Alfabet słów:

Słowo gorszy w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery g: Grudzień, gildyjny, gorsze, gilza, gwar

Kto w Polsce śpiewa o gorszy ? To między innymi A.J.K.S., Shellerini, SynTejZiemi&W.B.U.. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Bo pił przez tydzień, bo nie wiedział co będzie

Bo pił przez tydzień, bo był na zakręcie

Bo zawsze w życiu był w drugim rzędzie

Gorsze buty, gorsze ciuchy, rozbita rodzina

Gorszy blok, gorsza szkoła, szama z Lidla

Brak perspektyw, brak miłości, niczego tu nie ma

Chciałbyś już na zawszę zamknąć oczy i posmakować życia

Nie jeden chciałby posmakować, ale jest to mu nie dane

Bo sparaliżowany zmienił dom na szpitalną salę

"

WBU

Ja wolę robić rap całe dnie, niż lać wódkę

Znam tu parę zasad, wiem co to morda na kłódkę

Nie jesteś dla mnie gorszy, bo masz gorsze buty, kurtkę

Bez wachania oddałbym tutaj życie za córkę

Bez nerwów, dziś na spokojnie zamykam furtkę

Dla tych co mi życzą, bym miał cały czas pod górkę

Wolę tu normalnę dziewczynę, a nie kurwę (tej zapamiętaj to)

we łbie koordynaty, mogę pociągać za sznurki,

może mama ci powie, dlaczego jesteś taki durny.

Przewidywalny, wtórny, nudny jak zdarta płyta,

trzeba odpierdolić kurwy, no i nie zadawać pytań,

tak jest, czasami znikam, żeby wrócić jeszcze gorszy,

bez szacunku i honoru, i nie próbuj się troszczyć.

Gdyby przyszło co do czego, dwóch podałoby mi rękę,

mam bogów w sercu, dlatego przed żadnym nie klęknę,

miłosierdzie? to cudne, taki trening dobrej woli,

Bo zanim wybuchnę to między ludzi włażę.

Modlisz się klecho o to by nie stać się trupem?

A modliłeś się do boga kiedy chłopca jechałeś w dupę?

I jeszcze masz tupet o Jezusie nauczać?

A ja jestem gorszy, nie mogę nic Ci zarzucać?

Tak jak twoim poplecznikom skrytym pod egidą godła

Kostucha na szczęście w swoich darach jest szczodra.

Magda modna, jakas kurwa Rabczewska.,

Dostaniecie po ryju od zwykłego oseska

siedzimy na ławce, łoimy browary!

mamy swoje zdanie, nie słuchamy mamy!

życie daje nam podstawy aby olać je,

raz jest gorzej, a raz lepiej każdy o tym wie!

jak to bywa w życiu, czasem przyjdzie gorszy czas.

nie wszystko się układa, jakiś problem ściśnie nas.

lecz wiemy o tym dobrze, że nie jesteśmy sami,

bo idziemy przecież wspólnymi drogami!

siedzimy na ławce, łoimy browary!

Adzian:

Nie daje rady z tym wszystkim chce być teraz sam

Siedzieć w ciszy bez ludzi coraz to gorszy humor mam

Załamuję ręce wszytko się jebie po raz kolejny

Wiesz przytłacza mnie myśl, że tyle na raz złamałem serc

Nie chce się widzieć z nikim bo potrafię tylko ranić

Słyszałem to nie raz mam znów wielką ochotę sie zabić

Gdybyś wiedział, o co chodzi

To zapewne byś się

tutaj nie znajdował

Jutro więc kolejny port

Lepszy albo gorszy sort

I tak zawsze, naokoło i od nowa

Nie jesz, nie śpisz, nie korzystasz

Z życia demonicznych uciech

Czujesz w sercu dobrze znane kłucie

A ty nie przegap tych chwil by żyć.

By żyć.

Nawet gdy, przyjdą dni, gorsze niż te co były,

Jeden błysk, jedna chwila, może wciąż zmienić los.

Gorszy czas wzmacnia nas tak, jak deszcz nas oczyszcza,

Zawsze jest gdzieś w nas siła, warto śnić, warto żyć.

Refren:

Bo w nas szczęście tyle ma barw, codziennie daje znak,

Że jest w blasku słońca i gwiazd, i biciu serc.

mnie jara wiara z początkiem od podstaw

jeśli nie wiesz co to znaczy lepiej na bok to odstaw

bo to co nas dzieli powinno nas łączyć

każdy szarpie się na wzajem czuje ciągły niedosyt

i dosyć tych pomówień przecież nikt nie jest gorszy

lecz co drugi alla raper sprzeda cię za parę groszy .

Refren :

Daj mi chwilę do namysłu

powiedz dokąd dzisiaj zmierzasz

Powiedział, że nie długo mi pokaże

Jak on cudownie na mych strunach gra

Gdy spałem wiatr ukradł mi gitarę

Cóż bez gitary jestem dzisiaj wart

Co z tego, że zostawił gorszy parę

Ach wietrze mój nie dobry to był żart

Co cygan wart bez dźwięku strun

Bo śpiewa źle gdy puste dłonie ma

Piosenko leć wysoko w niebo fruń

Wszyscy kochają w niej sekretną moc

""Wyznaj mi więc czemuś taka miła jest

dla mnie ze wszystkich ludzi z wioski tam,

czy to dlatego, że jest żal ci mnie,

czy to dlatego, że mam gorszy stan?""

Bez wahania i bez wstydu przytuliła mnie

I tylko do mnie wtem wyszeptała

""Jesteś najwspanialszym co w mym życiu stało się.""

Na słowa te popadłam w płacz

Najpiękniejszej róży kwiat

Wina, wina cudowny smak

Gdy czujesz go, to śpiewasz tak (2 x)

Gdy Tobie czasem zdarzy się

Masz chandrę lub też gorszy dzień

Nie zapominaj o tym, że

Kto pije, ten nie smuci się

Najlepsze wino to Cin Cin

Pamiętaj, abyś nektar pił

Oberwiesz lepa, bo mnie nigdy nie oszukasz.

Czego teraz szukasz? Nowego życia?!

Nie zgrywaj głupa. Przecież ucieka tobie micha.

Mów do słupa, słup jak dupa. Litwinie to nie Litwa.

Ja nie ras luta. Gorszy niż lustra. Czeka nas bitwa.

Chcesz przetrwać, to słuchaj tego gówna.

Szans inaczej nie masz jak Adam a.k.a. Więzienna zupa.

""Słuchasz tego zjeba?"" - Pyta ciebie twoja grupa.

Ja jestem flegma, a nie jakaś Toyota Supra.

Na dziś, na kolegów z kolegiów, kolegów z koledżów

I cały marketing dusz. Na zamęt,

Przenajświętszy parlament, na całą drabinę i bluszcz.

Na wielkie, niewidzialne, banalnie diabelskie, mam patent

Nie gorszy niż anioł struś.

Odjeżdżam, gwiżdżę ja, gwiżdże na mnie mój dworzec, bo mam…

Mam pośpieszny – szósta cóś.

Im pewnie nie pójdzie i może lepiej bo się buty nie niszczą i płaszcz nie moknie,

Ale przez cały rok snuć się będzie niebezpieczeństwo odejścia.

Policja! To chuje!

Tępy gówniarzu w tym głupim mundurze

To, że go nosisz nie stawia cię na górze

Jesteś taki sam jak każdy śmiesznie ubrany

Nie jestem gorszy i nie mogę zdjąć kajdanek!

Policja! To chuje!

Policja! To chuje!

Policja! To chuje!

Policja! To chuje!

Pijemy, tańczymy, wesoło jest, wódeczka, popitka, na końcu śledź.

Pijemy, tańczymy, wesoło jest, a potem do rana bezpieczny seks.

— No, no, pani Jadziu, pani jest świetnie zbudowana.

— Ee, nic dziwnego, szefie, mój stary jest przecież architektem.

No ale szefuńcio też na pewno nie jest gorszy.

— Możemy to sprawdzić w gabinecie.

— A będzie podwyżka?

Pijemy, tańczymy, wesoło jest, wódeczka, popitka, na końcu śledź.

Pijemy, tańczymy, wesoło jest, a potem do rana bezpieczny seks.

Kolejny gwóźdź do zbiorowej mogiły

To droga którą pójść mamy za ich ambicjami

Brukselskie koryto tylko dla króla z jego dobraną świtą

A reszta do parteru

Gorszy gatunek jak bydło na przerób

Wielki to kraj, a prawa jak w burdelu (a Rzeczpospolita)

Możesz ją mieć jeśli masz duży kapitał

(a koperty za ustawy) bez problemu

(i jesteśmy sobie kwita)

Codziennie każdy z nas staje się oprawcą

przechodzimy obojętnie odwracając wzrok

A zostało napisane

kto bliźniego od złego nie powstrzyma

sam jest jeszcze gorszy

jeszcze gorsza czeka go kara

Gdzie Twa wiara

gdzie nadzieja

gdzie jest Twoja miłość?

O, zostawcie na chwilę mnie już

Ref. O, oddajcie mi moje spojrzenie na siebie

O, niech błędów choć kilka popełnię oddzielnie

Wieczny wrzask dobrych rad

Gorszy jest niż krwawy kat

O, zostawcie mnie już dziś

Pytań sieć łapie mnie

Ktoś chce grzebać w moim śnie

O, zostawcie na chwilę mnie już

Stoi kat z toporem.

Jakby pieśni ciągnąc wątek

Gdzieś zarżały konie.

Marny drogi tej początek,

Jeszcze gorszy koniec.

Obca mi knajpa, kościół obcy.

Nigdzie nic świętego!

Wszystko do niczego, chłopcy,

Całkiem do niczego!

Wciąż pomniejsza straty a korzyść ich nie ściga

A z dnia na dzień świat staje się większy i większy i większy...

To pierwsza liga, jeden wyrzuca chleb, drugiemu z głodu chce się rzygać,

Jeden wybiera auta, drugi to co mu się przyda,

By przeżyć następny dzień, ten coraz gorszy i dłuższy i cięższy...

Ref :

Jak to jest, że ziemia płodną jest a chodzą po niej ludzie głodni?

Ze wszystkich stron rośnie za domem, dom a dla niektórych domem jest chodnik. (x4)

Ostatecznie przyklepali swoją zdradę w Jałcie

Zostawili nas czerwonej kurwie na pożarcie

Rok 45. - przyszedł koniec wojny,

ale nie dla nas bo my nie byliśmy wolni

Ruski okupant od Niemca chyba gorszy

Trzeba było mu postawić opór zbrojny

Ludzie niezłomni przez komunę wyklęci

Bohaterowie Polski, patrioci nie przestępcy

Żadna bandycka reakcja Podziemia

Tak zawsze jest kiedy nie mają argumentów na mnie chuje

Możesz mi ziomek w to wierzyć albo też nie

Ale kiedyś gwarantuję że spotkasz nas na scenie

Bo nie ma rzeczy których nie da się zrealizować

Choć niby gorszy od innych bo chcę rapować

2.DMZ

Znów ramie w ramie,wers za wersem

Robimy rap wypełniony po brzegi sensem

I to jest piękne,wracamy,niesiemy prawdę

To i tak rozpierdalam gar, rozpierdalam bar.

Tłukę szkło i piję za to, żeby w życiu dobrze szło.

Mam taki dar, nie zachowuję spokoju, gdy impreza się przenosi do hotelowego pokoju.

Nie noszę długich włosów, obcinam się na Marines'ów, ale i tak głowę mam pełną zwariowanych pomysłów.

Mam nie gorszy strzał niż Ty masz z dawki adrenaliny

Wjeżdżam tu jak Kann i wycinam w pień Was skurwysyny

Z przodu przed tymi, tamtymi i tymi kurwa też,

a Ty mi kminisz, poślinisz dziewczyno dzisiaj miecz.

Patrz jak nakurwia mój blask, gdy płomień dogasta w Was

Ja, gdybym miał gitarę to bym na niej grał, gdybym milczał wiem gdzie bym jutro spał,

Gdybym milczał może tez by było miło, nie są prawdziwi ci co żyją chwila,

Piekło, sny, motywy przeklęte,100 metrów ma prosta a co jest na zakręcie?

Gdybym milczał szkoła by łatwiej poszła, lecz ci co mieli paski to maja dzisiaj koszmar,

Wcale nie gorszy niż ten z ulicy wiązów, niech tego rapu słucha grono mądrych odbiorców,

W końcu przerywamy milczenie, już czas najwyższy by rozjebało ziemie,

Potop rymów bez cienia farmazonów, gdybym milczał do zobaczenia znowu.

Gdybym milczał

Życie było by łatwiejsze

no i te dzieciaki co na necie robią fuchę,

co wy o nas wiedzie skoro mama zmienia wam pieluchę

pochwalił się kolegom, że pocisnął i jest super

bo tata właśnie dzisiaj zniósł kare na komputer

a wiesz kto jest gorszy? ten kto łyka i przetwarza

zmutowane gówno daje innym i zaraża

zabrałbym się za was bo jest tego całkiem sporo

ale powiedz po co mam to robić? Skoro...

ref.

Piszę całe noce, robię tracki

Nie chce żeby nigdy wiecej wróciły te czasy,

gdy hajsu się miało mało albo się nie miało

i propsy rzadko dawano moim nielegalom

Ja nawet wtedy się nie czułem od nikogo gorszy

bo miałem w sobie cos co mi pozwalało dążyć

do moich marzeń, słuchałem sokoła z taśm

dziś siedzę u niego w furze mówi: wydajemy was

Każdy się pruje, że dissuje –taka gra

stanowczym gestem walczy dziś o swoje prawo

kiedyś wolny był, sklejał tekst, dziś robi na czarno.

Tamto, co było jego azylem spadło na dno serca

mówili, że był larwą i w motyla się przemienia …

on robił to ze świadomością, nikogo nie gorszył

kazali mu przestać, bo widać stał się zbyt dobry.

Był nieśmiałym dzieciakiem, wpadł w depresję, kłopoty

nie mógł poradzić sobie ze stratą drugiej miłości

proceder jego nieszczęść, bolesne doświadczenia

Hmm, nowa definicja wolności słowa,

""Myśl tak jak my albo my cię najebiemy"", taa... lekcja.

Drogie dzieci, otwórzcie zeszyciki, podaję

temat na dziś: ""Dlaczego Bisz to frajer?""

Punkt pierwszy: Bisz jest grzeczny, a grzecznym dziś, to gorszy obciach niż tępym być.

Punkt drugi: Bisz ma szacunek do drugich, przemyślał, czym on jest, zanim zaczął o nim mówić.

Punkt trzeci: Bisz nie lubi przekonywać dzieci, kiedy dzieci krzyczą, Bisz wtedy siedzi cicho.

Punkt czwarty: uważa, że nie wszyscy policjanci to chuje, chujem człowieka czyni to, jak postępuje.

Piąty punkt: Bisz skąpi słów, kiedy trzeba - mówi, szczekanie pozostawia psu.

i to nie podlega zmianie, nie licz na to że się zmienię.

Wciąż jestem tu, wciąż silniejszy w doświadczenie,

jak ufać tylko sobie, pierdolę częste brednie,

wiesz dobrze, kiedy się rozwijasz wór się mnoży,

przez zazdrość, do wygranej, chcą byś ty był gorszy.

To chore, jak człowiek potrafi być kurewskim,

lecz jebać, jebać, nas nie pociągnie ten styl,

wiem dobrze, co mam robić by nie przegrać, parter,

i wciąż napieram mordo, Wu do En do eS, wiatr w żagle.

los nie wybiera, los nie gra od tak swych ról.x2

2.Spróbuje nowy rozdział swego życia i przestanę

już o Tobie tak rozmyślać, rozlewać łzy co dnia,

każdego dnia mieć smutną twarz.

Pocieszam się, gdy gorszy dzień, nie raz nadzeją

łudzę też, lecz już nie często bynajmniej tak,

czasem zdarza mignie myśl o Tobie fakt i jeszcze

tak przynajmniej na razie.

Ref:Tylko Ty i nieliczne sny, biegnące myśli i

Dla mnie miała zawsze czas i rzadko złe momenty.

I mówiła mi, nie przejmuj się, bo to nic złego.

Błędy - Każdy robi je, każdy zwodził je.

A ja miałem tupet żeby hajs wydoić z niej.

Ale nic z tego, miałem gorszy dzień, wpadłem.

I tak dzień w dzień czuję pętle przy gardle.

Pamiętam jak mówiła mi te wersy.

Każdy z nich to klasyk.

I nieraz pocieszała, gdy płynęły łzy po twarzy.

Zwłaszcza, że różnica wieku jest nie mała

Nie raz go matka lała, nie raz wstydził się w szkole pokazać

Każdy nowe ciuchy, on dziurawe buty

Powycierane dresy i na bani wrzuty

Stresy w klasie, czuł się gorszy od reszty

Mieli z niego śmiechy szkolni koledzy, jednak

Nie mieli wiedzy tego co on przeżył i tego co przeżywa

Tego, że nieustannie swą walkę rozgrywa

Świństwa, zamiast dzieciństwa. Jak to nazywasz?

mogę przytulić miliony ale tylko za mój przekaz,

a nie za to ze się zmienię nagle w innego czlowieka.

Media ciągle sie nas boją, motyw-to jest bardzo proste,

mamy przekaz inwazyjny, dla systemu bezlitosny

wciąż walczymy tu o zmiany aby ten swiat nie był gorszy

wciąg pokazujemy prawdę, jacy ludzie są żałośni

[Kala non]

Ref:Z podniesioną głowa, w zgodzie żyć z samym sobą

spokojnie idę swoją drogą, nie czekam na zyski,

O Boże Boże Boże Bożenko,

Jak mogłaś to robić z Cyganem?

O Boże Boże Boże Bożenko,

W czym jestem od niego gorszy?

I Jezu Jezu Jezus Maria,

Pękłaś serce moje.

O ja pier... ja pier... ja pier...

...dolejcie mi wódki,

"

Piękna dziewczyno, przynieś mi piwo i otwieracz, bo mam zapalacz z latareczką,

I nie zapomnij o papieroskach, przez ten zapalar nie starczyło mi na race i się nie przejmuj jak masz cieniasy, grube palę tylko przy kumplach. Tak przy okazji zamów też pizzę, bo po dymaniu zawsze mam apetyt!

Piękna dziewczyno!

Byłbym zapomniał: to jest rozporek, za tym suwaczkiem mieszka krasnoludek , gdy go pogłaszczesz jak lampę dżina, on może spełnić twoje trzy marzenia. A jak mi powiesz: ""W dupę nie biorę"", to nie bądź głupia, nawet pedały to robią, nie będę gorszy, a nie, przepraszam, trochę się zagalopowałem!

Piękna dziewczyno!

Spełnię twoje trzy życzenia! Buzia, dupa i to trzecie.

"

Był jak słodki aniołek

On zaś jak w płocie kołek

On zaś jak w płocie kołek

Hej matulu, matulu

Gorszy Nowak od bólu

Gorszy niż pokrzywa nawet

Gorszy od ropuchy w stawie

Gorszy od ropuchy w stawie

Hej matulu welon kup

wszystko co spierdoliłem, gdzieś to powróci

żeby wkurwiać i męczyć, i udowodnić przy tym

że tak jak teraz tak już będę nikim

każdy ma takie chwile, że chce zajebać komuś

żeby nie czuć się gorszy chce rozjebać globu

połowę albo cały kurwa, daj mi karabin

niech zginie chrześcjanin, zginie muzułmanin

zginą zjeby i pedały, zginie Giertych, a Tusk za nim

wszystkich wyjebie, będzie spokój dopiero

12 h, mój kontratak

Ja, autoeskulapa

Płatam figle, dla czasem bydle

I choć lecą tygle

Najdroższy dniu, zawsze może być gorszy

Ciebie pytam, skąd to fiubździu?

Czy to fatum?

Dniu, uratuj mnie tu w swoim klu

Co dzień stu ludzi spotykam

Nie bój się siły armii

Nie bój się zabijania

Wyrusz człowieku w bój

Przecież nie jesteś

Nie jesteś gorszy

Walcz o naród i rodzinę

Walcz o swoje życie

Walcz o wolne słowo

Walcz to nie zginiesz

Nie chcę wyrokować, mówią, że mam szansę,

dlatego robię to z dystansem, człowieku

Mówią mi CEGLINI - porównują rap do Lamborghini

Nie zamierzam być miły, nie mam ochoty się wysilić w tym celu

Mówią, że w PRL-u była chujnia, mam gorszy gnój

dla każdego rapującego durnia

Mówią, że się wożę (co?) na co dzień jestem spoko,

ale spróbuj zrobić to co ja na mic'u, wywłoko

Mówią, że to mam, mówią, że na robocie się znam

Na błękitnej arce tej

Kolory flag

Kolory skór

Licytacja trwa

Czyj gorszy gen

Czyj lepszy Bóg

Kto tu rację ma?

Wojna wciąż na czerń i biel

Na błękitnej arce tej

Szczenię czy pies?

Kto lepszy jest?

Tak wiele zakurzonych tu dni

Tak wiele możliwości po kątach śpi

Kto gorszy tych zamkniętych na klucz?

Czy ten co wie, czy młody Bóg?

Wypożyczalnia myśli i lat

Na strach przed sobą lekarstwo ma

Gdzie mieszczą się ta tajemne drzwi

Skumałeś? Jestem takim samym typem jak ty

I prowadzę normalne życie, a nie życie gwiazdy

I chcę mieć spokój, bo po chuj mi tutaj rap paparazzi?

Gracias señor, ale mnie to drażni, ziom

A tak naprawdę jestem od ciebie o wiele gorszy

Bo nie skończyłem szkoły, kurwa, nie mam pracy ani nie mam forsy

I nie lubię pytań „kiedy płyta zawita do neta?”, bo

Nie robię sobie deadline’ów, a niby ktoś tam na nią czeka, więc

Pomimo tego, że tych zdjęć nie lubię

A my sōm Ślōnzoki i powiym wŏm wiyncyj,

Że przede wszystkim to my sōm ludzie. x2

Po cō nŏs dzielicie?

Co tō my jakiś pōmiot?

W czym niby Ślōnzok jest gorszy ôd Wŏs?

My sōm ludzie niy zwierzynta,

Choć trzimani ciōngle w pyntach.

Ô co by my niy prosili,

Ôdwrŏcŏcie sie na piyntach.

mijam radom, tczew i kolno,

jadę szybko choć nie wolno.

pasztet, bimber, kotlet mielony,

czasem lepszy bo schabowy.

miód w warszawce ponoć dużo gorszy

choćbyś zesrał się nie kupisz świeżych dorszy

pieczywo chujowe bo na polepszaczach

a jakie tłuste wątróbki kacze

najlepsze jadło to to z mojej wioski

Kontrowersją zawiało? To żryj tego więcej

Nie widzę czarno-biało, więc trudno mi o miejsce

W którym będzie bezpiecznie, bo pierdole mocno

Wiosenne kolekcje kurwa unhuman, czy prosto

I teraz jestem gorszy? wykluczysz mnie, fiucie?

Jedyne co zostawisz, plamę krwi na moim bucie

Wiesz, próbował uciec, i prawie się udało

Pokarmowe zatrucie swoją przetrawioną karą

I walą różne brednie spierdoliny na mój temat

budzę się nocą żeby dniami znowu spać

i nie wierzyć w każde pierdolone kłamstwo

oczy mam

spotykam rzeczy sam na sam

połykam coraz gorszy szlam

nie widzę drogi i nie widzę ran

szarość trwa

ulice płoną w fałszywym blasku dnia

nienaoliwiony skrzypi święty dar

zrost

REF:

ten stan

niewolnik czterech ścian

to ten gorszy czas

budząc usypia nas

zrost

rusza się

kłębi się

Będą słuchać mnie ulice, bo krzyczę im prosto w twarz

Nawet te najgorsze z prawd i daje im swoje ja

2. Jopel

Jopel to alkoholik, ćpun i stary kurwiarz

Chuj gorszy dla nich, od nich bo jedno co ich wkurwia

Że choć nie patrzą w lustra przy rannej toalecie

To patrzą na mnie kurwa i często widzą siebie

Jestem dla ciebie tylko jeśli jesteś dla mnie

Zanim wspomnienia pogrzebiesz to cię najpierw z nich okradnę


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga