Alfabet słów:

Słowo raby w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery r: rozumniejszy, rozbijacz, rychły, r., ryknąć

Kto w Polsce śpiewa o raby ? To między innymi Ciemna strona pomidora, Jacek Kaczmarski, Jan Kaczmarek. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

która nie ma środka,

nie ma też początku,

wszystko jest wporządku!(x2)

Łojojojoj łojojojoj łojojojojojojojoj jojoj(x2)

Raby dap dap raby daby dap stejla(x3)

Raby dap dap dap dap(he! he!)

Raby dap dap raby daby dap stejla(x3)

Raby dap dap dap dap(he! he!)

Oto druga zwrotka,

Dawni fornale majątku, przywiązani do niego

Bardziej niż każe rozsadek, głód, miejscowe prawo -

Raby tej ziemi, wygnani z niej właśnie dlatego -

Zwracam się do was - dworski pisarczyk i pachoł,

Na tyle tu nieważny by grac odważnego.

Do czworaków przywykli jak do pięknych domów

Ci, co przyszli na wasze, jeszcze ciepłe, miejsca.

No bo gdy uważnie przyjrzeć się

To nie wszystko było takie całkiem złe!

Nie wszystko było złe, nie wszystko

Że wspomnę choćby cud nad Wisłą

Tam u ujścia ponoć brudnej rzeki Raby

Sam widziałem, żyją cztery zdrowe żaby!

Nad tą Rabą jedna baba drugiej babie

Zamiast słomki zaaplikowała grabie

Ja się pytam gdzie afera? Co za smród

Tenci jest Syn najmilszy jedyny,

Wam w raju obiecany,

Tego wy słuchajcie.

Bogu bądź cześć i chwała,

Któraby nie ustała;

Jako Ojcu, tak i Jego Synowi,

I świętemu Duchowi

W Trójcy jedynemu!

Lecz się nagle dowiedziała, Jacek innej oddał serce.

Tego świata ty się ucz, nauka to potęgi klucz

Kto się tego świata uczy ten ma bardzo dużo kluczy

Kto ma bardzo dużo kluczy ten po sobie kładzie uszy

Ene due rabe, bocian połknął żabę, a żaba chińczyka

Gdzie tu gra muzyka?

Posłuchajcie tej historii, która w naszych duszach gra

O nich pieśń Wam dam, Oni tworzą klan -

Wojownicy Lechii Gdańsk!

Garbacz raba wziął, Gebels uczył nas,

a do boju wiódł nas Wolf.

Zdobywając Górkę, jak warowny gród,

gdzie się hańbą okrył wróg!

To nie żarty, ni przelewki -

Ta ba ta, parabaraba, pa pa pa pa, tada-

Da, para, parabarabadaba, tibudaba, dibudabara

Pa parap tap tar, terabadabadib daj, dara-

Da, tara-ta, da! nanabu, dabudibidibe nand dab tab ta

Tylko ty, tylko ty, tylko ty, tylko ty, rab

Tibide tylko dabyrabydiri az tylhe tiledede tilhedede silhedede

Tababy debedebe, teraby debedaby, daja, delha da

Tedadalejton…

Co jest?

Muzyka dla nizkich ludziej - baraban

Muzyka dla nizkich ludziej dy tych,

Сhto ŭmieje spuskacca ŭniz

Rabić siabie mienšym

I, schavaŭšysia ŭ cišyni apoŭdnia, raptam stać vołatam,

Pačuŭšy huk zvanočka

[2x:]

Bzdury za bzdurami

Nonsens po nonsensie

Głupot zamiast mniej to coraz więcej

Ene due rabe, nasze grzeszki święte

Wszystko jakby żywcem z Mrożka wzięte

Pogrozić pięścią to żaden czyn

Nietrudno komuś strach do oczu wbić

Gdy staną u drzwi, nie zrobią mi nic

Daj męża, daj - za panną powtarzał ptak - wesoły

Zielony deszcz gajem kołysał jak dziś

I zegar gnał, jak gdyby nie umiał iść

Daj męża, daj - dyskotekowy to mąż

A jednak daj - nad Rabą przyda się wciąż

Daj męża, daj, że blondyn - to dobry znak

A zwłaszcza gdy do Rabki prowadzi szlak

Ty o tym wiedz, że

One najlepsze, one najlepsze są

Wiele rzeczy jest na świecie, które cieszą nas

Hal Tatrzańskich urok w lecie, huki śląskich blask

Wiele czaru ma Mazowsze, Raba, Międzyrzecz

Wszystko to jest prawda, owszem

Wszystko prawda, lecz:

Najlepsze są panienki z bardzo dobrych domów

Bo przecież komu, jak komu

na kieszeni dnie,

ma cyrograf na mą duszę... ma.

Moknie w deszczu diabeł,

moknie długie dnie...

ene due rabe,

wierzyć mu... czy nie?

że on potrafi...

że chce... bardzo chce,

ustawić w życiu mnie...

Czy w górę iść, a może lepiej w dół.

Do góry chciałbym, mam w sobie dość nadziei,

Czekam na wizę, chcę cię ujrzeć znów.

Lód gniecie mnie, wykrusza się i trzeszczy,

Spocony drżę jak ten w kieracie rab.

Wrócę do ciebie jak statek z mojej pieśni,

Wszystko pamiętam z tych szczęśliwych lat.

Czy lat mam dość? Raptem czterdzieści kilka.

Żyję tu wciąż. Przez tyle lat chronił mnie bóg i ty.

Ubierałem Zojkę jak tę miss,

Do twarzy w tych ciuszkach było jej,

Kradłem dla niej tak jak nie kradł nikt,

Fanty jej znosiłem nawet w deszcz.

Służyłem ja jej jak jakiś rab,

Rzewne pieśni pisałem dla niej,

Żyłem i cierpiałem dla jej łask,

Pod błękitnym niebem w każdy dzień.

Ech Zojka, już nie zaskoczy ciebie nic,

Na śmierć powolną nas skazano tu,

Wszystkich tu nas do skał przykuto łańcuchami.

Ktoś tam w pośpiechu uwierzył, bo chciał,

Tak bez namysłu, brednią namaszczony.

Po co ma ktoś w łańcuchach żyć jak rab,

Czy jest tu wybór gdyś skuty, skazany.

Fałszywą oszukano nas miłością,

Jak obłąkanych wiedźm wywarem z ziół.

Śmierć z ręki swoich nie jest tu zaszłością,

on rani ja ona rani jego

Oni sie kochają wciąż mimo tego

On to raper ona to raperka

Ją i jego łączy miłość wielka

On rabi horrorkor ona lubi to

on robi psycho ona lubi to

ona śpiewa wciąz

a on lubi to

ona ma łdny głos on lubi to

Jak zatem mamy przed nim bronić wsie?

Stosuj moskitol, droga kobito,

Pa rapa papa łapa paj,

To żadna zdrada tępić owada

Ta raba daba łaj dibu daj!

Stosuj moskitol, droga kobito,

Pa rapa papa łapa paj,

To żadna zdrada tępić owada

Ta raba daba łaj dibu daj!

Tak teraz gadada... mej... słowa składada...

mej... radę tobie da... ruszaj w gandan

nadadam (...) władadam... spadadam...

dla (...) święto to ramadan rabadabaman...

deer dziś (...) sam buum... raba bam pam...

raba bam pam...

Drożdże na deser, ej na deser drożdże

o jak mi dobrze zobacz jak dobrze

drożdże na deser tak na deser drożdże

Lecz we władcach budził gniew!

Baruch zadrwił: Oddajcie mi pieniądze!

Ja każdemu według potrzeb dam!

Badchan odrzekł: Ja biednych spis sporzadzę!

Ty bogaczy namów, rabi, sam!

Gdy złodzieje do domu się włamali,

Biedny badchan nawet nie wpadł w zlość,

Tylko westchnął: Jak razem poszukamy,

Może prędzej tu znajdziemy coś!

Kaczmarka Jacka

obłapia znienacka

oglądają w kinie

porno o Putinie

ene due rabe

Putin dmucha żabę

[ułła misia bela misia kasia konfa cela]

Płacze premier Buzek

buchnęli mu wózek

I niama čaho čakać

Niama čaho

Nie kranaj taho, što jość

Ty ŭ hetym śviecie hość

Nie rabi nikomu zła

Unačy niama śviatła (2 razy)

A navokał brydki śmiech

I chvaroba ŭ hałavie

I chvaroba ŭ hałavie

Chto za kim, chto kaho,

Hety śviet suprać nas,

Suprać nas.

Nam nia treba šmat kazać

I rabić naadvarot,

Nam nia treba pradstaulać

Svoj zatorhany narod.

Heta naš z taboju čas,

Heta naš z taboju los.

A bačyš horad, jaho stalovuju dušu.

A dzie šukać i dzie znajści i dzie schavać?

A jak ubačyć, jak pačuć, jak nie praspać?

Jak utrymać, jak nie pradać, jak nie prapić?

Kudy iści, čaho chacieć i što rabić?

Kalady blizka - pramień čarounaha vahniu

Tvajo dziacinstva by abudziłasia ad snu

I niedzie pobač sakret suśvietnaha śviatła

Znajšou jaho by, padniacca b tolki z-za stała.

żebym przepowiedni wzrost, głupoty ludzkiej los

nieodwracalny błąd, ostateczny sąd.

{Peja}

Czterdziestu rozbójników karmi nocą Alibaba

prześladuje żyta raba tak jak chana solo czaban

to była by zagłada jak złe słowa, anioł pański

gdyby miastem zawładnął, syć emiratów pedalski

nosi okulary co w Berlinie na taryfach

są mafijnym priorytetem w naszych polskich szarych strefach

tych nagrywek styl Liberty

Diox:

Cannab nabij, bis dla cannabis

operacja Smoke Weed, still not loving police

Kabul, Warszawa, Amsterdam czy Raba

dobry zapach jest językiem wszechświata

Ref: (x2)

Afgan, Maroko, Amnezja, Bubblegum

skrusz to, zawiń, odpal, podaj nam

Kaczmarka Jacka

obłapia znienacka

oglądają w kinie

porno o Putinie

ene due rabe

Putin dmucha żabę

[ułła misia bela misia kasia konfa cela]

Płacze premier Buzek

buchnęli mu wózek

Ma dzisiaj randkę z profesorem Handke

Chwacko struga strusia Hojarska Danusia,

Kaczmarka Jacka obłapia znienacka

Oglądają w kinie porno o Putinie

Ene due rabe, Putin dmucha żabę

Ulala, misia bela misia Kasia konfacela /x2

Płacze premier Buzek, buchnęli mu wózek

Przejął się Oleksy, upuścił dwa kleksy

Premier Mazowiecki ciągnie grube kreski

To jest ten dźwięk, który niweluje lęk

Pora na dancehall bo tu nieprzerwanie huczy moje ADHD

Gdy masz pan obraz delikatnie niewyraźny to weź odpal -pal -pal -pal pan pan full HD

Bo to huragan, który bez pardonu z parkietów powyrywa setki dech

Rytmu raba dub kafarem potraktuje mantalny bezdech i od-de-de-de-de-dech

A Ty poczuj ten rytm, który podłogę pali, mamy wóz potem hajcung i tłumy na sali

Wersy dla nas namalowali Picasso i Dali

A refreny intonują nawet ryby w Ukajali

Gdy w ręku mikrofon mam to gadam jak w amoku

O północy przez ogródek

Idzie sobie ufoludek -

Uno, Duo, Tres,

Powiedz jeśli wiesz:

Kwarta, Kwinta, Raba, Żaba,

Czy to Smok czy Żaba-Raba?

Czy to duchy spod poduchy?

Tajemnicze chodzą słuchy...

Czy to cyka budzik?

na kieszeni dnie

ma cyrograf na mą duszę, ma.

Moknie w deszczu diabeł,

moknie długie dnie,

ene due rabe,

wierzyć mu czy nie,

że on potrafi,

że chce, bardzo chce

ustawić w życiu mnie.

Kiedy gubię się w rachubie

Tak taktów, jak i gam

Tę wyliczankę mam:

Ref.

Ene, due, rabe swing

Wypada, że tak trzeba grać i śpiewać

Ene, due, rabe swing

Wypada przecież tak

Ene, due, rabe swing


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga