Alfabet słów:

Słowo machać w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery m: metabolizować, mieszkalny, młotowy, Melchizedek, mediolański

Kto w Polsce śpiewa o machać ? To między innymi Cliver, Doniu, November Project. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Ten bit to nie mit

Mimo, że z nieba nam spadł

Podnieś ręce do góry

Aż do chmury

I machaj, machaj, machaj

Nie udawaj

Machaj, machaj, machaj

Nie przestawaj

Nie ma to tamto

Do soboty liczysz każdą chwilę

Wiesz że już nie długo razem z nami

Będziesz machał w górze swymi rękami , swymi rękami

Ref: A więc cała wiara mocno z nami

Buja się parami machając rękami

A więc cała wiara mocno z nami

Buja się parami machając tyłkami

2. Kroki nowe może przyjdą ci do głowy

Niech dziewczyny patrzą facet odlotowy

Co za widok jej wdzięk

Twój mały tok na widok żalu

Jej uśmiech znów cię wpycha w nałóg

Gdy cię pozdrawia

Machając wyciągając pomału środkowy paluch

Ale ty się nie czepiasz detalów

Ona ta wyśniona

Jedna ze stu snów warta

Stu stów i stu ściętych głów

bez głosu pod sklepem bez ruchu wgapieni

na deszczu pod barem we śnie pod schodami

na ziemi pod stołem z pełnymi ustami

bez włosów i zębów z ciemnymi twarzami

bełkocząc do innych machając rękami

bez głów i bez trzewi w kawałkach po lesie

w wagonach i wozach gdziekolwiek nas niesie

czekamy czekamy

zamgleni zaćmieni przez noc przemyceni

"

Zwrotka 1

Gdy dzielni jebacy wrócili na Ziemię

Wyruchawszy w kosmosie obcych całe plemię

Witały ich tłumy machając dildosami

A w Bajkonurze kurwy rozwartymi nogami

Chwalili się światu kosmiczną zdobyczą

Robiąc bukkake alienowi z zieloną piczą

Wzięli go do Cerkwi, by złożyć w ofierze

Bo chcę robić co lubię

Żyję sobie bez nerwów

I ciągle bez złudzeń

Wciąż na drodze do celu

Do świata machając fiutem

Na codzień bez nerwów

Żyję sobie bez złudzeń

Strasznie sie przejmuje tym, że się nie przejmuje niczym

Swoje wiem i żyję ze stylem i uchem przy ulicy

Nagłe krzyki druzgocących snów o byciu internacjonalistą

Mam problem ze ścieżką którą podążam i przypływem gotówki

Teraz powinienem być pokorniejszy, ale wciąż jestem pierdolonym dupkiem Hahah

To 'Pan Zadziwiający/Zagadkowy'

Napierdalam rymami-prezentami, machając rękami jak by to były święta

Jestem artystą z umysłem biznesmena

Okrutniejszym niż umysł skazańca

Grożący śmiercią przyjezdnym, krwawiące nadgarstki 'wysychają'

Zostań wśród żywych

Na Targówku szwagra zięć - ulica Mokra numer pięć -

Ma swą dorożkę starą troszkę stary przy niej koń.

Koń na imię Fela ma i cały ich Targówek zna,

Machając, więc, wołają więc, gdy jedzie dryńdą zięć.

Bujaj się, Fela, bo jutro niedziela, pojedziem na spacer w Aleje!

Tłok w tramwajach, w autobusach, a my luz, a my kłusa,

Bo od Wisły wiatr znajomy wieje.

Bujaj się, Fela, bo jutro niedziela, w niedzielę na medal zabawa!

Kiedy, idąc pustą drogą

Nie dostrzegam już nikogo

Do bitu machając monotonnie głową

Zauważam ludzi gardzących sobą

I tobą, pewnie gardzą też

Wyskakują z pytaniem czy niezły wpierdol dostać chcesz

Wiesz, że nie ma uciekczki załamujesz się

do soboty liczysz każdą chwilę,

wiesz,że już niedługo razem z nami,

będziesz machał w górze swymi rękami...

A więc cała wiara mocno z nami,

bujasz się parami machając rękami./x4

2.Kroki nowe może przyjdą ci do głowy,

niech dziewczyny patrzą facet odlotowy,

7 dni emocje w chacie nabierały,

w upragniony wieczór żeby laski brały.

do soboty liczysz każdą chwile

wiesz, ze juz niedługo razem z nami

będziesz machał w górze swymi rekami swymi rekami

ref. A wiec cala wiara mocno z nami

buja sie parami machając rekami

A wiec cala wiara mocno z nami

buja sie parami machając tylkami

A wiec cala wiara mocno z nami

buja sie parami machając rekami

Bo rozpierdolę trasą jak w końcu wypuszczą Chade.

Jadę se na legalu, driftuje jak typy w Tokio,

Robię to w takim stylu, że łapy wyrzuca w kosmos.

Małolatkom aż mokro, muszą dorosnąć trochę,

Proponują mi łóżko machając przed nosem prochem.

Ja pokolenia głosem niosę przekaz, to myślę,

Nie puknę małolatki, w domu czeka moja Britney.

Wjadę na pełnej piździe, lecę po swoje, zgarniam,

A za plecami ziomek ze mną coraz większa armia.

to nie komercja. w piątym idealnej otchłani przestrzeni

w których pobrzmiewa echem hip ha i dalej brzmienie.

w szóstym o znaczeniu bardzo dosłownym, lecz

i o znaczeniu bardzo poufnym, chwile głęboko erotyczne

tajskie masaże, dupki - machające czym sie da, akcje namiętne

i te bardziej dynamiczne.

natomiast w siódmym wagonie podróżuje wśród luksusów, wygód!

przygód i lexusów. rzecz przez wszystkich najbardziej uwielbiona.

wyostrzy wszystkie zmysły i słuchy. oto ona!!!!!

po to ta piosenka - chciałem , żebyś wiedziała

jak bardzo to wszystko - między nami zjebałaś

nie widzę w twoich oczach - żadnej skruchy

to ty - a nie ja powinnaś mieć wyrzuty

machaliśmy tymi "" kocham cię "" - jak dziwka torebką

po co to ? do dziś nie rozumiem tego

te uczucie między nami - to taki spontan

tylko weź teraz - po tym wszystkim posprzątaj

chyba wszystko - wyjaśnione między nami

"

Kiedy w gali jechał przez miasteczko

Tam, na czele ogniowej parady,

Wszystkie dziecie machały chusteczką

Do dowódcy strażackiej brygady.

Gdy w uścisku wznosił w górę dłonie,

W tłumie gapiów rosła chęć do pracy

I niejeden, stojąc na balkonie,

Nikt nie chciał do pręgierza być przywiązany

I publicznie na rynku przez straż miejską być lany.

Na spokój w mieście był to sposób prosty

Nikt nie rozrabiał , nie krzyczał , bo bał się chłosty

Cicho nawet machały skrzydłami ptaki w locie

Cicho też miałczały koty na płocie.

Cicho po mieście jeżdziły samochody i ogromne ciężarówki

Po cichu na rogatkach dawały kierowcom tirówki.

Cicho rozmawiały w kafejkach przy kawie panie,

Tu gdzie schematy wpychają na legalu w kraju.

Moi kamraci chcą być na legalu, na haju,

I pieprzyć się znów w pracy co narabiają, na całym ???,

Wiem, że wybacz postępowanie, wataha czyha,

Ja dąże do wygranej, nie tylko machać o łyka.

Średnio mnie interere, czy ktoś tu do mnie wzdycha,

Zawsze mówie za siebie, żeby ogrom dobrze słyszał,

Mordy na spotach, mordy w kłopotach,

Są ze mną jeśli kochają to tak jak ja to kocham,

Otwórz oczy, popatrz w górę, przecież wiesz!

Otulony płaszczem ciepłych uśmiechów,

słuchałem waszych szczerych słów.

Małe pieski w ciepłych budach

machały ogonami i obwąchiwały mnie.

Gdzie jest mój sen?

Otwórz oczy, popatrz w górę, przecież wiesz!

Że propsy mogę zgarniać za dwóch

Jak łapię za majka to się rozkręcam

Kładę tu rymy, nie mogę przestać

Dla pozerów tu nie ma miejsca

Setki punch'y machały z powietrza

Władam rymami i mam tu przewagę

Słabym raperom nadgryzam murawę

Nadchodzi nasze daisy rae

Pseudo najlepsi stracą wiarę

A ty dasz temu radę? Przełkniesz tę zniewagę?

Odpuścisz bliźniemu? Czy pojedziesz z tym gadem?

Katolicyzm, do prawdziwych chcesz się porównać?

Oni modlą się do boga, nie kremówek na Krupówkach,

watykańskiego dziada, który łapą z okna macha

Chrześcijański muppet show, prosto w ryj moja lacha

Już jestem przegrany, oni mają tu przyczółek

Ja werbalnie święconą wodę zatrułem

Jestem na czarnej liście pierwszy do eksterminacji.

bo tak to jest, kiedy- trafia się na gracza-

gotowego grać va banque, jak w TV- ""idź na całość"",

wykańczasz psychicznie i pewnie Ci mało,

to logiczne wiem, każdemu się należało,

egzystencja macha pechem , jak pies policyjną pałą.

Zabiję Cię śmiechem gdyby nie smakowało,

pobiję oddechem i pokąsam Twoje ciało;

samochód-bagażnik-las-strach i gałąź-łopata i mięśnie,

nie myśl że nic się nie stało.

Czujesz się lepszy od innych walisz jak dworcowy luj

Zabieraj stąd swoje jebane gontyna kry

Urodziłbyś się trochę wcześniej to w rowie byś gnił

Nie czcił reprezentantów SS syczących żmij

i prawą rączką machał, gnoju chuj ci na ryj

Wstyd mi kurwa że reprezentujesz ludzką rasę

Opętany hałasem z chorymi ideami

I dobrze kurwa wiesz że nie zostaniemy sami

Z nami sami, rozumami nieskalanymi kłamstwami

[II.]

Niby liberalne media, a chcą wykręcić aferę

Tutaj legalny marsz, a Biedroń pcha się przed kamerę

Że to niby on był celem z drugiej strony obiektywu

Bez wstydu pałą macha jakiś policyjny przygłup

Prewencja i NSy, dzieci z jednego kokonu

Na ulicach stresy, nie każdy wraca do domu

Nie zaprzeczaj, że jest inaczej, sam dobrze wiem

Rozjebać, nie ważne czy jest psem czy JKM

i nie rozdzieli nas krata,ulica nauczyła zasad

na wolce czy na wczasach w tych ciężkich czasach

bo tu nie liczy się siano i nie liczy się kasa

a dusza bratnia,sztywny świat zasad

za dobre mordy,tu wale macha i czekam na was

to prawda cała nie żadna fracha

pozdrawiam jedną taką równo się gacha

zmarnowane kilka lat,nożem serce świat zza krat

czasu nie przespanych szmat,czasem w życiu przejebane bo nie zawsze też masz fart

bo to wirtualna proza

w mojej codziennej atrakcji

to jest nasz jack hero świeżym zapachem

nas otacza

weż chodź jednego macha buchaj

i już nie zamulaj bo to taka w nim natura

z ziemi powstała i w pył się obróci

w płucach osadzi

w głowie uderzy

Tak jak się mówi do wytwornych dam:

Posłuchaj mania, piękną ma dziewczynko

Meliniaż Kolka przydał by się nam

Kibluje Kolka w Biełomor-Kanale

Łopatą macha, jak ostatni cieć

A czasy mamy teraz niezłe wcale

I szmal z frajerów łatwo można drzeć

A więc wyruszaj. Mania, tam do niego.

By pomóc Kolce szybciej stamtąd wyjść

Łap miasta rap napisany przez podwórka

Z pasją, uczuciem, gorący jak wulkan

A ta tekturka pusta jak karton

Bibułka, tektura, zapalarem spal to

Macha nie biorę, bo wolę tłuste blanty

A puste blanty niech palą palanty

Wydech, idę jak rak, jak to zrobić? ciężko

Wiem to, zjem to, jeszcze raz, tempo

To co mediom się podoba nie podoba nam

Człek, człeczyna, ludzka bestia

I w tym problem, szkopuł, kwestia

Że gdy które z nich dojrzeje

Coś dziwnego się z nim dzieje

Kopie, tupie, wierzga, macha, skacze

Bo chce, żeby mogło być inaczej

Z wielkiej wiedzy w podręcznikach

O zwierzaczkach, o ludzikach

Nie wynika, po co żyje

Niewykształcona, schorowana

Coś w tym jest

Gdy poza domem gdzieś nocuje

Wystarczy tylko skinąć palcem i

Ogonem macha, aportuje

Aż mi wstyd

No, kto zgadnie, kto to

(Kto to jest?)

Kto zgadnie to?

Plota goni plotę, ucieka z nas człowiek

Ziom, puść to w obieg i niech wszyscy to usłyszą

Bo w twarz nie spojrzy sobie dzisiaj każdy z nas

A teraz kurwa trzeba się wyluzować...

Łapię macha...

Jest zajebiście...

"

przyszło w młodym wieku walczyć z choroba

gdzie chodź jeden sms kto uraczył swą osobą

gdzie ci przyjaciele których jest tak wiele

słowo nic nie znaczące teraz to są zwykli aha

za twoje zdrówko łapie kolejnego macha

bo coś co jest prawdziwe to zawsze trwa na lata

tak to już jest w tych wszystkich w chujo grajcach

ci co z tobą będą policzysz ich na palcach

u nas jest wsparcie w małym ciele duża sila

Ref.

[Kris]

Ej no co ty, ściana jest do podpierania dachu

A dach mój brachu być do niego teraz skakał

Ręce masz byś machał, więc pozbądź się oporów

Nie masz odwagi to idź je jeszcze porób

Nie gramy folkloru by była to biesiada

Bit tutaj lata niczym dywan Sindbada

Kto kocha niech wsiada, kto nie chce niech spada

Moje życie to spontan, Bóg mnie do niego zobowiązał.

Ręce mi związał, by trochę to utrudnić.

Za losem nie nadążam, czasem zdarza mi się zgubić.

Moje życie jak książka, stoję między wierszami.

Jeszcze trochę to potrwa, już nie mam sił machać skrzydłami.

Czuję się pijany, chociaż nic dzisiaj nie piłem.

Jak tak dalej pójdzie, to chyba się zabiję.

Ref.:

Ja podążam tak, ciągle w stronę słońca.

Ten pierdolony bankomat był dosłownie o trzy kroki za daleko, przez to już

biegnąc na nocny, czułem, że nie zdąże, nie wiem, kurwa, skąd mi wpadł

pomysł, by cofnąć się z tym ziomkiem, mam to miękkie serce,

kiedy dobiegłem, był już na zakręcie,

machałem mu - widział mnie, ale pojechał beze mnie.

Wie pan, co by było, gdybym czekał na każdego pijanego gnojka, który pokłócił się z zegarkiem?

I tak Mam męki pańskie, jeździć miastem nocą to nie bułka z masłem.

Wioząc naszą złotą młodzież, widziałem już sporo, to jest horror, nasza młodość była inna.

Sam pan wie, to dla pana nie nowośc,

Ile razy było tak nie zliczę na palcach ręki

Przychodziły do nas jakieś obce panienki

Stęki, jęki, wciąganie, wydmuchiwanie

Wychodziły najarane wszystkie panny i panie

Nie biorąc nawet macha, czy już wiesz dlaczego

Czyżby opary Marry Jane mój kolego?

Czyżby opary marihuany tak działały,

że przez samo wdychanie taką jazdę dały [x4]

Oczy czerwone, przekrwione, normalny stan

I w pełni wykorzystałbym swój potencjał

Ekscelencja zwaliłby Łysola

Bo wcześniej wiedziałby jak się będzie wahał dolar

W szkołach mówili że leniwy zdolniacha

Szkoda że tak ale i tak nie żałuje tego macha

W siódmej wszystkie lata były cudne człowieku

I gdybym mógł zrobiłbym jedynie niewielki retusz

Wyrzuciłbym tylko troski mamy taty siostry bliskich

Zupełnie jak wyrzucam gwizdki

bo Cię strach obleciał straszny,

a pech chciał, że mam otwarty dach właśnie w czwartki, (aha!)

na siedem dni tygodnia (aha!),

niespodzianka w szerokich gmachach,

możesz tyłkiem machać jak plakat ujrzysz

i wpadniesz, wiesz mi ulży naprawdę bejbi.

ref.

To kolejne puste popołudnie,

może wpadniesz dziewczyno, może wpadniesz?

bo widzisz człowieka z pasją który nie boi się

Robi to co kocha pomimo tego ryzyka

A gdy jedzie, towarzyszy mu piękna muzyka.

Każdy dzieciak się odwraca gdy tylko usłyszy, go

Macha mu z chodnika, i podziwia go

Chciałby mieć też taką pasję i tyle miłości

Żeby nie bać się bo tego każdy mu zazdrości

Kiedy pełno we mnie złości ja siadam na motocykl

Mały wypad za miasto już się błyszczą moje oczy

1. Siema Boguś witam na tym bicie

mów że robię dobry rap nie chce słyszeć o kolejnym hicie

siedzę z ziomalami każdy z nich odpala skręta

każda inna ciota bierze macha po czym już wymięka.

Usłyszałeś ten mój Rap? że Boguś rapuje?

pozdrawiam koleżków i każdą ogarnięta maniurę!

Zawszę z zasadami dla mnie oczywista sprawa

rzygam tym frajerem, który na psach opowiada.

Do seksu namawiam, a ona się waha.

Taki gość się trafia, przed domem yamaha.

Oj, Bacha, Bacha, Bacha…

Do kina namawiam – mówi, że ma stracha,

Tego z nerwów, a nie co na polu macha.

Oj, Bacha, Bacha, Bacha…

Do forda namawiam – mówi: nie ta blacha.

A w czym jeździ twoja koleżanka Stacha?

Oj, Bacha, Bacha, Bacha…

Takiś świracha? To ściągnij macha,

nikomu tutaj koleś nie należy się żadna blacha.

Wyluzuj...dookoła tyle koleżanek,

chcą gadać, i dawać,

wiec nie bądź ze stali bo stal zimna jest

czasem lubię tak wyjść bez słowa, choć mokre mam buty,

bo śnieg jest wszędzie (no kurrwa do kolan!).

Nie lubię spotykać starych znajomych, tych których nie widzę już trzeci rok,

bo co mam powiedzieć, że fajny mam pomysł, pogadajmy gdzie z kim kto,

i wiem, że widzi mnie już, bo macha mi już, i czeka na światłach,

i czuję jak w kieszeni nóż otwiera sam się,

i teraz patrz akcja:

- Cześć.

- Cześć.

Dostaniesz prosto w ryj

Ha, czyli tak tu jest, tak właśnie BRX rapuje

Aha, właśnie tak tu jest, tak właśnie BRX rapuje

[Pęku]

Dwadzieścia wiosen dalej cieszy się macha

Aha, tak tu jest, tak tu jest, tak tu jest, aha

W kieszeni brzęczy blacha

Dziewięćdziesiąt pięć bez ołowiówka pacha

Ruszamy, auto fan klub cały pijany

Południowe flow, sypie niewiele na mikrofon,

Tym się jaram, tak rapuję, tak odczuwam tą muzykę,

Dla niedouczonych pał, kopiujemy Amerykę,

Inspiracja to nie kopia, mylisz te pojęcia ziom,

Jak Lil Wyte, ściągam macha i jadę:

My Smoking Song.

Nie kumasz ale szanuj, wyryte na bitach zwroty,

Zdobywam przyłożenie, touchdown !

Niczym Yo Gotti...

Za pomocą słów wypełniam na bicie luki , kumasz ?

To moja duma , nikt nie robi tego tak jak ja

Być oryginalnym w tym kraju to sztuka , ja mam ten wipe

Osiągam hajs , z pełną swobotą splatam

Roluję bata i ściągam konkretnego macha

Potem , na trackach latam , robie to kiedyś się zmacham

Tego ognia pozazdrościłby mi nawet sam szatan

REF - Mam coś , czego brakuje w tym kraju wielu raperom

Mam flow , to jest coś czego oni nie rozumieją

, na styku polskiej kultury i braku kultury

mamy drag, który

podnosi ciśnienie

ma włosy spalone

i macha ogonem

jest taki moment, kiedy zarzuca

i właśnie o ten moment chodzi

Zero tolerancji na takie postawy, w XXI wieku policjanci są bezkarni

ulice mówią prawdę, skurwysynu patrz mi w oczy!

przez Ciebie moich ziomków teraz nie ma na wolności

Kibice cierpieli, a policja się śmiała

zabijemy kurwę co pałą machała!

Młode głowy patrzą, widzą jak tu jest naprawdę

co drugi dzieciak w Polsce teraz HWDP bazgrze

Wszyscy dobrze wiedzą na osiedlach czy blokach

policja to wróg, policja to hołota

"

Yo, wiecie, że trzeba być trendy i trzeba być na czasie, żeby ludzie się jarali i, żeby było wszystko okej. A teraz jest trendy raga style, dlatego specjalnie dla was ostatnia pozycja na płycie przygotowałem prawdziwy wykręcony raga style opowieść o największym smokerze w tym mieście ""dudni macha dzadza"" nie bierzcie tego na poważnie.

Ptaszki ćwierkają pioseneczka na ławeczkach skręt na bleteczkach.

Ja pale mericzułana

Ty palisz mericzułana

Robią jointy już od rana

Coś w tym musi być że nigdzie nie chcą jaranty

widzieć, czuć, słyszeć, puszczać status wokanty

co komu do tego macha, MACCA styl bije jak nalot na Kandahar

abracadabra, maccabra, banda, cała wataha

czujesz stracha? to dla takich jak ty blacha

nie ma po co machać, nie ma po co wahać się

Tomasson wie, co sztacham by nagrać wers

(Dobra jedziemy) Relaksuje się w aucie, więc pozbędę się zmartwień, nic mnie nie powstrzyma nawet brak uprawnień. Skręcam w Rzgowską, zawsze jeżdzę tędy mijam wiadukt na którym wieszają transparenty. Śmiać mi się chce wciskam gaz, i jadę dalej, minęły te czasy gdy się woziłem tramwajem. Pierwszy kościół po prawej, skręcam w lewo na światłach, coraz więcej cwaniaków na wiejskich rejestracjach. Z Paderewskiego w Tuszyńską, i tak do Bednarskiej, mijam bidul, jakiś park, i jestem na Wólczańskiej. Górniak po prawej, pierdolona komenda niejeden z dzieciaków wciąż uczy się na błędach. Mijam aleje biedy, zwaną w skrócie Wróbla, paradoks że to właśnie tu mieści się skarbówka. Z Wólczańskiej, w Radwańska, i zaraz w Kościuszki, jakieś dupki uśmiechają się do mnie z szóstki. Wsiadły przy Centralu, mijałem je na światłach, odpierdolone na balety, jedna wciąż do mnie macha, no kurwa takie świnie to ja podwieźć mogę, nawet jak będzie mi w chuj nie po drodze. Przecinam Mickiewicza, później Zamenhofa, wylęgarnie prostytutek w podartych rajstopach. Grupka typków szarpie się pod Belfastem, każdy z nich chciałby rządzić miastem. Jakiś cwel już dzwoni, później wskaże palcem, wszystkie te kurwy rozjechał bym walcem. Ulica uczyła jak traktować rozjebusów. Jadę dalej, mijam postój nocnych autobusów, wczesna ulica, a tylu ludzi już wraca, pewnie jutro znów zjebana praca. Przecinam Zieloną, następnie Więckowskiego, strażnicy Teksasu podnoszą pijanego, po śladach widać że walczył z przystankiem, trochę się zdziwi jak się obudzi nad rankiem. Legionów, a Zachodnia, trochę czasu tu spędziłem, wtedy byłem zakochany jaki głupi byłem. Skręcam w Ogrodową, widzę gości w koszulach, na pewno do Elektro a tam pełna kultura. Takich jak my nie wpuszczą nawet w marynarce, co za łeb wymyślił selekcje na bramce. Znajome rejony witają mnie na Pato, choć nie jestem patologiem oddałem się tym klimatom. I choć całe życie biednie, jeden dzień na bogato, i choć się nieraz glebnie, oddam życie za to. Z Milczarskiego, w Cmentarną, i zraz w Legionów. Nic się nie dzieje, więc wracam do domu. Znów będą pierdolić, że nie odbieram telefonu, więc siemanko słuchaczu do usłyszenia Ch.Z Unikat głos podziemia.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga