Alfabet słów:

Słowo kabul w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery k: kangurek, karate, katera, Kopyto, kołczan

Kto w Polsce śpiewa o kabul ? To między innymi Fisz Emade, Ortega Cartel, Ortega Cartel feat. O.S.T.R.. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Za mikrofon łapiesz, ale powiedz gdzie masz gust

Ty i mikrofon, to jak sztruks i golf

Trzeszczysz jak pod butami szkło

Ja z mikrofonem mogę zwiedzać cały świat

Warszawa, Londyn, Kabul czy Rijad

Jakbym był w Paryżu mówię ""c'est la vie""

A kiedy mnie nachodzi nowa, całkiem trzeźwa myśl

Słucham starych płyt jedząc z cynamonem ryż

To obniża poziom cukru we krwi

Każde 16 wersów daje przeżyć o godzinę,

żyję dla 384 linijek.

W tych linijkach ziemia, to w niej mamy tożsamość.

To coś więcej niż dupy, szpan i ten jebany amok.

Chodź Łódź nie Guantanamo, Montreal nie Kabul

W naszych sercach to samo co zabiera tam nabój.

Daj zrozumieć ludziom czym prawdziwe bogactwo.

Czym jest bit, ta kultura, czemu żyje nią miasto.

Mamy pomysł na rap ziom, nawet jeśli brak nam,

każde 16 wersów daje przeżyć o godzinę,

żyję dla 384 linijek,

w tych linijkach ziemia, to w niej mamy tożsamość,

to coś więcej niż dupy, szpan i ten jebany amok,

chodź Łódź nie Guantanamo, Montreal nie Kabul

w naszych sercach to samo co zabiera tam nabój,

daj zrozumieć ludziom czym prawdziwe bogactwo,

czym jest bit, ta kultura, czemu żyje nią miasto,

mamy pomysł na rap ziom, nawet jeśli brak nam

tych nagrywek styl Liberty

Diox:

Cannab nabij, bis dla cannabis

operacja Smoke Weed, still not loving police

Kabul, Warszawa, Amsterdam czy Raba

dobry zapach jest językiem wszechświata

Ref: (x2)

Afgan, Maroko, Amnezja, Bubblegum

skrusz to, zawiń, odpal, podaj nam

W biało-czerwonych barwach

Nie jak jakiś asasyn

Pójdzie przez miasta fama

Te, co je znasz z geografii:

Kabul, Herat, Jalalabad, Kandahar.

Nie musicie umierać za swego Allaha.

Podkładacie nam na przepustach IED

Podpadacie całej zjednoczonej armii

Z koalicją ISAF niema dyskusji

Ty daj to na tuby, niech bas będzie gruby,

Ku pamięci, (kurwa) o ksywkach i miejscach,

Bo większość z nich szuka dzisiaj mieszkań,

Szuka mieszkań w Gorzowie, szuka mieszkań Poznaniu,

Pod Madrytem, w Londynie, na Cyprze, Kabul,

Berlin, Warszawa, Paryż czy Dakar,

Bo pieniądze są językiem wszechświata.

"

Tak od pierwszego dnia rap od nas nie dla mas

Yo zróbcie hałas gdy bit bije jak Woodpecker

Dla jednych to poezja, dla drugich tylko słów zlepek

Tym drugim chuj w dekiel, ku uciesze fanów

Va Boom i wszystko staje w ogniu jak Kabul

Szybko znikamy z radaru zostawiając słupy dymu

Bez zmiany stylu, hardcorowo, konsekwentnie

Tutaj jak w Desert Eagle werble dziurawią pętle

Kulamy semtex, 3 2 1 wybuch!

Dziatwie imperialnej śniło się o zmierzchu

Wciąż to samo: gdzieś tam

Ktoś tam przed nią pierzcha -

Czy to sunie lawą, czy tez tkwi w okopach,

Czy to hen, w Kabulu, czy to tuż, w Europach.

Życzliwi powiedzą: ""A skąd te okopy? Antyczny ma być Rzym,

Przez ten anachronizm niezdarny piosenka kuleje""...

Być może, być może, być może to rys nie antyczny, Bóg z nim!

Być może nie znały go dzieje... Nie ziębi mnie to ani grzeje.

nudne życie to już dla mnie żadna kara

liczę że nasz związek pochłonie miłość i wiara

wyruszyłem na wzgórze tam gdzie święty krzyż stoi

miałaś łzy w oczach wiem że czas rany goi

nie pamiętam tych co w bagdadzie i w kabulu

o wolność przelali krew w cierpieniu i bólu

jestem jak wszyscy ze swoimi wadami

godzę się po to by obrazić czasami

kąsam i gryzę tak jak w wilczym stadzie

Przerywam z moją ? jedyną w swym gatunku

Jak w zairze oddziały mobutu

Zawsze po właściwej stronie muru, Grunwaldzki guru

Cichy i bezwzględny jak przejęcie singapuru

Mów do mnie per królu, przerzut broni z kabulu

Yo jak partyzantka 2paca amaru

Przez jednych podziwiany szybki jak kawasaki

Przez innych znienawidzony niczym Pataki

Chłopaki sieją gnój jak w nagasaki

Popatrz na tego chama,

Co w kieszeni ma więcej niż grama.

Na majku szczery aż do bólu,

Powie prawdę o każdym ciulu.

Jesteśmy w Polsce a nie w Kabulu,

To gdzie mówi się o niejednym ciulu.

Pod każdym blokiem dilerzy,

Co spierdalają jak puszczą nutę w mojej wieży.

Tu zielone handlują, tu crack,

BAKON

Chodź tu la chicka patrz jak Amarena znika

Będzie Bailando jestem Armando Marando

Wielka plaża dziwne tiki przystojniak szuka praktyki

Piękna Hoo noo lulu wskocz na rumaka dojdziemy w Kabulu

REF.

2.

500

Jump jump na La Bombe do basenu

Mamy wspaniały flow, gramy przez cały rok

Zgiełk niczym w ulu dla tych osiedli murów

Gram, skwar, jak Urugwaj, człowiek z marmuru dwa

U Babilonu bram trwa bitwa z Uruk-hai

Bum jak w Kabulu, rest in peace Guru

(Vnm)

znowu nie mogę spać, chyba potrzeba mi mocnego leku

za oknem śnieg, zapierdalam w R-maxach do nocnego sklepu

0,3 sobie opierdole z wodą nie z sokiem


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga