Alfabet słów:

Słowo schabowy w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery s: szkolny, Saramonowicz, Święta Katarzyna, szympansi, siostrzany

Kto w Polsce śpiewa o schabowy ? To między innymi Bolis, Burdelszaft, Czila i Tara. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

kuchnia Polska,

nie zastąpi żadna kuchnia,

nawet Włoska - tylko Polska.x2

3.Kapustka na słodko,

kotlet mielony czy schabowy,

te Polskie potrawy,

zasób kuchni tej sporawy.

Ref:Nie ma to jak

kuchnia Polska,

wiatr we włosach ma woń bigosu.

mijam radom, tczew i kolno,

jadę szybko choć nie wolno.

pasztet, bimber, kotlet mielony,

czasem lepszy bo schabowy.

miód w warszawce ponoć dużo gorszy

choćbyś zesrał się nie kupisz świeżych dorszy

pieczywo chujowe bo na polepszaczach

a jakie tłuste wątróbki kacze

tam palec brązowy

tu pani prekrasna

lecz bluzka za ciasna

żałować - żartować

to kotlet schabowy

a nie miód spadziowy

żałować - żartować

zwolnienie lekarskie

na klejnoty carskie

Czerwone maki, serce, ojczyzna,

Trzaska koszula, tu szwabska kula,

Tu, popatrz, blizna.

Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,

Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,

My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży, ciąży jak ołów,

Że żadna siła nas nie pogrąży... orłów, sokołów!

A potem znów się przystopuje i znów gaz,

I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.

Po tę księgę każdy sięga (J: Ja nie sięgam) ,

Kiedy się spodziewa gości (S: O do Mnie nie przyjadą),

A ma jakieś wątpliwości (J: Nie mam żadnych).

A: Czy na przykład mięso bycze (S: Albo ze świni),

Najwłaściwsze jest na sznycel (J: Albo kotlet schabowy),

Co jest lepsze z czosnkiem dzik, czy na słodko gzik.

Wszyscy: Więc druhowie nos do góry księga powie nam,

Jak się robi rosół z kury i sto innych dań.

S: Daj Mi, daj Mi, teraz Ja sobie chcę poczytać troszeczkę no.

Do ludzi lgniemy

Słuchaj rodaku w czerwone maki serce ... ojczyzna

Trzaska koszula tu...szwabska kula tu popatrz blizna

Potem wyśnimy sen kolorowy sen malowany

Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy panierowany

My pełni wiary chodź łeb nam ciąży

Ciąży jak ołów

Że żadna siła nas nie pogrąży

Orłów ... sokołów

no i co mam teraz działać nie wiem piję wódę dalej

braka mija marzec ciągle chlam

jakoś kwiecień Otrabarwa leci pierwszy trak

w czarnych brechtach daj zarobić bo za szybko nagrasz

kucharek sześć schabowy rzucam wokal bez prób bangla

w przerwach seta bo tak robię to

koło maja z chłopakami Wilno w kurwę sztos

was pozdrawiam na Wilenskim rynku iskra

jak Emilii Plater Wilno nasze obok nas policja

Za Sukiennice, za Katowice

Za łosia, żubra i za łasicę

Za Hel, za Wisłę i za Kasprowy

Za narodowy kotlet schabowy

Za to, że wiosną wciąż mnie zachwycasz

Że jak nie upał no to śnieżyca

Za to że z Tobą czuję się swojsko

Ja tak po prostu kocham Cię

Ref. Teraz raz dwa,raz dwa trzy od zawsze na zawsze schabowy i mielony.

Teraz trzy trzy trzy dwa raz schabowy z frytkami daj mi jeszcze raz.

Teraz raz dwa raz dwa trzy od zawsze na zawsze schabowy i mielony.

Teraz trzy trzy trzy dwa raz schabowy z frytkami daj mi jeszcze raz.

1.Posłuchaj głosu żołądka Ulan klasyki słowa.

Kotlet schabowy

Pieniądze leżące wokół, marcepanów w bród

Denuncjatorzy handlujący koką, na pasażu

wojska wrogie oczekujące na cud

Dewotki z pekińczykami zakładają komitety baletu kosmicznego

Gdzie więcej wydaje się niż zarabia

Gdzie najlepiej przy browarze się rozmawia

Gdzie politycy tylko obiecują

Gdzie we Włoszczowej stacje budują

Gdzie najsmaczniejszy schabowy z kapustą

Gdzie dla wielu ludzi to dar, to bóstwo .

To Polska, mój ukochany kraj.

To Polska choć może nie raj

To Polska i nie zostawię tego kraju

Bo być nim nie muszę, aby skumać to że

Niebawem tu wszyscy będą mieszkać na dworze

W ruch pójdą noże to wina tych sępów

Bo tym krajem rządzi banda piździelców

Za nasze koniak, schabowy na talerzu

My chiński przysmak ze spożywczego sklepu

Za równą zetkę chodź walniemy setkę

Na poprawę humoru to taka komedia z domieszką horroru

Teraźniejszy obraz, niektórzy na widok monety mają orgazm

Czerwone maki, serce, ojczyzna,

Trzaska koszula, tu szwabska kula,

Tu, popatrz, blizna.

Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,

Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,

My, pełni wiary, choć łeb nam ciąży, ciąży jak ołów,

Że żadna siła nas nie pogrąży... orłów, sokołów!

A potem znów się przystopuje i znów gaz,

I społeczeństwo nas szanuje, lubią nas.

Trzaska koszula - tu szwabska kula...

Tu, popatrz blizna...

Potem wyśnimy sen kolorowy,

sen malowany,

z twarzą wtulona w kotlet schabowy

panierowany,

my - pełni wiary, choć łeb nam ciąży,

ciąży jak ołów,

że żadna siła nas nie pogrąży,

De-li-cje...

nor-mal-nie...

Rozkosz prosta i niekonieczna

aczkolwiek ma decyzja była ostateczna

Polecam każdemu kotleta schabowego

Nie żadną podróbę!

Takiego wiadomo - mięsnego

Niech wszyscy go jedzą

ale zdroworozsądkowo

To atrybut jaki posiadać powinien tu dżentelmen

Głowa nieumyta, leć po szampon pędem

Dym zmieszany z potem, ty chyba lubisz reggae

Ile mamy pociech, tych związanych z potem

Wódka ze schabowym, wychodzi parę nocek

Raz dziennie klocek, życzę w formie stałej

W terenie trochę lipa jak się za spierdziałeś

Dotykałeś tylu różnych rekwizytów

Potem rąk nie umyłeś, a zajadasz się bez zgrzytu

bo mam tępą maszynkę i zimną łazienkę.

Golę włoski, krwawią mi krostki

i leci mi krew, krew, krew, krew, krew leci mi.

Nie mam fajek, są rataje.

Chcesz schabowe i mielone, hę?

Chcesz to masz to, masz to żryj.

Masz to na ryj.

Jeśli nie chcesz, dawaj gary.

Wypierdalaj z domu stary.

Wpadnij do mnie z obiadem

A kiedy jestem głodny wkurwiam się - znasz zasadę

Mogę być kochankiem, mogę być kolegą,ale proszę przynieś coś dobrego

Coś dobrego

Kiedy wchodzą schabowe - tracę głowę

Kiedy wchodzą pierogi - wtedy trzęsą mi się nogi

To wszystko takie piękne, a teraz ci pokażę

że miłość i jedzenie doskonale idą w parze

Kiedy wchodzą schabowe - tracę głowę

zara wyłysieję jak ten łysy ze star trek’a

narobiłeś syfu w kuchni to go teraz sprzątaj

głupku durny twoja baba siedzi tutaj głodna

robisz se jaja ze mnie?

schabowe są za cienkie

przypalone bezczelnie

zamknij gębę ej

nie prowokuj mnie leszczu bo przypieprzę

a propos pieprzu są zbyt pieprzne jeszcze

Ref. Chciałem być dobry,nie chciałem być zły,chciałem coś dać od siebie a znów zaciskam kły.Wbijasz nóż w plecy mi,wiedz że nie załamię się,to ten popieprzony świat w skurwysyna zmienił się.

2. Walczyłem by być dobrym,walczyłem o piorytety,Ty byłaś jednym z nich,serce droższe od monety.Dzisiaj walczę sam ze sobą by nie stać się skurwysynem,chyba znów wypadło marnie i już się z tym pogodziłem,po swojemu żyłem,chciałem zawsze dobrze.Kiedy starasz się za bardzo,to masz jeszcze większy problem a Ty nie pisz mi już więcej że mam zacząć z nagrywkami bo chuja o mnie wiesz jak ja o życiu w Miami.Kończę z kolegami co o mnie nie pamiętali,mieli rozgadane gęby,gdy pięknie obiecywali,słowa nie dotrzymali,sami się wyruchali,dla mnie słowo to słowo,dziś jesteście tacy mali,tacy wspaniali,jak w piosence skamieniali,czaisz? Się pojebało w bani,się pojebało.Cuda się wyprawiało,teraz w cuda już nie wierzę,wierzę tylko w siebie i w co piszę na papierze.

Ref. Chciałem być dobry,nie chciałem być zły,chciałem coś dać od siebie a znów zaciskam kły.Wbijasz nóż w plecy mi,wiedz że nie załamię się,to ten popieprzony świat w skurwysyna zmienił się.

SADOCH

3. Życie zmienia w skurwysyna,jak maszyna człowiek myśli,zapomina o uczuciach,noi wszystko dla korzyści,opierdoli Cię do kości,nie jestem skurwysynem ale dostrzegam te kurwy z każdej odległości,z miłości zrobią burdel,z gęby robią dupę,koleżka to koleżka,nie na ulicy słupek,nie wiem kto tak ich wychował i kto daje im szacunek,ja powiem prosto w mordę a Ty z cichacza się prujesz,kozak się pompuję i skaczę z partyzanta,skurwysynem jesteś,choć kurwa to nie matka,wpadka na czołówkę,tutaj wyłapiesz na dupę,pierdol dalej tam pod nosem,wypierdolą Cię jak sukę,może jeszcze jakiś problem Graba,Tko i Sadoch,dzieciaki z Torunia NWSi przyziewało,wyprostuję Ci tym głowę,to nie kotlet n schabowe,szmaj łap,od nas rap na 100%

GRABA

Ref. Chciałem być dobry,nie chciałem być zły,chciałem coś dać od siebie a znów zaciskam kły.Wbijasz nóż w plecy mi,wiedz że nie załamię się,to ten popieprzony świat w skurwysyna zmienił się.

WIERZ TYLKO W SIEBIE,KOŃCZĘ Z KOLEGAMI CO O MNIE NIE PAMIĘTALI

JA POWIEM PROSTO W MORDĘ

Nie wiedziałem, co wybrać -

Pierogi czy barszcz,

A moje życie było nudne.

I wtedy dostrzegłem ciebie, jak

Przewracasz schabowe na patelni,

Jak pieścisz widelcem panierowany schab,

By podniebienia klientów schabem pieścić.

Jak szalony ruszyłem przez barowe menu,

Zdobywałem je dla ciebie każdego dnia,

Będzie wódka i w śmietanie śledzie,

zimne nóżki i kabaret będzie.

Festyn, święta i orkiestra dęta.

Żaden z gości dzisiaj tu nie pości.

Po schabowym zaczynają tańce.

Wujek Mietek gra na tarce salsę.

I się biedak tak zagalopował,

że specjalnie dla mnie tak zaintonował:

""Stooooo laaaaat, stooooo laaaat, niech żyjeeee, żyjeeee naaaam...""

Hot-dog, czyli bułka i parówka

Mi to wszystko z jednym się kojarzy (x3)

Kojarzy się

W restauracji byłem, powiem szczerze

Gruby Tomasz robił tam schabowe

Z wielką gracją klepał mięsko świeże

Skojarzenia miałem już gotowe (x3)

Gotowe już

Do lekarza wysłali mnie starzy

Rogowiecki i Brzozowicz, co się na muzyce znają

12 groszy, tylko nie płacz proszę

12 groszy w zębach tu przynoszę

Dziewiąty grosz stryjowi, nielicho się narobił

Co to za wegetarianin co wpierdala schabowe?

Dziesiąty grosz dla Jadzi, niech se Jadzia wsadzi

Ona ma siłę oraz nie leczoną anginę

Grosz cieciowi, może wpuści do budynku

Szósta noc bezsenna, amfetamina na rynku

Ma brwi krzaczaste oraz strasznie długi wąs

I jeszcze w gości przyszedł a nie na kolędę

Po dwóch kielichach po cywilu Robak ksiądz

Bo to jest bankiet nad bankiety

Białe obrusy i schabowe kotlety

Wódka i szampan sokoły i śpiew

Jak chleb i ciało jak wino i krew

Jeszcze spóźniony pan prezydent i pan premier

Wszyscy czekali na nich nim zaczęli jeść

L.U.C:

Piszemy swą bajkę

Jak Brzechwa Pana Kleksa

Wychowani na blokach,

Schabowych, snach o peweksach

Nie płaczmy jak beksa,

Że zostawili nas tak,

Korzystajmy z weksla

Raz dwa,

1.Pójdźmy wszyscy do stołówki,

Do kotleta i parówki!

Powitajmy schabowego i kotleta wieprzowego!

Powitajmy kapuśniaka i kartofle z warzywniaka!

ref.Stołówka, stołówka pyszne żarcie mamy,

Sami zjemy, wam nie damy!!![x2]

2.Już nam zbrzydło samym robić,

Zara wyłysieję jak ten łysy ze Startreka!

Narobiłeś syfu w kuchni to go teraz sprzątaj!

Głupku durny, twoja baba siedzi tutaj głodna!

2.Robisz se jaja ze mnie?

Schabowe są za cienkie,

Przypalone, bezczelnie, zamknij gębę (Ejjj)

Nie prowokuj mnie leszczu bo przypieprzę!

A pro po pieprzu, są zbyt pieprzne jeszcze!

Ta sałatka na talerzu, przecież wiesz że nie zjem,

A w szczególności jej giętki język,

Kiedy o niej myślę, mam motyle w brzuchu

Lubię jak mnie woła “mój ty łakomczuchu”

Asia Głowacka, ta to ma głowę,

Robi najlepsze kotlety schabowe,

Niestety moja takich robić nie umie,

Nigdy już ich nie zjem,

Chyba wolałbym mieć dżumę

Jednak moja miłość to Magda M

Po stanie pesos, nie ważne czy żyjesz z pełną, czy z pustą

Kiesą, dla krymków, u których liczy się tylko kabona

Witka tych chłopaczyn była, jest i będzie spalona

Patrz - koszta istotniejsze, niż w blokowej szczerbie strona

Hajs niezbędny, jak schabowi koks, ten paradoks

W twej kieszeni osobowości ci nie zmieni, zastanów się

Rozumiesz? To przecież jest banalne, to nie światy

Wirtualne, tylko życie, gdzie za przypał płać sowicie

Słów nie w papierkach, lecz w czynach pokrycie

Hipisi głośno płaczą widząc zwierząt los

nie zdołali ich niestety wszystkich uratować

Włosi to też ludzie - lubią koninę sobie ugotować

Nie ma nic lepszego od mięsa mielonego

Nie ma nic lepszego od pięknego schabowego

Nie ma nic lepszego od tłustej słoniny

Nie ma nic lepszego od pięknej polskiej szyny

Ma rodzina o tym wie gdy zasiada już do stołu

Że za chwilę stołem wygnie całe osiem kilo wołu

Jeden to Drake, drugi Papoose, trzeci Jay Z.

Schizofrenicy!

Ludzkie ksero-kopiarki, na zawsze wierni matrycy.

Co to jest dobry hip hop? Czekasz na podpowiedź?

MC wchodzą sobie w dupy, jak seta pod schabowe.

Top 10, 20, 30? Chuj wam w tytę!

Wasze topy to ja spalam wszystkie w jednym splifie.

Internet węszy, szuka skandalu u leszczy.

Powiedz, jaki to skandal przy ""skandalu"" Molesty?

Jak czuje się lady Diana

Czy tak jak ona chcesz być ubrana

Co potrafi kochanek fakir

W krzyżówkach takie bywają haki.

Jak schabowego zrobić z glonów

Czy krokodyla trzymać w domu

Jeszcze horoskop seksualny

Tylko dla kobiet niebanalnych.

Pisma kobiece, pisma kobiece

Przeżyję dłużej niż ty...

Nie próbuj biec

To bezcelowe

I tak cię znajdę, mój kochany

I przerobię na schabowe

Nie powstrzymasz mnie, o nie

Nie próbuj sztuczek, by mnie zjeść

Tak musi być, nie gniewaj się

Bo żeby żyć, to trzeba jeść

Wciągam jointy i wyciąga wnioski

Pierdolą mnie rządy, liczą się pieniążki

Kto ich nie ma - głodny

Kto ich nie ma - gorzki smak chleba codziennego wpierdala od lat

Z chaty wychodzi, jak braknie czegoś do schabowego

No masz!

Kiedyś w windzie będę jechał z jedną

Przyjdzie czas i kopnie w kalendarz

Jak myślisz, co połowa bloku wtedy zezna?

Zajechała czarna wołga, zaskowyczał opon pisk

Już się Jola uśmiechnęła, już pudruje brudny pysk

Już obrusy pozmieniane, już dwie kury zarąbane

Już kieliszki wycierane rozsiewają jasny błysk

Już schabowe kuchta kroi, szampanskoje w lodzie stoi

Już się ajent dwoi, troi, tacy goście - czysty zysk

Będzie klimat - będzie nastrój znakomity

Będzie ubaw, będzie bankiet dla elity

Tu się bawi komendant, prokurator

Bo Zenek dzisiaj ma święto swe

Pamięta każdy od lat

Skrzyneczka czystej zrobiona jest

Winiaczków parę też mam

Schabowe Zośka upiekła już

I bigos od wczoraj stał

Ref.:

Nie będzie źle, nie będzie źle

Popije się i dobrze zje

Na obiad znów - schabowe.

Ziemniaki pół… -surowe.

Nie, nie będę jadł bo mam już dość,

Ta niedziela daje mi w kość,

To kolejny dzień, gdy dostaje w łeb


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga