Alfabet słów:

Słowo fidela w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery f: fałda, foryś, fauni, frazeologiczny, flesz

Kto w Polsce śpiewa o fidela ? To między innymi A Banda Virtual, B.R.O, BLC. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Twoje oczy podobają się mnie.

Hej chłopaku, szeroki w barach, myślisz, że taki z ciebie comendante Che Guevara,

Co? Nie możesz mówić? Aha, tylko wyglądasz.

Ten twój coolowy look to dla mnie nie jest bomba.

Dałeś po garach i taką masz minę, jakby sam Fidel Castro zmienił ci hasło.

Wiesz, coś między nami, hmm już jednak zgasło.

Koleżanko posłuchaj z twojej piosenki płyną całkiem fajne dźwięki.

(reggae ton!)

Ta muzyka latino, trochę ruszyła ciało me, potańczę chyba.

One gonią mnie znów wiesz

ciągle nie dają zasnąc

gdy księzyc i gwiazdy już patrzą na miasto,

mówią Kuba w twoim sercu coś zgasło

I bynajmniej obcy im jest Fidel Castro.

Uciekam w dal ale one są szybsze

I uderzają mocniej niż skronie po litrze choć

umiem pływać to w nich tonę jak chłystek

bo z moją głową one dzisiaj prowadzą tu biznes

Eldo jedzie moim Peugeotem

do Star-Casino, na kebsa potem.

A więc zobacz jak Paweł wyciąga tysiaka,

oczyszczam miasto z każdego biedaka.

Tak jak na Kubie Fidel Castro,

wpierdalam kebsa na gastro.

Cały świat pada tutaj na kolana,

gdy ja i Erdo otwieramy szampana.

To ja, kasyna król,

Leżą na podłodze, zobacz Eldoka zniszczy

Przejdzie po nich jak tak jak walec

Zniszcze, zostawie cię sępom

Eldo Prezidento

Zobacz tak jak na Kubie Fidel Castro nigdy nie skończę

Bo cały czas mikrofon włączę

Nikt mi go nie odetnie

Zobacz Eldoka, więc zobacz teraz sprawdź tu

W programie skład Erdo i Red

Rudolf Hess

Adolf Hitler

Skór wiele

Leonid Breżniew

Fidel Kastro

Nicolae Czauczesku

Erich Honecker

Edward Gierek

Skór wiele

Nienawidzę Cię!

I jak Goldfinger nienawidził Jamesa Bonda

Nienawidzisz mnie!

Nienawidzę Cię!

Jak Fidel Castro nienawidził Kennedy'ego

Nienawidzisz mnie!

Nienawidzę Cię!

I jak Kaczyński nienawidzi Kwaśniewskiego

Nienawidzisz mnie!

szum to jest melodia tych właśnie ulic

dialogi ludzi zamieszkałych tu z natury

znający procedury i codzienności jazgot

oni tu zostają, bo kochają miasto

To moje miasto rządze tu jak Fidel Castro

znane z przegranych ludzi z finansowych katastrof

moje miasto jest dziwne bez ludzkiej ściemy

non-stop zapierdol za hajsem tego pragniemy

ulice chaosu dwutlenek węgla brudne tereny

Czy jednak ukarze?

Na ramionach tłumu będzie wyniesiony

Lecz czy do dołu z wapnem,

Czy na ołtarze?

Nie żaden Fidel

Nie Arafat

Lecz moherowy ninja zbawi świat

Zna wszystkie ciosy i wszystkie uniki

Lecz nie za bardzo za pan brat jest z cudami dzisiejszej techniki

dla słabych MC’s jestem jak predator

Całe życie Hip-Hop celem,

a nie z wiatrakami walką

gdy chcesz mówić to wiedz, że nie masz szans bo,

na wolnym mic'u Eldo jest jak hip-hopowy Fidel Castro

na scenie tylko ja i od razu słowny atak

do dzisiaj większość MC myślała, że potrafi latać

jak kopniak z obrotu na skroń jestem szokiem

więc won, mam broń, wchodzę z prawdziwym Hip-Hopem

A więc zobacz jak na wolno eldo jedzie cały świat pada tutaj na kolana, zobacz eldo cały czas sie stara no bo obrońcy tytułu zniszczą każdego kto fika z pustą głową,

zniszcze wszystkich zobaczysz, eldo miasto wyczyści z tych którzy są nie najsys ale worst,

Leżą na podłodze zobacz eldoka zniszczy przejdzie po nich jak tak jak walec,

Zniszcze, zostawie cie sempom,eldo prezidento,

Zobacz tak jak na kubie fidel castro nigdy nie skończe bo cały czas mikrofon włącze,

nikt mi go nie odetnie, zobacz eldoka więc zobacz teraz sprawdź tu,

w programie skład, erdo i red,

zobacz więc na wolnych majkach nigdy to nie kończy sie,

a eldo pozdrawia wszystkich,

Leżą na podłodze, zobacz Eldoka zniszczy

Przejdzie po nich jak tak jak walec

Zniszcze, zostawie cię sępom

Eldo Prezidento

Zobacz tak jak na Kubie Fidel Castro nigdy nie skończę

Bo cały czas mikrofon włączę

Nikt mi go nie odetnie

Zobacz Eldoka, więc zobacz teraz sprawdź tu

W programie skład Erdo i Red

Paris Hilton, Eldo

na podłodze z drinkiem - ja i ona

Zobacz, to przecież Eldo,

pali trawkę - ten wie, tamten wie

Fidel Castro, presidento na kolanach -

Eldo i Red na Kubie kogs odetnie.

Sto tysięcy kobiet miasto wyczyści,

tak jak cop robo Eldo jest najsys

Obrońcy tytułu chcą znać wszystkich -

Leżą na podłodze, zobacz Eldoka zniszczy

Przejdzie po nich jak tak jak walec

Zniszczę, zostawie cię sępom

Eldo Prezidento

Zobacz tak jak na Kubie Fidel Castro nigdy nie skończę

Bo cały czas mikrofon włączę

Nikt mi go nie odetnie

Zobacz Eldoka, więc zobacz teraz sprawdź tu

W programie Erdo i Red

Do re mi fa so la si si si, on srzedaje na allegro dla pań niebo, trafiając w sedno, ściemnione atrapy perfum dla pań atrapy co nie są wart kasy, która trafia do łapy.

Dzień dobry, jestem szemrany Robert, mam nóż w kieszeni a w sercu żarzy się płomień.

Więc tańczy teraz a z głośników Phil Collins, który działa na kobiety jak feromony.

Ona jest jego szansą, ucieczką, jego last-minute.

Luksusem jak bidet, jak Fidel Castro potyka się ale ciągle stoi.

Ciągle stoi - tak brzmi na czacie jego login.

To jest ten zajazd, to kolejny love story.

Ciągną na siebie jak na ziemie meteoryt.

On dziki wąs metro osiemdziesiąt cztery,

Mortal Kombat

Z czasem polepszony format

Sam napędowy jak disel

Wprowadzam swój porządek ławkach

Fidel Castro identyko maiestro

Lepiej nie ulegać sugestią

Nie powtarzać jak dyktafon

Nie za dużo metafor

Rozglądam się

NA PLAŻĘ NA PLAŻĘ JUŻ CZAS

A MOŻE WYSKOCZĘ NA KUBĘ

Z TĘSKNOTY ZA DEMOLUDEM

OPRÓŻNIĘ PORTFEL DO ZERA

POGŁASZCZĘ BRODĘ FIDELA

TYMCZASEM SPRZEDAJĘ OSCYPKI

BO MUSZĘ ZAROBIĆ NA SLIPKI

WIECZOREM UCZĘSZCZAM NA DŻUDO

BO DOBRZE WYGLĄDAĆ JEST CHUDO

Osama Bin Czeko-Laden

A ja gdy z mego snu się zbudzę

Zaraz wam zdradzę hasło

Nie pozostanę wredną wszą

W brodzie Fidela Castro

(x2)

Ile ty chcesz za tę szklankę

Ile ty chcesz za tę szklankę

Ile ty chcesz za tę szklankę

"

Jak to było? jak to było? Jak to było? jak to było? Było tak! Dobra, [?] znaliśmy się ze szkoły Jako pierwszy zapraszał bladzie na fikoły Opowiadał różne bajki, one to łykały Mówiły koleżankom, że jest w gangu Kiedyś poznał dziewczynę, pracowała w banku I była nimfomanką Na nasze szczęście zakochała się w nim To od niej mamy ten cynk W tym siedzi on, ja i ty 3 miliony baksów na łba, trzeba opłacić jednego psa I działka dla młodego, klawo jak cholera Egon Przecież, przecież moja w tym robota, by otworzyć ten zameczek Od piętnastu lat w zawodzie - nigdy nie zawodzę Mały biznes na Ochocie - ja w to wchodzę Dobra, plan jest taki - wchodzimy tam bez żadnej draki Niby delegacja z Niemiec, Gruby Heniek ćwiczy akcent Za dwa tygodnie zaczynamy akcję Tak? lewe papiery robi facet, jego znasz nie? Proste, to ten, który w '75 wypierdolił tą promocję Myślmy co jest dziś, potrzebny nam jeszcze kierownicy mistrz O, jednego sobie tutaj przypominam To benzyna, często walił klina Gdzie on jest? o, już idzie Od razu mówię z rajdu wyjebali mnie za picie Ale mam dwie torpedy szybkie tak jak życie, słyszycie? Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Dobra, siódmego ustawka na Okęciu Przylatuje delegacja z Reichu Poznamy ich po zdjęciu Będą czekać tuż przy głównym wejściu Ubrani są na czarno Jakby co, hasło to Fidel Castro W lesie przywitali po naszemu Ze szpadlem w dłoni, pach, pach - jest już po nich Podmianka zdjęcia w dokumentach Wyglądamy tak jak oni Doklejone wąsy i przylizane włosy Za piętnaście minut dojeżdżamy Już otwierają bramy O, tego psa skądś znamy Dobra fizyk, teraz zaczyna się ten ryzyk Pierwszy papier pokazujemy, wchodzimy Guten Morgen - aha, wy z Niemiec Jakiś problem? o, no problem Idziemy przez korytarz wolnym krokiem Otwierają się drzwi, tam pokój bez okien Ciętym okiem patrzy na nas typ z boku Bite cwajka fi, ćwoku Sekretarka z dużym cycem pokazuje gdzie komputer ""Przepraszam, muszę was zostawić na minutę"" Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Heniu, to do dzieła, 6-4-3-5-4-8-5 yeah W tym momencie wyłączyła się kamera Cyk, cyk i sejf się otwiera, szybko, szybko Niewiadomo, gdzie ten typ, może być już blisko To wszystko? proste, w środku jest już czysto Teraz spokój, wracamy do swych zajęć Typ jest przy mnie, serce szybciej bije, kawa stygnie Dla pozoru jeszcze raz w papiery wniknę Ok, jest dobrze - chwalę firmę Walizki w dłoniach i czekamy już na windę O, już piętnaście po - jeszcze ich nie ma A to dziwne, przecież plany były inne Jednak wszystko jest po naszych myślach Już powoli zbliżamy się do wyjścia Po drodze gościu jeszcze o coś tam się pyta I kolejny bajer łyka, pod wejściem czeka na nas bryka Jak panowie? powoli wciskaj gaz, benzyna Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę Już po wszystkim to będzie mniej więcej za godzinę A na razie to serce moje coraz szybciej bije Stawka większa jest niż życie Pomyśl sobie choć przez chwilę

"

Od lat dwudziestu trzech zamknięty w twierdzy.

Siedzi przed murem w inwalidzkim wózku,

(Coś po torturach w kręgosłupie zaszło)

Był oskarżony o kontrrewolucję,

A pan podobno zna Fidela Castro.

Mąż mi pisał, że czuje się wolny

I to jest prawda - jest i będzie ze mną,

A ja po świecie błąkam się potwornym

I szukam kogoś, kto by się tym przejął.""

to tu i teraz atakuje głośnik, podgłośnij ! x2

Nowa era to Deera era

teraz przekroczona dźwięku bariera,

tak stylem pierwszorzędnym

jak cygara Fidela

w kraju gdzie aferę, ej goni afera

moja nawijka przejrzysta jest czysta i szczera,

tak jak jasna cholera,

bo to wszystko się zawiera,

lecz ja na szczęście mam to wszystko w dupie. Widmo klęski nam

jakiejś zagraża, tysiące osób gdzieś ginie w powodzi. Wszystko

to wszystkich wokół przeraża, a mnie to jakoś niewiele obchodzi.

Wciąż niespokojnie jest w Iraku. Konflikt wewnętrzny rozdziera

Angolę. A Fidel znowu dostał ataku, choć ja to po prostu chromolę.

Gdzieś tam daleko wciąż walki trwają. Nikt nie wie już o co im tam

chodzi. Kolejny rozejm znów przerywają, kogo to długo może

obchodzić. W Polsce się wielki szykuje kryzys, do dwudziestego

starcza wypłata. Wokół zaraz, głód, bieda i wyzysk, mnie to wszystko

jak głośny jest mój tenon 5 8 0

uwierz mi to Grunwaldzki eskobaro

rym spasiony jak merol 600

a seria strof jak seria katastrof

Grunwaldzki Fidel Castro

reprezentuje miasto, więc sprawdŹ to

kupisz mnie bądŹ moją grupę to kopnę cię w dupę

Tommiego Hilfigera tupet

strofy przemyślane jak to robił Colombo

Jak głośny jest mój tenon 5 8 0

Uwierz mi to Grunwaldzki eskobaro

Rym spasiony jak merol 600

A seria strof jak seria katastrof

Grunwaldzki Fidel Castro

Reprezentuje miasto, więc sprawdź to

Kupisz mnie bądź moją grupę to kopnę Cię w dupę

Tommiego Hilfigera butem

Strofy przemyślane jak to robił Colombo

Ej tam u góry patrzy ten od którego życie darem

Lecz nie taki świat był jego zamiarem

Infekcja, zaraza, obalone dziesięć przykazań

Ta brocha, przekazał tu wyrzutnię rakiet

Saddam, Fidel Castro, SB, akta zgubiły się

Nikt się nie zetnie gdy niewinny za to beknie

Gdzieś w tyle zostawiona godność, wiara nie zmącona

Co dla niektórych poprzeczka za wysoko postawiona

Postura wkurwiona, kawał draba, destrukcja totalna

Czy jednak ukarze?

Na ramionach tłumu będzie wyniesiony

Lecz czy do dołu z wapnem,

Czy na ołtarze?

Nie żaden Fidel,

Nie Arafat

Lecz moherowy ninja zbawi świat

Zna wszystkie ciosy i wszystkie uniki

Lecz nie za bardzo za pan brat jest z cudami dzisiejszej techniki

masz mi coś do powiedzenia, mów lub milcz

słów ulicy głosu prawdy nic nie wytłumi

popełniłeś duży błąd to bulisz

ten skład reprezentant idee nie gasną jak cygara

z Kuby raju Fidela Castro

z tą samą squadrą pieniądze nas nie rozbiją

na ostrzu noża ciągle przed zieloną milą

REFREN

Szacunku nie kupisz, przyjaciół nie kupisz

White rozjeb tę scene #sywlester stalone john rambo

Bo flow mam to, nie ma to tam to

Nie zgarniam prospów zgarniam hajs ziom

Choć jak wyjdzie ten mixtap to będzie ee gdzie jest download

Jestem jak lider sprawdź to, gram póki żyje #fidel castro

Zjadam jak killer płynę jak nigger łap mój wytrysk #blajstojs

Nie widzisz mnie w tej grze? bo jesteś krótkowzroczny

Z tym sokolim wzrokiem wszystko tobie siedzi #hawking

Ref[Tomb Adm]

Wersja ""Cienki"", lamenty, nie pomogą patenty.

Przekaz? Nie ogarniam, nie, więc skąd zaczerpnięty?

Czekając na momenty, zachęty, traci autentyk.

Tą całą wiarę i chęć na postępy.

Jestem tu jak Makaveli, jak Fidel w Zatoce Świń.

Wpychasz nos w nie swoje sprawy? To jak woda na młyn.

Charakter to nie agresja, nie rapuję dla gimnazjum.

To Ty masz doskoczyć do mnie, a nie ja się bawić w piasku.

Przejebane, jak już się na coś uprę,

modlę się do Boga by wybaczył moje grzechy, żeby zabrał moją duszę,

gdy nie podniosę już powieki,

widziałem wszystko, nie myślałem, że wyjdę z tego z twarzą,

przez te wszystkie lata przyjaźń rozmijała się z kasą,

pchaliśmy więcej koki w miasto, niż na Kubie Fidel Kastro,

trzymałem rękę na hajsie jak na pulsie, wbrew ideałom uwierzyłem tej walucie,

byłem świadkiem wielu rzeczy jak na małolata,

życie na ulicy, betonowa dżungla miała swoje prawa, dużo strat,

ciągła walka i łamanie zasad,

Widzę was i idę tam, ty schizę łap gdy pisze track, niszczę chłam

W Tamizie wack tonie, kolejny gryzie piach, ziomek!

Koniec żartów, zrywa się wiatr co zagłusza

Ze Zdolnego Śląska nadciąga piaskowa burza

Wałbrzych miasto na uszach, Fidel Castro na loopach

Jak Big L dam flow, kolejny gryzie piach co grał głupa

Słuchaj! stylem wciągam jak ruchome piaski

Gdy pizgam nie przyznam racji nawet królowej Anglii

Z kuponem w garści, dziś zmierzam do umówionej stacji

Ta

Ty nie rozumiesz często mnie

- jesteś laską!

chcesz dyktować warunki,

jak na Kubie Fidel Castro

Fakt, trzymaj kontrolę,

gdy jedziesz w tym wózku,

ale szczytować pozwolę Ci

Jedynie w łóżku.

Wygramy jak z chorobą Kamil Durczok

Krew Pot i Łzy to dla mnie życia sens

Pornolandię na dwa miechy sparaliżowało Aids

Maradonna przedawkował to co jak muzyka idzie w miasto

Kubaskity połamał Fidel Castro

Jay-Z skończył [?] blać Zaczął Beyonce

manager tak Kochanek bez szans

Nie gniewaj się Janek Paweł podpuszcza

zużyty kondom W kiblu go spuszczam

z umiarem staję, Ares - bóg karę daje

red alert

niech żyje Wu na pół podzielony stół my i oni tu

góra goni dół dół w górę strzela

dyktatura Castra Fidela

działo napiera rewolucja w czerniach w bielach

czarny partyzant ragga to zażywa

później w dybach mordują rodzinę (bywa)

pojebany styl pojebany świat niech żyje Wu niech żyje Jah

ZOBACZ ELDOKA

ZNISZCZY PRZEJDZIE PO NICH JAK TAK JAK WALEC,

ZNISZCZE, ZOSTAWIE CIE SĘPOM,

ELDO PREZIDENTO,

ZOBACZ TAK JAK NA KUBIE FIDEL CASTRO

NIGDY NIE SKOŃCZE BO CAŁY CZAS MIKROFON WŁĄCZE,

NIKT MI GO NIE ODETNIE,

ZOBACZ ELDOKA WIĘC ZOBACZ TERAZ SPRAWDŹ TU,

W PROGRAMIE SKŁAD, ELDO I RED,

Siekiera, motyka, polityka, ci się śmieją, tych zatyka.

Siekiera motyka, a to pech – w przyszłym wieku wygra Lech.

Ha ha!

Żyła Kuba w grzechu długo, dziś ma tylko kaca.

Fidel został bożym sługą, naród swój nawraca.

A kto się nie zgadza, tego zaraz władza

Łupu cupu, łupu cupu, do kościoła wsadza.

Jednej partii partia jedna zarzucała, że jest wredna.

Jak pies z kotem żyją, o stołki się biją,

Osama Bin Checko-Laden

A ja gdy z mego snu się zbudzę

Zaraz wam zdradzę to hasło:

Nie pozostanę wredną wszą

W brodzie Fidela Castro

Ile ty chcesz za te szklankę

Ile ty chcesz za te szklankę

Ile ty chcesz za te szklankę

Ile ty chcesz za te szklankę

Jestem seksistowski?? no i chuj ci do tego

masz tyle polotu jak Kinga Rusin koleżaneczko

[Ginekolog]

Obnażam leszczy braki jak Playboy Annę Barańską

jestem w podziemiu szefem jak Fidel Castro

Wożę się BMWu i jak Tede tocze felle

to ja rządzę tym tutejszym burdelem

Mój kutas jest jak Frisbee

wracają po niego wszystkie dziwki

Hura, poczuł kamratos, doktor Czegewara,

Umyślny Batisty! Z tetetki rozwalać! (6)

Na plantacjach trzciny społeczne czyny,

Ernesto na traktorze ciszę orze, ciszę orze.

Fidel na plakacie, uniesione dłonie,

Zawzięty Neron patrzy, jak Hawana płonie!

Nucą w dżipach kamratos młodzieżowy hymn świata,

Rozdaje partagasy Terpsychora garbata.

Duszą kwiatem dojrzałym gladiole i hortensje,

To idzie armia Clintona

To idzie armia Jelcyna

To idzie armia kolejnego skurwysyna

To idzie armia Husejna

To idzie armia Fidela Castro

To idzie armia kolejnego skurwysyna

taka rzeczywistość, znowu jestem tu gdzie byłem

tego co się nauczyłem nikt mi nie odbierze

tylko garstka zaufanych którym na słowo uwierze

dookoła wciąż to samo patologia, bieda, łgarstwo

mówią u nas jest komuna, tak jak u Fidela Castro

niepowodzeń pasmo, żadza pieniądza

skala malejąca tych co prawdziwi do końca

jeden wali z dupy, drugi zważa na swe ruchy

pare lat ma zajechane, po co trafić znów do puchy

To nie jest nic złego dla człowieka odpowiedzialnego

Głupotą zamykać osobnika niewinnego.

Ja na to mam patche próbuje i tłumacze

Sensimila pomaga Jaga jaga baba jaga

Fidel Crue Reggae Raga Baka Voila Voila

Kali weed to mama

Posłuchaj głosu manifestu

ty jeden na nie na tak

tysiące nas jest tu

Ostatnie bastiony enklawy absurdu

Złe moce i czerwone duchy

Za sprawą polskiego przykładu i cudu

Padają dosłownie jak muchy.

O cześć wam Fidele, „Młamary”

Za rozbój nepotyzm i kpinę

Za zbrodnie okrutne bez kary

Co w końcu ruszyły lawinę.

Za zbrodnie okrutne bez kary

Stoję na drodze #Everest, gonie litery #Tommy Lee Jones

Wysyłam fale #RMF, z fanami dialog #Hommy Lee, moc

Super człowiek, rewelacyjnie wbija żądło #szerszeń

Stoje na wejściu, to moje życie, lepiej nie podchodź #Cerber

#Semper fideli, z całym sensem idei

Młody #Werter się wpienił, że nie cierpie już przemiń

Ref.:

Płynie czarną banderą flow (flow)

Tabu łamie, łamie schematy (haha)


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga