Alfabet słów:

Słowo jabłoń w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery j: jagnięcy, Janoś, jatagan, jastrun, Johann

Kto w Polsce śpiewa o jabłoń ? To między innymi Anna Jantar, Anna Maria Jopek, Wawele. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać.

Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać.

Zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami. I będą

skurczone liście. Jagody z czarnymi plamami...

Trzeba mnie wziąć do domu, przy stole dębowym

posadzić. Trzeba mnie długo pieścić,

- taki Świat...to właśnie Świat!

I nie cofniesz ani chwili...

Ni Jesieni ani Zimy...tylko kręcisz się

w karuzeli dat...

Jabłoń - Jabłoni kwiat,

owoc soczysty da...

Na co liczy ? - nie zgadnie nikt...

Pracowity wypełnia rytm...i tak przez tyle lat!

Zegar liczy Nam czas,

czy przy polu wiatr?

Nie szukaj szczęścia,

gdzie szeroki świat.

II Nie szukaj jabłek,

gdy się jabłoń stroi w kwiat.

Możesz tylko o tym śnić,

a więc swoją drogą idź./X2

III Nie szukaj blasku,

zwodzi czasem blask.

Nie znam Ciebie a ty mnie

Świt nie wie co to jest zmierzch

Na jabłoń wąż z uśmiechem siadł

Głód nie wie gdzie jego kres

Ty pragniesz, ja pragnę też

Lotu do słońc, lotu do gwiazd

To taka gra

Tobie szumią drzewa, rosną kwiaty na śniegu,

Tobie słowik śpiewa.

Gdy dziś pomyślałam w ogrodzie twe imię…

I klon, niby wiosną, obsypał się liśćmi,

I jabłoń na ścieżkę rzuciła ci owoc…

Choć w zimie nie rodzi.

A ciebie tak dawno, tak dawno tu nie ma,

Że czasem już myślę: „We śnie byłeś tylko”…

Lecz wszystko zaprzecza…

O alarmach przeżytych we śnie.

Oto dzień mocuje się z nocą

I różowo jest, i jest wcześnie.

Oczy pełne porannych zdumień,

Dzika jabłoń przeciera listkiem.

Spojrzał na nią znienacka strumień,

Źrenicami płynących iskier.

I zakochał się w niej, i objął

Szuwarami wpół ukochaną

W Moim Ogrodzie Jabłoń Rośnie

Podobna Do Wielu Innych Drzew

Koniuszkami Palców Chwyta Słońce

Koniuszkami Palców Chwyta Deszcz

Czeka Tam Na Mnie Zawsze Radośnie

Pragnę

Może się wszystko skończy

Nagle

Siedzisz sama w ogródku

Wpatrzona w złotą jabłoń

Z róży w moim wazonie

Trzynaście płatków spadło

A-a-a-a-a, a-a-a-a-a

Podnoszę cię wysoko

Kiedym tu codziennie przychodziła

By się spotkać w tajemnicy

Gdzieś za rogiem tej ulicy

Z pierwszym panem moim snów

Tylko jabłoń to widziała

Ilem się nacałowała

Nie żałując czułych słów

Bo kochałam jak już nigdy potem

Z całej duszy i całą serca mocą

1.Stałaś samotna patrząc na niebo

jak piękna jabłoń w kwitnącym sadzie

podszedłem do niej choć by dla tego

by spytać grzecznie o imię jej

stanąłem obok patrząc na ciebie

twe piękne włosy rozwiewał wiatr

i Twój spokój chcą kłaść w stosy bajek,

a ja wierzę, że jesteś cierpliwa.

Bo kto inny na Twoim miejscu

to normalnie powiedziałby: dosyć

i potrząsnął jak jabłoń w sierpniu,

a Ty, Ziemio, jeszcze nas nosisz.

i potrząsnął jak jabłoń w sierpniu,

a Ty, Ziemio, jeszcze nas nosisz.

Jeśli kiedyś nas wpuszczą do nieba,

Kiedym tu codziennie przychodziła

By się spotkać w tajemnicy

Gdzieś za rogiem tej ulicy

Z pierwszym panem moim snów

Tylko jabłoń to widziała

Ilem się nacałowała

Nie żałując czułych słów

Bo kochałam jak już nigdy potem

Z całej duszy i całą serca mocą

Wieczne życie, Młodość , Siła

Jabłoń nieśmiertelności, boskość która nie przemija

Nie przemija…

Z oczu Iduny bije srogość

Asgard jest krainą bogów,

Odejdź stąd, nim nasza moc zniszczy cię

Wieczne życie, Młodość , Siła

Jabłoń nieśmiertelności, boskość która nie przemija

Z oczu Iduny bije srogość

Asgard jest krainą bogów

Odejdź stąd nim nasza moc zniszczy cię

Oto stoję u wrót mojego pożądania

Na wieść o końcu świata

Jeżeli jutro świata kres

Bo Bogu tak wypadło

To za łopatę bracie bierz

I pędźmy sadzić jabłoń

Jeżeli jutro świata kres

Bo Bogu tak wypadło

To za łopatę bracie bierz

I pędźmy sadzić jabłoń

Urodziłam się dziewczyną

Jestem tu gdzie twoja noc

Gdzie się księżyc niebem toczy

Gdzie rdzewieje w lesie brąz

Gdzie się jabłoń biała kwieci

Gdzie przychodzą sarny pić

Gdzie zadymka ciszy zimy

Gdzie można być

Jakim słowem cię przywołać

że ojciec i syn zbudowali ten świat.

Nasza siła w korzeniach,

nim liście opadną i zima zatrzyma czas.

Jabłko, które spadło, w nim nadzieja,

że stara jabłoń zostawi po sobie ślad.

Widzę jak się zmieniasz, mówisz ""do widzenia"".

Powoli czas leci, Ty odchodzisz, to boli.

Carpe diem, bo życie nie jest fair.

Dziś myślę, że wierzy, solą ziemi nie jest krew.

Ze skał urwistych strumień bił

To rozkosz w upał wodę pić

Lecz dojścia bronił skalny brzeg

Spragniony człowiek dalej szedł

Ciężar owoców jabłoń giął

Owoc się prosił, by go zjeść

Lecz ciągle stróż ogrodu strzegł

Zgłodniały człowiek dalej szedł

Spotkał dziewczynę, razem szli

muz. Henryk Jabłoński, sł. Kazimierz Winkler

Babie lato wolno płynie przez jesienny park

Z dala ktoś na mandolinie kołysankę gra.

Chodźmy, miły, pod nasz stary dąb

Jakże kocham ciepło twoich rąk!

wracałem ramię w ramię z Pańskiego parkanu ścianą.

Zwierzaliśmy się sobie, ja chlipałem trochę.

Że mi się nie układa, że słabo tańczę i tak w ogóle...

Wiedziałem, że na Rajskiej masz, masz Pan posesję, masz Pan sad.

Zobaczyłem jabłoń i reglamentowany jej kwiat.

Wtedy do ucha zaczął pieprzyć ktoś, ktoś kogo Pan nigdy nie lubiłeś.

-Jakby co to się wyprzesz, powiesz że po dobrej wódce byłeś.

Ref. Nie będę do Pana telefonował, nie będę. (x2)

Pieprzył, że jabłko jest jak wolność...

A przyjdź

Wstań przyjaciółko moja

Piękna moja

A przyjdź

A tyś zamorska jabłoń

Będę sławił twe owoce

Nie pragnę nic ponadto

Jak zawłaszczyć twoje noce

Wstań przyjaciółko moja

na dwa spusty stare łzy.

Odfrunęło z motylami

słowo ""czekam"", słowo ""ty"".

Już do ciebie serca nie mam.

W dziką jabłoń cię zaklęłam.

A wspomnienia, czy pan słyszy,

zamieniłam w polne myszy.

W cierpkim smaku wczesnych jagód

już nie szukam twoich ust.

lecz gdy brakuje siły nie mają nawet szluga

Masz dom rodzinę bliskich i niby wszystko pięknie

lecz widujesz ich w święta zmierzając na pasterkę

chodź czas hartuje więzi to jednak serce kruszy

ból rozkwita w Twym sercu niczym jabłoń w Katiuszy

Wiem że nie mam najgorzej lecz mógłbym oddać wszystko

by porzucić obłudę by kłamstwo w życiu znikło

teraz odpalam szluga wiedząc że z nim umieram

zaciągam się głęboko by skrócić swe cierpienia

Może odnajdziesz w wyludnionym domu

bukiecik włosów na ściętej pościeli

i białą jabłoń kwitnącego szronu

może usłyszysz wołanie o pomoc

może usłyszysz wołanie o pomoc

może usłyszysz wołanie o pomoc

Okrutne piękno żelaznego świata

Nie masz prawa zjeść śniadania póki nie zje twoja armia

Nie masz prawa kłaść się spać

Póki nie pomyślisz ilu z nas szuka dziś miękkich ław

Jak to jest być ciągle głodnym? Dowiesz się

Ta jabłoń jest zbyt daleko by ją mieć

Nie wystarczy Ci chleb zżeraj krew lecz

Pamiętaj, że po Ciebie też przyjdzie śmierć

Ciemne morze łez

Wieczny szept

Póki nie zje twoja armia!

Nie masz prawa kłaść się spać

Póki nie pomyślisz ilu z nas szuka dziś miękkich ław!

Jak to jest być ciągle głodnym, dowiesz się!

Ta jabłoń jest zbyt daleko by ją mieć

Nie wystarcza Ci chleb, zżeraj krew

Lecz pamiętaj, że po Ciebie też przyjdzie śmierć!

Cześć i chwała, bohaterom!

Polska, wstyd mi za splamione skrzydła orła!

W głowie się nie mieści

Odegrał im polkę

W stylu leśniczego

Skubnął dom Ekierka

No i Jabłońskiego

Dostał Kaczor za to

Całe trzy miliony

Uciekł na Bahama

Bo był zagrożony

(O jo jo jo jo...)

3.

Wszystko się poukłada, każdemu starczy by syty był dni i nocy

Nocy syty był i dni.

Ziemia ta wielka jabłoń zrodzi co tylko chcesz

Wszystkim wystarczy miejsca... o co tutaj kłócić się.

Hej, ja wyśpiewam siebie, hej, ty wyśpiewaj też.

Będziemy drzeć się głośno, nie będziemy... (mhm)

Refren:

Party Ring - Moje kochanie

(C) Słowa i muzyka - Sławomir Jabłoński - 20.08.2009

www.partyring.pl

Rap:

Dajcie czadu, to ma znaczenie!

Bo Party Ring jest teraz na scenie

Czym wyśpiewane z serca pieśni

Czym najcudniejsze w pieśni słowo

Czym smak truskawek i czereśni

Bez tego kogoś kto jest obok

Czym susza i uschnięta jabłoń?

Czym bieda i wysokie ceny?

Gdy na nas takie szczęście spadło

Że wzajem kochać się umiemy

REFREN:

Co skrzydła pieszczą błękitem nieba

Bądź moim niebem, oblubienico

Oddechem, wodą i kromką chleba

Ona:

On jest jak jabłoń pośrodku lasu

Jak cień w upalny sierpniowy ranek

Niechaj wiec zgaśnie słońce do czasu

Kiedy nadejdzie mój ukochany

Chór:

może się przy nich łapą

przeżegna pies ubogi

Odprowadź moją drogę

Ukrzyżuj mego boga

Zetnij jabłoń

Niech się z kamieniem kamień zejdą

Zetnij siekierą jabłoń

i Efez zabij pod nią

niech się z kamieniem kamień

Mogą nas zabrać w drogę każdą

Pod byle niebem, byle gwiazdą

Zasypiamy

Zasypiamy

Odnajdźmy Złotą Jabłoń

Niech przed głupotą nagłą

Ta jabłoń chroni, studzi

Rozgrzane skronie ludzi

Miejmy choć jedną zmowę jawną

Teraz rodzi się mój ojciec

Teraz Buniowi wpadł do głowy pomysł na ""Życie Arsieniewa""

Teraz umiera Napoleon

Teraz Herbert pisze wiersz

Teraz kwitnie jabłoń

Teraz zdycha Hitler

Teraz zdycha Stalin

Teraz wystukuję powoli na maszynie ten wiersz

Teraz John Berryman skacze z mostu

Dni zbyt wolno płyną.

Przykro Cyganowi,

Że sam spać się kładzie,

A tu już zakwitła

Pierwsza jabłoń w sadzie.

Smutno Cyganowi

Samemu chrust nosić.

Wypatrzył dziewczynę

Chce o rękę prosić.

Moja miłość do ciebie

To jest ogród na niebie

Dzika jabłoń w ogrodzie

Taniec wiatru na wodzie

Skrzydła ważki na wietrze

Rozpachnione powietrze

Moja miłość do ciebie

Nie odchodź w pole, z nami bądź

I przybliż, czego nam brak

Wietrze, przebudź zbyt długą ciszę

Krzycz w głuchą studnię i echo płosz

Potrząśnij jabłoń rajskich jabłuszek

Daj nam ich pełny kosz

Wietrze, nie chodź sam po lesie

Weselej z nami będzie ci

Lato miodu nam przyniesie

Odpoczywając od polityki

Przypomnij sobie że

Jest jeszcze śledź w śmietanie

Metafizyczne danie

I jabłoń w twym ogródku

Sadzona w chwili smutku

Są spacery nad rzeką

Wiosenny chór słowików

A jabłoń w twym ogrodzie

A ta dudka z zielonej wierzbiny

zawsze jeden, jeden ma ton...

Każdy kłos na polu — w ziemię wbity,

połamany, stratowany kopyty;

każda jabłoń — owocu zbawiona;

każda czysta studnia — splugawiona;

nad cichemi, zwęglonemi sioły

puste krzyczą o hańbie kościoły!...

Kto rozpętał nad nami te klęski?

Przy tej drodze dzika jabłoń,

Przy tej grusza stoi sobie,

A ty prowadź mnie do źródła,

Z którego piją obie.

Przy tym domu, w którym kiedyś

Słowa i muzyka: R. Sadowski, H. Jabłoński

Gdy odpłynie najbliższy nam ląd,

Gdy będziecie daleko już stąd

I gdy gwiazdy stać będą na wachcie,

Niechaj z wami wyruszy przez świat,

Słowa: Eugeniusz Wróblewski

Muzyka: Mirosław Peszkowski, Włodzimierz Jabłoński

W portowej knajpie usiadł za stołem

Bosman kulawy i patrzy w tłum.

Wnet go ferajna otoczy kołem,

Gospodarz stawia jamajka rum.

Czekaj jak tylko się, kurwa, pizdo rozbujam,

Obiecuję, że zanim zdechnie ta szuja,

Do żołądka mu wlezie w kawałkach jego córa,

4 miesiące, tak, dużo życia nie uciuła,

Niedaleko pada jabłko, kurwa, od jabłoni,

Zaraz będą drzeć pysk - moralności, kurwa, bronić,

A wkładają piętnastkom mimo, że to je w chuj boli,

Ścierwo się zasłania ""wyrażeniem woli"",

Tutaj nie ma co gadać od razu trzeba wpierdolić!

Poznajcie ludzi którzy przestali być ludźmi

mogę być diabłem albo bogiem wiesz ludzie są różni

ja posiadłem taką zdolność mogę się dostosować

w głowie ci namieszać i manipulować

jak trucizna, jak rajski wąż wokół jabłoni

i pamiętaj nie zabraniam ci niczego bronić

bądźcie tylko świadomi jednego małego faktu

który w waszym życiu nie jest dziełem przypadkiem

Skąd to wiem, podpisałem z bogiem taki mały deal

I uśmiech wyśpiewam dla ciebie

Strącę z nieba na ziemię aniołka

Aby zaniósł do ciebie mój uśmiech

Choć nie ja miałam się śmiać

Na przystanku pod twoją jabłonią

Będę czekać na ciebie codziennie

Choć nie ja miałam tam stać

Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone

Porozdaję twym przyjaciołom

I uśmiech wyśpiewam dla ciebie.

Strącę z nieba na ziemię aniołka,

Aby zaniósł do Ciebie mój uśmiech,

Choć nie ja miałem się śmiać.

Na przystanku pod Twoją jabłonią

Będę czekać na Ciebie codziennie,

Choć nie ja miałem tam stać.

Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone

Porozdaję mym przyjaciołom

i niech nigdy niczego nie będzie żal ....

Zapominam Cię

Zapominam Cię

Chociaż czasem czekam na przystanku

pod jabłonią , smutek stoi

Zasypuję snem

Zasypuję snem

Tamtą dziwną noc gdy arlekin

zawieszał miłość na jabłoni ....

Dopóki nie staniesz na nogi, nie powiesz:

Mam tyle siły!

Mam tyle wiary

Nie trafię do mogiły, bo świat ten cały mam w swojej dłoni

Ten świat spadł w mą dłoń, jak jabłuszko z jabłoni

Lecz, gdybym był leniwy to nie uniósł bym głowy

By spojrzeć jak czas to jabłuszko goni: szybko, nie powoli

Witajcie panowie

Ananaski, mam was

1.Ledwie świt ciemną nockę przegonił

i na niebie pojawił sie wrzask

sadem szłaś pośród starych jabłoni

a w twych oczach poranny śnił blask 2x

ref.Za twoje oczy i w ogień bym wskoczył

za twe oczy bym dał cały świat 2x

2.Twoje włosy wiatr letko rozwiewał

Po to dzień za oknem zaczął się błękitnie

Po to dzień akacją i czeremchą kwitnie

I słońce po to iskrą złotą wita nas

Po to sad grad jabłek cisnął do twych dłoni

Po to wiatr w południe przysnął wśród jabłoni

I znów przekorny w przedwieczorny ożył czas

Żebyś ty była najpiękniejsza, najpiękniejsza

Żebyś tańczyła z letnim wiatrem w moich wierszach

I żebyś zawsze w nich zostać chciała, i kochała mnie


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga