Alfabet słów:

Słowo główka w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery g: gbur, grupa, galant, Georgia, Gaja

Kto w Polsce śpiewa o główka ? To między innymi Adam Aston, Big Cyc, Brudny Zachód. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Madame Loulou ma szyk dessous,

Piękne brylanty i stroje,

Żyje bez burz w Alei Róż

Sama lub, czasem, we dwoje...

Główka bez trosk, serce jak wosk

I buziak anielsko słodki,

Madame Loulou, przysięgnę tu,

Jest tylko ofiarą plotki...

Lecz tajemnicą jest poliszynela,

Wełna w główkę grzeje, ciepło jest pod czaszką

Dwie komórki szare wówczas nie zamarzną

Nasz skin był odważny, czapki nie założył

Całą zimę biegał łysy, wiosny już nie dożył

Główka mu zsiniała, uszka odmroziły

Czaszka na pół pękła, szwy wewnątrz puściły

Nałóż czapkę skinie,skinie nałóż czapkę

Kiedy wicher wieje,gdy pogoda w kratkę

Uszka się przeziębią,kark zlodowacieje

mogę wziąć w łapy kamole, ale wolę w mozole,

działanie zmienia swój żywot, a ty co kurwo

parszywo chcesz za free zbierać żniwo, co dzień

zrzędząc leniwo, a więc olej tych z refrenu przy nich

nie załapiesz tlenu, olej typa półgłówka, którego jara

pokazówka, co się pompuje na bańkę, by lać rudą

szklankę, otoczki, wizerunki, ledwo stać ich na

rachunki, ja odcinam się od tego, biorę życia lejce we

własne ręce mimo, iż na wiejskie zakładają kagańce o

Pierwsza kropla ląduje na obliczu, oblicze to Polska

Niemrawy rząd, jak i skąd zabrać tupolewa

Degrengolada, wicher, pada, polska ulwa

Wyrodna matka, zabawa dzieckiem jak lalką

Znudzona rzuci w kąt, odpadnie główka, matko

Faszyzujący ciul, nie Polak, narodowiec

Bananem w murzyna, jaka drużyna, jaki sportowiec

Rozdarcie bibli, samozapłon w telewizji

Karetki dla wybranych i prowizje od prowizji

z głową jak makówka,

nieprzyjaciel kota,

ojciec pięciu jajek,

z których każde jajko

pełne jest półgłówka,

przyparty do drzewa

pierzem rudo-sinem,

toczy głośne swary

z innym znów kretynem,

Tibide tylko dabyrabydiri az tylhe tiledede tilhedede silhedede

Tababy debedebe, teraby debedaby, daja, delha da

Tedadalejton…

Co jest?

Główka boli?

1. Poniedziałek rano łeb mi z bólu pęka

o ludzie moja głowa jaka to jest męka

a we wtorek w pracy męczą mnie suchoty

i kierownik krzyczy żebym wziął się do roboty

w środę jakby trochę główka już mniej boli

chyba do soboty wyzdrowieje powoli

w czwartek już od rana myślę o sobocie

dlatego w piątek szybciej kończę robotę.

Ref:

3 Zwrotka:

Czysta noga jest, czysta ręka jest

Lubię kąpać się

Szur, szur

Czysty nosek jest, no i główka też

Lubię kąpać się

Szur, szur

I kolanko patrz, takie czyste jest

Lubię kąpać się

Wesoło jesienią w ogródku na grządce,

Tu ruda marchewka tam strączek,

Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,

A w kącie ogórek wąsaty.

Ref.:

Ogórek, ogórek, ogórek,

Zielony ma garniturek,

A gdy był sam to taki cichy, spokojny

A na ulicach wypowiadał wojny słabszym, śmieciom, brudasom śmierdzącym

I innym pedałom

Ja mówię popukaj synek w główkę dokładnie

Lecz puściutka główka jeszcze od szyjki odpadnie

A ja czekam na deszcz co oczyści moje wielkie miasto z głupoty i nienawiści

Lecz to musi być porządna ulewa

Bo czyścić tutaj troszeczkę potrzeba

Stoją i patrzą spode łba

Niechże zajrzy raz do lustra.

Ta egzema, melomania, zaratustra.

Niech zobaczy raz pokrakie.

Nosek taki, usta takie,

główka łysa z jednym kłakiem...

A te ślipki, och, Boże mój.

Mnie wymyślać od potwora.

A to mątwa, analiza, terpsychora.

A to fluksja, a to zmora.

ale nigdy nie dałem się, bo:

Ref. 3:

Nie ma dla mnie cwaniaków,

ja naturę mam taką,

co nie złamie się - spokojna główka!

Jadę równo i ostro, raz ukosem, raz prosto,

bo ja jestem warszawski taksówkarz!

Parlando:

""Te, w skuter szarpany, ty uważaj jak jeździsz! Łeb w kokitkę wsadził - kozaka udaje, no!""

Główka, rączka, serce znają swoje miejsce.

Czytałem, widziałem, mówiłeś, zmartwiłeś mnie (twiłeś mnie../x2)

Główka, rączka, serce znają swoje miejsce.

Czytałem, widziałem, mówiłeś, zmartwiłeś mnie (mnie../x2)

Chodź nakręcamy się raz w jedną, raz w drugą stronę.

Nie męska, lecz dziecinna.

Tak,Tak to już wiadomo x2

Ref:Ale od czasu do czasu,

Trzeba wzryszyć sie z balansu.

Tylko Nie płacz ma malutka, bo od tego boli główka.x2

2.I co wtedy mam robić .

Pójść do domu na pierogi,

Potem ruszyć w dal do szkoły uczyć się raz.

Ref:Ale od czasu do czasu trzeba

Lecz nóżki poplątał i na keję legł.

Tańczy jedna nóżka, frywolna i zgrabna,

Za nią druga podskoczy, wesoła i powabna,

Na koniec brzuszek wytacza się,

Tylko główka nie chce, z nią jest bardzo źle.

Tego nie zapomnę, to mi się śni

Ach blond maleństwo pamiętaj, że

To jest szaleństwo porzucać mnie

Pokrętne słówka świat podły zna

Ale nie główka dziecinna twa

Ach blond maleństwo czy wierzysz mi?

Moje przekleństwo, mój raj to ty

Najdalszą drogą każdego dnia

Pogna za tobą tęsknota ma

Na wiwaty przyjdzie czas,

Teraz naprzód! Jeszcze raz!

Nie ma to jak football - gdy się toczy gra,

W piersiach dech zapiera, wojna nerwów trwa!

Centra, wolniej, główka, na trybunach szał,

Może znowu padnie wymarzony strzał!

W górę serca - piłka w grze,

Wszystko może zdarzyć się,

Więc jak za najlepszych lat:

Nie mogę znaleźć Cię (2 x)

Lecz uwierz mi, przyjdzie taki czas

Że wiosna wnet znów rozłączy nas

I spotkamy się w chłodne, mroźne dnie

Gdy główka ma chłód poczuje wnet

Ref.:

Moja mała cud czapeczko

Czy Ty o tym wiesz

Tyle razy Cię szukałem

A zbieraj sie do ślubu,

po cie Jasio przyjechał.

Czy ty nie masz woli,

czy cie główka boli,

czy ci jeszcze mamy żal?

Oj, nie żal mi mamusi

ani żadnej rodziny,

tylko mi żal tego

Licem w ziemię, sercem w krzemię.

I zapyta się braciszek,

Czy nie zdrowiej, czy nie lepiej.

Ona mówi: ""Mój braciszku,

Główka boli, serce mdleje,

A jak umrę, moi bracia,

Pochowajcie w ogródeczku

I nasiejcie trzy ziółeczek,

A jak się zjadą panowie

Niech zginą,

Mnie miną

Kaczeczki,

Lampeczki.

Kurza główka choć omdlewa,

Dobra gęba jak cholewa

Nadgrodzi,

Gdy brodzi

W roztoczy

z głową jak makówka,

nieprzyjaciel kota,

ojciec pięciu jajek,

z których każde jajko

pełne jest półgłówka,

przyparty do drzewa

pierzem rudosinem,

toczy głośne swary

z innym znów kretynem,

Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat

W zapłakany świat, w zapłakany świat

Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat (bis)

Gdzieś daleko stąd noc zapada znów

Ciemna główka Twej dziewczyny chyli się do snu

Może właśnie dziś patrzy w mroczną mgłę

I modlitwą prosi Boga by zachował Cię

Patrzy w ciemną mgłę, patrzy w ciemną mgłę

I modlitwą prosi Boga by zachował Cię (bis)

Poczekaj na mnie trochę, pakuję wrażeń torbę

Za duże przywiązanie do dłoni, piersi, bioder

Ogromny głód oddychania, śniadania i kolacje

Tak lubię spać, chcę się kochać, chce mylić się i mieć rację

Ja wydrapuję prześwit mały, jak główka szpilki

Uczę się nie czuć żalu, studiuję jak się milczy

Być może wreszcie spojrzę dalej niż czubek nosa

Zobaczę cię, a siebie rozsypię jak popiół z papierosa

Poczekaj na mnie trochę, pakuję wrażeń torbę

Ukoli do woli,

Aż jękniesz i pękniesz.

Czy ty głuszec, czy ty wrona,

Dusznych sępów chwyci spona!

Twa główka makówka,

W swywoli nie boli.

Tobie w głowie skoki, tany,

Charty, żarty na przemiany:

Śmierć kroczy, utroczy

karolinko śpij

karolinko już śpij

twoje stopy, znowu zimne

ogrzeję je o mój policzek

twoja mała, jasna główka

miękko zanurzona w poduszkach

karolinko śpij

karolinko już śpij

Żeby robić sheak'i takie jak Zelmer robot kuchenny

To nie botoks, natural cenny

I pora na zęby, bo przyjechały dziewuchy ze wsi

One dopiero to mają dupska, wierz mi

Trzęsą się jak główka, figurki na zagłówkach

Nie ma być tłusta ma być na budyniu

Czasem nawet chuda dupka to tir sukinsynu

To tir sukinsynu robi show

Bang, bang, bugi, bugi yo sprawdź ją ziom

Licem w ziemię, sercem w krzemię.

I zapyta się braciszek,

Czy nie zdrowiej, czy nie lepiej.

Ona mówi: ""Mój braciszku,

Główka boli, serce mdleje,

A jak umrę, moi bracia,

Pochowajcie w ogródeczku

I nasiejcie trzy ziółeczek,

A jak się zjadą panowie

Gdy Cię widzę to jestem w niebie

Wiem, że często myślisz o mnie jak o pojebie.

Ale przysięgam, że dużo w sobie zmienię.

Ty mnie rozbrajasz, zwłaszcza jako druga połówka.

Trochę pojebana jest ta moja główka.

ale tak bardzo Cię kocham,

to właśnie w sercu wołam.

Wiem, że często Cię nie doceniam.

Ale gdy Ci źle to ja też się rozklejam.

eN I Gie De Ygrek eS Te O Pe.

Idę tym tropem, bawię się hip hopem,

zalewam potopem rymów kłopot za kłopotem.

Mrówka i harówka, wspólne ze sobą słówka,

wolna od nich ma główka, życie fajne jak kreskówka.

Mam swój cel, jak pocztówka trafiać do adresata,

W ten sposób podróżuję, lecz nie jak Magellan dookoła świata.

I nie ma bata na jakiekolwiek zmiany, choć bieda przygniata.

Wszystko ma swoje priorytety, niestety.

Wskrzeszam idee, dalej przez odysee.

Tylko popatrz i buduj własną legendę.

Jak Anioł Stróż ja tuż obok będę.

Jak Sancho Pansa, mechaniczna pomarańcza,

to walka na słówka, nie półsłówka półgłówka.

Pierdolę to.. i w koszu calówka, ląduję,

jako fenomen Magik zwiastuje,

że czaruje jak Voodoo, to dla ludu.

Z próżnego nie nalejesz, bez większego trudu,

Zuzanna wzięła książkę

I poszła przejść się troszkę

Bolała główka ją

Ding dong, ding dong, ding dong (2 x)

O jakże duszno w mieście

I Jasiek poszedł przejść się

Po drodze spotkał ją

Przemoczone pod plecakiem

Osiemnaście lat.

Gdzieś daleko stąd

Noc zapada znów,

Jasna główka twej dziewczyny

Chyli się do snu.

Może właśnie dziś

Patrzy w mroczną mgłę

I modlitwą prosi Boga

A nigdy nie wiesz kogo spotkasz

A może odłożę do pamięci mej schowka

Czyja strofka? Błękitno migocze stalówka

To nie są puste słówka, język giętki jest by mówić

Co pomyśli główka, jak widzę większość słucha poprzez swoje uszka

Lecz serce, jest tylko miłość nic więcej

Jak w piosence chwyćmy mocno się za ręce

Dużo jest miłości a będzie jeszcze więcej

Dużo miłości jest a będzie jeszcze więcej

(Lepiej prawdzie spójrz w oczy)

Co się teraz stanie chcesz zadać nam pytanie?

Ja mam takie samo zdanie anda anda sprawozdanie

Pierdolę melodyjki, nie kreuje mnie kablówka

Może Ciebie-półgłówka, nie mam syfu na półkach

A zabawa jest równa, Syki wie, który track

Jest dobry nieład, patent piękna-właśnie tak

Żywy sampel daje znak, niesztuczny jak Big Mac

Naturalny wydźwięk nie jest kolosalny

Zrobiłbym im reklame,gdybym im naubliżał

Zgłoś się teraz o pomoc do czerwonego krzyża

Marcin,kto Cię z rapem oswatał?

Wczesniej znany jako Marta z pigalaka

To liga mistrzów,Twoja okręgówka szczerze

mecze grasz za finkle,jeździsz na niej na rowerze

Z Mesem się nie równaj,to jest ten typ

z jego dissu co najwyżej możesz zajebać patenty

To ja mam ten rap,co do ziomków wszystkich trafia

Nocne życie do sukcesu się zakrawa

To jest szybka rada - jedź ciągle prosto

Z tego płynie moja sława - sprawdź to siostro !

Gdańskie podwórka, problem to gotówka

To są te ulice, tu pracuje moja główka

Jestem w żywiole, kiedy robię swoje

Znajdziesz to na stronie jak na moim rejonie

A więc prosto ! Przez WZ-tkę przed siebie

Przez to co robię lądujesz ziom na glebie

A przerost formy nad treścią, to nie mój sposób na dochód

Gdy gram koncert to pochód jak za komuny majówka

Tłum wali do świątyni, Rychu Peja Soluffka

Walka na słówka, pyskówka, rozpoznawalna stylówka

Pracuje główka, makówka się nie wysila to próbka

Talentu i możliwości rzuca pod słówka podróbka

Ta chyba wróg, ta, kawał półgłówka, co chceta róbta

Ref:

To my life, raplajf, dwa cztery na siedem

Hej, pokażcie, jak się gra

Jeszcze jeden, jeden raz

Naprzód chłopcy, naprzód, wiara

Zwyciężymy, szkoda gadać

Centra, główka, nie jest źle

Oj, strzelaj prędzej, strzelaj: jest!

Jest, jest siedzi gol

Jak huzarska biegnie szarża

... (?) z Latem, z Deyną Szarmach

Tu nie ma, że gra, tu melanże łga

Pewnie melanże ma jak menażetua

Połówka i krajówka, więcej nie gadaj

Szmate mara i myśłi maraj

Kiedyś półgłówka wezmą na rajd

Zbadaj, badaj, nie błagaj, spadaj

tu nie ma, że gra, tu melanże łga,

pewnie melanże ma jak Ménage a trois,

połówka i krajówka, więcej nie gadaj,

szmatę mara i myśli maraj

kiedyś półgłówka wezmą na rajd

zbadaj, badaj, nie błagaj, spadaj.

gdzie dudnią bębny najmocniej to się okaże

na razie chilluję testuję sprzęty, pakuję

aparaty tlenowe, zawijam bletki, lubię te

manewry i w chuj ich wyczekuję, gdy kapsuła startuje

to główka pracuje mi lepiej, to zrozumiecie jak spróbujecie

ludzie podróże małe, duże uwierz dla odważnych po

nieznanych lądach naszej wyobraźni..

(Lepiej prawdzie spójrz w oczy)

Co się teraz stanie chcesz zadać nam pytanie?

Ja mam takie samo zdanie anda anda sprawozdanie

Pierdolę melodyjki, nie kreuje mnie kablówka

Może Ciebie-półgłówka, nie mam syfu na półkach

A zabawa jest równa, Syki wie, który track

Jest dobry nieład, patent piękna-właśnie tak

Żywy sampel daje znak, niesztuczny jak Big Mac

Naturalny wydźwięk nie jest kolosalny

Tu nie ma, że gra, tu melanże łga

Pewnie melanże ma jak Ménage a trois

Połówka i krajówka, więcej nie gadaj

Szmatę mara i myśli maraj

Kiedyś półgłówka wezmą na rajd

Zbadaj, badaj, nie błagaj, spadaj Shellerini vel. Sheller na ciele ślady pomadki

Wiele się zmieniło, zgadnij, nie palę babki (nie palę babki)

Jak Leszek Pękalski pozdrawiam pamiętne denatki

Nie kumasz o co chodzi, no cóż, wybacz mi

Przemoczone pod plecakiem

Osiemnaście lat

Gdzieś daleko stąd

Noc zapada znów,

Ciemna główka twej dziewczyny

Chyli się do snu.

Może właśnie dziś

Patrzy w mroczną mgłę

I modlitwą prosi Boga

łapię butelixa, robię zajebistego mixa

wlewam w siebie, wlewam, koleżkom też polewam

przy tym trochę rozlewam, niechcący...to za niepijących

procent we krwi płynie jak motorówka

gardło start, a meta główka

moje ciało mówi śmiało, więc zeruję

Ty powiesz, że się truję, ja piję i żyję

alkoholowe bale, dobre jak w karnawale

dobre jak się nawale, dobra jest łycha z lodem, po niej

Tańcz z nami bracie i nie przejmuj się.

Tańczy jedna nóżka frywolna i zgrabna

Za nią druga podskoczy wesoła i powabna

A na koniec brzuszek wytacza się

Tylko główka nie chce, z nią jest bardzo źle

Tańcz, tańcz, tańcz z nami i ty

Tańcz z nami bracie by wióry szły

Wypij aż do dna za przygody złe

Tańcz z nami bracie i nie przejmuj się.

Piszę dużo, a każdy mój tekst jest szczery.

Bo serca nie oszukasz, a jego wkładam w te litery.

Dobre wychowanie ? Dobre maniery ? Przestań..

Jestem dobry w głębi siebie, ale skurwysynów besztam,

Mają mnie za półgłówka te baby z kościelnej ławki,

Ale mam to głęboko, nie zmienię swojej zajawki.

Wiem że nie jestem głupi, choć nauka to słaba strona.

Wolałem pisać teksty niż być kujonem jak Hermiona*.

Gdy ty zaliczałeś zgon-a, to ja zaliczałem studio.

Śmiali się ze mnie pięć lat temu

Gdzie oni sa, nie słyszę dziś tego śmiechu

Szmaty w nieustannym biegu chcą oślepić mnie tu kwasem

Dławcie się kutasem, ja zmądrzałem z czasem

I mszczę się jak Seagal, wasza liga – okręgówka

Mój okręt płynie,o kurwa tonie was wuchta

to nie wasz czas, pogrzebać, cioty kill’em

Najgorsza wieść na dziś

Wróciłem, puść bit rap Bruce Lee – wróg wykrzykuje Oh, no!

Zamiast ""Doskwieraj w gardle kością""

To nie przedmiot ścisły, ciesz się więc, nie trap

T-raperów znad Wisły choinkowy rap

Pomoże ci słówka sympatyczne wkuć

Gramofonu główka zbędna, CD wrzuć

Tylko do szufladki, po czym przycisk włącz

Nie wykluczaj matki, ojca też w to włącz

I strona po stronie wbijaj w mózg przez skronie

Niealfabetyczny słownik sympatyczny


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga