Alfabet słów:

Słowo rabować w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery r: rzymianin, Ryga, Ruben, r-k, radca

Kto w Polsce śpiewa o rabować ? To między innymi Adolf Dymsza, Eugeniusz Bodo, Biała pięść, Imperium. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Wieczory noce wraz z tobą spędzałem,

i całowałem tak słodkie usta twe.

A twarz ukryłem w jasne włosy twoje,

i wciąż marzyłem o cudownym śnie. x2

Dla ciebie żyłem kradłem rabowałem,

i tobie życie poświęcałem swe.

A gdy ujrzałem ciebie wśród milicji,

i twoją rękę wskazującą mnie. x2

[melodia]

Był zakochany złodziej,

okradał niebo z gwiazd,

rabował słońcu złoto

i księżycowi blask.

A wszystko robił po to,

bo chciał na pomysł wpaść

jak jednej małej pani

1. Napisałeś onegdaj, drogi Adamie, że najpierw byli ludzie z mieczami

Otóż chciałbym tu wyprostować ten ejakulat twój śmiały

Zanim przyszli ci Twoi semiccy ludzie z mieczami by rabować

Najpierw musiało być CO zrabować

Majątek ten wypracowały pokolenia białych ludzi z pługami

Którzy stworzyli w ogóle pojęcie GOSPODARKI

W wyniku własnej pracy oraz dobrowolnej wymiany między wytwórcami

"

Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój,

Który od najmłodszych lat

Postrach siał, rabował, kradł,

Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł.

O nią stoczył ze zbirami krwawy bój,

Do spelunki swej sprowadził ją

I, ociekając krwią, cicho szeptał on:

kiedy dzień spowije mgła

gdy całe miasto pójdzie już spać

wyjdziemy walczyć, wyjdziemy żyć

rabować, kraść, plądrować i pić

wesoła kompanio - butelkę w dłoń

papieros w zęby i do lufy skroń

niech nas usłyszą w tę głuchą noc

pod jej osłoną życiu dajmy w kość !

halucynacje

polityczne

degeneracje

wojna! będą niezwyciężeni

wojna! będą palić i rabować

wojna! będą burzyć wasze domy

wojna! będą pacyfikować

paranoiczne

degeneracje

GRZYWĘ PRZCZESZĘ Z PLASTIKU GRZEBYKIEM

JAK KOMU CO NIE PASI TO POCIĄGNĘ KOZIKIEM

MÓJ DZIADEK DEZERTER, (??? ???)

A JA RAGGA ZAPODAJĘ ZE WSZYSTKICH GŁOSOWYCH STRUN

JAK ATYLLA HUN BĘDĘ PALIŁ I RABOWAŁ

NA KAŻDYM DENSFLORZE JA BĘDĘ DZIEWKI PSOWAŁ

A TY WSKAKUJ NA PARKIET I ZWARIUJ Z NAMI

ZŁAP PRZEKAZ ZAWARTY POMIĘDZY WIERSZAMI

NIE ZASTANAWIAJ SIE CO CI TO DA

GRZYWĘ PRZCZESZĘ Z PLASTIKU GRZEBYKIEM

JAK KOMU CO NIE PASI TO POCIĄGNĘ KOZIKIEM

MÓJ DZIADEK DEZERTER, (??? ???)

A JA RAGGA ZAPODAJĘ ZE WSZYSTKICH GŁOSOWYCH STRUN

JAK ATYLLA HUN BĘDĘ PALIŁ I RABOWAŁ

NA KAŻDYM DENSFLORZE JA BĘDĘ DZIEWKI PSOWAŁ

A TY WSKAKUJ NA PARKIET I ZWARIUJ Z NAMI

ZŁAP PRZEKAZ ZAWARTY POMIĘDZY WIERSZAMI

NIE ZASTANAWIAJ SIE CO CI TO DA

Niezła jest także atomowa

Zabić też może wodorowa

I kochana neutronowa

Chcemy zabijać i mordować

Chcemy pustoszyć i rabować

Chcemy grozić, terroryzować

Chcemy szokować, prowokować

Całkiem do rzeczy Cyklon B

Niezłe są skażenia chemiczne

Chyba widziałeś jak ratował życie

I był pełen poświęcenia

A pamiętasz jak gwałcił i rabował

Niszczył palił i zabijał

Czy wierzysz w ludzki rozum

Gdy widzisz pełne nienawiści oczy

Czy wierzysz we własne słowa

ZARAŻAJĄ MOJĄ GŁOWĘ

AŻ W KOŃCU BĘDĘ...

TĘPYM WZROKIEM PATRZYŁ SIĘ

WSZĘDZIE, GDZIE SIĘ LEJE KREW

BIŁ, RABOWAŁ TAK JAK ONI -

W KOŃCU BĘDĘ JEDNYM Z NICH...

I ty też będziesz w końcu jednym z nich...

Ludzie bez skrupułów w każdym domu

Jedni jawnie, drudzy po kryjomu

Spytasz mnie dlaczego, spójrz na Monte kolego

Widzisz tego drugiego, dla mnie nic nowego

Może dla gościa innego, niekumatego

Nie wiedzącego jak kombinować

Jak kłusować, mój przypadek to rabować

Skrupuły z litością pochować, cały czas polować

Turysto przed nami nie uda ci się schować portfela

To mnie śmieszy, rozwesela gdy stajesz przy Popku, Zizim, Pomidorze

My cię kupimy, ty krzykniesz - o Boże

Człowiek niszczy przyrodę

Jest to przeciwne naturze

Dewastacja przyrody jest grzechem

Przeciwko różnorodności życia

Ekologia i nasze w niej działania to próba zatrzymania tego patologicznego procesu, który wiedzie do zniszczenia ziemi i nas samych. Właściwa ekologia to nie tyle oczyszczenie kominów, ile oczyszczenie naszych umysłów i dusz. Nie ma uleczenia planety bez zmiany świadomości. A oto jedenaste przykazanie; nie będziesz rabował ziemi, ani niszczył życia na niej.

Musimy stworzyć nowy kościół

W którym cała ziemia jest wielką świątynią

W tej świątyni musimy być jak dzieci boga, a nie bękarty z łoża Lucyfera

Noc ziemi - zaczynaj.

Ukradli złodzieje narodowi memu

Nasz chleb z urodzaju przyznany na plenum.

Przy Kurskiej, Kazańskiej asfaltowej drodze,

Zbudowali dacze, na złodzieju złodziej.

Już jestem gotowy grabić i rabować,

I będę bił Żydów, by Rosję ratować.

On jej miłość wyznawał po grób.

Haniu, Haniu dobrze jest mi z tobą,

Jesteś piękna jak o szczęściu sen,

Kochasz wolność zawsze jesteś sobą

Z tobą hulać i rabować chcę.

Ref: Jaś, syn ulicy, Jaś…

Spełniają się marzenia szalone,

Jaś planuje wielki skok na bank,

Spluwy, maski i wór na mamonę,

On jej miłość wyznawał po grób.

Haniu, Haniu dobrze jest mi z tobą,

Jesteś piękna jak o szczęściu sen,

Kochasz wolność zawsze jesteś sobą,

Z tobą hulać i rabować chcę.

Ref: Jaś, syn ulicy, Jaś…

Spełniają się marzenia wyśnione,

Jaś planuje wielki skok na bank,

Spluwy, maski i wór na mamonę

Quarum unam incolunt Belgae aliam Aquitani

Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nostra Galli appellantur

Ave Caesar morituri te salutant!""

Pozwól Cezarze gdy zdobędziemy cały świat

Gwałcić rabować sycić wszelkie pożądania

Proste prośby żołnierzy te same są od lat

A Juliusz Cezar milcząc zabaw nie zabrania

""Gallia est omnis divisa in partes tres

Quarum unam incolunt Belgae aliam Aquitani

By ocenić ten kraj, przeważa słowo ""cisza"".

Kraj rodzony na gruzach, wiele zburzonych mostów,

wiele zawistnych ludzi, zadało tej ziemi ciosów.

Podupadły po trochu, często lądował na dnie,

każdy kraj nas rabował, ktoś nam kulturę kradnie.

Przecież to teraz ważne, że byli tutaj ludzie,

co zawsze mięli wiarę, stawiali mur na gruzie.

Gasili każdą burzę, przelewali krew litrami, a teraz już ich nie ma, zostaną pomnikami? Dlaczego spadły kary? Czy oni już przegrali?

Dlaczego młodych polaków nie uczą teraz wiary?

Szara eminencja Firmy bez inwektyw

Na czele stał ten koleś co miał parcie na obiektyw

Wiesz, że to lamus my wiedzieliśmy peronkę

On nigdy nawet raz nie był karany dołkiem

Gdy ty rabowałeś Londyn ja znałem klasykę

Legnica dała mi szkołę wiesz, że dobrze znam ulice

Straszysz mnie fanami, których i ja wychowałem

A prawdziwi fani mają na to wyjebane

Chyba zapomniałeś, że tu chodzi o muzykę

Wszystkich ludzi pojebało.

W dłoniach karabiny mają,

I nikogo nie słuchają.

Ref: WOJNA! x4

Będą palić i rabować,

Niszczyć, gwałcić i mordować.

Trupy leżą na ulicach,

Śmierć nie mieszka już w kostnicach.

Ref: WOJNA! x4

Był zakochany złodziej, okradał niebo z gwiazd,

Rabował słońcu złoto i księżycowi blask.

A wszystko robił po to, bo chciał na pomysł wpaść,

Jak jednej małej pani jej małe serce skraść.

Nie mógł sobie rady dać, na to miał za mało sił.

Nie mógł sobie rady dać, bo kolega frajer był.

Jak El Niño na Meksyk

Napadam na domy

Po czym pozostawiam towarzystwo we krwi

Jak Mourinho i Chelsea

Powracam na łowy gromić i rabować to co tylko chcesz ty

Ponad wszystko

Bum to boombox

Bum ej puść to

Bum jak lustro

Czasami też bywa samochód podpalony

Pirdole rząd,prezydenta,ministrów,polityków

Zrobili z moich bliskich kurwa alkocholików

Nie będę się już więcej prosił i litował

Co moje wezme siłą kurwa będę rabował

Bo życie to nie bajka to kurwa twarda walka

BYĆ PIEPSZONYM TWARDZIELEM TO DLA NAS NORMALKA

Stary człowiek po śmietnikach buszuje jak pies

No powiedcie politycy co to kurwa jest

możesz ją zgwałcić, jest rewolucja.

Czas rewolucji upływa szybko,

więc zrób co zechcesz, koniec już blisko

ta rewolucja daje ci prawo

żeby rabować, mordować prawo.

Słyszysz syreny, masz w oczach blask,

a te syreny to właśnie znak,

że rewolucja zaczęła się,

wyjdź na ulicę i nie czaj się.

Masz rap żeby móc się wyrazić (masz rap)

Masz rap żeby móc się pobawić (masz rap)

Masz rap żeby pomógł ci trafić (masz rap)

I tak już będzie, to jest narzędzie.

2. Na początku to była fascynacja, jaką dziewczyna na kwaterze na wakacjach. Kiedy kończyłem z jednej strony przekładałem na drugą. Ta kaseta była ze mną długo. Gdyby to już inny etap cała banda co colenda to jak Molesta skandal. ZIP SKŁAD wjechał ze swoją jazda zapytaj kurwa czy ktoś z nas chciał być gwiazdą (co?). Potem kozak dał nam pierwszy hajs za płytę, podziałkowany został pięknie na ekipę. Coś zaczęło się dziać dookoła wkurwiała nas ta popierdolona moda. Inni robili szkołę, pracę i z doskoku rap. Dla nas cały świat nazywał się ZIP SKŁAD . Jedni woleli chlać i ćpać oraz rabować część podpisała kontrakty żeby rapować. Wyobrażenia niektórych to była bajka, szybko pękły jak mydlana bańka. Każdy koncert to oddzielna gawęda tuzin dup parło do jednego pęta. Czy ty naprawdę jesteś aż tak pusty żeby pomyśleć że ,, W Aucie ,, było dla kapusty? Witam kumatych. Zawsze i wszędzie, moje narzędzie.

Ref. Mam rap żeby móc się wyrazić (mam rap)

Mam rap żeby móc się pobawić (ja mam rap)

Mam rap żeby pomógł mi trafić (mam rap)

I tak już będzie, to jest narzędzie.

Nikt już nie wierzy w miłosierdzie ani w raj

A w oczach nienawiść w głowach szum i ślepa furia

Każą nam śpiewać hymn i biec w huku dział

Idziemy na przód, na rękach krew

Gwałcić, rabować i strzelać w łeb

Czasami też bywa samochód podpalony

Pierdolę rząd, prezydenta, ministrów, polityków

Zrobili z moich bliskich kurwa alkoholików

Nie będę się już więcej prosił i litował

Co moje wezmę siłą kurwa będę rabował

Bo życie to nie bajka, to kurwa twarda walka

Być pieprzonym twardzielem to dla nas normalka

Stary człowiek po śmietnikach buszuje jak pies

No powiedźcie politycy co to kurwa jest?

"

Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój,

Który od najmłodszych lat

Postrach siał, rabował, kradł,

Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł.

O nią stoczył ze zbirami krwawy bój,

Do spelunki swej sprowadził ją

I, ociekając krwią, cicho szeptał on:

Syn ulicy, przeklęty apasz zbój, który od najmłodszych lat

postrach siał, rabował, kradł, aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł

o nią stoczył ze zbirami krwawy bój, do spelunki swej sprowadził ją

i ociekając krwią, cicho szeptał on:

dla Ciebie pragnę żyć, dla Ciebie też kraść,

dla ciebie walczyć z całym światem,

Czy ktoś chce mi pomóc, czy ktoś chce mnie zrobić w trąbę

Jest mi wszystko jedno, nie mieszajcie mnie z tym

Jutro się obudzę z ciężkim bólem swojej czachy

Pusty jak skarpeta, już od paru dobrych dni

Nie wiem, czy rabować, nie wiem, czy mam iść do pracy

Jest mi wszystko jedno, nie mieszajcie mnie z tym

"

Syn ulicy, przeklęty apasz zbój,

który od najmłodszych lat

postrach siał, rabował, kradł

aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł

o nią stoczył ze zbirami krwawy bój

do spelunki swej sprowadził ją

i ociekając krwią, cicho szeptał on:

W 16-tym roku do nas przyszedł, by

Z diabłem i z nami pić.

Potężna postać, dziki wzrok,

Hiszpanom śmiał się w twarz,

Rabował statki. Nim minął rok,

Dziesiąty pryz był już nasz.

Ref.: Bo Kapitan nasz szalony był,

Mówiono, że z diabłem ma pakt.

Gdy w warkocz zaplatał brodę swą,

Worek z korzeniem miał przy pasku, czołgał się aby wyjść z potrzasku,

wreszcie, gdy dotarł do bram miasta, wiedział, że tu jego czas nastał.

Godność swą sprzedał bardzo tanio, życie zwyczajnie oddal za nią,

obok przechodził wynędzniały, co przez wieki szukał swojej chwały,

słynął, że podły był jak żmija, zimny jak trup, którego mijał, stanął rabując co się dało,

splunął, sponiewierając ciało. Ruszył przed siebie dalej śmiało, do miasta, co złotem błyszczało.

Spotkał tu brata, co przed laty z wojska pouciekali w światy.

Brat chciał być wielki i bogaty, cokolwiek nie ruszył - same straty.

Nędza go oprawiała w baty, był jak chwast ten, powyżerane kwiaty,

Kiedy ruszasz w miasto z pistoletem w dłoni swej

Janku robisz źle, ja mówię tobie Janek, robisz źle)

I kiedy po śródmieściu chodzisz z nożem w kurtce swej

Janku robisz źle, to jest fatalne, to jest banalne, to jest tutaj marginalne, zobacz

Ty tylko chodzisz i rabujesz, ty gwałcisz i mordujesz

Janku to źle, Janku to źle

Ty tylko chodzisz i rabujesz, ty gwałcisz i mordujesz

Janku to źle, Janek daj spokój

bo nadejdzie dzień, kiedy hukną dźwięki trąb

Teraz wolno oszukiwać

I okradać z całej siły

Niech uścisną tego

Który dał ci pozwolenie

Na bezkarne rabowanie

Wyłudzanie i gnębienie

Dzisiaj masz już, to co chciałeś

Wreszcie służba cię otacza

Wiele panien za tobą

Po sąsiadach partię zbiorę,

Uczynimy szum!""

""Pojedziemy do stolicy,

Wszak Warszawa to nie Rzym,

Tam rabują przedawczycy,

Poświecimy im!""

3. Co czub i wąsiska - to wróż i historyk,

Niezbite też ma argumenta;

Lecz Wiednie Sobieskich i Pskowy Batorych

Rabują Tatarzy w jażdowieckim zamku

Nic w nim nie znaleźli jak jedno pachole

Powiedz nam pachole w którejże to wieży

Gdzie pan z panią leży

Oj, gdzie leży!

(Myśląc, że to koniec popełniłeś wielki błąd,

bo nie ma tu chwili na czuwanie,

znajdziesz tu boga, tylko fartem,

Myślisz że nie damy,

diabeł tu rabuje dusze,

równie bywają chwiejne,

to sens zaćmienia,

w piekle jedną nogą)

Umrę młodo

Krzywo się patrzą, kręcą głowami,

Bo tak naprawdę wszyscy są tacy sami,

Mam dość już tego świata,

Niema tu miejsca dla człowieka, dla brata,

Kradną dookoła, kłamią i rabują,

Udają przyzwoitych, prawdę w sobie załamują, Bo!

Każdy wie dlaczego....

Ref:

Bo ja najlepiej się bawie, gdy jestem w Warszawie...

To jest ten czas, by razem decydować

Sadzić, palić, zalegalizować

[Skorup]

Złap się za robotę burku, bandę na murku

Zostaw w spokoju, nie rabuj parchów z ekwipunku

Ty się nie bunkruj wujku, wyjrzyj przez okno, zobacz

Tak, to są Polacy, chcą zalegalizować

Czas znowelizować ustrój, ludziom dać wolność

Nie bagatelizować, Tomku w swoim domku wolnoć

Za nich walczymy, za wieczną chwałę

Niech pieśni chwalebne nasze czyny sławią

Jeśli ostatni nam przyjdzie stoczyć bój

Serce ze stali ...

Giń z nami! Walcz! Rabuj!

Krew jak pot ścieka po kolczudze

I z każdym krokiem iść coraz trudniej

Lecz póki w ręce utrzymam topór

Będę ze śmiercią walczył do utraty tchu !

Znowu coś mówi mi - znowu będziesz kłamał

Znowu coś mówi mi - bym cisnął na chama

Jakieś info, które tak naprawdę nie jest prawdą

Wiesz? nie lubię kłamać, a więc robię to rzadko

Mam ekipę co rabuje, dziewczynę co rapuje

Mój stary klepie bity, a stara czymś handluje

Tak między nami - stary śpi całymi dniami

A stara śmieje się ze mnie razem z mą dziewczyną i kumplami

Mam klatę jak plaża latem, groźną jak terroryzm

animowany opiniami świat ludzi ujaranych brat

każdy z nich po nad chmurami to fakt

jeżeli masz tego więcej pal to nie peron

z największą przyjemnością zapoznam cię z nadzieją

ragga canabi bakando tego nie rabują u nas

nigdy nie zabiorą nam tego co dała natura, man

She said: ""Wait a minute, Chill. Gimme riddim to this!""

until we got no spliff - and got to wait 4 cannabis...

Before you go I'll let you know baby - now I'm a soulja

Okna mieszkań ślepe nie widać w nich już nic

1 listopada dla koleżki znicz

Widziałeś a nie powinieneś zaszyj usta milcz

Dziś ustawka na ławkach, wieczorem wódka przyjdź

Nuce o diabeł tu rabuje dusze

O i tak tego miejsca nie opuszcze

Dlaczego wróć do wersu numer 4 człowiek

Pozdrowienia dla wszystkich pięknych kobiet

(Pyskaty)

"

W prawej miecz, w lewej krzyż

Wznosisz ręce, rozkaz brzmi:

""W imię króla majestatu

Zabij wroga, plądruj, rabuj!""

Od wiktorii do wiktorii płyniesz tam

Gdzie rozkaże miłościwy jaśnie pan

W ilu wojnach przyjdzie z wrogiem zmierzyć się?

Czy nienawiść władców świata

gardło zdarte od krzyku czesto bol chwyta za serce

w kraju alkoholikow na chodniku ktos zebrze

wierze ze nastanie ten dzien ktory przyniesie zmiane

juz nigdy tak nie bedzie ze dzieciaki porzucane

zywoty zmarnowane, mlodosc rabują kraty

matki w domu bez synow, noworodki bez taty

odemnie slowa dla tych co nie maja zbyt lekko

tak jak mogli by mamy wlasne na ziemi pielko

pewna tylko nie pewnosc, bledną z czasem wspomnienia

Czuł śmierci powiek prawie zgasł w matczynych rękach,

Cudem wróciło zdrowie zakończyła się męka,

Tego nie pamiętam znam jedynie z opowiadań,

Udało mi się przetrwać trwać tu zamierzam nadal,

Los wciąż nas okrada co dnia rabuje szczęściem,

Najbardziej boli zdrada smaku jej poznać nie chcesz,

Widzę codzienną nędze pędzę by ją porzucić,

Nisz się nawiści przetnę ona i tak powróci,

Czuję na szyi ucisk to los zrobił z niej pętlę,

Kiedy słonko rankiem wstaje wolniutko,

to kowboje szybko wstają ciuchutko.

I farmera w łóżku jego związują,

i pieniążki z jego kasy rabują,

i farmera w łóżku jego zwiazują,

i pieniążki z kasy rabują.

Z Gór Skalistych pada strzał, szeryf szybką strzelbę miał.

Gangster pada z wielkim hukiem - żegna swiat,

Nie panujesz nad tym, a chciałbyś, żeby ??? wiele za to dał

I swój swojemu na Twoich oczach, Nostradamusa myśl prorocza

Sprawdza się i sprawdzasz i człowiek życie jak ???

Od początku żyję tu gdzie te historie się tworzą

Diabeł tu rabuje duszę (duszę duszę duszę)

Ref.

Życie zabija, więc broń swe zmysły (ta)

Życie zabija, więc kochaj bliskch (ta)

Życie zabija, więc żyj wśród bystrych

Kto Ma Ziemię

Kto Jest Jak Nikt Potężny

Kto Rządzi Tym Miastem

Czyje Jest Twoje Życie

Kto Rabuje, Oszukuje, Kradnie I Morduje

Kto Sprawia, Że Kłamstwa Stają Się Prawdą

Kto Nazywa Cię Niezgrabną

Dzięki Komu Bush Został Prezydentem

Kto Mówi O Demokracji A Zarazem Łże W Żywe Oczy


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga