Alfabet słów:

Słowo strząsać w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery s: sytuacyjny, sworzeń, superowy, śląskie, spółka

Kto w Polsce śpiewa o strząsać ? To między innymi Artur Andrus, Czerwone Gitary, Rudy MRW. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

każda pokuta tutaj trzyma cię na kolonach

wiesz że lecisz chcesz upadek zmiękczyć

w dłonie klęski czeka juz anioł śmierci

znasz liczbe bestii twoim kumplem lucyfer

strząsający pył z anielskich skrzydeł

bezsilność toczy cię jak choroba

jak byś chciał biec na połamanych nogach

kolejny dzień życie jak narkoza

gdy nosisz blizny po własnych ciosach

Każdy prawdziwy mężczyzna,

Jeśli być mężczyzną chce,

Musi mieć się do czego przyznać.

To może być na przykład, że:

Strząsał popiuł do doniczek,

Podglądał sąsiadkę,

Wyżerał dziecku słodycze

I depilował klatkę.

Że kłamał, że z Jolką to nigdy nie,

Widocznie musi zostać tak.

Przypomnij, jak

Nad nami gwiazdy stały widne.

Przypomnij, jak

Strząsała perły noc ze skrzydeł.

Przypomnij czas,

Który rozłączył nasze ręce

I słowem zgasł

Słowem, co nie powraca więcej

Butelkę po ostatniej whisky.

Nic nie zapiszę więc Wałęsom,

Pawlakom, Strąkom i Urbanom,

Co codziennością naszą trzęsą,

A ja ich muszę strząsać rano.

I przyjaciółki mej Grabowskiej

Grę z nimi biorę za słabostkę.

Zostały jeszcze pieśni. One

Już, chcę czy nie chcę, nie są moje.

Ciało me zabalsamował oplatając nań swój czar

W żyły me wplątują się czarne zmory

Wsączają we mnie swój trupi jad

On nad mym ciałem stoi pochylony

Strząsa demony z czarodziejskich szat

Ptasi lot

Wszystko co pamięć zapamięta

W pustych drzwiach

Staje Bach

Strząsa szron

Daje ton

Gra nam pieśń na sopelkach lodu

Pragnąłbym

Znaleźć rym

Radości mej już zamarł śmiech...

Nadzieja szczęścia już przepadła,

Bez wiary kochać wszak to grzech.

Tak wicher w czas późnej jesieni

Uwiędłe liście strząsa z drzew,

I rozlatują się w przestrzeni,

Bo zawieruchy powiał wiew...

I lecą przeznaczeniem gnane,

A wicher pędzi ich wśród burz...

Kustosz tej ekspozycji to też kaskader

Nie wiem, czy lepszy niż twój eks, ale on mieszka z mother

I z sister i z daddy (dwa pięć), niech się ogarnie

Dobrze, że skończyłaś tu, a nie pod latarnią

W TV film nasz seks strząsa z niej silver ring

Mam tego tyle, że przetopię se na silver screen

Zajrzeć za materac, to jak do jubilera

Może oddam, może nie, na nowe łóżko zbieram

Jest parę miejsc ważnych dla mnie bardzo

Upadają obyczaje,

Nie pomogła modłom chłosta -

Młodzież w szranki ciała staje.

W nędzy gzi się krew gorąca Bez sumienia, bez oddechu,

Po czym z własnych trzewi strząsa

Niedojrzały owoc grzechu.

- Co zbawienie nam, czy piekło!

Byle życie nie uciekło!

Jeszcze będzie czas umierać!

Ja mam stado szerszeni, baterie dział prosto z frontu

Nieopatrznie daliśmy mu naszą uwagę

Dał nam śmiertelną powagę, mieliśmy to za zabawę

Braliśmy garściami i no czczy dzień był

Goniliśmy chmury, strząsaliśmy z ciał gwiezdny pył

Odpowiedzialność gdzieś spała sobie w kącie

Nieważne, bo kto o niej myśli przy wolnej sobocie?

Pijani szczęściem, patrzyliśmy jak czas biegnie

Skutki? Nieważne! Wyjaśnienia? Niepotrzebne!

W suchych liściach lecących z szelestem

W barwnych liściach, czerwonych i złotych

Co na ziemię kładą się pokotem

A-a... a-a...

Z dębu strząsam dojrzałe żołędzie

Babim latem przystrajam gałęzie

Ptakom wskażę bezpiecznych dróg szlaki

Jeża do snu utulę pod krzakiem

A-a... a-a...

Tą karczmą takaś jest rozgrzana, gruby podbródek, pot na skroni,

Wyciągasz rękę, brud podkreśla linię miłości na twej dłoni.

Powróżę ci, jedyna moja! Jestem uczony, umiem wiele!

Znowu się śmiejesz ty samico! Ale dreszcz przebiegł mi po ciele.

Widzisz to, mówisz coś bez sensu, włosy na pierś spoconą strząsasz,

Pochylasz się i targasz moje zrudziałe, rzadkie, słabe, wąsy...

Pije kołnierzyk mnie pod szyją, nos nabrzmiał mi gorącą cieczą,

Oczy mi łzawią, uszy płoną, może ty, boska, mnie uleczysz?

Czemu się zrywasz? Drzwi otwarte, kawaler z piórem w kapeluszu!

Lipo zielona! Drzewo ojczyste,

Co na mnie kwiaty strzęsasz złociste

I cień daleki rzucasz dokoła -

Drzewo rodzinne, ozdobo sioła:

Twoich gałęzi mnogie ramiona -

Jako słowiańskie nasze plemiona -

Trąba zabrała bezbronnych do Babilonu.

Morze wyrzuca na brzeg zagubioną tratwę,

z potarganym żaglem,

która uszła z życiem w walce z diabłem.

Wyczerpani rozbitkowie, strząsają piasek z powiek

i otwierają oczy, by ujrzeć krajobraz nocy..

Czarne chmury nad nami......

Właściwie nie ma nic nadzwyczajnego

W spożywaniu owocu

Ani w nim samym

Jabłko mała planeta wszechsadu

Unosisz ją w górę i strząsasz

Wodę i ogień

Może tylko otwieranie granicy między zielenią i bielą

Zagajnik smaku wśród wyrudziałych pól

Córko mała damo z jabłkiem w dłoni

[ref:]

Błyska kolorofon, a na ścianie pentagram

To dyskoteka potępionych dusz!

Na scenie dzisiaj ja tutaj zagram

Strząsając z ich nagich czaszek kurz!

[x2]

Chodź i popatrz na te obrzydliwości,

Potem w nocy nie będziesz mógł spać

W nas nie ma odrobiny litości

w miejscu mówię O raju! Oni wciąż biegają!

Ref.

wiele sportów czyni ziemian fit, fitness

jak ktoś obok pyka w piłkę, myślę, chętnie sam pyknę!

lecz kiedy strząsam ze skroni odpryski depresji

blady od stóp po oczy, może poza dziarą Flexxip

to ten piłkarz czy chłopaczyna z torbą na trening

pozostają obojętni dla vibe’u przestrzeni

ale biegacz w opasce ma w sobie coś z UFO


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga