Alfabet słów:

Słowo rachunek w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery r: rozwiesić, retmanić, Rydel, runąć, rodzinny

Kto w Polsce śpiewa o rachunek ? To między innymi A.J.K.S., 52 Dębiec, 52 Dębiec. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Grasz to masz, nie ma czego się bać

Masz to jesz, tak to jest

Bez pieniędzy trudna rzecz

Na minusie musieć żyć tak nie chce nikt

Zrobić rachunek sumienia, bo na rachunki nie ma

Coraz częściej w tym świecie pełnym węży

Trzeba grzeszyć żeby przeżyć, mogę w ciebie wymierzyć

I prosto w serce uderzyć

Bo mam swoje naboje, swoją zbroje, swoją ostoję

masz to jesz , tak to jest

bez pieniedzy trudna rzecz

na minusie muszę żyć

tak nie chce nikt

zrobić rachunek sumienia , bo na rachunki nie ma

coraz częściej w tym świecie pełnym węży trzeba grzeszyć żeby przeżyć

moge w ciebie wymierzyć i prosto w serce udezryć, bo ma swoje naboje , swoją zbroje swoją ostoję, zahartowaną w ogniu , dlatego się nie boję

Lata grania bez siana , jazdy tam i spowrotem , kwoty ,czasem ze zwrotem

co ty o tym wiesz nie wiesz nic ,a gadasz głupoty

Wypizdrzonych mlodych dziwek ,zreszta cale zgnile spectrum ,

lacznie z mlodymi ,zdolnymi fanami per rectum .

Dextero tempore , dzieci wam zapierdole

spod okratowanych drzwi by nie byly tak chore jak wy .

A czy Ty zrobiles rachunek sumienia ,

pociski odpalone celem Ziemii uwolnienia

od zarazy , co to czy swiat przez jebane milenia ,

tempus fugit kurwy , koniec pierdolenia .

"

Atos, Portos są wygodne, nie uwiera Aramis

Menciu poświęć się zajęciu

Czytaj książki, rób pompki, bierz lekcje trąbki

Potknij się i powstań, nie wątpij w moc zdań

I poślij rachunek swojej wytrzymałości

Najprościej oprzeć wszystko na optyce

Ktoś widzi popcorn, a ja widzę kukurydzę

Chowam czego się wstydzę, ukocham i wyszydzę

W której gram lidze, w to niech się bawią kibice

Do wiejskich dyskotek między

Coco Jumbo, Rumbą, Sambą i gówno nie nasz ton

Ja odzyskam hip hop bo na sercu tabasko

My mamy to lekarstwo, dla kurew antybiotyk;

Wydany poprzez miasto rachunek dla idioty.

Wyznawany hardcore gatunek to trotyl

KU odzyskam hip hop ziomek,

Komercyjnych MC wtrącę do biedronek.

Kurwy, co ukradły hip hop odnajdę.

o tym, że dyplom Szkoły Głównej Handlowej

wraz z atrakcjami wprowadza w chorobę.

Zaczął ciskać kurwy do komórki służbowej,

bo gdy jesteś chory - zachowujesz się tak właśnie:

rachunek jest szesnaście, ty wyjmujesz dwadzieścia

i każesz wydać do osiemnastu, i jesteś wieśniak.

Poczucie, iż atmosfera wokół się zgęszcza,

maskował słowotokiem i klepaniem po plecach.

Myśl, że swój czas strawił na bezistotnych rzeczach,

Szara postać ciepłe krople, wszystko w oknie mokre

mury tych kamienic

ty samotnie stoisz w oknie

Popatrz odwrotnie, bilans życia niczym spowiedź

rachunek sumienia, który kryje tą odpowiedź

Dzisiaj mi powiesz, że to w sumie tak być miało

szybki związek , potem dziecko i wycieczki za pół darmo

Teraz ofiarna jesteś kurwa matką polką

nikt Cię raczej nie szanuje niczym taniej gwiazdy porno

tu pielgrzymki są bez kresu

dziwki przecież stacjonarne

warunki mamy sanitarne

wielobranżowe usługi

rachunek, będzie długi

To jest burdel, piękne panie

będzie będzie będzie ruchanie

po to agencja właśnie jest

by zakisić tu na fest!

Nauczyłam się…

Tu Ru tu Ru tu, tu, tu, Ru, tu mmmmmmmmm…

Jak mogłeś to zrobić?

Teraz dla siebie, całkiem obcy

Za duży, rachunek za Twój ruch, szukanie dobrych słów.

To boli, nie tłumacz mi, że świat jest winien, bo są złe chwile.

Nie chce patrzeć jak ginie to w co wierzyłam.

ref.

Nauczyłam się (...)

Czy myślałeś kiedyś o tym, żeby zwolnić?

Jak na imię górze tej, na którą wspinasz się?

To nie totus tuus i memento mori.

Jeśli kiedyś będzie można

Spojrzeć wstecz, rachunek zrobić,

Każdą złą sekundę, fałsz

Oddać dziecku, które płacze.

Wtedy zamknę koło życia,

Chociaż zniknę o połowę.

Naszumieć się i natańczyć, za cały świat.

Trzeba się nam pośpieszyć, w miłości zagubić swój żal

Sobą, miły nacieszyć, by nic nie oddać tam

Trzeba się nam naszumieć, nakochać, napatrzeć się gwiazd

Nim przyjdzie płacić rachunek, za własny świat.

Napatrzeć się gwiazd i poznać każdy smak

Zagubić swój ślad i nic nie oddać już.

Trzeba się nam pośpieszyć, w miłości zagubić swój żal

Soba, miły nacieszyć, by nic nie oddać tam

Może nie może nie

Chyba tak chyba tak

A gdy oddasz złote stosy

Za szczęśliwych parę groszy

Czy rachunek zgodzi się

Może tak może tak

Chyba nie chyba nie

Naszych losów drogowskazy

Poustawiał dobry wiatr

Łoj jak miło

Czy czujesz to

To już było

I co wieczór tak bawiłem się

Aż rachunek przyszedł w piękny dzień

Roczna renta nie starczyła mi

By zapłacić za rozkoszne sny

Stara włosy rwała sobie z łba

I do dzisiaj mnie po chacie gna

Jestem kopią sceny no i chuj im do tego

Oni zazwyczaj tylko kopią leżącego

Pluję wersami z wewnątrz, jaram się sobą znów

Jak schizofremik sam grający w PS’a na dwóch

Bóg nie istnieje ziomek ten rachunek jest prosty

Gdyby istniał, zszedłby na ziemię złożyć mi propsy

Jestem żałosny wiem, mów do ręki całym zdaniem

W końcu i tak cały czas patrzycie mi na nie

Wypiszcie mi proszki, dopiszcie do czarnej listy

Ty też weź się do pracy zamiast napierdalać w lotto.

Z uniwersa zarobiłem na życie.. no co ty.

Starczyło na nowe koszulki i płyty za zwroty.

Mam tylko szacunek, pan skoczy mi

I to jest prosty rachunek,

że Ty też chcesz tej floty dziś.

To jest ten styl, to flow ten rap i Ty wiesz, że to jest mój biznes, biznes.

Te kilka chwil, ten track a Ty wiesz, że to jest mój biznes, biznes.

To prosty dill, więc łap ten rap bo to jest mój biznes, biznes.

Usta dziewczyn to nie jest gwiazdka, nawias kojarzę z matematyką

I na co liczą Ci ludzie z miasta, że będę klaskać i siedzieć cicho

Stop!

Koniec z tym, cyfrowa miłość, cyfrowy świat

Jeżeli liczby są teraz wszystkim to zrób rachunek zysków i strat

Błysków i wad, co mówią więcej niż wybory miss

To spory problem i spory obłęd, bo sam potrzebuję więcej niż

Pustych słów, wiesz

Pustych słów, wiesz

Kawałek mnie, czy jeszcze ktoś chce?

Ja pytam się

Z lewej strony, z prawej strony

Zdradzony, poniżony

Naiwności rachunek płacę cały czas

Ta nauka nie dotyka mnie

Ja płacę i tracę

Ja tracę, nie płaczę

Choć tracę rzeczy, których już nie zobaczę

By nie przewrócił cię

Tak łatwo

Przekreślić można to wszystko

Co za tobą już jest

Zrób więc rachunek

Może rachunki dwa

Czy warto w życiu ostro grać

Życie to nie boisko

Uważaj jak grasz

Wiza, co w paszport mam wbite, again again again again

Wiza, chcę zobaczyć Amerykę, budi baj baj Bas Tajpan

Wiza, co w paszport mam wbite, again again again again

Trzy miesiące minęły, znów w kolejce stoję z wnioskiem

Sto dolarów wpłaty i rachunek przyniosłem,

to już dwie stówy i pewności żadnej, czy przejdę tym razem, czy z hukiem wypadnę.

Pani w okienku uśmiechnięta, ale co za tym się kryje

Ręce się trzęsą, serce w piersi mocno bije,

Pani rozumie, dla Poloni zagrać chcę.

(bo wy wszyscy dobrze wiecie ze na to zasługujecie)

za wypuszczona w górę białą chmurę wszyscy w górę,

(bo wy wszyscy dobrze wiecie ze na to zasługujecie)

[RAFI]

Mam ochotę palić - palę, rachunek jest prosty,

dla was wypuszczona w górę chmura bracia i siostry,

do gwiazd przecież mówiłem że nie ma dnia bez jazd,

popierdalamy cały czas, przez życie pełen gaz,

familia to raz a laidback to dwa,

Twoje spojrzenie jest dla mnie ulotne

Ciepło pocałunków topi wszelki lód

PRZEPRASZAM.. Za łzy świadkiem sam Bóg

Nadam sens słowom na drodze przeznaczenia

Rachunek sumienia..? To nie ma już znaczenia

Powielać błędy lecz do jakiego stopnia

Lustrzanym odbiciem mój własny koszmar

WCZORAJ kochałaś DZIŚ nienawidzisz

Gdy pytam o miłość beznamiętnie milczysz

I piję, i piję, i piję (do dna)

A gdyby ktoś mi wybór dał

Dziewczynę, konia, trunek

I rzekł: wybieraj, co chcesz sam

- ja płace za rachunek

Na próżno dziewczę wdzięczy się

A koń wyciąga szyję

Ja biorę kufel w ręce swe

I piję, i piję, i piję (do dna)

Chcesz powiedzieć ze za bardzo odpierdalam

ale przemilczysz i stwierdzisz ze to nie twoja sprawa.

A przecież tak nie jest bo wiem że się przejmujesz

za dużo słów, dróg i dziwie się że o tym mówię.

Zrób rachunek sumienia, a nie portfela.

Są silniejsze wartości, musisz zacząć je doceniać.

Ja zmieniam słowa modlitwy,

wie o tym tylko Bóg,

Aniele stróżu mój ty zawsze przy mnie stój.

Chceesz powiedzieć, że za bardzo odpierdalam,

ale przemyślisz i stwierdzisz, że to nie Twoja sprawa.

A przecież tak nie jest, bo wiem że się przejmujesz.

Za dużo słów (...) i dziwię się że o tym mówię.

Zrób rachunek sumienia, a nie potrfela.

Są silniejsze wartości musisz zacząć je doceniać,

ja zmieniam słowa modliwy, wie o tym tylko Bóg,

Aniele Stróżu mój Ty zawsze przy mnie stój

Istnieją serca, dla których idę boso przez szkła

w kółko, krótko, nazajutrz spłacali

samary za ostatni miesiąc.

Niby górką, koleszcy koleszkom dawali z uśmiechem,

czar pryska, brak pyska, a telefonów lista nieczynna, to pizda.

Kto by pomyślał, zostawił ci rachunek za miesiąc baletu,

za dziwki i torby,

już nie jest hojny.

Nie wiesz może co z nim?

Zapłacić za to musi, to się musi zwrócić.

Trzeba go traktować umiejętnie, no pewnie

Lojalność przewyższa pokusy bez wyłamy

Każdy prawdziwy mężczyzna w tym nie może dać plamy

Szacunek do braci, szacunek do mamy

To prosty rachunek - szanuj - będziesz szanowany

Zatwierdziłem to na amen w mej prywatnej bazie danych

I stosuje się do tego dnia każdego, bez zmiany

Nie raz mnie oszukał ktoś, myślał że jest cwany

Spec, od złej reklamy kiep, z maską na twarzy

MDM, Boruta, zawsze dobra rada.

Respekt, szacunek, wybierz swój kierunek,

albo idziesz w prawo i masz uliczny meldunek,

albo idziesz w lewo i dzwonisz na posterunek,

to jest prosty rachunek jak dwa razy dwa.

Każdy dobry chłopak z nim sobie radę da,

już poszło, pękło i bez wyłamki,

albo pójdziesz z fartem albo na rękach kajdanki.

[Miku]

W skolonizowanym kraju,

Dziecko stanu wojennego,

Chyba woli żyć na haju

Życie boli, a na nazajutrz,

Jeszcze wystawi rachunek

Przystawi do głowy spluwę

Nie lubię być szary w tłumie,

Więc poszerzam moją widzę,

Uwierz,to dopiero brzemię,

Miejscówka, gruby gibon, łyk coli pół litrowej

Za chlebem zapierdalam, od konfidentów z dala

Powinie mu się łapa, chętnie z ucha napierdala

Ja cały czas w tym miejscu pracuje na szacunek

Żyje już od dawna chłopcze na własny rachunek

Kolejny krok do przodu, kolejny projekt w drodze

To nie ma sobie równych, bo niucham to gówno co dzień

Chcesz bym na dno stoczył się, gdy twardo stąpam po ziemi

To bagno wciąga cie, to co mam staram się cenić

Ja to umiem! W siebie uwierz mówię!

Ty mnie kurwa nie rozumiesz!

Bo nie chcesz, i pierdolisz

w końcu wreszcie i powoli

swój rachunek życia zrobisz-

Pomyśl jaki on będzie?!

Na tym bicie me orędzie,

zaskoczeniem to nie będzie-

Ja w tym Biegu Życia pędzę,

i ponad ciemność podaj rękę

niech drży, gdy bije w zmysłów pięć

jak w wątłą lirę ślepy wszechświat

zdradzi nas wszechświat astronomia

rachunek gwiazd i mądrość traw

i twoja wielkość zbyt ogromna

i mój bezradny Marku płacz (x3)

I zwycięży Słyszysz szum

to przypływ Zburzy twe litery

myślał tylko jak tu szarpnąć pare groszy,

dziennie, po nocy, wypatrywał celu,

musiał spłacić długi za dragi u dilerów.

Tak to jest jak się sprzedaje i jest się ćpunem,

życie nie jest łatwe, wystawili mu rachunek,

wyjebali mu zęby, dali na spłatę termin,

w szpitalu przemyślał wszystkie swoje błędy.

Postanowił legalnie zarobić na spłatę,

miał nawet patent, ale zapomniał o czasie,

prawdziwi dla prawdziwych tak więc nigdy nie okłamuj

szczery do bólu odpulaj pazeroty

co sprzedają swoją godność za jebane parę złoty

szacunek za szacunek więc buduj wizerunek

wszystko to co robisz idzie na Twój własny rachunek

wspólnie ominiemy każdą barykadę

choć by było bardzo ciężko razem damy rade

i chuja kładę na dwulicowe osoby

które życząc nam presji podkładają kłody pod nogi

Patrząc na starych kumpli ogarnia cię kurwica latają z dupeczkami i dostają wciąż od życia, gdy oni robią masę Ty tracisz kilogramy , gdy oni odkładają Ty wciąż rozkminiasz gramy

Handlować próbowałeś lecz chuja zarobiłeś cały swój zarobek z koleszkami przetrwoniłeś .

Zostały tylko długi i już kręcą ci do jazdy byłes panem świata dzis cię unika każdy, Higiena juz nie ważna bo tylko szczury w głowie tak sie zapuściłeś juz ci siema nikt nie powie, komornik wciaz nachodzi policja filtruje wciąz w nowe sprawy prokurator ingeruje. Na farcie wciaż leciałeś lecz zawsze jest granica , Witasz zakład karny i dopada cię kurwica, dopiero teraz widzisz jak wszystko sie zmieniło wspominasz swe dzieciństwo jak to w domu było a teraz druga strona dziewczyna z dobrej chaty staryłeb na karku gigantyczne ma wypłaty ,Matula wiecznie w sklepach butikach, u fryzjera przecież mają Ciebie a samotność Ci doskwiera , problemy codzienności gotówką przysłaniają, szkoda że przy stole twoich spraw nie poruszają. Szukałaś porozumienia więc wyszło na przeciwko niewinnie najpierw blancik i z kolegami piwko, i teraz coraz częściej melanże na domówkach , znalazłaś ukojenie w zwiniętych stu złotówkach, znalazłaś zrozumienie czułaś sie kochana szkoda że nie widzi twa zaślepiona mama ..

Nigdy nie jest za późno by wziąść się do roboty pierdol siostro ścierwo bo czekają cię kłopoty , potracisz bliskich ludzi wpierdolisz się (...) W koncu stracisz wolność i zakończysz z interesem dziurawa jest psychika fizycznie tez umierasz Jesteś tego świadom i tą droge sam wybierasz chcesz w końcu jakieś zmiany lecz brak ci motywacji bez opierdalania poddaj się reaktywacji

W końcu przyszło zapłacić za wieczne after party, psychiatra na swym stole wystawił lipne karty, depresja załamanie kondycja jest fatalna żeby było mało schiza para idealna .Leki już nie pomogą lecz zaślepią objawy, drogi jest rachunek za melanże i zabawy i teraz krótka płeta zawarta w szczerym słowie Chemia nei pomoże ale zostawi dziury w głowie

My robimy robotę, u nas bieda nie piszczy,

Gramy swoje od dawna i nie damy się zniszczyć.

Czuję uliczny instynkt, wiem że zgoda to wszystko,

Żaden człowiek mi nie da odejść tutaj z walizką.

Moi ludzie są blisko, zrób rachunek sumienia,

Wspólny projekt na blokach #Efekt Porozumienia.

Mamy w genach ten klimat, całe życie z muzyką

Może innych to dzieli, ale nas łączy #Wikol.

Tego kichą nie nazwiesz, tutaj nie będzie plamy,

Posłuchaj mnie ale Źle nie oceniaj

Poruszamy niebo lecz opór stawia ziemia

Bóg kule nosi jednak człowiek strzela

Warty za ciebie nikt tutaj nie zmienia

Los cię spycha na bok zrób rachunek

sumienia

Każdy chce wyjść z cienia

I spełniać swe marzenia

Dlaczego więc wpierdalamy się w uzależnienia ?

My robimy robotę, u nas bieda nie piszczy,

Gramy swoje od dawna i nie damy się zniszczyć.

Czuję uliczny instynkt, wiem że zgoda to wszystko,

Żaden człowiek mi nie da odejść tutaj z walizką.

Moi ludzie są blisko, zrób rachunek sumienia,

Wspólny projekt na blokach #Efekt Porozumienia.

Mamy w genach ten klimat, całe życie z muzyką

Może innych to dzieli, ale nas łączy #Wikol.

Tego kichą nie nazwiesz, tutaj nie będzie plamy,

Boleści po zabawie

w sobotę, w sobotę

Poduszki, świeżą pościel

wakacje nad jeziorem

Rachunek za energię

cholernie, cholernie

Łobuzy z elektrowni

wysoki

Dzielę na pół (x8)

rozpocząć nowe życie:

życiorys, nazwisko

nagle zapomnieć wszystko

ten wyliczany od lat

rachunek zysków i strat

to wielki przekręt i pic

w którym nie zgadza się nic

więc spalić możesz go dziś

właśnie teraz

Koniec afery, wyrok, odsiadka

Fajki, spacery i głupia gadka

Cela, długopis, kartka, biografia

Zakłady, korupcja, pijaństwo, mafia

To jest twój mały rachunek sumienia

Jesteś przegrany, gdy wyjdziesz z więzienia

Jesteś przegrany także za kratkami

Życie przewrócone do góry nogami

Oszukuje życie i samego siebie

Myślałem przeklęty jest Furiata los

Nie ma tego złego Fatum dostało w nos

[Ref]

To napaaad, stawka większa niż życie

Rabunek, kraty na własny rachunek

Szacunek mają u mnie Ci co walczą

Lepsza śmierć na tarczy niż bieda pod tarczą /x2

[Bonus]

To 19989 to data moja droga

Myślałem przeklęty,jest Furiata los,

Nie ma tego złego,fatum dostało w nos.

Ref.2x

To napad,stawka większa niż życie,

Rabunek,kradnę na własny rachunek,

Szacunek,mają u mnie ci co walczą,

Lepsza śmierć na tarczy,niż bieda pod tarczą.

[Bonus RPK]

Rok jeden,dziewięć,osiem,dziewięć,to data moja,

Każdy w kieszeni miał swój nóż.

Fajna ferajna nas tam szła:

Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

Fajna...

Rachunek w knajpie zliczył Szpunt

Funtów szterlingów cały funt.

""Zapłacić nożem"" - wyrzekł Pat -

I cztery noże w stołu blat.

Fajna...

Fajna ferajna nas tam szła:

Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

Piliśmy nieźle, już to już,

Każdy przy krześle swym wbił nóż,

Rachunek w szynku zliczył Szpunt

Funtów szterlingów cały funt.

""Zapłacić nożem"" - mówi Pat

I cztery noże w stołu blat.

Szynkarz się zgodził, noże wziął,

Hałas

Hałas w każdym klubie, ludzie, klimat to co lubię,

totalna kultura mimo iż każdy z nas ma w czubie,

w portfelu dłubie, szukam złotówek, ten wizerunek

przy barze jak na wyrok czekam na rachunek

ale nie pękam, tonę w tych dźwiękach, mam to na rękach

świat który pozostawia bit co nie pozwala klękać,

więc przestań stękać i wczuj się w klimat,

bo to ta noc co nad ranem będziesz ją przeklinać.

Wierzyliśmy w system nieba

Lata wciąż płyną ospale

Strony zmieniają kierunek

Płyniemy ciągle dalej

Życie wylicza rachunek

Mam czasem jakby ten problem

Że nie wiem co o tym myśleć

Co będzie dla mnie dobre

Co proste i oczywiste

Szalona prędkość to Concorde

Lecz nade wszystko jest uwagi wart

Ten ich pionowy start

Ile żeber mam tyle w nich łokci

Mój rachunek win za cudzy grzech

Jak tu zmusić pech do uległości

Żeby się dał obrócić w dowcip

Wciąż odwrotny rytm ma moje tango

Krok do przodu i dwa kroki w tył

Mają za chwilę premierę, gdzie modyfikują ksywę

Ja się zachowałem jak trzeba, może głupio będzie dziwce

Mi tantiemy wpadły w ręce, tylko dlatego, że hasło

Rozdawaliście każdemu, nawet co był poza Maffiją

Jak bym teraz ci powiedział, dzięki komu mam rachunek

To byś kurwa nie dowierzał, ale zacerujcie grupę

Mieliście password marsjanka i ty do mnie masz problemy

że wam przeglądali wszystko, pewnie do prywatnych maili

Klip Białasa robił Eljot, wrzucił plik i wylogował

Czy zapłaciłeś już rachunek

Za promień słońca, który zbudził cię rano?

Czy zapłaciłeś już rachunek

Za płatek śniegu, który spadł ci na ubranie?

Czy zapłaciłeś już rachunek

REFREN:

Okruchy dla biednych

Chleb dla bogatych

Oto zasada rządząca światem

Rachunek jest prosty

I zawsze się zgadza

To, co ty wkładasz

Wyjmuje władza


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga