Alfabet słów:

Słowo kaflowy w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery k: kamionka, kalkulacja, kontur, korepetytor, kruszon

Kto w Polsce śpiewa o kaflowy ? To między innymi Akcent(pl), Diament, Dwa plus jeden. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

W ogrodzie róż, w ogrodzie pełnym malw

Szczęśliwy tak miałem dzieciństwa świat,

Mój stary dom bielone ściany miał,

Przy domu brzozy cień pamiętam, jak przez mgłę.

Kaflowy piec z kominka buchał żar,

Pozostał tam dzieciństwa czar.

Rodzinny dom dziś widzę tylko w snach,

Dzikiego wina liść aż poza dach.

Mój stary dom po nocach mi się śni

Czy pamiętasz tą mała piwniczkę (no wiesz, którą, no),

tam mnie zaciągnęłaś pierwszy raz (wprost za grzywę).

Kot ogonem musnął Twoja buzię (no niee),

wtedy mi nie dałaś żadnych szans (Zocha, żadnych!)

Jak się nagle Zocha rozpaliłem (jak piec kaflowy),

pająk aż ze strachu w dziurę wlazł (w taką małą).

Cztery tony węgla przewaliłem (no a jak sie spociłeś),

dziadek skacowany odkrył nas.

To były piękne dni, to były piękne dni,

Obok na balkonie

Schnie koszula przez matczyne

Uprana dłonie.

Jest jeszcze blask świec

I kaflowy piec,

Ganek w dzikim winie,

Gamy na pianinie.

Czekasz, aż pamięci rzeką

Z wolna przypłynie tu.

Dawno to było tak

Dwoje kochało się

Od najmłodszych swych lat

Latem słońce ich miłość ogrzewało

Zimą kaflowy piec

Wierność jedno drugiemu przysięgało

Na swe życie, na śmierć

On był biedny, jak mysz

Ojciec jej złota chciał

Zima na terytorium wiosny chce bez pardonu wejść

Nie topnieje śnieg

Ja mam w sobie żar

Jestem jak kaflowy piec

Jak reaktor mam atomową w sercu siłę, moc

Tak jest

2 0 1 3 – dla wszystkich, tych co nie boją się żyć

Dla wszystkich, tych co mają plany na przyszłość

Cieplutko mi gdy jestem z tobą

Wtedy czuję, że

Jest jak ma być, bo jesteś obok

Grzejmy razem się

Chcę być jak piec kaflowy

Grzać cię od stóp do głowy

Chcę być twym kaloryferem

Podgrzewać atmosferę

Cieplutko mi gdy jestem z tobą

Chyba to nie daje chłopcom jeść.

Jeden biedak na mój widok oddał swój ostatni kęs

Drugi merdał wręcz ogonem niczym wygłodniały pies

Bo jestem sprytna i wybitna

Romantyczna także jesteś jak kaflowy piec.

-Słucham?

Bo jesteś sprytna i wybitna

Romantyczna także jesteś jak kaflowy piec.

Ha!

W ogrodzie róż, w ogrodzie pełnym malw

szczęśliwy tak miałem dzieciństwa świat,

Mój stary dom bielone ściany miał,

przy domu brzozy cień pamiętam, jak przez mgłę.

Kaflowy piec - z kominka buchał żar,

pozostał tam dzieciństwa czar...

Rodzinny dom dziś widzę tylko w snach, }

dzikiego wina liść aż poza dach... }

Mój stary dom po nocach mi się śni }

Żyjesz tak...

Od dwóch miechów cztery kąty, brudny dywan i kartony

Dwa fotele, piec kaflowy, komp, głośniki, mikrofony

Nie rozpakowany jeszcze, nowe lokum, stare miejsce

Znowu jestem bezrobotny, stare śmieci, Dębiec, odwyk

Od tych wspomnień, zamknąć stare, zacząć nowe

Wskrzesić wiarę w prawdę, słowem tak, jak w powiem

dzieciak biegał po ulicy z czasem na chatę

wjeżdżało więcej policji, ojciec się rozpijał, matka

wciąż wyklinała, dziecko stało się nagle workiem do

wyżywania, mijały lata te blizny na żebrach, po

uderzeniu pogrzebaczem z kaflowego pieca,

ulica stała się ucieczką od codzienności od życia,

w którym nie było miłości, połamane kości

przynajmniej raz na miesiąc, coraz większy dzieciak

przyzwyczajał się do tego, codziennie patrzył w

[Dominik] I nigdy w szkole nie miał kolegów

BARTEK MA KRZYWE KOLANA

[Marek] Siedzi na klopie od samego rana

BARTEK NIE MA PLECÓW

[Krystian] Spuszcza się ciągle do kaflowych pieców!

[Marek]

II. No i co Bartek? Szczurku mój mały...

Myślisz, że jesteś taki wspaniały?

Z innych Osób szydzisz sobie ciągle

skoro się tuli do pieca....

Oj piecu, piecu, z piersią kobiecą,

z cieplutkim biodrem, kaflowo-modrym

z gorącym, brzuchem,

czy słyszysz mnie, piecu, kaflowym uchem?

Dmuchał w otwarte drzwiczki,

ruszta patykiem przegarnął,

chrobotał węglami w wiadrze

łapą szatańsko czarną.

Gdy po pijaku krzyczy stary, chce siekierą syna przystrzyc

150 kilometrów, koło dwustu

Bose stopy w błocie lub świat leżący u stóp

Bose stopy pociech, których nikt nie pociesza, constans

Laptopy i koks, węgiel i koks w piecach kaflowych Śląska

Taki kontrast, nie zrobię z tego singla, za głośne echa

Korporacyjny sąsiad z wrażenia mógłby kogoś przejechać

Co jest warta ta dekada, dekada strat, JPII

Edelman i Bartoszewski żyją, warto grać

Rodzice drobne szczeble, drabiny społecznej

Robią na czarno, po 6 stów na rękę.

Ciuchy ma z lumpexu, dorabia jako opiekunka.

Wraca niewyspana wtedy mówią: ""Ćpunka"".

Usmarowana pali w piecu kaflowym,

A Ty myślisz, że maseczki to tylko z Sephory.

Nikt nie rani ludzi, tak jak inni ludzie

Nie daj się oszukać potędze złudzeń.

Spotkasz je w tramwaju , to możesz nie poznać.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga