Alfabet słów:

Słowo obłudny w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery o: ogniskować, odpowiednik, Orzesze, opierdolić, owersztag

Kto w Polsce śpiewa o obłudny ? To między innymi A.J.K.S., Antisemitex, Ascetoholix. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Temu co w dyskonwergencji z Comedy Central

4fun TV i nie stać go na Solcoseryl Dental

I jebie mu z japy, (Och, jakie dramaty!)

14-latek myśli inaczej weź skup się na tym

Przypadek siódmy - wiesz byłbym obłudny

Więc muszę przyznać, że dzień zdarza się być tak trudnym

Że mam dość wszystkiego i nie widzę perspektyw

Oddałbym wiele by był przez chwilę lepszym

Obiecałem jednak sobie że nie sprzedam swojej skóry

Żydowski bękart, kupa gówna

Martwy i cuchnący jak ich wiara

Koszerna świnia przybita do krzyża

Pewnego dnia wszyscy pojmą

Że ta wiara to obłudny żydowski paradox

Który omamił białego człowieka

Wyzwól swój umysł z plugawego dogmatu

Wasz bóg jest martwy x 999

Więcej mocniej szybciej a spadochron się odpina

Gdy klin zapija klina

Nie widzisz lecisz na pysk

W końcu zostaje rodzina

Cały obłudny świat znikł

Tak pociąga nas adrenalina

Wciąż każe się wspinać

Więcej mocniej szybciej a spadochron się odpina

Gdy klin zapija klina

czemu tak jest, czemu tak jest

Patrzysz się tempo wypowiadasz dziwne słowa

Próbujesz mnie krzywdzić, tyle, że jest mi Ciebie szkoda

nic to nie da,bo byłem jestem i będę z tego dumny,

że nie jestem tak jak ty pusty głupi i obłudny

jesteś zamknięty potrzebujesz lekarstwa

tolerancja jest kluczem do klatki otwarcia,

ale ty nauczony od dzieciństwa wygadujesz bzdury, wygadujesz świństwa

bez zastanowienia, nawet nie wiesz jak to boli

Własny, ma go nie każdy

Spierdoliłem w życiu wiele

Ile jeszcze spierdolę - nie wiem

Nie spierdolę tego bitu, tego możesz być pewien.

Bywam bezczelny, nigdy nie bywam obłudny

Jestem śmiertelnie poważny a ty śmiertelnie nudny.

Wszystko co mam, zdobyłem ciężką pracą

I choć nie ma tego za wiele to za wiele trudu stracą, entuzjazmu

W końcu otworzą oczy .

Ref:

Chaos, chaos, chaos jest w nas!

Chaos, chaos, chaos jest w nas!

Lecz myśli wciąż się kłębią,

Świat krwawy i obłudny,

Ludziska sobą gardzą,

Złe życie aż do trumny,

Ref:

Chaos, chaos....

Na na na na na na na ... Poczuj sie tak dobrze jak ja (uu u jeje )

uuuuuuh

W symbiozie żyje z tobą

choć dwa rożne mamy światy

twój poważny i obłudny

Poczuj magie (x3) (heeeee...)

Rock N Roll rozbuja twój swiat (rozbuja twój świat)

smak zwycięstwa (jeje) , magiczny smak

Rock n roll rozbuja twoj swiat (rozbuja twój świat)

dla mnie jak sól na chlebie

jak piwo w upał tylko ty

słowa słowa słowa...

ty masz życie niełatwe

mnie w nos się śmieje obłudny los co dnia

oni dranie że aż strach panie

nie patrz tak na mnie bo mnie nie musisz się bać

słowa słowa słowa...

tak bardzo cię kocham to fakt

świat bywa smutny, bywa okrutny

bywa paskudny, bywa obłudny

perfidny, bezwstydny, fałszywy, zdradliwy

nasz niemożliwy świat

by cię nie stłamsił – jedyny sposób

to się domagać uśmiechu losu

Trzeci, to Polska, Boże chroń niewinne dzieci,

Czwarty, bądź warty, inaczej będziesz pożarty,

Piąty, poglądy, brudy, psy, raczej partacze

Szósty, jest w kur*we tłusty, nie widzę inaczej,

Siódmy, świat jest obłudny, bywa że bezludny,

Ósmy, no i co?! jesteś w szoku?!

Dziewiąty, od zawsze jebać, zjebane poglądy,

Dziesiąty, pierdolnij pod plot, a ominiesz plądy(?)

Jedenasty, Wyrywaj chwasty, szanuj roślinę,

Czasami trzeba zagrać niepewną kartą

RAZEM MOŻEMY PRZECIEŻ PIĘKNIE SIĘ RÓŻNIĆ

BO CI Z POZORU CZYŚCI BARDZIEJ SĄ BRUDNI

RAZEM MOŻEMY PRZECIEŻ PIĘKNIE SIĘ RÓŻNIĆ

BUDOWAĆ LEPSZY ŚWIAT, A NIE TEN OBŁUDNY ...

Patrzę na Ciebie i nie widzę korzyści

Znajduję światło w cieniu drzewa zawiści

Szukam radości zaglądając Ci w oczy

Nauczmy siebie teraz, w blasku nocy

Jotoskleja:

Tam, gdzie państwo najbardziej popsute

[Najwięcej jest spraw]

To trudne i smutne, lecz taki, lecz taki jest fakt

Ten obłudny system rozliczyć, rozliczyć już czas

Bóg prawo wyboru dał każdemu z nas

[Oooonn w naaaas] (x3)

"

1. Ile razy tak jest, że nasze przypuszczenia, nasze wizje, nasze podejrzenia budowane na podstawie plotek czynią że pochopnie mieszasz kogoś z błotem. Ile razy powiedz, tobie się zdarzyło, ktoś Ci zarzucił coś czego nie było, wiesz jak jest, wtedy nie jest miło i udowodnij że tak nie było. Udowodnić chciałbym Ci kochanie bo być może to nasz ostatni taniec. Dobrze wiesz że przez frajerów ściga mnie policja.

Ref. Nie miej kochanie z lodu serca dla siebie samej, dla mnie i dla dziecka. Świat jest brudny, fałszywy i obłudny, stworzyć raj- temat bardzo trudny. Nie miej kochanie z lodu serca, gdybym nie kochał tylu lat bym nie poświęcał, kawał życia, więc błagam nie pozwól by moje myśli opanował czarny kondukt.

2. Kochanie cofnij się trochę i wspomnij tamte chwile, kiedy zaczęło łączyć nas aż tyle. Wspólnych klimatów, problemów i tematów, rynek melanże i Cracovia Kraków, wagary u mnie czasami u Ciebie, do przodu patrzyliśmy nigdy za siebie. Nie było łatwo lecz dawaliśmy rade, tym którzy chcieli zepsuć nam dobrą zabawę. Pokazaliśmy co to znaczy miłość, by nas rozdzielić siły nie było, dobrze wiesz jak wiele przeszkód stało nam na drodze.

Ref. Nie miej kochanie z lodu serca dla siebie samej, dla mnie i dla dziecka. Świat jest brudny, fałszywy i obłudny, stworzyć raj- temat bardzo trudny. Nie miej kochanie z lodu serca, gdybym nie kochał tylu lat bym nie poświęcał, kawał życia, więc błagam nie pozwól by moje myśli opanował czarny kondukt.

3. Plotki, domysły jak czeki bez pokrycia są chuja warte i niszczą spokój życia. Czasami lepiej sprawdzić sto razy by zdrowiej żyć i nikogo nie urazić, zinterpretować dobrze każdą akcje, by zamiast doła mieć satysfakcję, by swoje racje zmierzyć w każdą stronę, póki nie sprawdzisz nie mów że skończone jest to czy tamto, szkoda życia. Nie wież kochanie w czeki bez pokrycia, uwierz w miłość by lepiej Ci się żyło. Myśl do przodu, olej to co było, to co będzie tylko to się liczy, tort urodzinowy chyba lepszy jest od zniczy, nie zaprzeczysz zróbmy zatem wszystko by się nie stało jak w Bushido teledysku. Udowodnić chciałbym Ci kochanie bo być może to nasz ostatni taniec. Dobrze wiesz że przez frajerów ściga mnie policja.

Ref. Nie miej kochanie z lodu serca dla siebie samej, dla mnie i dla dziecka. Świat jest brudny, fałszywy i obłudny, stworzyć raj- temat bardzo trudny. Nie miej kochanie z lodu serca, gdybym nie kochał tylu lat bym nie poświęcał, kawał życia, więc błagam nie pozwól by moje myśli opanował czarny kondukt. x2

Żeby komusza nie spadła głowa

Wyjaśniam - wszyscy żyliśmy w Polsce

Co nie dla wszystkich była ""Ludowa""

I powiem panu dziś, bez ryzyka

tylko obłudny lewacki blagier

grając przez lata rolę strażnika

ma czelność winić więźniów za łagier

grając przez lata rolę strażnika

ma czelność winić więźniów za łagier

"

Kraj gdzie nie ma miejsca dla innych nacji.

Tu jest brak tolerancji, brak, brak tolerancji.

Znowu na ulicy mija mnie moher i od razu żegna się gdy tylko mnie widzi. (widzi)

Kolejny typ myśli, że ciapaty to narkoman i złodziej i od razu się brzydzi.

Niech każdy się wstydzi, za ten kraj obłudny,

kto ma inny kolor skóry nie jest wcale brudny.

Czarni, żółci i żydzi mają żywot trudny,

nie wyobrażasz sobie nawet jaki skin może być okrutny.

Pytasz w czym sprawy sedno, Ty nie widzisz problemów,

Trzeba bronić swoich praw,

Nie dać się zagonić pod fałszywy, podły świat.

Kłamstwo i fałsz, jest jak tlen potrzebny wam.

Kłamstwo i fałsz, to co wciąż dajecie nam,

Kłamstwo i fałsz, ten obłudny, pusty świat.

Kłamstwo i fałsz.

I fałsz!

Kłamstwo i fałsz. (X4)

Kłamstwo i fałsz, jest jak tlen potrzebny wam.

Bez ciebie cóż wart, cóż wart byłby świat?

Gdy spojrzę na kogoś, kto młodszy i niż on

to wnet od niewiernych wymyśla mi żon.

A sam jak Światowid poczwórną ma twarz,

gdy mija kobiety, obłudny ten łgarz.

Aha, aha.. Mhm, mhm..

Mężczyzno, mężczyzno, choć tyle masz wad,

Bez ciebie cóż wart, cóż wart byłby świat?

On strasznie jest ważny i wiecznie gdzieś gna.

To tylko marzenia, budowane od podstaw,

Realne tu na ziemi jest życie łatwopalne,

Chcesz do nieba? Pokaż czyny swe moralne.

Człowiek rozumny - z tytułu tego jesteś dumny,

Lecz ten homo sapiens wiele razy jest obłudny,

Kłamie, oszukuje, innych ciągle wyzyskuje,

Szczyci się tym, że na ofiarach swych zyskuje,

Niech choć spróbuje, pokaże styl nieznany

Tu u nas zakazany, przez wszystkich pożądany,

Mamy podobne plany i tak od słowa do słowa

Zostaje podpisany pakt z bossem z Mokotowa

BOY!

[[Refren]](2075083)

Sprzeciwił się nam paź, brudny i obłudny (który?)

Peugeut dziewięćset dziewięćdziesiąty siódmy (śmieć)

Z nim banda pionków chce wejść na szachownicę

Żerują na tym, choć żyją w innej galaktyce (psy)

A my sprowadzamy każdą kurwę do gleby (gleba!)

To nie tani szwindel

Jak tani sygnet

Zycie mami nas błyskotkami

Ty daj mi czas

Zdemaskuje ten obłudny świat

Módlmy się w imię Ojca itd., amen

To ma sens ze ludzie idą za Panem

Tylko uważaj żeby nie stać się z owieczki baranem

Gdzieś daleko tam

Miłość

Nienawiść

Życie i śmierć

Zatacza krąg

Obłudny świat, osacza mnie

Nie pozwól bym, utonął w nim

Nadzieja

Zwątpienie

Radość i ból

Otworzyłem oczy na świat, a raczej jego cień,

Człekokształtne małpy, inkarnacje judasza,

Jeden drugiemu buta w pysk, a potem przeprasza,

Kurwa wstałem, te same instytucje,

Państwowe, ześcierwione mordy obłudne,

Grube dupy, z pomarszczonymi pizdami,

Bezsensownie kłapiące obwisłymi w chuj mordami,

Kurwa wstałem, te same ulice,

Dziadygi z workiem puszek i push-upem oblężone cyce,

przeczytaj Biblię, potem Main Kampf

przeczytaj Marksa, potem Nietzsche

stwierdzisz, że to jedno obłudne kłamstwo

idź w tą dżunglę, betonową dżunglę

walcz o siebie, walcz o swoją wolność

idź w tą dżunglę, betonową dżunglę

walcz o siebie, walcz o swoją wolność

Kiedy serce chce kochać i żyć

Kiedy kończą się dni bez miłości

Niby szara klejąca się nić

Czy ty wiesz jakie długie są noce

Jak bezsenne obłudne i złe

Ile łez w nich, ile w nich niemocy

W samotności niedobrze jest, nie...

Czy ty wiesz jakie długie są noce

Jak bezsenne obłudne i złe

1.

Niech spłonie na stosie obłudne milczenie!

Niech spłonie na stosie, niech lecą kamienie!

Wszystkie świątynie zamienią się w piekło!

Ci najwierniejsi przed nim uklękną!

Ref.

Nie dawno co padało, po ulewie znowu przyszli,

Wierzcie mi...

To już robi się nudne...

Serce mam zimne nie potrzebne mi cudze,

Obłudne teksty,

Smutne kłamstwa,

Dawka chamstwa,

Jak tu nie być wrednym?

Na co dzień pytam, gdzie jest to szczęście?

I my wszyscy dobrze wiemy czym się inspirujemy.

Cóż, poruszyłem nie wygodny temat sorry

Ale taka jest prawda więc ziomy więcej pokory

Ta płyta ma poryć, ma rozjebać Ci baniak

W chuju mam hipokrytów i ich obłudne przesłania.

Wiesz lubie dźwiek szeleszczących pieniędzy

Chyba żaden z waz debile nie chce ciągle żyć w nędzy

Mam zegarek warty trzy pensje Twojej matki

I z każdym kolejnym dniem, co raz większe wydadki.

2. Jeszcze nadmuch serca

Chyba to pamiętam

Tamte lato jak we śnie

Nasze noce cudne

Oczy Twe obłudne

Czy kochałaś kiedyś mnie?

Ref: Żegnaj moja mała

Chyba Ty za dużo chciałaś

Przecież miałaś mnie u stóp

Słuchaj mnie:

To jest milionowy numer, dla tych co nie mogą zrozumieć

Że ich dłonie brudne, twarze obłudne - to wstyd

Mówisz: to się staje nudne, palenie ognia, wszystkie brednie.

A ten kto ma czyste serce, nie boi się wiecznie tych słów.

Oni spadają w ogień. Lecą w dół.

Oni spadają w ogień. Lecą w dół.

To jest milionowy numer

dla tych, co nie mogą zrozumieć

że ich dłonie brudne,

twarze obłudne to wstyd

mówisz to się staje nudne

palenie ognia, wszystkie brednie

a ten kto ma czyste serce

nie boi się wiecznie tych słów

Ufam tylko najbliższym i tym, którzy zasłużyli

Kiedy trzeba było byli, wierzyli, wyliczyć mogę

Ich na palcach jednej ręki, to nie jest trudne,

Cała reszta to znajomi, głównie wrogów mieszam z gównem

Spojrzenia obłudne, ciągłe kłótnie zniszczyły relacje

Ale mam swoje zdanie swoje racje

I mam do tego prawo jak każdy niepotrzebnych spięć unikam

Wszystkiego dobrego 4,3,2,1,0 znikam

Prawie na nikogo już nie liczę bo się poznałem

Jesteś biały, jesteś winien!

Ich propaganda to edukacja

Czas na ich korzyść naszą krwią płynie

Naszą krwią płynie!

W sidłach obłudnej dekadencji

Stałeś się niewolnikiem złudzeń

Widzę twą zdradę nie czujesz zemsty

By służyć wrogom swej obłudzie

W czasach gdy giną patrioci

i myśleć nie mogę gdy reszta ma problemy

zapatrzone w swoje ja na takim świecie już żyjemy

padlinożerne hieny żywiące się czyimś smutkiem

boże opanuj to gówno dosyp im trutkę

myślenie obłudne, znów chcę innym dokopać

skoro już leży na dnie to nie ma co szlochać

i miłosiernie kochać, bo po co na pokaz

reprezentujesz boga że chcesz winę ze mnie ściągać

Zabiorę Cię ze sobą, może tam jest lepiej,

całym sobą tkwię

W morzu kłamstw

Dobry Bóg mi talent dał

Niech wiecznie trwa ten życia bal

Kocham cię obłudne show

No a resztę diabeł wziął

Wiele słów

Wiele fraz

Znów połączy i rozdzieli nas

Kurwa, taki jesteś mądry, taki kozak

Tak zajebiście umiesz innych krytykować

Więc na chuj pierdolisz - życie jest chujowe

Wbij się w tematy czysto finansowe skurwysynu

Nie wiesz jakie to kurewsko trudne, brudne i czasami obłudne

Zakmin temat, bez kapuchy jesteś nikim

Marna nadzieja, że mi popierdolisz szyki

Gdy w podziemnym szmatławcu przyrównasz mnie do chuja (hehehehe)

Mnie to jebie ja się bujam w innej bajce

Otwieram oczy, widzę pułapki chytry błysk

Zamykam, zamykam się jak w puszce

Obłudne widzę lico, głodny, otwarty wnyk

Ktoś czycha, coś czycha na mnie wszędzie wciąż

Jak w trawie wąż! Jak w trawie wąż!

Myślisz żeś jak stal twardy, choć wcale nie wiesz, że

Tym bardziej, tym bardziej kruchy jesteś...

/2x

Czy to zima czy lato rachunki płacę

Biorę na cel, szczęście i kasę

Raczej bez nieszczęścia nie ma –

Smutne wierzyć w coś co dla mnie kiedyś było obłudne

Różne koleje losu, próżne myślenie osób

Przykry obraz dla oczu

Później zmieniły sposób

Jaki dziś widzę, słucham rozsądku głosu

Łagodna i czysta

Niestronnicza, nieobłudna

Szukaj jej..

Szukaj jej.

Miłująca pokój

Ustępliwa, pełna dobrych owoców

Są miłości, co się nigdy nie spełniają

Są kobiety, co obłudne twarze mają

Dni słoneczne, groźne burze

Szczęścia małe, troski duże

Raz na wozie, a pod wozem trochę dłużej

Ref.:

Spory grzech rączki ci brudzi, chuj w to

W sądzie że to przez pomyłkę mówisz „ty pluskwo”

Wiem, każdemu może zdarzyć się głupstwo

Ale niechcący zabić nożem bardzo jest trudno

Na co to brzydkie brudne kłamstwo obłudne

Jak John Doe w 7 utnę ci łeb i zamknę go w pudle

Ref.

Zajebałem dzieci, to są smutne żarty

O co może w nich chodzić, rozwiąż sam zagadkę

I krzyczę i wrzeszczę jak prostak, jak cham

Noc, flaszka i tłumy i dobrze i sam

I krzyczę i wrzeszczę jak prostak, jak cham

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś

Te mordy obłudne i puste - pal sześć

Wysyłam pijane toasty na świat

I za tych popijam, co we mnie od lat

Twoje Kelus - za podróż do Itaki

Za młodość - Stachuro

Chociaż nie mieszkamy vis a vis, drzwi w drzwi

dziś więc rzucasz im wyzwanie, zabij lub daj żyć

świat wyciera o Ciebie brudne ręce

czujesz - zbliża się najgorsze, chociaż liczysz na najlepsze

obłudne gęby z ekranów się uśmiechają

twoje nerwy, one konta nie powiększają

dzieci płacą za zbrodnie rodziców, nie ma wiary

tam gdzie nie ma dobrego uczynku bez kary

owrzodzone blokami osiedla, ulice

Ja sram na Sedes i na pieniądze

ja już nie szukam i już nie błądzę

Ja sram na Sedes i na karierę,

bo to obłudne no i nieszczere

Ja sram na Sedes i się nie kryję

wciąż pokutuję za to, że żyję

Ja sram na Sedes i na wspomnienie

umywam ręce no i sumienie

Wszystko po to, żeby wkurwiać was

Żeby wkurwiać was

Jak gończy pies zerwany z łańcucha

Jak ostra brzytwa kalecząca twarz

Krzywe odbicie obłudnego społeczeństwa

Wszystko po to, żeby wkurwiać was

Prosto w serce, prosto w twarz

Wszystko po to, żeby wkurwiać was

Prosto w serce, prosto w twarz

Więc nie słuchajcie medialnych moralistów,

Mówiących wam co dobre a co nie,

Oni potrafią żyć tylko tak na pokaz,

W rzeczywistości przesiąknięci są złem,

To są dzisiejsze obłudne gry,

Niech sobie mówią a wy ….

Wy bądźcie sobą, pędźcie ciągle pod wiatr,

Wy bądźcie sobą, nie potrzeba wam rad,

Idźcie dalej do przodu, nie możecie się bać,

Na wschód Europy kieruje dziś swój wzrok

Wielcy bankierzy chcą ogłupić naród

By potem łatwo zagarnąć móc nasz dom

Omamić nas chcą fałszywą propagandą

Obłudne slogany okłamują kraj

Obcy poplecznicy szykują wielki atak

Chcą zniewolić ludzi i zebrać gruby szmal

Kto kryje się pod maską?

Kto czeka niczym sęp?

Przemierzając ulice migały obłudne obrazy

Nienawiść rosła otwierając im oczy

Czekając na zmiany żyjąc złudzeniami

Otoczeni kłamstwami bezsilności

Najcięższej rany

Utopi- wielkie marzeń lustra

Zabije- niosąc uśmiech swój na ustach

Wczoraj, dzisiaj, jutro, zawsze

koło swój całuje bieg

w tej obłudnej wyliczance

uśmiech tłumu budzi lęk

Umierasz- dzieci smutek twój rozdają

Kim byłeś- pewnie już nie pamiętają

A w domu- szuflad mieszka tyle

Nigdy już nie powiesz mi ze twoje serce dla mnie będzie wiecznie bić,

Niech biją dzwony na wieżach – miłość stała się powodem by umierać .

Nigdy już nie powiesz mi ze twoje serce dla mnie będzie wiecznie bić,

Niech biją dzwony na wieżach – miłość stała się powodem by umierać .

1. Mówisz mi o lepszych dniach, mówisz mi o lepszym jutrze, mówisz mi o lepszych ludziach, dla których życie krótsze, mówisz mi o dobrym świecie, bez dragów i przemocy, mówisz o tych dzieciach nie wołających znów pomocy. Mówisz o wielkiej nadziei, która serce twe ratuje, mówisz o twej rodzinie, która pokój twój buduje, mówisz o tych sprawach, o których chcę zapomnieć. Mówisz mi, że zmiany niedługo przyjdą nowe, lecz to kłamstwo wielkie, w oczy mi je mówisz. Myślisz, że uwierzę, dlatego się tak trudzisz, brak zmian na lepsze, sam sobie życie brudzisz, niczego nie osiągniesz jak się w końcu nie obudzisz. Obłudne myśli, wciąż cię ziomek leczą, myślisz, że stoisz, jak wszyscy ludzie klęczą. Zrobił ci ktoś zdjęcie na którym Twoja twarz, lecz na szyi zaplątaną pętle już masz.

Ref. Nigdy już nie powiesz mi ze twoje serce dla mnie będzie wiecznie bić,

Niech biją dzwony na wieżach – miłość stała się powodem by umierać . 2x

2. Mówisz mi co mam robić, kiedy sam popełniasz błędy, mówisz mi gdzie mam chodzić, jak pokonać mam zakręty, mówisz tyle rzeczy, ja uważam to za kłamstwo. Możesz mówić mi co chcesz, w dupie mam jak na mnie patrzą. W dupie mam to chamstwo, słucham serca tylko, bo o pośród tego podium jest pierwsza przyszłość, wzrok pod nogi rzucam, rzucam wzrok przed siebie, możesz mówić mi co chcesz, idę tam gdzie mój Eden. Mówisz ‘nie dam rady’, mówisz że jestem słaby, mówisz taki silny, tak naprawdę blady jesteś, nie rzucam mięsem, wypowiadam się z kulturą raczej, tu jest moje miejsce, tu dla siebie jestem graczem i, to dla łajdaczek , którym trzeba skrócić ozór, który za zębami raczej trzymać go nie mogą. Mówisz mi , że Bóg jest naszym Panem, koleś mów sobie co chcesz – mam w to wyjebane !

Ref. Nigdy już nie powiesz mi ze twoje serce dla mnie będzie wiecznie bić,

i wybucham gniewem, zamknij morde, stul sie

przestań do mnie gadać, prawić mi wywody

że żeby zrozumieć życie jestem kurwa za młody

II

Znasz obłudne obietnice żebys dał mi spokój,

wędrówka po własnym swiecie od ponad roku w amoku

To nie moja wina przecież oni tak robią

Znów bronię sie schematami przed odpowiedzialnoscią

Nie lubię sie prosić, ciężko powiedzieć prosze


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga