Alfabet słów:

Słowo vice versa w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery v: van de Velde, video, volvo, vento, vagina

Kto w Polsce śpiewa o vice versa ? To między innymi Ajmi, Baku, Banda Unikat. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

psudo gwiazdki i ich tandetne konstelacje,

a gdy robi się jasno raptem upadacie.

I chce oddać cześć tym wszystkim banałom

i słyszeć na ten temat wielkie - Halo!

Tak wiem dużo osób życzy mi źle, nie pozostanę dłużna VICE VERSA, Ej!

Cholerne ideały z maską na twarzy,

co sezon inna wartość im się marzy.

A uśmiech na mej twarzy ciągle na świat patrzy, posiadam honor wy nie wiecie co to znaczy..!

Szydercze uśmiechy to już dawno przejrzałam,

Moje pięć minut i sam określam azymut

Aby pójść tam gdzie poniosą nogi

Zaklęty w tekstach świat, przeklęty przez was ja

Podobno bez sensu, nie ma przesłania

I vice versa wam nie dano w tekstach jaj

Bo wam beton w umysłach życie przestawia

Nowy tak przedstawia, co?

Nowy styl

To peron 2, to Shaolin

wbijam chuj w policje kiedy trzeba sie zawijam

niby do trzech razy sztuka ale jedną masz szanse

raz się przejechałem i traktuje Cię z dystansem

prawdziwych przyjaciół naprawde poznajesz w biedzie

zawsze vice versa ziomek możesz być mnie pewien

jak nie zmienisz swoich planów będziesz dla mnie marny taktyk

nagrałeś pięć płyt okładki lepsze niż kawałki co jest gnoje

nowy projekt gonie miejsce Boro TPS ustronie

Kiciu jest melanż więc dziś nie myśl o problemach

Nie ma nic co mogłoby popsuć smak tej bibki

Tylko jak możesz weź już pogoń przyzwoitki

I rusz te cycki w rytm bitu Siwersa

Potem pokażesz mi coś i ja tobie vice-versa

Dawaj rusz tyłkiem rusz, rusz tyłkiem rusz, rusz

Zróbmy to na parkiecie tak jak w łóżku

Jestem tuż, tuż, pokaż odrobinę kunsztu

Potem u mnie domu szybciutko wyskoczysz z ciuszków

Nagrywamy to i wyciągamy flaszki na stół

Skurwysynu, Ci MC jeszcze w chuj namieszają tu

Bo szczają na hejt i czają flow, mają skill synu .

(Bezczel Fabuła)

Ulice w wersach, wersy z ulicy - vice versa

Wiesz co się liczy, Szacunek Ludzi Ulicy w sercach

Hołd B-Boy'om, Writer'om, nie Ksero Boy'om, Bajter'om

Co się nie boją, raperom, zespołom, DJ'om

Co biorą to serio i robią to serio pod swoją banderą

[Mara]

Zapierdalają dni i mijają lata

Wśród swoich ksywa Mara

nie jeden ma za brata

Z mojej mańki vice versa

postawą to potwierdzam

daje nam pod serca

swoich nie przekręcam

Gdy z czystym sumieniem

BDB piona !

BombaTyka' piona !

BCH piona !

Bezimienni piona, wrogów zawsze skręca

zawsze dla ulicy i od niej vice versa

Bezimienni piona po raz kolejny

za zdrowie naszych flaszkę rozlejmy !

Dla dzieci ulic oraz brudnych bram

dla każdego co do wszystkiego doszedł sam

popełniam błędy na nowo, zawsze okazując skruchę

nie wyobrażam sobie przerwy między nami

choć całe życie w muzyce zakochani.

Goją się wszystkie rany, kiedy życzysz mi dobranoc

vice versa, nawzajem, wieczorem i rano

tylko i wyłącznie zawsze dobrze Ci życzyłem

przed nami nie jeden dzień, na to liczę.

[3zwr.]

Jesteśmy sobie bliscy jak rodzeństwo

Aha! tego właśnie chcę: osiągnąć mistrzostwo

Dopomóż dobry Boże jak puchar na żużlowym torze

W złotym kolorze, najważniejsza rzecz

By nie było gorzej pomożesz?

Vice versa też kiedyś pomogę (też kiedyś pomogę)

Ref.x2

Świat jest groźny więc drogę znajdź!

Bądź zawsze sobą o swoje walcz!

Pamiętam czyjeś słowa, bardzo mądre słowa

Miłość nas zabój, co po niej teraz mam?

Połamane pięści na ścianach i jestem sam

Pusty pokój, gorycz., ból, rozczarowanie

Za wszystkie moje krzywdy proszę wybacz kochanie

I vice versa wiesz, nie łatwo to skreślać

Ale przestań, zabijamy się i to ta kwestia

Mimo, że kochamy to nie możemy przestać

Toksyczny świat ,bieguny ktoś przestawił, wiesz jak

To magnez obrócony, dostępu zmienione kody

Złotego dziecka tu już nie zatrzymasz

Może nie omen, no ale nie widać

Tu Tyra i Cage'a nad wyraz

Mama już wie, że ma szczęście jak ja

Vice versa, bo tyle otrzymam

Wkurwiam nie raz i to pewnie do dzisiaj

Z bratem się ciągle lejemy po ryjach

A jacyś goście wkręcają, że chcemy się macać, czaisz?

Gdzie tu logika?

Nic nie zastąpi zjednoczonej mocy.

Dixon opiera się na pewnej zasadzie.

Zawsze i wszędzie w pierwszym rzędzie.

Pomoc z miejsca, prosto z serca.

Za tą pomoc vice versa - to siła braterstwa.

Wiesz już o co chodzi?

Nic nie zastąpi - przyjaźni ludzi, miłości i bliskości.

Zdrowia i wolności na tym to polega.

To niezbędne w rzeczywistości każdego człowieka.

Nic nie zastąpi zjednoczonej mocy

Dixon opiera się na pewnej zasadzie

Zawsze i wszędzie w pierwszym rzędzie

Pomoc miejska prosto z serca

Za tą pomoc vice versa, to siła braterstwa

Wiesz już o co chodzi?

Nic nie zastąpi przyjaźni ludzi

Miłości i bliskości, zdrowia i wolności

Na tym to polega, to niezbędne

Elo trzy dwa jeden zero OD SERCA

[Vice versa vice versa 2012 ZRK RPK vice versa .. ]

Vice versa twoje zdrowie choć bliżej Ci opowiem

Tu tak jak Bóg da Kubie tak Kuba idzie z bogiem

Trzymaj się blisko z wrogiem jak i on blisko podchodzi

Gdy wyleje się woda nie unikniesz powodzi

Tańcz, dzisiaj ty i parkiet

Funk, bit, scretch, rap taki bankiet ziom

Jeśli tylko nie masz kości z drewna i agresji - ją wyrzuć za drzwi

tu jest nie potrzebna

Mamy to co chcesz i vice versa, 100% live odpicowana wersja

Tańcz, air force one odpal do startu

Bądź na serio, my nie stroimy żartów

Mamy odpalone słońca w sercu i emocje w dźwięku każdego z instrumentów

Rytm, kocham te harmonie przeklęte

Ref:

Kac morderca, nie ma serca,

Kac krwiopijca, ludożerca,

Vice versa, twardo odwet,

Alkohol twój wróg, więc wal go w mordę,

(Ede)

Kolejne sto plus bro i, stoi stoi koka ,

Barman trzymaj pion bo nikt nie stroi focha ,

to klucz do ego Twego własnego, dlatego żyjesz

według sztywnych zasad, kolego wiesz do czego pije

[Ede]

Ile masz ? Zważ. ile dasz kobiecie ?

choćbyś vice versa od niej co dzień spuszczał w toalecie

to zachowaj twarz, bądź mężczyzną, chroń ją całym sercem

w sobie zostaw duszę, tajną broń na niezdobytą twierdze

[Poszwixxx]

Gdy jakaś kurwa wpierdala się z butami do Twego życia

a kiedy wpadną ich życie to constans (wiesz?)

I brak ich wiary zatruwa świat ich potomstwa

Widzisz to błędne koło, bo kiedy koło mnie nie ma wiary

Wtedy ja więdnę, słowo! Lecz nie polegnę, słowo!

I mam nadzieję że vice versa,

że ktoś jest ze mną z całego serca.

Musze zacisnąć pięść żywych,

bo by być szczęśliwym muszę wyrównać 5 krzywych:

Krzywą przyjaźni, nastrojów i wiary,

Na maksa a jak inaczej w KC

Co nie no te taką mam pracę

Naprowadzam pociski na cel

Ten kartel w padace zatapia głowice

Nigdy vice versa

W wersach Katowice

Jak Wersal centralnie

Sprawdź jestem tutaj

W ciszy pozatapiane dłuta

Widzisz salę wypełnioną młodzieżą

Dla mnie to przyszłość, dla niektórych sklep z odzieżą

Ciągle zadajesz pytanie mi, przed Tobą tylu ludzi co Ty widzisz w nich ?

A ja widzę serca tętniące życiem

I Vice Versa pozytywu nosiciel

Widzę twarze na których szczery uśmiech

To przeszywa moją duszę jak futra kuśnierz,

Zanim uśniesz zapamiętaj, że artyści bez fanów

To jak bez bliskich święta, jak lekarz bez pacjenta

Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie W życiu to są piękne, ale tylko chwile Hej czego brak ci? wkraczam do akcji To jest tak jak na ciastkach u babci Czyli stare czasy, ach te czasy Z nich obrazy, rysy twarzy Ciężko od razu wszystko wytłumaczyć Wiem, przypominam sobie dzień U [?] i liryczny morderca Jeden za wszystkich vice versa Dziś brakuje mi jednego z nich Życie jak spadający lis, znika jakby niby nic Czasy się zmieniają, ale pamięć zostaje Dobrze wiem to, Gringo wyjechał gdzieś daleko Ej Comprendo, trzymam tempo Szanuję co jest za mną i patrzę co przede mną Jeszcze tak nie dawno byliśmy dziećmi Wtedy myślałem, że ten stan będzie wieczny Odlećmy myślami dziś w tamte czasy Do tamtych dni, które dobrze znamy Pewnego razu los mnie rzucił na zamiany Poznałem tam Shivę, byłem, wiesz, zakochany Ona była inna niż te wszystkie panny Chłopaki mówili, że to krzyżna z Holandii Brakuje mi właśnie tamtych dni Oczy otwieram, gdzie jest moje M3? Niestety, widocznie los tak chciał Być może za dużo nagle w życiu bym miał Ale zostały nam wspomnienia z tamtych lat I właśnie wiesz co? tamtych dni mi dziś brak Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie W życiu to są piękne, ale tylko chwile Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie W życiu to są piękne, ale tylko chwile Powiedz, powiedz, powiedz czego ci brak? To był rok 94, pamiętam go jak dziś Poznaliśmy się przypadkiem Potem wspólne wakacje, melanże Ale wszystko prysło Wiesz życie płynie dalej, tak to bywa Kiedyś - ziom jak się masz? Dzisiaj nawet tego nie ma To wspomnienia, tylko wspomnienia Inna sprawa przyszła potem Tak to nasz człowiek Norbi odznaczony złotem Teraz ma problemy, bo jeden pies był wredny Smutne, ale prawdziwe, historia płynie Tak właśnie zbudowany jest ten świat I wiesz co? tamtych gości jest mi brak Czasem mi brakuje w życiu Nie gorących lal, nie tłustego bitu Bo to wszystko mam od zmierzchu do świtu Brak mi grubych plików, dobrych klipów Kilku osób z dawnych lat i szczeniackich przygód Brak twoich beztroskich oczu, kiedy cały świat Mieścił się w małym pokoju, w szarym bloku Brak mi czasem hajsu, nie browarków w parku Ale brak mi szczerych twarzy z tamtych czasów Brak żywego ognia, czystej zajawki Nie szczeniaków w szerszych spodniach niszczących ławki Nie, brak mi więcej, wielkie serce Dla którego wszystko smakowało jak pierwsze, wiesz Brakuje mi twojego zdjęcia na tapecie I spojrzenia jakbym był ostatnim gościem na świecie Kilku ludzi, chwil czystych jak kryształ Nic nie było wtedy takie brudne jak dzisiaj Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie W życiu to są piękne, ale tylko chwile Mama mi mówiła, że to wszystko kiedyś minie W życiu to są piękne, ale tylko chwile Powiedz, powiedz, powiedz czego ci brak?

By biznes się kręcił odwróciła się karta.

Legalny biznes, by nie liczyć na farta.

Normalnie żyć.

Mięć rodzinę i tych grono,

którzy pójdą za mną i vice versa, wiadomo.

Wiem, że mam ciężki charakter.

Zawsze taki miąłem.

Ale też mam serce.

Tego się nie wyrzekałem.

By biznes się kręcił odwróciła się karta.

Legalny biznes, by nie liczyć na farta.

Normalnie żyć.

Mięć rodzinę i tych grono,

którzy pójdą za mną i vice versa, wiadomo.

Wiem, że mam ciężki charakter.

Zawsze taki miąłem.

Ale też mam serce.

Tego się nie wyrzekałem.

idę i idę do przodu,

nie zatrzymam się mam tysiąc powodów,

ze wsparciem ludzi na których liczę,

na pohybel tym których nie nienawidzę,

Vice Versa wyjdź na ulicę,

zobacz co się dzieję tu,

wóda, Rewers, Wielki Szu,

planów w kurwę, a wiatr wieje,

przeciwności na losu koleje,

który wyrósł tutaj na tych bitach i wersach

już parę lat temu zaszczepiony weną we krwi

ty nie drwij teraz wiem że mógłbym za nim tęsknić

i wierz mi tamte ulice w miejscach widzą bicie serca

a ludzie znają mnie i vice versa

a ja jestem zwykły i ślepy na utarg

luźno nosze te rzepy na butach

i wiem o życiu już coś lecz nie dużo

kasy tej nie wróżą a każdy miły czas

Najpiękniejszy widok lotników nocą

(Najpiękniejszy widok lotników nocą)

Mam zamiar tu zostać osiąść na stałe

Mam swoja wyspę, małe enklawę

Chroni mnie zawsze no i vice versa

Moje osiedle to moja twierdza

Co musi się stać, że uciekają inni?

Pozostawiając ukochany dom rodzinny

Wobec Ciebie też kochanie

Choć świadomy swoich błędów, to i tak je popełniałem

Nie ma sensu tu przepraszać, wiem

W żywe oczy Ci kłamałem, też zdarzało mi się zdradzać też

Vice versa, jak Ty mnie, nie mówmy

Więc jesteśmy kwita

Życie w chuja wciąż pogrywa

Nigdy nie chciałem być gorszy

Razem z nim też pseudo ziomki, których wcześniej uważałem

dla mnie to wszysko dla kogoś mniej niż zero

składam chołd pionierom bawiąc się literą

dając sens do życia pierdolonym hejterom

im nie wytłumaczysz, oni nie zrozumieją

i vice versa wbijasz w tych co mają mnie za zero

ref

To sens znajdziesz go jeśli tylko chcesz

otwartą miej głowe to napewno pomoże

jak HG przekręcam klucz i ruszam w droge

Papierowy boże, trudno nie przyznać...

Że w tych ambicjach to ty jesteś celem

Bo ścielesz hamaki, pokazujesz Seszele

Ja pluję w to, mogę być dla nich zerem...

Ale vice versa, mi mózgu nie zmielesz

Tobie w ofierze nie dam się złożyć

Czas oczy otworzyć i pozamykać w loży:

Ministrów, błysku prawdziwości noży

Reformacja - aby boga szmal upokorzyć

Henio Pobożny niczym kostuch

poparty ufo bił Tatarów na raz po stu

kosmici ubóstwiali słowianki jak na gastrofazie

student worek tostów

i vice versa - w związku z tym

łączyli się w miłości

pomimo różnych postur

Tak powstał Wroclove- ponad nurtowe miasto stu mostów

(Chorus)

Fałszywe mordy tylko węszą i znowu

3. Ci co ich nie mają mają zajob

ci co ich mają to kumają

no i na nich uważają jak najdalej się starają

dystans trzymaj mówi Koro, mówi Balo, mówi Majorr vice versa

jeszcze zmoczą swojego pampersa vice versa

Lewar słodszy od snickersa

no bo serca nie ma dla kogoś kto nie ma serca

taka prawda i jak zawsze odnajdziesz ją w naszych wersach

Bywa, że Ona go i On Jej szuka

Wiem, czego chcesz, sączysz Martini z lodem

Pasuje mi Twój styl, słodka, niewinna gra

W tej chwili już skończmy bez słów rozmowę

Wykorzystaj mnie i vice versa

Wiem, czego chcesz, z lodem sączysz Martini

Twoje ciało mówi, a ja ten język znam

Trafiłaś dobrze, więc już nie poprawiaj mini

Tytuł profesora w ars amandi mam

Czy to autograf bądŹ jak żółw czy też zdjęcie

Ty ich unikasz, a ja podaję im rękę

Na płycie się wymądrzam lecz moja osoba skromna

Nie szpanuj, szanuj fanów, razem z nimi podążaj

Bez was nie ma nas i vice versa

Kolejny koncert miasto ciasno i to się potwierdza

[x2]

A my gramy, gramy, gramy, gramy, gramy dla nich

Bo to są nasi fani, fani, fani, fani, fani

Mam przyciski do przemieszczania w czasie

Tylko załóż słuchawki niech mózg ustali datę

Jak nie wiesz o czym mówię to spójrz na swój walkman

i pomyśl - to ratuje Tobie nastrój, gdy mokniesz,

że dobrze mówisz o mnie, brat to vice versa

Mój powrót do przeszłości, rap co widzę w wersach

Stylu lekcja człowiek,

gdy zastanawiam się jakie bity wyrobił Ci bracie Beethoven

To ja - sampli złodziej, masz baran ciśnienie

Litość to utopia chorych leczy konopia

Amsterdam nie kopia biorę jaram i kaszlę

Tak jak ziomale

Ciężar bycia taszczę

Tym co mi pomogą vice versa zawsze

Jak Klakier nie klaszczę mówię co myślę

Trzymam się ściśle ostatniej deski ratunku

Na oriencie w każdym kierunku

Z prawem w złym stosunku nie zastraszam

się umysły nas dwojga, pochłonięci chwilą jak i soba

przez życie tylko dla obojga przeciwnych płci, tylko

ja i ty, i nie liczy się nic więcej - intymnie, zostań

dzisiaj przy mnie jak najdłużej, jak w dymie w tobie

się zanurzę i vice versa się zrewanżuję, bo czuję, że

żyję i ciebie potrzebuję jak nigdy dotąd, tak jak ty mnie

i nie mów mi, że nie, bo i tak wiem, że to tylko słodkie

kłamstwa, trzeba dodawać sobie sił, a nie robić draństwa

ty moje zwielokrotniasz, na co dzień to uwydatniasz

Powiedz mi co czujesz mowisz serio czy zartujesz?

[Perez]

Jakich slow wypowiesz, takie uslyszysz

Tak to dziala w tej miejskiej dziczy

Vice versa - zasada pierwsza

Jak ty komu tak on tobie zapamietaj

Na ulicach miasta szybkie zycie szybka forsa

Niejeden temu probowal juz sprostac

Bledy ich to dla mnie jak riposta

Otwórzcie oczy, a nic was nie zaskoczy

Teraz dnia i nocy człowiek boi się tak samo

Nie ma różnicy czy to wieczór, czy rano

Zatarta granica między katem, a ofiarą

Biedny bogatego vice versa okrada

Osoba pierwsza przewagę posiada

Pieniądz, to teraz naszym światem włada

Zdrada - to już nie wada to teraz zaleta

Słuchałeś, co mówił Nullo wierszokleta

Dopóki żyję będę tego konsumentem

Bo niezbędne jest zrelaksować się czasami

Razem z wariatami tu między blokami

To dla nich ta muzyka w którą wkładam serce

Vice versa zawsze nie ważne miejsce

Dopóki tutaj jestem możesz być pewny tego

Że najzwyczajniej jestem lojalnym kolegą

Jak potrzebujesz czegoś wal jak do brata

Ile z siebie dajesz tyle do ciebie wraca

Rzeczywistość, ta na serio i wirtualna

Bit za bitem, rozmowy bez bitew

Ja dałem słowo w tekstach ostrych jak Decksa

Z 2000 epizodu część pierwsza

Ty zrozumiałeś mnie i vice versa

Sprzedałem część siebie zakodowanego w wersach

Byłeś wtedy ze mną? teraz pytam serio

200 Verbatimów puszczonych jedną serią

Reprezentujesz Poznań, Emcedwa poznaj

dla jednego tylko kara ( kaaraaa )

co przekleństwem się zowie

nie dostaniesz nic w całości, oddaj działe, masz połowę

tak do ciebie się dobiorę apokaliptyczna misja

czarno vice versa jaka versa polska, ski skład

( a rządzące krajem głowy )

chuja palą na maxa,

umęczone społeczeństwo jak męczennik galaxa

musi w końcu się zbuntować, musi zaprotestować

Jakie naprawdę masz flow ile napisałeś wersów

W swoim życiu , jeśli to co robisz jest twoją pasją

Nie bądź cały czas w ukryciu jeśli wiesz że warto

To rusz się z miejsca nie siedź tak bezczynnie

Jak mi mówią Vice versa tak jak ja na co dzień ćwiczę

Bo wiem że w przyszłości będę miał tego efekty

Nie zmierzam do marności , zmierzam by zrobić tu prestiż

Ci lepsi pozostaną cały czas na lądzie

A wpuszczając nas na wybieg oceniają po wyglądzie

z nich obrazy,rysy twarzy,

ciężko odrazu wszystko wytłumaczyć,

wiem,przypominam sobie dzień,

C-u-p,Freescreaco we numery liryczne,

morderca,jeden za wszystkich vice versa,

dziś brakuje mi jednego z nich,

życie jak spadający list,znika jak by

niby nic,czasy się zmieniają,ale

pamięć zostaje,dobrze wiem to,

mam fetysz na twoje buty i markowe ciuchy

dobrze wiesz że lubie gdy wyglądasz jak butik

i nie próbuj mówic mi że jestem bez serca

chcesz coś więcej mam lubrykant i popersa

dobrze wiem że czujesz to i vice versa

wiem że skonsumujesz to i vice versa

zdejmij stringi pokaż logo na metkach

a później haha zapomnij o Durexach

chcesz u mnie na klatce czy u mnie na pralce?

z nich obrazy,rysy twarzy,

ciężko odrazu wszystko wytłumaczyć,

wiem,przypominam sobie dzień,

C-u-p,Freescreaco we numerem liryczny,

morderca,jeden za wszystkich vice versa,

dziś brakuje mi jednego z nich,

życie jak spadający lis,znika jak by

niby nic,czasy się zmieniają,ale

pamięć zostaje,dobrze wiem to,

Łakemsi stają się sztosem

Kiedy cały czas wciąż wielką energią w mikrofon krzyczę

A płomień osiem jeden będzie palił się tak jak Olimpu znicze

[Pezet]

Rymy płyną z bitem i vice versa

Z krzykiem toniesz w mej liryce gdy zjadam twe słowo jak krakersa

Dla mnie to pestka, lekcja pierwsza już wymiękasz?

Przestań, to egzamin, którego nie zdasz za nim

Nie zrozumiesz kto w twarz ci pluje

Baby, ah te baby, któż je zrozumieć potrafi

To co toksyczne jak azbest, przyciąga jak magnes

Kto ma w sercu magmę może skończyć jak Makbet

Wiem, że jesteś z żelaza jak Margaret Thatcher

Ale vice versa zawsze

Centrum świata jest tam gdzie promień światła prostopadle pada

W noc i za dnia nie mógłby cię tak kochać byle gałgan

Mocne jak kaszubska tabaka

Nasycone turkusem jak morze Egejskie uczuciem

Baby, ach te baby, któż je zrozumieć potrafi.

To co toksyczne jak azbest przyciąga jak magnes.

Kto ma w sercu magmę może skończyć jak Makbet,

wiem że jesteś z żelaza jak Margaret Thatcher,

ale vice versa zawsze.

Ref.

[Jan Nowicki:]

Smutne w miłości jest to,

że nie tylko nie trwa ona wiecznie,

Chcę zmieniać świat dla niektórych

Chcę się starać, znosić trudy dla swoich ludzi

Świat da się lubić i vice versa

Moja dziewczyna, chcę być co dnia bliżej jej serca

Wiesz, słońce świeci dla każdego z nas

Powiem tak, dziś świat jest nasz, patrz

Daję ci wokal, daję ci loopy, daję ci serce

"

[Febris]

Hasta la vista! Vice Versa! Mi to ganc le gal

W życiu gram rolę, jakiej nie widziano od lat

Grrrecka sztuka w amfiteatrze, pełnym marionetek,

co się chcą wspiąć na koturnach wyżej, niż Everest!

Wiesz co mam na myśli? Co mi kroczy po głowie?


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga