Alfabet słów:

Słowo jakiś w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery j: jednobarwność, jut, Jawornica, jamochłon, Jekyll

Kto w Polsce śpiewa o jakiś ? To między innymi Bobek, Chanel, Nelux. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

To fakt to prawda ciągle żyje ulicą nie skończyłem szkoły w dzisiejszych

czasach jak kibol choć na mecze nie chodze nie kojaż mnie z żadną drużyną nie lubie się napierdalać wole uśąść wypić piwo w parku przywalić siwo w lecie poprawić nastruj mam łysą głowe na niej czapke i kaptur mam kilka dżar nie są one z kryminału nie byłem tam nie osądzaj mnie po ubraniu po bliznach czy oczach pokrążonych po hlaniu proszę pani to nie ja zostawiłem otwarte drzwi po pijaku jaki sąd jaka policja to przecież to apsurt dla was to wszystko jedno tak jak i dla psów dzielicie nas krupujecie w zależności ile kto ma forsy grzeczni bananowi chłopcy w bojówkah dla gości co walą dropsy kontra mężni jopcy.

ref

jest to błędne jak widze czasami co dzieje się na co dzień pomiędzy blokami zamykam oczy marzenia się spełnią to my to my dzieci bloków i kamienic. x2

będe mówił o tym często to wiem temat powieram jakie życie taki rap nawiał kiedyś o tym peja

nic się nie zmienia bo dziś na ośedlach jest hardkore chłopaki kompinują jak mogą by skminić banknot phają towar nadżanym wrednym dzieciakom te zaś puszczają go dalej chcą być jak tony soprano woża dupsko w bececie z wskazówką pod pachą nie czyni cie to gangsta

Znowu budzę się z krzykiem, zalany cały potem, to ten sam koszmar co śnił mi się przez ostatnie noce. Znowu widzę tamto miejsce, dokładnie takie same, tylko ja tu ku*wa jestem w tym pokoju bez klamek. Siedzę w rogu w kaftanie i nie wiem co się dzieje. Nie wiem co musiałem zrobić, że teraz tutaj jestem. Nagle wpada jakiś typ odje*any jak na stypę i pyta się mnie dlaczego właściwie to zrobiłem. Właściwie to ja nie wiem o co ku*wa tutaj chodzi, może będziesz taki dobry i powiesz co mogłem zrobić? W sumie kim Ty ku*wa jesteś, że zadajesz mi pytania? Jestem śledczym i badam Twoją sprawę- odpowiada. To ku*wa jakiś dramat, (?) czemu ku*wa nie pamiętam, musiałem się nachlać. Więc co zrobiłem- pytam, że teraz tutaj siedzę? Zabiłeś kilka osób, i chciałeś zabić siebie.

W miejscu (?) nie wiedziałem co tam jest, więc może Wy dosłyszycie :)

Ref:ooo zawsze kochaj mnie

ooo kochaj mnie ooo Mona Lizo

kochaj mnie ooo kochaj mnie

2.Gdzieś za jeziorami słyszę

jakiś obcy głos jak by były od

niej od niej słowa te

kocham cie lecz ty też kochaj mnie

jedyne co nam może dziś pozostać

Ref:ooo zawsze kochaj mnie

To jestem jaaa, i podróż w nieznane.

Unoszę się w przestrzeni, odkrywam setki planet.

Nie dzwoń do mnie dziś, nie zastaniesz mnie.

Tonę w purpurowej mgle.

Jaki piękny dzień, jak sen, jak ten który miałem ostatnio.

Jest wrzesień, ani jedna chmura, ani cień.

Słońce zachodzi. Złota polska jesień.

Dobrego humoru pełna kieszeń,

Nie spieszę się, wiesz, że się ciesze,

'Gdzie jesteś?'. Powiedz mi czy warto w Ciebie wierzyć, czy zagoszczę w Twoim niebie nie odmawiając

pacierzy.. Czy trzeba życie przeżyć aby w Ciebie uwierzyć jestem typem agnostyka, który w siebie wierzy.

Analizuje fakty, legendy i mity jesteś tylko urojeniem tworem tęgich głów nabitych.

Wiara w to że z góry patrzysz i nadzorujesz wszystko nasze życie czyni łatwym, choć to bzdur wysypisko

Grzebiemy w tych śmieciach licząc na jakiś traf, życie zachwyca jak paw tak czy siak czeka piach.

Nie widze powodu, aby wierzyć w wasze niebo, nie widzę powodu aby czuć przed Bogiem strach.

Nie widzę powodu, aby oddawać cześć czemuś czego tak naprawdę nie widział świat.

Nie widzę powodu, aby wierzyć w wasze niebo, nie widzę powodu aby czuć przed Bogiem strach.

Nie widzę powodu żyje według własnych reguł, w przeciwieństwie do was trzeźwo patrzę na świat.

Jeżeli księciu doniesie

Chłopy zapłacą gardłem a książę

Wie dobrze Depka

Na mieczach wioskę rozniesie

Jaki on zbój jak on je swój

Wie że trza robić co trzeba

Taki on zły jak ja i ty

Wie dobrze Depka

Bez chleba wyżyć się nie da

siedzi myśliciel niepojęty

Jaki ty jesteś mądry,

jaki ty jesteś rozsądny

Jesteś mądry, jesteś mądry

Jakiś ty mądry – JAK ŁEB FLĄDRY

Będziemy lać po dupie prać

Aż w końcu się nauczy

Bo go na to stać

E jaki cynicznie wielojęzyczny jaki mądrala

E jaki cyklicznie patalogiczny jaka lala

Polubimy tego pana jeśli jest stąd

Gdy pokocha nagiej prawdy walor

Polubimy tego pana jeśli jest stąd

Jeśli nie to zarządzamy nalot

Kiedy patrzysz na mnie tak,

czuję ciepło twoich warg blisko tak.

Kiedy patrzysz na mnie tak,

nie ma pytań, znika świat, głęboko tam.

pojąć trudno jest jaki to ma sens, jak to jest?

pojąć trudno jest, jak to jest?

Czasem czegoś bardzo chcę,

w niebie widzę pewnie, że

już to mam. Boję się uwierzyć,

Młodzi gniewni, przeczesują noc.

Młodzi gniewni, nie zobaczysz ich już stąd.

Młodzi gniewni, stworzeni przez los.

Młodzi gniewni, nie zobaczysz ich już stąd.

Za jakiś czas, pomyślisz jak,

coś niezwykłego mogło zmienić twe życie tak.

W środku coś, budzi się,

Czas odrzucić spokój, znowu rozerwać się!

Młodzi gniewni, przeczesują noc.

Ja , cóż włóczęga , niespokojny duch

Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko

I zapomnieć wszystko;

Jaka epoka , jaki wiek , jaki rok

Jaki miesiąc , jaki dzień i jaka godzina

Kończy się , zaczyna...

Nie myśl ,że nie kocham

Lub ,że tylko trochę kocham

Jak cię kocham nie powiem

"

Jakiś czas tropią mnie jak pies

i wywiadu chcą

pewna panienka z miasta C

i fotograf jej mąż

gazeta ich wprost marzy od lat

Rap to nie chałtura za to tych drobnych nie ukulasz,

Moje życie jest na kuraż, taka to moja natura,

Tego się nie wyprę tutaj, chcesz to słuchaj i nie dukaj,

Chcesz w to grać to graj, a jak to zobaczysz sam.

Szlifuj kamień jaki masz pamiętaj jak dbasz tak masz,

Te słowa to nie misz-masz, zależy co od siebie dasz,

Wszystko w jednym kole gra, tirari tararara,

Baw się słowem zobacz, jaką to przyjemność da.

Wy nie chcecie kobiet w rapie, choć jadą równo za majkiem,

RAZ...

Masz dla mnie tylko chwile , a ja nie wiele mam ,

Czy takich gwiazd jak Ty.

To, jest chyba jakiś żart , i czuje jak ,tracimy tylko czas .

DWA...

Tym razem się nie mylę , bo cenę swoją mam ,

Dostałeś słabe trzy . Chcesz , to sobie dalej graj ,

bo dla mnie świat , nie kończy się gdzie Ty .

To jest chore i groźne jak bomby w Groznym

Jestem tu by dzielić zwrotkę na kąty proste

Ostry progres, nie ciągły konflikt

Jak chcesz beffu, będziesz miał go kurwa jak Hodsy

Beef jaki beef, pierdolę go jak Dezmond

Udaję że szukam fona a robię wiesz, co

Jak J.LO, Wesley Snipes, pociąg z forsą

Rozbijam cash po old man i gram na ostro

Siemano Polsko mój nałóg ciągły freestyle

- Ja bym chciał być magistrem inżynierem.

Popatrzyła mamusia na syna,

Rozjaśniła jej się nagle mina,

Roześmiała się z aprobatą:

- Jaki śmieszny, całkiem jak tato.

ref.

Seksualna niebezpieczna taka jestem lubię być niegrzeczna

Seksualnie doskonała nie dostaniesz nigdy mego ciała 2x

o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-o-

2. Ty wiesz jaki ja jestem i jak na to reaguje

ty niszczysz mnie świadomie przecież ja to dobrze czuje

bo takich lasek nie ma wiele więc nie będzie źle

być może gdzieś jest facet który poskromi cię

gdy w końcu ktoś cię pozna wie że nie jesteś zła

ref.

Seksualna niebezpieczna taka jestem lubię być niegrzeczna

Seksualnie doskonała nie dostaniesz nigdy mego ciała 2x

Oooooooooooo

2. Ty wiesz jaki ja jestem i jak na to reaguje

ty niszczysz mnie świadomie przecież ja to dobrze czuje

bo takich lasek nie ma wiele więc nie będzie źle

być może gdzieś jest facet który poskromi cię

gdy w końcu ktoś cię pozna wie że nie jesteś zła

Ref.:

Seksualna niebezpieczna taka jestem lubię być niegrzeczna

Seksualnie doskonała nie dostaniesz nigdy mego ciała 2x

II

Ty wiesz jaki ja jestem i jak na to reaguję

Ty niszczysz nie świadomie przecież ja to dobrze czuję

Bo takich lasek nie ma wiele więc nie będzie źle

Być może gdzieś jest facet ,który poskromi cię

Gdy w końcu ktoś cię pozna wie że nie jesteś zła

To ten rap jebnięty wbity do cygana,pętli, to Cię zemdli,

To w nas tętni, to w nas żyje, to was kręci, to was ryje,

Taki jestem w płucach bez tlen, SUPER MOC co noc z linijek,

[RAFI]

Pytasz jaki jestem, jestem taki jak inni playerzy,

Przelewam na czystą kartkę to co mi na sercu leży,

Kartka szybko się zapełnia

(Pierwsza... Druga! trzecia.. Czwarta! piąta.. Szósta! siódma.. Ósma!)

Każdy człowiek ma inne gusta,

Tylu z was ilu zdzierżę, tyle zjaw stawię w ogniu

Możesz liczyć na mnie jeśli chodzi o rap

Ile łajz tyle skamleń, siad, siad

Piętro pod basem masz ściechę za frajer

Zgadnij jaki dam track ci jak pójdziesz i jebniesz

Często pod lasem też prześwit ma driver

Zgadnij jaki dam czas ci zanim przez kwit klękniesz

Stal, i znów dach, i zimno

Znowu klękam, plask lepkich plam na przyszłość

Groźni tak z bytów dwóch wolą sen

Jesteś moim snem

W nim kocham Cię

Razem z nim jak czarodzieje spalamy się

Jaki piękny sen jak realny jawy kres

Po co budzić się gdy na zewnątrz jest jak jest

Ile światła tu

Jaki piękny sen dla nas jest

Nie opuszczaj go

Haha!

HotSickSteez!

Yo!

Co myślę o tym wszystkim? To, bo tak łatwo wybrać palec

Stop! Jaki challenge, czuję się jak Polska z Gibraltarem

Wy to kabaret, ja to niezgody żebro mów mi teraz Adam Brzechwa

Bando obsranych dzieci – wackademio Pana Kleksa

Beczka, niewolnicy, patrzę na chain i patrzę na parcie na fejm

Na płycie matce pewnie macie nie master a slave

Ty!

Lepiej chwyć za majka, street fighter prosto z ulic

To, co nagram, to prawda, jestem Vox Populis

Powiedziałem, co powiedziałem, poszło w nety w chuj viralem

Jaki beef? Czuję się jak Niemcy w półfinale

Dalej... Wchodzisz w coś, co ci może skończyć karierę

Przed tą prawdą nie spierdolisz, jak przed młodym Chajzerem

Byłeś, jesteś kserem - ksero, podróba, atrapa

Ostatnim przypałem na taką skalę był, kurwa, Pan Yapa

przez los umiera nadzieja, a to jest vendetta. x2

3.

Kiedyś rap był moim życiem i weź to kurwa rozkmiń,

dziś życiem jest praca a rap to kurwa hobby.

Jakiś ziomek zagada, a jak tam kurwa (?),

weź mi zapłać za kwadrat a nagram kurwa sto płyt.

A lubię czuć się tak dumnie,

i dlatego się kurwa nie skurwię.

I będę pluł tak tym kurwa aż kultura w was umrze,

To paru z mego klanu po halucynogennym haju

Stanęło na skraju, zgubił ich nałóg

Stali bywalcy barów, ślepych uliczek, ciemnych kuluarów

Wypłynęli w canoe na podbój oceanu

Jakiś czas minął, ekipy jak domino posypały się lawiną

Inni jak szli tak idą mila za milą

Lecz jak Willow drogi mylą zdominowani przez bilon

Nominowali boginiom chciwość - ona jest siłą

Po to mam oczy żeby nie iść jak lunatyk

poznajesz ten temat, to masz u mnie za to grabe.

Tu nie liczy się lans, dla pozerów leci faket,

fałszywym lamusom wyznaczam śmierci date,

siła to szacunek i szczerość ponad kilo,

ważne jaki jesteś a nie jak Ciebie widzą.

Ile jestem wart, nie przeliczam tego w cyfrach,

kalkuluje to metodą na podstawie swego życia,

wyciągam krótkie wnioski i zamieniam je w zasady,

jedna z nich to nigdy nie podawać dziwkom sztamy.

potrzeby jest nam wszystkim jakiś cud

byle jaki cud, aby coś się działo

potrzebny jest nam wszystkim jakiś cud

byle jaki cud, bo nudno jak cholera

potrzebny jest nowy cud

byle jaki cud

potrzebny jest nowy cud

byle jaki cud

By przekazać wam, że instnieje rap poza miastem

Nagrywka, nie w pogoni za hajsem

I ta nawijka, która napewno nie zgaśnie x4

Niektórzy, słysząc rap widzą łysą głowę

Widzą jakiś zły świat, jakąś szarą historię

I jeszcze mówią, że to niszowy klimat

Że polski rap nie odbuduje się już dzisiaj

A ja sądzę całkiem inaczej

Chodź jeszcze, nie zasłynąłem w polskim rapie

Kiedy uspokajać, moje nerwy ukajać

Swą inteligencją rozpierdalać dziewczyno

Ref.:

Pewnie też, chciałabyś powiedzieć mi niejedną rzecz

Jaki powinienem być i jak chcesz

Wiesz, powinnaś, musisz mnie kochać

Nie możesz mnie nie kochać x2

No, przecież nie może mnie nie kochać

Przecież nie może mnie nie kochać

To jest dla tych wszystkich , którzy nam coś ciągle narzucają

To jest nasz protest , taa , właśnie go niosę .

Tutaj co drugi narzuca mi co mam pakować w płuca

Jakie nosić ciuchy , w jakich zapierdalać butach

Jaki typ kobiet ruchać , jak urządzić mieszkanie

Na szczęście na ich narzucanie mam wyjebane ,

Bo urządzę to mieszkanie jak mi się żywnie podoba

I gówno was obchodzi co noszę na swoich nogach

I kiedy piję browar , a nawet jaram blanta

Choć w Graffiti był dziś koncert lepszy od armagedonu

Nie odwiedzam Statoila już o trzeciej na ranem

Wolę dziś nie dopić po czym wstać na wspólne śniadanie

Z jednej strony tyłek twardy od tych kopów od życia

Z drugiej strony robię się jakiś miękki flak jak picza

Ilość wad i zalet zliczy każdy kto umie obliczać

A jak dla mnie miłość to zbyt trudna matematyka

Ref. 2x

Moje życie jest puste bez Ciebie to fakty

I jak po wielkiej wojnie się pogodzę w mig, to - tylko z żoną!

I chociaż czasem to hardcore i bywa nie łatwo

Uwierz mi ziom, że naprawdę warto.

Od paru lat tak nam płynie czas razem

I raz na jakiś czas myślę, jak to się zmienia z czasem

Nasi znajomi nie obchodzą osiemnastek - już

Ich matki zmieniają się w babcie - co rusz

Ci sami, co ze mną pili na murkach

Dziś pokazują mi zdjęcia rodziny w komórkach

Zobacz jaki może być piękny ten świat!

mowię ja wiem, ja wiem bo ty...

Jah sprawia, że myśli płyną jak woda na młyn,

'i love you' sound unosi mnie..

o jaki jaki dobry sound,

mowię:nie złość , nie żadne zło,

musi nas prowadzić zeby nie pojść na dno..

rozpalaj miłość na okrągło!

niech ogień płonie, płonie wciąż!

Lśniąc bielą przecudnego łona

Spowita w gazy mgle...

Drga lekko wątła sieć tkaniny

Wzrok płonie, płoną ust rubiny

Jak zjawa z jakiejś cud krainy

Tańczyła tango swe.

Poznali się i wkrótce pokochali

I żyli z dala od życiowych scen,

Lecz choć na uczuć mknęli fali

Czy ten cichy z woli drzew, śpiewu traw.

Jaki zapamiętam świat,

Nie zmierzony z mocy gwiazd,

Czy ten bliski od mych ust do twych ust.

Jaki, jaki zapamiętam

Niewielki, mały, niewielki

Z dwojga nas kto, czy ty, czy ja,

Kto szczęście z nas

Do szczęścia ma, ty czy ja.

po na myślę tak poradził mi być cię

bym kupił cię i odtąd jesteś ma

jestem twoja... jestem twoja...

tak łagodnej trudno zrobić program

jaka masz być i jakiej właściwie chcę

jakiej chcę i jestem w stanie sprostać

powiedz mi coś a odpowiem czy to ty

ja pragnę ciebie ty mnie

rano budzę się by

Powiedzcie mi dziewczyny

Muszę poznać odpowiedź

Zanim zatańczymy

Jaki size masz?

jaki jaki size masz?

jaki size masz?

jaki jaki size masz?

Słuchają tego ziomy co chcą mieć fajne dupy

liczy się tylko jedno, jak nie wiesz jesteś głupi

Jak pijak w nocnym chórze

Próbowałem na swój sposób

Być wolny

Jak robak na wędce

Jak rycerz w jakiejś starej księdze

Zachowałem dla wolności

Swe horągwie.

Jeżeli bywałem niemiły

Mam nadzieję, że już wybaczyłaś

One też cię zostawiły

Tam w piwnicy może znajdziesz

W swych zimowych konfiturach

Coś co jeszcze nie odeszło

Jakąś mysz jakiegoś szczura

Bóg na szybie znów wyrzeźbił

Kupę gwiazdów i masę bredni

Spowił trawy kruchą rosą

Podarował dzień powszedni

Wypierdalać stamtąd pierdolone skurwysyny

Jestem wulgarny dobrze wiem o tym

Ale po prostu nie znoszę głupoty

A te izraelskie cioty doprowadzają mnie do furii

To tak jak się sprzedać jakiejś wielkiej wytwórni

Tak mnie to wnerwia więc jeśli spotkam na ulicy

Jakiegoś żyda to z pewnością liść ode mnie mu się przyda

To nie żadna zgrywa trzeba chwasta wyrywać

Bo inaczej ani się obejrzysz a wejdzie ci na głowę

REF

Piątek trzynastego to mój szczęśliwy dzień,

Tylko tego dnia, mam jebane szczęscie,

I wyjebane mam w czarne koty przebiegające mi drogę,

Jak zobaczę jakiegoś skurwiela to przejadę samochodem(x2)

Ktoś jest lepszy ode mnie? Szczerze w to wątpie,

Trzynasty track na mixtejpie to przypadek? #Nie_sondze,

Wiem gdzie jest cel mojej drogi i dlatego nie błądzę,

Spójrz na mnie, masz najlepszy przykład co to postęp,

dlaczego taki jestem? puknij się w czoło

czemu twoje włosy są w wiecznym nieładzie

to przez ten konflikt w który popadłem z pewnym gangiem

hejter internetowy jest jak jeździec gwiezdnych wojen

to brzmi jak słowa jakiejś polskiej piosenki pop

ale fajna nowa zaleta grafiasku tutaj możemy iść na plażę

opalać się, wypoczywać, yyy, wow

Ktoś jest kimś, ktoś jest kimś

kiedy nie jest nikim, nie jest nikim

Stawiam znów, ale wynik znów mnie zwala z nóg

Mama znów dzwoni i pyta czemu sobie nie znajdę pracy

Fajne rapy robisz, ale czemu nie doisz kasy?

Marnie na tym wychodzisz i martwię się

Ja zawsze mam pretekst, tłumacze się jak w ankiecie jakiejś,

Bo tylko tu takie wibracje man czuję!

Tutaj mam świat swój, to jedyne czego potrzebuję!

Bujakasza! Wędruje tu i daje się unieść znów

Choć każdy mi mówi tu:

Stawiam znów, ale wynik znów mnie zwala z nóg

Mama znów dzwoni i pyta czemu sobie nie znajdę pracy

Fajne rapy robisz, ale czemu nie doisz kasy?

Marnie na tym wychodzisz i martwię się

Ja zawsze mam pretekst, tłumacze się jak w ankiecie jakiejś,

Bo tylko tu takie wibracje man czuję!

Tutaj mam świat swój, to jedyne czego potrzebuję!

Bujakasza! Wędruje tu i daje się unieść znów

Choć każdy mi mówi tu:

Przez to największe talenty uciekają za granicę

I kto tu się ma wykazać, wykazuję się kibice

Których pełne ulice, przed i po każdym meczu

Dzięki nim w mieście wrzawa przez cały wieczór

A oni traktują nas jak jakichś terrorystów

Chyba że chcemy na Euro pobić turystów

Jestem bandytą w cudzysłów bo mam szalik na twarzy

Ty masz pałkę, kominiarkę których zdjąć się nie odważysz

Niczym Zorro spójrz mi w oczy człowieku

Przekaz bez zakłóceń znów w Polskę idzie

Kilka prostych słów, to do ciebie

Treść i forma mam nadzieję, że wiesz

Ile to dla mnie znaczy, robię to, bo mam powód

Nie byle jaki, jaki? miłość, miłość

Przyjaźń, przyjaźń, wolność, wolność, siła, siła

Wolność wyboru, umysł wolny, relaks

Potrzebuję ciszy, uczę się żyć tu i teraz

Uświadomiłem sobie swoje cele i marzenia

Wolisz w ”Lulajże Jezuniu” solo saksofonu

Żebyś mógł narobić czasem troszeczkę hałasu

Tu masz takie pokrętełko do podbicia basu

Może zamiast kołysanek i cichej stajenki

Jakaś trąbka i fortepian i jakieś bębenki...

Słuchaj jazzu mały Jezu

Nich ci zaswinguje wiatr

Za muzykę daj nam tylko

What a wonderful... świat

czekaj zapowiem - no spoko

tylko to jest próba, to jest próba numer dwa

patrz, jak mówię tak to jakie mam kreski, małe

a jak robię tak to --- robię cały czas

tak to mnie nie będzie słychać, no zobacz

jakie kreski takie małe

kreski, kreski. o, o! to jest to

[W.M.] No i czekam, i czekam...

[Ł.P.] Bardzo dobrze.

[W.M.] ...na przyjęcie zamówienia. Tylko wie pani co, że jak czekać...

[Ł.P.] A ja wtedy powiem panu, a może nie powiem?

[W.M.] Ale chwileczkę, no bo jak czekać, to już może przy jakimś miłym winku, ""Czar Czerniakowa"", coś takiego.

[Ł.P.] A ja lubię chianti. A może Pan mi coś powie?

[W.M.] Ja w tej sytuacji, proszę pani, to już tylko czekam.

"


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga