Alfabet słów:

Słowo palić w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery p: pozbawiać, powędkować, przydymiony, płytszy, pożreć

Kto w Polsce śpiewa o palić ? To między innymi Abradab, Abradab, Maff i Av. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

No chodź zrobimy to.

Tak dawno nie paliłam, no.

Nie chowaj się.

Rzuciłaś już czy co?

Paliłyśmy razem, a teraz nie.

Dlaczego tak jest czy wiesz?

Czy zajarasz ze mną szluga?

Albo spalimy coś innego.

Maffy wypie*dalaj gram w LoL'a.

AbradAb:

Druga zwrotka bo zawsze chciałem zacząć od środka

wśród kamienic plotka, że to horror w opłotkach

Jeden kolo ma ziarno i je pali aż parno

wszędzie dym aż czarno można ciąć Husqvarną

A jak ziarno zasadzisz to Ci zniknie jak Vanish

kliknie jak klawisz aż się wzdrygniesz jak panicz Yo

Bo to nie ziarnko pod farmerskie wdzianko

Druga zwrotka

bo zawsze chciałem zacząć od środka

wśród kamieni splotka że to horror w opłotkach

jeden kolo ma ziarno

i je pali aż parno

wszędzie dym aż czarno

można ciąć Huskvarną

a jak ziarno zasadzisz

to Ci zniknie jak Vanish

Druga zwrotka

bo zawsze chciałem zacząć od środka

wśród kamienic plotka że to horror w opłotkach

jeden kolo ma ziarno

i je pali aż parno wszędzie

dym aż czarno

można ciąć Husqvarną

a jak ziarno zasadzisz

to Ci zniknie jak Vanish

Tego tego tego tego tego chcę

Chcę żeby tu i teraz cała sala tego chcę

Słuchała mnie słuchała Lolo hi tego chcę

Paliła się tym ogniem tak do rana Tego tego tego tego tego chcę

Chcę żeby tu i teraz cała sala tego chcę

Każdą sekundę biby pamiętała tego chcę

I wróciła do domu narajana tego tego tego tego

Po co żyję? a no po to żeby czuć ten ogień

szła, szła na wschód.

Ref.

Choć pogoda była brzydka i zła,

choć na drodze położyła się mgła,

choć paliła pod powieką słona łza,

szła, szła, szła.

W kraju węgla,miedzi i rud,

gdy dookoła rozpanoszył się głód.

Pan ją zdradził i wyklął ją lud

No i kiedyś moja Ziuta ostro się zdrzaźniła

Więc w sypialni Antka ogień podłożyła

Cała chata w jednym ogniu, wieś się już zleciała

Jednak straż pożarna wciąż nie dojechała!

Dom się pali, a ma Ziuta nową ma zabawę:

Pokaż wszystkim babom, jaką masz sikawę!

Ref.:

Nasza straż pożarna, niech ją piorun trzaśnie

Przyjeżdżają wtedy, kiedy ogień gaśnie

Życie mamy jedno, pijmy, kurwa słusznie

Rzucam puszkę, dno odbijmy buszek za buszkiem

To nie film dla wszystkich, leję drinka dla bliskich

Winka czy whiskey? Jakbym pytał z gwinta czy z miski

Miałem nie pić, a piję, miałem nie palić, a palę

Odstawiam leki na chwile, nie będę się żalić

Gdy balet się toczy zdrowie grupy wypukły menisk do dna

Siebie do kupy, ale ciągle zbieram #Denis Rodman

"

Bo nazwie cię pedałem

Dziewczyna, którą kochałem

Nosiła czarną skórę

W największy nawet upał

Jak nie paliła jointów

Wtedy paliła głupa

W wokalu miała power

Gdy czasem darła ryja

Często mi powtarzała:

nie chciał jej używać, chciał tylko wzmocnić efekt

dał sobie spokój, lekarz powiedział ""masz szczęście

gdyby cięcie było głębsze, chłopaku straciłbyś rękę""

Róża to była wcielona miłość do życia

typ artystki, paliła szlugi śmiejąc się że i tak

kiedyś trzeba umrzeć, a pali bo lubi i tyle

rak zaatakował płuca, już miesiąc odkąd nie żyje

[refren]

wszystko do nas wraca, wszyscy robimy błędy

Haile Selassie I Jah Rastafari

Haile Selassie I Jah Jah Rastafari

W każdym stadzie znajdzie się wilk w owczej skórze

Nie każdy dread służy korzennej kulturze

Nie wystarczy palić by być Rastamanem

Paląc trzeba obnażać to co zakłamane

Bo Jah dał nam miłość

I Jah dał nam ogień

Ja w net rozpalę moc natury w tobie

Szedłem po swoje cele choć te drogi nie były z róż.

Choć nogi podkładane przez fałszywych - mogiły próg.

Wciąż próbowałeś rzucić, trafiałam na solidny grunt.

Dziękuję tym co stali za mną gdy bywało źle.

Gdy tu każda chwila paliła, stawała w żyłach krew.

Mam mental Fakira, wiec przyjmuje to i dalej pęd.

To Tila i Manila, prosty lewy i prawy sierp.

Witam, teraz zapraszam cię w tą drogę - to nowe

rozdanie wchodzę ze słowem to jak ""Alli potrafi walić w banię""

Na burtach świecił napis ten:

Moja Santa Maria, Santa Maria

Perła wód, istny cud, Santa Maria

A zazdrość ogarniała tłum

Paliła niczym morska sól

Bo też wspaniały był

Najmniejszy świata bryg

Na burtach lśniła morska sól

Moja Santa Maria, Santa Maria

Czemu w koło tak, płonie cały świat,

Jak czerwony mak, jak ognisty kwiat?

Co za ogień ach! Aż popatrzeć strach.

Tak się pali aż wołać trzeba straż.

Skąd ten ogień jest?

Co tak pali się?

To tysiące serc

Do mnie palą się.

No cóż, sporo przesiedział

Że musi się zmienić dobrze o tym wiedział

Było go stać na wiele więcej

Powiedziałbym, na bardzo wiele

Robota, aż paliła mu się w dłoniach

Pracował w tygodniu, a nawet w niedzielę

Zenek (x 24)

A później tylko gorzej choć myślałam

że gorzej być nie może ( a jednak )

wpadłam w złą paczkę towarzystwa

i moja reputacja dobrego dziecka prysła

piłam, paliłam, ćpałam, przeklinałam

choć naprawdę w głębi duszy tego nie chciałam

noce u koleżanek, imprezy melanże

a później tylko ogień, policja i straże

ref...

Spojrzałem na niebo, a tam bramy chmur czarnych,

Leciała z niego krew i kawałki ciał martwych,

Lecz coś mnie nagle wzięło, coś mnie wypiętrzyło,

Zobaczyłem niebo, a tam coś się otworzyło,

Ujrzałem postać, ona się paliła,

To był szatan!, jego ręka rządziła,

Kazał mi walczyć z potworami różnej rasy,

Obcowałem rożnych, z stylu walki classic,

Przecinałem ich moim mordłym mieczem,

W bladej skórze bursztynowe topię ostrze,

Białym okiem za płynnym ruchem swym wiodę,

Brudne, żarem jasnym nie pali a rozedrze

Z życia już gnijącego jedną chociaż kroplę.

Dźwięki

Dzwony

To usta przerażone,

Bo szczerze w niego wierzyli i postawili na mnie krzyżyk

Mówili mi ""zrób coś z życiem"" im chyba odbiło stary

Lepiej zobacz sobie kurwa co życie zrobiło z nami

GLK:

Sprawiło bym zaczął palić, a mówili będzie pięknie

Kolejny miesiąc, ja bez pracy muszę żyć w tym mieście

Co minutę tracę sens, jak widzę gdy te tępe mózgi

Wciskają nam bracie kit myśląc że jestem głupi

Penx:

Kto słyszał, by zapałka paliła się sto lat

Wbrew nocy, śnieżnym wiatrom i ogrzewała świat?

Aż wierzyć wprost się nie chce, serduszka jasny kształt

Rozpala nasze serca, co dziś śpiewają tak...

Jeśli tobie chłodno, zimno jest i mnie

Dni są jak czarne stada chmur

ponure jak pomnik zła

Słonce zakrywa gruby mur

a w środku cos pali, pali,

pali aż do dna

za każdy dzień,za każdy szept,za każdą noc

za każdy dzień,za każdy szept,za każdą noc

Kupalnocka, mała nocka, a

Sobótka się paliła

Tańcowali przy niej chłopcy

Hej, aż do białego dnia

Żywy ogień

Mrok rozświetlał

bo znowu mamy lato ""lada-de lade-da""

kochanie co Ty na to ""lada-de lade-da""

wesołe dni i noce ""lada-de lade-da""

nasz namiot Ty pod kocem ""lada-de lade-da""

słońce pali a na plaży tłum się smaży

mam wrażenie że to deja vu

nie ma klimy w samochodzie więc wychodzę

i ze złością łapie kłamkę u Twych drzwi

lecz nagle widzę jak pojawiasz się Ty

Fobia! kiedyś co dzień cannabis sativa

Coś mi się zdaje, że wygrzało mnie chyba

Z deka, czekaj ja się tym nie przejmuję

Gdy rymuję to się czuję jak surfer co surfuje

Na fali, mikrofon się pali, a ja pluję rymami

Znikam i pojawiam się w oddali

Jak wschodzące słońce na horyzoncie

Jak gwiazdy, ale mam jazdy

Pojawiam się i znikam jak moja muzyka

A kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

Gruszki nie spadają

Stworzony je ogień

Żeby kija palił

Ogień nie chce kija palić, a kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

Gruszki nie spadają

Stworzona je woda

Żeby ogień zalać

Woda nie chce ognia zalać, ogień nie chce kija palić, a kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

Nie lubisz- spoko, ale nie zabraniaj palić

Mam swoje lata i wiem co jest dla mnie dobre

I pierdolę pana władzę co widzi w tym zbrodnię

I pierdolę cały ten system polityka,

Który zapomina że sam palił, a zabrania ludziom skręcać

Ej!

Ref.

Ja chcę być tam gdzie zielony kwiat rozkwita legalnie patrząc w słońce

Ja chcę być tam gdzie zielony kwiat rozkwita legalnie patrząc w słońce

i mówił że kocha

przytulił i odszedł w niebyt

Czekała, czekała

wierzyła że wróci

paliła świeczki do rana

prała i zmywała i dzieci spać kładła

aż zabliźniła się rana

R: Wschodzi słońce nieroztropnie

Nie osuszy łez samotnych

Na umrzyka skrzyni, jego mać!

Skąd dwie pary nóg i w głowie szum?

Bourbon mnie wypełnia. Nie mogę wstać!

Hej, ptaszku, mam wiadomość złą:

Twój dom się pali, a dzieci same są!

Smutno patrzy zza kubańskich krat

Marny uwodziciel cudzych żon.

Przez księżyca pełnię głupio wpadł,

Na ostrzu noża plamy krwi – oto plon.

By rad nie słuchając raz szczęścia spróbować

2. Spokojny szum morza przerywa krzyk strasznie

Okręt po lewej! Czerń flagi na maszcie!

Ścigają nas ludzie, co wojna w ich głowach

By palić, by niszczyć, by grabić,mordować

Wiatr dmuchnął mocniej, nadęły się żagle

Okrzyki stu ludzi brzmią głośno nagle

Za podłość psubratów dziś salwą uraczyć

Podniosły się szable. Będziemy walczyć!

Bo jak masz Forda, to nie jesteś dobra morda.

Alfa Romeo?! Nie, nie jestem romantykiem,

Jak masz Alfę Romeo, bijesz pionę z mechanikiem.

Renault, co?! Kiedyś byłem z Ireną,

Miała przepalone styki i paliła jak smok.

Każdy Hondy mi zazdrości,

Jak ci się nie podoba, to wpierdol kilo gwoździ.

Moja Honda szybsza niż wygląda, wsiadaj mała opróżnimy moje jądra,

Kiedy siadasz na miejscu pasażera, to trzęsą ci się cycki od subwoofera.

Czaisz?

Ej, podaj, bo spalisz!

Wcześniej nie zdawałem sprawy, że mam tak prosty organizm

Czytaj: Kali jeść, Kali spać

Pić, palić aż się zrzyga

I pierdolić typów, co myślą, że są jak Seagal

Jest piątek x6

Czemu mam być trzeźwy, skoro dziś jest piątek

Mam zamiar stracić dzisiaj wątek

A kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

Gruszki nie spadają

Stworzony je ogień

Żeby kija palił

Ogień nie chce kija palić, a kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

Gruszki nie spadają

Stworzona je woda

Żeby ogień zalać

Woda nie chce ognia zalać, ogień nie chce kija palić, a kij nie chce pieska walić, a pies nie chce kozy kąsać, koza nie chce gruszków trząsać

W pokoju było ciemno,

Paliła się co prawda lampa,

Ale była czarna,

Na podłodze leżała zebra,

Pamiętam – hotel „Parma”.

Zanim weszłam, poczułam zapach –

Obudził nas, obudził nas

Ten jasny promień słońca dziś obudził nas

Miłosna gra, miłosna gra

Paliła nasze ciała w tych namiętnych snach

Pragnieniem mym, pragnieniem mym

Jest kochać Ciebie do utraty sił i tchu

Szalony dzień znowu ogarnie czas

Ref.:

Jak kochać to latem dziewczyny te

Usta całować wciąż uśmiechać się

Jak kochać to latem to dobry czas

Na mały romans na uczucia dwa

2. Słońce już pali a w głowie mej

Kolejna miłość już jest

Swym smukłym ciałem tak kusi mnie

Nie mogę przestać dotykać Jej

Ref: x4

Usta całować wciąż uśmiechać się.

Jak Kochać to Latem to dobry czas

Na mały romans na uczucia dwa x2

Jak Kochać to Latem x2

2.Słońce już Pali, a w Głowie mej kolejna miłość już Jest.

Swym smukłym ciałem tak kusi mnie nie mogę przestać dotykać Jej.

Ref: Jak Kochać To Latem Dziewczyny te.

Usta całować wciąż uśmiechać się.

Jak Kochać to Latem to dobry czas

Śnieg padał wielkimi płatkami,

Przed nami się droga jak płótno bieliła,

Usłana srebrnymi kwiatami.

Tuliłem do serca najdroższe twe ręce,

A miłość paliła jak rana,

Tuliłem twe ręce maleńkie, dziewczęce,

Kochana, kochana, kochana.

Refren:

Odszedłem, bom musiał, bo los mnie tak goni

To wyłącznie moja wina, a nie tego, że dorastam.

ref.

Poznałem prawdę już nie chcę jej znać.

Ty byłaś prawdą, to Ty, kurwa mać.

Paliłaś światło gdy nie mogłem spać,

dziś by sam tu zasnąć to wciąż muszę brać.

Co mam Ci powiedzieć kiedy pytasz mnie o jutro?

Więc po co pytasz jak i tak Ty wbijasz chuj w to.

Czy pytasz po to żeby mieć kurwa sensację?

mętnieje oczy, pulsują skronie

już nie początek jeszcze nie koniec

mowie co czuje, biorę co moje

Wasz Bóg stworzył mnie bym generował ten hałas

tam gdzie jestem dom się pali a nie haus napierdala

kładę wokal na bicie a życie na wokalach

tutaj diabeł tkwi w szczegółach a sukces w detalach

nas nie porwała fala marnych inspiracji popem

popatrz to już nie ha i pe ha o pe

Tak samo tu na Wierzbnie, pamiętasz jak tu wszędzie

Odpal znowu skręta i przyznaj że było nieźle

Ile tego poszło pomyśl, szkło, bongo gibony

W dowodzie powinien mieć kolor oczu - czerwony

Dla niej miałem przestać palić,a znów nie wyszło, sorry

Łatwiej rzucić ją ,niż je i tak posądza mnie o alkoholizm

Może ma rację, znów musiałem się napierdolić

Nie wiem, czy mam bliżej do magistra, czy na odwyk

Może kiedyś przestanę pić, nabiorę szacunku do kobiet

a moje myśli niczym ptaki

którym zamarzły skrzydła i

zrywały się w daremne szlaki

pod twoje okna i twoje drzwi

paliłam listy swe i wiersze

i było obojętne mi

że stałam całe dni na deszczu

ja chciałam z tobą być

a kiedyś byłam dla ciebie złotem…

Twoje najskrytsze marzenie się wreszcie spełni

Zdobędę pieniądze na twoją operację

Dzisiaj wieczorem mam nagraną pewną akcję

Nie płacz mamo, ty będziesz żyła

To moja dusza w piekle będzie się paliła

Lekarze powtarzają, że to są drogie operacje

I kosztują tyle co na Cyprze wakacje

Traktują nas jak śmieci, niepotrzebne odpadki,

Lecz mamo kochana wyrwiemy się z tej klatki

Piekło na ziemi ludzie z podziemi

Wyjęci spod prawa czciciele diabła

Asmodeusz bóg ognia i cierpienia

Odliczasz już godziny do ponownego uwolnienia

Ziemia się pali a wszystko się wali

I z wielkich ludzie stają się mali

Straszna noc i burza nad nami

Zalaliśmy świat naszymi dźwiękami

Mówiłaś prawdę kłamałaś kłamałaś

Wśród nich stała zocha pieprznięta stara kurwa,

Chodziła z zimnym? i robiła go w chuja.

Była najlepszą dziwką w całej dzielnicy,

rznęli ją wszyscy z pobliskiej kamiennicy.

Miała tam pokój gdzie paliła wszystkim lachę,

robiła to dobrze bo zbierała na kwachy.

Odkurwiła za rok podobno na zawał,

nikt nic nie wiedział bo była sama.

Przyjebała za dużo i umarła nie świadoma,

Rap nie zrobi Cię człowiekiem, jak życie Cię nie nauczy,

Taka prawda...

Lenistwo zabija tu świat w nas...

Każdy by chciał wszystko naraz zamiast starać się o trochę,

Niby nikt tu nic nie pali, a by zjarał Europę,

Powiedz....

Czy wystarczy nam spowiedź....?

Nieistotne, się dowiem, jeśli będzie mi pisane,

Bo wiarę mam w sobie, kiedy klęczę nie kłamię,

Rap nie zrobi Cie człowiekiem jak życie Cie nie nauczy

Taka prawda...

Lenistwo zabija tu świat w nas...

Każdy by chciał wszystko naraz zamiast starac sie o troche

Niby nikt tu nic nie pali a by zjarał europe

Powiedz...

Czy wystarczy nam spowiedź...?

Nieistotne sie dowiem jeśli bedzie mi pisane

Bo wiare mam w sobie kiedy klęcze nie kłamie

Pali się, pali się, widać wola boża.

Pali się, pali się, wzdłuż, wszerz i w poprzek.

Pali się, oj pali się, no i bardzo dobrze.

Stoi młode dziewczę, serce ma jak hubka,

tak by się paliła do samego czubka.

Stoi jak kalina, innym sprawom obca,

tak by się paliła do młodego chłopca.

Ref. Pali się...

Nigdy by się obcy ludzie nie poznali,

teraz nacieram do przodu przez zamęt

w hołdzie Bogu za talent,w imię Ojca amen

przed kolejnym rozdaniem dziw na rozsądek zamień

z tym zdaniem się licz, do końca jak kamień

by żaden znicz się nie palił, by nikt się nie powalił

byś wrócił cały do domu, źle nie życzę nikomu

lecz pecha jak gromu się strzeż

wierz w co chcesz, ale wszystko ma swój kres

mą tarczą jest orient

Mętnieją oczy pulsują looty,

Już nie początek jeszcze nie koniec,

Mówię co czuj, lootam co moje.

Wasz ADM stworzył mnie bym generował ten hałas,

Tam gdzie jestem eksp się pali a nie hero napierdala,

Kałdę życie na bicie a bit na życiu,

Tutaj level tkwi w szczegółach a sukces w detalach,

Nas nie porwała lega marnych inspiracji ekspem,

Popatrz to już nie lega ziomek,

chłopaczki w kolejce, ona taka była laska

tym co nie pasował, pod obcas no i miazga

charakter miała wredny, kolor włosów biedny

dużego miała cyca, więc niejeden był chętny

ciało jak Salna Hayek, paliła dużo fajek

znała grono dupodajek i innych takich szajek

dłonie miała piękne, bez żadnych kurzajek

przez to była specem w masażu jajek

różowe miała ciuszki, trenowała brzuszki


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga