

Weź się lepiej w garść i nie wierz nikomu

W żaden pokój, w żadną miłość

(eins,zwei,drei,vier)

Wreszcie gdy skończył spytałam o kasę,

A Helmut na to, bo tak miał na imię,

Że każdą kasę zapłaci Michalinie,

Kiedy babcię zobaczy w Berlinie,

Polecę, pofrunę - cicho pomyślałam,

Ale co mam spakować żeby nie dać ciała,

Zanim się spakuję zadzwonię do Lublina,

I spytam o której mam lot do Berlina,

Styczeń jest zimno mi

dzwonię do babci drzwi,

kwiatki trzymam

oraz magnetofon mam od mamy.

Babciu, cześć! Zdrowia moc

życzę ci, teraz chodź,

jak do dzisiaj, żyję spoko lecz czasem na kredyt

i mam dosyć biedy, nie mogę na to już patrzeć

na alkoholików, umierające stare babcie

ciągły lament wiesz chciałbym być odporny

dostałem od babci serce, dlatego jestem dobry

i nie zapomnij nigdy o tym co mówię

bo zawsze starałem się dawać z siebie to co umiem

jestem człowiekiem, nie księdzem , nie nawracam

umiem nienawidzić , kochać i przepraszać

-To może za kornika?

-Może lepiej za gurala

-No to chlup za nasze zdrowie, oni dziś nie skorzystają, dzisiaj ????? nadgodziny pracy mają. Póki co mi się udało

-Kierownika się skłamało?

-Odebrałem skurwysyna że aż mu zbledła mina. Wcisnąłem mu trzy kity, że mieszkanie mi zalało, mojej babci się coś stało, i że serce mnie bolało. Jakby tego było mało to powiedział do mnie halo, wziął na bok na chwileczkę i dał mi zaliczkę

-No to teraz już rozumiem czemu tyle tu wszystkiego, zielenina, browar, drinki, nowa płyta ifortiego. Rzadkością się jest u ciebie jeden grosz w środku miesiąca, bo prędzej wszystko wydasz, zanim przeliczysz do końca. Trochę się zdziwiłem gdy to tutaj zobaczyłem, ludzie słabą wiarę mają a tu cuda się zdarzają

-No i widzisz niedowiarku, kto załatwia zawsze towar, lepiej przestań się wymądrzać i dopij ten swój browar, ja tu trochę posprzątam bo jak stara to zobaczy, zawał serca murowany

-Ale jestem zakręcony

-A ty myślisz że ja co od rańca mam już loty

Póki co mi sie udało

Kierownika się skłamało

Podebrałem skurwysyna że aż mu zbledła mina

Wcisnąłem mu 3 kity,

Że mieszkanie mi zalało, mojej babci się coś stało i że serce mnie bolało

Jakby tego było mało to powiedział do mnie ""Halo""

Wziął na bok na chwileczke i dał mi zaliczke

No to teraz już rozumiem czemu tyle tu wszystkiego

Zielenina, browar, drinki, nowa płyta ifortiego

i ja spóźnie się - taki tego będzie skutek.

I zapętla się ta linia dramatu,

widzę go jest, już tu, weteran i karłu.

Zadowolony wsiadam, chociaż znowu jest napchany,

omijam starą babcię i łapią mnie kanary.

To chyba jakaś klątwa, wyciągam w końcu bilet,

cały poszarpany, po walce z kasownikiem.

Za chwile znowu pechowa pętla:

kierowca jest trzeźwy, a rzuca na zakrętach.

Przepijemy naszej babci domek mały

Domek mały, domek mały

I kalosze i bambosze i sandały

jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś

Przepijemy nasze babci majty w kratę

co liczy trzysta lat

i kochaj się z dziewczyną

co ma szesnaście lat

W dwadzieścia lat po ślubie dziadek był jeszcze chwat

wspominał młode lata , gdy coś od babci chciał

A babcia jemu na to :

stary , wstydziłbyś się

co dziadek chciał od babci

sami domyślcie się

Ani w PZU, ani w PKP

i tylko, tylko w WC.

Miłość, miłość między nami,

Miłość między fekaliami,

Miłość Babci Klozetowej

i chłopaka z podstawowej.

Piękna, dzika i wspaniała,

niezbyt jednak długotrwała,

cudny klimat wkrótce zgasł

Zgwałcono babcię, pobito psa

Przemyt ręczników do RPA

Skradziono cnotę nieletniej Zosi

Mamusia o ratunek prosi

Halo, halo tu mówi Żbik

Kaśka szybko ściąga buty

Babcia w kuchni lata nago

Józek goni ją z szufladą

Operator podniecony

Potłukł babci trzy wazony

Kaśka nie chce ściągnąć spodni

Zosia się w łazience modli

Sąsiad mocno wali w ścianę

Towarzystwo już rozgrzane

Przepijemy naszej babci domek cały

domek cały, domek cały

i kalosze i bambosze i sandały

jeszcze dziś , jeszcze dziś , jeszcze dziś

Przepijemy naszej babci majty w kratę

Mama wymażyła sobie córeczkę mamusi,

chciała wkładać mi sukienki i czesać warkoczyki,

Ja już wtedy oporowo się krzywiłam i

wolałam wziąć rower albo po boisku śmigać.

Zamykam oczy widzę moją babcię jak

ze świętym obrazkiem mówiła mi co to pacież,

a dziadek dobry był z niego kolega,

jakby co to brał na siebie moje wszystkie przewinienia.

Czas leciał, w głośniach bas leciał,

A nie gniewem do przemocy się za każdym razem zwracać

Moja kochana babuniu w spokoju spoczywaj

I z nieba mnie swoja opieką zawsze okrywaj

Zamykam oczy idę spać widzę twoją sympatyczną twarz

Boże Święty proszę mojej babci drogę wskaż

I opieką darz by czuła się tam bezpieczna

Ziemia tobie lekko ma pamięć o tobie wieczna

Ref

Zawsze pamiętajmy nie zapominajmy

a ty wkładasz se w dupę palca.

Brać w żyłę to ty możesz brudasie,

twoje włosy tłuste z tatą ruchasz się.

Mieszkasz w wypizdowie ruchają cię rodziny członkowie.

Dziadkowi robisz loda a babci ugrzęzła w dupsku noga.

ERIC :

Fuck you G-pard, all nyghuz smoke some weed, bang-bang click-click.

EWA:

Ewa na mikrofonie, rozjebie cię kutafonie.

A dokąd ty zołzo,

Ty flejo - a won!

Jak można, na Boga!?

A poszła ty stąd!!!

I babci na odcisk

Znienacka ktoś wlazł,

A babcia na dziadka

I w gębę go prask!

To tak ty, tak tykać ty innym mnie dajesz,

Ulica - drugi dom, środowisko kryminalne

By uchronić mnie, do żyda poszło mieszkanie

Wyprowadziliśmy się tam gdzie pierwsze nagranie

Warszawa Bielany Chomiczówka Piaski

Mieszkałem u babci pierwszy rok od przeprowadzki

Zanim matula rozkminiła nowy klawisz

Wszystko na kredycie, a ty jak se radzisz?

Przyjrzyj się kobiecie, która spełniła marzenie

Nowy blok, inne życie, ale puste kieszenie

Może ktoś, może ktoś jej radę da (4 x)

Stary był, przedwojenny taki gość

Słysząc śmiech, z nerwów tak zatrzęsło go

Przegnał tłum i jak ułan stanął w drzwiach

Musnął wąs, z babcią zrobił to, co chciał

Ref.:

Oj ta baba, oj ta babcia siły ma

Może ktoś, może ktoś jej radę da (4 x)

Więc dlaczego choć słodkości we mnie chęć

Każesz czekać na te pączki godzin już pięć

Kochasz jak nie kochał jeszcze nikt

Kochasz bom zwycięską damą pik

Więc dlaczego choć o przyjściu babci wiesz

Ty kolegów na pokera zapraszać chcesz

REFREN:

Czyś diament czy też w sercu zamęt

Ja i ty

Serce z marcepana

Gdybyś pokochał mnie to spod pierzyny chmur

Fiołkowy deszcz by spadł i żurawi sznur

Gdybyś pokochał mnie to z babci starych szaf

Stróż Anioł sfrunął by dumny niczym paw

Gdybyś pokochał mnie , to chciałbyś czy nie

W ogródku każdy kwiat też by kochał mnie

Refren:

finger fucka i nie zawaham się go użyć maan,

i nawinę to jak uzi, jak wkurwiony gruzin,

co przewija się po chatach i budzi ludzi,

kiedy to płynę to nie nudzi jak te rapsy słabe,

jesteś tak czerstwy, że wolę iść do babci na kawę,

i dam rap Ci dam radę, spytam co Ty na to ziomal,

to jest słabe, lepsze flow ma syntezator ivona,

to My na mikrofonach robimy od teraz triki,

a na scenę wbijasz po nas, żeby pobierać staniki,

Dzień dobry państwu!

Otóż chcielibyśmy państwu opowiedzieć historię prawdziwą.

Otóż wszelkie podobieństwo osób i postaci występujących oczywiście przypadkowe.

Hej, daleko gdzieś tam na wsi

Wyrwał Maniek Mańkę babci

Babcia strasznie rozpaczała

Że się sama wraz została

Hej ty Maniek, ty niedobry

Byłbyś raz dla babki szczodry

Jeszcze pijcie, lulki palcie.. Zamawiajcie sę i bekajcie!

I Jazda!!

Oranżada! Oranżada! Everybody tańczą! Może być

Gdy już kapsel pewnie zmiękł, przechyl butle i polej.

Polej babci, bratu, siostrze, niech poczują tę ochłodę.

W wakacyjne, gorace dni nic lepszego nic ci się nie trafi, wiec nie zaluj twojej kasy i kup sobie wózek na wczasy!

Ale na końcu jest przecież bez sensu!

Ale się rymuje.. Nie o to chodzi..

Może być, może być, może być…

bo nie byłem już tym dzieckiem, któremu mówiła bajkę.

Niby normalne, to była ciepła jesień,

w życiu bym się nie spodziewał, co mi ten etap przyniesie.

W smsie dostałem wiadomość od matki,

żebym zwolnił się ze szkoły, szybko przyleciał do babci.

Drzwi opadły mi na ziemie, gdy odjechała karetka

zawsze będę Cię pamiętał, choć nie zdążyłem pożegnać.

Nie boję się już śmierci, widziałem z bliska śmierć.

Boję się, że się nie pożegnam, kiedy będę wreszcie szedł.

Dziadzi dać wędeczkę, wysłać go nad rzeczkę,

A z dziewczyną spać.

Jak ja do dziewczyny? Babcia w domu jest.

Jak ja do dziewczyny? Babcia w domu jest.

Babci dać wstążeczki, wysłać na ploteczki,

A z dziewczyną spać do rana.

Babci dać wstążeczki, wysłać na ploteczki,

A z dziewczyną spać.

Spalonych placków dolatywał swąd

Ref. Popołudnie na osiedlu

Nigdzie nie ma, tak jak tu

W podkoszulce przyjdzie Wiesiu

""""Rąbnie"""" babci kilka stów

Na tapczanie z brudną ścianą za oparcie

Opadli ciężko niczym stary chłop

Z wędzoną rybą za jedyne żarcie

Zaczęli dziwnym płynem zmieniać wzrok

Niedźwiedziom daruj mocny sen,

A smutnym ludziom złoty grosz,

Zboża łan, kwiatów kosz.

Gwiazdeczko, która świecisz - het!

Daj każdej babci ciepły pled,

Osiołkom daruj siana w bród,

Śpiewaj z nami jak z nut,

Śpiewaj jak z nut.

Ogrzej na szybach lód.

Rozwiń czerwony dywan i tak pójdę tam, gdzie pragnę

Kamera poszła w ruch, siema, gorąco witam

Mówił Pycio, Czysty Umysł, śląski chłopaczyna

Producent nakreślił pętlę, a ja wers po wersie wciskam enter

I jeśli sprawdzisz to chętnie, to weź od babci rentę

I na audio wydaj pengę, my z zapędem do zabawy

Nakreślamy te linijki, co spływają w nos jak Gawith

Prawie trzysta kilo wagi to układy są tych czterech

Hejterzy psują krew, tak że wpadają w anemię

(zw 1) Latem Cie poznałem, u mojej babci wiesz

ty z mamą przyjechałaś, mnie tata przywiózł tez

spojrzenia dwa uśmiechy i już wiedziałem że

ta miłość jest jak z bajki - oczarowałaś mnie

(ref) Hej hej kusisz mnie, już motyle mam

ze nas otaczał swymi uczuciami. Swojemu polakowi złozmy chołd

nie zapomnijmy o nim wspominajmy go. Aby nasze serca były

takie same jak kiedys my mamy papierza szatanie na to nie licz.

Choc Karola juz nie ma silniejszy jest od ciebie. teraz spoglada

tam na gorze w niebie. Wted juz był wielki nasze babci

pamietają jak nosił szelki.. Milośc i tolerancja to był jego sposob

bycia przez rodzicow nauczony kilku zasad zycia. piął sie coraz to wyzej

blisko naszych serc chciał byc blizej.

pamietasz, jak go nazywali lolek o nim dobrze mawiali . kiedys

Brak ludzi, brak serc, miłości.

Czasem także marzę, by słowa tej osoby

W moich uszach mogły zabrzmieć.

Chociaż na chwilę wrócić do tych czasów dzieciństwa,

Uśmiechy, żarty, klocki, namiot przed domem babci,

Namiot rodem z indiańskiej wioski.

Rozmowy o przeszłości, wchłaniałem wszystko,

Smutki, radości, słuchając, czułem wojny bliskość.

Zburzony bristol, huk pistoletów,

Niejedna śmierć już odcisnęła swoje piętno

Brak ludzi, brak serc, miłości

Czasem także marzę by słowa tej osoby w moich uszach mogły zabrzmieć

Chociaż na chwilę wrócić do tych czasów dzieciństwa

Uśmiechy, żarty, klocki, namiot przed domem babci

namiot rodem z indiańskiej wioski

Rozmowy o przeszłości wchłaniałem wszystko

smutki, radości, słuchając czułem wojny bliskość

zburzony Bristol, huk pistoletów miasto

Polityk zabiera pod przymusem pieniądze,

Najpierw oczywiście zaspokaja swoje żądze.

Świnia nie połyka 63 grosze,

Ona żre ile wlezie jak każde prosię.

Później z łaski rzuci coś Janka Babci,

Babci nie stać po tym nawet na kupno kapci.

Niech ktoś mi wyjaśni jaki sens ma ta szopka,

Od mieszania herbata nie staje się słodka.

Dlaczego nie stworzono systemu wydajnego,

I kochaj się z dziewczyną, co ma szesnaście lat.

Pij tylko stare wino, co liczy trzysta lat

I kochaj się z dziewczyną, co ma szesnaście lat.

Dwadzieścia lat po ślubie dziadek był jeszcze chwat,

Wspominał młode lata, gdy coś od babci chciał.

A babcia jemu na to: „Stary, wstydziłbyś się”.

Co dziadek chciał od babci, sami domyślcie się.

A babcia jemu na to: „Stary, wstydziłbyś się”.

Co dziadek chciał od babci, sami domyślcie się.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga