Alfabet słów:

Słowo obiecujący w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery o: odradzać, okrywa, op., ostrzyc, Oaza

Kto w Polsce śpiewa o obiecujący ? To między innymi Jacek Kaczmarski, Nie dla wszystkich, Pan Duże Pe. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Wzrok - lustro duszy - widzi wszystko nawet we śnie,

Któremu spokój niesie Cyfra i Litera.

Tyle zrobili już jak na swe młode lata,

Ulega dziejów wosk ich nieomylnym śladom -

To George de Selve - obiecujący dyplomata

I Jean de Dinteville - francuski ambasador.

Dyskretny przepych - tylko echem dostojeństwa,

Turecki dywan, włoska lutnia - znak obycia.

W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa,

Jak David Lynch mam w sobie serca dzikość

Odkąd pamiętam zawsze chciałem rzucać wers na bit, o

Nic za friko, ale jakoś damy radę

Nie mamy fury siana, ale za to mamy nader

Obiecujący styl, co uwagę może przykuć

Huragan skreczy, morze bitów

Wiele zeszytów P-K-pełnych słów

Nie wierzę, że mój sen się nie spełnił znów

Mów co chcesz, choć drogę przykrył kurz

Podstawiony pod ścianą, związany bo nie to prawo.

Ja z HTA bandaną i bandą co z kominiarą,

Zrobię Ci z dupy wiadro jeśli okażesz się pałą,

Nie mogę dać za wygraną chociaż oddech jest karą

Nie potrafię się odnaleźć i obiecuję co rano,

Mamo może od jutra ogarnę się choć trochę,

Dwa razy tam wracałem w efekcie olałem szkołę,

Potem się tu motałem nie wiedząc co chcę dalej,

A najlepiej by nie jeść nigdy śniadań w kryminale,

wybory wybory

i znowu wydymają

pieniądze niedługo się skończą

keep calm euro is coming

obiecuj co tylko możesz

ile tylko możesz

komu tylko możesz

uśmiechy, uściski dłoni

twoi wyborcy to uwielbiają

Ale chwilę tworzysz Ty i celebruję ją dziś

Twoje opuszki palców na skórze gdzieś w locie

Tak wyśnionych kochanków nie spotyka się co dzień

Niczym liście akantu oplatamy się w splocie

Obiecując, że jutro poczujemy ten ogień

Nie możemy dziś usnąć, to się tli, wiatr wodę

Odprowadza z policzków zostawiając sól, wolę

Uczuć lód w swoim mięśniu, co zasila aortę

Możesz mówić mi ""więźniu"", choć to jednak niemądre, nie?

Halina była zgrabna każdy się obracał

Niejeden z przymkniętymi oczami wracał

Do ciała jej jędrnego do ust szepczących

Do spojrzeń jakże wiele obiecujących

Sylwia była bardzo hojnie obdarzona

Męska część widowni była zapatrzona

W głębokie dekolty starannie wybierane

Każdy sobie marzył budzić się z nią rano

Chciałbym biec, ciągle biec

Chociaż już nie starcza sił

Bo Bóg wciąż czeka

Raj obiecując mi

Chciałbym iść, ciągle iść

Czasem dość wędrówki mam

Lecz Bóg wciąż czeka

Więc chodź ze mną tam

Mogłem choć doczekać wiosny, gdy zapłacze deszcz

Ale żeby w środku zimy, to był chyba pech

Ref.:

Dzwonią dzwoneczki rozpędzonych sań

Szczęście dla mnie z Tobą obiecując

Pędzi nasz kulig w śnieżnobiałą dal

Janczarami radość wyśpiewując

Dzwonią dzwoneczki rozpędzonych sań

Szczęście dla mnie z Tobą obiecując

Przerywają się rodzinne przyjacielskie nitki

W basenie płytkim raczej się nie utopisz

A z trasy bardzo łatwo możesz zboczyć

Więc uważaj jak kroczysz bo nie trudno się skusić

Obiecującą przyszłością przez nieznanych Ci ludzi

Obiecujące dzieci poprawę swej matce

Lecz tylko te słowa oparte są fałszem

Obiecująca matka o nowych zabawkach

I ojciec co cały hajs zostawia w obstawkach

Obiecała mi że da,

zanim miną lata dwa.

Ref.:

O-o-biecanki - ca-ca-canki!

Obiecujące pogadanki.

O-o-biecanki - ca-ca-canki!

Sprawiają czasem miłe niespodzianki.

Obiecałem je...

No nie!

Żeby tylko było można śnić

Żebym tylko wiedział, jak Ty patrzysz, To uwierzyłbym.

A tak skarbie powiedz, po co, czemu kłamałaś?

Tu sie uczucia topią.

Jeśli coś mi obiecujesz, obiecuj całą sobą

Jeśli mówisz, że mnie kochasz, Mów sercem, a nie głową

Jeśli coś mi obiecujesz, obiecuj całą sobą

Jeśli mówisz, że mnie kochasz, Mów sercem, a nie głową

Ref:

Przeżyjemy je obficie.

Mały domek na samym szczycie,

Jakieś góry, gdzie bez chmury niebo jest.

Kropla deszczu, promyk słońca (promyk słońca),

To prognoza, obiecująca.

Właśnie tak, dlatego tutaj,

Rozkwitać będzie mój kwiat.

Ona jego kwiat,

Ona, ona jego kwiat.

Nawet gdy uwierzą w Twoją prawdę

Dla nich zawsze będziesz zwykłym heretykiem

Bluźnierstwami nazwą Twoją wiarę

Armagedon(...)

Będą Cię sprytnie kusić, obiecując życie wieczne

Będą Cię dręczyć, wygłaszając słowa swego pana

Nie pozwól na to, by się zagnieździli w Twojej głowie

Sam decyduj o własnym losie. Walcz!

Które rozmyły się

Szybko wraca ten sen

I wiosenne, ciepłe dni

W których zawsze byłaś Ty

Obiecując miłość mi

Ref.:

Zakochani jak my mają osiemnaście lat

Zakochani jak my mają przed sobą świat

Zakochani jak my idą wiosną przez park

Jeśli chcesz tego, lecz nie łatwo jest zapomnieć,

Gdy otworzyłeś oczy, to co widziałeś pierwsze?

Ojciec, matka - osoby najcenniejsze

Z dnia na dzień bardziej splątywałeś ręce

Obiecując sobie, że nie opuścisz już więcej

Kochanych rodziców, bez których żyć nie możesz

Tak jak bez ognia, nie żyje płomień

Tej miłości, którą do nich czujesz

Dlatego się nie zmienię, wiesz? Obiecuję!

"

Zawsze działasz jak lek przeciwbólowy

Obiecując coś, co jednak nie nadchodzi

Twoje słowa, turkus azjatyckich oczu

W korowodzie wspomnień w hotelowym pokoju

Już wiem, że pozostawisz po sobie pustkę

Chciałbym zrozumieć, czego tak naprawdę chcę

Gnijesz w środku przestajesz

tulić szczerość wolisz pusty syf

na dnie przemoc

pęka cienka nić

Kradniesz mój blask dając w zamian fałsz karmisz frustracją obiecując raj podsycasz nienawiść

Znam już twa twarz

Robisz kroki w tył ciało tanio sprzedajesz

pustą suka łatwiej być nią namiętnie się stajesz

Robisz kroki w tył tłamsisz moje wołanie

Tak spokojnie, najzwyczajniej

Lubisz być, zanim znikniesz we mgle

Nie obiecując mi nic

Tak po prostu, nierozsądnie

Kładziesz dłoń bliżej, niż mogłabyś

Jakby nie stało się nic

Mówisz - Nasza przyjaźń

Jeden pan miał swój plan

Chciał by mu wierzono tak bez dwóch zdań

Optymizmu kiedy chciał odkręcał kran

Obiecując różne rzeczy nam

Minął rok, minie i pięć

Ja na smakołyki wciąż mam chęć

Panie mój zbyt pewnie grasz

Rób jak mówię póki jeszcze czas

gdy błagałam o minutę z Tobą,

byłeś gdzieś,

Powiedz jak wybaczyć, jak zrozumieć,

kłamstwa sens,

słodkie oczka robisz, obiecując setny raz,

? na nowo kryjesz twarz...

To już poza mną, czekanie na cud,

to już poza mną, zamiana ról,

to już poza mną, błaganie o sens,

Kataklizm tej reakcji w akcji wróżył liczne turbulencje,

Pieprzysz - to mówiłem twardej szczęce,

Zwyciężyły hormony, uraczony przez sfermentowane feromony,

Które wydzielała jak dezo freon,

Obiecując podróż w stylu Kapitana Nemo,

Kusząc jak małolatki dyskotekowy neon,

No i psikus, figiel, hokus-pokus, zawsze był jakiś sposób,

Gorący piasek, plaża, lecz fama romansowania,

Obiegła w tempie wyładowania przez piorunochron miastu,

Grube, tłuste świnie

Wcale nie są zwierzętami

Napychają swe kieszenie kasą

Obiecując lepszy byt

Zakładają swoje maski

I 'sprawymi'(?) uśmiechami mówią

Dzisiaj zabierzemy ludziom

Przecież jeszcze mają z czego zyć

Zegara biciem, oczekiwaniem na cud, na cud.

Czemu ludzie swoje życie zamieniają w przemijanie?

Malowaniem w szarość, oczekiwaniem na cud, na cud, na cud.

Czemu miłość przemieniają w ciężki kamień?

Obiecując, że od jutra rozstaną się z samotnością

Ja wiem, że wiesz co dzieje się, ja wiem, że wiesz

Ja wiem, że wiesz co dzieje się, ja wiem, że wiesz

Codziennie szukać siły na swej duszy zmartwychwstaniem

Tracąc nadzieje w końcu, bo nic samo się nie stanie tak od zaraz

Czemu ludzie swoje życie zamieniają w przemijanie?

Malowanie w szarość

Oczekiwanie na cud

Czemu miłość przemieniają w ciężki kamień?

Obiecując, że od jutra

Rozstaną się z samotnością

Ja wiem, że wiesz, co dzieje się

Ja wiem, że wiesz

Codziennie szukać siły na swej duszy zmartwychwstanie

Zasklepia nam nasze horyzonty myślenia

Uczy być dobrym niewolnikiem

Religia natomiast z góry nam narzuca

Pewniki, przykazania, nakazy, moralności

Obiecując pośmiertną nagrodę wieczności

Każe być dobrym niewolnikiem

Państwo i władza to instytucje

Których istnienie opiera się na

Na wojsku, policji i służbach bezpieczeństwa

Teraz już widać efekty i skutki, lecz w obecnej chwili brakuje mi wódki!

sklep monopolowy wandale,rozwalili, kochanej wódki mnie pozbawili

w obecnej chwili wódki potrzebuje wtedy na pewno lepiej za rymuję!

Dość już picia sobie powiedziałem, cala wódkę do zlewu wylałem!

obiecując,sobie ze nie będę już pic, ze będę mym rapem pięknym żyć!

to on mnie pozbawił moich nałogów, on mnie wyciągnął z tych niskich progów!

jemu dziękuję, ukłony składam,cale moje życie w skali sobie badam!

jak się zachowuje pod wpływem nałogu, w obecnej chwili dziękując Bogu!

Ze pisząc ten tekst dal mi wiarę,bo widział,moje życie dając Mi miarę.

a latarni światło ponad nami lśni

i niebo zasłoniły że nie widać nic

Z betonu ściany mijasz

tak jak smutny kwiat

w milczeniu stoję obiecując ci

ten cały gmach runie w pył

ten cały gmach runie w pył

ref

skąd wiesz, że trzeba tak

Na przystanku tramwajowym kima bezdomny zgred

Kobiety dwie podróżują do roboty

Inna miasta część betonowe schody 5 piętro

Chłopak 5 raz puszcza w kibel swoje piekło

Obiecując sobie że już nie pierdolenie ściechy

Matka pyta przestworza za jakie grzechy

kilka godzin później już nie blok już inny typ tłok

Głęboki tłum chłopak się przymierza do kiermany

Po to jechał na papieża


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga