Alfabet słów:

Słowo libacja w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery l: libero, León, labirynt, Lolita, l.

Kto w Polsce śpiewa o libacja ? To między innymi Adrian Trojanowski, Alter Ego, Aro. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

To życie złe

W który nie ma dla mnie miejsca

W którym brak mi ciepła i serca

Gdzie nie widzę w tunelu światła

Gdzie jest tylko siara i ostra libacja

REF: Czy właśnie dlatego nie warto już żyć

Nie warto już walczyć każdego dnia

O najmniejszy promień światła

Czy mam się poddać i załamać

W komórkowych blokach ludzi śmierć odwiedza

Jadowite słowa, lateksowe krzyki

My szukamy sensu w bezsensie muzyki

Uwaga niebo - to tu, to moja stacja

Uwaga świętujemy ogromna, ogromna libacja

Zapity, skopany zbieram resztki marzeń

Ludzie co się stało z moim światem? Z moim światem

Tekturowe myśli, kartonowe sumienia

W komórkowych blokach ludzi śmierć odwiedza

Nie chcesz wiedzieć czemu i tak tego nie zrozumiesz

Ten świat, można wszystko usłyszeć, tylko słuchaj

Dźwięk gniecionych puszek to Olo aluminium szuka

Napierdala muza z otwartego okna

To kolejną libację urządza sąsiad

Chodź tam, pokażą nam jak utopić problemy w wódce

Jak załatwić gacha niepełnoletniej córce

Smutne, ale prawdziwy obraz życia, horror

Wiesz, nie obejmiesz tej patologii żadną normą

Tu musisz pić, nie musisz ćpać

No pij, zrób choć łyk

Lubię z Tobą chlać

Stare przysłowie mówi

Że przed libacją dobrze coś zjeść

- Może kebaba z majonezem

Bo inaczej porzygasz się!

Wóda to śmierć,

ale szkoda ją wyrzucić!

"

Brygada sformowała się pod wieczór

Po drodze wykonano kilka win

Chałupę na libację nadał Wiesiu

On zawsze co robić, jak i z kim

Drzwi otworzyła schorowana matka

Od razu buchnął z gęby kwaśny ciąg

Na matce zalegała stara halka

Koszmary, w głowie talary i tak do rana

To zarys historii, która jest przewidziana

[x4]

To Polska, wydawać by się mogło normalna akcja

Po pierwsze hajs po drugie libacja

Zwykła dziewczyna zabłądziła, desperacja

Mogła być sobą, lecz wolała być kimś

Koszmary, w głowie talary i tak do rana

To zarys historii, która jest przewidziana

[x4]

To Polska, wydawać by się mogło normalna akcja

Po pierwsze hajs po drugie libacja

Zwykła dziewczyna zabłądziła, desperacja

Mogła byś sobą, lecz wolała być kimś

Pędzę do przodu z potem na skroni

Żyje w miejscu gdzie szczęścia nie daje słonik

Tu gdzie cały czas trwa rywalizacja

Nie patrze w ziemie odpada stagnacja

Nie kręcą mnie kluby, kurwy i libacja

Oraz ostry sex w publicznych ubikacjach

Po zakazany owoc każdy ręce wyciąga

Ale nie jest w stanie wielkich rzeczy osiągać

Chcę wcisnąć stop absurdów nie oglądać

Chcesz? Nie teraz, teraz ja sklejam,

Mikrofon konfiskuję, MC poniewieram

Obecna sytuacja po noc jest na sterach,

Płynna nacja, stylu integracja,

Kolejna całonocna libacja,

Spacja... Wrocław, orientacja,

Pokój dla Kasty i racja...

Laska:

L plus pierwsza litera alfabetu

alarm czerwony, biegiem w stronę chaty,

odpala komputer szybko póki w domu nie ma taty

nie ma brata ani mamy, rozpoczyna operację,

zminusować wszystkie filmy śmiecia co rozpoczął akcję

tę libację planowaną grubą z somersby,

odłożył w czasie, teraz czas dla armii by się bić,

walczyli długo, jednak, armia przegrała

powód prosty mama Kubie telefon zabrała

[HOOK]

"

1. Już od samego rana jakieś dziwne przeczucie mam

Że wieczorem będzie kapa, melanż szykuje się nam,

Arria-rriba! Dobra biba, chyba będzie libacja,

Może jakaś dzida dzisiaj mi da, doda do pieca.

Pozytywna wibracja, oj będzie się działo,

Czuję to me ciało, no ale na razie to za mało.

Ciekawe czy biba wypali, no będzie czy nie?

przepita przepalona nie wnika w korleona

Jest we mnie wrodzona, dobra olewa tą bestie

postawiłem sobie warunek pokieruje tą bestię

na dobrej dro dro a nob do ko ko

kierunek vivastacja start libacja

Zbitka cała publika w kubie zgrana jak rom

ryczy niech żyje grubsonada ziom

Grubsona bania wielka jak stany

widać z zachowania ostro na stukany

Składanie słów,

Ogromna satysfakcja,

Na stojąco owacja,

Start, akcja,

Nocna libacja,

Browar, gandzia,

U boku zajebista przyjaciółka Andzia, Ania, Siwa - jak kto woli.

Dziwisz się? A mnie to pierdoli.

Robię tak jak uważam,

Paniee nasz kiedy poczujemy smak szczęścia

ciągły wyścig wciąż kurwa się wali świat

ile lat jeszcze nie ujrzymy życia piękna x2

stoje na starcie a z góry czuję już przegraną walkę

bo pamiętam każdą nieudaną libację

każdy problem, każde słowo, każdy wybryk dzisiaj czuję na nowo

mogę bić się w pierś i pić za swoje błędy

w sumie to robię tak od zawsze jak kretyn

nie uczę się na własnych błędach

Co to za miasto, co to za wieś

To są Obrzyce ten temat tak nieś

Budynek główny, administracja

Kino tam robią , będzie libacja

Obrzyce to szpital jest psychiatryczny

Personel wygląda mi na drastyczny

Cały czas tutaj trwa walka o stołek

Nie wygrasz, zostaniesz sam jak pachołek

""daj spokój przecież nic nie obiecywałam"".

Już nie wiem co mam mówić długopis sam mi pisze,

patrzę się na zdjęcie, wokół słyszę cisze.

Przede mną leży karta uczucia inspiracją,

jedyne co zostało to zamieszkać mi z libacją.

Karolina Sienkiewicz:

To nie tak miało być, dobrze o tym wiem,

nie chciałam skrzywdzić Cie podpowiada mi mój cień.

Chociaż wiem że będąc razem czuł byś się jak w niebie,

1. Tam, gdzie ja zabawa wciąż trwa

Pieniądze, kobiety i drogie gadżety.

To jest mój świat, to moja codzienność

Wieczna libacja i trwała bezsenność.

Choć inni gadają i się nabijają

Ja chyba się nie zmienię, to kocham szalenie.

W każdą kobietę celuję swoją metę

Kotku będziesz moja, więc kosztuj loverboya.

A ja trochę dziś wypiłem

Zaraz .............. pochowałem

I imprezę urządziłem

Ref: x2

Tak się właśnie toczy dzisiejsza libacja

Każdemu zanika w głowie grawitacja

Nikt nie siedzi cicho cała wiara śpiewa

Wieża gra fula, muzyka rozbrzmiewa

2. Tak więc chwytam za telefon

Zaciskam pieści, mam dobre wieści,

będziemy wciąż pracowali żeby być lepsi,

studio, mało mi, rapu, mało mi,

sam se wezmę więcej niż rodzice dali im.

Na faktach relacja tak jak libacja,

czy u nas w mieście czy na wyjeździe, lecą pośpieszne,

relacji Warszawa gdzieś,

żeby zdobyć świata część a nie którzy trochę zdziwią się.

Nie których krew pewnie zaleje,

M jak mother fuckin' flow

to skupia uwagę tych ludzi jak paintball czy gameboy

A jak azyl za tym pościg

clear tu zapraszam moich gości

podwójne S jak super libacja

smolę lole, piję whiskey, colę, racja

E jak wyliczę na bicie o tej płycie

M A podwójne S E Y rano bicie

banda, która robi ciągle skandal

i zrywam ziomuś tu to nie narkotyk.

Kurwa gdzie kłopoty?- nie ma!

Gdzie problemy? Kurwa akcja

Nie ma złej pogody, telewizji złej nie ma że spacja.

Nie ma gdy libacja moralniakiem […...]

Nie ma tu niemal wszystkiego co Ci z codzienności znane.

Nie ma rządu, nie ma psów, nie ma łez, nie ma kurewstwa

Wyobraź sobie ziomek że nigdy nie spadniesz z krzesła.

Nie bój się że reszta [stój] że bo tu reszta jest obok

Zero szacunku i zero litości

Taki duży śmietnik bez dna

Bez emocji tak się w to gra

Kozła karma i chore wibracje

Motto dnia - robimy libację

Albo walniemy sobie po cencie

Cudowny kop witamy na okręcie

Trzy opowiadania ale jeden cel

Z czarnego potwora wydobyć tę biel

Zero szacunku i zero litości

Taki duży śmietnik bez dna

Bez emocji tak się w to gra

Kozła karma i chore wibracje

Motto dnia - robimy libację

Albo walniemy sobie po cencie

Cudowny kop witamy na okręcie

Trzy opowiadania ale jeden cel

Z czarnego potwora wydobyć tę biel

Samotność wdycham

przez usta zmęczone

cisną się na nią różne pytania.

Co znaczy życie, w istnieniu świata ?

Co znaczy miłość, uczuciowa libacja?

A Ty mała

z uśmiechem anioła

okazałaś się suką

okazałaś się zła

Ja mam 5 złotych i na wódkę się zbijam.

Ja mam 5 złotych, po niej nigdy nie rzygam.

Ja mam 5 złotych, z luksusową sam na sam.

Ja mam 5 złotych, taki mam na wieczór plan.

Libacja, od poniedziałku do niedzieli

Dzisiaj wszyscy piątkę mieli.

Może by przypalić, może by coś wypić,

można sąsiadowi rdzawą plombę wybić.

Hulam, miotam, czołgam się, przewracam.

To życie złe

W który nie ma dla mnie miejsca

W którym brak mi ciepła i serca

Gdzie nie widzę w tunelu światła

Gdzie jest tylko siara i ostra libacja

REF: Czy właśnie dlatego nie warto już żyć

Nie warto już walczyć każdego dnia

O najmniejszy promień światła

Czy mam się poddać i załamać

Ona jak sen, lecz jakie to ma znaczenie.

Póki jest nie mówi nic,

Daje znać spojrzeniem.

Kamil Bednarek:

Pora na podniebną libację zmysłów, w czasie gdy

Paranormalne siły podkręcają serca bit.

Jak „Wilk z Wall Street” ostro wchodzę do gry,

Inwestuję swą energię w akcję, którą jesteś Ty.

Pora na podniebną libację zmysłów, w której my

Chodź przez to często ranię, teraz mam w to wyjebane,

Pograne, pozamiatane, po balowane na amen.

Dobieram te słowa, leje się wódka Wyborowa,

Impreza domowa, od której pęka głowa.

To poezja nałogowa, libacja alkoholowa,

Bez słowa wyjeżdżam i życie zaczynam od nowa.

Jak już wcześniej wspominałem, baluję - to jest mój harem,

Choć o tym nie pomyślałem ile serca w to wkładałem.

Reakcji ludzi się nie bałem, teraz mi się to odpłaca,

Koszmary, w głowie talary i tak do rana

To zarys historii, która jest przewidziana

[x4]

To Polska, wydawać by się mogło normalna akcja

Po pierwsze hajs po drugie libacja

Zwykła dziewczyna zabłądziła, desperacja

Mogła być sobą, lecz wolała być kimś

Ref.:

Do baru kiedy drgną deszczu strugi, do baru wieczór będzie długi, do baru zatańczyć z diabłem walca, zapraszamy brama baru otwarta.

Do baru kiedy drgną deszczu strugi, do baru wieczór będzie długi, do baru zatańczyć z diabłem walca, zapraszamy brama baru otwarta.

Skorup

Bo ja wataha man, kocha tą pogodę, leje, odpada więc piłka i rower, trzeba na głowę przyjąć będzie halbę już czuję że gadki będą fest barwne, barowy karnet ma pan panie Jurku widać pana zawsze na posterunku w ekwipunku gotowym na libację taka pogoda rzecze i ma chłop racje, są wakacje i takie tam sprawy , nie będę zgłębiał kina Kurosawy, raczej do ławy z chłopami zasiądę, w barze gdzie idzie pogawędzić porządnie, tak najrozsądniej w ten deszcz się zachować, wiadomo że przejdzie więc nie panikować, wyborowa aura dla Watażków piwka, gorzołka, lolki i kaszczu .

Ref.:

Do baru kiedy drgną deszczu strugi, do baru wieczór będzie długi, do baru zatańczyć z diabłem walca, zapraszamy brama baru otwarta.

Do baru kiedy drgną deszczu strugi, do baru wieczór będzie długi, do baru zatańczyć z diabłem walca, zapraszamy brama baru otwarta.

Messer z rana jak śmietana

Na obiadzik słodki gładzik

Na deserek jest messerek

A kolacja z nim libacja

Więc skorzystaj z naszej diety

Bo to dieta dla kobiety

Która rano już stęskniona

Czeka na cię do wieczora

chcialbys zeby ktos byl z toba alkohol teraz to lek

spedzac czas z bliska osoba i wymazywac swoj lęk

lecz jest inaczej odplywasz zatracasz sie

od razu toniesz nie liczysz sie

nonstop awantury w domu libacja konczy sie dzien

nikt nic nie mowi nikomu kazdy przemyka jak cien

a twa rodzina ucieka nie chce cie znac

dziecko nie moze nie chce konczy sie bac

twoj syn tu patrzy na ciebie i poteguje swoj gniew

całą noc balowałem, tak się dzisiaj najebałem

to co chciałem, to dostałem, czy wszystko wykorzystałem

tak się dzisiaj najebałem

całą sarę przejebałem, takie na wieczór plany miałem

ze wszystkimi integracja, zajebista była libacja

Najebani, najebani kombinacja

ze wszystkimi integracja, zajebista była libacja

Najebani, najebani kombinacja

w alkoholu płynę, płynę

Piłuję drugie pół dnia solówkę

Swój materiał kończę, zostaję tu do wieczora

Rzemiosło, to robota moja, nie dla amatora

Na skroni potu kropla, rap wciąga jak koka

Libacja alkoholowa

Gdy człowiek wpada w cug flaszka nie wystarczy

Jedna torba, norma na nagrywkach

Żarek jointa i znów kręcę lolka

Nastukana morda, cut'uję wokale

Impreza na gliwickiej, wokół osoby przyszły dalsze i bliskie

Myślę w tym momencie ile razy mogło się coś zdarzyć

Teraz o chłopaku można już tylko pomarzyć

Niedziela siedemnasta, Kokot, Mały, Laska, Gorol, akcja

Tania libacja, dzień pierwszy po wakacjach

Trzy dwieście jeb trakcja po fakcie racja

Kolejna lekcja, nie jest tak jakby wylał gencjał

Chwilę za dużo, nie sprawdzam co gwiazdy wróżą

Spadł deszczyk aj, my tu mamy fight z burzą

Już więcej nie rzucam mięsem

Hajsu nie rozdaje z sensem

Na co dzień wożę się Benz'em

Są wakacje, zapraszam na kolację

A wieczorem z The Grą na libację

Wszystko będzie się przy grillu działo

Dziewczyno, dotykaj moje ciało

Właśnie kładę na grillu pieczeń

Którą kaca znów leczę

a jednak w towarzystwie byla rura

gospodarz lapie orient ze zginela mu komóra

kurwa co to za chora akcja

wszystcy szukaja zguby po mieszkaniu konsternacja

racja przeciez nikt z nas nie okradl by kolegi dobra niech dalej trwa libacja

jeden z gosci mowi ze za ostro sie najebal

chlopaki poszli odprowadzic go na trzepak

on jednak nalegal ze chce wracac juz do domu jeden z drugim ziomus postanowili mu pomoc

godzina pozna ulca mrokiem zasnuta

Powie co jest ważne a co nie

Na pierwszym planie najważniejsza rodzina

Moi ludzie którzy maja pozytywny klimat

Hip-Hop numer jeden wibracja

Bunty i nie kończąca się libacja

Tak ważne jest postępowanie

Działać tak by u innych mieć poważanie

Szacunek który budzi zaufanie

Być prawdziwym mieć zawsze swoje własne zdanie

Delikatesy to miejsce wspaniale

Jest dużo zgredów zalanych w pałę

Jednego z nich zdziesionowali

Kupili wódkę i pojechali

Libacja tak bawić się nie trza

Za dużo wódki za mało powietrza

Łatwe kobiety marihuana a z rana[?]

Libacja tak bawić się nie trza

Za dużo wódki za mało powietrza

jeszcze ktoś mi powie, Zaru ty menelu.

[OnlySlepp]

Popierdolmy słowa, mieszanka wybuchowa,

chora głowa, i przypita szyja to nas nie zabija,

tylko wzmacnia, kolejna alkoholowa libacja,

gracia, faza fazą poganiana od wieczora do rana.

Cała kompania najebana żebym nawet z grama,

zaopatrywana w najlepsze towary,

fajki, whiski, wódkę i browary, podniesiona poprzeczka stary,

Bo wszyscy by chcieli, tak, bo wszyscy by chcieli

Na szczyt tabeli, na szczyt tabeli

Choć rugbiści jedna rasa, na boisku czasem akcje

Poza tym klasa, pozytywne wibracje i panie na wypasach

Grube libacje, grube libacje, ej, grube libacje

Arki Gdynia znak - żółto-niebiescy

Rugby, rugby, oto chwile prawdy

Arki Gdynia znak - żółto-niebiescy

Rugby, rugby, to są słowa prawdy

Pokazuje faka , choć to nic nie daje,

pierdol głupie suki , pora spłacić stare długi.

2. Mija dzień po dniu , wszyscy gapią się chciwie , proszą zbyt fałszywie. To są zepsute gnojki , czas by odbudować relacje , wznowić szacun na ulicy , wyjść na powierzchnię od tych fałszywych ludzi . Taki jest kimś , kto z rapem rośnie i sie z nim trudzi. Z rapem się nie nudzi.

Stawiam na legalizacje , ale co oni mogą , skoro nie wierzą że mam rację.

Alkoholowe libacje , nienawiść do policji . Rap to kultura , trzymaj się jej cierpliwie.

A nie zginiesz . Będziesz i byłeś . W wielkiej sekcie rapu , słuchaj mnie , a wyjdziesz na ludzi , nic cie z tej wiary nie obudzi. Rap to religia . Czuję się specyficznie , a ty trzymaj z nami bardzo artystycznie. Pierdol tych ludzi , co wiecej gadają niż robią. A kiedy ty coś potrzebujesz to w dupe cie kopią.

Ref. Pora spłacić te długi , wszystkie brudy z przeszłości.

Nie ciesz się ,nie ma co , skąd tyle radości ?

To tylko jakiś diss , wezmą do serca albo nie.

Nie myśl, o tym, co siedzi Ci w głowie.

Gdy nocą promil puka do twych powiek.

Daj na luz korzystaj z życia.

Kochaj, nienawidź ale nie daj się zabić.

To jest sposób na spędzenie libacji.

Nasze przypadkowe letnie wariacje.

Słońce daje letni klimat, bo trzydzieści pięć w cieniu.

To cię wciąga jak nałóg, ale taki bez problemów.

Po 10 miesiącach, czas na wypoczynek.

Dzień, w którym przyszłaś na świat,

ale dziś już kończysz osiemnaście lat.

Zaplątana w życzeniach, chce życzyć teraz Ci :

Byś pamiętała wiele z życia chwil.

Tyle cennych sytuacji, wyskokowych libacji.

Które pozwoliły poznać świat, przy tak ostrej rekrutacji.

Żebyś pamiętała, o tym, co jest ceną życia.

I byś nigdy nie zmieniała taktyki bycia.

By twa dusza wiedziała, czym jest sprawiedliwość.

Dzień, w którym przyszłaś na świat,

ale dziś już kończysz osiemnaście lat.

Zaplątana w życzeniach, chce życzyć teraz Ci :

Byś pamiętała wiele z życia chwil.

Tyle cennych sytuacji, wyskokowych libacji.

Które pozwoliły poznać świat, przy tak ostrej rekrutacji.

Żebyś pamiętała, o tym, co jest ceną życia.

I byś nigdy nie zmieniała taktyki bycia.

By twa dusza wiedziała, czym jest sprawiedliwość.

To my! Odcięta od świata banda pijacka

To my! Po prostu.. Ampótacja!

Jak to zwykle na dzielnicy: wóda, piwo, darcie mordy,

strata filmu na ulicy, wino, rzygi, trzy akordy.

Tak to życie zapierdala od libacji do libacji,

a na kaca łyk browara to tryb życia AmpÓtacji!

To my! Chamowaci chlopcy z szarych blokow!

To my! Amatorzy tanich bronków

To my! Odcięta od świata banda pijacka

Bo wszyscy by chcieli, tak, bo wszyscy by chcieli

Na szczyt tabeli, na szczyt tabeli

Choć rugbiści jedna rasa, na boisku czasem akcje

Poza tym klasa, pozytywne wibracje i panie na wypasach

Grube libacje, grube libacje, ej, grube libacje

Arki Gdynia znak - żółto-niebiescy

Rugby, rugby, oto chwile prawdy

Arki Gdynia znak - żółto-niebiescy

Rugby, rugby, to są słowa prawdy

Lubię cię, lubię dotykać twoje ciało

Lubie cię, oj będzie się działo x2

2.Ten chłopiec dawno wydoroślał, ma już żone, dziecko w drodze małego Fiata,

boi się o synka (boi się) nie może przeżyć to co tata,

pewnej nocy po libacji z przyjaciółmi, powróciły wspomnienia powróóciły wspomnienia,

spalił kościół, nie będzie już mówienia:

Lubię cię, lubię dotykać twoje ciało

Lubię cię, oj będzie się działo x2

3.Złowieszcze siły rozjebały jego durną głowę,

Dracula mało coś wesoły

bo już za chwilę wszystkie łotry

żeliwne będą czyścić kotły

w dodatku na wysoki połysk

Kolacja w niebie czas libacji

wnoszą przysmaki wszystkich nacji

a Gandhi z świętym Augustynem podpici nieco boskim winem

są już o krok od profanacji

Budził się rano po przeróżnych miejscach , trafiał w patologie niewiadomo za co zemsta. W takiej się wychował praska kamienica, borykał się z rodziną, gdy ktoś inny nią zachwycał. Gdy był bardzo młody już uciekał z domu, zamieszkał on w melinie pełnej niechcianego tonu. Smród gaszonych petów aż do samego gwizdka, nie było miłości po niej pozostała czystka. Wszystko wokół pryska , jak ci za gardło ściska, w glebę cię przyciska , znowu butelek śmietniska. Matka nieprzytomna ledwo na oczy patrzy, ojciec z inną lampucerą kurwa to nie teatrzyk. Przechodzi przez dym, omija leżące śmiecie, puszki zbitą szklankę jakaś krew na tapecie. Samotne praskie dziecię kto szerzy na jego miejscu, nie nazwę tego łóżkiem , przebita igła w sercu. Obrzygał koszule zakichany menel, zarzygany dywan i dwunastolatek z gniewem. Wiesz co teraz czuje? Nie masz o tym pojęcia, klimat którego nie znasz to siła pierdolnięcia. W powietrzu alkohol , zaparowane szyby, rodzina której nie ma wierzy w co by było gdyby. Spogląda w lustro naprawdę nie na niby, pęknięte na pół a wokół anonimy alkoholowe, to kolejny wjazd na głowę, bełkocząca matka pyta zaliczyłeś szkołę? Kto tu jest kurwa? Powiedział młodym głosem, mamo zwariowałaś ? zbratałaś się ze sztosem? Nie chciałam synu lecz popadam w problemy, to co teraz widzisz to są niepotrzebne sceny. Uderzył pięścią w stół , aż przewrócił kieliszki, wrodzona nerwica, napady zadyszki. Znowu do gigantu to ulica go przywita, banan niech sie dziarga Amore Dolce Vita, zbiega szybko po klatce, i na rewir wybita , jara czwórkę dziennie , nie pisze i nie czyta. Podbija do koleżków na podwórko gdzie kraty, zbierali się ekipą napierdalali w kwadraty. Walił czasem radia , częściej szły torby , mówił że miał piękne czasy bo nie było jeszcze boby. Kradli z budowy, wykręcali grzejniki , z opuszczonych miejsc, posiadali swe techniki. Pierwsza fifarafka to maksymalna dawka, śmiechy już na wejściu , upici flaszką na sześciu. Małoletnie gadki , rozmowy nawyśniowe , wyciąganie matki z klatki z libacji alkoholowej. Dom dziecka walka o przetrwanie, frajerów obijanie i grupowe się zrywanie. W innym mieście okradanie , na głupoty , picie , ćpanie, dojeżdżanie słabszych oraz poniżanie. Nic go nie obchodziło wszystko było mu jedno, frajerów zbierał z paczek bo było dalej biedno. W ścianki , wymianki dresy i bluzy, pierdoleni wychowawcy to bandyci i łobuzy. Bili go kijem po rękach i piętach, już to zapamięta szyk obite żebra. Ucieczki , wycieczki w drodze nie zabrakło sieczki, wódeczki , dupeczki ,kije, łamane deseczki, szmaty na dwa baty, kraty, pamiętne daty, wkurwione małolaty a ty bez mamy, taty. Koczował na zrywce , tam gdzie się dało, niezależnie co tam było, niezależnie co się działo. Pluskwy , karaluchy , żółte prześcieradła , nieraz sobie spał a tu rzucił się do gardła. Nieraz się obudził a tu kurwa głowa spadła, bo ktoś już nie zdążył wyrwać się z imadła. Posypane drogi, siła szybkiej wagi, szczury na pół blatu z najlepszej babajagi. Nie było rozwagi ani pokojowej flagi, była za to wóda , za to były tanie dragi. Obdrapana ściana a na niej biały plakat, z Pamelą Anderson cycki znane na pół świata, albo i na cały widok doskonały za to, odgłosy idą z kibla, zabawiał się ze szmatą. Sex dla niej zapłatą za to że jest u nich w gościach, wiedzieli że im kopsnie bo czuli to po kościach. Naćpana krzyczała, cykała, jęki ,klaski, nie masz 18 lat nie dla Ciebie to obrazki. Klimat północno praski, nikt nie potrzebuje łaski, nie chcesz sobie spojrzeć w twarz to weź kurwa użyj maski. Co ty taki w szoku? To nie rozmowy w toku, patologiczna prawda , to historie spod bloku. Gdzie nie brakuje mroku , a przyszłość kryminalna, jest wszechobecna wszędzie i łatwo spotykana


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga