Alfabet słów:

Słowo puchar w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery p: pierze, PSS, przemęczenie, przemodelować, parda

Kto w Polsce śpiewa o puchar ? To między innymi AMC, Antonina Krzysztoń, December's fire. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Nigdy się nie poddamy

Nigdy nie poddamy

Nigdy się nie poddamy

Nigdy nie poddamy

1. Jeden Górnik, Sześć pucharów i czternaście mistrzów krajów

Przez 60 lat zwyczajów

Nigdy się nie poddawać

Tego uczy wiara

Nasza wiara nie zachwiana,

To mniejsze zło ...

Salome - wciąż tańczysz jak we śnie

Salome - już widzów coraz mniej

Tylko rój komarów

Dopija z pucharów

Ostatki wina ...

Salome - pobladłaś, wargi drżą

Salome - goście odeszli stąd

W kątku cicho siadasz

Otulony nieczułością

Zrywam kwiaty z pól rozkoszy

Zatopiony w bryle lodu

Otulony samotnością

Spijam nektar z pucharów żądz

Pragnę Twej krwi!

Młodej i gorącej...

Pragnę Twej duszy!

Naiwnej i kwitnącej...

Dzisiaj nie brzmi już tak złowrogo

Kryzys to pretekst do wyzysku

Półki uginają się od towarów

Rośnie liczba wyrzuconych na bruk

Głowa boli od wypitych pucharów

Tam w oddali kolejna giełda sięgnęła dna...

W blasku fleszy powiewa flaga

Waga dzisiejszych zmagań jest niebagatelna

Ten mecz to dar losów

ten mecz wyłonić może herosów

Wierzmy i wznieśmy puchar w wiarę tylu

Niech podniesie się tłum

I znów jak dawniej

Chcemy gola niech wpadnie

Chyba każdy Polak dziś tego pragnie

Idę w świat, nie chcę znać tej bandy partaczy

Co nie jest w stanie zapewnić mi w mieście pracy

Tak sobie przypuszczam... aha

Wiesz mam wolny zawód, utrzymujemy hip-hop

Ziom nie chcę pucharów, nim ugruntuje przyszłość

Nie chcę mieć pięciu minut, chcę zdobyć całe życie

A jak tu widzę kaczki, czuję ból, fale na psychice

Nie szalej, bo ulice mają 30, uważaj

Nie ważne kto cię uczył, tu zysk poznasz po twarzach

kibice mówili że jest dla nich tlenem,

Czuli jakby właśnie był dla nich stworzony,

od dawna marzyli o włożeniu korony.

Z nim wszystko było prostsze piękne gole strzelał,

pucharów kilka wygrał lecz to nie był ideał.

O złotą piłkę walczył co rok lecz przegrywał,

ponieważ Leo Messi często z nim wygrywał.

W tym roku ponownie został nominowany,

dzięki ciężkiej pracy, czuł że będzie wygrany.

Są takie dni - Chciałbym zniknąć w nich /x2

2. Przez chwilę czułem wyraźnie jak mieszają się

nasze aury w powietrzu

Wiem gdybym tylko spróbował mógłbym zdobyć

puchar w biegu miłości

Przepraszam Cię za moje słowa

Wymierzone w Pana Boga

Nie dla wszystkich możemy dziś zrobić skrzydła

Dzięki którym opuścimy to miejsce

Niech ta świątynia zamieni się w nasz raj/x4

Każde plotki kręcą Nami przez te całe durne media

Obarczają wielki tron na jaki spoglądano dumnie

To, że kasa reklamy gwiazdy czy to wszystko Ich tak boli

W Lidze Mistrzów dziewięć pucharów które zdobył niech sobie przypomni

Ile razy to wszystko w historii ile razy rywale schodzili przegrani

Z niedosytu i dolicza nasi pukali z radości chłopcze

Uświadom sobie tym wszystkim rządzi zawiść nie potrafią zbudować drużyny sami

Czym się chwalić? Inny poziom inna piłka nie ma znaczenia. A wiesz dlaczego?

Barca będzie za plecami mimo tego szacun dla nich

Dla rywali pokażmy ze jesteśmy kibicami

Nie pójdziemy ich śladami gdzie układy z każdym sędzią

Kto by nawet za tym stał my będziemy potęgą

Na boisku i papierze ten puchar w rozdział

Chociaż idzie nas pokonać lecz walczymy do końca

Nie przejmujcie się opinia nie mających pojęcia

Ludzi którzy tak zawiszą bo to dla nich jest klęska

Tyle cóż Real zdobył nikt na długo nie powtórzy

FCM wiele zdobi ten napis,

Wiesz co to znaczy Football Club Madrid,

A ty jaką drogę dziś wybierzesz,

Ten Klub nie od dziś graniczy z niebem,

Dziewięć pucharów może tak odległe,

jak dziewięć planet na drodze mlecznej,

Real to football,football to Real,

Tutaj jest miłość, wiara nadzieja.

Ref:

Już od ponad stu lat

pod Wawelem ktoś gra,

to jest klub co się Wisła nazywa.

Zna ją już cały świat,

a pucharów jej blask

przy kominku wspomnienia ożywia.

My kochamy nasz klub,

serca swe damy mu,

Biała Gwiazda zabłyśnie na szczycie!

Na pokaz, kurwa, wszystko na pokaz

Na rozkaz, na oklask, na wrzask i na poklask

Na kolana, kurwa, w zwartym szeregu

Będziecie zapierdalać po swoje trofeum

Puchar konsumenta, pierwsze miejsce nakazane

Wyrzucicie i kupicie, bo tak będzie napisane

No, kurwa, nie rozumiem, jak można być tak głupim

Jesteś zwykłym frajerem, który tylko coś kupił

Łyknął jak pelikan i wyrzygał na podłogę

A ty się bracie nie denerwuj nie żałuj gardła dziś,

Wielki finał złotą NIKE wygra lepszy z nich.

[Piłka nie jest okrągła piłka jest kanciasta,

Łatwiej stracić gola niż go wbić.

Trudny puchar Rimeta wszystko dzisiaj przysłania,

Szansa, co cztery lata, gdy NIKE w słońcu lśni]

A w sektorze numer siedem siedzi Jacek Gmoch,

Z jego banku informacji szczęście wyjmie los.

Obok niego jak dyrygent trener Górski siadł,

A ty się bracie nie denerwuj, nie żałuj gardła dziś,

Wielki finał, złotą NIKE wygra lepszy z nich.

[Piłka nie jest okrągła piłka jest kanciasta,

Łatwiej stracić gola niż go wbić.

Trudny puchar Rimeta wszystko dzisiaj przysłania,

Szansa, co cztery lata, gdy NIKE w słońcu lśni]

Już mistrzostwa się skończyły, koniec wielkiej gry,

Naszym chłopcom się spełniły wymarzone sny,

Choć stracili złoty medal, podziękujmy im,

Może jakiś lotnik

do niej z góry zleci.

La, la, la, la, la...

Zachodzi słoneczko

niby złoty puchar.

Jasiek na przepustce

w okiennice stuka.

Zasnął w budzie burek

i w kurniku cicho.

Bo gdy skacze nasz zawodnik

to z radości serce drży

Przeskakuje meser szmita

aż zebami o lód zgrzyta

Adaś bierze puchar świata

by polaków spełnić sny

Adam z Wisły mistrzem świata

jak Polski orzeł po niebie lata

To nasz idol to nasz brat

bo nie nagrywam z raperem tylko nagrywam z osobą

COMSON

Ej co jest kolo? lolo spłoneło w trymiga

pierdolą w koło że Comson, on to się miga

ja się nie ścigam na wyścigach o puchar, o bucha

na ruchach szybciej bym się poruszał (ziom bij na alarm!)

ARAB

Bo pusta samara, ale na kartce rym tłusty jak twoja stara

znów za majkiem Arab, ciągle ja rozpalam

Mamy was w garści wjebaliście się gagadki mamy was dzieci w sieci jak spider-man gdzie takty codziennie ponad tym czym we łbie matrix co jest doktorku jestem jak królik baks w tym.

ARAB

Bo mam styl i nie będę miał kopii bo kurwa nie da się mnie podrobić , pozdro ziomal ale nie nagram z tobą bo nie nagrywam z raperem tylko nagrywam z osobą.

COMSON

Ej co jest kolo lolo spłoneło w trymiga , pierdolą w koło , że Comson to się miga , ja się nie ścigam na wyścigach o puchar o bucha na ruchach szybciej bym się poruszał (ZIOM BIJ NA ALARM)

ARAB

Bo pusta samara ale na kartce rym tłusty jak twoja stara , znów za majkiem Arab , ciągle ja rozpalam coś ci nie pasuje proste...

COMSON

Alej kusalam ja mam smaka na blanta jak zaraz się nie zjaram na bank majka wyłączam , czas na wiadrasta w miasta gdzie propaganda gada , że ganja to kwas ćpany w strzykawkach.

my ździeramy gardło wy nam dajecie bramke

my idziemy walczyc w imię honoru klubu

złodziejsko przemytniczy fani aż do bólu

patriotyczni pod każdym jednym względem

puchar jest nasz będziemy krzyczec wszędzie

mamy o co walczyc nie będziemy milczec

nie bez pozoru jesteśmy w pierwszej lidze ej

Jest zajebiście wszyscy na Łazienkowską

Legio dajcie nam o co kibice proszą

Jebać wszystkie rozgłośnie, pizgam jak moździerz

Słoń, Shellerini, Beat Squad, zrób to głośniej

[Rafi]

Budzę się w pokoju, w pysku suchar

Gdyby taki był to za wczorajsze chlanie dostał bym puchar

Żółwik rucha, schodzę z łóżka i nagle

Słyszę w uszach brzęk drażniący jak mucha

To w kącie sprzęt i jego cichy dźwięk

A w ten sposób słuchać sprzętu to grzech

Jak śnieżna kula która z każdą chwilą w siłę rośnie

Jebać wszystkie rozgłośnie, pizgam jak moździerz

Słoń, Shellerini, Beat Squad zrób to głośniej

Budzę się w pokoju, w pysku suchar

Gdyby taki był to za wczorajsze chlanie dostałbym puchar

???? schodzę z łóżka i nagle

Słyszę w uszach brzęk drażniący jak mucha

To w kącie sprzęt i jego cichy dźwięk

A w ten sposób słuchać sprzętu to grzech

Ref.

Ole ole ole ole bebe lilly wygra mecz,

Kibicuj więc jej, niech wygra co chce i sam puchar świata też.

Ole ole ole ole bebe lilly wygra mecz,

Nim zliczysz do trzech wygrywa co chce i sam puchar świata też.

1.

Uwielbiam sport, gdy biega się

Piórnik, książki i szkolne zeszyty

stary komputer, na nim pierwsze bity

Czarne lenary obok leżą rolki

stare ochraniacze i szmaciane korki

Puchar osiedla w nich rozgrywałem

to kiedyś było ważne całe serce w to wkładałem

Jak serce teraz wkładam w ten rap tak prosty

ze mną całe życie ksywa moja Oztry

Pierwsze dziewczyny i pierwsze pocałunki

Piórnik, książki i szkolne zeszyty

stary komputer, na nim pierwsze bity

Czarne lenary obok leżą rolki

stare ochraniacze i szmaciane korki

Puchar osiedla w nich rozgrywałem

to kiedyś było ważne całe serce w to wkładałem

Jak serce teraz wkładam w ten rap tak prosty

ze mną całe życie ksywa moja Ostry

Pierwsze dziewczyny i pierwsze pocałunki

Podawajcie bratnie dłonie,

Łączmy w silne się ogniwo,

Co nie pęknie aż po zgonie.

Kto więc w naszym kole,

Niechaj puchar chwyta,

A o troski i o bóle

Pijąc nektar się nie pyta.

Toć po pracy miło, bracie,

Gdy pot srodze kapie z czoła,

To jest T jak towar, którego jest w kutas

To jest E jak ekstremalna rap grupa

To jest X to rzuci cię jak była ex-dupa

Dla swoich sukinsynów robię rap, słuchaj

To jest moja moda, trzymam w ręku puchar

Moja moda to młodzież z manekinów garnitur

Wyleniałych projektantów style plastiku

Mocno całuj mnie w dupę panie Jacyków

Moja moda to słowa, które wrzucę do bitów

Kochasz jak nie kochał jeszcze nikt

Kochasz nie za pranie , nie za wikt

Więc dlaczego gdy o puchar znów się gra

Znikasz na caluśki tydzień albo na dwa

Kochasz jak nie kochał jeszcze nikt

Kochasz , jak corridę kocha byk

Wiec dlaczego gdy mamusia ma znów przyjść

Ja sam tego nie wiem wszyscy szukamy znaczenia w mroku

Dlatego idę stąd ja też czegoś szukam

Niby wiem co to jest ale życie zmienia, słuchaj

Życie jest jakie jest znaleźć to to sztuka

Wystarczy mieć cel a potem tylko zmienić go w puchar

Znów rozgadałem się i znów się mądruję

Znowu wpieprzę Ci jak masz żyć zawsze gdy rymuję

Mam ochotę stąd pójść, idę i sam to czujesz

Trzymaj się i pozdrów obojętnie kogo w sumie

Tyn czos zabawy

słodkigo lynistwa

Pamiyntōm na klopsztangach

choby afy my skŏkali

We fussbal ô puchar

ze biksy my grali,

tyn zapach jak mutti

robiyła kołŏcza

I dziołszki co kwiŏtki

Gorzko, to chcę słyszeć na weselu

więc rusz cztery litery, weź się w garść - trenuj

Nie znam sytuacji żebym nie mógł

Mogę wszystko, ogień człowieku

Puchar jest zawsze do połowy pełny

Bo zjadłem zęby w poszukiwaniu tęczy

Ref.

Otwórz drzwi, wyjdź i nie wracaj z niczym

Świat bywa piękny gdy chcesz znaleźć pozytyw

C.Z.S.T przy mikrofonie pozytywny przekaz

Oceń se jak chcesz bierzesz ziomek bierz

Jeśli nie to nie dużo polskiego rapu

Aha! tego właśnie chcę: osiągnąć mistrzostwo

Dopomóż dobry Boże jak puchar na żużlowym torze

W złotym kolorze, najważniejsza rzecz

By nie było gorzej pomożesz?

Vice versa też kiedyś pomogę (też kiedyś pomogę)

Ref.x2

2010, 90 lat wielka tradycja to jest czasu szmat

Puchar Rappana, czyli Puchar Inertoto

Te czasy jeszcze wrócą ja w to wierze głęboko

2 mistrzostwa Polski, Puchar Ameryki

wypij teraz toast za lata klasyki

to były wyniki aż się łezka w oku kręci

To nie ta nuta

A maria, nie mutant

Ta naturalna,

To kuma nie jeden wariat co fruwa po niej jak mucha

Dla ducha lepiej ściągać bucha niż uderzać w puchar

Posłuchaj to te dźwięki

OD ręki do ręki

Krążą kute loki jak koreańskie okręty

Bo kiedy nawijam to patenty mam

gdy Janek wybronił mecz?

I upadł jak w starych legendach,

Albionu dumny lew….

I złoto jak sen….

i puchar był nasz…

i ten przeklęty deszcz…

To było jak znak

od lat pierwszy raz

podniosłeś oczy gdzie…

Opada ręka, jedna, druga, pęka w uszach,

Ktoś tam stęka, bit go zagłusza,

Lęka się mikrofonu jakby zobaczył ducha,

Jeśli mamy po 12 lat mówię ci skrucha,

Walczę o rap nie o propsy lub puchar,

I myślę, że na dobre wyjdzie nam ta zawierucha,

Płaczę, gdy słów nie mogą zmieścić bit,

Rest in peace my musimy zgnieść ich dziś.

Miasto musi być gotowe do walki,

Pan się nudzi każe śpiewać

By za chwile krzyknać milcz

Bez wyczucia klaszcze w dłonie

Krzywi usta kręci głową

Od niechcenia wznosi puchar

I za moje pije zdrowie...

Moją krwią!

Pije zdrowie moją krwią! (x2)

Chcesz bym był twoim niewolnikiem

bo z każdym schodem nie może być gorzej.

Człowiek czują się lepsi ale liczą zwycięscy,

kto pierwszy jest wieczny następny się męczył,

bez sensu ten pierwszy majstesztyk jak persing,

w powietrzu wybucha jak puchar wstrząśnięty.

Tu metry serpentyn jak derby Argentyny,

kurtyny z dymu jak idąc prze żywioł zadymy,

amigo, don Carlos, petardo, hardkor,

dać wszystko bo reszta to marnośc.

to przywilej młodości Donatan mnie ugościł

gość(w dom), Bóg(w dom) wrogom łamiemy kości

mam ogromne ilości mocy szczególnie w nocy

wtedy słowiańskie dusze nie znają słowa dosyć

bimber w puchar posyp wypijmy za równonoc

poczułem w sobie zew, a hejterzy niech płoną (płoną)

Ref.x2

W żyłach płynie nam młoda krew (hej)

w naszych oczach widać gniew (hej)

cale serce tej muzyce jeśli chodzi o szczegół

życie życie w ciągłym biegu zamiast powrocie po śniegu

nie masz pomysłu co zrobić kurwa zapytaj kolegów

albo zapierdol se paten bo to dzisiaj najprostsze

mefa mefa puchar UEFA nasmaruj se nozdrze

każdy ma swój patent no dobrze no dobrze

jak będziesz przesadzał to pogrzeb to pogrzeb

wiedziałeś no skądże nie pytałeś i nikt nie powiedział

ze teraz te twarde to zupełnie inny przedział

kiedyś serca łamałam

czasem skłamałam

Co dzień pokory uczę się.

Chociaż życie często przypomina

wielki puchar pełen łez,

już wiem,

co nie złamie,

tylko wzmocni mnie.

Bo wszystko, co najlepsze,

Mody teraz nie ma, skillsy na stół

Liryka i składnia, grasz? Mówię, sprawdzaj

Masz problem? Ej, on ma flow, No co ty

On robi show, on nie wpierdala się w kłopoty

Prawo Rutkowski masz puchar, weź się ocknij

Zacznij w końcu słuchać, ułóż swoje klocki

Rap na nocki jak Mesa picie na półki

A my też na barykadzie, Rap kontra półgłówki

Nie ma opcji by się sprzedać za złotówki

Ach to był czas, to czas był, Boże drogi

I jeszcze dziś, gdy wspomnę, serce łka.

Szesnaście dań, trzy zupy, cztery mięsa,

Na wety zaś melony i arbuzy

A potem noc, pijany puchar szczęścia

Przez jeden rok folwarki poszły dwa? Dwa

Gdzie moja junost, gdzie mój restoran

Gdzie te homary i gdzie wina dzban

Gdzie stary cygan, gdzie rotmistrza wąs

po tych zwrotkach twoje miasto zapłonie - mów mi Neron

taki terror na bani, czujesz się jak w Strefie Gazy

trzeźwy czy naćpany, fazy chore jak Boscha obrazy

bez maski jak Stanley Ipkis z domu nie wychodzę

ty masz szanse na Stanleya puchar, zostałeś na lodzie

ja chcę szlifować ten styl, by stawać się lepszym

i składać te wersy aż do grobowej deski!

"

całe fioletowe, szerokie lalala

Dżinsy i sztruksy to nie mój styl

kolor fioletu wciąż mi się śni

Zimno na dworze, w domu moim cisza

puchar świata w ręku Małysza

Nikt na świecie nie ma

takich spodni jak ja

całe fioletowe, szerokie lalala

nikt na świecie nie ma

Wakacje w grajdole - w pełni tego lata!

Z daleka od zgiełku szalonego świata!

Wakacje w grajdole z piegami na twarzy

W ukrytej fortecy, gdzieś na dzikiej plaży

Tu nas nie obchodzi kto wygrał Puchar Świata

Kto przegrał wybory, kto zdobył Oscara

Tornada i burze, szarańcza w Pakistanie

Nie wzruszy nas nawet pożar w Mediolanie

Wakacje w grajdole - w pełni tego lata!

Humor mam taki, jaki rzeczą jest karalną, a

Banan na twarzy, lepszy niż Chiquita

Letni optymizm daje kopa jak Nikita

Potrzebuje wody bo w ustach tylko suchar

Gdyby to było dyscypliną zgarnąłbym tu puchar

Słońce już gorące, watów więcej ma niż osram

Zakładam wszystko krótkie, okulary, bo nie sprostam

Nagrzana bardziej niż Sahara, pustynia z betonu

Ra-bóg słońca już nie schodzi z tronu

(Blef)

chcesz pojechać za granice za nią - nie jedz

wiedz ze już niedługo nieczysto zagra twój anioł

w środku mówisz sobie znam ja, skucha

długo będziesz trawił ten goryczy puchar bracie

nie wyrzucisz tego jednym haftem

opuść na to ciężar zapomnienia, zasłoń i uświadom sobie

do ciebie jej uczucie zgasło i powtarzaj hasło:

wzmocnię się jak Mike Tyson.

lecz garściami

żreć będziecie ją

chlebem powszednim stanie się

dla was smak niewoli

a toastem puchar gorzkich łez

i ciepłej krwi!

zwycięstwo!

żal patrzeć na was kurwy

a jeszcze większy wstyd

Chyba nigdy nie spotkałeś się z tą Barcą.

I chyba nigdy ,ziom nie byłeś na Camp Nou, ziom.

Słowa stąd, że taką czuję wenę

Klub, do którego czuję uwielbienie

I jak każdy kibic, wierzę, że w tym roku nasz będzie Puchar Mistrzów Ligi.

Tym się żywi człowiek, chodź to sport przez TV.

Adrenalina w żyłach płynie i wzbudza nerwy.

Raz po raz , bez przerwy . Nadszedł czas Gran Derby.

Bo w tym jest tyle energii, to jest światowy hit!


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga