Alfabet słów:

Słowo laga w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery l: lulek, landszafcik, Lipe, Lucyper, lico

Kto w Polsce śpiewa o laga ? To między innymi Amor i jego ludzie, Baciary, Dj Prox. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Gdzieś wśród nas na Słowiańszczyźnie jest

Ktoś, kto wciąż o mężczyźnie śni

I ciągle żądny jest golizny mężczyzny

Ach, żeby miał taką lagę jak

Jak Arnold Schwarzenegger i

I chociaż fi czterdzieści trzy.

Ref.:

Wciąż gdy śpi, jej się śni, mały chuik, chuik , chuik

Nie póde ku tobiy ty dziewcyno Zboju,

Póki nie zokwinom łostrelki na gnoju.

Póki nie zokwinom łostrelki na gnoju.

Łostrelki na gnoju, liście na polanie,

Ślag zeby cie trafił, za takie kochanie.

Ślag zeby cie trafił, za takie kochanie.

Nie rada cie widze, zebyś chłopce wiedzioł,

Tyn ławke porombił, coś se na niej siedzioł.

Tyn ławke porombił, coś se na niej siedzioł.

Młody M:

Człowieku weź w ogóle kiedyś było inaczej.

Melanż zaczynał się później, a kurwy były starsze.

I tylko myślę jak to idzie i gdzie pójdzie dalej gdy

Jakaś dupa wija i ‘mentroponuje’ lagę mi, ha.. Znowu?

Ale słuchaj ziomuś też nie byłem taki do końca w porządku.

Nie słuchałem rozsądku, balowałem od wtorku,

Krzyczałem - wóda, dupy, przemilczałem - miłość, spokój,

A kluby? Stary ile to już bali, wpadaliśmy tam po małym,

Tam na pryczy dwaj kowboje ciągną sobie druta, nagle przyszła krwawa mery a z nią ruda Ziuta, tak się kurwy tym przejęły, pizdy wystawiły, i kowboje je dupczyły że z rozkoszy wyły

Ref x2

Jeb jeb jebanie wydupcymy miłe panie w srakę, albo w cipę gdzie popadnie

Jeb jeb jebanie wydupcymy miłe panie w dupę gdzie popadnie ale ładnie

Jeden kowboj miał wielkiego chuja jak armata, mówił aj pociągnij lagę, ruda nie bądź szmata, i zajebał rudej w mordę, wszystkim miny zrzedły, tak wydupcył rudą lagą że jej piegi zbledły.

Ref x2

Jeb jeb jebanie wydupcymy miłe panie w srakę, albo w cipę gdzie popadnie

Jeb jeb jebanie wydupcymy miłe panie w dupę gdzie popadnie ale ładnie

A ten drugi miał kutasa jak wielka sprężyna, tak napinał prężył chuja jak stalowa lina, chwycił dziwkę za cycory i rozłożył uda, zapierdolił jej sprężyną, masz ty kurwo ruda.

a choć była garbata, to tak piękna, że wszyscy rycerze chcieli zamieszać w jej dziurze.)

1. A jeden u niej względy miał -

Garbojeb – on się zwał.

Kochał ją, pieścił ją,

swoją lagą, jak maczugą.

Prężył się, tak ją rżnął,

swoją lagą, a miał długą.

Z cipy się unosił dym,

wrzask na całą okolicę:

działa skrycie, podstępnie jak wąż.

Doprowadza do kompleksów,

gdy twój fajfus oklapły jest wciąż.

Ref. Lalki dmuchane, zawsze...

3. Na problemy połóż lagę, porzuć wszystkie stresy.

Pierdol wszystko, co się rusza – biegnij do Teresy!

Przeżywasz szok; już prawie rok

gnębi cię niepewność jutra.

Nie wpadasz w trans, jesteś bez szans,

to z mordy cieknie ci ślina.

Chujem ci oko wybiłem,

ale to twoja wina!

Spermy przypływy – odpływy,

gdy lagę obciągasz mi.

Kutas mój wielki i krzywy,

w oddali wyjące psy!

Auuuuu!

2. Co mnie urzekło w miasteczku,

myślisz sobie – ale cuda!

2.Jesteś jak w transie, kiedy wkładam i wyciągam.

Mówisz mi „mocniej ładuj mi tego drąga!”.

Zmieniasz pozycję, teraz Cię od tyłu jadę

i nagle wytrysk, lagę Ci na plecy kładę.

Ref.: A ja jestem jak w orgazmie...

(Jesteś moim natchnieniem.

Kocham Cię.

Jesteś moim nasieniem.

Ref. Lada - ruska ja maszyna,

kto ja skonstruował?

Rozjebana jak dziewczyna,

dobra szpara – Lada Samara.

2. Kupiłem se Ładę, lagę na nią kładę.

Nie kupujcie Lady, dam wam dobrą radę.

Bo mnie, kurwa, nie stać jest na Chewroleta.

Od tej kurwy Łady lepsza jest kobieta.

Ref. Lada – ruska ja maszyna... (x2)

Dzwonię wtedy do dziewczynek żeby trochę ulżyć sobie

i przyjeżdża na sygnale seksualne pogotowie

młode dupy z wielkim cycem zabawiają się kutasem

jak się dobrze postarają to mi stanie kurwa czasem

koncentruje swą uwagę kiedy wkładam moją lagę

chyba nikt mi nie uwierzy, już mam włożyć kutas leży

Leje się sperma płynie jak rzeka

z cipy głębokiej szparą ucieka

Leje się sperma tryska w około

i dzyndzel, pół szpary,

całą żeś cipę zgoliła.”

2. I na dywanik porwałam chłopa,

rozpięłam jemu rozporek.

Wyciągłam lagę, wsadziłam w dupę

i wylizałam mu worek.

A kutas jego strzelił jak korek,

zrobił się twardy jak szprycha.

Tak mnie wyjebał w piździsko chore,

1. Kto mnie będzie dzisiaj dupcył, komu dupy dam?

Jak nie będzie odważnego, to się zwalę sam.

Jestem mistrzem patelachy, dobrze znam swój fach

w rytmie Reggae umiem dupcyć i na flecie gram.

Ref. Wale sobie lagę w rymie Reggae,

myślę o dupceniu, które znam,

ale Ciebie nie ma w rytmie Reggae

i dlatego walę siebie sam.

Wyobrażam sobie Twoje ciało

Czyjesz się że jesteś nad, a pod tobą ludzi świat.

Lepiej zdrowo jednak patrz, tracisz szacunek od lat.

Weź to sobie teraz przemyśl,

morał z wierszy tych uświadom.

Nigdy nie znajdą u nas szacunku ci co na wszystkich lagę kładą.

Ej ziom zmień ton, czujesz się nad lecz to niski poziom.

Ej ziom czujesz się nad, niewiadomo kiedy życie popalić tobie da.

Ej ziom tak życ się nie da, brak tobie pokory dopadnie cię bieda.

Ej ziom zła twa postawa, zacznij żyć czas skończyć udawać.

Byłam kujonem, na szczęście to był sen.

Miałam mamonę, niestety to był sen.

Mam oczy obolałe bo dostałam pałę,

mam łez niedowagę bo dostałam lagę,

mam mokry lewy mankiet bo dostałam bańkę.

Lecz rozjaśnia się minka bo mogła być jedynka.

Ref: To jest szkolny blues, szkolny blues.

Blues wyluzowany, blues wyzwolony.

Wiec i same wrzaski, każdy ma lepszą rację

A Polak zapierdala, nie wie co to są wakacje

Widok na nie się oddala jak kolejowe stacje

Nie słucham pustych obietnic, bo te słowa tracą wagę

Jak dziadek na chodnik kładę na nie lagę

Miłość i przyjaźń–na to zwracam swą uwagę

Mikrofon do walki mam jak góral ciupagę

Mają mnie za rozrabiakę, a prawdziwa mafia w sejmie

Tracę wiarę w tą padakę–nieważne kto władzę przejmie

mamy swój fason i swój własny szyk.

Gdy nam na wódkę brak lubimy popić piwka,

w tem nie dorówna nam warszawski żaden łyk!

Ref.: Rzuć bracie blagę. I chodź na Pragę!

Weź grubę lagę, melonik tyż!

Zobaczysz w trawie dziewczynki nagie,

każda na wagę, ma to co wisz!

Byle łamagę! I Babę Jagę!

U nas się bierze pod żeberko i za kark!

”Paszeko, w imieniu prawa rozkazuję ci mówić… nksufhdnxlwwąo“.

Kędy spojrzysz puszcza, ciemnej kniei ostępy, mateczniki, moczary,

oczerety, strugi nurty sine. Tam przeto w roztoce, nad ruczajem

można ją było obaczyć. O siedem wiorst ode wsi, w kurnej chacie

na przyzbie, z krukiem na ramieniu, z basiorem i lagą u boku,

w kir odziana, pod kadzią iskrę nieci, o miesiącu napar warzy.

To - blekot, szalej, jemioła, piołun, szkarłatne ropuchy,

lubczyk, mlecz, zaskrońce, sadło niedźwiedzie, własną ślinę.

Wszystko to strawione ziołem rozmaitem… obłokiem pary chatę wypełnia.

Ci pierwsi mają szczęście, drudzy pecha mają

Jedni tu rządzą, drudzy są podwładni

Pierwsi są siłą, ci drudzy są bezradni

Jeden ma karabin, drugi białą flagę

Pierwszy broni kraju, drugi kładzie lagę

Jeden coś znajduje, a drugi gubi

To przykre, ale będę o tym mówił

Bowiem..!

Lepsze są rany od miłującego

Poświęcało się obradom

Ława niemych, ława głuchych

Było w Sejmie ław niemało

A Marszałkiem został ślepy

Z marszałkowską białą lagą

Stuk, puk

Laską w podłogę

Sejm, Sejm

Wyraża zgodę

[REFREN]

My pędzimy w strone Nexusa.

Zabijamy każdego bez końca!

Zdobędziemy dzisiaj nawet pente

Bez lagów dzisiaj pędząc w nieznane

Mrugnij okiem a już będzie nasz ace

rozwalamy znowu tu wasz tower

Każda chwila jest już ważna

kiedy z teamem rozwalamy Nexus

A gdy zatrute jabłko zjadał

Ogryzek ością w gardle stawa

Nieznana to dla niego strawa

Przeszłość starość bielmem roni łzy

Pamięć Białą Lagą przetrąca sny

Wielu jest Bogów a jeden Wyznawca

Szepczą Bogowie - tyś nasz wybawca....

Ref. Boski Ogród wieczny Maj

On jest pierwszy Ona naj

To tylko ja, chudy, złoty, blady skurwiel

Wchodzę wam na rządy jak pod rękę z Underwoodem

Och, tak mi się lasuje, nie można wyżej mierzyć

Nagrywam dziś ostatni feat. na którym mi zależy

Czarne ciuchy, trudne wersy, dla ciebie to jet lag

Elementarnie kurwa, czekam na zalążki stage-life

A jutro pewnie znowu skopie mnie jak Macedonia

Muszę ich przebić sam, nie zrobi tego kardiogram

Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

Lepiej zdrowo jednak patrz, tracisz szacunek od lat

Weź to sobie teraz przemyśl

Morał z wierszy tych uświadom

Nigdy nie znajdą u nas szacunku

Ci co na wszystkich lagę kładą

Ej ziom zmień ton, czujesz się nad nasz ludzki poziom

Ej ziom czujesz się nad, nie wiadomo kiedy życie popalić tobie da

Ej ziom tak żyć się nie da, brak tobie pokory dopadnie cię bieda

Ej ziom zła twa postawa, zacznij żyć, czas skończyć udawać

Siedzisz na czatach? dostałeś bana na ślizgu?

To daj ziomom cynę kto właśnie wjechał na beton

Dasz swoim ziomom cynę to ich przyciągnę #Magneto

[TomB]

Biorę lagę w dłoń, przepytuję cię

Ja Ci nie odpowiadam, ja se obserwuję grę #BeST!

Znam odpowiedzi pytań dziwko milion

Jestem problemem tych co klikną nim pomyślą

Ej, wjeżdża Korwin-Mikke flow

Ulec blaskom miasta, gdzie hajs trzaska szumnie albo

Stworzyć w ten czas w gwiazdach swoją drogę mleczną jak Vallbon

Mam to! Wagę jak Temida, tak jak piramida równowagę,

los to mi dał, sprawnie warzę piwa,

Lagę kładę na tą modę by dzień trwonić - czas nas goni

i nie czaję gnoi jak śmią jeszcze narzekać oni

Para lewych dłoni para się marnotrawieniem godzin,

Sprawa to ich! Sprawia to im spełnienie roli?

Luz, nie będę gadał o tym, piszę nowy stos zwoi,

Krążku, pieniądzom, sławie biorą wiraże

Zbrandzlowane twarze - tak ich kojarzę

Od teraz niech wszyscy nienawiść do mnie żywią

Którym nie podchodzi mój rap na żywioł

PiH (PiH) na krytyków kładę lagę

Oni, nikt inny do połowy opuszczają flagę

To jest ten rap ode mnie dla was

To jest wymiar, nadmiar naraz

Dla nas to ma sens teraz

kiedy poleci ten punch tyle rymów kreci ile jest państw

a ty tylko patrz ,mam na sobie czarny płaszcz

ziom słucha kto skuma słuchacz ,nie podoba sie to nie słuchaj,skumaj

Ciebie i Ciebie mam w dupie skucha,kopiuje styl? no słucham :)

tajniki badam i składam to ,wpada moja saga,nie ma laga bo

dokładam i gadam i gadam,flow,siadaj nie gadaj słuchaj bro

na prawo na prawo na lewo na lewo ,nie alfa romeo, nie napoleon

w stereo,do rymu,do prymu,utrzymuj dystans synu bo to kapłan rymów

Ref:

???

???, idę obok z buta

Afera nuta, wchodzi jednym uchem, drugim wychodzi

W płucach z buchem, tęskno ze słuchem

Uwaga, frajerstwo, plaga, wyłożona laga

Nagrywałem rapa, jak Ty z ??? po piasku latał

Dziwko, tutaj i co? Goń się

???

Z koziej dupy trąbka z ???, to początek wula

Rozrywam szmaty na kawałki, kurwy poniewieram

Mój rap jest jak kerar i jebanie tak jak alfa

Sram na pozera który z dziewczynami się sprawdza

To jest dla mnie zagadka, wiec zadaję pytanie

Dlaczego to nagrałeś, chyba laga ci nie staje (hahaha...!)

Ty przypale pierdolony, nie znasz Guovy

Co? Chciałbyś być królem ale nie masz korony

Ja też nie znam Guovy a ty nie znasz mnie

Lecz ja akurat o tobie co nieco wiem

Chcesz też kurwa tak jechać? Patrzę z politowaniem

Lepiej typie podziwiaj jak kmini Filip, ale

Mam fajne beat'y, a co mnie nie stać? Mam je

Jak też się jarasz kurwa, no to cash trać na mnie

Ta scena jest jak cukierek, no bo ma laga

Później jak chcę rzucić punchline, to to zakrawa

Na śmieszność, bo zjadam ją kurwa jak Tici Taci

Później na dźwięk ksywki mojej ma tiki taki

Raper też chcesz siedzieć na tronie? Tu królu braggi?

nie pijemy wina, nie pijemy wódki

w worach zielenina, więc palimy lufki

palimy do samego rana, booooooooo..

wiadro jak z rana to śmietana. Tak, ahaa.

sygnał coś umiera, ta laga zmarnowana

dziś już tutaj pale, pale od samego rana!

Marihuana, boską rośliną tutaj jest.

nikt mnie nie ukara, nawet żaden pies

mogą mi dawać cztery osiem, ale spoko

D.J. na medal jest w każdym calu!

Tak jest kapralu, jak i reszta załogi

Czy dziś dobrze bronią, władam?

Wypadam i życzę dobrej drogi!

Laga HIP- platyna -HOP i laga

Mistrz puszczania dymu stawia taga

I żaden rozłam nas nie złamie

Kiedy stary z nami staniesz

W szranki i konkury przyj... z grubej rury

Lubię się nachlać, na barach jak szmata latać

Stówki, połówki, siódemki, gdy czapa spada

Bezmózgi piszą ze gra mi tu [kata nada?]

Nie było chuja na mnie, gra ta to była żenada

Twe nagie bragga składam, nie jedna tu laga pada

biała flaga, cała flaga, biała lata rozpierdole, lada chwila

Luźny bit nie zrobi z ciebie kozaka

Nawet jeśli grasz od szczyla

Daj mi te młode koty na rzeź

Sam je kurwa zjadłeś

Dziś wkraczam na majk

Bo kocham reggae ragga

Kocham to co tworze

I gdy nabija się laga

Dziś kolejny gram

Jutro kolejna bania

Kocham wszystkich

Jutro zmieniam się

jakiej bym nie miał dykcji nie wszystko zrozumiesz,

bo jestem jak żal - ściskam ci dupę.

Moje oczy przepełnione żarem w kurwę płonie blask,

twoje jak w tej kołysance szare, bure, obydwa,

chuj, kutanga, penis, laga, sisior, fiut,

tak, tak, tak wyjąłem ci to z ust,

jestem w gotowości przecież w chuj zrobiłem,

a twój fiut nie staje nigdy #Perpetum mobile,

będę strzelał, a jak zez będzie chuj w sumie,

Na co my im jednoznacznie popsuliśmy dekoracje!

Kto ma rację, ten ma rację! Trenuję tu melodeklamację!

Bloku szpitalnego pacjent, co wyłącza grawitację!

Rywale, mimo że jeszcze nie kończę, mają w oczach rezygnację!

Ja mam w oczach ,,wypierdalam na wakacje'' - Laga plackiem!

A Wy róbcie nam wykresy! Łapcie babcie za protezy!

Mówi TeJeVe do drezyn - zostaną wam irokezy!

Niech prorocy CyberRzeszy głoszą swe fałszywe tezy...

Chuj w ich krzywe interesy! Jesteśmy jak Smith & Wesson!

I że niby ma R.I.P`a, Ej tego nie krytykuj

Na pewno nie przez mefedron mam bałagan na strychu

Jebać policje chowam wszystko do plecaka

Dobry pies to martwy pies na prawo lache wykładam

Naszczam Ci do ust moja laga to armata

Przy niej top gun Toma Cruise`a to jak kut skrzata

Prawilniak, prawilniaka pozna - reszta morda

My robimy tu bajzel wy możecie posprzątać [Elo]

Jestem w chuj prawilny kurwa

Ale jacy prawdy się nie dowiesz

Dziś słuchaj to Ci powiem

Co ci powiem takim dziwnym moim słowem

Pytania zadaje - nie wiem

Pragnę dotknąć cię choć raz, złożyć laga ci na twarz

Śluby urzędowe, papierkowe i bezloto obrączkowe

Nie zdradź mnie, przytul mnie, zabezpiecz me dzieło

Niech dzięki tobie mojej pracy cały świat zobaczy ile dla mnie znaczysz

Wybaczysz jeśli się pomylę

Ale jacy prawdy się nie dowiesz

Dziś słuchaj to ci powiem

Co ci powiem takim dziwnym moim słowem

Pytania zadaje - nie wiem

Pragnę dotknąć cię choć raz, złożyć laga ci na twarz

Śluby urzędowe, papierkowe i bez złoto obrączkowe

Nie zdradź mnie, przytul mnie, zabezpiecz me dzieło

Niech dzięki tobie mojej pracy cały świat zobaczy ile dla mnie znaczysz

Wybaczysz jeśli się pomylę

Dym i płyn zabrania odpuszczania

- skutecznie!

Zniewaga wymaga wyjaśniania

- ręcznie!

Rozwaga ma laga

Plaga nienawiści

Nie błaga nikt litości

Prości w swej złości

Jak bydło bez duszy

bo są na fali i to się nie mieści w bani

mam do was pytanie, czy uczucia swych widzów serio to macie za nic

majnfagi, trochę uwagi dla nich

mam was za tanich, łapiesz # dynamit

odczuwam lagi, gdy widzę pod filmem tagi

jutuba kaen, a to s, dodał dla draki

Lola nagrywa a kupił platynę, zaku się przyznaj, bo konto opyle

kurwa mam wylew, na tyle że mylę, za chwile, nawinę że jesteś debilem

follow do płyty, jeden za bity, ocena moja, lepsze masz featy

Zamykasz mordę jak idziesz na shopping

Bo masz cizie co ci tą forsę nosi

Każdy z gości się za nią ogląda

Zazdrości nie znając zawartości w torbach

Dla samej lagi byłby skłonny zabić

Dla hajsu z torby by siebie zastawił

Nie ma litości, każdy zazdrości

Każdy z tych gości dokładnie wie ktoś ty

Cena popularności, stać cię

Daj, daj, daj lubisz sobie w dupe wtykać.

Daj, daj, daj rozłóż swoje piękne wary.

Daj, daj, daj pragne kurwo twojej szpary.

Daj, daj, daj bo już stoję całkiem nagi.

Daj, daj, daj miej szacunek dla mej lagi.

Refren: (x2)

Meine kutas, das ist Schweine ciul,

Meine kutas, das ist beautiful.

Meine kutas, das ist Russkij jebak,

Zastanawiam się;

jakiś, kurwa, pech

prześladuje mnie!

Ref. Płyną statki do Malagi,

a ja stoję tak bez lagi.

Płyną statki do burdelu,

a ja stoję jak ten chuj.

2. Jedna taka jest,

chciałaby mi dać.

Jakieś 500 lat temu i oddałbym po nerce, to są

Czary Merlina, oddaj pokłon, zaczynam

Gdy mą twierdzę najadą, karabinami zatrzymam

Ich i to nie koniec sagi, jestem spod flagi magii

Weź się nie napinaj, bo masz lagi, ja mam klimat, a

Finał jest taki, że te z bitem tracki

Traktuję dynamitem, tak że nie poskładasz liter w ""fuck it""

Leć do Cincinnati, w Kentucky się zaszyj, coś napisz

A ja i tak cię zniszczę dla draki

REF.

To Śląsk moją miłością to Śląsk moim życiem,

tu płynie Śląska krew ze śląskim serca biciem,

Tu region jest godny i warty Twej uwagi,

tu się urodziłem, tu spaliłem pierwsze lagi.

I wspólna jedna więź, dużo rodzin ma Górników,

tak niedocenianych przez tych z Warszawy Skarbników,

ciężka praca, ciężki ryl, każdy zjazd może ostatni,

mówię Wam 'Szczęść Boże' dla mnie zawsze jesteście braćmi!

To nie sztuką iść, sztuką się nie pogubić

Baw się tak jak lubisz, wjebany w cugi

Ściulany z rana, prywatny dramat (Wiesz)

Nie warto wpierdalać się w dragi (Wiem)

Chodź dalej płoną lagi, kontynuacja sagi

Znam to nie warto, choć dalej gram w to

Nie warto, nie warto, nie warto, nie warto

Za dupę zupę kupię, a Ty ją sol

Ref.

Kaszanka, Bianka, grill i ludzi kupa

Samochód, pochód i pielgrzymka wciąż gna

Czerwone flagi, lagi, dzidy, sita

A dzieci, śmieci, źle Ci mówię - ""to pa!""

i Leon! Głupi Leon!

I nawet Leon nie wie, o czym to jest....

2.

Legi trzymaj blisko a hera jeszcze bliżej,

Nigdy nie eksp wolno bo nie podskoczysz wyżej,

Na całe noobo-syństwo trzeba mieć dobry kaliber,

Sam się na tym dedam że mam bony naiwne,

Idę na ekspowisko mimo lagom i sztormom,

I to że mnie ktoś próbuje zdedać po prostu jest normą,

I to że mi ktoś kradnie legi jest normą,

Tu nie pokazuje się wszystkiego handel to nie pornos,

Kiedy widzę posty tych których znam,

Chcesz spaść ze mną w dół, by później wznieść się pod chmury?

Mam w głowie schorzeń korzeń, Boże, bierz mnie do siebie

Może to, że wziąłem trochę teraz pchnie mnie pod ziemię

Co mam Ci powiedzieć? tu gdzie dzielę teren nie jest spoko

Cel, plener, lagi, knagi, dragi nie alkohol

I nawet jeśli sto par oczu jest na mnie

Ciekawe ile stąd miałbyś odczuć o kłamstwie

Dla mnie to nie szok, ale odruch co najmniej

Nawet jeśli czuję mój ból to jest na mnie


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga