Alfabet słów:

Słowo jęz w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery j: Jawa, Jehowa, joj, jersey, jaskrawozielony

Kto w Polsce śpiewa o jęz ? To między innymi Agata Wyszyńska, AK-47, Albo I Nie. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Czekam na cud pod Twym niebem

Czekam na Ciebie

Dobrych myśli czułych słów

Dochodzi dźwięk z daleka

Czy dobry wiatr przyniesie je aż tu

Tak chcę Ci dać choć jedną z nich

Uchylić rąbek nieba

Więc otwórz serce i zaufaj mu

Szukam naszej drogi

Też go miałeś, ja nie mam, staram się być pomocny

Brałeś, nie biorę i nie używam przemocy

Czasem muszę, losu nie kusze, nie wędruję w nocy,

Nikt teraz nie wychodzi z domu bez batona lub kosy

Aż się jeża na głowie włosy, nawet po słowie posyp

Znam je na wskroś mam go dosyć ale dozy

Przyjemności nie miałem to pozy

Narkomańskie pamiętam jak dziś bo sam tak stałem

Wygięty w chińskie osiem każdy kurwa nie w sosie

Ref:

Jak złodziej w tramwaju, tak świat gra nie fair, nie zmienisz Ty tego, o nie!

Gdy droga z kamienia włóż wygodne buty, już Niania śpiewała Ci że:

""Muchę lub osę, przyda się stonka, gołębie i dęby lub choćby biedronka,

geparda szybkiego jak jaka torpeda, lecz jeża...

I konia i muła i osła głupiego i mrówkę i żuka, termita martwego,

gołąbka pokoju białego jak kreda, lecz jeża przelecieć się nie da.""

Papierowy pieniądz, jak wielki by był, to zawsze zostanie papierek.

Nie zdobył szczerszego uśmiechu niż jeden podarowany cukierek.

"

Na dużym żółtym liściu w czasie dżdżu Siedziała żaba, czemu właśnie tu? Nie wiedział nikt I żaba chyba też nie wiedziała. Siedząc żuła perz Kontemplowała deszcz... przeżuwając perz.

A nieopodal żaby kucnął jeż Dla towarzystwa żabie żuł coś też W jeżynach żaba nagle rzekła mu: ""Ja cię żetem Mój żużu Naprawdę żetem Chcę Cię teraz tu""

I w żabie wzięła ramiona Kochanka-żaba, żaba-żona Spod żabich rzęs kapały żabie szczęścia łzy I tuli żabią twarz do jeża Jak hełm się tuli do żołnierza I tłumiąc łzy rzecze mu... only Ty.

Czy w szczęściu nie przeszkodzi różna płeć? Zażenowany jeż chciał żabie rzec Nie zdążył, bo go żaba znów żetem I pieści dłoń, mami snem, Pasjanse stawia mu Z samych żabich serc

I szepcze mu: ""Mój mały książę Jeżeli kiedyś zajdę w ciążę (Potomstwo mieć - to w życiu najważniejsza rzecz) Urodzę Tobie jeżożabki Tak trochę z ojca, trochę z matki Tak, jedno w tę, drugie w tę - Pół na pół

Tak w życiu bywa - żabę kocha jeż Więc pomyśl ile szczęścia mógłbyś też Przy żabie znaleźć, gdybyś jeżem był Więc proszę Cię... z całych sił... Mój drogi Jerzy, kochaj żabkę swą, Byś i ty, ronić mógł szczęścia łzy.

"

a gdy się obudzi, będzie bardzo zły!

Mój mały, maleńki, czy ty o tym wiesz,

że ten jeż to wcale nie jest żaden jeż?

To śliczny królewicz, co dla jakichś kar

w jeża zamieniony

został przez zły czar!

Mój mały maleńki, posłuchaj mych rad:

nie chodź nigdy nocą w owocowy sad.

I nie szukaj jeża, co pod drzewem śpi,

Mieszkała babcia Czerwonego Kapturka.

Zbierała lecznicze zioła

Rosnące dookoła,

Miała oswojonego dzięcioła,

I jeża, i wiewiórkę,

A bardzo się kochały z Czerwonym Kapturkiem.

Pewnego ranka matka rzekła do Czerwonego Kapturka:

""Był gajowy u mnie z wieczora,

Przyniósł wieści, że babcia jest chora.

Raz, dwa, trzy, cztery

1. Zacznę od początku: miałem niebywały sen

Tak zamieszkałem w małym mieście zwanym ""Radio DJ""

Chodzę, patrzę - coś się dzieje: każdy wokół śpiewa, gra

Wokół sami są DJ-je, a to szło mi więcej tak:

Ref: Kto gra dziś najgłośniej - tylko Radio DJ

Jeszcze trochę mocniej - Radio DJ

Kto gra dziś najgłośniej - tylko Radio DJ

Jeszcze trochę mocniej - to muzyka naszych serc

I

zosia swojego kotka ma

grześ chciałby jeża , jola lwa

jurkowi tato zakupił konia

bartek się chwali że w domu ma słonia !

Ref.

A ja mam psa - kundelka małego

Czy bóg tu jest ? Nie wiem opijamy dziś x2

B jak Banda B jak Boro zielony kolor

stąd do nikąd z moją świtą

badamy horyzonty badamy ( ? )

zdobywam je a potem słowem je zbeszczeszcze

kolejny raz musisz głośno to przyznać

z każdej części miasta Banda to brzytwa

po drugiej stronie torów to ważne jak koneksje

jestem pewny tego to nigdy nie pęknie

innych zabaw tych.

Ref:Wspomnienia te,

wspomnienia

z dzieciństwa,

wspominam je aż

do dzisiaj.

Wspomnienia te,

wspomnienia

z dzieciństwa,

Weź film, weź rytm, weź drżenie ciała gdy świt

Weź noc, weź dzień, weź moje środki na sen

Tak pragnę z Tobą być a Ty mówisz, że iść musisz na sushi

Znów na sushi?

Nie mogę tego jeść, a Ty ciąglę musisz chodzić na sushi

Czemu suszi?

Nigdy nie lubilem sushi

Dam Ci wszystko, tylko proszę zostań

Zabierz wszystko, tylko proszę zostań

Mamo, mamo mamo mamo

mamo mamo mamo mamo mamo!

mamo mamo mamo mamo mamo!

Mamo, nasza mamo, nasza droga mamo nie bądź na nas taka zła,

że nasze dziewczyny, ze nasze dziewczyny, że kochamy je aż tak.

A że je kochamy, mamo mamo mamo, to Ty o tym dobrze wiesz,

i wiesz też że one, i że także one nas kochają też

A Ty tylko na nas krzyczysz, wciąż przestrzegasz nas,

że na kochanie się w dziewczynach mamy jeszcze czas!

Dzielny Broke dowódcą był, chłopcy mieli zapas sił,

Choć kapele grały: ""Yankee Doodle, Dandy - O!""

Ale nim poszliśmy w tan, Jankesi rzekli nam,

Że dopadną nas i wnet rozniosą w drzazgi - O!

Potem zaczną pić i jeść, a kapele na ich cześć

Będą znowu grały: ""Yankee Doodle, Dandy - O!""

Gdy huknęli ze swych dział, nasz dowódca pomysł miał,

Wtedy dał znak szpadą, żeby nagle zrobić zwrot.

Teraz chłopcy na was czas, już nie mogą trafić nas!

Tak do szaleństwa jestem zakochany

Gładko wtapiasz się

Tak powiedz mi co czujesz

Uu je a a

Czekam na tą jedną chwilę

kiedy wreszcie powiem Ci

jak naprawdę mi zależy

na tym aby z Tobą być

Welcome in the club.

Mamy weekend, hej hoo,

Mamy weekend, o, e, o, o, o.

Mamy weekend, hej hoo,

Mamy weekend, o, o, je, a.

Mamy weekend, mamy weekend,

Mamy weekend, o, e, o, o, o.

Mamy weekend, mamy, mamy weekend,

Mamy weekend, o, o, je, a.

gdzie skurwysynu byłeś, gdy nie miałem gdzie mieszkać,

gdy nie miałem co szamać, przecież dobrze wiedziałeś,

stałeś obok, nie słyszałeś i tak głowę odwracałeś,

gdzie tak chciałeś tak wybrałeś, przejebałeś sobie równo,

ja nie miałem co jeść, a ty wpierdalałeś gówno,

kurwa mówi się trudno, ja odpalam swe słowa jak naboje,

będą w ciebie, wierzę, że będzie głowa.

I pedalstwo już się chowa za zachowanie przykre,

chuj w dupę frajerzynom za kolejny kurwa wykręt,

bo Hajsu w portwelu możesz nie mieć szybko

Gdzie twoja wypłata weźmie Cię z Dziwką

Szanuj tego zioma który w dupe R*cha wszystko..

3)

Nie dam nigdy wiary że nie lubisz Je*ać w dupe

jeśli to prawda to jesteś ku*wa Głupek

nic tak nie rajcuje jak wejść tylnimi drzwiami

to chyba najlepsze tak mówiąc między nami

trudno o tym gadać z niektórymi dziewczynami

Oto światło, które rozjaśnia umysły

Oto płomień który oświetla ciemności

Nie zrywaj owoców z drzewa wiadomości

Jestem sędzią we własnej sprawie

Ustanawiam prawo, a potem je łamię

W ręku święta księga i znak pokoju

Za plecami armia gotowa do podboju

Wszystko jest bezpieczne, bo nie jest prawdziwe

Szczęśliwi, którzy wierzą w to co fałszywe

Kilka lat w ukryciu, teraz odsłona,

zawsze pełen smaku jak jogurt Danone'a.

Dziękuję Andrzejowi za jego ubraniem,

bo Metoda nie od dziś nasze ciała odsłania,

a pokój dla Jeża i pokój dla Sokoła

wielce się rozwija, true up'y wpisuj w koła

i wielki szacunek należy się też Soli,

miłość, wtedy wtręciarz do dziś go boli.

Tym zdaniem kończę wszystkie moje pozdrowienia.

Najlepiej pałę ssać kurwa mać

Liżemy cipsko w rytmie cha-cha

Dupczymy wszystko w rytmie cha-cha

Bo to oznacza, że w rymie cha-cha

Wydupczysz jeża, aż będzie leżał

Ref.To bardzo ważne niesłychanie

Kiedy ci pała mocno stanie

By Ziuta delikatnie ssała

Bo to nie cycek jakiś tylko pała

czyli to, co robią dumne, blade Panie -

po wygranych kilku z rzędu festiwalach,

ich kultura o sukcesy się rozwala.

Hej, dziewczyno, co zamierzasz?

Może cmoknąć w kolce jeża?

Może podciąć sobie gałąź?

A tak dobrze się siedziało...

Hej, dziewczyno, zdejmij maski;

masz charakter całkiem płaski!

5. Piątek początek wątek dzień kurwiątek bez prądu czy z prądem to i tak cieszę mordę

Co tydzień to samo ale inna fabuła wypierdalaj precz cieciu jeśli chcesz tu zamulać

Seta,ćwiara,połówa lecimy na grubo wymieszamy browar z czystą i rudą ????????????????????

Całodobowy ???? zaburzenia mowy pięści głowy poobdzierane totalna amnezja tak imprezuje Słupecka diecezja

My zrobimy dziś hardcor a Ty mięsnego jeża pion jak krzywa wieża po horyzont poszerzam

To kawałek dla tych co przy tym piją to kawałek dla tych którzy cieszą się chwilą

Przecież jesteśmy młodzi chcemy korzystać z życia kolejny piątek do udanych zaliczam

Ref. :

Pijemy gdy ciemno pijemy gdy jasno znowu przejmujemy miasto

Byście się każdej nocki w sianie kotłowali (2x)

Zjechaliśmy kapelą, jeszcze nie raz zjedziem

Zapytamy was szczerze: Jak się chłopcy wiedzie?

A jak wam się nie wiedzie, życie za łeb bierzcie

Pogońcie je, a żywo, jak się gonić nie chce (2x)

[3x:]

Zjechaliśmy kapelą, wspomnijcie nas poczciwie

Śpiewajcie nasze pieśni i żyjcie, chłopcy, żywiej!

Nawet jebana złotówka, warta jest zachodu,

Człowiek kupi bułkę, aby nie umrzeć z głodu,

To co różni tych biedaków od jebanych nierobów,

Chcieliby gdyby mogli, tamci mogą a nie chcą,

Ci nie mają co jeść, a tamte pazożyty jedzą,

Zamiast pójść do pracy zobaczyć jak jest ciężko,

Zapierdalać pół dnia z jedną obiadową przerwą,

W życiu mają lekko, biedak przesrane na starcie,

Dołują się oglądając super słodkie szesnaste,

"

Ech, mężczyźni – płeć jednaka, a tak różni!

Wyleniałe srebrne lisy i harcerze,

Abstynenci, moczymordy, skromni, próżni

Obiboki, społecznicy i ""na jeża"".

Ref. A mnie się podobają mężczyźni z włosem długim

Tych tropię i nie taję, pasjami wprost ich lubię.

Pochwycić za te loczki, okręcić wokół pięści

i szarpać, wlec, tarmosić, jak młotem w gorze kręcić

"

Podziwiano raz harcerza

Który czesał się na jeża

Jego włosy przez dzień cały

Jak szczoteczka wyglądały

Nikt nie wiedział, on sam też

Czy to szczotka, czy to jeż

A-a... a-a...

Z dębu strząsam dojrzałe żołędzie

Babim latem przystrajam gałęzie

Ptakom wskażę bezpiecznych dróg szlaki

Jeża do snu utulę pod krzakiem

A-a... a-a...

Mgły wieczorem nad wodą rozłożę

I przed zimą odejdę za morze

"

""-Co to było? Walnęliśmy w jakiegoś psa?

-Chyba Jeżozwierza.

-Jakiego jeżozwierza?

-Takiego... dużego jeża..."" *

Nasza rozpowid' pro jiżaczka

Pro małeńkoho nesłuchnjanoho

Jak spitkała małoho bida

Wże ne żwawoho, ne rum’janoho

Czuję, że stało się coś strasznego,

Oo rozbiło się moje ego,

Jak klocki lego poskładam to do kupy,

Wszędzie widzę martwych ludzi, widzę trupy,

Tak, widzę je, a one chcą mnie,

Nie wiem co dzieje się, nie czaję o co biega,

Wśród nich stoi mój kolega i się do mnie uśmiecha,

Mieliśmy pecha chyba, tak to się nazywa,

Tylko, że on nie żyje, a ja wciąż oddycham,

Wybiłeś się, na play next Rock i twoje znamię. Kłamałeś ludziom brutalnie w twarz, ty chamie.

Czas na ostre rymowanie, zakończę twe działanie. Będzie wpierdol, będzie lanie.

Biegnij, powiedz mamie. Gdy się wybiłeś o play next'cie zapomniałeś.

Wygląda na to że nas oszukałeś...

Kurczę pieczone, dupa jeża, ja nie mogę. Rock, wyjebie twoim ryjem o podłogę.

Ja jestem bogiem, a twoim nałogiem powinno być chowanie się przed moim flowem.

Kurczę pieczone, dupa jeża, ja nie mogę. Rock, wyjebie twoim ryjem o podłoge.

Gdy wchodzę na bita, obfita popita hobbita, przepływa w jelitach.

*CookieM*

wybieram lepsze zło, nie mogę oddać łez i pieprzę to, bo to tylko sen.

Zazwyczaj trudno je odróżnić,

dla wielu to tylko krople,

żadna z nich nie jest taka sama jak inne,

znam je aż za dobrze, są niewinne.

Sortuję je według emocji, w których powstały,

chodź pokażę Ci gabloty, mam je w szklanej sali,

mienią się kolorem stali, egoistów parzą jak ognie,

ludzie wylewają je często,

na ogonie wśród kwiatów w trawie,

mam dwa uczone szerszenie,

które mi sypiają w rękawie.

Mam cudownego szpaka,

mam żabę i żuka, i jeża,

mam mądrą białą kawkę,

puszysty kłębuszek pierza:

przemówi do ciebie ptak mój,

gdy się najmniej będziesz spodziewał,

Przekroczyłem trzykroć plan.

Za granicę w delegację

W nagrodę jadę jak pan.

Pod prysznicem sadze zmyłem,

Zjadłem z jeża smaczny stek,

I instrukcję przeczytałem,

Co tam można, czego nie.

Poziom życia u nich wyższy

Niż u nas,

Typ się rzuca, w sumie paru

Pała w łeb dostałem znowu

A nie w jaja, dziękuję Bogu

Nagle patrzę - patrol podjeżdża

Zbierają mnie z drogi jak jeża

I zamiast szybko do szpitala

Na wytrzezwiałkę patrol zapierdala

Dziś zaleję ryja w trupa

Bo olała mnie fajna dupa

Dwadzieścia siedem lat, świat jak ta Iwo Jima

Na drodze spotkasz skurwysyna, niejednego wroga

Ale razem mamy moc i siłę jak supernova

Czasem miga sonar, trzęsie grunt aż kurwa mać

Aż się odechciewa jeść, aż się odechciewa spać

Mały pigalak ale nikt nie daje wszyscy biorą

Kumpli dwóch czy trzech reszta piszę ci nekrolog

Chyba solo co, nie ma szans tu na tej ziemi

To jak horrorcore, żywcem zjedzą cię te hieny

Dwadzieścia siedem lat, świat jak ta Iwo Jima.

Na drodze spotkasz skurwysyna, niejednego wroga,

ale razem mamy moc i siłę jak supernowa.

Czasem mika sonar, trzęsie grunt aż kurwa mać!

Aż się odechciewa jeść, aż się odechciewa spać.

Mały Piccola, ale nikt nie daje, wszyscy biorą.

Kumpli dwóch czy trzech, reszta pisze Ci nekrolog.

Ty masz solo, co? Nie masz szans tu na tej ziemi.

To ja horrorcore, żywcem zjedzą Cię te hieny,

Piosenka którą śpiewamy jest o Mietku, pijaku.

Dedykujemy ją wszystkim Mietkom na świecie !

AYEAH, CHECK THIS OUT !

Dziś wam zaśpiewamy o Mietku żulu, co wciąż alkochol pił do bólu

Cztery sikacze za swym łóżkiem trzymał, pił je a potem pod stołem kimał.

Pił wódkę w każdej wolnej chwili, miał we krwi chyba z 6 promili,

Wciąż pijany był lub kaca miał, chodził jak za wężem przez nogawkę lał.

Co dzień pod sklepem z kumplami był, pili póki im starczyło sił,

Bo trzeba wiedzieć, że Mietek żul najwiękrzy spust na wieczka chyba miał najokrąglejszy.

Zamiast go słuchać, zacznę go prawić

""Lecz gdy był już w połowie drogi, przestano trąbić

A z drugiego zamku rozległ się głos trąbki

Wtedy pies pomyślał: ""Zanim przybiegnę

Skończą jeść, a tam się dopiero zaczyna""

Zbiegł więc na dół i zaczął wspinać się na drugą górę

Wtedy druga trąbka przestała trąbić

A odezwała się ta pierwsza

Pies znów pobiegł w dół, a potem w górę

Wszyscy gdzieś biegną z prędkością światła

I znów od rana życie się gmatwa

Biegną ulicą tanie sensacje

Krzyczą gazety, spadają akcje

Nadążasz za tym średnio na jeża

I pytasz, dokąd to wszystko zmierza

Rozluźnij się, zmień szare na złote

Rozluźnij się, świat zostaw na potem

Rozluźnij się, raz daj się wyprzedzić

Bzyk, bzykowi nie wybzyka jak pies gada z kotem.

Wrrr, wrrr! x6

Koci łapci, x3

Świr!

W tataraku, przy trzepaku (?)kląska ptak tu jeża(?),

A to bydle, chodź kolczaste, ptakom nie dowierza.

Do bliźniego gadka szmatka, że ktoś się poparska,

Wypowiada się szczególnie, (?)gdy chłopa nie jasta.(?)

Wrrr, wrrr! x6

łapię w worek jeże

Może jestem wariat

lecz nie jestem głupi

tak szybko nie jeżdżę

by jeża utrupić

Czasem ktoś się spyta

gdy zajrzy do wora

czy to jest na zupę

czy to na doktorat

A kiedy jezek som, tō zazwycoj przechōdzom mie drysce

i prośbe mom, byk mōg ôfiarōwać cô jesce.

Niek wiara w nos cỳni wiyncyj, niz Bōg siē spôdziywo,

a cynny czas, mōg pôświyńcić tym, ftôrym trzeba.

//Ôddajē Ci Bôze, cô Twôje, a sỳćkō jest Twôjē

i chôć niewielē rôzumiym, tō jednō wiym,

że zỳciē jest jak nagłe mrugniyńciē pôwiyk,

ôbecnōść światła przỳwraco nom ciyń.//x2

Chmury som nade mnom, nad chmurami mrōz,

bawmy się hucznie dziś,

żyjmy, póki nie ryczą maszyny,

póki nie spadają bomby i nie dymią kominy,

dzieciom dajemy zabawki a nie ciężkie karabiny

i tulimy je, a nie katujemy i topimy,

a facet to facet co ma prace i normalną płace,

tuli się do piersi żony gdy wraca nad ranem z kacem,

jesteś wojem, nie uznajesz niepotrzebnych wojen,

bierzesz tylko to co twoje, nosisz tylko swoją zbroje,

Kiedy ryzyko ma smak

Kminię, działam, kombinuję, bo kiermana pusta, kiermana pusta

Kiedy ryzyko ma smak, kiermana pusta

Wiesz jak to jest kiedy koło się zamyka

Znowu nie masz co jeść, a wczoraj kolejny przypał

Nie ma kto ci pomóc, każdy ziomek nagle znika

Znowu musisz obejść się ze smakiem, smakiem ryzyka

Kiedy twoja wita sięga po to co nie twoje

Zachowaj zimną krew, bo cię zgubią paranoje

Ale jest złooo... a takie małe too..

Kilka latek.. przez inne bachory wychowane..

Nie maja wyboru i nie znają szkoły..

Szkołę to pierdoli jak każdy z nas powoli..

To jara tamto jara. W mózgu je aż boli i mnóstwo jaboli chłepce.

STOP STOP.

To ja jestem złym dzieckiem..

On jest bobasem a tego to ja nie chcę!

REF:Dzikie dzieciaki..

Piosenka którą śpiewamy jest o Mietku, pijaku.

Dedykujemy ją wszystkim Mietkom na świecie !

AYEAH, CHECK THIS OUT !

Dziś wam zaśpiewamy o Mietku żulu, co wciąż alkohol pił do bólu

Cztery sikacze za swym łóżkiem trzymał, pił je a potem pod stołem kimał.

Pił wódkę w każdej wolnej chwili, miał we krwi chyba z 6 promili,

Wciąż pijany był lub kaca miał, chodził jak za wężem przez nogawkę lał.

Co dzień pod sklepem z kumplami był, pili póki im starczyło sił,

Bo trzeba wiedzieć, że Mietek żul najwiękrzy spust na wieczka chyba miał najokrąglejszy.

1.Możesz komuś jeszcze coś w życiu dać wystarczy że wyciągniesz dłonie swe i pomożesz komuś kto potrzebuje pomocy twej,przekaż iskrę miłość swej pokaż że serce wielkie masz,bo miłość wielkim darem jest więc pomagaj innym na świecie tym,dziel się tym co masz bo wiele tego w sobie masz,możesz jeszcze zmienić cały ten świat.

Ref...Możesz wiele dać wiesz na co cię stać,póki w tobie serce się tli pomagaj bo to cenny dar który w sobie masz,nieś radość i uśmiech dzieciom tym każdy z nas ma swój serca żar możesz im dać szczęście swe na które czekają tak przez wiele lat.

2.Możesz wszystko im dać to serce prowadzi cię wystarczy że posłuchasz je a aniołem staniesz się,możesz więcej dać a mniej brać możesz jeszcze zmienić ten świat kochaj i pomagaj to właśnie twój czas,to serce podpowiada ci że pomagać w życiu swoim masz.

Ref...

co, by ty wymyślić jaką ścieme puścić

koniec kurwa ściemy trafili w czuły punkcik

wiem, że troche kłuję wiem, że troche boli

jak nie dasz się zjechać szybko to zjade cie powoli

wychujałeś ziomka na styl grubego jeża

jesteś grubym jeżem a ja was tu ostrzegam

sobie całą gażę a jemu z kilka procent

napełniłeś skarbiec a dom to twoje kolce

gruby jeżu słuchaj jak ci kurwa nie wstyd

Jakich skarbów trzeba szukać wśród wysokich drzew?

Jak zachować masz się w lesie, zaraz dowiesz się!

Jadę do lasu na fajną wycieczkę,

jadę z mą klasą po przygód czar.

Cieszy się Jerzyk, że spotka jeża,

cieszy się Ala i cieszę się ja,

bo jadę do lasu na fajną wycieczkę,

poznać zwierzątka i cały las.

Biegać będziemy po wielkiej polanie,

dziś już mniej godnych zaufania, wśród ciemnych bram.

Nic nie poradzisz, toć nie siądziesz i nie zaczniesz płakać,

milczenia nakaz, w sercu miałeś od dzieciaka,

dziś byłe draka, a walą z dupy jak kondomy,

ty wierzysz w te zasady, inni je łamią dla mamony.

Dziś patrzysz w sufit, widzisz świat z małego okna,

spotkałeś paru kumpli, których już nie chciałeś spotkać,

nie myl słońca, jak skazówka przemyka po celi,

czasz mija wolno, od apelu do apelu.


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga