Alfabet słów:

Słowo bandzior w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery b: bezczasowy, Bulik, Boniek, barka, borowy

Kto w Polsce śpiewa o bandzior ? To między innymi Bonson/Matek, FiFU, Henryk Rejmer. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Dla starszych ludzi z kulturką, dla kobiet gentelman

Siema Głowa słyszę za winklem, gdy cisnę przez osiedle

Trzymam sztamę z ulicą, bo dała mi dużo więcej

niż studia które olałem, choć życie tu bywa piekłem

Pozdrawiam przyjaciół i ziomów, kibiców bandziorów

Tak samo tych z dobrych domów, jak tych co są bez wyboru

Nikomu z nas nikt nie wmówi, bo wiemy jak się nie zgubić

Czujesz puls chodnika, od basu gdzieś obok z fury

Tutaj strat nie odczujesz, dobrze wiesz, że odrobić dziś chcą

wolność za morderstwo, kraty za bucha

na twarzach bandziorów tylko śmiech, żadna skrucha

tak to jest, jak państwo daje przyzwolenie

władza mało dobra wnosi, głównie pierdolenie

zapatrzenie wstecz, w sprawy samolotu ziom

wiem że nie jestem sam, dosyć takich gniotów

Co to za pomysł, co to za pomysł.

Tam w tajdze łagry stoją w krąg,

A w nich bandziory, a w nich bandziory.

I rzekł mi on, plotkom nie wierz,

Więcej bandziorów w Moskwie jest.

Potem spakował cały kram

Na Magadan, na Magadan.

Gdybym tam z nim pojechać chciał

To w noc z pociągu mógłbym skakać.

Co to za pomysł, co to za pomysł.

Tam w tajdze łagry stoją w krąg,

A w nich mordercy, a w nich mordercy.

I rzekł mi on, plotkom nie wierz,

Więcej bandziorów w Moskwie jest.

Potem spakował cały kram

Na Magadan, na Magadan.

Gdybym tam z nim pojechać chciał,

To w noc z pociągu mógłbym skakać.

Kochał córkę , syna , żone która biła pięknem. Miał udziały w kasynach , ale potrzebował więcej.

Wtedy było inaczej , znało się wielu ludzi , nie raz nie wiedziałeś nawet , że właśnie swe ręce brudzisz.

Tak było i tym razem , bo choć miał już swój sukces , nadal jarał się hazardem i grał o dużą kapuste.

Z tym , że na bakier chciał zagrać ostatni największy raz , wiedział tylko , że mafia zagra o taki hajs.

Sosu pełne worki pod podłogą domu , gdzie zaprosił dwóch grających w obstawie bandziorów.

Od samego progu oni chcieli tylko zagrać. On nie wiedział , że do domu właśnie wpuścił diabła.

Różnie bywa w życiu , może siedzisz za coś czego , nie widziałeś w odbiciu.

Może masz już dziecko , a wciąż mieszkasz u rodziców.

Może gonisz ścierwo i kimasz gdzieś na strychu.

Daję radę bo to miasto żyje tą muzyką

Z ziemi północy i z Rubinkowa czuj to

Reszta to chuj Toruń to nasze podwórko

Ziomal nie kryjesz się z tym z jakiego rewiru jestem

Północna część miasta, rewir bandziorów i przestępstw

To mój rewir lecz kocham każdy z Torunia

Bo na każdym z nich zerka do mnie jakaś niunia

Wiesz, mam ziomów tu i tam

Mam ziomów tam i tu

Chodź na solówkę, nie masz wyboru!

Wychodzę. Ma być sam na sam.

Honor to święta rzecz, a tam...

Honor to święta rzecz, a tam

ośmiu bandziorów.

Obcy mi cykor, bliski gniew.

Nie mdlałem nigdy widząc krew.

Nóż mieć w kieszeni zawsze wypada.

Trudno przewidzieć własny los,

I śpiewają w głos!

Bo jak nie to obiecuję

Zły was czeka los...

Straszliwy strach

Słowik-bandzior w roli lorda

On nie byle czym jest szyty

Gwizdnął czknął i krzyknął: morda!

Wy zamorskie pasożyty!

Dałem tyle wam nierobom

""Chodź na solówkę! Nie masz wyboru""

Wychodzę, ma być sam na sam,

honor to święta rzecz, a tam...

honor to święta rzecz, a tam

ośmiu bandziorów.

Obcy mi cykor, bliski gniew,

nie mdlałem nigdy, widząc krew.

Nóż mieć w kieszeni zawsze wypada.

Trudno przewidzieć własny los,

Masz nauczkę by działać następnym razem rozsądnie

Jestem poszukiwany, nie mam jak wyjaśnić tej sprawy

Jednak oddasz co moje w zębach nie ma obawy

Ja na spotkanie sam przyjechałem, bo moja racja była

Ty dwóch bandziorów w obstawie, bo się bałeś

Śmieszną akcję

twardzielu wykonałeś

Od ciebie zależy jak się skończy ta historia

Hajs leżysz wojna czy nie wojna

Walczę już tylko ze smutkiem, bo sumienie dawno zgasło

A w głowie tak ciasno, bo za dużo przemyśleń

Nie wierzę, że to minie, nie umiem żyć bez ciśnień

Kopnę w ryj to się zachłyśnie wolą swojej egzystencji

Zwykły bandzior zabija - taki jak ja, długo męczy

Nad ofiarą śleńczy, krótki kurs anatomii

Wiwisekcja, poniżenie, maraton ku agonii

Mnie nic nie usprawiedliwia, Ciebie nikt nie broni

Chryste, dlaczego dajesz larwom chleb trwonić

bóg wszystkiego programista

świata fryzjer i stylista

prawo kodeks wina sąd

spluwa zwłoki broń i mord

bandzior kościół kondom zbir

rzeźnik kotek sława świr

gwiazda łajdak i scenograf

sława światła i cyrograf

podejrzany pogryziony

Był kiedyś bardzo głodny i ukradł w sklepie chleb

Reakcja była szybka, wysłano gończy list

W gazecie ktoś napisał, że strach na miasto wyjść

Żądano sporej kary, by przykład ludziom dać

Nie będzie żaden bandzior świeżego chleba kradł

W zakładach, gdzie pracował, zwołano wielki wiec

Dwanaście kobiet w ciąży krzyknęło razem - nie!

Gdy stracił wszystkie siły, ujawnił wreszcie się

Zrobiono szybki proces, by prawu nadać bieg

I są ostre niczym szpilki twojej mamy

Codziennie wkładasz je i zakładasz

Ciężkie buty, symbol życia czyli glany

Dziki krzyk budzi cię z samego rana

Ratunku!!! łobuz, bandzior

Nie wytrzymam z nim już dłużej

Zamiast w piżamie ty sypiasz w glanach

Jesteś wariat, to już wiedzą wszyscy ludzie

Twoje glany, twoje glany

Emil Blef mówi, wiesz jak kocham śmiać się,

ale czasem w środku pleśń jak ćma mknie

psując nerwów system, jak ugasić li-cho,

gdy przede mną występ, a zaginął chichot.

Ze mną znajdź go, bo ukrywa się jak bandzior.

Złap ten spokój, znajdź dla niego lokum.

Potem klaśnij, szorstkie myśli jak Kashmir.

Wyrzuć (tak) wyrzuć i nie spinaj.

Po co mina przedszkolaka, kiedy stoi przed nim szpinak.

Zaczynomy!

Ni mom roboty, ni mom piniędzy. Szlagiery pisza, żeby wyjść z nędzy. Skłodom do kupy słowa i dźwięki, na czymże pisać wesołe piosenki? Pisać wesołe piosenki. Dzwonili do mnie z firmy płytowy, co żech już sprzedał szlagry gotowe. Że nie zapłacą - nie mają z czego, kozali pisać coś wesołego. Pisać wesołe piosenki.

ref.

Napisz chopie coś wesołego, niech się ludzie pośmieją z tego, bo kto wesoło śpiewo i gro, tymu klaskają i lubią go, na koncie jakoś forsa mo x2.

Baba mnie ciepła i rozwód w toku. Alimenty większe co roku. Adwokat drogi - ni ma tańszego, trzeba napisać coś wesołego. Pisać coś wesołego. W ciemnej ulicy bandzior mnie dorwoł - zegarek zebroł, piniądze porwoł. Jak mnie już skopoł i złomoł ręka, to pedzioł: Napisz wesoło piosenka! Napisz wesoło piosenka.

ref.

Napisz chopie coś wesołego, niech się ludzie pośmieją z tego, bo kto wesoło śpiewo i gro, tymu klaskają i lubią go, na koncie jakoś forsa mo x2.

Jeden kopidoł mo dość robota - kopie i grzebie nawet w sobota. Jak mnie zoboczoł, nos wytar w ręka i gada: Napisz wesoło piosenka! Napisz wesoło piosenka.

ref.

Setny sort, pierwsze psy

Jebać te kurwy jak i wtedy tak i teraz

Zawsze charakternie, dzieciaków swych nie sprzedam

To co budzi zaufanie, wśród lamusów sieje strach

Nie jeden niby bandzior tak rozjebał się na psach

I co że 40, że niby wielka klata

A dupa pęka cała gdy za rękę złapie pała

Więc pokaż charakter, wiesz co jest warte

Miłość do zasad, które dają sercu prawdę.

To na wpół neurotyczna nastolatka agent.

Ładna,zgrabna i powabna, lecz dziobaka rozum ma-aa.

I nie przeszkadzaj jej, gdy się wczuje w swoje MP3.

Każdy bandzior dobrze wie, że przed nią nie skryje się-ęęę.

Dundersztyc:

Świetnie, teraz ta piosenka będzie mnie męczyć.

To Pepe, Nastolatka a-agent!

Ha ha PC Park, Gandzior uliczny bandzior ha

PC park Lutawhuiklik, NLB

Ha... Muzyka dla mnie to coś więcej

Muzyka dla mnie to coś więcej

Muzyka dla mnie więcej niż tłem życia

A tak się stanie

W moim życiu wielkie zmiany

(Mała kobieta co robi z człowieka

na jej jedno życzenie świat cały zmienię)

Twardy bandzior mocno zakochany

(Dwa złote gun'y są już schowane

w odstawkę niestety poszły inne gadżety)

Miłość zmieniła moje oblicze

(Nie biegam z giwerą, nie siedzę w areszcie

podczas, gdy w kraju jego brat też nie śpi po nocach,

ma zajęcie, właśnie kradnie radio z Lanosa,

w tym momencie, jego żona wyrwana ze snu,

płaczem dziecka, które jej jedynym źródłem szczęścia,

tyle, że ojcem jest koleżka, zwykły bandzior,

Dał jej wtedy sto pięćdziesiąt, żeby nie dała mu zasnąć,

i nie zasnął, nawet oka nie zmrużył na moment,

bo od kilkunastu godzin miał na koncie głowę,

Miesiąc potem nie mógł spać, pękało mu serce,

Podczas gdy w kraju jego brat też nie śpi po nocach

Ma zajęcie, właśnie kradnie radio z Lanosa

W tym momencie jego żona wyrwana ze snu

Płaczem dziecka, które jej jedynym źródłem szczęścia

Tyle, że ojcem jest koleżka - zwykły bandzior

Dał jej wtedy 150 żeby nie dała mu zasnąć

I nie zasnął, nawet oka nie zmrużył na moment

Bo od kilkunastu godzin miał na koncie głowę

Miesiąc potem nie mógł spać, pękało mu serce

Marzenie ma!

Marzenie ma!

Tak naprawdę, każdy z nas jest taki sam,

Czy ci nie żal?

Jestem bandzior!

Świr!

Sadysta!

Niepoprawny optymista!

I w sercu na dnie tam, marzenie mam!

REF: Sąsiad to chuj, sąsiad to chuj, nie mów mu dzien dobry i nie ufaj mu!

Twój sąsiad to chuj, sąsiad to chuj, nie mów mu dzień dobry ziom!

Bo twój sąsiad to chuj, sąsiad to chuj, ręki nie podawaj to konfident a więc pluj!!!

Sąsiad to chuj, pierdolony chuj, twój sąsiad to chuj

2. Siedzą kurwy na ławce pod blokiem, zaglądają wprost do twoich okien, to jebane dewoty katoliczki, tylko księżą dają swoje stare piczki, Pani Zofio niech pani patrzy, to ten bandzior co sie tak łajdaczy, Pani Jadziu ja to pani powiem, że to szatan, lucyfer nie człowiek! Tak pierdolą chociaż chuja wiedzą, na spowiedzi księdzu opowiedzą, ten w nagrodę da pociągnąć pędzel, potem skoczy zeznać na komendę, morda morda pierdolone hieny, zawiść i obłuda to są wasze geny, z chłopakami was wszystkich zajebiemy, i wreszcie będzie kurwa spokój noo!!!

REF: Sąsiad to chuj....

3. Z tego wszystkiego najlepsze są sąsiadki, małolatki narzeczone i mężatki, czasem zrobią loda czasem dadzą pupy, jak im zrobisz dobrze zrobią ci zakupy ale..

REF: Sąsiad to chuj, sąsiad to chuj, nie mów mu dzien dobry i nie ufaj mu!

Twój sąsiad to chuj, sąsiad to chuj, nie mów mu dzień dobry ziom!

Resztki mego sumienia zabiły taty pieści.

Więc przykro mi kurwa dziś Ci się nie poszczęści,

Jeśli chcesz znów modlitwę lecz to Ci nie pomoże,

kolejny ubity to dla Ciebie Panie Boże.

Postrzelony bandzior leży w szpitalu,

a w mej szafie strój chirurga z noworocznego balu.

Drewniaki już stukają o szpitalna podłogę.

Siostro podaj skalpel trzeba amputować nogę!

Siostra musiała zginąć jako świadek zdarzenia.

Udowadnia wielokrotnie, jakże człowiek jest bystry,

Jak potrafi rozpalić płomień, w sercu od iskry,

A jednocześnie zaraz potem jest okrutny i zawistny.

Wielu jest morderców, którzy są winni innych śmierci.

Czy kaptur i blok to bandzior i kastet u ręki?

Dlaczego doświadczam tej ciągłej udręki?

Czy nie mogę mieć marzeń, że kiedyś będę wielki?

Nie bawią mnie ani trochę, wasze wredne gierki,

Chodzę obok przepaści łapiąc się śliskiej barierki,

nie porownam tego nie podejrzewalem tej osoby

slysze gdzies w oddali pierdolone a mowilem

moglbym skurwiela podpalic i mu uratowac zycie

za to jak zagrali tutaj masz to nawiniete

jak dzieciaki sie obsrali pseudo bandzior z konfidentem

szybko uciekali a hajs to nie koniec jeszcze

my sie napewno spotkamy i te wersy beda ciezsze

dokup lepiej zamki i umocnij kraty w oknach

wiesz mam zamiar sie rozprawic z toba kurwo jak cie spotkam

Chyba, że chlamy, wybacz, się Brat nam trafił,

chyba, to się widzimy ta i jak tagi się zmywam.

Kto Ci zajebał w końcu kamerę ostatnio ?

Będziesz kwiczeć, płakać, kręcić aferę czy masz ją.

Dasz dychę na browar, czy się chowasz ty bandzior ?

Mów kiedy masz luz, wpadniemy do was na bank, bro.

Kto Ci zajebał całe łóżko krwią,

nie chcę nic Ci sugerować, ja bym krótko z nią.

Nie wiesz z kim chlałeś wódę, mówisz trudno, co ?

Zbyt młody jestem człowieku, żeby napisać testament,

Być może chcieli by czytać, ""czy coś odpalił?"" - kurewstwo,

Niektórzy czuli się lepsi, obcując z tą moją klęską,

Walczę o swoje, a pojeb będzie źle życzył, znam to,

Jak gnojek co nic nie kuma, a dziary ma już jak bandzior,

Luz mam, jak Gandzior, odpowiem - ""dziś jestem innym człowiekiem"",

Gdy nasze drogi się przetną, nawet nie spojrzę na Ciebie,

Trzeźwy, samotny po stokroć, o wiele lepiej niż schlanym,

Z bandą pseudo ziomali, co byli przy mnie, jak grzałem,

Czasami odpali a czasami gaśnie

Raz odpadnie koło, raz się urwie tłumik

Świece mam od Nyski, bo Nyskę ma brat

Broni nie używam bo to zabronione

Kiedy bandzior strzela, ja padam na podłogę

Gdybym go zastrzelił, to by mnie zamknęli

Nawet nie chcę myśleć co by było w celi

Kiedy dochodzenie sprawnie przeprowadzę

Jestem dumny z siebie, że tak sobie dobrze radzę

Lecz złem byli oni

Wrednością sami stworzyli to

Kiedyś kochałem ludzi

Kochałem każdy kwiat

Dziś jestem jak bandzior co chce zgładzić świat

Wykreował mnie nie tata i nie brat

Lecz ludzie życzliwi

I napawający jakże wielkim dobrem świat

Na twarzy wypisane znowu kolejne znamie

Tu blizny z tego miasta kształtują moje zdanie /x2

Chociaż nie widzą dziar wiedzą, że mam tatuaże

Kiedy idę przez miasto wypisane mam na twarzy

Że to jest jakiś bandzior, zabójca albo diler

Taki kurwa stereotyp w świecie, w którym ja żyję ej

Poczekaj chwilę widzisz tylko okładkę

Gdzie jest reszta książki no kurwa powiedz prawde

Oceniasz po wyglądzie że co że łysa bania

I zarobisz tak jak on!

Z tej balladki smakowitej

Niech popłynie morał w świat:

Gdy mieć pragnie autorytet

Bandzior, co ma w ręku bat.

Kto się stawia, ten ma z tego

Mimo wszystko jakiś zysk,

A kto słucha i ulega,

Ten najpierwszy bierze w pysk...

Bo ww10s właśnie jest na parkiecie

Zapomnij, że kiedykolwiek ją miałeś

Bo właśnie z pimpem tutaj przegrałeś

Ona jest moja, dołącza do haremu

Ww10s bandzior rodem z Harlemu

PIMP to mój na życie sposób

Nie przejmuję się zdaniem innych osób

Dziwek ile mam, nie wiem sam

Nieważne, po kolei każdą rucham

"

ta ta ej ej właśnie tak skurwysyny ta ta

Mówią, że jestem bezczelnym, bezkompromisowym chamem

Mówią, że swoim wokalem potrafię zerwać membranę

Mówią, że jestem bandziorem puszcze towar, plony zbiorę

Mówią, że się szprycuje jak głupi testosteronem

Mówią, że mam szacunek u ludzi z tych ciemnych kręgów

Mówią, że kodeks ulicy, Buczer trzyma się tych reguł

Mówią, że ze mnie dziwkarz, ćpun, alkoholik i dradziaż

Jeden hat, drugi hat, nowy szeryf w mieście.

Jeden hat, drugi hat, nareszcie,

Jeden hat, drugi hat, nowy szeryf w mieście.

Jeden hat, drugi hat...

Dziki Joe był bandziorem,

najniebezpieczniejszym łotrem na całym zachodzie.

Przy każdej zagrodzie wisiał jego portret,

żywy lub martwy, wanted za hajs

i podbijano ta nagrodę co cztery napady.

Budzę się dziś rano, już nie dzwoni mi telefon

Kiedyś się zdarzało, zarabiałem dychę w miesiąc

Lubiłem to ryzyko gdy psy były niedaleko

Jestem stąd choć nie jestem chuliganem

Bandziorem, tą ulice znam jak własną kiermanę

Kiedyś zasypiałem z myślą, że wpadną mi z nakazem

Dziś staram się grać czysto choć ocieram się o krawędź

[x2]

Kto wrócił na osiedle, kto?

Mijam tych co mylą fikcje z prawdy wątkiem

Kiedy ja się staram związać koniec mocno tu z początkiem

Dla dzieci jestem miły dla dobrych dup szarmancki

Dla wspólników zaś uczciwy w rozliczeniach elegancki

Nie cisnę na gwiazdora nie cisnę na bandziora

Jak ta cała chora oszołomów sfora

Starsi mówią że wśród młodych młodzi mówią ze wśród starych

Znalazło by się jeszcze coś więcej normalnych

Może to przez narkotyki tak się porobiło

1.

Pamiętacie starą Firmę ? Małolaci z doliny grali

Chcieliśmy cisnąc z kurestwem, nie by ludzie się nas bali

Przez tych co chcą być Bogami, jazda tu się robi chora

Ty pamiętasz HardCore dolina , nie żadna gangówa ani bandziora

System dalej jest skurwiały, dalej ludzi biednych w kurwe

Na zdrajców i chachmęciarzy w wyborach głosuje społeczeństwo durne

Więc powstań choćby ze zgliszczy, znajdź siłę która zło niszczy

Choć wokół lipa aż piszczy Firma naprawdę dobrze ci życzy

Będą z tobą zgodni jak Firma, nie grube sumy

Wydawał się normalny a to łeb zakuty

W głowach im tylko frajerskie skruty

Chcę być zawsze stwórcom harcorowej nuty

W okół myśli chore wszyscy idą bandziorem

Powiedz co zawadza że ludzie honor tracą

Czy przestaje im zależeć, czy dobrze im zapłacą

[Refren]

Mówię po co, mówię na co

Widać ślady okrucieństwa, kilkanaście ran. Szukamy motywów, czy długi miał?

Pan się myli, wiem napewno, to nie może być mój mąż. Przecież z nikim nie zadzierał, pracował wciąż

Nigdy nie pił, nie rozrabiał tak nie wiele chciał, Zawsze dobry, kochający, tak o dzieci dbał.

A ja pytam się, kto zasłużył na śmierć?!

Gdy bandziora kiedyś chwycą, system pójdzie w ruch, może dziesięć lat dostanie, wyjdzie po dwóch.

Każdy zbir się szkoli, żeby wiedzieć jak kraść, zabijać i gwałcić, gdy rozrywek brak.

To darmowa edukacja - każdy o tym wie. Telewizor, biblioteka, na widzeniach seks,br> Pełna micha i opieka przez okrągły rok - wymarzone to warunki, by planować skok.

Więc nie wychodź na ulicę, nie otwieraj drzwi, bo pewności nigdy nie ma - celem możesz być ty.

Oto twoje bezpieczeństwo darowane przez rząd, postępową koalicję, niezawisły sąd,

podobno ten Czarny to straszliwy seksista

jego grzechów długa lista i prawdziwość oczywista

podobno jest wulgarny i jak mafia bezkarny

wkurwiony wciąż, chodzi łatwopalny

podobno to zadziora ma zadatki na bandziora

teraz na wolności ale przyjdzie jego pora

pierwszy do żarcia, ostatni do roboty

oszukując innych zarabia niezłe kwoty

i nie słysze końca ludzkiej głupoty

A gwałciciel idzie wolny, bo się nie przyznał,

Tu rządzi lewizna, kapusta, układy,

Jak kradniesz, to luz, tak gorzej jak palisz baty,

Za kwiaty, za kraty, czy to nie chore?

Nie masz sałaty dla prokuratora, to jesteś bandziorem,

Wkurwia na barach rzeczywistość szara,

I mówimy jej nara, bo nas to jara,

Barany, za co kara? (co?) Za natury dar w oparach,

Nas to jara, całe miasto od zaraz

nie mam już towaru, więc kryminalni nie węszą

budzę się dziś rano, już nie dzwoni mi telefon.

kiedyś się zdarzało zarabiałem dychę w miesiąc

lubiłem to ryzyko, gdy psy były niedaleko

jestem stąd choć nie jestem chuliganem, bandziorem

tą ulicę znam jak własną kiermanę

kiedyś zasypiałem z myślą, że wpadną mi z nakazem

dziś staram się grać czysto choć ocieram się o krawędź

kto wrócił na osiedle, kto?

I zgwałcono ostatnią w tym kraju dziewicę.

Wysnuwam stąd przy dużej myślowej fatydze,

Bardzo niesłuszny wniosek, którego się wstydzę.

Że dla mnie gliniarz może nie wierzyć kompletnie,

Byle złapał bandziora, nim mi łeb odetnie.

Taka jest moja własna prywatna opinia.

Kurcze, ale ja jestem samolubna świnia...

nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz

nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz

to różnica znacząca niech wszystkie kurwy zamilkną

jeśli zadasz sie z dziwką te znajomość skończ szybko!

jesteś bandziorem szanuj wrogów w tym mieście

z nami nie wchodz w układy w przypał ponieś konsekwencje

nawet gdy rodzinie twej łzy do oczu sie cisną

przenigdy nie współpracuj z pierdoloną policją!

sławny bardziej ważny doceniony ma zdolności

nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz

nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz

to różnica znacząca niech wszystkie kurwy zamilkną

jeśli zadasz sie z dziwką te znajomość skończ szybko!

jesteś bandziorem szanuj wrogów w tym mieście

z psami nie wchodz w układy w przypał ponieś konsekwencje

nawet gdy rodzinie twej łzy do oczu sie cisną

przenigdy nie współpracuj z pierdoloną policją!

Sławny bardziej ważny doceniony mam zdolności

Pająk, trenował gimnastykę.

W waleniu rady był mistrzem, ale dragi poległy mu psyche.

Gdy umarł mu kolega na rekach pękło w nim wszystko.

Wziął line i powiesił się nad Wisłą.

Tomson, był bandziorem.

Opowiedział mi swoja historie i nagrałem ""bilet w jedna stronę"".

W biały dzień wykonano na nim wyrok.

Jeb, jeb, jeb, trzy kule w łeb, na miejscu zginął.

Konik, tak jak Tomi żył prawem broni.

Jestem jak książka, tylko z górnej półki,

a Ty wszystkie te półki z książkami chciałbyś rozkurwić!

Gram w drużynie Mistrzów, a nie w drużynie durni,

nie rozumiesz moich rymów i dostajesz ślepej furii.

Nazywajcie mnie bandziorem, gangsterem, czy chamem,

idiota nawet nie wie, jaką robi mi reklamę.

Kolejną złotą płytę zawieszam na ścianie,

nagrywam to dla fanów, sam jestem swoim fanem!

Szaleją hejterzy, szaleją krytycy,

Ej, bracie, bongo mam! Bongo mam.

Jeżeli nie znasz - poznasz, polubisz.

Ziomek raz idąc ścieżkami Jamajki,

skoncentrowany na jaraniu fajki,

napotkał bandziora z miejscowej szajki,

co obczaił, że ten typ jest z innej bajki.

Stanął, jak wryty, przed nim cztery karki.

I myśli sobie: ""chyba szczęścia nie mam dziś...""

I jeszcze, gdyby tego gówna było mało,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga