Alfabet słów:

Słowo celownik w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery c: cieplarniany, Czeka, chwast, cowboy, Cyrus

Kto w Polsce śpiewa o celownik ? To między innymi Buka, Chada, Pet Petter. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Bo szukam flow, który jest boski jak Atena

Choć tu ziemia, to czasem unieść się trzeba

To przechodzę przez pasy, jakie ma na sobie zebra

Choć jest światło stopu - nie spowalniam kroku

I celownik w oku, patrzę co się dzieje wokół

Chłopacy z bloku mówią mi - daj sobie spokój

Przecież Ty to masz, więc co się srasz?

Więc doszedłem do pewnego wniosku:

Szkoda moich nerwów na krytykę kilku wyrostków,

Ja najchętniej to nie znał bym cię nawet z widzenia

Wszystkiego nie najlepszego, każdy wers tutaj rani

Ty zobaczysz, że skończysz z chujem między zębami

2.

Mój celownik wędruje znów na ciebie skurwysynu

Twoje życie klasy B, nie pruj się do mystreamu

Pamiętasz tamtą plotę? Milczenie jest złotem

Tak mówiłeś, lecz dobrze wiemy co było potem

Nie zawaham się użyć słów, które zabolą

jak prosiliśmy Boga, by trwały wiecznie te chwile?

Nie chciałem nudzić, wiesz po prostu chciałem Cię tutaj,

z każdym Twym oddechem czułem jak smakuje twa dusza.

Ja szukałem cały czas utraconego azylu.

jak celownik w pistolecie pomogłaś mi dojrzeć celu.

Znalazłem w Tobie szczęście, dałaś czas mi to docenić.

Nie musieliśmy umierać, żeby mieć niebo na ziemii.

Wiesz przecież o tym, że mógłbym dla Ciebie zginąć.

Ciągle powtarzałaś przy mnie: ""Proszę Cię, żyjmy dziś chwilą"".

Ulepione z plasteliny

Wszechobecne antyminy

Kąciki ust skulone

Skierowane w żadną stronę

Celownik oka mierzy

Jak szczęśliwi to nieszczerzy

Ukarze gdy się zdarzy

Odwrócony wyraz twarzy

Nieproszeni goście

To tu, płaczesz za dupa nie wiesz czy wróci

To tu, żyjesz jak chcesz masz wolny wybór

To tu, wciąż małolaty szukają przygód

To tu, znam każdy blok znam każdy chodnik

To tu, psy chciały wziąć cię na celownik

To tu nie wolno sil tracić

13 lat brat daje rap dla moich braci

To tu tu weź trzymaj mnie za słowo

Na pewno los nie potraktuje cie ulgowo (2x)

Zapierdol i pod głośnij hard karuzela

Pierdole akcje typu speed speed hera

Po pierwsze bariera oddzielająca nas od nich

Kurwy jebane powinny poczuć jak smakuje chodnik

Wrzut na celownik odpalaj broń słowo

Od zawsze stylowo ziomuś tylko na dresowo

Po drugie życie to skarb więc je szanuje

Staram się nie popełnić błędu który nokautuje

Koleżką wiszuje dziś sztywno z nimi trzymam

nie odpieprzę się od ciebie, wrzeszczę, a potem jeszcze

posłucham melodii co ją gra twoja szyja

na wypływającej krwi, tutaj wolno się zabija

Najpiękniejsze z marzeń ubierzemy w broń

celownik i amunicje, nie pytaj skąd

frustracja rośnie z każdym dniem, popatrz na chodnik

wściekli, spragnieni, słabi, głodni

kamień

łeb

By nie ocknąć się na starość w rzeczywistości niemiłej

Żeby zamiast wrogich spojrzeń mieć dom, spokój i rodzinę

Głowa do góry by widzieć więcej i mieć wybór lepszy

Nie daj się złamać wewnętrznie nawet jak coś się popieprzy

Weź na celownik sukcesy choć wokół i szczytów chmury

Powtarzaj z nami te słowa a teraz ręce do góry

[x2]

Głowa do góry wariacie, głowa do góry wariacie

Bez sensu się zamulacie, w złym nastawieniu wciąż trwacie

Odpadła mu noga, ja rechoczę głośno

Do walki lubię posłuchać Chopina

Mam wtedy w gaciach twardego big bena

Dobrze też czasem puścić sobie blasta

Wszedł mi na celownik jakiś pederasta

Rozleciał się na pół od jednego strzała

Pancernej Dywizji potęga i chwała

Stać mi na drodze to suma wszystkich pechów

Chętnie skosztuję twoich bebechów

Ja, gdy wstaję rano, widzę na niebie słońce

Choć ono jest daleko, to wiem, że jest gorące

Gdy zbliża się wieczór i kubek kawy sączę

Tak czasem chciałbym zasnąć i móc obudzić w porę

Nastawiam celownik na nieprawdziwych ludzi

Bo by ich naprawić trzeba przebić im rozumy

Sam nie chcę być głupi, więc też muszę się uczyć

A uczę się na błędach, nie popełnię po raz drugi

Chcę wszystkich odkupić, przenieść na dobrą drogę

najpierw skurwysyny muszę nie zyc

nie zdołasz uderzyć żebym jebnął na cycki

bredniom powszedniom , ze bach i po wszystkim

gdyby tak miało być, strach w oczach po co żyć

a ja patrz, stary gracz na celownik wchodzę dziś

choć nie po drodze mi , choć życie dam ci w ryj

moc ćwiczę a rozliczeń nie nadeszły jeszcze dni

i lepiej uwierz gdyż miałem tez kiepski czas

i nikt, żaden z nich nie chciał dać mi szans,

Siema, z tej strony Wojownik,

na was chłopaki dzisiaj leci mój celownik,

dzięki za nominacje dla Skyena,

Diss Challenge!

Mulciaku z grzywką wiem że bolą Cie me słowa,

bo są tak wybuchowe niczym bomba atomowa.

Czemu stoisz dalej w miejscu, na los obojętny,

Jeśli [odejmiesz walkę, staniesz się nieprzeciętny,

Życie jest miłości darem, więc broń go z poświęceniem,

Po mimo że wiele cierpień wiąże się z ludzkim istnieniem,

Jeśli opuścisz celownik, to już przegrana walka,

Bo wystarczy jeden człowiek i zaczyna się rozwałka,

Życie jest teatrem, aktorami są ludzie,

Zobacz ilu wytrzymało, ilu zginęło w tym trudzie,

Ref:

Byłem wczoraj w kinie, a tam chrum chrum.

Kolejny film odgryzł mi kawałek mózgu, zostały tiki, siniec, w głowie już kaszka kus-kus,

Flaki wytaplane w winie, i miłość po francusku, już ledwie pręży się mej tożsamości muskuł.

Mój byt zbyt słaby, by nie jechać na tym co oni wózku, bombardowanie z helikoptera,

Widok przez celownik, akcja i pah! Zdesignowana krew sensację wyściela.

Etyka wyje, w widowni krach, z granatem w ustach, który matka trzylatka już tylko to dech zapiera.

Dziecięca rączka odfruwa jak ptak, drzazgi to w ramach, sztampa – kariera.

Ideały kanta starte na piach. Trendy mody nowy fach, cierpienie sprzedawane jak lody szach i mat,

W tępym imadle, nabijanych gilotyn, ploty, dramaty niedochodowej kwoty, wszystko dla kwoty.

bez tóg sędziowie co czekają na ten słabszy dzień.

Niech staną jednym głosem jednym tonem,

pełnym zdaniem zapytają oskarżając,

a nie ciągle tylko...

Mianownik, dopełniacz, celownik i tak dalej,

sobie tylko pozostawiam wołacz...

Wołam świecie mój ty doskonały, cały leżę,

rozgrzebany w naiwności swej.

Świecie w ideach skąpany, cały leżę zaplątany.

Człowieku, sprawdź to!

Człowieku, sprawdź to!

To dopełniacz: kogo, czego;

Mianownik: kto, co;

Celownik komu, czemu;

Narzędnik: z kim, z czym;

Miejscownik: o kim, o czym;

Biernik: kogo, co;

Na samym końcu został wołacz: o!

A w budynku jest policyjny negocjator

Będziemy starali się informować państwa na bieżąco na temat rozwoju

wydarzeń

Jestem w budynku na przeciwko, możesz wchodzić

Plecy masz kryte, właśnie ustawiam celownik

Kto to jest, jakiś wariat czy nożownik?

Chuj go wie, jakiś nieprzewidywalny osobnik

Strzela wiem, powiedz czy już mogę wchodzić

Spoko, wejdź, ale musisz być ostrożny

Jestem niebezpieczny, psiarnia zbiera akta w teczki,

Które pęcznieją z dnia na dzień, jestem werbalnym przestępcą

Z techniką złowieszczą Peję wszystkim wam obwieszczą

Całą prawdę, tylko prawdę tak mi Bóg dopomóż

Wzięty na celownik agentury jesteś ze mną, pomóż

Przekazywać prawdę dalej, te Peji jedną lekcję

Zakazane piosenki z wiedzy o społeczeństwie.

Ref.:

Na tajnych kompletach w konspiracji daję lekcje

Z dala od krawędzi, od problemów, od brzegu

Niezrozumiałe treści nad potęgę umysłu

I przerośnięte formy medialnego przemysłu

Stały przelew krwi, marne próby atomowe

Pusta twarz w mundurze i celownik na głowie

I pogoń za czasem, niespełnienie marzeń

Statyczne życie pozbawione wrażeń

Ref.

Hej człowieku, przecież na nic nam to wszystko my mamy wyobraźnię /x4

I patrze za siebie i widzę ze kurwa ktoś

Kupił broń (cooo?) no zaraz mnie coś trafi

#ROSYJSKI_GŁOMB no to biegne dalej

Jakiś Smoke na gali na A sie wali no KURWA MAĆ

Śmiech na sali nic nie ugrali celownik na bani

Kolejny CLUTCH

I wbijam po cichu pod respa. Jedna pestka

I terro na deskach. W magazynku naboi resztka

Krzyczą mi SAVE'UJ no weź kurwa przestań

[Te-Tris]

Jeśli to sukces rodzi wrogów nasz zaludni kontynent

A jak się znudzi bezradnością damy mu oksytocynę

Raz się żyje, za krótko żeby czekać tu bezradnie

I tak jutro na celownik weźmie nas dzisiejszy target

Pięści w gardę, czasem bywam taki zmęczony już

W świecie relacji tanich … jak Polski Bus

Miliony słów, każde pewne jak Amber Gold

Marek Belka w moim oku zobacz swoją drzazgę, co?

to ja ten z boku, ja ten outsider

druga płyta w tym roku, mam przynajmniej frajdę

to zwykłe młotki i w tym całe dno tkwi

zabrałem hip-hop im i czerwone kropki

laser, tym płacę, patrz, to celownik

jestem asem w talii raperzy ryzykowni

gram koncerty podwyższonego ryzyka

a to przez wersy na szanownego Rycha

trudno, tak bywa, po mnie to spływa

T-72,

dowodzę ja,

armata kaliber 122,

pancerz stalowy,

celownik laserowy,

karabin mocno wybuchowy,

pociski laserowe,

rozpieprzam wszystko w mak

i będzie wesoło tak!

Ot gdyby tak tu zatrzymał się czas

Afganistan Polak woła

Nostalgia łzy ciągle zabrudzona twarz

Karykatura wspomnień,a w nocy głośny wrzask

Zgubiłem go nagle celownika znak

Rozerwało mi kolegę

Ref-

A gdyby

Dla zbrodniarza związać ciało i podpalić by się zdało

poza wąwozami blizn

błędy nasze

- oczy

osadzone tuż przed nosem

celownikiem

może byłoby

wygodniej mieć

i uszy odstające

jak śpiewak

gdy chore myśli przychodzą mieszając nam

świat patykiem, świat zwabionych jak wabikiem

za haczykiem, na stal z plastikiem

nie chcę być ich niewolnikiem

nie chcę żyć z tym celownikiem

więcej iść w tym gdzieś chodnikiem

z demonicznym przewodnikiem

nie chcę dziś pisze kronikę

grodząc ich system głośnikiem

Że Wisły nurt - frontowym staje się okopem

Rozgrzany pancerz pod wrześniowym żarem

Rwie do ataku się i pali pod dotykiem,

Ale wystygły silnik śpi pod skrzepłym smarem

I od miesiąca nie siadł nikt - za celownikiem.

Krtań lufy pusta łaknie znów pocisków smaku

A łyka tylko tłusty dym - z drugiego brzegu!

W słuchawkach zdjętych hełmofonów - krzyk Polaków

I nie wiem, czemu rzeki tej nie wziąłem - z biegu!

Przełykam to, choć w gardło kole jakbym wcinał korę,

świadomy swoich wad idę dalej swoim torem.

Tu gdzie żyję ludzie preferują triki,

brudne taktyki, polemiki aby mieć wyniki.

Hajsu brudne pliki biorą na swe celowniki.

W armii Babilonu ołowiane żołnierzyki.

Jesteś jedną kartą spośród milionów kart.

Musisz w końcu uświadomić sobie ile jesteś wart,

by nie stracić tego, co już masz,

Abrams w kamuflażu bierze na was azymut

WKM 12,7 śpiewa przy włazie dowódcy

Leci wers czyszczący scenę, pozostawia brudne bruzdy

Butne zuchy lecą w dół, warkocz dymu spod ogonów

Sięgasz chmur? Spoko, mam cie na celownika oku

Dalmierz laserowy wskazuje słabe punkty

Możesz kluczyć, mój działonowy wyzwania lubi

Czynią próby przebicia się przez Chobham

Utrudnia im zadanie boczna 250

Jak uwięziona w paszczęce Jana

Szyja młodego naganiacza

Znów odgryziona łapa we wnykach

Znów sarnie w biegu pękło serce

Życie mniejszości na celownikach

Powszechna moda na mordercę

Bracia i siostry w posłusznym tańcu

Zbierają zęby, liczą sińce

Bo prawo bogów-samozwańców

karmię się jego lękiem

denkiem od jabola

moja słaba wola

patrzę wciąż z gwiazd nad nami

moimi celownikami

ja i mój strach, ja i mój strach

przedostatni mach

ja i mój strach, ja i mój strach

przedostatni mach

daleko do wodopoju

kto daje i odbiera

sam się w piekle poniewiera

ty udajesz męczennika

nie odrywając oczu od celownika

uczyli mnie kiedyś - światło to ty

światło wygasło przez sny

nasz stary świat zginie,

dowiedziałem się o tym w kinie

Legalne życie przeszkodą byś mógł rzec leżysz i kwiczysz

Tak zwany bełkot prawniczy zapewnia mi pewność siebie,

dziś bezpiecznie się czuję we własnej skórze w tym mieście,

mimo korupcji, kurewstwa upadku zasad, nie wnikam

jesteśmy na celownikach, mam opinie Malika

RPS Fono Terrorym SLU klika nie fikaj,

z pogardą do krawężnika i śledczych od zawsze wybacz.

Zachowam pogodę ducha, nawet gdy zaczną wkurwiać,

jebane psy chcą przeszukać ,bo myślą że towar hukam.

Na to król powiada: ""Lecz zwierzyna nie śpi,

słyszę przecie w nocy w ogrodzie mi szeleści!""

A więc konie wzięli, klacz królewską, derkę

Tomaszowi fajkę w usta na zachętę

Wszelkie strzelby, łuki, kusze, celowniki

Poszli śledzić lisy, niedźwiedzie i dziki

Wtem król kładzie na ustach palec

Cicho bądźcie jeno, tam jakiś rogalec

Królu przecie dzięcioł stuka, tworzy dziury

"

Wiedz, ze to bujda granda zwykla, gdy ci wolaja bron na ramie, ze im gdzies nafta z ziemi sikla i obrodzila dolarami. Ze cos im w bankach nie sztymuje, ze gdzies zweszyli kasy pelne, lub upatrzyly tluste szuje clo jakies grubsze na bawelne. Rznij karabinem w bruk ulicy, twoja jest krew a ich jest nafta"". Szkola - zbiór niepotrzebnych zasad wciskanych pod przymusem dobrej woli, podzial, hierarchia, stopnie, oceny, podarte ksiazki, mydlo i kapcie w worku. Wbijane do glowy poszanowanie do ojczyzny, flagi i godla, do sztucznych granic i kawalka szmaty ""czystosc serca i czerwien krwi"". Wcisneli ci do glowy zasady, wezwali, przeszkolili, zniechecili, nauczyli nienawisci, pokazali jak mozna szybko lub wolno zabic.

Pistolety wolno - i szybkostrzelne, ciężkie i lekkie karabiny maszynowe, z celownikami optycznymi i laserowymi, naboje małego i dużego kalibru. Rakiety bliskiego i dalekiego zasięgu we wszelkich kombinacjach wody-powietrza-lądu, sterowane komputerem, laserem, reagujace na ruch lub ciepło z dokładnoscią do metra. Ciężkie i lekkie czołgi, amfibie, samoloty odrzutowe, smigłowce, lotniskowce, bombowce, niszczyciele, torpedowce, minowce, łodzie podwodne, łodzie nawodne, poduszkowce, statki desantowe, granaty normalne, zapalajace, gazy bojowe. Miny przeciwpiechotne, przeciwczołgowe, bomby atomowe, neutronowe, wodorowe. Maski gazowe, saperki i noże, widelce, zapasy żywnosci, menażki, plecaki. Buty, kamizelki kuloodporne, zasieki, szmery, bajery. Kantyny, latryny, koszary, schrony, generałowie, szpitale polowe, cmentarze wojskowe..

Wczoraj Enola zapraszala mnie na spacer, powiedzialem ""dziekuje"". Wolałem iść na łąkę i posluchac spiewu ptaków...

"

Nikt Ich Nie Żałuje, Bo To Zwykli Przestępcy

Chociaż To Głównie Przez Policję Giną Zakładnicy

A Terroryzm Jest Po Prostu Bronią Słabszych

Państwa Mają Politykę Siły I Tajne Służby

Podsłuchy, Szantaż I Celowniki Na Podczerwień

Oddziały Specjalne Do Walki Z Obywatelem

Ty Możesz Słać Listy, Które Spłoną Na Stosie

Jak Heretycy Czy Ostatni Męczennicy

Pytanie Zasadnicze: Czy Pokojowe Społeczeństwo

Jeszcze żyje pomimo tego ze na celowniku

fanatycznych antagonistów i głuchych krytyków

radykałów bez liku co to mocni tylko w gębie

...nawet jak ktoś przypierdoli to doświadczeń mi przybędzie

bo tak jest wszędzie frustracje karmi głupota

Nie jestem bogobojny, hojny wzrok na zasady

Każdy ma swoje wady, czyszczę, eliminuję

Kolejny track taktuje w sumie o tym samym

To jeden wielki koncert z dedykacją dla przegranych

No dalej barany macie mnie na celowniku

Znowu drżą membrany z powodu mojego krzyku

Nie zamierzam przepraszać jeśli ranię kogoś słowem

Dostawałem często w pysk więc przyszedł czas na odnowę

Ścieżki hardcore'owe, transmitery żółci, twarde podejście,

i czaisz bazę, walczyć z tym molochem to jest lot kamikadze, lecz flow...

Namawia Cie do buntu, ale w śród subkultur

widzisz głupków co ciuchy noszą jak mundur

dać się zabić za szalik to wyraźny brak celu w życiu,

mnie oceniasz, sam go nie masz na celowniku.

Czujesz tylko w środku wstręt to przymusu i ram

i brak pociągu do społecznego statusu i sam

zaczynasz tworzyć swój świat od podstaw,

a kiedy się udaję, czujesz że musisz podążać za swoim flow...

doprawdy,ja mam świadomość,że Bóg na mnie patrzy,

więcej pokory,a mniej dzikiej palmy,

proste,że lubie sobie czasem dać w palnik,

jak czuję przesadę,mówię weź się ogarnij,

bo dzisiaj los może zadrwic,na celowniku dosłownie każdy,

bezdomni,gwiazdy,nieznani,ważni,

szatan pomiesza karty, ponagli to drażni,

chuj będzie znaczyć tych pare kafli,

drobiazgi,gdy śmierć w oczy zajrzy,

aż miło pomyśleć, że się coś dzisiaj pociśnie,

dotarłem na parkiet, o już jedną widzę,

po pól litra nawet fajna taka, co w domu ma chłopaka,

na boku nie jednego bracha, a jej motto to zabawa,

już na celowniku, z bratem po kielichu i wyostrzony bajer:

Się ma, tutaj Mara BT, a nie żaden frajer,

śmigamy do baru: ej barowa weź coś nalej,

kilka miłych słówek, choć są zbędne,

ona mana czole napis:dziś mi pizda pęknie,

nie wydobędziemy już żadnej radosnej pieśni, dłonie nie wyklaszczą rytmu

skute łańcuchami Twych swobód.

Mówisz, że rozszyfrowałeś ten świat, reguły jakimi się rządzi, ludzi dążących do władzy, ich czyny obrzydliwe i okrutne, ale czy przeszła próbę Twoja przyjaźń gdy byliście zmęczeni i głodni? Czy czasem plugawe słowa, zawiść, bez konstruktywna krytyka, pieprzenie dla pieprzenia, nie przyczyniły się do zniknięcia wielu? Więc po co pytamy, po co i komu pustosłowie gadających głów, gdy oprócz martwicy nie wnosi się w życie nic?

Powiedz, Ty nad prawdziwy, nad szczery, zajebisty, punkowy, anarchistyczny, hardcorowy, straightedgeowy, feministyczny, oj-owy, i chuj wie jak tam się jeszcze nazwiesz policjancie, kto będzie następny?

Czy nie czas na nas? Czwarta płyta, jedenaście lat na celowniku...

( jestem już gotów do odstrzału )

Panie i Panowie...ŻYCZYMY MIŁEGO DNIA.

KRWISTOCZERWONE SŁOŃCE

SAMOLOTY TWOJE RZUCAJĄ CIEŃ

Jesteś bezradny jak pociągi, żenujący jak 2 na szynach.

Tak nawijam jak karabin, jestem jak kałach w ręku Araba,

nic nie przeszkadza mi by RAPAPAPAPAP robić.

Warto być gotowym na wszystko.

Na celowniku punkt G życia #SEX PISTOLS.

Ręka, noga, mózg na ścianie #POLLOCK.

Oni chcą być w mediach, nie ma sprawy #NEKROLOG.

Utylizuję słabe gówno- #ŁE-EKOLOG.

Pieniądze zabiły zajawkę, lecz nie moją.

Podwójna łycha i trochę Spite'a

Za dużo doświadczeń, łapię życie za bary

Tutaj nikt nie płacze przez sercowe sprawy

Idąc od początku, jestem Młody M kotku

Jak mam coś na celowniku to nie ma opcji na odwrót

Idziemy po swoje, va banque to ryzyko zawodowe

Spełniam marzenia, los za nos wodzę

A ty boisz się burzy nim nadejdą chmury

Chłopie jak będziesz wyglądał kiedy przejdzie bokiem

Wy nam podstawiacie tamę, a ja burze ją taranem

I nie szczajcie na nas mówiąc, że to też rap

Ochronny parasol a pod nim Czacha, wiesz tak do końca życia

Chodź to szkoła przetrwania

Wy na moim celowniku, bo już mam ten namiar

Ref.

2x Polityku jeden z drugim

Czemu tutaj do nas nie zawitasz

Tu gdzie dwa pokoje, kuchnia i korytarz

Jak chce swoje mieć

Sięgać cele i do celu

Nie w celi zamknięty

Wolny ja i przyjaciele

Z głową by nie być na celowniku

Wyczulony na otoczenie, na szarym chodniku

Zbroje się w doświadczenia

Wylewam w notatniku pasję

Z tymi, z którymi od początku w rap grze

I w sumie mega, że się teraz nie odlepia od ręki

Dziękuję łańcuchowi, że mnie nie przyplata do reszty

Bo dla nich D.N.A to tylko jak połączą litery

Mają problemy jak Kraków do tego featu, ej

Jak widzisz mój level nie był na celowniku #swag

Jeśli mój spacer to raczej czytaj spejser pewnie

Ja separator kurwa bierki sceny gniotę wam pavement

I z tamtą lady mogę zrobić sobie laid-back

Mimo, że Mateusz nie zechce mnie do freshman

wcisnąć byle gówno, dzieciaki i tak to kupią

akceptują hip-hop tylko ten ładnych panów

w białych koszulach nie chcemy tu łysych chamów

tabloidy tak zafałszują prawdę

teraz na celowniku Tede i Rosati w fakcie

paparazzi kontroluj się

hieny węszą sensację, hieno pierdol się

dajcie nam prawo być zwykłymi ludźmi

chyba mamy to prawo choć gra nas MTV i VIVA

Będziesz politykiem? NIE!

Będziesz fanatykiem? NIE!

Kupisz przyjaciół? KUPIĘ!

Gdzie masz wrogów? . ....

...na celowniku...

...na celowniku...

...na celowniku...

...na celowniku...

A następnego dnia, przypadkiem braknie mu paliwa.

Ejj, z ust słyszę tylko ‘’daj zajarać’’

A co ja dostaje gandzię w darach ? NIE!

Sytuacja robi się coraz bardziej krzywa

Gdy na celowniku jest Twoja dziewczyna.

Odebrać ją spróbuje zaraz

Bo fałszywa przyjaźń nie ma zasad. NIE!

Raz wystarczy by potknąć się

I nauczyć, jak najdalej trzymaj się od takich ludzi


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga