Alfabet słów:

Słowo dziesięcioletni w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery d: doić, dżingiel, diaspora, dogasać, deficytowy

Kto w Polsce śpiewa o dziesięcioletni ? To między innymi Jacek Kaczmarski, Paluch, Ring. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Kota schwytaliśmy w kącie śmietnika

Łeb mu wcisnąłem w mokrą grudę żwiru

Dziesięcioletni mój przyjaciel Świrus

Wstrzymując oddech - użył scyzoryka.

Zwierzak się szarpał, krew wsiąkała w żwir,

Fruwała w kłakach wystraszona sierść.

Rozwarła się pod ostrzem kocia pierś

Z nami zostają te same ksywy i ten sam rap (ee), który wciąż żywy.

Dziewięć, cztery, dziewięć, pięć i pierwsze CD w domu.

Polski rap leciał wtedy tylko w hip hallu.

Ja na tamte czasy znałem tylko Beastie Boys i Coolio (co?!).

""Dziesięcioletni chłopak"" słuchałem tego w kółko.

Nie miałem pojęcia co to jest za kultura (ku**a mać).

Gdy jarałem się contrą na pegazusa,

Dzisiaj bezprzewodowo niczym play trójka.

Wracam do tamtych czasów, ty mojego rapu słuchasz.

Dziesięcioletni Palestyńczyk znowu dostał kulę w łeb,

kolejne ofiary, bomby w Izraelu,

tam ciągle leje, leje się krew.

A ja idę na piwo!

A ja idę na piwo!

Uliczny przekaz tego nie ma w gazetach

Słuchaj tego lub uciekaj

2. (OŚWA / Logo Dzielnicy)

To śródmiejski raport, wersy przekazane faktom

Dziesięcioletni dzieciak pochował ojca z matkom

Człowiek uczy się na błędach droga kręta koniec letarg

Lojalność szczerość honor to prawdziwość człowieka

Dobra z historią nie zwlekam dzieciak został sam jak palec

Wokół cały bród świata a w środku jeden malec.

Ciężko jest po nocy nieprzespanej

W miejscu, które wszyscy omijają

Tu przed śmiercią sakramentu rozgrzeszenia nie dają

Stojąc biali murzyni umierają

Dziesięcioletnia córka sąsiadki mojej

Jest zawodowcem i niewielu się boi

Kiedy idę nad ranem, ona wraca z pracy

I widzę na jej twarzy makijaż rozmazany

Ale czasem tak pobita, aż sinobrązowa

Te dzieci płaczą, bo nie mieli szczęścia, żeby móc od tak sobie wziąć kulkę do ust.

Z jakich snów się to tworzy? Przecież ja chcę, żeby było dobrze.

200 tys. małych istot musi trzymać karabiny, żeby móc przetrwać.

Mini żołnierze, walczący w samotności giną, tylko po to, by nie żebrać.

Statystyki męczą oczy i serce. To są dziesięcioletnie dzieci, zapomniane pośmiertnie.

Nawet chyba nie wie, że ćwierć miliarda musi tu pracować ciężko, żeby przeżyć to piekło.

Nie mówię o tym, że ¾ z tych dzieciaków jest skazanych na pożarcie przez nieludzki świat.

Bracie już nie mówię o świecie, nie potrafię pisać i czytać,

A ty nawet nie chcesz czytać w gazetach co się dzieję.

Te dzieci płaczą, bo nie mieli szczęścia, żeby móc od tak sobie wziąć kulkę do ust.

Z jakich snów się to tworzy? Przecież ja chcę, żeby było dobrze.

200 tys. małych istot musi trzymać karabiny, żeby móc przetrwać.

Mini żołnierze, walczący w samotności giną, tylko po to, by nie żebrać.

Statystyki męczą oczy i serce. To są dziesięcioletnie dzieci, zapomniane pośmiertnie.

Nawet chyba nie wie, że ćwierć miliarda musi tu pracować ciężko, żeby przeżyć to piekło.

Nie mówię o tym, że ¾ z tych dzieciaków jest skazanych na pożarcie przez nieludzki świat.

Bracie już nie mówię o świecie, nie potrafię pisać i czytać,

A ty nawet nie chcesz czytać w gazetach co się dzieję.

Nie masz prawa mi powiedzieć, że mnie znasz, sam się gubię

Zgubiłem swoją twarz, moje ""ja"" poszło się jebać

Siedzę sam, nie mów do mnie, kiedy próbuję uciec

Coś mnie trzyma tu, ja walczę, aż pękają moje żebra

Mówili coś o prawdzie ci z dziesięcioletnim stażem

Że imię mam, oni mają, i co sobie wyobrażam

I że jestem gówniarzem, i kazali siedzieć cicho

Bo każdego z potencjałem będą wpychać pod powierzchnię, świetnie...

Kazali stawać mi na froncie w łupince zamiast hełmu

a Ty za pare lat nie bedziesz o tym pamiętał.

Pchają rap do mediów, powiedz gdzie tu logika,

dzisiaj poezja chodnika jest tym co zagra ViVA.

Pikej robi nam obore w Dzień Dobry TVN,

a dziesięcioletnie dzieci zakładają Bross Band.

WTF, co sie dzieje z ta kulturą?

Jeśli to tak dalej pójdzie boję sie co bedzie jutro.

I boom, I boom - rozpierdolę to w chuj

nie oddamy rapu cóż, drugi raz nie pójdzie pod nóż.

Każdy z nas ma na życie patent,

chce mieć hajs (...) kobietę i własną chatę.

I odłożyć jakieś siano i trochę poszaleć,

by kiedyś otworzyć dach przejeżdżając bulwarem,

Tak, wszystko jest inne, dziś dziesięcioletnie dzieci,

nie grają na podwórku wolą grać po sieci

I kiedyś wstyd był jak miałeś abibosa adidasy,

dzisiaj jesteś lamusem jeśli nie masz naszej klasy

Takie czasy, ale dziesięć lat różnicy,

Każdy z nas ma na życie patent:

Chcę mieć hajs gruby, kobietę i własną chatę

I odłożyć jakieś siano i trochę poszaleć,

By kiedyś otworzyć dach przejeżdżając bulwarem

Tak, wszystko jest inne, dziś dziesięcioletnie dzieci

Nie grają na podwórku, wolą grać po sieci

I kiedyś wstyd był, jak miałeś ambibosa adidasy,

Dziś jesteś lamusem, jeśli nie masz Naszej klasy – takie czasy,

Ale dziesięć lat różnicy, a zupełnie co innego się liczy


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga