Alfabet słów:

Słowo fistaszek w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery f: format, Fokker, flagowy, fanaberia, filler

Kto w Polsce śpiewa o fistaszek ? To między innymi Agnieszka Osiecka, Agnieszka Osiecka, Fristajlo. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Czasem się strzela z automatu,

czasem się żyje byle jak,

czasem się imponuje światu,

a czasem szczęścia w życiu brak.

Czasem śni się, je się fistaszki,

czasem pcha się naprzód na chama,

jedno tylko łączy nas, ptaszki:

na początek mówi się ""mama"".

Jedni pędzą życie w pistacjach,

Wesołe miasteczko,

wesołe miasteczko,

fistaszki i ptaszki,

i starszy pan z teczką,

i świnie i dynie i hajda na błoń,

i poziomkowy koń!

Ach, tu się żyje i tu się umiera,

Nie obżeraj się

Tylko ugryź suchara

Obudził mnie głód straszny

Biegnę do kuchni do szafki

Wyciągam, co znajdę: paluszki i fistaszki

Na małego głoda zjadam cztery parówki

Czasu mi szkoda, zatem sięgam do lodówki

Mam grzyby marynowane

I bitą śmietanę

W obżeraniu się mam etat nie chce mnie żadna kobieta.

Kurde chyba będzie mi potrzebna dieta.

To tysiące produktów, to setki wyrobów, to puste kalorie więc ""Ugryź suchara"".

Nie obżeraj się tylko ""Ugryź suchara"".

Obudził mnie głód straszny biegne do kuchni do szafki, wyciągam co znajdę paluszki i fistaszki.

Na małego głoda zjadam cztery parówki.

Czasu mi szkoda zatem sięgam do lodówki.

Mam grzyby marynowane i bitą śmietanę.

Tak to jedzie jem śledzie i nigdy nie przestanę, a jednak szkoda rozbolała mnie wątroba ból chwyta za jelita kłóje klatka piersiowa.

Przestając być zaraz kochankiem

Co gorsze na okamgnienie

Nie zacznie być wspomnieniem

Więc są kieliszki i flaszka w pościeli

Łupina fistaszka

Modrzew, jak brat przyrodni

Brak tylko męskich spodni

Deszcz siąpi, modrzew się chwieje

Wiatr wieje, kochanek wieje

Wesołe miasteczko,

wesołe miasteczko,

fistaszki i ptaszki,

i starszy pan z teczką,

i świnie i dynie i hajda na błoń,

i poziomkowy koń!

Ach, tu się żyje i tu się umiera,

Przestając być zaraz kochankiem

Co gorsze na okamgnienie

Nie zacznie być wspomnieniem

Więc są kieliszki i flaszka w pościeli

Łupina fistaszka

Modrzew, jak brat przyrodni

Brak tylko męskich spodni

Deszcz siąpi, modrzew się chwieje

Wiatr wieje, kochanek wieje

Przestając być zaraz kochankiem

Co gorsze na okamgnienie

Nie zacznie być wspomnieniem

Więc są kieliszki i flaszka w pościeli

Łupina fistaszka

Modrzew, jak brat przyrodni

Brak tylko męskich spodni

Deszcz siąpi, modrzew się chwieje

Wiatr wieje, kochanek wieje

Wesołe miasteczko,

wesołe miasteczko,

fistaszki i ptaszki,

i starszy pan z teczką,

i świnie i dynie i hajda na błoń,

i poziomkowy koń!

Ach, tu się żyje i tu się umiera,

daj mi byle co

fistaszka daj

witrażyk zrób

sukienkę kup...

cos małego daj

piszczałkę z gór

Bisz:

Kraj miliona Chrystusów, rozpostartych na krzyżach swastyk,

Oddali życie za mnie, nie wiem, jestem tego warty?

Na błazenadę moich dni, patrzą trupie czaszki,

Co pękały pod kulami, pod butami, jak fistaszki,

Wpierdalam czipsy, oglądając Matrix,

I patrzę na to, przez lunetę opróżnionej flaszki,

To życie nie jest warte, żeby oddać za nie,

Jakieś kilkanaście tysi par, płuc wypełnionych gazem,

Kalichlorek, laryngofon,

Sztylpy, flaczki, kit, patefon,

Wasserwagę, magnetofon.

Toaletkę, kaktus, flaszkę,

Obermutrę, klej, fistaszki,

Blaszkę tudzież kałamaszkę,

Zaprzężoną w dwa wałaszki.

Kompot z jabłek, majtki, masło

I bobkowych kilka listków,

Laskowy orzech maleńki

To nie problem dla Jagienki;

Mogła za jednym przysiadem

Stłuc całe pół kilo zadem,

A gdy dorwała fistaszka

Zostawała z niego kaszka.

Niewiele też większej troski

Przysparzał jej orzech włoski.

Aż raz przybył jakiś młokos,

Czasem się strzela z automatu,

Czasem się żyje byle jak,

Czasem się imponuje światu,

A czasem szczęścia w życiu brak.

Czasem śni się, je się fistaszki,

Czasem pcha się naprzód na chama,

Jedno tylko łączy nas, ptaszki:

Na początek mówi się ""mama"".

Jedni życie pędzą w pistacjach,

Bisz:

Kraj miliona chrystusów, rozpostartych na krzyżach swastyk.

Oddali życie za mnie, nie wiem, jestem tego warty?

Na błazenadę moich dni, patrzą trupie czaszki,

Co pękały pod kulami, pod butami jak fistaszki.

Wpierdalam chipsy oglądając matrix,

I patrzę na to przez lunetę opróżnionej flaszki.

To życie nie jest warte żeby oddać za nie,

Jakieś kilkanaście tysi par płuc, wypełnionych gazem.

(... (?))

Chyba dziewczynę mogę mieć przy sobie

Yeah

Przecież dziewczynę taką znam

Szkoda, że ona woli gryźć fistaszki

Nie wiem sam, dlaczego mnie unika

Nie pytam

Gryzę fistaszki zamiast słonecznika

Yeah


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga