Alfabet słów:

Słowo franca w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery f: funk, fizyk, Fedra, fantomowy, ferm

Kto w Polsce śpiewa o franca ? To między innymi Bez Jacka, Bonson/Matek, Fokusmok. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraeliccy doktorkowie,

Widnia, żydowskiej Mekki, flance,

co w Bochni, Stryju i Krakowie

szerzycie kulturalną francę!

którzy chlipiecie z „ Naje Fraje”

swą intelektualną zupę,

mądrale, oczytane faje,

całujcie mnie wszyscy w dupę.

Zrób salut! Co? Zrób salut!

Gdy wjeżdżamy do twojego miasta, lód zamów.

Rzuć na luz. Co? Rzuć na luz.

Gdy wjeżdżamy do Twojego miasta zrób Salut! x2

*en face- (franc.) przed; naprzeciwko

całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraeliccy doktorkowie,

Widnia, żydowskiej Mekki, flance,

co w Bochni, Stryju i Krakowie

szerzycie kulturalną francę!

Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”

swą intelektualną zupę,

mądrale, oczytane faje,

całujcie mnie wszyscy w dupę.

La la-la-la la-la-la la-la-la-la

La la-la-la la-la-la la-la-la

--------------------------------------------------------------------------------------

Warianty i komentarze wg: Julian Tuwim, Utwory nieznane: ze zbiorów Tomasza Niewodniczańskiego w Bitburgu: Wiersze, Kabaret, Artykuły, Listy, ed. Tadeusz Januszewski, Łódź, 1999, ISBN 83-912979-0-X (str. 279):

comtesse (franc.) - hrabina.

poilu (franc.) - żołnierz francuski z 1914 roku.

pod Verdun - najdłuższa i najkrawsza w I wojnie światowej bitwa, w której zginęło ok. 800 000 żołnierzy (od 21 II do 18 XII 1916 roku).

(1) chyba

(2) I

wróblicą, wygą, cwaniarą.

Plącze nam nogi i mówi idź!

Nie wierz, nie ufaj mi!

Życie jest małą ściemniarą,

francą, wróblicą, cwaniarą.

Plącze nam nogi i mówi idź!

Wkręceni w zgubną nić.

Padał deszcz, tak jak dziś.

Miałaś uchylone drzwi,

Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,

Wiednia, żydowskiej Mekki, flance,

Co w Bochni, Stryju i Krakowie

Szerzycie kulturalną francę !

Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”

Swą intelektualną zupę,

Mądrale, oczytane faje,

Całujcie mnie wszyscy w dupę.

K2:

Ty słuchaj jeden z drugim, tłuki, jak van damme wam dam do nauki

banda ulicznych franc

E, do póki mam wyższy poziom ziom do póty rozpierdalam was mocą swą

A emrekty zgubiłeś aspekty bez kompletny sens boś głupi jest

I bez ściemy dawaj leszczu, jedziemy patrz tutaj spotykam bandytę pakuje w ryj fiuta!

I czaj bazę! Ja wiem czemu oni w składzie razem są – bo zioma dyma ziom..

Daj się wystawić jako mięso armatnie,o swoje życie grasz

Zawsze was oszukiwać będą i zawsze będzie jak najgorzej wam

Moglibyście nauczyć wreszcie się,ale to chyba wysiłek ponad stan

To kolosalna zawierucha,a ona z każdem chłopem się rucha

Jeszcze załapie jakąś francę,z pijanym nie tańczę!

Pomagamy , pomagamy sobie,dopóki w grobie nie spoczniemy

Ale gdy pomocy nie chce ten i ów , tedy co poczniemy?

Czyste zło jak Silent hill i dziwne dni w tym

Robimy swoje jak kolejny hit

Żadne kurwa przeboje typu Kasia Klich

Słyszymy takich co nie kminią tego wcale

Czyścimy rap z tych franc jak Beckenbauer

Dzieciaki do domu skończył się happy hour

My nie powiemy nikomu oni powiedzą mamie

Kolejny level i level, wyżej nie da się już

Hejterów mijam, a echo mówi żryj mój kurz

Czyste zło jak Silent hill i dziwne dni w tym

Robimy swoje jak kolejny hit

Żadne kurwa przeboje typu Kasia Klich

Słyszymy takich co nie kminią tego wcale

Czyścimy rap z tych franc jak Beckenbauer

Dzieciaki do domu, skończył się happy hour

My nie powiemy nikomu, oni powiedzą mamie

[WdoWA]

Kolejny level i level, wyżej nie da się już

Zdrowie siekereczka i to co widać i to co słychać

Reklamy trzeba wiadomo kto się sprzedał

O.S.T.R. znów - zero łaski dla nowobogackich przyzwyczajeń

Mnie nie kupi żaden frajer tandetą popu

Pierdolę franców co wszystkich wokół mają w kroku

mój spokój, wasz stres kując jak agrest Bałut prosto crush test

na ostro w walce środkowym palcem wytknę

Że wasz biznes to zwykłe zarabianie tyłkiem

Nie w tym rzecz ta tkwi, nie dam się zhańbić

O jedno cię proszę durna pało nie prowokuj

Myślisz, że wygrałeś beef? Twoja racja mój spokój

Te moje al'a filmiki bardziej śmieszą niż 'Bezele'

A ty jesteś zwykłym cwelem jak kumpel Vienia Pele

Franc Maurer bez wątpienia jest postacią fikcyjną

Za to Franc Lucas to konfident na 100% pipo

A ty American Mylffon za kartelem podążyłeś

Więc kto się okrył hańbą ja czy ty? Już nie żyjesz

Teraz ci przypierdoliłem jak Jay'owi z Prodigy

nie podoba mi się to.

Całą dobę mnie nachodzisz mi cukrujesz ciągle słodzisz

moje życie chcesz ustawić, moim kosztem się zabawiać.

ref. nigdy już nie będę grzeczny, mój charakter temu przeczy

nigdy się nie ustatkuje, jestem Franc to mi pasuje.

O jedno cię proszę durna pało nie prowokuj

Myślisz, że wygrałeś beef? Twoja racja mój spokój

Te moje al'a filmiki bardziej śmieszą niż 'Bezele'

A ty jesteś zwykłym cwelem jak kumpel Vienia Pele

Franc Maurer bez wątpienia jest postacią fikcyjną

Za to Franc Lucas to konfident na 100% pipo

A ty American Mylffon za kartelem podążyłeś

Więc kto się okrył hańbą ja czy ty? Już nie żyjesz

Teraz ci przypierdoliłem jak Jay'owi z Prodigy

Przy zbliżeniu możesz poczuć, że partnerka bije grobem

Ponoć miewa mokre stopy, zazwyczaj gdy pije wodę

Może przeszkadzać wam kosa, lubi tańczyć z bibelotem

Zgraj się w ruchach nie patrz, słuchaj! Nie bądź samcem, choć posłucha!

Na dystans trzymaj francę, uśmiech od ucha do ucha

Nie zachowuj się jak harcerz, taniec tańcem gołąb grucha,

Żeby zardzewiałe palce nie zostały Ci na gałce, to kostucha!

Ale dziś niczego sobie.

W prawo krok za lewo krokiem z pokiereszowanym bokiem

O o miłości ciągle śnił

By jakaś piękna dama usta dała, całowała

Lecz każda z tych uroczych dam

Odrzekła mu- innego znam

Bo taki franc co nie wypije

Niepotrzebnie żyje

I takiego tu nie trzeba nam

Najpierw wódeczka, a potem usteczka

A potem troszkę didu-didu-dam

Czyste zło jak Silent hill i dziwne dni w tym

Robimy swoje jak kolejny hit

Żadne kurwa przeboje typu Kasia Klich

Słyszymy takich co nie kminią tego wcale

Czyścimy rap z tych franc jak Beckenbauer

Dzieciaki do domu skończył się happy hour

My nie powiemy nikomu oni powiedzą mamie

Kolejny level i level, wyżej nie da się już

Hejterów mijam, a echo mówi żryj mój kurz

Wróblicą, wygą cwaniarą

Plącze nam nogi i mówi: Idź!

Nie wierz, nie ufaj mi

Życie jest małą ściemniarą,

francą, wróblicą, cwaniarą.

Plącze nam nogi i mówi: Idź!

Wkręceni w zgubną nić

Wkręceni w zgubną nić

Padał deszcz, tak jak dziś

Zaś żona robotnika wzięła me galoty,

""Kobieto swojego męża oszczędźże klejnoty!

- wybełkotałem z trudem, leżąc tam na wznak,

- to gacie używane, wierz mi, jam nie kłamca,

zarazisz go niechybnie dokuczliwą francą!""

Nie ma co, panie dziwaczeją, niech to szlag.

Doi pracy szła panienka (było już po zmierzchu),

gdy zobaczyła wtem, że wszystko mam na wierzchu,

więc na policję poszła, tam podniosła wrzask,

Nie obrażaj więcej, nie obrzucaj mięsem

Jak skoczy napięcie gdy spotkamy się w mieście

Albo na koncercie, patrz mi na ręce bo za siebie nie ręczę

Nie jestem żadnym emcem, Niemcem

Mów mi Hans Franc Frencel

Odłóż mikrofon i nie mów nic więcej

Zaciśnij pięści, to pride Dębiecki

A w konsekwencji wyniesiesz z lekcji

Jak nie splamić honoru

Napawa grozą

Freud Cię nie wesprze

Ani Ojcze nasz

I Mea dulcy z Toboso

Niewierna franca

Mój Sancho Pansa

Uciekł cichaczem

I moja miła

Ja już nie taki

Coś z poł roku może więcej

Coś jakieś dziewięć miesięcy

Mamo mamo ja żem chora

Więc posłali po doktora

A ten doktor to był franca

Poucinał wszystkim jajca

a to drugie poucinał

i na płocie porozpinał (porozwiszał)

Idą dziąchy z majowego

Że ja kur** kocham Cię.

Psia jego mać. x7

Gdy na weekend wyjechałem

Żona poszła kąpać się,

Franca nie umiała pływać,

Kur** utopiła się.

Psia jego mać. x7

Kiedyś babie koń przywalił

W tedy z babą było źle,

to wóda i rzygi czyli jest melodramat,

lubię operę jej oprawa i magia,

i za to, że jest wpływowa, bogata i czarna

dobra książka, posiadam i bez niej nie zasnę

ej, niech jakaś franca przyniesie mi Kafkę

znam się na prawach, trochę wiedzy studenckiej

sram na paragraf i to w pierwszym ustępie

filozofia, pozytywnie ku uciesze,

ekonomia, liczby nie kłamią chuju jeden.

Mają pludry i rajtuzy.

Niechrześcijańską miłość głoszą

I na wierzchu jajca noszą.

Pyski w pudrach i w pomadkach,

Wszy w perukach, franca w zadkach,

Wszy w perukach, franca w zadkach.

Nalej ojcu, gardło spłucz!

Ucz się na Polaka, ucz!

Wszy w perukach, franca w zadkach.

Piekłem straszy, niebem nęci,

Ani żadna mnie kobita

Wokół palca nie okręci.

Mój ból głowy, moja skrucha,

Moje kiszki, moja franca,

Moja wreszcie groza ducha,

Gdy Kostucha rwie do tańca!

Sprawa ze mną - jak kraj ten stara

I jak zwykle on - byle jaka:

Skalp tnę, do tego celu zostało powołane, Alter

Egocentryk, zaprasza do piekła - kochany Dante

Am back, am back, kopie po dupie, Mathers

Jedno osobwa armia, Rambo na polowanie wychodzi

Kajman złap go, jazda, wpada ta franca w szambo

Zapraszamy do tańca, tango, zrozum jestem za wysoki rangą

Smaczne wyciskam soki łakom

Łoki toki, halo, baza, maszynowe rymy zwłoki palą

Rymy wypuszczam z pasji, wyrzucam, padnij, wybucha Matrix

Tak jak my pomyśl o nich dziś

[Pih]

Wstaję z rana, myję zęby, podkrążone oczy

Przed lustrem po nocy, kurwa, kolejne siwe włosy

Nie wpieprzy mnie w kompleksy żadna franca

Bo pali mi muszkiet i mam twarde jajca

Czas... pamiętam jak idę do babci

Trzecie piętro, Mazowiecka, na stole kanapki

Siedzę w bezdennej wspomnień studni

Trybuna już nie mami za to Fakt miesza w faktach

tłamsi TV, prasa jak w maglach,

racja tam gdzie większy nakład

chciał peace hippy, jest PIS partia,

grozi hiv kiedyś tylko franca

prawda znajdź ją pośród kłamstwa

druga RP, trzecia, czwarta

z miasta na wieś, ze wsi w miasta

my bez zmian chociaż zmienne realia

Psia jego mać, psia jego mać

Psia jego mać, psia jego mać

Gdy na weekend wyjechałem

Żona poszła kąpać się

Franca nie umiała pływać

Wtedy utopiła się

Psia jego mać, psia jego mać

Psia jego mać, psia jego mać

Gdy na wojnę wyruszałem

Uciekaj kurwa stąd!

Gierary Hirr

Fuck, men

Patrz jaki kurwa szwagier

Popatrz jaka franca

Kurwa, chce mi wskoczyć na tego...

Uciekaj!

Fuck!

Gary muvaut

wiem bo Ciebie znam już tyle lat.

I tylko żona nie dopieszczona,

Atak zazdrości jej się załancza.

I rzuca słowa ostre jak lanca:

„Oj, niech to franca się nie wtranca!”.

„Niech to franca się nie wtranca!”. x 4

Moja żona mówi: „Nie!”

A przy tej Francy żyć się chce!

Nie poluje by okazać trochę pseudo męstwa

Sklep muzyczny nie daje podwójnej marży

Paranoje polityków zeszły na plan dalszy [plan dalszy]

Warszawy urzędnicy nie biorą łapówek by zburzyć domy trzy

Pamiętające Franca Fiszera na polecenie pana dewelopera

Tu nie jest idealnie jak to we śnie ogarniam mało

Moje twoje niczyje cudze zdaje się ... ciało

Halo ?! Tu Pablopavo dzwonię do ciebie ze snu [4x]

Tu nie ma różu i nie ma seledynu

Wszyscy chcą teraz napierdalać punche bez litości

Ale kto ma odwagę przekazać trochę miłości?

Nawinął już Looptroop, że każdy jej szuka

Każdy pragnie mieć kogoś, nawet ta franca Szczuka

Niektórzy całe życie szukają swojej drugiej połówki

Ja nie muszę jej szukać, człowieku, biorę ją z lodówki

Chcesz analogii do rapu, no to masz, ogarnij

Nikt nie korzysta ze starszych, czyli odwrotnie niż sampling

Wywieś to, zrób se dużą czcionkę jak chcesz

Ja w tej grze jak ryba w wodzie pływam

Ale prędzej zobaczysz czerwone oczy,

Niż czerwony dywan

Szansa? Popatrz jaka franca, jak forfiter

Świat to planeta małp jak proximite

Ale wiemy, że tu tylko niebo jest limitem

Piszę swą legendę, głoskami ze złotych liter

Ref.

Ooooo!

Mafiozo widzi tylko,

Skały i przepaść.

Goli się co rano!

Nosi buty Franca

Kozoonee!

Jeździ Cadillac’iem,

Cadillac’iem,

I jest uzbrojony

Wirus - czytaj franca, nie szukaj mnie na kurwach,

Jak Polak może ruchać, czego nie chciał Bułgar

Głupota jest jak wódka, rzucasz od jutra,

Paradoks - gówno widzą, żeby nie widzieć gówna,

Szukasz w tym mieście dziewic, ziom nie warto

Że piękna Loulou ma przyjaciół trzech,

Bo jakże żyć bez przyjaciela,

A mieć ich trzech to też nie grzech;

Pan baron w niej się kocha idealnie,

Przysyła róże ""Marèchal de France"",

W południe zwykle zwiedza jej sypialnię

I patrzy na nią per destance...

Pan konsul darzy ją liliami,

Jak długi rok stricte five o'clock;

Gdy łzy szczęścia kapią

Każda z nich jest terapią

A więc łap ją łap ją...

Du haut de ma tour Effel

Je represente made in la France

D'Orleans je fait mon appel et lance la

Nouvelle danse

Q'on appel l'orleanaise

De bray t jean c'est moi la braise et

Kurwa, gdzie są chłopaki z mojej brygady?

Aaa.......no przecież tak...

Łapię za mikrofon, to nie trudne - sprawdź

Skład - Mejdej, Urbek, Wankz

Mamy pętle jak kurde Tour De France

Zero na dworze, ale również wajb

W głowach burdel jak pod Hamburgiem, ja

Siema, polecimy Wartburgiem tam

Ciągle pieprze, mam wieczny plan na Rap

Człowiek zdominowany jest przez zło

Atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami

A diabeł knuje znowu coś między nami

Na planecie Ziemia przetrwa ten z układami

France ou Pologne taka sama presja taka sama broń

Między nami dłoń, prawdomówność

Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość

Nie bój się zmiany na lepsze

Fokus:

Więc sam się posadziłem za kratkami #hashtag #R.I.P

Chcieli mnie winić za wynik powyżej średniej

Marne to, wiedzą, że pizdom tu nie dam szans

Przebić się na czoło, to lobotomicznie pewne

Underdog? Czuję się jak Jigsaw na Tour de France

Trudne max się nie wkurwiać na mnie, wiem to pewniak

Chcesz zachować zimną krew? No to polecam ci Tiopental

Ja chcę tylko znaleźć tutaj w końcu własny kąt

To proste jak zmienić pentagon w oktagon

"

(Sokół)

Elo. Nie bój się zmiany na lepsze. Soundkail, WWO!

(Fu)

Człowiek zdominowany jest przez zło, atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami, a diabeł knuje znowu coś między nami, na planecie Ziemia przetwa ten z układami. France ou Pologne taka sama presja taka sama broń, między nami dłoń, prawdomówność. Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość. Nie bój się zmiany na lepsze

Refrain x 2 (Davy)

L'homme, domine par le mal, Athmosphere de guerre entre un etat et une jeunesse antisociale Polska Francja les memes pressions de ceux qui tiennent les rennes Et m'enseignent: pour une vie meilleure ne compte que sur toi meme

(Sokół)

Nie skończy się świat, jeśli ty się skończysz, ale będzie coraz gorzej jeśli sam się pogorszysz. Mówię to do siebie codziennie - będzie lepiej jak na lepsze się zmienię. Ilu klnie, że jest źle i dalej brnie, zwinięte banknoty, sto złotych, dziury dwie, Absolut, XTC, 1, 2, 3 czy to świat jest zły czy ty? Rozejrzyj się co człowiek robi, a teraz spójrz w lustro i to powiedz człowiekowi. Dziecko się rodzi i chłonie cały ten syf zbudowany przez ludzkie dłonie. Później w tym utonie jak nie ma dobrego wzoru, z telewizorów emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż mam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę. Wszystkiego najlepszego dla całego ZIP i ty też trzymaj się.

Mój ojciec bardzo lubił France'a

i palił Przedni Macedoński

w niebieskich chmurach aromatu

smakował uśmiech w wargach wąskich

i wtedy w tych odległych czasach

Nie Lancią jeździć, lecz BMW!

Czerwony dywan będą kłaść

Uśmiechać się i hymny grać

I szkoda da tylko, że ja nie zbyt

english, parlez vous france

Choć znam spasiba, zdraswujcie i da

Jednak się języki, kurde zna!

Ref.

Władza doradza, zawadza

Pocą się złotem chodniki

Pocą się lustra wielkich hoteli

Pełnych złotej muzyki

Wylądował samolot francuskich linii lotniczych z Paryża

Attention please, Air France Boeing from Paris has just landed

Jedzie turysta-masochista

Wraca do kraju urodzaju

Kiepsko się czuje, bo buszuje

Celnik! Oj, bieda! (blues)

i te krople potu przecież widzę jak spływa

po mnie spływa także raczej

gościu patrz że luźno jadę jak zawartość jajek

po dobrym pornolu lub byle jakiej pannie

Kę to patolog jebie wasze zdanie france

rób jak uważasz tylko się nie kreuj zbytnio

plus jak posiadasz ale panuj nad psychiką

łatwo powiedzieć gorzej zrobić kurwa

znam zajebista detox wódka, wódka, wódka

a latanie tutaj to constans

jest trans jak w wyścigu le mans rwę się chociaż waham się

nie bądź taki prędki bo ci pękną dętki mówię sobie spoko tu nawet łajno śmierdzi fajno

burbon wciąga jak bagno i motto że moje gówno przerasta ich równo

łachocze jak le france wyłączam bramkie szumów i głupich pomysłów rzucanych bez namysłów

Raz, dwa, trzy

R do E do L do A do K do S bo to wszystko jest w nas

R do E do L do A do K do S ja to znam, ty to znasz

Nigdzie nie biegnę bo wiatr mi urwie kark

I tak wyglądam jakbym przeszedł całe Tour de France

Mam cofnąć się na start, pojutrze się urodzić

Dzięki, nie chcę jeszcze bym był kurduplem jak Sarkozy

Lato w mieście, duszny skwar, nic robić mi się nie chce

Choć pogoda ta to dar, wolę hasz przepić agrestem

Ze schematów murów jestem

Poszukiwanym zbiegiem jak słońce na niebie

Dobry nastrój daje relaks, wdech teraz

Potem zapiera w piersiach dech nieraz

Psycho melanż, ucieczka z grupą jak France Tour de

Wpadam w trans, w głowie bauns, burdel

W TV lans w kurwę, a ja uciekam stąd z nimi

Każdy mój człowiek kmini patenty max nie mini

Zajarany rapem jak kompem [?]


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga