Alfabet słów:

Słowo paradoksalny w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery p: pokarmowy, pokazowy, pobliski, przepasać, poprzesuwać

Kto w Polsce śpiewa o paradoksalny ? To między innymi Abaddon, Esteo, Gunia. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

szalona sztuka życia, paradoksalny bal

wciąż masz coś do ukrycia, radości rodzą żal

panika rodzi spokój, tryumfy smutku cień

po burzy namiętności niepewny wstaje dzień

boimy się siebie, boimy się śmiać

Aaa! To samo dzień w dzień,

Zwierciadło rozkołysało swą tafle,

Woda się przelewa, koszmar, oczy martwe,

Razga ją raz bez ruchu w rym dobowy,

Raz paradoksalny, a raz wolno falowy,

Chcesz być tam, dotknąć to, ale nie,

One mistrzem jest i dobrze o tym wiesz!

3.

Nie dopuszcza do tego by było za dobrze,

Zakładam bluzę, biorę fajki i wychodzę z domu

a mój paradoksalny syf w głowie krzyczy; ,, POMÓŻ,,

idę przed siebie i uciekam i potrzebuje wolności

i przeklinam i palę i pije do nieprzytomności

nagle widzę potem ten cholernie piękny uśmiech

więc zaciągam się mocniej i jednocześnie dusze

Metafory piękna, uogólnianie całości,

Jak przeciąganie skręta bez żadnej głębokości

Ani głębiej o błędach, marzeniach i miłości

Miastu nie potrzeba herszta, lecz absolutnej wolności

Paradoksalny sześcian strachu i bogobojności

Wynaturzona kwestia końca odporności,

Która nie do osiągnięcia przez poziom mej świadomości

Jestem gotowy do przejścia przez otchłań nicości

Do nowego miejsca o nieskalanej jakości

Znowu dziś stoczyłem się

Ten dzień nie zdziwił niczym mnie

Wyłączam się, przestaję znów żyć

Paradoksalnie to mój życia styl

Niszczę wszystko czym chciałbym być

Plony niewykorzystane gniją gdy

Wyłączam się, przestaję znów żyć

Paradoksalnie - to mój życia styl

chciwe, głodne ryje, ulice pełne wrogów

sklepowe wystawy, już zapierdala powóz

posiadania i konsumpcji, pustych, martwych skorup

ref.

Ja paradoksalnie odkładam odpoczynek

Bo swoje sny kocham i tych snów nienawidzę

Pierdolę garnitury, pierdolę japiszonów

Wyćwiczone ruchy, wyczekiwanie zgonów

Tresowane mendy, pieseczki korporacji

Wejść w pracowity obieg i zrobić cokolwiek,

To okropne lenistwo mnie tak przeżarło,

Że sam już kurwa nie wiem co jest moją pasją

Alko, wiem, że to nie jest wyjście,

Ale paradoksalnie, to po nim trzeźwo myślę

Mówisz, że to dziwnie i pierdole farmazony

I przez to między nami wzrasta antagonizm

Nie chce mi się bronić nie mam argumentów,

Prędzej wyprowadzę się z kraju niż ciebie z błędu,

I kazdemu za darmo oddaje swoja pizde.

I stała sie dla mnie, nikim oficjalnie

Lodowata jak lód , chodz goraco tu jak w saunie.

I wielu jest dla mnie , nikim oficjalnie.

POłowa z nich to przyjaciele , paradoksalnie.

I kazdy jest dla mnie nikim oficjalnie.

Lodowaci jak lód chodz goraco tu jak w sałnie.

I kazdy jest dla mnie nikim oficjalnie, Przyjaciele...

EJ! Czy sie osmiele?! fałszywi przyjaciele.

Chyba w końcu odnalazłem patent na życie, więc

Jadę z tym, kładę rym i pasję na bicie

Teraz nie przestaję krzyczeć choć milczę paradoksalnie

Nie muszę nic mówić bo moje wersy robią to za mnie

Sram na śpiewane refreny i auto tune'a

To nie muzyka którą puszczają DJ'e w klubach

I mam ubaw gdy raperzy nagrywają z Pop gwiazdami

Tak życie to składnik tych klas społecznych

Świat zawiera jeszcze więcej mas niebezpiecznych

Sprzecznych z tym o czym w ogóle mamy pojęcia

Zaprzeczasz tej teorii jesteś raczej w błędzie

Wszystko zmienia się w paradoksalnym tempie

Polityka i skutki wojna człowiek to narzędzie

Zbrodni szkodnik niszczący się nawzajem

Zmienia się na lepsze nadal chcesz słuchać tych bajek

Zmienia się na lepsze nadal chcesz słuchać tych bajek

Każdy szuka hajsu, dalej trwa ten pościg.

O codzienności świat, to w lustrzanych odbić.

Myślę ""iść dalej, czy zwrotkę mam już podbić?"".

Zerkam na gazetę, postawili kolejny czasu pomnik.

Ile w okół jeszcze paradoksalnych zmian bez końca?

Olej Czas nie łatwo temu sprostać!.

[Refren]

Elo, widzę wszyscy biegną z czasem, wciąż się śpieszą.

Nie kończąca podróż w świecie zła, przemocy!.

Łzy ukryj, zatrzyj, ucisz niemy krzyk

Przeszłość Twa nie warta, że warta wiesz Ty

Ty i tylko Ty, możesz czerpać z niej naukę

Bo wiesz, jakie życie potrafi być zatrute

Przeszłość jest kluczem, tak paradoksalnie

Bo przecież jej nie ma, a cały czas realnie

Patrzymy wstecz, tak porównywalnie

Gdy punktem widzenia, nie był czas, gdy byłeś na dnie

Przeszłość nie istnieje, choć dzisiaj ma znaczenie

Siedzę w swoim kinie, na szarym filmie do jutra

Noc poszła sobie, a ja mam świt na głowie

Co mu powiem ? Synu nie masz mamy, bowiem

Zabiłeś ją i to na tylu oczach !

Paradoksalnie teraz to mu się śni po nocach

Stare przeźrocza synku jeden rapu polot

Zabijają nas odkrywców jak Rad i Polon

Chciałem cisze swoja, żeby usłyszeć dym

Teraz me noce się boją -ponoć jest dobry w tym

Trafiają słowa we mnie

Nigdy nie podejrzewałem dokąd cię ta droga zaprowadzi

Od majka do Skype, do nagrań z tych kabin

EPka w necie rok temu i to było już dość dobre

Paradoksalnie ""Haust"" a wstrzymałeś ludziom oddech

Paradoksalnie rap ciągnie twoją postać w górę

A te tłumy mas myślą ciągle jak zostać królem

Coś tam...nie rezygnuj z marzeń, dąż do swego celu

A pamiętasz korytarze tego VI-tego liceum?

Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą, oni nie słyszą

A ja tak jak w transie.

Te proste dźwięki mnie kołyszą,

Nade mną chmury wiszą,

Wszystko jest takie łatwe i paradoksalne.

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,

Znowu się uśmiecham, wiem, że wszystko dobrze będzie.

Zagubiony w tłumie chcąc odnaleźć się w tym pędzie,

Buduję swoje życie na miłości fundamencie.

w bani mi się nie pierdoli chce poczuć co to homara smak.

S8 nie było tak piękne w telewizji, co Cie boli?

Gdy ja i mój bolid pędzimy przed siebie, gaz!

Daję ci blask, pochodnia oświeca losu ścieżki,

a paradoksalnie to Ty prowadzisz mnie do mej mekki.

Paranormalnie połączeni jak synapsy, lejesz sznapsy

kręcisz lolki, dzis celebrujemy, ej buda psy!

ref.

Wreszcie nadszedł ten dzień

Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą,

Oni nie słyszą, a ja tak jak w transie

Te proste dźwięki mnie kołyszą,

Nade mną chmury wiszą,

Wszystko jest takie łatwe i paradoksalne

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,

Znowu się uśmiecham wiem, że wszystko dobrze będzie

Zagubiony w tłumie chcąc odnaleźć się w tym pędzie,

Buduję swoje życie na miłości fundamencie

widziałem to w twoich oczach przeczytałem cie

kochanie nie bój się chwyć mnie za rękę

chodź odnajdziemy razem szczęście

Stoję nad przepaścią gdy całe miasto z góry, robię krok do przodu i ciemne chmury zamykam oczy krocze a pod stopami nic

paradoksalnie zaczynam żyć już płoną mosty

gram vabank a świat przeszłości rzucam na stos

dziś jak kości poznam stawkę i nawet jeśli to urojenie

to chce je podbić marzenia czym są marzenia wobec faktów

czuje widzę że ten argument nie ma szans

szybkie myśli, sprinty, triki, wślizgi,

super szoty z wody kręcę, spinning

olimpijski styl, miotam dyskiem, CD

wrażliwy jakbym pół godziny był w solarium

paradoksalnie dotyk moim valium jest

wiem co i gdzie, a i tak biec się zdarza

za młody na kontuzje, zawody i zawał

ref:

gram na uczuciach, rap gram o uczuciach

Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą,

oni nie słyszą, a ja - tak jak w transie

Te proste dźwięki mnie kołyszą,

nade mną chmury wiszą,

wszystko jest takie łatwe i paradoksalne

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,

znowu się uśmiecham,

wiem, że wszystko dobrze będzie

zagubiony w tłumie chcąc odnaleźć się w tym pędzie,

jeśli chcesz mnie mieć wyczekuj tu kiedy będę gdzieś.

Ja wrócę kiedyś z ekspedycji,

powrót zapisany w definicji niczym nuty w kompozycji.

Ruszam z marszu do krainy cudów i fikcji

fałszu i paradoksalnych ekspozycji.

Ruszam z krucjatą, ja jadę z homilią.

Nie jeden z trzystu, a jeden na milion.

Wynagrodzę sumę utraconych chwil, yo.

Po czym znów będziemy familią.

Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą,

Oni nie słyszą, a ja tak jak w transie

Te proste dźwięki mnie kołyszą,

Nade mną chmury wiszą,

Wszystko jest takie łatwe i paradoksalne

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,

Znowu się uśmiecham wiem, że wszystko dobrze będzie

Zagubiony w tłumie chcąc odnaleźć się w tym pędzie,

Buduję swoje życie na miłości fundamencie

a teraz inaczej odbieram te znaki na niebie

i nie wierzyłem w siebie wcale a wcale,

i wcale a wcale nie chciałem iść dalej z rapowaniem,

a teraz to szansa dla mnie jedyna rzecz którą widzę dokładnie.

Hejty? Śmieszą paradoksalnie, jednostajne echo nie moich zmartwień.

Za bardzo dbałem o ich zdanie, to zbyt pojebane by żyć tym zdecydowanie.

Zmieniałem się bo chciałem być lepszy, po prostu, nie dla mnie stanie po środku...

Trochę zmieniłem się, trochę zmieniłem się, musiałem zmienić się bo wiem ze stać mnie na więcej, na więcej..

strach, adrenalina, twarz, a na szyi pętla.

Znasz to uczucie? Powiedz, no powiedz kurwa,

jak czuje się zamknięty w klatce pojebany furiat.

Kurwa, znów przeklinam, gdy widzę Ikara,

a paradoksalna wiara zrodziła w mnie Dedala.

A Ty mówisz mi, że jestem zły i brutalny?

Niekulturalny? To sobie kurwa pogadajmy

- w cztery oczy. Chcesz pomocy? No proste, przecież

jestem jedyną pomocną dłonią na tym wielkim świecie

Kamera

Akcja

Skończyła się łapanka

Bębny i werdy, gramy tłustego funka

""Komputery otwierają świat nowych technik wykonawczych niemożliwych do zrealizowania w przeszłości. Paradoksalnie stworzenie dynamicznego i spontanicznego koncertu wymaga dużego planowania, a dobry zestaw sprzętu komputerowego wynika z naszej wizji muzycznej. Przygotowanie się do wykonywania muzyki cyfrowej na żywo jest wyzwaniem o wielu wymiarach.""

"

wrzucam w odsłuchach taśmę magnetofonową

Przebieram zdjęcia, te centymetry,

pajęcze sentymenty w pełni, przejdźmy do refleksji.

Siedzisz, te zapomniane czarno-białe czasy,

paradoksalnie świat dostaniesz na podstawie kartki.

W czasy od mamy z pracy, kolonie w Polsce,

To dobrze, bo wiem koło mnie chore patologie.

Obozy narciarskie z Dziadkiem, moim idolem,

drążył pasje w sporcie, stworzył historie.

całą pule chcieli zgarnąć, zapomnieli o konkretach

myśleli nie dadzą nic i wygrają z życiem przetarg

to nie tak.. Złoty środek chcesz osiągnąć

lekiem na zło może okazać się odporność

paradoksalne połączenie świata z chora fobią

człowieku goń to i osiągnij swoje cele

włącz trzeźwe myślenie, pokaz ze nie

jesteś tym kto nie wie co w tym poje**ym świecie na zło lekiem

lek na całe zło, nie pytaj co

bo ludzie nie wierzą ludziom, a chcą uwierzyć w przyszłość.

Iść na skróty, niektórzy życie by oddali życie,

za silnik w jajach i siedmiomilowe buty,

Nie wszystko można kupić, bo nie wszystko ma cene,

paradoksalnie możesz zmierzyć liczbą sam siebie.

Jakie rymy, co jak reggae wciąz wybijają puls,

w głowie rym, tworzy ziemie widzianą u stóp,

To nie historie na sprzedaż, gdzie ilość siłą trendu,

każdy wers tu popiera szczera miłość do blendu.

Tak życie to składnik tych klas społecznych

Świat zawiera jeszcze więcej mas niebezpiecznych

Sprzecznych z tym o czym w ogóle mamy pojęcia

Zaprzeczasz tej teorii jesteś raczej w błędzie

Wszystko zmienia się w paradoksalnym tempie

Polityka i skutki wojna człowiek to narzędzie

Zbrodni szkodnik niszczący się nawzajem

Zmienia się na lepsze nadal chcesz słuchać tych bajek

Zmienia się na lepsze nadal chcesz słuchać tych bajek

Chcesz być kozak, ale jesteś pantofel

i ci z tym dobrze.

Myślałeś, że za to kurwa przybiję Ci 5?

To się przeliczyłeś bo ja nie upadłem na głowę.

Paradoksalnie dałeś ciała i to ona ma jaja.

Ty maksymalnie skupiasz się na jej zagraniach.

Chcesz być samcem Alfa i przywódcą stada,

Lecz w tym stadzie to ona zaczęła karty rozdawać.

Antwany Nike i jeszcze inne filmy.

bo z tych dwóch właśnie, ten daje jakies nadzieje.

Te wiadukty widziały wiele, znają historie

dla wielu ludzi to ta smutna część życiorysu.

To o tych co nie mogą dać z siebie 100%,

bo paradoksalnie % trzyma ich przy życiu.

4. Orka: Ten od strony Żeromskiego podobno lepszy całkiem

i rozsądek podpowiada, by to z nim przymierze zawrzeć.

Jednak jest z nim coś takiego, czego zawsze się bałem,

bo choć był tu przede mną, chyba nie znam go wcale.

Puszczamy chmury jak w komiksach - bez cenzury

Raperzy dalej wczuci na słowa krytyki

Tak się kończą zwrotki bez grama gramatyki

Jak kopiesz dołek pode mną to karma wróci, śmieciu

I paradoksalnie zaśniesz w nim na wieki wieków

Jestem Delekta, jakoś mi się upiecze

Bez wykonywania poleceń trwam w swoim świecie wiesz?

Bezczelny w tekstach przykładem nie świecę bo

Nie wiem czego chcę ale wiem czego nie chcę ziom

tylko koleś z innej bajki może z Tede zbijac piątki

no bo ze mną wszystkie ziomki twoi ludzie zwykłe pionki

lepiej weź podciągnij portki i z nogawek wytrzep gówno

pojechałem ciebie równo wiec umyj dupe kurwo !

A paradoksalnie to ci jeszcze jedno powiem

najbardziej cie nie trawią ci co nie siedza w hip hopie

przewaznie mowią że nie jesteś zaden master

nie pasujesz do rap gry, no tak mowia przeważnie

nie trzeba byc fachowcem żeby stwierdzić żeś jest słabiak

Co, co co co co jest?

Życie depcze wyobraźnia

Ale mo, mo, mo, mo moje

Dociskam mnie w ziemię glanem, jakby było metalem

I paradoksalnie nie pizdą

Fajnie, ze padłem na dno

Ale fajnie czasem wyjść stąd

A jeśli cwiesz gdziekolwiek

To tylko w rzeczach mordeczko

To lekcja, którą bez tremy wziąłem na klatę,

to ciężar dużo większy niż na klatę bierze ten raper.

Przechodzę terapie topienia własnych reguł w Bolsie,

to nie istotne, ale tak robię retusz wspomnień.

To proste choć paradoksalnie, trudno Ci to zrozumieć.

To kim jesteś w tej chwili to iloczyn Twoich posunięć.

Niech Twoje oczy już nigdy nie będą monsunem,

a Twoi ludzie niech wkroczą w ogień za Twój szacunek.

Ref.:

"

Patrzę w niebo i wiedz ,że widzę więcej,

paradoksalnie więcej niż gdy patrzę na ziemie.

Widzę: szczęście, spokój, radość, Ciebie,

miałem nie pisać o miłości ale to silniejsze ode mnie.

Widzę błękit Twoich oczu w nich samego siebie,

widzę wszystko w lepszym świetle, jak by w innym niebie.

bo nie zdołasz tego przełknac to cie mocno gnebic bedzie

wiec kreseczka po kreseczce świnio na tej białej kiecce

wykonczysz sie powoli w rytmie moich ripost zdechniesz

Ref:

A paradoksalnie to ci jeszcze jedno powiem

najbardziej cie nie trawią ci co nie siedza w hip hopie

przewaznie mowią że nie jesteś zaden master

nie pasujesz do rap gry, no tak mowia przeważnie

nie trzeba byc fachowcem żeby stwierdzić żeś jest słabiak

I ja płonę, nie, by odszedł ogień Ci.

Znaczenie tych chwil, uparty szczyl.

Aby wreszcie uprzykrzał dni,

Dopóki Ty nie wytłumaczysz mi zależności tych.

Rówieśnik Ci równy, sytuacji trudnych, paradoksalni złudnych.

Znów mógł go tknąć.

Lub, gdy poprawnym tym wyborem się tracisz,

Jak każdy, nawet ten mniej odważny bandyl.

Zażywać Cię do oporu i wiedzieć,

Mówią goście - przyjdą zmiany, wiatr zawieje

Jak mocne? Nie wiem, 4:09

Czekam na dzien co nadejdzie

Cudze błędy nie chcę powtarzać ich jak mantrę

Paradoksalnie jak moje autorytety upadłem

Niestety ogólne przeceniasz swój u mnie

Ja gwiazdorze? Ja chcę hajs za płytę

Jak zarobić mam na rapie

Każdy myśli, że jest jakimś VIPem?

Skurwiel od matematyki wyzywał mnie od osłów

Nigdy nie chciałem dzielić jego losu

Durnie, jesteś nikim odkrywasz to z czasem

Gdy ci wyjdzie to oni krzyczą już za tobą eee raper

To paradoksalne, joint to panadol dla mnie

Choć to bez niego ja właściwie chyba już nie zasne

Paradoksalnie jaranie robie swoje dobrze

Myśle o tym zawsze kiedy wracam się po portfel

Też jestem marzycielem, a żyje rzeczywistością

od górskich zboczy powodujący lawinowy potok

lirycznych, nie ujawnionych do tej pory mocy.

To przebudzenie,to mózgu lśnienie,

to istotne zrozumienie rzeczy wyświetlanych na antenie.

To konsekwencja, paradoksalna,

każdy wcześniej myślał, że mam zespół downa.

A ja pokażę, jak się to robi, każdy niedowiarek

zaraz ucieknie do mamy zajadać pierogi.

Myśleliście, że się nie podniosę, że już mnie nie ma,

Tak zakładają innym kajdanki na umysł.

Mówiła mi suka, ze jestem dla niej wszystkim.

Potem wyszło na jaw, że znalazł się ktoś inny.

Ja byłem winny, tak już jest jak się uprze.

Uwierzyłem więc paradoksalnie, jestem głupcem.

Mówili ""nie pisz tego, bo wywołasz oburzenie""

Ale przynajmniej teraz mam czyste sumienie.

Ref: Mówili , że nie mówią , a mówią o tym stale.

Tym co mówią, to się gubią i tak będzie dalej.

w trudnych chwilach ma na kim się oprzeć,

bo jestem ziomkiem co ogarnia w chuj spraw naraz,

nie trawiąc sztuk co biorą w usta zaraz po - cześć, jestem Sandra,

a jak celnie trafisz to nie musisz być wcale Zakościelnym z japy.

Trendy i tak przetrzepiesz jej kadłub, i paradoksalnie jak [?] wygrasz konkurs wsadów,

gościu, stylowo pieprz ten syf no bo, nie musisz być ideałem, musisz być sobą.

Nie mam na wieczór rezerwacji w Hiltonie, a zamiast Bety stoi rower na balkonie,

i nie, nie znam Cię w sumie, ale wielu mnie poprze, nie jestem ideałem, ale wiem co dobre.

Nie tańczę w klubach i średnio lubię kino, a nie pogardzę jak dasz mi skuna,

Idę po swoich torach #Moja Droga

1. Zwrotka:

To jest inny wymiar, gdzie przechodzę catharsis,

Tam nie masz pieniędzy i nie musisz za nic płacić.

Paradoksalnie to miejsce jest najdroższe,

Tylko tam pokazuję swoją artystyczną duszę.

Zabieram wszystkie wersy, produkcje, wokale,

Nie możesz tu wejść #It’s banned.

Ja wiem, że mam talent, a przynajmniej w siebie wierzę,

nigdy nie żałuj niczego co nie ma cienia

ufaj, kochaj, żałuj i dąż do wyzwolenia

Nigdy mi nie rzucaj słów na wiatr, raczej wiatr na słowa

a wiesz, nieodpowiedzialnie było by dywagować teraz o szkodach

które to może spowodować w głowach gdy paradoksalnie wymowa walnie

totalnie, to tajne zgromadzenie za majkiem

w gromach z gromad grona ma obrona stoi twardzie

nieoparta na koronach, tronach, perłach, berłach, hajsie

to herb nasz i haj wiesz, energia i progres

Od lekarzy, ""Ciesz się że słyszysz, ciesz się że żyjesz!""

Plik gotówki, za trzy martwe wskazówki,

W momencie gdy we dwoje uczuciu damy dwie wczuwki,

Tego nie mam, chodź wiem, że chcę niewiele,

Paradoksalnie wierzę, że Bóg gdzieś istnieje.

Tego nie mam, chodź wiem, że chcę niewiele,

Paradoksalnie wierzę, że Bóg gdzieś istnieje.

Gdy spędzałem czas beztrosko, dziecinnie,

Dobrze wiem, że był przy mnie.

Finalnie z okna wypadam, sprawdzacie mit o czterech łapach

Wiesz, to nie jest bajka, nie mam dziewięciu żyć

Będę walczył by przeżyć, bo nie masz rozumu ni krzty

Odpowiedzialność… mniej od zera

Paradoksalnie tęsknota za tobą mnie zżera

Ja oddałem wszystko ci, byłem wierny jak nikt

Dziś nie rozumiem nic

Zamykam oczy i przekraczam most tęczowy, gotów do drogi

Już mi więcej nikt takiej krzywdy nie zrobi

Mówisz, że każdy tak jak chce,

Na własny sposób,

Może serce do głosu,

Dopuścić (może nie).

Paradoksalnie,

Nie jest aż tak fatalnie,

Tylko po prostu źle.

Nie ma co płakać,

Lecz postawić na atak,

Przez Ciebie nerwy miałem do tego stopnia zszargane,że miałem depresję.

Nie sypiałem normalnie,tylko tułałem się jak jebany zombie na haju.

Wory pod oczami wskazywały na wykończenie powoli mojego organizmu.

Ale Ciebie nie obchodziła moja sytuacja,tylko lateks i kumple.

Strugałaś wariatkę,bym w tą paradoksalną prawdę uwierzył.

Sorry,już za późno,teraz biorę glocka i i jeden nabój ładuję do niego.

Kieruję w Twoją stronę abyś posmakowała moich uczuć zimnych jak ich akumulatorek.

Odbezpieczam broń i przystawiam Ci do skroni moja droga,szepcząc porachunki wyrównane.

Strzelam,słychać tylko huuuk,jak mózg wylatuję drugą stroną kochanie.

Wole w tym czasie pisać, tworzyć, gonić marzenia,

Choć często, przez to, mało kto docenia,

Że często, przez to mam coś do powiedzenia.) x2

Wole wybrać mniejsze zło, niż dać innym wybrać za mnie,

Bo często mniejsze zło to dobry wybór, paradoksalnie,

Wybór, tak niewiele ich zostało nam,

Tybet, Palestyna, Irak, Afganistan,

Wybór, Louie, Gucci, Fendi, Prada,

Lubie mówić o tym o czym innym nie wypada,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga