Alfabet słów:

Słowo gadane w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery g: gar, Gliwa, Gruszka, głębszy, grand

Kto w Polsce śpiewa o gadane ? To między innymi A.J.K.S., Ajmi, BCE. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Myśl o sobie i od chorych szeptów ochroń swoją głowę,

Pierdol przynależność, a jak chcesz się zamknąć w klatce,

Daj się złapać i osądzić, zrozum, tak będzie łatwiej,

Po co masz kupować łaskę, żebrać o akceptację,

To że szmata ma gadane, to nie znaczy, że ma rację,

Postępują zgodnie z planem, wiem, nie jesteś winny,

Ale masz tak najebane, że pozwalasz myśleć innym,

Za siebie, a emocje też wyprofilowali,

Częstotliwości radiowe wraz z pustymi refrenami,

chcę szczerość słów skierować do niektóych osób

dla których fałsz to na życie sposób

wiem że moje cięte słowa mijają się z nietaktem

szkoda że większość osób nie pogodzi się z tym faktem

niejeden przecież ma tak gadane

i nie jeden już był przyparty pod ściane

ref / szczerość szczerość szczerość ponad wszystko

w tym kierunku moralnym jestem już artystką

i tak bardzo kocham mój cięty język

To my tworzymy realia tego miasta, nikt nie powie tutaj basta. Brudne Centrum Eudezet nikt do pięt nam nie dorasta. Tu czujemy się jak kret, tak jak kapuś w więzieniu, jak towary na ocleniu. Mamy Łódź na ramieniu, a raczej na barkach. Nie sprzedajemy w markach, nie kradniemy w kominiarkach. BCE napisano na czole, jak po wojnie na stodole. Trzy litery do wolności, nie do żadnej prawinności, musimy tu coś zmienić, zostały rzucone kości. Nasz rap jest czysty, nie dla wszystkich oczywisty. Chcemy zmienić coś w tym brudzie, a więc posłuchajcie ludzie, zacznijcie żyć normalnie od rana, nie róbcie z siebie pawiana jak po wódzie. Kulicie się jak psy w budzie, a my wam chcemy wskazać drogę, BCE Ci pomaga, nie podkłada nogę. Jak upadasz na podłogę my Ci wstać pomożemy swą muzyką, to jest naszą taktyką przemówić do starszych i do młodzieży. Nikt nam w to nie wierzy, z nami się nie zmierzy, nie postawią na nas nigdzie żadni bukmacherzy. To też od nas zależy, kiedy każdy nas posłucha, słowa dotkną jego ucha to się dowie, że Brudne Centrum Eudezet to jest zespół nie podpucha.

Ref:

3 litery wypisane BCE na tej ścianie każdy tutaj ramie w ramie a ty bujasz się w bandanie ale nic ci nie pomoże BCE jak ostre noże bo jesteśmy z łódzkich stron z brudnych dzielnic w centrum polski bo to rap dla ulic nie dla leszczy z serca polski

W Łodzi mieszkamy i tutaj śpiewamy, w naszej ojczyźnie małej, koncert za koncertem gramy, w klubach, na ulicach w naszej „łódce” całej. Bardzo się staramy, gdy z publiką się spotykamy równo traktować panów i damy. Centrum Brudne chcesz się nas pozbyć to masz marzenie złudne. Mamy dobrą gadane, nasze teksty nie są nudne. Z nami masz przesrane, jak chcesz wygrać wojnę skoro bitwy masz przegrane. Walka tutaj trwa do upadłego, często nowe blizny pozyskane, zapamiętaj kolego, jeśli ktoś Cię spyta: Dlaczego? Odpowiedz to co po głowie Ci chodzi jak my – Brudne Centrum z Łodzi. Nas rap uwalnia, tempo życia trochę zwalnia, a życie? Długie, ciemne jak kopalnia. Ale lepiej tu niż w Madrycie, bo najważniejsze sobą bycie. Wolisz jak robot za biurkiem czy samochodów mycie? Życie jak woda, gdy przekręcisz kurkiem, możesz już nie być pociągany z góry sznurkiem. BCE zawsze razem trzymamy się, prowadzimy własną wojnę, chociaż czasy niespokojne, w całej Łodzi: od Inflanckiej aż do Rojnej. Nikt nam tutaj nie przeszkodzi, ani starzy, ani młodzi, do kariery drogi nikt nam nie zagrodzi, bo to naszą polityką, żeby cały świat zalać BCE muzyką.

To dla tych z poluzowaną śrubą, dedykowane małpoludom

Od tych trzech co jadą grubo, jadą w chuj, bo jadą długo

Prototypową samoróbą - złożoną jak pod lupą

Los dał szansę nam, a prawo Newton, egzekucyjnie stanął Pluton

Mamy gadane, przyrzekamy na mamę, negujesz, to Ci tu damy naganę

A nie uszanujesz to pozamiatane, poczujesz jak łamie się kosa o kamień

I wycelowane te syte wokale, jak widzę ofiarę, to widzę co dalej

Zamykam koparę, gdy idzie oficer i nic nie poradzę, że widzę co widzę

Lecę po nie czekającej rzece, tak że zacina im się PC-et

x2]

Sztuczny świat w którym przyszło żyć nam tyle lat

Sztuczny świat od tylu lat

Społeczeństwo całe sztucznością zajarane

Każdy ma gadane, wspiera tą ścianę

Dookoła korupcja, przekręty, zakłamanie

Ja tam z chłopakami prawdziwym pozostanę

Nie dla mas zasrane gwiazdy lansowane

Podziemie HH dlaczego u nas zaniedbane?

Skromnym zostać, się nie wozić

Szampan mrozić, głowę chłodzić

Dobić komentarzem, nosić góry

Robić tatuaże, dookoła twarze

Same zaufane gadane nasze

Faktom realnie, żeby było fajnie

Trzeba się natrudzić, żeby dojść do tego

Ciągle się nie smucić, leczyć doległość

Iść jak najdalej i legalnie

Skromnym zostać się nie wozić,

szampan mrozić głowę chłodzić.

Dobić komentarzem ? Nosić chmury

robić tatuaże do okoła twarze.

Same zaufane gadane nasze,

faktom realnie żeby było fajnie.

Trzeba się natrudzić żeby dojść do tego,

ciągle się nie smucić leczyć doległość.

Iść jak najdalej i legalnie,

"

Wszystko się zmienia szybko wokół i niekoniecznie zgodnie z planem

Jak będziesz wciąż w stołek pierdział, nie będziesz wiedział co jest grane

Przepowiedziane, nie spadłem z chuja, mam gadane

HHR 99 logiczny związek, fach atrament

A jak, widzę to tak, o tym pamiętaj

Kombinacje szansą bezrobotnego absolwenta

Wkurwia mnie to, że trudno jest utrzymać szansę w rękach

uważaj na ruchy uważaj co mówisz,

społeczniak na boku on słucha się zgubisz,

na wyrok już lecisz głupota chłopaka,

orient na dobę reguła to taka,

by słowa gadane nie wyszły na zewnątrz,

ci co muszą, tylko oni się dowiedzą,

pamiętaj mordeczko nie wszystko takie piękne,

ze swoimi zawsze raźniej, omijaj drogi kręte,

nie zbaczaj z obiegu, paranoja jest na duchu,

Każdy lubi boogie-woogie

Hity jeden za drugim

Dzisiejszy wieczór może być w chuj długi.

Nie wiem co mi pisane,

Wiem że mam gadane

Jak upadne to wstane, mają przejebane wacki

Jak Gural robi rap tracki, chodzą po stole suwaki

Pełna wixa ja Kawasaki.

REF:

Więc trzeba odkurzyć, trafne cytaty z notesu

Wiadomo że nie każdy, ma wygląd estradowy

Każdy facet patrzy, nie każdy idzie na łowy.

Teraz polowanie, po tańcu solo nadchodzi.

Bo kto ma Gadane, Nigdy sam nie wychodzi

Dobra koniec gadki, czas ładować naboje.

Wiem że w moich butach, podeszwa zrobi swoje.

Trzeba się rozglądać, nie tylko parkiet jest śliski

Ktoś cię zbombarduje i koniec imprezy bliski

1. Zakładam nowe ciuchy na parkiet blansze buty

Już widzisz kocie ruchy mój czar ogarnia Cię.

Udajesz wielką damę takie nie stoją same

Ja niezło mam gadane dzisiaj zdobędę Cię.

Nieważne słowa po co ta mowa

A dziś od nowa kolejną zdobyć chcę.

To wszystko, czego chcesz za każdy ruch i gest

Ja wiem, że jest, jak jest, tej nocy będzie test.

juz wysoko dłonie uniesione, przez [PAM PAM PAM]

atmosfera wre, klimat stricte - Jamaica

ey selecta - łapy precz od sensi,

ey selecta łapy precz od nieletnich

słowo to siła, a ty masz nieźle gadane,

zdecydowanie rób to, co umiesz -drap kolejny talerz,

w końcu nadszedł czas, aby objąć dowództwo,

rozregulowana raga pokieruje instytucją,

przyczajony riddim, ukryty selektor,

(niezrozumiałe)

(Co to jest za ziom)

Czasami nabyć tłusty gajer

(Co to jest za ziom)

Ma gadane, niezły bajer

(Co to jest za ziom)

Spójrz w jego życie, potem w swoje

no i powiedz gdzie tak ocieka swag

(Niezrozumiałe)

Aj jaj, handelek! Ten nasz handelek!

O ile smutniej bez niego żyłby człek!

Raz po bożemu, a raz szwindelek -

Byleby jakoś interes kręcił się.

Gdy masz gadane, gdy masz kiepełe,

To całkiem znośnie zarobić tu się da.

Aj jaj, handelek! Ten nasz handelek!

Ach, jakże nudny bez niego byłby świat!

Nie Ma Ryja, lecz Maryja

Się nazywa.

W nim nawija taki Rydzyk,

Coś od grzyba, choć prawdziwy

Z niego Polak, ma gadane

Jak Putrament.

Że gdzie on tam Polska właśnie,

O niej duma zanim zaśnie.

Trzeba Polskę bronić krzyżem

Autor tekstu: Henryk Rejmer

Autor muzyki: Andrzej Zarycki

Wielki szpaner

Jestem sobie wielki szpaner,

A do tego mam gadane.

Mam maturę, szybki wóz,

Dragi, dziwki, wdzięk i luz.

Modne ciuchy, buty w szpic,

A pod czapką wielkie nic.

Dokonam zawsze czego tego, o czym mocno marzę

Gdzie diabeł nie może to kosmitę pośle

By wykonał plan, miał co chciał, załatwił

Zagadał, zabajerował to taktyka handlowa

Lubię jak mówię, zawsze miałem gadane

Dlatego radę daję, obieram wciąż nowy cel

Wciąż tutaj nadaję, bo wiesz w co, ja wierzę że

To dla nas jest jutro szczerze chcę w tym trwać

Marzyć nigdy nie jest późno Ja sobie zawsze radę dam

to nie trafia do mnie, olewam to dosłownie,

taki już mam styl, w takiej formie to wypluję,

najważniejszy przekaz, tylko to interesuje mnie naprawdę,

jak odbierzesz, jak to wszystko złapiesz.

Takie chcesz gadane i publikę mieć jak papież,

undergroundy mówisz? To czemu drapiesz pod publiczność?

Gdzie ta zajebistość? Podziemna rzeczywistość,

omijam to z daleka i swoją drogą dalej,

kiedy rodzi się szaleństwo szalej, szalej, szalej z umiarem,

Lata płyną, zamiast więcej - mniej rozumiem

To świat popierdoliło, czy też może ja fiksuję

Ze strachu, jakoś przejdę przez tą zamieć

Mam sentyment do tych tracków, jak do starych czasów pamięć

Chłopaku, to nie tak, że mam gadane

Nigdy nie szukam tematów, one znajdują mnie same

I dalej, pozostawiam ślad jak Zorro

Każde słowo zapisane, każdą przeżytą historią

Świateł i neonów blask mijam, choć nie mieszkam w Tokio

Ten ostatni raz, marnuje czas na was.

I choć nie ma nas, należy się szacunek,uznanie.

Za te wspólne lata, spójne świata postrzeganie

Ogniem zianie smoka, słabnie spadła jedna głowa,

Ale ciągle ma gadane i tak łatwo się nie podda.

Pamiętam tamte dni gdy rap to nie był przywilej,

Za głoszenie słowa z ulicy już czekał wilczy bilet.

Pamiętam tamte chwile gdy tworzyliśmy tą scenę.

Nie dostrzegaliśmy Słońca, zaślepieni przez podziemie.

Dla obcych jestem wredny, złośliwy, bezczelny

Częścią mnie jest zegarek wstecz

Bo późno żyję i wciąż spóźniam się

Jestem uzależniony od konsoli gram co dzień

I mam takie gadane że znajomym myję głowę

Szybko się irytuję więc otwórz szklany

Uśmiechnij się w końcu to tylko ja Biały

Podbijasz witasz słuchasz nie mądrzysz

W kubek rozlane oczu i mnie widać kaptur

Idę i jaramy świetna atmosfera fajno

Dobrze typ przechodzi zaraz słychać choć no

Szorstko gadane ale odszedł z całą mordą

Ciemno już w oknach falują falbanki

Lubią tak postać fanfary sąsiadki

Bardzo chcą poznać każdy ciekawski

Lepiej to zostaw bywają narwani

To czasem się zdarzy mi słusznie wybierać.

Renesans? Coś słyszałem.

W rapie słowo tak oblegane.

Weź to pogoń jak Szczecinianie,

Nie wiem po co jest tak gadane.

Młodzi, gniewni, z apetytem,

Na celowniku mają pierwszy plan.

Zero presji i masa liter,

Wygraną w życiu - to już we krwi mam.

buja się tak jak majtki na statkach.

Apropo majtek to zagadka temat,

bo ta gagatka, ich po prostu nie ma!

Może to przypadek, że siedzi tuż obok,

a ja mam gadane tak jak Konon.

Mam kieszenie napchane, jest ciekawie

Ale ona ma plamę na prawym rękawie!

Ref.

Nie mogę siedzieć już tu, każdy gest, każdy ruch…

Pan swojego losu, nawet kiedy nie mam sosu

Ale zawsze znajdę sposób na dobry balet ziomuś, patrz:

Wchodzę do klubu podpierając się o ściany

Widzę dwie piękne panie uśmiechające się ładnie

Myślę: podbiję do nich, w końcu mam dobrą gadane

Pierwsza zdanie: ""Hej, dziewczyny, chcecie zrobić to analnie z Krzyśkiem? Tak?”

Jedna mówi: ""Won chamie! To, że ubieramy się odważnie, nie robi z nas wcale dziwek!”

Ja mówię: ""Taa, jasne, chodźcie ze mną, tam jest kibel, opierdolcie mi choć pałę, z tym analem przesadziłem…”

Jest piątek x6

późno już goni czas a do Łodzi jeszcze spoko dwie godziny

dopij kawę jedzmy już pusta szosa może trochę nadgonimy

jak w lusterku świeci kogut nie panikuj najważniejsze mieć gadane

mieć gadane i po krzyku

na zegarze świeci full złotych dziesięć na liczniku może więcej

trzeba gadać byle co głowa ciężka i od kolka bolą ręce

jak w lusterku świeci kogut nie panikuj najważniejsze mieć gadane

mów do mnie, mów milcząc

Bo lepsze bez słów

jest porozumienie istot

[Lilu]

Nic mi to nie mówi, co mi mówisz szczerze mówiąc, bo coś mówisz mi, ale nie wiesz jak to ująć. Snują się słowa między nami, a i tak więcej znaczy to co między wierszami i choć nic do powiedzenia nie masz, gadasz ciągle i powtarza się schemat. Kto wie skąd ten kontekst? Wątek kolejny ma sie nijak do prawdy, bo na treść to może gdzieś ktoś kiedyś kładł nacisk. Ten też gada bzdury, a mówią, że ma gadane, przecież więcej znaczy to co przemilczane.

A ja powiem, że nie wiem w zasadzie co powiedzieć i szczerze powiedziawszy wcale źle mi z tym nie jest. w tym mieście gdzie pęd jest na porządku dziennym, gdzie ludzie mijają się na wskroś obojętnie. W dobie, którą komórkowe telefony zawładnęły bez słów, rozmowy zakrawają na przemyt.

Przemyć mi proszę więc spojrzeń trochę. W tobie to jest, to co mówi najgłośniej. Obiecaj, że ta sesja to przeszłość, ej ej, bo nie to mnie w tobie urzekło.

A tyle mi mówisz, a niewiele z tego wiem

Chcę wiedzieć więcej, ciągle więcej wiedzieć chcę

Mów do mnie znów,

mów do mnie, mów milcząc

Bo lepsze bez słów

jest porozumienie istot

[Lilu] Nic mi to nie mówi, co mi mówisz szczerze mówiąc, bo coś mówisz mi, ale nie wiesz jak to ująć. Snują się słowa między nami, a i tak więcej znaczy to co między wierszami i choć nic do powiedzenia nie masz, gadasz ciągle i powtarza się schemat. Kto wie skąd ten kontekst? Wątek kolejny ma się nijak do prawdy, bo na treść to może gdzieś ktoś kiedyś kładł nacisk. Ten też gada bzdury, a mówią, że ma gadane, przecież więcej znaczy to co przemilczane.

A ja powiem, że nie wiem w zasadzie co powiedzieć i szczerze powiedziawszy wcale źle mi z tym nie jest. w tym mieście gdzie pęd jest na porządku dziennym, gdzie ludzie mijają się na wskroś obojętnie. W dobie, którą komórkowe telefony zawładnęły bez słów, rozmowy zakrawają na przemyt.

Przemyć mi proszę więc spojrzeń trochę. W tobie to jest, to co mówi najgłośniej. Obiecaj, że ta sesja to przeszłość, ej ej, bo nie to mnie w tobie urzekło.

A tyle mi mówisz, a niewiele z tego wiem

Chcę wiedzieć więcej, ciągle więcej wiedzieć chcę

Co to życie tam chyba nigdy się nie zmieni

Wychodzę, miasto porywa mnie przed siebie

Widzę małolatkę co się niby dobrze wiezie

W oczach ma kurwiki, w głowie jeszcze dziecię

A gadane ma jak polane Mai po fecie

I na fecie znów ktoś wyszedł całkiem spoko

Zamiast koko dostała papu i to nie drogo

Minę srogą miał też ten po drugiej stronie

Myślał że to skun, a to iskrzy nie płonie

Jestem tym co wie wszystko i tym co wie tak niewiele

Jestem wiecznie młody, jestem też starym pierdzielem

Jestem samotnikiem, którego otaczają przyjaciele

Jestem wolną duszą w zniewolonym ciele

Jestem tym co nie wie co mówić i tym co ma gadane

Jestem tym co szybko chwyta, tym co nie wie co jest grane

Tym któremu się udało i tym co ma przejebane

Jestem swoim sługą, jestem sam sobie panem

Tym co nie traci nadziei, ale już się nie łudzi

Skromnym zostać się nie wozić,

szampan mrozić głowę chłodzić.

Dobić komentarzem? nosić buty?

robić tatuaże do okoła twarze.

Same zaufane gadane nasze,

faktom realnie żeby było fajnie.

Trzeba się natrudzić żeby dojść do tego,

ciągle się nie smucić leczyć odległość.

Iść jak najdalej i legalnie,

Wsłuchuj się w te wersy bo te słowa niosą prawdę

Nie interesuje mnie co na ten temat będziesz miał gadane

Do takich jak ty.... podchodzę z dystansem

Wiem że prawdę niosę w wersach i to jest faktem

Z podpisanym taktem... jadę wciąż tu stale

Jak taran wchodzę w każdą twoją barykadę

Wiem że nie możesz wytrzymać, i chcesz się pieścić

To Trzeci Wymiar, jakby spało z tobą ""15 MC""

Mam 22-lata i ogromne ambicje

Żeby przejść z tobą dziś przez 22 pozycje

Lubisz moją brudną gadkę, a wierz mi - mam gadane

Przegadać mnie to jak wygrać na rękę z Pudzianem

Mam parę niespodzianek, po nocy nieprzespanej

Zróbmy to znów nad ranem, mam czas, wszystko nagrałem

Zapalmy lolka, i puśćmy Nate Dogga, wiesz?

Flow to ma Joe, ja mam tylko gadane

Nie jara mnie obcych haseł przeszczepianie na nasz grunt

Grunt to własny patent, bunt

Wyczucie rytmu, kilka słów, granie bez nut

I nim zdarzy się cud my musimy ci wystarczyć

Chaos muzyczny przeszkadza to są nasze nagrania

Nie kończymy nadawania mówisz piracka partyzancka

Mówisz nie dasz nam rady i tak dla zasady

Stoimy po drugiej stronie barykady

Tu same darmozjady dobre gadane składy

Ja na zawsze w tym zostanę może ty nie dajesz rady

[Sam se biegam to technika sztuka przeżycia życia życia

Czy dobrze się z tym czuje czuje czuje]

Ja na zawsze w tym zostanę czy triumfy czy przegrane

Tu jest najlepiej, tu jest najlepiej

Wspólne zadanie miasto Poznań osłaniać

Tu jest najlepiej, tu jest najlepiej.

Poznań miasto moje, gdzie mam akcje swoje

Miasto złą sławą owiane, kto ma gadane

Sykuś, Wiśnia kontrolują membranę

Na dzielnicy akcje znane na Wilsonie

Jak przy żonie WKS strefie

Tu jest najlepiej na schodach pod sklepem

Jeśli to wina społeczeństwa to nie powiem nic o typach

największą winę przecież ponosi hipokryta

masz prośbę ja miewam chwile zwątpienia

staram się, żeby to było nie do zrobienia

jednak rano w czas jak wstaje to mam gadane

Tiffany mnie ostatnio zaprasza na śniadanie

mówię pragnę pomóc choć naprawdę nie chcę

to paradoks większy od absurdalnych przestępstw

spoko [spoko] kumam [kumam] oto tu jest dobre

Flow to ma Joe, ja mam tylko gadane

Nie jara mnie obcych haseł przeszczepianie

Na nasz grunt, grunt to własny patent, bunt

Wyczucie rytmu, kilka słów, granie bez nut

I nim zdarzy się cud, my musimy Ci wystarczyć

Chaos muzyczny przeszkadza, to są nasze nagrania

Nie kończymy nadawania, mówisz piracka partyzancka

I nie dasz nam rady i tak dla zasady

Stoimy po drugiej stronie barykady

Tu same darmozjady, dobre gadane składy

Ja na zawsze w tym zostanę, może ty nie dajesz rady

Sam se biegam, to technika

Sztuka przeżycia, sztuka przeżycia życia, życia

Czy dobrze się z tym czuję, czuję, czuję

Tu jest najlepiej, tu jest najlepiej

Wspólne zadanie miasto Poznań osłaniać

Tu jest najlepiej, tu jest najlepiej.

Poznań miasto moje, gdzie mam akcje swoje

Miasto złą sławą owiane, kto ma gadane

Sykuś, Wiśnia kontrolują membranę

Na dzielnicy akcje znane na Wilsonie

Jak przy żonie WKS strefie

Tu jest najlepiej na schodach pod sklepem

to umierać w jak najlepszym

Ditlu

(sprawdź to)

Narodziłem się z gniewu stoję dalej mam ten power

majki palę mam gadane gadki zaplątane tu na amen

Gniew mnie napędza daję wenę czuję krew

Jesteś frajerem mam tu edyl i to nie jest blef

Furia mnie napędza brnę do przodu nie zatrzymasz moich kroków

Banda złych proroków koniec zazdrości amoku

Menedżment, know-how, z dupy teksty, cały mainstream

Stosujecie handicap bo wiecie, że jesteście cieńcy

Kolorowe czapeczki, dresy po parę baniek

Niby wielki prestiż, a po prawdzie gówno jebane

Tak, macie gadane, bez sensu jest ten wasz żargon

Mówiąc: ""sprawdź to gówno"", twój rap naprawdę jest jak łajno

Szlagwort - szambo, lenie i barany

Obrany szablon, pierdolenie o tym samym

Ja nigdy nie powiem: ""wal w ryj, bądź skurwysynem,

Mayday Mayday !

[Bezczel]

Bezczel, A.K.A szef sztabu dowodzenia

Wersy smarowane materiałem pierwszego tłoczenia.

To ADHD skurwiel co ma gadane.

Sercem i duszą na scenie jak w ringu Tomasz Adamek.

Daję Ci flow, na które Polska jeszcze nie jest gotowa.

I taki show, po którym nie wiesz co się dzieje.

Ty, zobacz!

Jedyne co pewne dla mnie to, że płonę z bębnem,

przez drogi kręte, kobiety piękne, klepię werblem.

Z tym rapem biegnę, bo tylko on jest w stanie

zaspokoić moją jazdę i to, co mam w planie.

Znam ten zamęt, ciągle mam gadane,

ciągle ciągnę dalej ten nieskończony balet.

Jestem w szale jak Ty czarownico z Salem,

chcę ich mieć parę, bebe, wiesz co jest grane?

Jestem dzikim fanem, rapsów z tamtamem

Mam paru ziomków trzymam z nimi sztame

Mam ich wielu na reszte wyjebane

Jebne ci banie jak pan Zidane

Nie pytaj dziwko czemu mam wyjebane

Mam gadane co szarpie membrane

Mam wyjebane i tak zostanie

Jedziemy z bałnsem, buja sie sala

Umiesz biegać? To wypierdalaj!

Poprawiam bandane, mam wyjebane

Nieprzewidywalne akcje teleporty libacje

Szybkie jak nielegalne transakcje

Najlepszy ratunek reakcje

Bądź czujny dla obcych nieufny

Szczerze z przyjaciółmi gadane

Lepsze życie planowane

Naturalne by do przodu iść Z.I.P.

Ważne jak płonący liść

By nie znaleźć się na glebie do księżyca wyć

Nieprzewidywalne akcje teleporty libacje

Szybkie jak nielegalne transakcje

Najlepszy ratunek reakcje

Bądź czujny dla obcych nieufny

Szczerze z przyjaciółmi gadane

Lepsze życie planowane

Naturalne by do przodu iść Z.I.P.

Ważne jak płonący liść

By nie znaleźć się na glebie do księżyca wyć

własnie w tym momencie nastepuje komplikacja sprawy

obawy i flow sprawy oraz że rap to dla niego nawyk

oraz wiele innych rzeczy ktorych nie da sie zaprzeczyc

ale myśle że nie ma co sie spieszyć

proste typek jest typem co ma gadane

i przeklada twoje rymy przez ramie tworzac zamiec

tworzac kamikaze niezbadane przez tych rap krytykow

bedac w pełni oryginałem do tworzenia własnych tricków

Ref:

Małe duże wielkie przegrane

Daj sobie spokój po co robić zamęt

Jest tu przesłanie tylko zakamuflowane

Dojdziesz do niego jeśli masz poukładane

Teraz ceubina gość który ma gadane

Przekazuje dane tak jak każdy nośnik

Informacje wiadomości lepiej od ???? i zaląży od ilości

Nie zdążam do nicości lecz chciałbym

Czego?


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga