Alfabet słów:

Słowo obierza w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery o: ościał, ocalony, odeprzeć, optyczny, osłuchiwać

Kto w Polsce śpiewa o obierza ? To między innymi Abradab, Abradab, Apokalipsa. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

co by było gdyby rapu nie było?

To chyba byłoby na bruku paru,

co nie ma zamiaru robić tu dla złotówek,

lub tam dla dolarów.

Obierz z nami,

na baku baku znów kierunek.

Na początek, mały poczęstunek.

Zniewalający jak białej wdowy pocałunek.

Zobacz ilu ludzi się zebrało.

Chcesz dużo kasy? więcej niż by inni mieli

Ale gdyby inni chcieli śpiewałbyś jak Farinelli

To dobre chęci czy też może dobry skręcik?

Coś podpowiada - jednak może się poszczęścić

Obierz swą drogę, wybierz dobrą załogę

I płyń z Bogiem, jedno co powiedzieć mogę

Znajdziesz mnie tam gdzieś na kursie do mej Mekki

Muzykę ćpam, bo to narkotyk, ale lekki

Nie mam marzeń nad wyrost, girą po ziemi stąpam

Wyobraź sobie… nagi, bez iluzji świat

Wyobraź sobie… czas bez wojen, broni i zła

Bez idei czas i bez skazy dni, obierz sobie cel

Wyobraź sobie… miłość, czystą jak łza

----------------------------------------------------------------

Ref.

Weź w swoje ręce los, otwórz serce twe

Tu nie chodzi o podwójne, po prostu jaram się życiem!

Ref: Kinga Kielich

Nic nie jest po nic, po coś budzi cię dzień

To ty serwujesz główne danie życia

Nic nie jest po nic, obierz właściwy kurs

Zostaw po sobie równy rytm serca bicia

2. Wpadam na track, to jest fascynacja rapem

Kazdym rymem, taktem, wersem, samplem, bitem, cutem

Jest otwarta karta, warta ryzyka na maksa

[Reff:Grizzlee]

Łatwo tu się zranić,

Radzę odpuść sobie brat,

W głowie zrób bilansy zysków i strat,

Ważne są zasady, obierz właściwy szlak,

Zejdź na ziemię zanim wzlecisz do gwiazd,

(Eeaaa)

(O-o-Ooo)

Znam tu rzeczywistość, która ściąga nas w dół,

możesz wytłumaczyć pozamulać albo przykozaczyć

możesz jebać policje albo oddać szacunek

dodać sumarum sume przewidzieć kosekwencje

raperzy dają lekcje jak rapować masz pojęcie

sprawdź kwintesencje i obierz kierunek

lepszy zioła gatunek znajomego dilera

możesz poczuć się jak ktoś albo śmierdzieć jak ściera

życie sponiewiera życie wzniesie na wyżyny

masz pojęcie kto jest kto skurwysyny

Dziękuję za wszystko co od ciebie dostałem,

za ziomków, za hip hop, za wiarę, za talent,

za to, że ktoś kto był największą inspiracją,

jest przede wszystkim przyjacielem a nie tylko wydawcą.

Obierz dobry kierunek czy jest właściwy zobaczysz.

Czy mi wyszło sam widzisz.

Bu, Bu, Buczer Dwa Oblicza.

Kobra, To moja wiara sprawiła, w sklepach leży moja płyta.

Zdala od skurwysynów, sam na siebie byłem zdany.

Dla tych którzy myśleli że chodak umarł

wcale nie umarłem skryłem się podziemiach zebrać siłę w puca teraz zdmuchnę tych co zapomnieli zawsze wraca się do korzeni twój szary blok to twój ojczysty wzrok napełnij go w sobie nie udawaj że jesteś bogiem obierz właściwą drogę daj spokój stary nikomu nie potrzebne twoje kozackie pochwały kim jesteś a się stałeś nie zapomnij gdzie się wychowałeś z kim trzymałeś jeśli boli że słabo trzymaj pozytywa uwolnij się śmiało nie zapomnij brat jesteś jednym z nas różnimy się tak bardzo jednak łączymy się gromadą szacunek honor rodzina podstawą wspomnienia nawet bolesne formują charakter i psychikę by nie upaść nigdy więcej wzbudź w sobie swoje oblicze nie ukrywaj się po śmierci za zniczem to ty wybierasz jak umierasz i żyjesz daję ci cząstkę historii ucz się jej pilnie pamiętaj o tych o których nikt nie pamięta pamiętaj o tych co odeszli w mękach pamiętaj po trzykroć pamiętaj nie pękaj a i ja będę pamiętał nie zamieniaj swojego serca w złoto bądź złotym sercem i wciąż nie wymiękaj.

[*] Z dedykacją dla tych którzy odeszli bezimiennie dla tych którzy wciąż odchodzą i odchodzić będą pamiętaj to w sobie bo warto być człowiekiem nie komercyjną maszyną

Kiedyś myślałem , że to tworzenie rymów,

dziś wiem,że tak czynię żeby mnie szanował synu

w drodze z cienia do spełnienia też się nie zatrzymuj

bez tego ani rusz , więc pokaż swój animusz .

Obierz tę azymut i konsekwentnie zmierzaj

tam gdzie życie lepsze w bliskich cieple , chyba , że ci nie żal .

Spierdoli cię skrzętnie i bankrut na tym zwiędnie

pewniak nie wymięknie bo to najwyższa stawka

i byt dla mych bliskich za to życie w zastaw

1. Nie byłem pewien, ale wiara była ze mną, chyba już zbyt często podaje rękę błędom.

Decyzje to powszechność, ale każda inna im dłużej o niej myślę tym bardziej na mnie wpływa. tok myślenia w jednej chwili zmienia kierunek, kiedy tak bezsilnie tonie się w gównie, chcę oziębić swoją krew bo zbyt rzadko jest zimna wiem, że z wiekiem nie tylko lat przybywa, ale mimo, że wiem więcej, a moja mądrość rośnie głosy kuszących diabełków nadal są głośne dopiero gdy się sparzę wiem, że podejmując decyzję nie warto pójść na łatwiznę. Warto się przełamać, odstawić na bok rozum wsłuchać się bicie serca. Powód jestem właśnie wtedy nie szczęśliwy kiedy robię coś na odwrót, a w praktyce często jest na odwrót.

Ref.:

Podejmując decyzje zastosuj precyzje. Pomyśl, że jutro możesz być gdzie indziej. Pomyśl, że ona może być z Tobą do końca zmieni Twoje życie raz na zawsze. x2

2. Biel albo czerń nigdy szary. Obojętność to nie moje zasady tej Dewizie oddany a wieczne eldorado, które każdy z nas poszukuje.Bo przecież trzeba mieć cel by do przodu iść upadniesz wstaniesz czy się poddasz? ta wędrówka być może nie ma końca, ale ale choć na chwilę zamknij oczy zbierz siłę,a poczujesz jak blisko jest Twoje szczęście otacza Cię wszędzie lecz czasy ślepe nie dają Ci wolnego wyboru gdy w pogoni do tronu zapominasz co tak na prawdę jest ważne. Wiem, że w końcu zgasnę życie to nie kara, a podarunek obierz więc właściwy kierunek. Choć miałbyś iść sam oni utoną Ty będziesz wciąż z losem w karty grał.

Ref.

Podejmując decyzje zastosuj precyzje. Pomyśl, że jutro możesz być gdzie indziej. Pomyśl, że ona może być z Tobą do końca zmieni Twoje życie raz na zawsze. x2

3. A kiedy umysł mówi szeptem, że wybór był zły. Kiedy jeszcze mogę przełączyć ten film gdy jeszcze nie jest za późno, ale coś mi mówi, że droga jest zbyt kręta, że mogę się zgubić. Czy warto wrócić nie wiem i nikt tego nie wie. Nie długo umysł już przestanie mówić szeptem potem będę wyraźnie widział jaka była decyzja. Czuję, że Bóg nie jedną wskazówkę wysłał, ale jestem zbyt głupi by wykorzystać tę pomoc. W chwilach wyboru pytam gdzie się podziała ta moja mądrość?! Zawsze tak jest nigdy nie jestem pewien, wtedy jedyne co wiem to to, że nie wiem. Nie znam na to formułki, ale mam własne zdanie, że warto wybierać to co zapadnie w pamięć Czyli to co trudniejsze i piękniejsze. Jednak czy zawsze to jest lepsze tego nie wiem.

Ref.:

Iść i się nie bać trzeba

To wyścig na czas

Nikt nie mówi gdzie jest meta

By nie popaść w letarg

Obierz cel, leć do niego jak kometa

Sedno jest w priorytetach

A gdy znajdziesz cel, nie zapominaj o ludziach

Karma wycina tych, co idą do niego po trupach

Nie ma co nogami tupać

Jak łzy oczyszczenia, w nas tli się nadzieja.

Jak wiara w lepsze dni, bo kiedy jak nie teraz?

Nowy dzień, szanse jak w Milionerach.

Masz cztery strony świata, każdy z nas sam wybiera.

Obierz cel, przecież jesteś przy sterach,

Łap w żagle wiatr, to zwycięska bandera.

Konsekwencja pozwoli Ci popłynąć za horyzont,

A esencja tej drogi, smak zwycięstwa jak wino.

Ważniejsza niż miłość stała się konkurencja,

sie nie chwycisz roboty, w lutym nie przyjdzie pit

nikt ci nie pomoze, jak sam masz 2 lewe

zapytaj wenę, czy ma czas by robic przerwę

to takie proste zeby isc prosto przed siebie

obierz kierunek,nikt nie zrobi tego za ciebie

Ref.

Kiedy sie nie chce, w garść weź sie

zacisnij dłonie i zatrzyj ręce

samo nie zrobi, nie zrobi się nic

Pierwszy krok to początek by osiągnąć szczyty

Działaj świadomie, przestań na farta liczyć, ziom...

Ref:

Gdy nie masz perspektyw to jedyna rzecz

Ruszaj do przodu, obierz drogi cel

Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens

Teraz na rejonie z głośnika HG. x2

O.s.t.r.:

Dziś tobie nie powiedzą całej prawdy, a na chuj?

złap se bucha to pomaga odnaleźć spokój ducha

wpuść te słowa do ucha kiedy jest zawierucha

promienie jak palce Boga nakreślą ci słońca układ

ten co szuka to znajdzie jeśli masz swoją głowę

nie podążaj gdzie wszyscy obierz sam swoją drogę elo

Ref:

W nocy czy we dnie przemierzamy przez miasto

coś w głowie ci podpowie i nie da ci prędko zasnąć

posłuchaj tego koleżanko kolego

Jeśli zjem to podziękuje , szanuj szanuj to podstawa

mi nigdy kurwa ziomuś nie były potrzebne brawa

złota zastawa czy srebrna, nie wiem nie wnikam i chuj

sobą bądź tak do końca tu gdzie rpk sznur

pierdol całą maskaradę , obierz se jedną zasadę

że co by się nie działo kurwa razem damy radę

nie podawaj ręki fletom z tandetom jedziesz opór

gdybyś wiedział że to frajer beton beton spada topór

jaraj topy ziom nie gotuj sortuj kurestwo i ludzi

chcesz zapomnieć o problemach? nie zapomnisz to wraca,

jak na melanż to z głową, nie bądź jak realista,

stracisz honor, i szczerze to bank nie skorzystasz,

przeżyj horror lub zyskaj, trzymam kciuki dasz radę,

Nie może być inaczej, obierz se taką zasadę,

Tu gdzie układ za układem, gdzie łatwo o przesadę,

Te dźwięki, moc, muzyka, mam taką wadę,

że napierdalam gradem, rymów, dymów wokół krzaku,

a może to zaleta tego pieprzonego rapu?

Jeśli masz w sobie chęć i siły w swoim ciele

Tylko Ty wybierasz którą drogą pójdziesz

Po jakimś czasie sam zobaczysz czy wybrałeś ją słusznie

Efpe

Obierz swój kierunek i biegnij swoją drogą

I pomagaj ludziom oni też Ci pomogą

Rób ciągle swoje

Jak masz w sobie pasję szlifuj ten talent trenuj uparcie

Tak właśnie jest życie płynie jak barka

Ref.

Zastanów się dwa razy nim obierzesz drogę

Nie wiesz co Cię czeka gdy wybierzesz źle

Zastanów się dwa razy nim obierzesz drogę

Obierz swój cel i nie poddawaj się

Obrałem kiedyś drogę przesyconą kłamstwem

Dłużej nie mogłem żyć na losu pastwę

Wnętrze miałem martwe, duszę niżej niż parter

Dziś znowu się uczę jak wygrywać tę walkę

Sen z powiek nie ucieka , narazie wolisz czekać ,

niz wystawić dusze diablowi na przetarg , patrz czas ucieka,

szybko jak po deszczu rzeka , nie wolno jak strumyk ,

zapierdala jak kometa ,ci wyznawcy Mahometa maja swoje piec filarów ,

obierz własne nie zmieniając kanału , obierz własne nim wpadniesz do oceanu ,

ktoś cię trzasnie i odejdziesz od banalu

weź przesłuchań do końca ,dostaniesz bombe ,

robisz come back Jak w westernach John Wayne .

podnieś resztki swojej godności z ziemi , wyjdź w końcu z własnej krainy cieni ,

Być albo nie być,

Wszystko albo nic [x2]

Możesz wierzyć w to co chcesz

I nie tłumacz z marzeń się,

Obierz znów kolejny cel,

Nie zatrzymuj nigdy się

Przecież masz wybór,

Ciągle przecież masz wybór

Tu i teraz

Na granicy między sukcesem a brukiem

Zamieszkuję jeden z tysięcy bunkier

Da się tu żyć pod jednym warunkiem

Z szacunkiem dla ludzi

Obierz kierunek zadbaj uczciwie o swój wikt i opierunek

W labiryncie życia weź bądź spryciarz

Z milionów dróg wybierz jedną do wyjścia

Mówiąc po krótce do szczęścia furtkę

Silna wola i charakter jest Twoim kluczem

I nigdy nie pytam o drogę, mogę błądzić wieczność

To czyste szaleństwo, logiczna sprzeczność ale to należy do mnie, moje ego

Masz to co zawsze chciałeś

Chwytaj mój oddech w swoje żagle,

Obierz kurs i dopłyń w wymarzone miejsce,

Odbierz swoją nagrodę, szczęście

Nie pytaj kim jestem, sam chciałbym to wiedzieć

Za dużo nie myśl bo mało przejdziesz

Weźmiesz ile uniesiesz, brawo teraz powiedz gdzie jest reszta

Nie Jestem Bogiem, Rap Moim nałogiem

Czego mi zazdrościsz? Poprostu jestem sobą

Z uniesioną głową, witam chlebem no i wodą

A ty stoisz obok zachowując się jak Robot

Obierz swój Cel, W życiu Nie ma Kolorowo

Ref.

Zbrodnia Kara, Życiowa Ofiara

Nie Umiesz Dać Se Rady Nikt nie widzi twoich Starań

Opada Kopara gdy Patrzysz na Innego

Trening czyni mistrzem, dużo w tym dobrego

Pierwszy krok to początek by osiągnąć szczyty

Działaj świadomie, przestań na farta liczyć, ziom...

Gdy nie masz perspektyw to jedyna rzecz

Ruszaj do przodu, obierz drogi cel

Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens

Teraz na rejonie z głośnika HG [x2]

[Bilon]

Jesteśmy z wami, tu nurt Hemp Gru

dla wszystkich dobrych mord na koncertach poznanych

za wasze zdrowie joint jest odpalany

za zdrowie wszystkich tych, którzy wytrwale czekali

gdy nie masz perspektyw to jedyna rzecz

ruszaj do przodu, obierz drogi cel

zapamiętaj dzień, kiedy odnalazłeś sens

teraz na rejonie z głośnika HG

niezgodność charakterów, wieczne życie z problemami

ziom, pierdole to, wybieram siebie, czaisz?

[W tym są słowa źle usłyszne]

-3Styl

Talent dał Ci bóg, ty weź obierz jedną z dróg,

Abyś mógł iść ciągle w przód i z dnia na dzień się rozwijał

Znów kolejna doba mija, rusz się nie czekaj na cód

Monotonia czas zabija uwierz w siebie i coś rób

Weź sie w garść dzisiaj świat przed nami stoi otworem

Na ile jest możliwe, kreują Twą prawdziwość,

Ludzkie priorytety: zawiść, zazdrość i chciwość,

Ref: X 2

Życie daje Ci szanse, Ty nie możesz jej zmarnować

Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać,

Wiele lat się czeka żeby, znaleźć swoje miejsce,

Wiele lat się szuka miejsca, które da Ci to szczęście,

Płyta nie musi być hitem, ja nie muszę być vipem,

Rap mój nie będzie mitem, nie z każdym zgrzeje wite,

Że jesteś odmienny bo masz serce i czujesz

Na ile jest możliwe kreują twą prawdziwość

ludzkie priorytety zawiść, zazdrość i chciwość.

Życie daje Ci szansę ty nie możesz jej zmarnować

Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać

Wiele lat się czeka żeby znaleźć swoje miejsce

Wiele lat się szuka miejsca, które da ci to szczęście

/x2

Płyta nie musi być hitem

Jak rodzinna twierdza za którą skoczę w ogień

Nie boję się spotkania z Bogiem widzimy się co dzień

Ty postaraj się doceń wartości bliskie sercu

Sikor atakuje nie zatrzyma się w miejscu

Nie stój na przejściu zejdź i obierz drogę

Bóg czuwa nad nami czujesz ten oddech

Ref. x2

Czuję go tak jak czujesz go też Ty

Otrzyj łzy chociaż płakać żaden wstyd

Sprawdzaj gdzie ten szczyl doszedł

Byłby nikim z ni kąt, gdyby nie biegał z mikrofonem

To jest totalnie proste, odejdź od schematów, głowę trzymaj

W chmurach ziomek ale twardo na chodniku stopę

Obierz drogę nie zrobię tego za Ciebie

Niech twoje imię poleci poza osiedle

Znajdź sposób by tworzyć swoją legendę

By nigdy nie stać się niewykorzystanym talentem

Brahu: Ref:

Środkowe palce w górę

Środkowe palce w górę

Środkowe palce dla tych którzy chcą nas zmienić

Ty pierdol ich porady jak pierdolisz konwenanse

To twoje życie Ty sam sobie obierz trasę

Środkowe palce w górę

Środkowe palce w górę

Środkowe palce dla tych którzy chcą nas zmienić

2.

nawet gdy już nikt

w ciebie nie wierzy

nie poddawaj się

na tym mi zależy

obierz jakiś cel

i zmierzaj do niego

też tak kiedyś miałem

i mówię dlatego

droga życia nie jest

dalej tą drogę w załamaniu toniesz nie chcesz

otworzyć powiek, ale po co weź powiedz wypisz

życiem za zdrowie, będzie dobrze ziomek bo każdy

medal ma dwie strony, zacznij żyć, zacznij pić, albo

bądź spalony, obierz swoje tory własny kurs tam gdzie

zechcesz ja też potrafiłem znowu cieszyć się powietrzem,

zostaw przeszłość i otwórz oczy postar się od

początku kroczyć do roboty i noty wzloty, wyjście to

nie prochy bo ty masz z sobą kłopoty, lecz jesteś

Oraz blizny na duszy, nie cofniesz tego co się stało.

Są takie chwile w życiu, kiedy mówisz dość już,

To już ostatni raz spadam dół, prosto z mostu,

Nie sposób odciąć się od niektórych osób,

Ale obierz ten azymut i znajdź ten właściwy sposób.

Nie jestem delikatny, nie oszczędzam słów na świat ten,

Z pokardą patrze na złe rzeczy, z zazdrością na ładne.

Rymów nie kradnę, zostaje tam, gdzie upadnę,

Czasem chciałbym siedzieć cicho, zamiast mówić zbyt dosadnie.

Jedź, kiedy droga długa, prosta i szeroka

Lecz własny obierz kurs!

I choćby kręta była, czy o stromych zboczach

Nie zwieszaj głowy w dół!

Czy zawsze chcesz podążać już utartym szlakiem

Z tych samych śpiewać nut?

Gdy wstajesz rano chwytasz nowy dzien ..spogladasz w lustro..

Wspominasz kolejny sen ..niech w koncu stanie sie..

Dobro zwyciezy ze zlem ..slonce rozjaśni kazdy dzien..

Pamietaj nie lam sie ..nie zatracaj sie..

Obierz nowa droge nigdy nie wracaj sie wstecz..

Zlym wspomnieniom powiedz ""precz"" ..zycie to wielki mecz..

Wygrana szczescie jest ..otwierasz oczy mowisz ""pieknie jest""..

Kilku prawdziwych obok Ciebie masz komu powiedziec ""czesc""..

Rodzina w kaplecie i czego wiecej chciec?

I znowu masa wrogów, ale do dna nie dosięgniesz

wiesz dlaczego ? bo przecież dalej bije serce.

I masz dla kogo się starać, rodzice, bracia, siostry

ludzie którzy byli zawsze, nie inni a prości.. Ci podawali dłoń

podczas nagłej szarości. Zaciśnij zęby, obierz cel , udowodnij !

Wiec po co się odwracasz?

Jak Widok twoich błedów cię przerasta

Nie uczy tego że bedzie jeszcze gorzej

Nie da się wykluczyć, mnie tu trzyma wiara

Tobie także sugeruje , obierz swój kierunek

I jak nogi po schodach , nie ufaj mi do końca

Ale oddaj złoty środek w moich słowach

Nieuchwytny cel, coraz bliżej mnie

Trzeba czasu by zrozumieć

Nawet ktoś z twojego grona może strzelać młody z ucha

Życiowy parkiet śliski bądź sobą przede wszystkim

Często kupiłem coś taniej by mieć potem z tego zyski

Dla ludzi bądź w porządku od początku do końca

Obierz swój własny kierunek idź drogą w stronę słońca

Dziewczynie okaż miłość pokaż jej ze ci zależy

Tylko leszcze frajerzy potrafią laskę uderzyć

Ja swoją kocham jestem szczęśliwy jak nigdy

I co by się nie działo nie dam jej zrobić krzywdy

STWÓRZ WIZJĘ, STWÓRZ PLAN

OBIERZ CELE

SAM NIE WYGRASZ NIC

GDZIE SĄ TWOI PRZYJACIELE?

SŁUCHAJ ICH, BUDUJ MIŁOŚĆ

DBAJ O MIŁOŚĆ

Rzuć monetą

Dowolny obierz cel

Świętym być cały rok

Do ołtarza na tacy serce wnieś

W domu wznieć kolejny stos

Tak bardzo chcesz uwierzyć że

możesz wytłumaczyć, pozamulać albo przykozaczyć

możesz jebać policję albo oddać szacunek

dodaj summarum sumę i przewidzieć konsekwencje

raperzy dają lekcje jak rapować, masz pojęcie?

sprawdź kwintesencje i obierz kierunek

lepszy zioła gatunek znajomego dilera

możesz poczuć się jak ktoś albo śmierdzieć jak ściera

życie sponiewiera, życie wzniesie na wyżyny

masz pojęcie kto jest kto chłopaczyny

2.

Nie odkładaj dni jak wyblakłych zdjęć

Do albumu niespełnienia

Jeszcze raz zachłannie otwórz się na świat

Obierz kurs i chroń od zapomnienia

Nie po to statek zbudowano

By w porcie stał

Czas ucieka doceń siłę pragnień

Głośno je wypowiedz

Nie poddawaj się, proszę Cię, uwierz w siebie stary.

Ja zawdzięczam jej ziomek moje całe istnienie,

Rap i ona jest moją religią, jej nie zmienię.

Jest niezbędna, powinna być w każdym sercu człowieka,

Obierz cel i kierunek, uwierz bo czas ucieka.

Ty jesteś moim sacrum, ty jesteś każdą chwilą,

Pokazujesz nam jak mamy żyć, ty jesteś naszą siłą.

I nie wychódź ze mnie proszę, nie mogę Cię już stracić,

Bo wiem, że dzięki Tobie mogę się tylko wzbogacić.

Sny okłamią Cię!

Otwórz oczy dziś

Zacznij, zacznij żyć!

Zwrotka 2

Obierz sobie dziś cel,

potem naszkicuj plan,

zacznij korzystać z życia i wykonaj go

Teraz zaczął się czas,

więc nie marnuj już go, idz do przodu daleko i odróżniaj zło

zacementował nogi i zniszczył Twój świat i pamiętaj że

odwaga to nie siła mięśni to charakter który wszystko przezwycięży

Postaw ten krok, który pcha nas ku zmianą i nie stój w miejscu nie

nie stój w miejscu nie

Proszę przestań powtarzać to samo i obierz w końcu cel

obierz w końcu cel

Netka:

To My układamy naszą przyszłość, w zakamarkach głowy

tworzymy swój świat i tylko od nas, od nas zależy

moje słowa są wieczne niczym brudnych ulic ścieki,

każdy stara się przetrwać, los jest twym sprzymierzeńcem,

każdy kocha pieniądze i zaciera po nich ręce,

To jest asfalt, dobre życie standard,

na ulicy chcesz zarabiać, tylko obierz jakiś wariant,

Polska czy wyspy latam jak szalony,

może to ostatnia szansa, niech biją dzwony,

z miejsca na miejsce, żyj albo zdychaj,

w mym życiu widzę czym zdrada jest i pycha,

a masz bólu w chuj

przecięty na pół,

twoje życiowe plany ziomuś wiedz,

że nie wszystko jest usłane różami...

obierz swój cel,

wyjeb z nim jak dynamit,

pokaż swoją walkę z fatum

dniami i nocami

nie poddawaj się, wyjdź z tego cienia,

ja czasu nie mam a hajs się nie zgadza

jak deszczówka na wiosnę przepływa po palcach

studia, chuj mi dała edukacja

nie mam lepszej pracy i taka sama płaca

masz jakiś talent to obierz ten kierunek

żeby twoim szefem nie był zakompleksiony dureń

Europy centrum, centrum dupy

a dupą rządzą hajsu rządne fiuty

jak wszyscy wiemy fiuty pasują do dupy


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga