Alfabet słów:

Słowo oddać w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery o: odinstalować, opuchnąć, omanić, odsiadywać, odegrzmieć

Kto w Polsce śpiewa o oddać ? To między innymi A.J.K.S., Afro Kolektyw, Emblemat. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Prysznic zimny jak igloo, ze mną się nie dyskutuje.

Schylaj się po mydło! Widzę ten kolor, który tylko ci mignął.

Na scenie stoi mistrz, pod nią jest bydło.

Już nie klękajcie, już o mnie się nie bijcie!

Nie sypcie kwiatów, wiem, oddalibyście za mnie życie,

Wiem, ja to punchline w każdej linijce

I wdrożenie terminu ""hipertekst"" w praktyce...

Pokaż cyce! Może ci się na nich podpiszę.

Czy wiesz jak mnie męczy, to wszędzie bycie? Blichtr i bankiety...

Wystarczy to co mam, mam dobrą zajawke ziomek.

To słuchają miasta, słuchają to osiedla.

Gdy wjeżdżamy na imprezę, to impreza jest konkretna.

Poznaj moją klike, Emblemat miasta Bydgoszcz.

Ziomek dla muzyki oddalibyśmy wszystko!

I to jest to ognisko co płonie w naszych sercach.

I to jest ta muzyka co mych ludzi dziś nakręca.

Zapamiętaj jedno ja się nigdy nie oszczędzam.

Na pełnej kurwie wjeżdżam byś Ty szalał na koncertach.

nie wytrzymuję stary, zżera mnie kurwica

i niech strzela ten co do tej pory ciągle tylko krzyczał

REF :

Jak to jest być narzędziem w rękach w sumie nie wiem kogo

oddaliście istnienia poprzebieranym bogom

w szaty porozumienia i pozornej jedności

a jak wywalą na bruk to nikt cie nie ugości

Czego mam oczekiwać po ludziach bez rozumu

elementach składowych ultra-kretyńskiego tłumu

Miłość, zaufanie i wszystko co nas łączyło.

Chciałbym żeby to kiedyś do mnie wróciło.

I żeby było, tak jak wtedy między nami.

Żebyśmy trwali w tej miłości i nie żałowali.

Że kochamy się i oddaliśmy sobie serca.

Wiem, że Ty, już o mnie nie pamiętasz.

2.

Nie pamiętasz mnie, masz w gdzieś co ja czuję.

Ale powiem Ci, że niczego nie żałuję.

W nas wiara, siła i natchnienie

Szeregi rosną nasze wciąż

Niesiecie w Polsce odrodzenie

Wy nowe pokolenie

Oddaliście nam nadzieję, prawdomówność i pokorę

Nic nie daliście, oprócz szans na życie

W nas wiara, siła i natchnienie

Niesiemy w Polsce odrodzenie

Niesiemy w Polsce odrodzenie

czy czas dobry czy czas zły

od zawsze na zawsze jebac jebac psy

to my warszawscy legionisci

zawsze wierni całym sercem byliśmy

pamiętasz ? duszę za Ciebie oddaliśmy

a nasze władze próbują nas zniszczyc

Legia Warszawa w sercach na zawsze

my ździeramy gardło wy nam dajecie bramke

my idziemy walczyc w imię honoru klubu

Jeszcze ktoś tam klęka, jeszcze ktoś przysięga,

Choć to namiastka, to już pozostało w strzępach

Gdzieś zgubiliśmy tą jedną drogę,

Tą naszą siłę, władza wciąż nas bije,

Oddaliśmy jej wszystko, oni zapomnieli o nas,

A my o sobie samych, szkoda.

Butni się pytamy, że co, my nie damy rady?

A w głębi serca czujemy tą bezradność,

W oczach częściej łzy, nikt nie prosi w rządach.

Jeszcze ktoś tam klęka, jeszcze ktoś przysięga.

Choć to namiastka, to już pozostało w strzępach.

Gdzieś zgubiliśmy tą jedną drogę, tą naszą siłę.

Władza wciąż nas bije.

Oddaliśmy jej wszystko, oni zapomnieli o nas,

a my o sobie samych, szkoda.

Butni się pytamy, że co my nie damy rady,

a w głębi serca, czujemy tą bezradność.

W oczach częściej łzy, nikt nie prosi, żąda.

Edys .

to sąd ostateczy sowa ty fiucie społeczny czy wciąż jesteś

Waleczny bo ja nadal niebezpieczny myślisz że jesteś kimś

a naprawde jesteś nikim gdy kurwo ciebie napotkam nie pomogą

Ci na psiarni wtyki żadna osoba nie uratuje Cię od tego co zamierzam z tobą zrobić ty ty pieprzony kaleko najpierw wyrwe tobie flaki później wpierdolą to ptaki a na koniec twoje zwłoki cioto wrzucę do zatoki płyniesz tak szeroki nie pomagają przestrogi mogłeś spierdalać mi z drogi ty miałeś już te sznase teraz trzymaj sie ode mnie jak najdalej z dydtansem nie wiem po co siędisujesz tym jebanym popaprańcem poczuj smak swojejprzegranej puki jaszcze oddychasz każdy typ tutaj chce zobaczyć jak szmato zdychasz . łykasz dziennie więcej chuji niż dziwka z burdelu dlatego masz taki wokal ty jebany skurwielu mówisz jest nas wielu dziwne zawsze latasz sam no bo kto chciał by nagrywać z tobą tak skurwiały chłam pięć trzy zero wyglaliśmy skurwysyna speszyliśmy no i calą jego postaćteraz w pizdu oddaliśmy więc żegnaj suczy synu to te zabujstwo rymów w koncu jest przerany i jako pozer tu zapamiętany biją już dzwony a ty typie spedalony wypierdalaj z mego miasta bo jesteś już skończony .

Ref .

To twa godzina śmierci sowa już cały smierdzi bo posrał sie już w gacie chcieliście trupa macie . x2

MaTT .

to ty suko na mieline twoaj psycha już ma blizny dissujemy za ojczyze która sie już tobą brzydi a z twego gówna szydi myślisz że wyszłeś na swoje chyba wpadłeś w paranoje jak ciędorwe to pokroje twe rany są *** a śmiercią cię uspokoje takie śa pomysły moje na skurwiałe jak ty gnoje które myśla że ich lubią w fałszu się już własnym gubią energicznie w nosię dłubiąc mówiąc HIP-HOP moja chlubą na ten bit powiedzą długo w chuj zapamiętane na długo już zajął pozycje drugą który w tym razie ostatnią w kincu zostanie twą matka flow jak by się najadł kału że z nami zadarłeś załuj ksłuchał doprowadziłesv do szału jebać frajerów to nałóg kto by słuchał tych pedałóe nikt nie chce słuchać banałów które ty tu ciągle tworzysz chyba nie chcesz długo porzyć mam zamiar cię upokorzyć poczuc przyjemności korzyść wrócić do Cieplickeij loży nic ci tu nie pozostało jak powiesić sie na kalmie no albo z mostu na banie wtedy zakonczyć to granie tak zwane krótkim zamieszaniem no i ciągłym żadkim sraniem chuj z tobą skurwysynie od tych bluzgów tutaj giniesz .

Żyć tak by nie zatruć serca dystansem

Nie kryć twarzy w masce, jak paść to po walce

Wilcza wataha, moi ludzie wciąż głodni

Niewidoczni, choć świat szuka nas w blasku pochodni

My oddaliśmy do lombardu złudzenia

Piękni 30-letni nie mają nic do stracenia

(Hopsin)

You always look like you don't know me,

And I'm mad at the world cause the meth took away my homie,

1945 tak zaczeła sie historia po zwycięstwa ruszył klub Przeworskiego Orła nadzieja na zwycięstwo nigdy nie zgasła gdy schodzą sie na mecz ludzie z całego miasta ten krzyk na sektorach słychać z całej okolicy to na całe gardła ryczą Przeworscy Fanatycy wierni kibice od kołyski aż po grób na zawsze w nazych sercach tylko jeden klub to Orzeł Przeworsk biało-czerwone barwy naszym wrogom z głów śćiągamy skarby pytasz o Kańczudzkie psy kto pyta nie błądzi no zobacz który klub dzisiaj w powiecie ządzi Młode Pokolenie Orła dzisiaj przybiera na sile każdy w mieście bez wyjątku całym klubem żyje każdy tutaj ma szacunek jeśli razem z nami krzyczy to Przeworskiego Orła wierni Fanatycy

To my To my To my Przeworscy Fanatycy niech to każdy bez wyjątku na całe gardło krzyczy to nasza duma oddaliśmy temu serce tworzymy potęge bo jest nas coraz więcej x2

To nowy sezon kolejne oczekiwania dziś tylko zwycięstwo liczy sie dla nas Orzeł to nie tylko klub to ziomek całe miasto od zawsze na zawsze sztama z Czarnymi Jasło Pogoń Leżajsk też z nami człowieku trzyma Orzeł Czarni Pogoń tu jedna rodzina tu nie ma ulicy gdzie nie ma fanatyka Orła popatrz w tym mieście człowieku to jest norma rospoczyna sie mecz pełna cała trybuna czy to na wyjezdzie czy to u nas to Przeworska duma skoczymy za klubem w ogień w powiecie tylko Orzeł jest jedynym Bogiem gdzy przychodzi do meczu ruszamy na Budowlanych na sektorze ''D'' razem sie spotykamy mamy w planach zgody dziś chałas na trybunach bo Orzeł to nasza przeworska duma .

To my To my To my Przeworscy Fanatycy niech to każdy bez wyjątku na całe gardło krzyczy to nasza duma oddaliśmy temu serce tworzymy potęge bo jest nas coraz więcej x2

Jedno życie Jeden klub Orzeł Przeworsk aż po grób to głos Fanatyków który dziś zwali cie z nóg od roku 45 Orzeł Przeworsk aż do teraz na zawsze w naszych sercach i niechcemy tego zmieniać ruszamy na stadion dopingować swą drużynę gróbo ponad 2 paki wbijamy na trybune wszystcy w jednym momencie krzyczymy na całe gardło wiezymy w ten klub bo wiemy że warto już tyle lat kibice bezgranicznie oddani dziś tylko zwycięstwo liczy sie dla nich MPOP ze starszymi na sektorze od zawsze na zawsze w serach tylko Orzeł ten klub ta wiara trzęsie całym podkarpaciem takich drugich fanatyków na pewno nie znacie Orzeł Przeworsk zawsze tylko to sie liczy to my to my to my Przeworscy Fanatycy

To my To my To my Przeworscy Fanatycy niech to każdy bez wyjątku na całe gardło krzyczy to nasza duma oddaliśmy temu serce tworzymy potęge bo jest nas coraz więcej x2

Bicie serca, bomby trzask.

Barykado,...

Młodymi laty, straszna wojna,

Ojcem broń -- Matką woda,

Oddaliście swoje życie,

Dla wolności w imię Boga.

Barykado,...

Ile minęło czasu tam, a ile pozostało nam,

Popatrz na to co jest w koło, upadniesz aż z wrażenia,

Gdyż kiedyś były tu marzenia, a więc też były dążenia,

Do tego by coś się spełniło wystarczyły ludzkie ręce,

Ale wszystko się skończyło, oddaliśmy wiarę klęsce,

Teraz stąd ani rusz, bo jak uciekniesz będziesz tchórz,

Sięgniesz w końcu po nóż, dziurawiąc się strzałami kusz,

4. Niegdyś wystarczył ptaków śpiew, a teraz oddech maszyn,

Nie Mamy już prawdziwych drzew, na ziemi ojców naszych,

Gdzie rymy, gdzie bity, pięści to mity

Czasy elity nie wrócą jak Biggie

Czasy zajawki i rap na kasetach

Gdy Rap nas porwał, to było jak letarg

Rap nas porwał, my oddaliśmy wszystko

Ta czysta zajawka to kultura hip-hop

Kto z kim nagrywa

Co nosi i słucha

Było nie ważne, liczyła się muza

Nie chcę myśleć o niczym, w nic nie wierzę!

Kuzynostwo tak samo woli się nie wychylać

Koryto puste już, lecz jeszcze można lizać

Przy niedzieli i przy stole, he, o ja pierdolę!

Dlaczego oddaliśmy się tym świniom w niewolę

W kuchni kipi zupa, znów znaleźli trupa

Rozłożył się szybko, taki dzisiaj upał

Miejsce niby jak inne, też ludzie tu mieszkają

Ludzie tacy jak ja, inni nie zaglądają

Zdrajcy, co zaprzedaliście

Ziemię Ojczystą, Wolność i Krew

Brukseli oddaliście

Tym socjalistom, Nasz Dom i Chleb

Dawno przejrzany wasz plan wiekowy

REF:

Karmieni kłamstwem, lecz nadszedł czas Przebudzenia

Jebać ksywki, jaki polski Devin, raczej

Liczę ile rozpijemy flaszek – żaden weed week

Nie tym razem... Wale whisky w barze

Tylko jedna bo nadal nie wiem, kto am zyski...

Wiem ile oddaliśmy, żeby bronic tej pozycji

I co? Po nic? Tak se krzywdzić przyszłość, bwoy?

Od kołyski mam vibe, flow jak Fifty mam

Na wyjebce, jak mój niby pimpin, ta

Śliski temat, wolę siedzieć sam i kasłać sobie

Pokolenie przejścia, mamy lcd na ścianach, ale i hardcore na kasetach

[?] byłem nieźle wykręcony po kartonach z Gandziorem

Serce zabiło mi mocniej, coś jak pięści Kliczko

Na wiadomość o twej śmierci, odwiedziłem boisko

Tam gdzie oddaliśmy zdrowie dla Polonii Poznań

Spoczywaj w pokoju Kapral (ten wers to memoriał)

Ref. (x2)

To leży w mej naturze

Idę tam, gdzie na ostatni guzik dopnę wszystko

Polska wstapiła do ZSRE!

Znów częścią jesteśmy szczęśliwej całości

Znów wspólny czeka nas raj

Nie mamy już czego Europie zazdrościć

Bo przecież w jej ręce oddaliśmy kraj!

Zapewni Ci pracę i dzieci wychowa

Na krok nie opuści Cię

Bo po co o sobie masz sam decydować?

O wszystko zatroszczy się zsre!

Wszystkich na drodze mego ostrza

A tnie ono głęboko

I głodne ono dziś

Ohydni jesteśmy

I na bagnach oddaliśmy najlepszą część siebie

Nie złota chcieliśmy, ale waszych zgliszczy

Nie chwały, ale waszych dramatów

Mamy to wszystko bez was

A jednak nie dla nas są blizny

w pięknych sercach, twardy głaz.

Ref:

Więc słuchaj i poczuj luz

a będziesz z nami

wszystko co oddaliśmy już,

pozostanie z Wami

II

Tak chcę, wszystko Wam przekazać

Co dziś w sercu mym na samym dnie

Czasem brakuje sił, czasem nie wiesz już nic,

chciałbyś wykrzyczeć im, dajcie nam żyć.

Wtedy grubo płyniemy i nieważna reszta dni,

gdy serce kłamało i został tylko klin. (2x)

Świat miał nam pokazać to, co oddaliśmy blokom

germany szajse jawol, mój ton, ja wole kanabinol.

dziś tu nie wracam bo, zdradziłaś dziwko mnie,

Po co mi znowu to? Gdzie pierdolony sens?

Wiesz, gdzieś, gdzie nie ma Cię bym odbił,

To był równo środek maja i zwykły dzień

Teraz wiem, że to wszystko mogło skończyć się Źle

Młody Owal, raper co nie mieszkał w blokach

I tylko ona, o takiej marzył każdy chłopak

Zobaczyłem ją w oddali, myślę powiem jej - cześć

Jak nie odpowie - trudno, jak odpowie to wiesz

Może tym razem spędzimy trochę czasu razem

Dla ciebie mógłbym zrobić lepszy bitbox niż [?]

Zmieszał się dystans, byliśmy coraz bliżej

Żyć tak by nie zatruć serca dystansem

Nie kryć twarzy w masce, jak paść to po walce

Wilcza wataha, moi ludzie wciąż głodni

Niewidoczni, choć świat szuka nas w blasku pochodni

My oddaliśmy do lombardu złudzenia

Piękni 30-letni nie mają nic do stracenia

Ref.: Oto ja i moi ludzie

Czy tak samo jak ty i twoi ludzie?

Nie idziemy ku przeznaczeniu

Ułański patrol w lesie znikł.

Drżą jeszcze wierzb gałęzie wiotkie.

Lecz jeźdźców nie odnajdzie nikt.

Hej, hej ułani, malowane dzieci,

Oddaliście Polsce swą młodość i krew!

Dziewczyna za wami chyba nie poleci.

Rozpłynął się w chmurach wasz bojowy śpiew!

Zostały tylko ślady podków...

Kim jest człowiek bez miłości, kto kim jest dla kogo dziś?

Tylu jest nocnych proroków ile dni ostatecznych,

i nie trzeba ufać nikomu, i w nic nie trzeba wierzyć.

tyle jest miast ze złota ile w ludziach wiary,

tyle już oddaliśmy sobie i nadal nic nie mamy.

Tyle jest ptaków wędrownych ile piór zgubionych,

tyle jest nowych początków wciąż niedokończonych.

Jakim musisz być kaleką, by palcami cię wytykać!

ile jeszcze musisz stracić, ile możesz zyskać?

a kto raz się wydyga ten już zawsze się boi.

Kiedy Łosiak poszedł siedzieć za damski huj,

zostawił spory dług, my wybraliśmy jedną z dróg,

w dwa miesiące zebraliśmy pieniądze,

i we dwóch oddaliśmy cały dług mądrze.

Ref.

Chwile próby, to chwile próby,

czy znajdziesz wyjście, czy się pogubisz,

chwile próby, to chwile próby,

Ty i Ty i Ty lepiej przestań nas oceniać

Hijack..

Kiedy My rozwijaliśmy kulturę zwaną hip hop

Ty dopiero się uczyłeś mówić Ty fałszywa dziwko

Oddaliśmy serce, oddaliśmy wszystko tej muzyce

Ty nie dałeś nic - Ty fałszywa dziwko

Nawet kiedy milczysz i stoisz przy mnie blisko

To i tak wyczuję, że jesteś fałszywą dziwką

Możesz prawić komplementy możesz kłaniać się nisko

w rękach mieliśmy kawałki blachy i kości

(światło reflektorów przemieniało je w symbole)

ale teraz to były tylko kości i blacha

Nie mieliśmy dokąd odejść zostaliśmy na śmietniku

zrobiliśmy porządek kości i blachę oddaliśmy do archiwum

Słuchaliśmy szczebiotania tramwajów jaskółczego głosu fabryk

i nowe życie słało się nam pod nogi

Słowa: Zbigniew Herbert

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Psów śledzących smród i czający się wróg

Ze Śląskiem na zawsze do końca aż po grób

Sto tysięcy spraw, pierwszy Śląsk Wrocław

Naszym honorem jest bronić naszych barw

I na dobre, i na złe oddaliśmy serca swe

Mocni po zwycięstwie, wierni po porażce

To jest nasza miłość, nasza duma, nasze miasto,

Nasza wiara, przekonania, które nie wygasną

To jest nasz stadion, nasze barwy i nasz klub

SB Maffija

SB Maffija]

Król zapowiedział odwet (smark w tle) część ludu poszła za nim

(Chuj..) Nie taka część, w sumie zostaliśmy sami

Ale nigdy nie oddaliśmy flagi (nie!)

My to czarne owce, ta.. do rozganiania czarnej magii

Straszne zaklęcia, piorunujące braggi

Rzucam piorunami, rzucam, rzucam piorunami

Ci, co się odwrócili nagle zaatakowali

Upadasz. My pomożemy ci wstać

To zostanie reszta przeminie

My umrzemy ty przeżyjesz

To zostanie reszta przeminie

Honor i życie oddaliśmy ojczyźnie!

Cracovio ma, tyś chlubą mego miasta,

Jak Wawel i Rynek, dla ciebie hejnał gra,

Potęga i chluba, nieprzyjaciół zguba,

Wiem, że pasiaste serce mam.

Oddaliśmy serce naszemu klubowi,

barwy jego święte biało-czerwone,

od pokoleń w chwale przeciwników gromi,

wkrótce znów zdobędzie mistrzowską koronę.

Ref.

Przez to co raz biedniejsze społeczeństwo,

Przez to co raz większe kurestwo,

Za to samo przestępstwo ja dostane dyche,

Ty wyjdziesz bez szwanku, ciebie chroni immunite..

Ludzie stracili wiarę w Rzeczpospolitą po raz kolejny oddaliśmy władze zwykłym bandytom

I co pięknie mówicie , tylko tyle potraficie a życie

To wy ponosicie całkowitą winę

Za to, że czasami chce być skurwysynem,

Ale nie umiem nie jesteśmy tacy sami...

Pochmurny poranek, za okienna cisza

Burza i pioruny poddały się, oddały nam dzień

Nic już nie jest takie samo

Tęcza jakaś inna pojawiła się

Czy to tęcza po deszczu moich łez

Czy to był tylko smutku grzmot

siebie samo i coś jeszcze?

Można by zaryzykować,

sformułować jakieś słowa,

które ten wysiłek stały

znacznie lepiej by oddały:

Że to co dzień, nie od święta

siłacz swoją słabość pęta,

że choć cierpi, gdy go boli,

jest mocarzem wolnej woli.

Ze miłość przyszła właśnie dziś

Że w sercu mym jest lato

A w moich myślach jesteś ty

Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem

Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask

A ja serce miłości spragnione ci oddałem

Tak zakochać, zakochać się można tylko raz

W mych ramionach cię ukryję

U stóp Ci złożę cały świat

z trudem zaplączą się w nim

pędzące myśli nie do zatrzymania

pędzące ciało co myśli wciąż goni

znów się zgubiły w sensie pomieszania

znów się oddały bezwiednej pogoni

ciągle zbyt szybkie by je ocalić

ciągle zbyt wiele zbyt nagle zbyt na raz

jak to zatrzymać czym to rozwalić

jak sprawić bym nie myślała

chodzi stary Cygan Cyganeczki szuka

Popłynąłbym do niej przez te modre fale

nurt wody ją zabrał nie ujrzę jej wcale

Wisła jest głęboka fale ją porwały

więcej Cyganeczki już nam nie oddały

ale wróćcie, chłopaki, z bitewnych pól,

wróćcie do nas, jeżeli się da.

Ach, wojenko przeklęta - zgiełk boju, kurz,

zamiast ślubów rozłąka i znój.

Dawno nasze dziewczęta oddały już

młodszym siostrom weselny strój.

Łomot butów żołnierskich, wybuchów błysk

i szynele spłowiałe, i dym...

Ech,

Jeśli kto pyta, kołuje płyta po południowych orbitach

To KCM nie tylko mroczne dyrdymały,

Lecz także Hip-Hop prawdziwy, doskonały

eMCeKa skład siłą indiańskiej strzały

uderza w gwiazdeczki które dupę oddały

Chociaż wchodzę na eter, to nie brzmi złudnie,

niezależny proceder, tym się właśnie trudnię

Południe!

punkt wyjściowy Centrala KaCe, bo zbiorowy

Ja i cały mój skład,witamy w klubach.

Ja i cały mój skład,leje się wóda.

My walczymy do rana,w grę nie wchodzi nuda. (x2)

2.Ja i cały mój skład,

powrót o świcie,kobiety,które za nas by oddały własne życie.

One patrzą się na nas,weź to poczuj,

ich faceci od tej chwili boja się je stracić z oczu.

My w tym lokalu przejmujemy loże,

wiem,że jest źle,a będzie jeszcze gorzej.

Już gwiazdy lamp

oddały blask orkiestrze

i uwerturą Straussa teatr grzmiał.

Wzruszenie dam

perfumą szło w powietrze –

niejeden pan w monoklu łezkę miał.

Taki był początek rapu w Polsce

Potem dorosłem moje życie z domu wyniosłem

Dla wszystkich konfidentów naboje miałem ostre .

Chodze po drogach , a drogi były wąskie

Tyle ludzi oddałoby życie za pieniądze ,

Smutne to ja ten stan że Cię odtrące

Szedłem do przodu dzieki temu odniosłem sukces

Moje życie było by bez tego , smutne:D

Młodosc przeminie uroku czar pryśnie

Warto pomyśleć nad sensem istnienia,

Od czasu do czasu odlecieć do nieba

Ref

Chodzę po ścieżkach , a ścieżki są wąskie

Tyle ludzi oddałoby życie za pieniądze ,

Smutne to jak ten stan rzeczy odtrącę

Parłem do przodu dzięki temu odniosłem sukces

Puste życie było by bez tego , smutne

Wypełniam lukę na mecie będę pierwszy

Semper Fidelis - młodości ogień!

Semper Fidelis - na straży ziemi!

Ostatni bastion Wielkiej Polski!

Ostatni bastion Wielkiej Polski!

Dumne dzieci Lwowa oddały życia swe,

Za Białego Orła przelały młodą krew,

We wspólnej mogile pod kurhanem śpią,

Ich ofiara krzyczy, czy słyszysz ten głos?

Tam na Polskich Kresach w letnią noc sierpnia,

Gdy nocą fosforyzujesz

Bezsenną – już wiesz

Beton na Miedzianej

I cegły Ochoty

Swój chłód oddały w gorączce

Pękały od spazmów i rozkoszy

Mewy w Szczecinie,

Stołeczne gołębie

Patrzyły jak mi rozrywa pierś

Jeśli frykasów dostatek, a ty głodny - już wiesz

Gdy nocą fosforyzujesz bezsenną - już wiesz

Beton na Miedzianej

I cegły Ochoty

Swój chłód oddały w gorączce

Pękały od spazmów i rozkoszy

Mewy w Szczecinie

Stołeczne gołębie

Patrzyły jak mi rozrywa pierś

udawałeś, jakby jej nie było

Piękny marynarzu

proszę sztormy i fale ogromne

piękny marynarzu

by oddały Twe serce, wróć do mnie

Hardy jak puszka i gotów milczeć cały dzień

Nikt nie wie po co? Za ile? Dlaczego tak?

To jeden z nas, jeden z nas, jeden z nas, może nawet ja

Chytry jak ręka porywa kilka złotych, gdy dozorca śpi

Skryty we wnękach poluje na istoty, co oddały skry

Nie pytaj skąd bierze czas, a od kogo mgły

To jeden z nas, jeden z nas, jeden z nas, może nawet ty

Teraz wielka cisza trwa

Owce i wilki hodują raj


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga