Alfabet słów:

Słowo gierka w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery g: głupol, grafia, Guzek, galon, gotowe

Kto w Polsce śpiewa o gierka ? To między innymi Betoniarka Records, Biak, Białas. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

każdy orze jak może

ja daje to w kolorze

w tej walki ferworze

oldskul jak zaporożec

gierka na komodorze

zrzucam rymy jak jeleń poroże

jadę po dobrym torze

podziemny jak korzeń

mam swoją lożę

mój poprzedni projekt i jeszcze przed nim jakiś tam

choć ciągle pierdolą, rap nigdy nie zostaje sam

rzucają to w pizdu kiedy są pod kreską

albo bez ciśnień robią płytę 5 lat, pozdro esko?

co z tą gierką, dawaj łychę z colą z Tesco

kreatywność po niej mamy zawsze sporo lepszą

rzucam polot leszczom, co są pod poprzeczką

plus ich nieświeży syf, co się potknął o śmieszność

jadę non stop po wiem co, dowiesz się w swoim czasie

Dziś bit dał DJ Wich, jestem daleko od was, a chcę bliżej być.

Wielokrotnie nie mamy wpływu na sprawy, na które tylko my powinniśmy mieć wpływ.

Żyję jak każdy, umrę jak każdy, ale nie mam zamiaru postępować jak każdy.

Bądź sobą, rusz głową, jak chcesz ubieraj się kurwa na różowo.

Po co być chorągiewką? to jest chorą gierką.

Niech będzie dla Ciebie podporą ten joint.

Ludziom często brakuje odwagi, zrozum, odwaga nie zależy od wagi.

Ani od magii, znasz swój charakter, ja zabieram honor na koncert i after.

Kręcę się wszędzie jakbym był blantem i zawsze mam przygotowany plan b.

Przetrwa jeszcze tysiąc lat

Mały fiat

Mały fiat

Mały fiat

Fiat narodził się za Gierka

Symbol klasy robotniczej

Chociaż kaszlał, ciężko stękał

Był jak skała i nie pękał

Był nam bliski jak przyjaciel

Halo co tam słychać

Na przedmieściach Warszawy?

Wiadomo ze Gierkówka się zapycha

Dżentelmeni wychodzą do pracy

Nie jest łatwo się zatrzymać

Każdy pędzi znaleźć swój sens

Jedyna na kim mogę tu polegać

takie plejstejszyn i zajebiste gierki.

Wojny, rozterki, tragedie, radości

ziomy grają dalej chyba nie masz wątpliwości.

A ty bez opcji exit czy escape.

Chcesz czy nie chcesz też grasz w tą gierkę.

[REF. 2x]

A miał na to 7 dni ,gdy 7 dni miał na to

8smego pil gin drina i nawijał baton

7 dni miał na to i ani chwili więcej

Bardzo szybko płynie czas

Mija dziś trzydzieści lat

Już za Gierka miałem sny

Że możemy razem żyć

Byłaś słodka niczym miód

Zawsze wokół męski tłum

Czułem wtedy wielki strach

Nienawidzą mnie za to lub chcą mi stawiać pomnik,

Z dala od kopi, bo stylówa najważniejsza,

Teraz ma dawać zwrotki, z tylu was jeden Mesjasz,

Choć gęba nie ogarnięta aż nad wyraz, a ta

Gierka nie zawsze była sprawiedliwa,

Ten finał przecież przejebałem z Edziem,

Pozdro Edzio, wygrany sos bierze,

Szczerze to bardzo marne stawki są ciągle,

Dlatego już nie wpadam za zwroty grać koncert,

Dnia pewnego za Gierka, ktoś mi ukradł cukierka.

A wielka to była strata, bo go niosłem dla brata.

Miał być na urodziny, ode mnie i rodziny.

Miał być na urodziny, ode mnie i rodziny.

A to bzdura, bzdura jak mało która.

Liczę na lifestyle, który w genach mi się wlecze

No jakoś mam tak, że na licznik się nie spieszę

Chory na dziś, ale jutro i tak dalej leczę

Już nie chcę mi się rzucać ofiar, i tak lecą w wulkan

Chillowa gierka, papier w trawie, doły jak u Woodsa

I kurwa, powiesz mason, mega loża, Glam Rap wie

Założę maskę, daj bazooke jak Spark Master Tape (jeb)

Nowy porządek, więcej prawdy w tym, niż byś pomyślał

Zaplecze, mechanizmy, sznurki, ręce jak pacynka

Pech, że nie mogę tak każdej pragnąć

Chcę, by stężenie kobiet naprawdę spadło

Bo w grę wchodzą złe emocje, także zazdrość

Mam dość, mówię Wankz weź się wreszcie w garść

Przecież nie chcesz w tę gierkę więcej grać, sprawdź

Więcej strat, niż jakbym grał przeciwko

Benowi Wallace'owi z Detroit Pistons

Może być jeszcze gorzej i tylko źle

Chyba nic nie pomoże, tylko, że

1.

Po co zwrotka kto mi powie

Kiedy refren tylko w głowie

Zwrotka to jest gierka wstępna

Wtedy kiedy jest potrzebna

A gdy czasu masz za mało

Ona pręży swoje ciało

Szybko zwrotkę przeskakujesz

Pojedziesz komuś ostro to pojadą i tobie

To nie fikcja, ludzie kupują nasze płyty

Rap żyje według nas, a ty nawijasz skity

Talent masz po chuju, po wuju charyzmę

Co grał fiolet już za gierka i ubóstwiał milicję

Kiedyś nie miałem nic teraz mam cel i walczę

Śnisz o eS-Klasie, a ja cenię pomarańcze

Czasem ścina mnie z nóg, jak każdego chłopaka

Jak widok matki pod kropluwką to osłabia

To podkręcało nam opcje wkurwienia

Biedne dzieciaki , spodnie podarte

Dorośli stawiają wszystko na jedną kartę

Dziś lipa wielka , jak wzrasta dilerka

Ryzyka gierka , a przypał wciąż zerka

Świat co otacza , nie jest fantastyczny

Wielu znalazło w nim punkt krytyczny

Zgubiło drogę , a zmysły przepadły

Gdy haj i rządzę , w życie się wkradły

z jednej listy mama sąsiad kuzyn tatuś

a na każdy tuzin kapuś

wolność taka proszę pana

że się coś odwraca w głowach

zamiast Gierka przyszedł Kania

Miłosz dostał Nobla

w listopadzie rejestracja

wolny wybór już nie prikaz

w Górnej Grupie płoną chorzy

Dalej z flachą w ręku, koncertowo, na bezdechu

Tak, nauczyłem się tekstów Ty pierdolony bezbeku

Pisza do mnie: wrzuć to, dograj się, oceń

Nawinąłem o tym, się nie osraj i doceń

Znam tę gierkę, bezinteresowność - brednie

Chcesz być giermkiem, możesz za mnie ponieść klęskę

To jest piękne, móc być z Wami dalej

Podaj rękę i stul pysk - żartowałem!

[Cuty]

jaki z tego bedzie morał i jaka bedzie pueta

kolorowa rzeczywistosc przez szarosc połknięta

zywot czas zakonczyc wiekszosc tego nie chce

zarobi sam na siebie mowi ja to i pieprze

powiem wam cos jeszcze to jest zyciowa gierka

pozdrowienia z mojej trony dla kamili i pawełka

3. siadam i pisze nie myslac co sie stanie

jedna rzecz jest warzna niesiemy wam przesłanie

arab i batman na bitach o zyciu mowia

Dorośli faceci ale psychicznie szczeniaki,

jeden z drugim taki,a kupują to dzieciaki.

Łyse górki,puste główki,kurtki z dermy

straszą kumplami z siłowni mikrofonowe ofermy

czy to prawdziwa gra czy tylko mała gierka?

Czy zawodnik umiejętny czy komercyjna ścierka?

sam odpowiedz sobie na to pytanie

szczekam o tym co gówniane żebyś miał porównanie

posłuchaj sobie gdzie prawdziwa szkoła oceń,

To Pandemonium OldStars, wysokie napięcie,

Ostry sen na jawie, wszelkich barier przegięcie,

Dotknięcie grozi śmiercią, popalone styki,

Człowieku ruszam tłumem wbrew prawą fizyki,

Chcesz mnie wyłączyć? Nie ze mną gierka taka,

Nie będę się powtarzał, niczym dzień świstaka,

Nie jestem naiwny, nie jestem też nie winny,

Daje wam to czego nie da Wam nikt inny,

To nie wizja tylko fonia która trafia do mass,

Chodził do którejś tysiąclatki za Gierka, palił fajki,

sąsiadki wyganiały go z półpiętra jego klatki,

skarżyły się do matki na synka,

a w domu pół dnia lała w literatki się żytnia,

brak ojca od grudnia, leżącej siódemki,

Pięć razy na dzień obracają twarz ku Mecce

Niechciani synowie Unii Europejskiej

Dumny Sfinks patrzący na piramidy

Zdradzi tajemnice egipskiej matematyki

Niech betonowe getta Edwarda Gierka

Powiedzą czemu w domach z betonu miłości nie ma

Bezsilne krzyki latami wsiąkają w ściany

Truje zbrojony azbest i wzajemna nienawiść

Pekińska Świątynia Nieba powie o rozwoju

Wiem, że byli ci co chcieli Cię tylko przeleciec

Zajebane skurwysyny, głupie pierdolone kmiecie

Ale ja jestem inny, mi na serio zależało

Ale Ja i Ty - nie ode mnie zależało

Czas już tę całą gierkę zakończyc

Ten cholerny koszmar mógłby się już skończyc

Ty byłaś, jesteś i na pewno będziesz wszystkim

Teraz i na wieki będziesz dla mnie kimś bliskim

ref. x2

"

Swoich kibiców mają

NIEBIESCY !!!

1. 1920 czas powstania, czas narodzin ta data pamiętana. 2020 strzeli setka istnienia klubu, z historią i podziwem. Wieści lecą do tłumu. Historia tego klubu jest bardzo obfita, można się nią najejść, najejśc aż do syta. Można o tym pisać nawet z pięć tomów, żyje tym wszystkim pełno śląskich domów. Żyję tym ja, żyje tym ulica, tętni cały Chorzów i każda dzielnica. Zostały wspomnienia, piękne przeżycia jak Ruch robił majstra, było nasze i basta. Jeszcze czas nastanie jeszcze wywalczymy miejsce na szczycie tam siedzieć musimy. Dorwiemy się do koryta jakby kto pytał, nie jak PZPN tylko legal wszystko gra, wszystko gra, jest egal. Chorzowski bal, niebieska siesta świętować z kibicami awans i zwycięstwa. Z wdziękiem i czarem napędzane talarem. Pięknieje stadion, oraz trybuny, niebiesko na sektorach z dołu do góry. Niech piłka leci w chmury, to nie są jakieś bzdury, niech odejdą gbury, teraz ręce do góry.

Zna ich cała Polska...

2. Bez końca legenda, choć droga była kręta. Niebiesko-białe barwy dobrze znane, na ścianach widywane dobrze pielęgnowane, kultowe piosenki i piękne przedstawienia i pirotechnika. Omega dalej tyka. Piłka dalej bryka do bramki przeciwnika, od dziadka stuka kryka, z młodymi polemika, serce szybciej pika, nikt się nie wymyka. Czternaście razy majstra, pięć razy vice, cztery razy puchar, tak była na szczycie. Gerard Cieślik, Krzysztof Warzycha, Antoni Piechniczek, ukłon w ich stronę ćwiczę. Legendy wciąż żywe i jest ich wiela to tylko niektóra, które stały na czele niebieskiego garnizonu, doszły do tronu, chwały, podziwu, stali na czele zrywu. Niebieskie tapety mają nabite komóry, dzwonek świadczący o miłości do klubu. Na wyświetlaczy eRka, świadomość jest wielka, bo Wielka, Wielka, Wielka jest niebieska eRka, a Niebiescy robią swoje, rywali robią w berka, wszystko dograne nie potrzebna ekierka, rywal stoi spięty jak klamerka, zwycięstwo jest nasze nasza jest ta gierka. Niebieska epidemia zaraża jak rak, zaraża jak piłkarza gaża,to nam fanów stwarza, no cóż taka branża coraz większa marża, pielęgnacja tradycji, podnoszenia ambicji. Łezka się w oku kręci jak się patrzy na sukcesy i nie kasa do kiesy i lewe interesy. Więc jadymy z tym koksem, jadymy z gorolami, my hanysy, każdy łysy, my teraz panami.

Zna ich cała Polska...

W miejscu gdzie mieszkałem dawniej, bloki jak katakumby.

Patrzę na schody na klatce i co? I jestem dumny.

Choć z tych schodów zrzucał matkę ojciec mój jak robił burdy.

Skrzynka na listy w dziurki pod spisem lokatorów.

Co pamięta czasy Gierka, prośby składane Bogu.

Mam od serca kilku ziomów, reszta chce się pucować.

Bo nasz rap wciąż zwiększa zasięg jeśli fejmem jest nagroda.

To za słowa wolę papier bo co mi z takiego fejmu?

Szukasz mnie na naszej klasie, szmul zmiętoli chuja w ręku.

Laik jak nawija składa prosto, a trudno,

masz z tym problem, bo mainstream nonstop kopsa Ci kupsko.

Gdybym ja, ta jak Ty ich traktował jak bóstwo,

pewnie, sam jarałbym własne jointy z instrukcją.

I zmieniliście rap-grę w tą kurwa gimbo-gierkę,

zamiast jebać trend, wy wybraliście impotencję.

(Dzisiaj...) Wiemy jak przewinąć z werblem,

dla was to chujowy klip, coś jak Gibon z Lerkiem.

(Kurwa, dość!) Mówię znów lepszy niż kiedyś.

Polska - ojczyzna nasza

Ojczyzna robotów

Ojczyzna Milesa Davisa

Ojczyzna Edwarda Gierka

Ojczyzna Jana Rulewskiego

Ojczyzna - a ojczyzna jest w sercu naszym

Bo nasza ojczyzna to nie tylko miasta i wsie

Nasza ojczyzna to także kwiaty... w dupie, he, he, he, he...

Jakiegoś jointa, paczke tanich szlugów z filtrem

I tyle tylko żeby poświęciła Tobie chwilke

Nie była wilkiem, nie była sprytna jak lis

Ale potrafiła sprawić byś zapomniał co to zwis

Jak zabawka, Gierka i nie tylko w parach

Z kumplami przy wódeczce zespołowe bara bara

Fakt, może nie była piękna ale

Jeśli chodzi o jebanie to zamykała skale

Jej imie dobrze znane skurwysynom z podwórka

Mniej więcej w tamtych latach testuję Amstrada

Zielony beret, Sabotaż, Boulder Dash, Harrier Attack

Bruce Lee, Prohibition, Bomb Jack

I zamiast owocowych pętli - owocowy Frank

Gdzieś w starociach leży oldschoolowa gierka

Pamiętasz? osiem przycisków i mały ekran

Nieśmiertelna rozrywka - ruskie jajeczka

Działająca na okrągłych mikro bateriach

Następnie odpalam pierwsze Nintendo z Tajlandii

Tymczasem wciąż toczą energoafery,

Wpływowe sfery kontra ekoplenery,

Koncerny ropy w cieniu nietykalnych peleryn,

Bogowie spod naftowej bandery,

Konsumują batery-jki planety jak ruska gierka,

Gnijąc w doczesnych spełnieniach,

Halo Ameryka!

Refren:

Bieguny to nie MM'sy,

""Kurwa! W jaką miłość? Mateusz zmieniłeś się pod tym względem""

A co? grać cwaniaka jak oni?

Jarać się niczym w tej monotonii?

Szukać czegoś za czymś gonić i dostawać codzień od losu w gębę?

Lepiej grać w życiem, w gierkę, chodź tu do mnie zapomnimy

O tym, że pyskaty jestem, o tym że nie swój bo dużo wypiłem

Ten świat jest duży, ale my więksi

nie ma siły by rozerwać te więzi

Tylko w sobie, w sobie zamknięci

Inwazja! To Polska Inwazja! Protest Song!

2. Wejście do Unii to bezsens, przy chujni obecnej,

Wybierzcie, będę waszym prezydentem,

To może być ciekawe, bo i tak już pewnie,

Może dam rade zagrać w waszą gierkę i klękniesz,

Szczerze mi się nie chce, mam lepsze zajęcie,

Na szczęście, dla mnie produkty pierwsze,

Słabsze narzędzie i tak jest jebnięcie,

Zgodne z sercem, a nie z papierkiem,

Twoją zajawkę chce sponiewierać

Jak się zachowasz chłopaku teraz

Nie raz, nie dwa, widziałem już takich

Dziś ty wszystko w moich oczach tracisz

Prowadzisz teraz ryzykowną gierkę

Tak, tak, pieniądze będą ci potrzebne

Od dawna pewne, hajs deprawuje

Choć mały gest, to nic nie kosztuje

Nie motywuje ciebie, masz tu cenę

Twoją zajawkę chce sponiewierać,

Jak się zachowasz chłopaku teraz,

Nie raz, nie dwa, widziałem już takich,

Dziś ty wszystko w moich oczach tracisz,

Prowadzisz teraz ryzykowną gierkę,

Tak, tak, pieniądze będą Ci potrzebne,

Od dawna pewne, hajs deprawuje,

Chodź mały gest, to nic nie kosztuje,

Nie motywuje Ciebie, masz tu cale,

schowałeś.

Skradłeś moją twórczość, pisaną

prosto z serca,

Taki jesteśy cwany?

To tylko głupia gierka.

Będziesz chodzić, jak po

rozpalonych węglach,

Każdy twój krok będzie teraz jak

udręka.

I na dodatek wziąłem ją za żonę

Chamem niesubordynowanym

Co kontestuje jedynie słuszne plany

Nie widzi, że Polska jest wielka!

Tak jak za rządów Towarzysza Gierka

Tak - to ja

Przyznaję się

Zabijcie mnie!

Obiecuję cię skończyć kurwo do końca lipca!

Kurwo cię zjadam jak Sagawa te niemkę

Przy tym uśmiecham się pięknie, tobie wrzód tam w dupie pęknie

Jeśli nie klękniesz to przynajmniej weź go w rękę

Tak się z frajerami kończy tę banalną gierkę

Mówiłem ci pedale to jebana jedna runda

Nie pierwsza, nie druga, znów przekręcasz, utrudniasz!

I choć z pisania dissu lekko wyszedłem z wprawy

To dziś na 50% cię rozkurwiam dla zabawy

Kocham to miasto jego klimat

Wiele miast naznaczonych podobnie

I Jeszcze jeden papieros zaciągam się chciwie

licznik bije, głowa oparta na szybie

słucham jak czasy Gierka wspomina szofer

i gdzieś między słowami chyba wyczułem tęsknotę

miejsca z historią zamienia to miasto

w szklane domy, tam światła nie gasną

w lokale typu ssij, weź polej, posyp

I kochał go ludek Boży,

A zyskał dozgonną sławę,

Gdy Akademię otworzył.

Polskę murami upiększył...

Gdy romans miał z Węgierką Klarą,

Zapłonął w jej ojcu gniew szczery,

Stąd siostrze broniącej przed karą

Odrąbał ten łotr palce cztery.

Rwał z głowy włosy Łokietek,

stop

terminologia miasta

bezsprzecznie pusto

patrze w czas

to jak gierka

tu i teraz

a tam

nie dotyczy mnie świat

nie lubię jak opowiadasz

kochaliśmy się i gdzieś nas ubyło

pierwszy pocałunek jak dzisiejsza kawa

to co było wczoraj, w pamieci los zostawia

Pamiętam jak bawiliśmy się w berka

rzucaliśmy kamieniami bo to niezła gierka

było pięknie ale to się zdaża

Wspomnień czar prysł,jak bańka mydlana

Nie było kolorowo ale nie mam prawa narzekać

miałem to co chciałem rodzine,dom i moje kochanie.

zamiast gadać o miłości, zamyślony, gumę żuje

Zastanawiam się czy trzyma sie jeszcze ze mną rodzina,

czy znajdę ukojenie, to sentecja prawdziwa

Rzucam kuflem pełnym schłodzonego piwa,

dla Was niedorzeczność, dla mnie gierka z samym sobą cholerenie prawdziwa

Ref

To jest dla tych którzy ze mną na blokach zostali

To jest dla tych których mordy na osiedlu są wciąż znane

Dla tych którzy znają świeży ból codzienności

Droga jest jedna - dotrzeć do celu, dotrzeć do sedna,

Wśród dróg wielu, co druga nie pewna

Brechtam, obieram target, zwątpienie żegnam,

To gówno co warte jest mniej niż pół pensa,

Po równo dodawali, lecz to była za gierka,

Za późno to może być tylko w chujowych piosenkach,

Na próżno wpierdalasz się w gówno zamiast słuchać serca,

Poczuj to jest ESSA, masz wymysł sprzymierzeńca

Nie musisz tego robić, a obajasz się w tych wersach.

Za Smerfastyczny Związek

Republik Radzieckich!

Na kolana Putin!

Na kolana Putin!

Za Bieruta, za Gierka,

Za teatr marionetek!

Na kolana Putin!

Na kolana Putin!

Za siedemnasty września!

(oł, tak tak)

ciśnienie to jest to.

Dzisiaj zagramy w ciśnienie, Pressure po angielsku jest

ooo!

Dzisiaj gramy w ciśnienie, zajebistą gierkę.

Mam diaxy na czole.

Japie*dole.

Ref.

Wchodzę w ten bit jakbym chciał, powiedzieć ci że

Rzucił go z Wiślanych Bulwarów

To wtedy otóż Witek Mokotów

Rozpoczął od przyjęcia tym kamieniem w łeb, pasmo kłopotów

Witek koszule miał jak Pan, jak dziś pamiętam

Połysk z epoki Gierka właściwie niewymięta

Padł, a mały Gnom brzydki Kazek szybko mu zdjął

Koszule tą i przetańczył z Lidką

Parkiety wszystkich melin mu nie obce były

Poróżnił się wyjechał z dyni i usunął tryby

a mądrych i szczerych tak jak ty brakuje bynajmniej takie mam wrażenie i tak czuję

Ty jesteś jak zakazany owoc

chwilowo niedostępna ,

nie do sklonowania i tylko jedna .

A bezlitosna gierka na moim życiu polega na paleniu i piciu .

Ten tekst pisany prosto z serca , przelany na kartkę papieru

na twój widok od razu mi lepiej , a gdy swoim wzrokiem się w ciebie wlepię

nie mam wątpliwości , że coś do ciebie czuje , a tera czuje , że powinienem kończyć

bo w tekście nie da się opisać twojego całego piękna

Łebku, Ty nawet nie wiesz ile zawdzięczam temu,

Że przez tyle lat tam żyłem, więc spieprzaj.

Inne Getto / x8

Nikt z nas nie mieszkał na strzeżonych osiedlach,

To betony Gierka, Ty nie jesteś z getta,

To Twoje ciężkie życie, w wielkiej płycie,

Wcale nie jest takie ciężkie jak je piszesz,

Twoi rodzicie marzyli o własnym lokum w bloku,

To były czasy, gdy szczytem był własny samochód,

Doktor plama z czerwoną mordą

eks-zomo dziadek kładę na to

kurwa denuncjator-amator

tylko zerkasz zerkasz

wspominasz Gierka

Twoje życie jedna wielka rozterka

byłeś dziadem, będziesz dziadem

z mandatem za wycieraczką odjadę

to zawdzięczam tobie tak? zgadłem?

Rozmowy i bliskość,

Prawda ? Prawda jest wanted.

Dead or alive.

3. Następny dzień, szkoła, długa przerwa, trzecie piętro,

Pojawia się on z twarzową śliwką węgierką.

I cała klasa: ""Tyy, co się stało ? Był wpierdol !""

A on cały w uśmiechach, że ""Skąd niby ta pewność ?""

Było ich trzech, słuchajcie, niee, to jacyś leszcze,

Dresiarski patrol, ale szczęścia nie zabrakło jeszcze.

Tylko ważne jak robisz to co robisz

Nie potrzebujesz osłony swojego miasta

Jeśli tworzysz dobrze to co tworzysz i basta

Każde miasto swe podziały ma

Cały kraj w taką gierkę gra

Nie jesteś z mojej dzielnicy, czy z mojej ulicy, nie wnikam

Pytam gdzie jest twa technika

If Peter Piper peck, then I get wreck

I don't wear no colours, don't claim no set


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga