Alfabet słów:

Słowo hamlet w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery h: Husserl, helsinka, holk, homofobia, hardy

Kto w Polsce śpiewa o hamlet ? To między innymi Big Cyc, Bohdan Smoleń, Piwnica pod Baranami. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Mała lilia noc zakryje

Nie przebije się z dnia nic

Tylko dobrze tłum opłacić

Żeby nocą pod oknami

Ktoś pokrzyczał Hamlet Hamlet

Ironicznie i poważnie

I odważnie śmiech od rana

Można żyć

Hamlet i omlet stali wzdłuż przy studni

Wzdłuż, otóż dlatego że byli podłużni

Gdy pierwszy poezję dukał jak najęty

Drugi najuprzejmiej dorobił się renty

Hamlet i omlet mieli dwie trudności

Jakąś kwestie podrzuci mi ktoś?""

Dawno nie gram Hamleta,

Dziś suflera mam etat

I tę zmianę wychwalam co dnia,

Bo Hamletów zmieniają,

Lecz suflerzy zostają

I o jutro nie muszę się bać!

"

Cekiny, złoto, świateł blask

Lew na huśtawce, bicza trzask

W za dużych butach ryży Bim

Niezłym aktorem kiedyś był

Romeo, Hamlet, Konrad, Cyd

Już nie pamięta tego nikt

Pod maską błazna chowa twarz

Przyjrzyj się dobrze - znasz ją, znasz

Bo to jest cyrk, muzyka gra

To dno, jak pieprz, wyssana kość

I gdy to mówię - wiem że kłamię.

I nie chcę brać, i nie chcę grać

Za żaden brylant szczerozłoty

A we mnie Hamlet, jego mać

I kłamię, nawet milcząc o tym.

I znów się budzę sinym brzaskiem,

I nie wiem jakich bogów wzywać

Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę

Blaszka mu przyprawia mordę, nie wie durna człowieczyna,

Że nieważne kto ma order, ważny ten, co go przypina.

Wstyd bardziej pali czy ogień? Opoka twardsza czy kamień?

To my, to my sami sobie. To my wagą i odważnikami.

Hamlet, tak, ten od Szekspira, próżno goniąc prawdy cienie,

Bezsilności by dać wyraz, westchnął: ""reszta jest milczeniem"".

Czasem myślę jak ten głupek: ""Miało tak być a jest wała,

Wszyscy umoczyli dupę, reszta na tym skorzystała"".

Wstyd bardziej pali czy ogień? Opoka twardsza czy kamień?

Blaszka mu przyprawia mordę, nie wie durna człowieczyna,

Że nieważne kto ma order, ważny ten, co go przypina.

Wstyd bardziej pali czy ogień ? Opoka twardsza czy kamień ?

To my, to my sami sobie. To my wagą i odważnikami.

Hamlet, tak, ten od Szekspira, próżno goniąc prawdy cienie,

Bezsilności by dać wyraz, westchnął: ""reszta jest milczeniem"".

Czasem myślę jak ten głupek: ""Miało tak być a jest wała,

Wszyscy umoczyli dupę, reszta na tym skorzystała"".

Wstyd bardziej pali czy ogień ? Opoka twardsza czy kamień ?

To dno, jak pieprz, wyssana kość

I gdy to mówię - wiem że kłamię

I nie chcę brać, i nie chcę grać

Za żaden brylant szczerozłoty

A we mnie Hamlet, jego mać

I kłamię, nawet milcząc o tym

I znów się budzę sinym brzaskiem

I nie wiem jakich bogów wzywać

Gdy trzymam w dłoni własną czaszkę

Mój Hamlet

Nie wszystko mogę wyznać w wierszu tym,

Na wszystko nie dostałem przyzwolenia.

W poślubną noc poczęto mnie bym żył

W grzechu rozkoszy i w trudach rządzenia.

Lecz to sąsiad, brat - to brat.

Jak świat światem do ostrożnych

Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat!

To moja droga z piekła do piekła

Na scenie Hamlet, skłuty bok

Z którego właśnie krew wyciekła -

To w piąty krąg kolejny krok!

O Matko! O Matko!

Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo!

Wczoraj w teatrze po dzienniku leciał Hamlet,

być albo nie być albo raczej być czy mieć

egzystencjalnie rzeczy ujmując nie wiem, ale

mnie w tych aktorach zastanawia jedna rzecz.

O Boże, jakie oni mają zęby

To my, to my sami sobie.

To my wagą i odważnikami.

""W ostatniej zwrotce same cytaty:

z Szekspira, z Kozakiewicza i z pana prezydenta""

Hamlet, tak, ten od Szekspira,

próżno goniąc prawdy cienie,

Bezsilności by dać wyraz,

westchnął: ""reszta jest milczeniem"".

A ty, bracie, jak ten głupek:

- Jak w sztukach „Hamlet” i „Otello”

Życie to dramatyczna rola –

To łzy i zdrada, i cierpienie...

- To nie widziałaś sztuk Gogola!

- Życie, życie jest dramatem,

[Sukie]

I'd like to talk about the night, I'd like to talk about the day,

I'd like to talk about the weather- but I guess thats just cliche.

I'd like to talk a little Latin, maybe talk a little Greek.

I'd like to talk about the arts- I rented ""Hamlet"" just last week.

I'd like to talk about my poems, why I shy away from rhymes.

I'd like to talk about that letter I had published in the Times.

I'd like to talk about Euripides, and Schopenhauer and Bach-

and if there's any doubt remaining, I'd be happy just to talk.

Mam je we krwi, od dziadów i pradziadów

W tym kraju, który stał się grobem dla Krzyżaków

Słucham ptaków. One śpiewają treść o Rolandzie,

bohaterze, którego życie przeminęło z wiatrem.

Waham się jak Hamlet

Jaką wybrać mam drogę

Może pójdę jak Hobbit

Czyli w tą i z powrotem

Nie walczę ogniem i mieczem

tu się żyć chce

choć znów wina na winie

ktoś, że znajdziesz indziej niż kabzę

ważne wspomnienie każde

choć nie każdy to hamlet

każdy liczy na łaskę

zaślepiony życiem co kreuje tą farsę (tak jest)

[x3]

Zsekundy na sekundę

Odpowiedz mi

Czy w tym teatrze byłaś Ty

Ja już nie mogę, ja już nie gram

Do sztuki sztuka nie pasuje ta

Bo nawet Hamlet kiedyś przegrał

To w końcu tylko moja gra

Grałem, grałem, było po co grać

Miałem, miałem i oddałem sam

Ponura gra

i dekret w sprawie prostytutek i żebraków

muszę także obmyślić lepszy system więzień

gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem

Odchodzę do moich spraw Dziś w nocy urodzi się

Gwiazda Hamlet Nigdy się nie spotkamy

To co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii

Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach

A ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę

A w gazetach co dzień nowa legalna afera,

Policjantów za kratami na noc sie zamyka,

Złodziej też ma swoje prawa, tu nie Ameryka.

Klecha z flaszki się uśmiecha, chwali Mercedesa,

Hamlet robi za kelnera, prasa straszy mieszczan,

Męskie piersi zakazane, za to na ulicach,

Łysi leją kolorowych, taka Ameryka.

Ref.

Taka Ameryka plastikowa kicha,

To jak koszmar, a K może zostane

Zaraza jak dżuma, wciąga jak proces

Czuję że tu mam konflikt jak Sofokles

Sokrates, Platon, Horacy, Homer

Hamlet, Makbet, istny Potop

To jest paranoja jakbym był Roskolnikovem

Stanę na Mount Blanck i w monologu powiem

Ta szkoła jest komedią jakby ją pisał Fredro

Psychiczny terror, a wszystko jedno

z baru „Hamlet” wychodzą kolejni pijani

nad barem „Hamlet” dziś pijana burza

pod barem „Hamlet” czteroletnie dziecko

myje stopy i ręce w kałużach

zanim postawi sobie pytanie

W wypukłym menisku łzy,

nieme twarze widać najostrzej

Powtarzają bezgłośnie

swą nieustanną przestrogę

Krzyczy Marsjasz i Hamlet

połyka powietrza ostrze

Fortynbras i Apollo

z krwi każą spłukać podłogę

Po spektaklu nad sceną

REF. Hej, nie bądź aż tak serio,

hej, smutek sensu nie doda,

skąd możesz mieć tę pewność

że się nie zmieni pogoda.

Hej, nie bądź jak ten Hamlet,

hej, bo nie wszystko jest marne,

uśmiechnij się tak jak ja.

2. Bo kto wie, może dziś lub jutro

coś wydarzy się,

REF. Hej, nie bądź aż tak serio,

hej, smutek sensu nie doda,

skąd możesz mieć tę pewność

że się nie zmieni pogoda.

Hej, nie bądź jak ten Hamlet,

hej, bo nie wszystko jest marne,

uśmiechnij się tak jak ja.

2. Bo kto wie, może dziś lub jutro

coś wydarzy się,

Razu pewnego na balu maskowym

Wśród paziów, Hamletów i dam

Wśród czarnych domin, krynolin różowych

Zwyczajny pojawił się pan

Wśród czarnych domin, krynolin różowych

Normalnie ubrany pan

zdrowej ręki już dziś nie bandażuj,

już noc, już noc, już noc...

Fotografia jak byłeś mały,

i te panie, co cię całowały

i historie jak grałbyś Hamleta,

i ta jedna, jedyna kobieta!

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

dobranoc, dobranoc, panowie,

A głowa ciężka jak kloc.

Smutki, troski odpędzi precz,

Marzeń rozsnuje się nić.

Być, albo nie być,

Hamleta to rzecz,

Naszą dewizą jest pić!

albo

Pij, pij, pij bracie, pij,

Na starość torba i kij.

są jak postaci z reklamy - bądź sobą, pij naszą Pepsi.

Jedzą żeby jeść (jeść!), piją żeby pić (pić!)

Chcą chleba, igrzysk, poza własnym nosem nie chcą widzieć nic.

Pokolenie grilli, rat, kredytów, promocji w marketach

Dla nich BYĆ znaczy MIEĆ, nie poszukuj w nich Hamleta,

hasło wolność (wolność) w karykaturę chcą zmieniać.

Wolny od odpowiedzialności, od zobowiązań, wolny od myślenia.

1984 w '012 powraca,

więc powiedz mi jak to jest - czy kochasz już wielkiego brata?!

Ważne papiery, nalej mi cherry, niech mają chuch

Oddaj gaździnie norki za świnie, jeśli się zgodzi

Huknie wesoło kredowe koło, uuu a, a, a,

Jak zdybiesz gazdę, oddaj mu mazdę za stare gęśle.

W miejskich szaletach wystaw Hamleta, być albo nie.

Proście się, goście, bankiet na moście, przy siódmym przęśle

Z gipsowej góry most pełen bzdury mknie

I strzelimy z korka w klubie Seniorka, a u Seniora…

A u Seniora strzelimy z kora, łubu du dudu…

Mój ojciec rzekł: Aktorstwo to nic,

Komikiem synu masz być!

Będą pchać się do kas

Bo kochają burleskę i szpas

Ty sobie graj Hamleta i czuj się jak król

Krytycy cię pochwalą, ale pusty masz brzuch

Lecz fiknij na bananie wtedy świat masz u stóp

Ty ich baw! Ty ich baw! Ty ich baw!

Ty ich baw!

A ja wlepiam oczy

Ja w ciebie oczy, oczy wlepiać chcę

Bo gdy noc się wtoczy

To nie przeoczę nocy nie

Chcę w tobie dziś mieć hamleta

I zero i siedem pies

Że nie, nie ma szans kobieta

Tak wielu na oku mieć

To nie żart- nie blef, nie blef

zdrowej ręki już dziś nie bandażuj,

już noc, już noc, już noc...

Fotografia jak byłeś mały,

i te panie, co cię całowały

i historia - jak grałeś Hamleta,

i ta jedna, jedyna kobieta!

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

dobranoc, panowie, dobranoc,

narysuj żniwną dziewczynę na Stacyjce Zdrój

Jak ci poszło? Nieźle! No to teraz naprędce

dorysuj tam goryla z brzytwą w ręce

i niech się czai na nią i taki detal,

zrób mu dymek, niech on recytuje Hamleta

i niech tam stoi jak idiota ostatni.

Dopisz egoizm, ubierz go w ślady empatii.

Dodaj ego spore, dopisz słabą silną wolę

i te kilka spraw, które pominąłem

zdrowej ręki już dziś nie bandażuj,

już noc, już noc, już noc...

Fotografia jak byłeś mały,

i te panie, co cię całowały

i historia - jak grałeś Hamleta,

i ta jedna, jedyna kobieta!

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

dobranoc, panowie, dobranoc,

zdrowej ręki już dziś nie bandażuj,

już noc, już noc, już noc...

Fotografia jak byłeś mały,

i te panie, co cię całowały

i historie jak grałeś Hamleta,

i ta jedna, jedyna kobieta!

Dobranoc panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

dobranoc dobranoc panowie

po Alaskę,

to wie byle brzdąc.

I gdy zechcę, to

ujmę w dłoń głowę swą

by polecieć niedbale Hamletem.

Od szeptu mogę w mig

w straszliwy przejść ryk!

Wspominałem, żem facet z talentem.

Lecz jak im mam wytłumaczyć, że

pij, pij w wieczór i w noc

bo wkrótce stracisz swą moc

Troski i smutki odpędzi Ci precz

marzeń rozsnuje Ci nić

być albo nie być Hamleta to rzecz

a naszą dewizą jest: ""PIJ""

Przepijemy naszej babci domek mały

domek mały, domek mały

i kalosze i bambosze i sandały

Był wspaniałym aktorem - cokolwiek by nie zagrał,

Gotów byłeś uwierzyć, że to prawda.

Jego aktorski warsztat nie miał sobie równych,

Jeżeli obsadzali go w rolach to przeważnie w głównych.

Od Don Juana do Hamleta - w teatrze miał niezagrożony etat.

Jednak ten, który na scenie błyszczał jak diament,

Schodząc z niej stawał się zwykłym chamem.

Zachlane wszystkie wieczory po spektaklach,

Gdy wracał nad ranem, nie poznawała go matka.

Zaklęta w Kamień - zaklęta w kamień

Ogień - diamentowych skał

Jak pantera, noc uciekła z ramion więc

Wołam stój! Z nią zaczynam biec.

Łapię czas! Hej, Hamlecie, warto być.

Miłość jest. No to... trzeba żyć!

Muzyka: Robert Janowski

Słowa: Justyna Holm, Robert Janowski

"


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga