Alfabet słów:

Słowo celnik w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery c: camping, chabrowy, czart, ciasto, czteroletni

Kto w Polsce śpiewa o celnik ? To między innymi El Dupa, Jerzy Porębski, Karramba. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

...

Zijachidin Mamażanow trzy miesiące wybierał się do Wersalu zbudował karetę, kupił dwa konie i szablę. Na karacie wymalował hasło ""Miru mir"" i dwa gołąbki. Co się dziwisz, chcesz żeby była wojna? Kupił mapę, załatwił paszporty dla koni, przez telefon dogadał się z Francuzami, że w październiku w Wersalu będzie czekać na niego uroczyste powitanie. Spakował siebie i syna, a potem namówił na wyprawę czterdziestoletniego sąsiada. Wszyscy na podróż ubrali się jak sześćset lat temu mógłby ubrać się Tamerlan. W wysokie buty, kirgiskie koszule bez kołnierzy i bogato wyszywane płaszcze. Pierwszego maja wyruszyli w drogę, he he. Karetą przez cztery miesiące przejechali siedem tysięcy kilometrów. Upał piasek coś potwornego. Przez Azję jechało się trudno, ale tam ludzie otwarci, szczerzy. Dopiero na Ukrainie spotkaliśmy pierwszych gangsterów. I jedynych. Na postoju podszedł do mnie jeden taki.

Kirgiz szuka konia

Konia szuka Kirgiz

No i tera gangster: Obejrzał karetę, wzruszył ramionami i powiada: czego ci brakuje, że się takim czymś jak cygan włóczysz. Mówię, że niczego. W nocy mnie obudził szelest, przy karecie stał gangster. Mógłbym ci kobyłki ukraść i wózek spalić, ale znaj moje serce. Tak powiedział i poszedł. Pierwszego września egzotyczny powóz zajechał na przejście graniczne w Brześciu i tu zaczęły się kłopoty. Na widok malowanej karety i trzech Kirgizów wśród polskich celników zapanował lekki popłoch. Wkrótce wszystko wyszło na jaw, że choć dwa gniadosze mają papiery w porządku, to nie mogą wjechać do Polski, zabronił im tego graniczny weterynarz. Polskie przepisy nie zezwalają na to, żeby wwozić do was konie z mojego rejonu Kirgizji - rozpacza

Kirgiz szuka konia

Konia szuka Kirgiz

He, he he, he he he he

He, he he, he he he he

"

Na drugi dzień, kiedy słonko wstało,

stałem przed tawerną i przypętał się

do mnie ten żółty Alonso, prosząc o łyka,

a potem powiedział, że tej nocy

na przełęczy czekała na nas obława celników.

Nie mieliśmy szans.

Wtedy pomyślałem:

Jak to czasem los człowieka

zależy od czarnego kota

Mam legalne białko a on ma nową furę

Druga koperta a w niej papierów koło

Niezdolny do służby, generałów nie biorą

Stary, trzecia koperta i mam legal prawo jazdy

Czwarta dla celników by mieć czyste przejazdy

Piąta dla lekarzy, tak na wszelki wypadek

Szósta dla sędziego gdyby znalazł się świadek

Siódma dla policji, a ósma koperta

Jest dla księdza proboszcza żeby o mnie pamiętał

Sprawiedliwy i uczciwy

Zasadzam się na Ciebie, ty dobrze o tym wiesz

Powrócę tu przed nocą – myśl, co chcesz

Celnicy z okolicy podadzą rękę nam

Celników z okolicy ja bardzo dobrze znam

Yuma - pamiętaj że tu sprawiedliwość dzieje się

Yuma – powiadam że, że im za dobrze a nam źle

Yuma – ogarnij to, za krzywdy nasze za ich zło

Yuma – posłuchaj więc że to nie kradzież, to jest podział

Jak Ameryka Południowa

Polska klanowa, Polska kastowa

Gdzieś w Europie republika bananowa

Dziwne sugestie, śliskie koneksje

Stadko kacyków, dzianych celników

W oparach władzy uwaga! uwaga!

Śmieją się w oczy! Kto im podskoczy?!

Co się stanie, kiedy powiesz nie?!

Jeśli powiesz nie?!

malowany na kartach ksiąg stu...

miał ten - który chciał,

dał ten - który mógł

znikł strach - umarł kat,

celnik, cenzor i rząd

twój świat - ludzki świat

malowany na kartach stu ksiąg...

Prędzej, prędzej, prędzej

Dalej, dalej, dalej

Ta praca w knajpie jest bardzo ciekawa

Pojedziesz z nami, zobaczysz sama

I pojechała, bo to była szansa

Wieźli ją wozem, stawiała pasjansa

Celnik ich puścił, jechali dalej

W lesie przy drodze wóz zatrzymali

Gdy zapytała, o co im chodzi

Jeden z nich nożem mocno pogroził

Potem gwałcili ją po kolei

1.

Nie ma miejsca już by chować to przed światem

Wszyscy chcą mi zabrać godność, odebrać szczęście

Płaczem, pod tym płaszczem honoru

Jest pustelnik, grzebiesz w życiorysie jak uparty celnik

Nie mam dokumentów na swą słabość, zaaresztuj

To nic, że oczy łzawią, więc nie krępuj się, poczęstuj

Tym co Ci dam albo trzymam gdzieś schowane

Nie pytacie się o zdanie, słyszę to wśród waszych szeptów

Ze wschodu na zachód, z zachodu na wschód

Przewozisz towary i forsy masz w bród

Ze wschodu na zachód, z zachodu na wschód

Policjant i celnik - jedyny twój wróg (2 x)

Handluję towarem, moje hobby to przemycanie

Mój orgazm przemytowy to kradzione samochody

Celnik na granicy wie, że jestem przemytnik

Lecz zaraz zmienia zdanie, gdy dostanie parę marek

Dziadek obok konsumuje wytrwale jajko

pachnące zgniłym przecudnie jajem.

Dobra jedziecie, krwotok zatamowany,

kolejna granica i nagle wtem

wąsaty celnik, wypomadowany,

na osobistą rewizję zabiera Cię.

Jego podejrzenia są grube jak kciuki,

jego dezodorant to wieloletni pot.

Już wiesz, że ten urlop będzie bardzo długi,

Na zakupy w Aldiku z naszym pójda dzieckiym

już somy w Gerlitz boski Reich widza

w stosunku do ciebie coraz mnij sie wstydza

Wyciągom paszport, podnoszom sie szlabany

Niemiecki celnik otwiero nieba bramy

Tak cie kochom Jurgi że czasu mi szkoda

Zjedżej na tanksztela zrobia ci loda

zrobia ci to lepij niż Teresa Orlowski

Z wdziynczności żeś mie wywióz z tyj ciulatyj Polski

Chcę w nowej Polsce, jak hrabia żyć

I do poduszki koniaczek pić.

Żona ma Porsze, ja życie gorsze,

Bo już od rana ciężko pracuję,

Celnik mnie maca, szpicel kapuje.

Żona brylanty ma od Gucciego,

A ja wezwania do skarbowego.

Jeszcze nim wstanę, mam przechlapane,

Patrze w komórkę zaspanym okiem,

Ja tu tylko sprzątam

Nie, nie, nie dopytuj się

Nawet ich nie chcę znać

Lecz po kilku tygodniach szedłem na brzeg

Celnik śmiał się jak dzieciak, gdy ujrzał dorobek

Zapytałem przechodnia o datę i dzień

Pewnie też był z daleka, bo krzyknął, nim pobiegł

Ref.

Nie, nie, ja tu tylko śpię

malowany na kartach ksiąg stu...

miał ten - który chciał,

dał ten - który mógł

znikł strach - umarł kat,

celnik, cenzor i rząd

- był raz dobry świat

malowany na kartach stu ksiąg...

Prędzej, prędzej, prędzej

Dalej, dalej, dalej

nawet wrzask w ogrodzie pawi

też mnie nudzi i nie bawi,

bo nie wrócą tamte dni!

Zigaretten nach Berlin,

zblatowany celnik śpi

(to nie wróci już),

Kryśka swym maluchem mknie,

szmuglujemy jak we śnie

(to nie wróci już).

jak wypiją, skoczą z mostu - się zabiją.

Mam w szoferce zdjęcie żony,

obok wiszą dwie ikony

i proporczyk klubu ""Bayern-Levercousen"".

Celnik zajrzy mi do środka,

powiem - ""Witam pana Włodka!"",

bo ten celnik to jest Włodek, żony kuzyn!

Moja wielka ciężarówka ma 48 ton,

moja wielka ciężarówka to po prostu jest mój dom.

Attention please, Air France Boeing from Paris has just landed

Jedzie turysta-masochista

Wraca do kraju urodzaju

Kiepsko się czuje, bo buszuje

Celnik! Oj, bieda! (blues)

Podniósł siedzenie - znalazł jedzenie

Znalazł obrączkę - wsadził na rączkę

Sprawdził walizy - zabrał dewizy

Oj, bieda, bieda!

zacieram ręce i cieszę się jak dziecko

a propos ten jak dotąd anemiczny anioł wpatrzony w okno

już mnie czterokrotnie kopnął w kolano

i czuję, że jest dobrze znów mi

bo gniew trzepie mnie jak turystę białoruski celnik bez łapówki

nie zasnę

słyszę szemranego sprzedawcę co idzie przez korytarz krzycząc piwo jasne

robi się pasztet

a ja czuję, że mamy jeszcze szansę

gdy księżyc jak pirat płynie w srebrnej łodzi

Księżyc ten wariat srebrzysty

pisze do ciebie listy

o czym pani marzy pośród łąk pościeli

gdy księżyc bezczelny gapi się jak celnik

o czym pani marzy w noce bezszelestne

gdy księżyc tak cicho z rezygnacją westchnie

Księżyc ten wariat

kiedy w snach czasami kogoś pani gości

I z cicha pęk… z zasiłku żyć.

Do pieniędzy droga długa.

Ciężko frajera oskubać.

Wciąż o forsę idzie bój,

Kradnie celnik, poseł, wójt.

Tu pod celką się zgadzamy,

Że do forsy pecha mamy.

Gdyby nie przeklęty pech,

Jadłbym z szynką biały chleb.

I z cicha pęk… z zasiłku żyć.

Do pieniędzy droga długa,

Ciężko frajera oskubać.

Wciąż o forsę idzie bój,

Kradnie celnik, poseł, wójt.

Tu pod celką się zgadzamy,

Że do forsy pecha mamy.

Gdyby nie przeklęty pech,

Jadłbym z szynką biały chleb.

/x2

2.

To ważne w pyte, kogo logo masz wyszyste

To więcej szans na wypadek, ausweise bitte

Jak na dzieli zatrzyma cię dzielnicowe celnik

Jesteś prawie pewny, że zęby są niebite

Mądrze powiedział kiedyś mój człowiek Chada

Że nie lubi lamusów, ale na nich się zarabia

I trwa ta podwórkowa maskarada

Kilometry lecą my kiwamy bańką

Zbastuj woźnica bo już granica

Lepiej przygotuj glajd do podbicia

Stres, ja mam dres, Zamber też

Celnik podbija i pyta co jest?

Przypał on chwile wcześniej posypał

Szczerzymy ząbki jak sie kapnie to lipa

Menda patrzy krzywo, a pyta sie prosto

Gdzie jedziecie? Na finał po mistrzostwo!

[Sokół]:

Zawsze do stracenia coś masz -twarz, ile dasz

Żeby mieć święty spokój? Weź się uspokój, nasz projekt w toku

Mamy co stracić, chociaż nie bogaci,

Żaden celnik nie zatrzyma tych szczerych słów, nikt

Dwóch młody B. Widzę że ryzyko powszednieje

Maleje stawka, adrenaliny dawka, czy dorośleję?

Już tak nie jest jak na ustawkach kilka lat wstecz

Ryzyko -normalna rzecz, nie ma co się jarać

Spontan, jak Zorak, ty znasz ten ból

To nasza torba zapakowana na full, dam głowę

Że na lotnisku wyrzucimy połowę

Nie kłócę się, robię to, co mi każą

Bo któryś celnik może mieć paralizator

Podaję mu paszport, mam niepewność w głosie

Stresuję się, jakbym wiózł kokę w termosie

To to osiedle robi nam w głowie

To, przy każdym psie się czujemy jak złodziej

To czarter blues!

- I szlus!

Aż wreszcie Gdynia i port jachtowy,

Już kontrabandę wszyscy ukryli.

WOP-istę celnik ukradkiem szturcha:

""Popatrz frajerów! Wszyscy wrócili!""

To czarter blues,

To czarter blues,

To czarter blues!

Dlatego możesz już wyłączyć wiadomości

Polacy sa mistrzami w wymyślaniu nowości

We krwi jak procenty zawarty mamy szmugiel

Zawiązać buty to jak zrobić bunkier

Burdel na granicy, przekupni celnicy

Do tego coraz większy ulicy głód

Zamiast irlandzkiego jest holenderski cud

Hurt i detal, wszyscy palą weź nie pal

Skun afgan nepal byle tylko by klepał

Daj mi jeden, daj mi jeden, daj mi jeden,

daj mi jeden powód, daj mi jeden powód (x2)

Pamiętam lądowanie, brawa dla pilotów,

oczekiwanie na wyjście z samolotu,

paszport, stempel i słowa celnika, (Welcome to United States of America)

Nie znałem języka nie znałem obyczaju,

Zdany sam na siebie w obcym kraju,

Poczułem się jak wygnany z raju,

Jackowo witaj! (Witaj!)

daj mi jeden, daj mi jeden powód.

Daj mi jeden powód...

Pamiętam lądowanie, brawa dla pilotów,

oczekiwanie na wyjście z samolotu.

Paszport, stempel i słowa celnika:

Welcome to United States of America.

Nie znałem języka, nie znałem obyczajów,

zdany sam na siebie w obcym kraju,

poczułem się jak wygnany z raju,

i pady kupione na początku dziewięćdziesiątych

od Ruskich z Łady, tam, gdzie pełno zadym,

a jak ktoś Ci wisi hajs tylko widzisz ludzi zjawisk

i spod lady wagon fajek bez akcyzy,

celnicy albo źle sprawdzili wagon albo tira z Ukrainy,

opierdolił ktoś do tego spiryt, to plan na przyszłość,

znieczuli tak, że nie poczujesz winy, że nie wyszło,

jak on.. i musiał brać znów czarną robotę,

zajął się kradzieżą aut przebijanym blach potem,

""Pojedź, sprawdź, za tobą ruszy kto ciekawy"" -

Powiedzieli mi koledzy z RWE

Wsiadłem w pociąg bez namysłu bez gitary

Bo gitara to jest broń - to każdy wie

Na granicach mnie celnicy nie sprawdzali

Już wiedzieli o mnie nawet w NRD

A w Warszawie już czekali na peronie

Przyjaciele, wielbiciele, członek władz.

Dawna miłość bukiet mi wcisnęła w dłonie

Biorę wdech, teraz dam wydech.

Mam z tyłu mainstream, przed sobą jedyne z miejsc i tam idę.

Patrz ile trzeba, by być na brzegu,

daleko za granicą schematów i reguł.

Otóż według celnika, który tej granicy strzeże

trzeba mieć jakiś kurwa glejt na papierze,

więc zanim spytasz mnie, tym razem niechaj coś wyjaśnię:

Nie pytaj mnie o paszport, przecież znasz mnie.

[Stasiak]

Ziom to zawiń się stąd, bo jak w Arabii mamy bomby i kałachy

W ustach, nic nie poradzisz na paraliż w instytucjach

Jak nowy Rabin, urzędasy nie musimy wam nic ułatwiać

Dlatego, ślemy wam bomby w listach pułapkach

A nasze płyty, celnicy wstrzymują na granicy

Liryczni przemytnicy - groźniejsi niż Alkaida

Ref.

Ma na wszystko odpowiedź, niepokój nasz uśmierzy,

Bo nasz Pan jest Dobrym Pasterzem.

Nasz Pan dał niebo łotrowi,

Zacheusza sam dojrzał gdzieś w tłumie,

Bo na wszystkich Mu łotrach i celnikach tak zależy,

Bo nasz Pan jest Dobrym Pasterzem.

O Panie, jesteśmy przed Tobą

Z Magdaleną i Piotrem, i łotrem,

Lecz idziemy, szukając Cię w tej gorącej wierze,

On szedł w spiekocie dnia i w szarym pyle dróg,

a idąc, uczył kochać i przebaczać.

On z celnikami jadł, On nie znał, kto to wróg,

pochylał się nad tymi, którzy płaczą.

Mój Mistrzu,

przede mną droga, którą przebyć muszę tak, jak Ty.

Mój Mistrzu,

rudzi, łysi i cykliści

Z kim będziemy jutro walczyć ?

Kto nam wolność ograniczy ?

Kto zakałą jest narodu ?

Kominiarze i celnicy

Myślisz, że byłeś na dnie ?

O nie, na pewno nie

jest pod tym nowe dno

i w końcu o to szło

czuł się jak myśliwy po safari w Nairobi

nie kumał, że to ona jego łowi

i zainwestował za jej łóżkowym podszeptem

z jednym z jej starych kumpli zyski były pewne

w skrócie - na paliwie, vacie i celnikach

zarabiali krocie, zły zegar cicho tykał

Ref.

Miał za duży brzuch i za małe serce,

ręce długie jak grzechy,

"

Do celnika Mateusza przyszedł Pan,

Czy przemieni jego życie pełne plam?

Po cóż idzie do grzesznika,

Tego zdziercy i oszusta,

Czyżby nie miał już do kogo dzisiaj iść?

1. On szedł w spiekocie dnia i w szarym pyle dróg,

a idąc uczył kochać i przebaczać.

On z celnikami jadł, On nie znał, kto to wróg,

pochylał się nad tymi, którzy płaczą.

ref. Mój Mistrzu,

przede mną droga, którą przebyć muszę tak, jak Ty.

Mój Mistrzu,

A BELOMORY to też papierosy

Palą to wszyscy obcokrajowcy

Kupić nie mogą ich nawet bosy

Dym na granice

Palą BELOMORY mrówki, celnicy, kierowcy

Ref. Nabijaj BELOMOR nabijaj

I jaraj BELOMOR i jaraj

Nabijaj BELOMOR nabijaj

I jaraj BELOMOR i jaraj

Pięknie jest, każdy powie

Na przejściu w Kołbaskowie

Mijają dni, godziny w kolejce na granicy

Biegają w kółko ""mrówki"", handlarze, przemytnicy

Na tle białej strażnicy zielenią się celnicy

Ref:

Pięknie jest, każdy powie

Na przejściu w Kołbaskowie

Ni góry, ni Krynica, ni żadna zagranica

Kłaniam się nisko, skromność fałszywa przemawia

I nie pozwala mi pozbierać kwiatów po owacjach

Ta, to jest mój teatr ziom, jak nie zgrywasz konesera

Wybierz pierwszy rząd, tak

Co jest większy przemyt i celnicy o tym wiedzą, ale muszą robić sceny

Tu każdy ma rolę, misje, Ty swoje rób

Bo ktoś nie może spać, żeby ktoś spać mógł

Widzisz niebo i myślisz

Widzisz niebo, nie myślisz

Wartość rynkowa 10 milionów złotych

Cała nasza szajka bierze się do roboty

Razem z Bulasem na granice jedziemy

Walizkę pełną hasju ze sobą wieziemy

Przekupieni celnicy przymykają oczy

Żaden z nich nam nie podskoczy

Przyjeżdża TIR wkraczamy do akcji

Szybko z Borysem dokonujemy transakcji

TIRa do Łodzi eskortujemy

Wyjechać.

Wyjechać samotnie.

W pustym przedziale

przekroczyć wiele granic.

Przez sen się dać kontrolować celnikom.

Kopniak między oczy.

But z rozwiązanymi sznurowadłami.

Światło latarki w oczy.

Przejechać wiele granic


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga