Alfabet słów:

Słowo fiś w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery f: fango, familijny, ff, formularz, funkcjonalny

Kto w Polsce śpiewa o fiś ? To między innymi Adam Nowak, Aes, Alina Janowska. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Kiedyś brzmiał nasz śpiew jak grom,

Lata były tłuste,

Teraz został pusty dom

I ulica pusta.

Fiński nóż pokrył kurz

Na zawsze chyba już.

Tylko tobie twą żonę dał Bóg,

Niby rzecz oczywista,

Ale czasem urzeknie ją ktoś,

Lecę po tym bicie świeżo tak, jakby to był pierwszy raz

Robię swoje i robię to dobrze, dobrze o tym wiesz, o tak

W kółko musisz tego słuchać, a ja

Beze mnie czegoś ci brak

3. Wyjmij mnie z hi-fi i ładuj do digipacku

Włóż między bajki, nie wyjmiesz z rapu dalej

Wbijaj szpileczki w serce laleczki

Mój flow was pogrąża w depresji, kiepscy

Nie mam licencji, mam luz naturalny

Każdy wszystko by uczynił dla niej

Tak na nią leci, po nocach śni

Gdy w alejach ona idzie pośród drzew

Czterej chłopcy taki nucą śpiew:

Fi fi li li pi pi na na - Filipina

Proszę pana, to kochana jest dziewczyna

Zgrabna, powabna, jej oczy to cud

Buzia i nózia, usteczka jak miód

Fi fi li li pi pi na na - Filipina

Ktoś, kto wciąż o mężczyźnie śni

I ciągle żądny jest golizny mężczyzny

Ach, żeby miał taką lagę jak

Jak Arnold Schwarzenegger i

I chociaż fi czterdzieści trzy.

Ref.:

Wciąż gdy śpi, jej się śni, mały chuik, chuik , chuik

Pręży się, cały lśni, jak butelka po Vistuli

Wtedy trzy roni łzy i do piersi pieska tuli

Na parkiet, ten sprzęt to Star-trek

Ten dźwięk bez barier, to buja bezkarnie

A nie tylko hicior, z nawijką do kamer

Z rozkminką prawdziwą, uderzam centralnie w membranę

Twego Hi-Fi, buja buja, Swój styl kładę na bit

Jaka jaka, muzyka bez zbędnych pytań

Analogia, dziś dla 600 rap nagrywka

Pełen kozak, total wypas, ten rap od nas trzymaj

Od nas trzymaj

Co wiesz o hiphopie? Nic! Tylko hejtujesz!

Lubisz to co modne i co wpada w ucho

I tak nie weźmiesz do serca tych przekazów, w głowie głucho

Powiedz co z tego jeśli stare rapsy chujnia?

Teraz mocno napierdalam a to w twoim hi-fi hula

Patrz na wszystko dookoła, a nie to co narzucają

Telewizja, prasa, oni tego się trzymają

Gdzie jest ten rap, co puszczany był na Vivie?

Tu się dużo pozmieniało, lecz to posunięcie przykre

1

Kiedyś nie wiadomo skąd, D h

Ze wschodem słońca, G

Przybyłam tu. fis

Zanim spotkałam Cię, D h

Stroiłam się, G

Dobierałam strój. fis

Abyś, gdy fis

Wrogów nie ma bo i skąd

Tu, w tym miejscu przyszłość masz

To nie młodzieżowy sąd

Ref.

Niemcy, Stany , fiński szloch

Wszędzie tam to stało się

W kruczych oczach błysk i szał

Młode serca ołów rwał

Z płuc czerwona ciekła maź

To czysty biznes tak w mojej opinii,

A my nawet w podziemiu zawsze byliśmy silni,

Znajdziesz tu sample jak OSTRy czy Małpa,

I crunkk kiedy PTP weźmie za majka,

Jak lubisz true school jest HI FI Banda,

Wracasz do starych lat, odpal ""Molesta- Skandal"",

Kilka wytwórni tutaj trzęsie grą od StoPro ,

przez PROSTO do Wielkie Joł,

Od Step'u przez Asfalt, rap leci do miasta

C jak moje ciaćki, D jak moja kobieta

E jak bardzo ekskluzywne wszystko co mam

Ups, zapomniałem, D miało być jak dolar

Fo jak forsa, lektura Forbes'a

Poza tym Fi jak fit, liczy się dobra forma

G tak jak giełda się nie ma jak sie nie gra

H jak hołota, biedota czyści mi Merca

I jak interes, import od ruskich

J, K jak Janek Kulczyk

Mężczyzna który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą popełnia obrzydliwość,

Obaj poniosą śmierć - Jah rastafari

Bum bum bye bye, batty boy fi dead

Palić pedałów mówi dąbrowski dread

Każdy sodomita spalić się musi

Wymordować ich, zarazę tą wydusić

Nie jest to agresja niczym niesprecyzowana

Byśmy mogli spełnić swe najśmielsze sny

Ja i Ty, a pod nami świata szczyt

Wiem jest zbyt wiele akcji, których spryt nie załatwi

Dlatego Ty i moja mama wciąż się o mnie martwi

Na Hi-Fi żołnierz JWP mafii

Dla Ciebie tak jak tylko on potrafi

Szaleję na punkcie - twe ciało i intelekt

Masz w ciele boskość, a w charakterze każdy ma feler

Wiele przed nami, właśnie żyję po to słonko

Lepiej słuchaj mnie dokładnie, bo ci wykrzywię psychikę

Nie pomoże Gripex ani Goździkowa

Lepiej wyjmij głowę z dupy, bo za długo ją tam chowasz

Masz terapię od nas w dodatku za free

To jedyne lekarstwo, więc na maxa daj hi-fi

Hipnoza bujasz głową w transie

Obczaj co się zaraz stanie

Popatrz jaką łapiesz fazę

Wciskasz play potem replay stale

Sł. Tradycyjne

Muz.Zbigniew Hofman

Stoji łoset kele drogi

Stoji łoset kele drogi, to kolónce ziele, H,E X4

nie rozmozioj, dziywczyneczko, z kawalyram ziele, Fis,Gism,E

nie rozmozioj, dziywczyneczko, z kawalyram ziele, Fis,Gism,E

Bo kawalyr zielgo szelma, Boga sia nie boji,

nadaramno sia przysiango, ło dusza nie stoji.

nadaramno sia przysiango, ło dusza nie stoji.

Najlepszy wydech

Najlepszy wydech o yeach

Kwasowa rura fi 6 nexia pierdzi jak zwież

Kwasowa rura fi 6 już jest

Z trudem pospawana, wczoraj znów urwana, nie mogę tej gleby, już znieść

gleba to jest gwint, leży nisko i urywa przelot mi, jest git

Mam najgłośniejszy wydech na mieście wiesz

To Gafer i Melon pokazali czym jest rap,

miłość,szacunek, kultura, scratch i trap

Pablo , Barti, Nixon, Czajnik Piotrek, MaChu - za Was ściągam buchy,

popijam piwem - wiem, że dodacie otuchy!

Hi-Fi ! Dzięki za bycie sobą! Policzek od życia...

Tera wiem każda rada była warta wrycia!

Nie raz byłeś mi jak Ojciec - dzięki nie zapominam!

Choć wiele chwil do dziś pod nosem przeklinam ...

Mariusz to dzięki Tobie ten krążek poszedł w Polskę !

[Halaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa]

[Halaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa]

[Halaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa]

Zet A eM U ŁKa trwa

Puszczam kółka z dymu fis a

Dobra nuta tutaj gra

Dobra ustalamy jakiś plan?

Druga z nas tylko ma hajs

Więc dług mam dostać za kwadrans

te słowa są jak miecz lub jak glock w rękach soprano,

te słowa są jak sok, jak skok na bungee,

jak skok na bank bez kominiarki, słowa w opór.

1

hi-fi to klasyczny duet mc,

producent, więcej podrzucę w ręce jak będzie więcej,

na razie męczę werble które nucę cały dzień,

wiem, gdzie jest cel, więc nie licz że się zgubie,

pędzę gdzieś w tłumie, w sumie, nie mówię że umiem,

Zarzuty te same, jak po zbiorowym gwałcie,

Dla wszystkich 3 lata, brat nie ma co płakać.

DJ Chwiał scratch

Ci skurwiele co bronią prawa, tylko na pokaz (Małolat – Pezet/Małolat „Dziś w moim mieście”),

Mordercy na ulicach, a chłopaki w celach za splifa (Hades – Hi-Fi Banda „System”).

Takie sytuacje nie należą do niespotykanych (Vienio - Molesta „Muszę przetrwać”),

Czy chcesz czy nie, to uchodzisz za winnego (Chada „Na tych osiedlach 2”).

Ref. Jestem tak jak oni przestępcą narodu,

Sąd w tej sprawie zebrał pół gram dowodu.

1.

Stalowa rura fi sześć, było ciężko ją wnieść .

Stalowa rura fi sześć, już jest .

Z trudem przywieziona, wczoraj zakupiona ,

nikt nie powie nam, że jest zła .

Materiał to kwasówka , na wysoki połysk .

Ktoś, kto wciąż o mężczyźnie śni

I ciągle żądny jest golizny, mężczyzny.

Ach, żeby miał taką lachę jak

Jak Arnold Szwarcenager i

I chociaż fi czterdzieści trzy.

Ref. Wciąż gdy śpi, jej się śni, mały chuj, chuj, chujik.

Pręży się, cały lśni, jak butelka po Vistuli.

Wtedy trzy roni łzy i do piersi pieska tuli.

Poci się, płacze, drży, pod kołderką nóżki kuli.

Coraz więcej spostrzeżeń w was

coraz mniej siebie (co?)

dziś trzeba to nazwać przyzwyczajeniem

Prawda tam gdzie korzenie

pozostanie Hi-Fi tam gdzie podziemie

tego nam nie zdołacie zabrać

PiH:

Nic ponad nasze siły, nic ponad nasze siły.

To coś więcej niż rap.

"

Mój kot się zowie Pyza i wie o życiu więcej Fis Fis7

Niźli profesory niektóre szaro - bure Cis

Choć nigdy mi nie mówi „dziękuję i przepraszam"" dis H7

To mógłby nie jednego nauczyć kultury. Fis H Fis Cis

To on przymyka oko na moje nawyki

Plugawa jest zima jak na mój gust

Patrzę przez okno a widok ten sam

Z patykiem w śmietniku ktoś tworzy kram

Gdy tylko wiosna zapuka do drzwi

Wyruszy na trasę po rzeczy hi fi

A potem w ogrodach odbędzie się raut

Taka jest Polska, taki jej kształt

Na szklanym ekranie partyjny show

A gwoździem programu – bufon i fioł

Z kamienic i bloków

Przyprowadź dziewczyny i swych ziomów

EWR i Konshens nie spuszczają z tonu

[Konshens]

EastWest Rockers represent fi di reggae nation

Konshens pon the track, so this is another great one

We come fi ease the people dem frustration

The prophecy fulfill dis ah the manifestation

It nah really matter bout yuh race or yuh color

eMCeeM

kazdy z nas kocha sie w tym bawic

jest impreza wpadam na bit, znow podgrzeje

atmosfere jak canabis, jaraj sie tym rapem to nie dubbing

jaraj sie tym dobrym stuffem, pusc to w swoim hi fi

dzis namierzam dobre biby jak na serwerach ip

tylko tutaj hi quality sztuki, mistrz kamasutry wrocil dupy

tylko tutaj tak lejemy alko, tylko tutaj taki balet

ale nic za darmo, dzis zrobie tu soundsystem tylko za ten wystep

Daję tobie życie pozapisywane w wersach

Dudnią rapy ja wiem, że ciebie to jara

To są tuny, które nuci nawet twoja stara

Poza tym starzy wiedzą, że mixtape'y chodzą za dolara

Starsza pani chuam przy hi-fi zamiast stać przy garach

I sądzicie już pojęli te klimaty

Mój sąsiad z klatki obok teraz nagminnie wpada po autografy

Ty też to skumaj tak, jak roczniki starej daty

To Fandango mixtape, weź to zapisz

Tego właśnie chce

W górze ręce

No koncercie

Ludzi coraz więcej

I przy hi-fi

Tą satysfakcje daj mi

Swoje miejsce zajmij

Najpierw głową rusz

Potem, co masz mówić mów

A owszem myślące

Jak tutaj w szybkim czasie zarobić pieniądze

Spotkałem go kiedyś na ulicy

Mówi do mnie: ""Witam pana, wielkie brwi""

Ja mówię: ""Mówią mi FI""

A on że zawsze dla niego będę tylko parą olbrzymich brwi

Ja odpowiadam: ""Dobrze w porządku, rymuję""

A on się pyta czy na poważnie się tym zajmuję

Ja mówię: ""Tak""

Chroni głowę czapka 85% wełna, 15% akryl

Zamiast erudycji pełnych taktyk

Która z definicji błyszczy jak billboard na szarych blokach

Tu nic na pokaz, to jest ten styl co pruje przestrzeń aichi

Jak kilobajty w systemie Hi-Fi niekoniecznie PAL, SECAM

Ja szczekam jak Mastiff, bo wolne jest słowo

A nie za kratami jak Lew Rywin

Tylko błyszczy jak bejca, błyszczy jak but po paście kiwi

Strzelam tymi słowami wolnymi jak wystrzelony śrut

Może nareszcie zrobię rap o bladym pojęciu.

Szesnaście wersów o tym, że jest rap i że jest w chuj

i że jest hype i że jest cool i posypana magia,

że nie bez przyczyn nosze miano króla świata.

Tuż po tym dodam, że rzecz jasna FiS rozpierdala.

Że są feat'y takie i że reszta nawet nie dorasta,

i podsumuję wątek wacky'em którego wszamie,

na drugie danie, plus przystawka postscriptum.

Do tego bo musimy się podobać w środowisku.

Robię to bo znów wiem jak miejska chemia

Dla nas klubowiczów fiesta

Dawaj, tańcz, tańcz i nie przestań

Dla miasta nastał czas wiesz jak fiesta

Fiesta, fi, fi fiesta (x2)

"

Kto rozdaje karty wstępu V.I.P.

Czterech elementów chyba do twojej bajki

Jak Gural palę majki

Po sztuce pracuję płucem, gotowy do walki

Jak sztucer, sztukę robię hi-fi

W sztuce mogę mogę zawrócić i dostać za to lajki, a ty typie, cóż..

Lata mi to jak hajdi, całymi latami robię rap

Weź się zajmij swoim populizmem i nie wytykaj mi

Pierdolisz, to coś więcej niż rap, wierzę w to jak hanoi*(?)

Robię to bo znów wiem jak miejska chemia

Dla nas klubowiczów fiesta

Dawaj, tańcz, tańcz i nie przestań

Dla miasta nastał czas wiesz jak fiesta

Fiesta, fi, fi fiesta (x2)

Gdy pierwsze rymy EPMD stereo hi-fi przyniosło

bit wszedł jak w masło, staremu pękło wiosło

Zainteresowanie rosło, wiesz czego chcę

na czele K-ce HC i wolne rzemiosło

na majq, sprawdź to nie słuchaj laików bo

"

Miałem błyszczący fiński nóż

z napisem ""made in finland""

gdy zmierzch podmiejskich sięgał wzgórz

we flechtach krew tętniła

bawoła mogłem zabić nim

bo tego co mam dzisiaj za nic bym nie zamienił

teraz ide przed siebie swoją jedna scieżką

zasadziłem drzewko mam żone i mam dziecko

mam konto w banku i samochod choc wsiadam w metro

studio Deszczu Hii-Fi tu nagrywam Retro

bo czas zmienia nasze zycie konsekwentnie

kiedyś mielismy swoje plany swoj mały Eden

marzylismy o pieknym życiu pod gołym niebem

proste zycie dzieciaka z poludniowego środmiescia

żeby spytać jak tam im choć to nie mocna szajka

w stylu tych co masz jak włączasz film

to kilka chwil spędzonych na słuchawkach

to idzie dla tych co w podróży

jak Grammatik Diox hi-fi banda

Tak głosy za oknem ale nie w twoim języku

pusty pokój doprowadza do łez i do krzyku

samotność doskwiera bo gdzieś zostawiłeś wszystko

wyruszyłeś w świat by zapewnić bliskim przyszłość

Yeah.

Tutaj Gie.eR.U.Be.eS.O.eN.. Grubson oryginal rude boy style

Ruffneck style, specjalnie dla mojego człowieka JahDas'a

z Rainbow Hi-Fi, Sound clash Częstochowa ! Watch this!

Ref:

Bo tu JahDas za deck-ami więc ty lepiej nie fikaj.

Pakuj swoje winyle i z ziomkami lepiej stąd znikaj.

Bo jak dopierdoli riddimem to się wszyscy osracie,

Uwielbiam Cię mój Jezu dziś fis h /x4

Dziękuję Ci za miłość Twą fis h /x4

Uwielbiam Cię, dziękuję Ci fis h /x4

Z Twoją Krew i za twój krzyż fis h /x4

Ty godny czci, Ty Boży Syn E fis

Ty Jezu odradzasz me życie w pustyni A

A Słowo Twe nie przeminie fis

Z Twoich ust płyną miłości strumienie A

A Twój tron nad niebem i ziemią fis

Jesteś panem wszelkiego stworzenia D A fis E

Wlałeś we mnie życie swe D A fis E

twojej myśli

niee!!

definicja

definicja

de fi ni cja!!

"

Jak to było? jak to było? Jak to było? jak to było? Było tak! Dobra, [?] znaliśmy się ze szkoły Jako pierwszy zapraszał bladzie na fikoły Opowiadał różne bajki, one to łykały Mówiły koleżankom, że jest w gangu Kiedyś poznał dziewczynę, pracowała w banku I była nimfomanką Na nasze szczęście zakochała się w nim To od niej mamy ten cynk W tym siedzi on, ja i ty 3 miliony baksów na łba, trzeba opłacić jednego psa I działka dla młodego, klawo jak cholera Egon Przecież, przecież moja w tym robota, by otworzyć ten zameczek Od piętnastu lat w zawodzie - nigdy nie zawodzę Mały biznes na Ochocie - ja w to wchodzę Dobra, plan jest taki - wchodzimy tam bez żadnej draki Niby delegacja z Niemiec, Gruby Heniek ćwiczy akcent Za dwa tygodnie zaczynamy akcję Tak? lewe papiery robi facet, jego znasz nie? Proste, to ten, który w '75 wypierdolił tą promocję Myślmy co jest dziś, potrzebny nam jeszcze kierownicy mistrz O, jednego sobie tutaj przypominam To benzyna, często walił klina Gdzie on jest? o, już idzie Od razu mówię z rajdu wyjebali mnie za picie Ale mam dwie torpedy szybkie tak jak życie, słyszycie? Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Dobra, siódmego ustawka na Okęciu Przylatuje delegacja z Reichu Poznamy ich po zdjęciu Będą czekać tuż przy głównym wejściu Ubrani są na czarno Jakby co, hasło to Fidel Castro W lesie przywitali po naszemu Ze szpadlem w dłoni, pach, pach - jest już po nich Podmianka zdjęcia w dokumentach Wyglądamy tak jak oni Doklejone wąsy i przylizane włosy Za piętnaście minut dojeżdżamy Już otwierają bramy O, tego psa skądś znamy Dobra fizyk, teraz zaczyna się ten ryzyk Pierwszy papier pokazujemy, wchodzimy Guten Morgen - aha, wy z Niemiec Jakiś problem? o, no problem Idziemy przez korytarz wolnym krokiem Otwierają się drzwi, tam pokój bez okien Ciętym okiem patrzy na nas typ z boku Bite cwajka fi, ćwoku Sekretarka z dużym cycem pokazuje gdzie komputer ""Przepraszam, muszę was zostawić na minutę"" Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Heniu, to do dzieła, 6-4-3-5-4-8-5 yeah W tym momencie wyłączyła się kamera Cyk, cyk i sejf się otwiera, szybko, szybko Niewiadomo, gdzie ten typ, może być już blisko To wszystko? proste, w środku jest już czysto Teraz spokój, wracamy do swych zajęć Typ jest przy mnie, serce szybciej bije, kawa stygnie Dla pozoru jeszcze raz w papiery wniknę Ok, jest dobrze - chwalę firmę Walizki w dłoniach i czekamy już na windę O, już piętnaście po - jeszcze ich nie ma A to dziwne, przecież plany były inne Jednak wszystko jest po naszych myślach Już powoli zbliżamy się do wyjścia Po drodze gościu jeszcze o coś tam się pyta I kolejny bajer łyka, pod wejściem czeka na nas bryka Jak panowie? powoli wciskaj gaz, benzyna Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę

"

Wesele będzie, że hej”.

Ot, i masz wesele,

Pogrzeb, a nie z biglem ślub.

Przez to, że on w drace

Nadział się na fiński nóż.

Nieraz się pakował

W kłopoty to tu, to tam.

Kiedy pił, balował

Zawsze pierwszy był do drak.

Akademik Popow Lonia,

Wykazał, że z kawą koniak

Równie dobry na opryszczkę jest jak maść.

Nie wierzymy w takie bzdury,

My obrońcy fis kultury.

Chcemy ćwiczyć swoje ciała w każdy dzień,

Piękno sportu to rzecz znana,

Zaczynajmy więc od rana,

Gimnastyka to jest zdrowie, życia sens.

muzyka i słowa Władimir Wysocki

tłumaczenie Henryk Rejmer

Na robocie

Ja noszę zawsze fiński nóż,

To mój pomocnik i mój druh,

A po robocie knajpa, wina smak.

Co by tam mi nie mówił ktoś,

Ja swoje wiem i paszoł won,

Pewnie dlatego pięć do dwunastej,

pięć minut mixtape, na pięć

pięciu zrobiło tutaj masakrę.

To charakter, umiejętności, charyzma,

masz Hi-Fi Bandę trzymasz z nami,

albo trzymaj dystans.

Od dzieciństwa robimy to dla sportu

a od dziesięciu lat trzymamy tendencję wzrostu ( patrz )

Możesz wierzyć w projekty, albo nie,

Bywam tu i tam miejsce nieważne nie wiem

plan jest jeden kartkę mam piszę, siedzę,

bo wiem, że od tego zależę wiesz jak jest

się nie szczerze jak widzę bezsens nie wiesz

jutro też jest dzień Hi-Fi to wielka piątka

podejście zmień jak widzisz w nas ziomka

Hip - Hop nie jest tam gdzie przemyślany spontan

i większość problem ma, bo nie wygląda

czujesz, pozy dogląda na trackach się pruje

I nie chodzi tu o becel czy fame, ale to już wiesz

Znam fakty i ludzi, pieniądze nie grają roli

Choć jak każdy błądzę, w głowie się nie pierdoli

Człowiek, jak masz bej zainwestuj, jak masz chęć możesz w nas

Hi-Fi - cztery asy wśród pozostałych kart

Mamy fart, w żaglach wiatr

Wciąż trwa dobra passa odkąd wziąłem mic'a w garść

Patrz, nie przeliczam tego czasu choć odlicza to czas

Robimy swoje, to słychać, robimy swoje.

Ja mam to coś co daje mi tu moc to prawda

Liryczny kombos mikrofonów kombinacja z gramofonami porozkręcanymi na maksa

Nie znamy się od dziś brat my znamy się od dawna

Na tekstach, skreczach, bitach oraz samplach

Hi-Fi, Tomasina, Ziomboy, ferajna

Z ziemi wyrasta, wrasta w nią

Jak korzenie które cały czas w nas tkwią to prawda

Inne spojrzenie ta sama reakcja na te same bodźce

Na takich samych kartkach proste rap jest grą


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga