Alfabet słów:

Słowo tabletki w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery t: tornado, toaletka, tuka, trójkątny, Tupac Amaru

Kto w Polsce śpiewa o tabletki ? To między innymi A.J.K.S., Karramba, 52 Dębiec. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

I:

Nasenne tabletki, tabletki nadzienne...

Bezsenne są noce, dni beznadziejne.

Chwiejne nastroje, rozstrojone myśli, blednące blaski, gasnące błyski.

Sprały się kolory, marzenia zszarzały.

Splendor jest chory, stary i spłowiały.

To nie była miłość, jak przeminęło z wiatrem ty miałaś duży biust, a ja miałem sałate impreza u chłopaków, potem wziąłem cie na chate, wtedy nie wiedziałem, że pierdole zwykłą szmate o ósmej na rynku knajpka impra no i poszło nowa sytuacja wydawała się być prostą szkoła, potem rynek, a wieczorem czas dla ciebie, tak ładnie pierdoliłaś, że jest ci jak w niebie moim kumplom ciekła ślina na widok twojej dupy przyspieszał puls i sztywniały fiuty rozumem nie grzeszyłaś, za to nadrabiałaś ciałem, jedno jest pewne, nigdy cie nie kochałem na wierną sukę ostro cie trenowałem, jak prywatną prostytutkę tak cie traktowałem, miałem racje, bo byłaś głupią dupą głupią, pierdoloną i niewyżytą suką

Pocałuj mnie w dupę i jak gówno poczój się bo ze wszystkich sił ja dzisiaj pierdole cie teraz upijam się i robie to, co chce mam zajebistą kobiete, reszta pierdoli mnie

Zadymy interesy, policja i problemy do wyjaśnienia sprawy miałem zniknąć bez ściemy zerwać kontakty na góra dwa miesiące, poczekać, aż ciśnienie zacznie być malejące wróciłem, Watos lotos powitanie chłopaki pamię tali o Wiskyaczu i szampanie hórewsko było miłe dla chłopaow uznanie, dziękówa za przyjęcie i za zajebiste panie nazajutrz sie meldujez, witasz fałszywymi łzami pierdolisz, że tęskniłaś za wspólnymi chwilami jedno ci powiem, nie tańczysz z frajerem, więc gówno ci pomoże udawanie szczerej chłopaki mi donieśli o twoich krzywych ruchach zła kobieta z ciebie, głupia pierdolona suka i nie ma zmiłuj, dlatego bujaj sie mała i tak mi sie znudziłaś, a więc wypierdalaj

Pocałuj mnie w dupę i jak gówno poczój się bo ze wszystkich sił ja dzisiaj pierdole cie teraz upijam się i robie to, co chce mam zajebistą kobiete, reszta pierdoli mnie

Dzień po dniu wciąż telefon napierdala zbyt głupia, by zrozumieć, co to znaczy wypierdalaj aż zjawia się twój stary, koleś całkiem w porzo nic do nie go nie mam, ale to ci nie pomoże stary zgęszcza mi temat, że najadłaś się tabletek, że wjego zestawie brakuje kilku żyletek i ż eposzłaś w pizdu! nie wie gdzie, owie rynek, bo to magiczne miejsce dla głupich blondynek zabrakło odwagi, aby pociąć sobie żyły, jedynie tabletki zajebiście cie zmuliły toksykologia, psychjaria i spierdalaj, poczój sie jak gówno i trzymaj się z dala to nie była milość, jak przeminęło z wiatrem, a więc stary, uważaj, co bierzesz na chate lepiej każdą laskę z góry traktój jka szmate, one nie kochają ciebie, tylko twoją sałate

Pocałuj mnie w dupę i jak gówno poczój się bo ze wszystkich sił ja dzisiaj pierdole cie teraz upijam się i robie to, co chce mam zajebistą kobiete, reszta pierdoli mnie

Inkarnacja zera czy wizjoner równy bogom?

Pewnie nie dociera, bo to osobista historia

Od szczytu aż po samo dno, dam ci się poznać

i wiem, że są też tacy, co kumają o co chodzi.

Alkohol i tabletki, długi sen, tak to się robi.

Żeby diabłom zaszkodzić, co wiją gniazdo w mózgu,

Za parawanem bluzgów ukrywam stado smutku

I pomalutku swój życiorys piszę na pętlach,

Modliłem się do stwórcy - ten się nigdy nie przypętał.

Wbrew mojej woli mama zdążyła sie wyszkolić

W tym, ze przede wszystkim trzeba umieć siebie zadowolić

I zgnoić chęć rozwoju w łóżku jak w więziennym Koju

Psychodrama wystawiana w moim pokoju

Przez ciebie zażyłam te tabletki ty gnoju

Umrę, a ty nigdy więcej juz nie zaznasz spokoju.

Ref.

Za późno żeby szukać w tym wszystkim czyjejś winy

to ja stwarzam przyczyny, bo gnije mi mozg - juz nie ma tu.

Tak jak bliznę, co splata się z raną

Tak, jak serce budzące cię rano

Choć budzenia nie zamawiano

Jak łzę, która kręci się w oku

Kolorowe tabletki na spokój

Duszę, która narzeka na lokum

Tak jak prawdę, budzącą się w mroku

Zabierz mnie stad jak najdalej

Za horyzont, za sen, za dzień

Czasem nie wiem którędy mam iść

Proszę nie odchodź i pozwól mi żyć

Przepraszam za to, że kłamałam, uciekałam i do słowa dojść nie dałam

I że kradłam i że ćpałam i do nerwów cie doprowadzałam

Za tabletki, gramów bletki, za zniszczenia uszkodzenia i niedowierzania

Za to że straciłaś zaufanie i za noce nie przespane wypłakane zakłamane,

Za mój krzyk, za twe łzy, za mój szept za twój jęk

Wiem że cierpisz więc przepraszam, mam nadzieje że wybaczysz

I wiem też że nie puszczę tego tobie może właśnie, bo się boje

W mieście dużo kurw za plecami i przede mnie wyjdą z fałszem

Głową rusz, ej, ruszać się to nie zachowuj się jakbyś miał okres

Był kobietą, zlewam drobne to nie problem

Jak choroba najbliższych lub finansowy koniec

Wokół tragedii setki, niejeden ze stresu wpierdala tabletki

Hery nie tchnij i tych innych

Twardo wytwinnych ten świat i tak jest już dziwny

Nie rozkminiam kto jest czemu winny

Kto jest komu ile, czasem odpuszczam

wszystkim co przywykli do marchwi i kija.

Ja tu sobie siedzę i opalam nogi,

na przekór doktrynie wciąż rozmawiam z Bogiem.

Wieczór już zapada, dadzą mi kolację

dwie tabletki, żebym wierzył w demokrację.

Zastrzyk co przywróci klasową świadomość

kaftan, bym wysłuchał z dziennika wiadomość.

Siedzę i rozmyślam o tym co za murem,

sąsiad z łóżka obok myśli, że jest knurem.

Mam tu swoje nic, mam to czego chcę

Tu niespokojnych myśli nie słyszy nikt

Dla nikogo sobą mogę być

W zanadrzu mam klika nowych kłamstw

Ja tabletki łykam nie przed snem

Tak wole tak, dobrze mi jest

I tylko strach przed prawda śpi słodko gdzieś

Śpi we mnie gdzieś

Stary i sprawdzony śnie sobie sen

Mogliśmy staczać się coraz niżej

Wtuleni w siebie, pewni zagłady

Wznieść się na szczyt i umrzeć razem

Bez Ciebie smutne ulice

Bez Ciebie tabletki łykam

Wszędzie szukam Twojego cienia

Twego dotyku albo spojrzenia

Bez Ciebie noc jest ciemniejsza

Bez Ciebie myślę o śmierci

Nie mogli już spokojnie usnąć.

Mimo że miała wszystko, nie wiedziała co to szczęście.

Rozum mówił ""przestań"", a miłości chciało serce.

Nie wiedziała, gdzie jej miejsce, szukała ucieczki.

Pewnego dnia sięgnęła po tabletki.

Miała dość słuchania o tym, jak jest tu pięknie,

bo jej życie, to była ciągła walka z sercem.

Wiesz, przez moment czuła strach, tylko raz. Mówiła,

chciała zapomnieć o tym, w czym od kilku miechów tkwiła.

To przecież niedaleko,

Skocz do babci, Czerwony Kapturku.

W tym koszyczku jest masło i serek,

I leków różnych szereg:

Tabletki aspiryny

I suszone maliny,

Proszki od bólu głowy

I olej rycynowy,

Kwas borny do płukania

Michał ja zostawił, a ona przy nadziei

Płacze dziewczę w kącie, rodzice ja wyklęli

Kilka rubli w dłoni, nic poza tym nie ma

Chciałaby wyskrobać, o biedna cholera

Siedzi dziewczę w kącie, połyka tabletki

Jedna za drugą, doszła już do setki

Po pewnej chwili się zorientowała

Że nic innego, jak witaminki wpierdalała

Witaminki, witaminki dla kalinki i dziecinki

Robi się nieswojo

telefony nie dzwonią

Chcieliby zapaść się pod ziemię

a przecież już jedziemy w dół

Odstawiam tabletki

więc odsuwają się ode mnie

starzy psychiatrzy i młodziutkie terapeutki

Robi się nieswojo

ktoś dzwoni po ochronę

Zło świata przychodzi

Zbiera się w miejscu

To pożegnanie

Liczyłam słupy telefoniczne

Wzięłam tabletki, bo nie rozumiałam

Czemu jestem z tobą

Może byłam przypadkowa?

Okaże się, czy to prawda

Kiedy przyjdziesz na mój pogrzeb

wszystko do nas wraca, siejmy dobre ziarno

zamiast ciągle moczyć przyszłość swoją ignorancją

po co nam to? po co nam to?

po co nam to? po co nam to?

Maja wrzucała w klubach do drinów tabletki

gdy dziewczyny zasypiały opróżniała im torebki

aż jednego dnia, sama obudziła się struta

w pustym brudnym kiblu mając siniaki na udach

Artur nienawidził ciot z całego serca

TABLETKI na ponadludzkość

Ubytki w myśleniu z kapustą

Dopalacz na PAŁOSTANIE

To samo z innym wiązaniem

Wszystko w jednego dropsa

Fikcyjne wycieczki

Tabletki, kreski

One dają

One tylko dają,

Chwilowe zapomnienie

Fikcyjne wycieczki

I dlaczego tak smutno

Co czuła kiedy stała

Na moście w Sam( … )

Czy znasz już oblicze zła

Czy wziąłeś tabletki na sen

Nie widzę w Twoich oczach nic…

Czy chcesz dowiedzieć się

O czym śni morderca

Jaki ślad zostawia zbrodnia

miałem problem z oddychaniem nie mogłem spokojnie stać

w głowie się kręciło dreszcze na całym ciele

chciałem tylko miłości czy to tak wiele

przyszłą pani doktor i dała mi coś

na uspokojenie tabletki nagle dzwoni ktoś

ty dzwoniłaś przerażona nie chce tego więcej

Ja kocham Cie nad życie i tęskni moje serce

Ref.

Teraz czas na refren me serce się wydziera

Lubię pić sam, gdy nikogo nie ma przy nas

Kiedy będę chciał wyskoczyć nawet Ty mnie nie zatrzymasz!

Alkohol w żyłach, we krwi amfetamina

Chyba jestem zbyt słaby, by na trzeźwo się zabijać

Tak tworzy się legenda, tabletki nie chcą działać

Sumienie nie chce przestać gryźć

W sumie nie chcę przestać żyć

Choć w sumie nie chcę biec tak o donikąd

Wiatr jest zimny a świat śmierdzi wódką

W imię czego idziesz, w tango argentino

W końcu żyjesz, pijesz przy barze z dziewczyną

Jakie basta, blah, wzrasta libido zaraz ambaras

I gibon! pyk toast z kobieciną no i pytasz ją o bletki

Ona wyciąga z torebki, ale tabletki ekstazy

Wczoraj żarła kwasy i to są hardkorowe czasy

Szybkie tempo, mocne basy, koka z tacy, zapach kasy

Agentury, dziwki, szmaty, aprobaty

Na to nie ma cała hiphopowa scena ema

Nie wyczarujesz floty,jak nie znasz zaklęcia.

Palony stres,dym usuwa jego skutki,

THC, zaspokaja świeżo przytulone stówki,

nie gustuje z lufki, gustuje z bibułki ,

bo pierdole papierki, tabletki czy ampułki.

Dużo gotówki to na pewno miesza w dyńce,

Każdy interes kiedyś może padnąć na cyce,

Widze ulice ona rozwija się wciąż,

jebać policje, charakterny zawsze bądź.

Jaram gibony te od Dzinka ziomek

Mam THC

Mam bity i mam pomysł

Mam bletki

Świniom rozdaję tabletki

Jaram Marlboro setki

Jaram towar

Pozdrawiam tych którzy piją browar

Mam humor

weekendowe wycieczki za miasto,

wyjazdy służbowe, szkolenia, darmowa rekreacja, darmowy alkohol,

kochanka na boku, gazeta wyborcza, rmf - fm, gwiazdy tańczą na lodzie,

rano amfetamina, po południu heroina,

wieczorem tabletki nasenne, m jak mózg do transplantacji

usta na ścianach

O żeż człowiek, ja pierdolę co za kot-man

Teraz jak w kotle gotuje się, powiesz,

że z płotkiem - to nie przelewki

Wystawił go więc dostał depresji

Teraz tabletki, bezsenność i kreski

Jarał jak perszing i został bezdzietny,

bezwiedny, bez beki, bez floty na leki i dragi

Oj biedny bez swojej kobiety nie mógł se poradzić

Próbował się zabić, po alko prowadził

I może bym ogarnął akcje, gdyby nie to krzesło,

Zerkające na mnie bacznie niczym te kasjerki w Tesco,

Dobra, bez sensu jest to, nie no, granice przekraczam,

Pierdolę to - serio - dzwonię do Skacza. (halo)

Oni mówią mi - Skacz, cześć, polecam tabletki

Apap to lajt, fakt, lepiej klepie Strepsils,

Jak nie wiesz co ci jest, gdy jebie ci do reszty,

To zajeb sobie LSD i połóż się na jezdni.

Ref.:

Spróbuję, jeśli nie to kawałek sznura

To moja natura, która bura jest jak szare realia

Hajs pokrywa jak emalia i nie ważne życiowe anomalia

Jeden ma na ciuchach markowe metki

Drugi bletki, tabletki, koksu kreski

Trzeci fotel, biuro i monetki, czwarty sprząta śmieci

Piąty to potwierdzi a szósty w chuja leci!

Ref. (Lejdi Jaga)

To właśnie te prawdziwe anomalia

A może to wizja: ""Jesteśmy popierdoleni""?

Znów wyjdę na balkon z odpaloną w mordzie fajką

I znowu to samo, chociaż nie wiem co się stało

Pierdolę te leki, pierdolę Paracetamol

Pierdolę tabletki, przez nie znów tracę tożsamość

Ref.

Ile ust, tyle prawd, ile głów, tyle braw

Ile ust, tyle prawd, ile głów, tyle braw

Schizofrenia!

2.

Myśli samobójcze, czym jest śmierć i czy wróce

Czy usne na wieki, i czy kiedyś się obudzę

To smutne to złudne bo kiedy zamknę powieki

Zapomnisz o mnie rzucając w kąt tabletki

Mam recepte na życie, mam przepis jak Pascal

Pisze to dla siebie i dla ziomów z tego miasta

Miazga, gdy idę spać i bit na słuchawkach

Wyobraź sobie czuję się jak pierdolona gwiazda

Mowa, nie szpądź, od tego się uchowaj,

Podwójnie liczę skurwysyna, który raz faulował,

Gdzie ludzie wierzą w Boga, to jedyna przestroga,

Od małolata biegniesz, gdzie zakazana droga,

By uciec od nałoga, wytłoczone loga, samarki, tabletki, nie jeden tu zwariował,

Ja wrzucam to do bletki tak, by się odstresować,

Małolatki za setki dają się stestować,

Codziennie świadomość dotyka cię od nowa,

Masz wybór - chcesz żyć lub to życie zmarnować,

Mowa, nie szpądź od tego się uchowaj,

Podwójnie liczę skurwysyna który raz faulował,

Gdzie ludzie wierzą w boga, to jedyna przestroga,

Od małolata biegniesz gdzie zakazana droga,

By uciec od nałoga, wytłoczone loga, samarki, tabletki nie jeden tu zwariował,

Ja rzucam to do bletki, tak by się odstresować, małolatki za setki dają się stestować,

Codziennie świadomość dotyka Cię od nowa,

Masz wybór, chcesz żyć lub to życie zmarnować,

RPK, te słowa bądź sobą namowa, to sekcja sportowa, grasz? Pierwsza połowa.

i z góry wyznaczone ilością akcji miejsce przy stole

szczęście w fabrykach

wyznaczone nową formą kredytu

a dla najmłodszych

tabletki szczęścia w postaci narkotyków

zdaje sobie sprawę że masz swoje problemy

ale jestem twoim synem i tu nie ma żadnej ściemy

mamy taką samą krew i takie same geny

chodź od ciebie do mnie są kilometrów setki

wyrzuć te tabletki, porozmawiaj ze mną

życie to tatuaż nie malowany henna

Bóg go ukarze nam już tego nie wymarze

chodź klęknie przed ołtarzem zycie jest tatuażem

skończy będą w garze pijącym wódkę przy barze

Tysiąc myśli a ja jeden

Jaki następny dzień będzie

Zaraz coś rozkurwię, ja już nie chcę więcej cierpieć

Musicie wszyscy wiedzieć, kiedyś tego nie wytrzymam

Wezmę do ręki tabletki, będę chciał karetki sygnał

Nikt mnie nie zatrzyma, pierwszy znowu się ocuci

Tylko matka, przyjaciele, żaden z nich mnie nie opuści

A reszta poczuje uścisk dopiero już na sam koniec

Gdy mnie już tutaj nie będzie, będę w mej ostatniej drodze

Słabi MC zasłaniają się przede mną krucyfiksem

Wszystkie chujowe składy dzisiaj trafią do piachu

To polski zachód brachu, poznański przylądek strachu

Najlepsi w swoim fachu synu nie gramy chałtur

Popularni wśród młodych dziewczyn jak tabletki gwałtu

[x2]

To Poznań miejsce walki

To ludzie z Poznań armii

To miasto buntów, powstań

No i dobrze, że wiedziałem,

Dobrze, że skminiłem jaką gram w tym rolę

Od początku wiedziałem, że to jest chore

Lecz ja dalej w to brnąłem,

Teraz się pogrążam, tabletki nadal biorę

Pisać już nie mogę, pot ścieka po mym czole

Ciężko nawet wydusić z siebie słowo

Kiedyś był to banał

Teraz jest przeszkodą

Dzisiaj tylko my zaczynamy od nowa,

bo wierzymy w siebie, zawsze, na zawsze.

To nie tylko chemia, połączyła nasze twarze.

Mam Cię skarbie przy sobie na wieki!

(???) tabletki, żyj miłością.

Razem ja i Ty żyjemy przyszłością, a nie tylko chwilą.

Ciągle mówiłem, że (???) tą jedyną!

Proszę wróć, a będzie jeszcze pięknie,

ułożymy sobie życie, tam, na szczycie.

co tam

jak ci każą,

połknij nawet te tabletki i bądź panią

napij się wina, zapij swe smutki

rozchlej swe życie, życie prostytutki

uczuciowy nieład, zapaść, euforia

stany skupienia rządzą tobą tak, taki twój obraz

Ludzie są...

Nie mamy czasu dla bliskich, co dopiero dla innych

Ciągły wyścig... dla statystyk.

W głowie myśli, w sercu blizny,

Tabletki przed pracą, po pracy whisky.

Brak ambicji a wiele zawiści.

Jak pieprzone produkty poddawani opinii.

Dosłownie jak winda, jedziesz w górę, by spaść.

Nie jest nam do śmiechu, choć te życie to żart!

Nie zatrzymam się, od dawna znam swój cel, od dawna znam swój cel, znam swój cel.

Nie zatrzymam się, do końca będę biegł, do końca będę biegł.

[Zen]

Powinienem rzucić pracę, na magistra kłaść lachy i tak zgrać rap, który zamknie typom japę.

Nie reperować się apteką, to nie spożywczy, a łykam tabletki w trosce o stan fizyczny.

Bo system to liczby, liczby to zawsze hajs i ty kumasz to, jeżeli czynsz opłacasz sam.

I niech pierdolą, że żyje na pół gwizdka, co oni robią prócz krojenia matki z wypłat.

Ja to hybryda, co dzień przeciwstawnie, tryb systemu [indywersal?] postaw na mnie.

Inwersja stawiam na Ciebie, jak na braci, jak na braci, bo ile można żyć na raty - ileee.

wy się tym nie musicie martwić żrecie z jednego koryta

mlaskacie ozorami, przed kamerami pokazując że jeszcze nie nażarliście się do syta

Radku pozwól że zapytam... po tym co przeżyłeś w Białymstoku nie boisz się chodzić po ulicach?

Pewnie ze strachu przed Kibolami po nocach nie sypiasz

zadzwoń do Stefana, a nie tabletki łykasz

Stefan jest twardy... Stefan nie pyta

taki polski Rambo masakruje wszystkich i kłopot znika

kamer nie unika po co ma unikać?

Zniszczy wszystkich którzy próbowali mu przyfikać

nie ogarniasz mojego przekazu

i tak nie wyciagniesz morału wiec lepiej powies sie odrazu

robie z twojej czaszki indianska grzechotke

bede nia potrzasal jak tania maskotke

ziom wez na uspokojenie tabletki

bo moje flow rozjebie ci nerwy

spadam na ciebie jak deszcz bomb

wbijam sie w czaszke jak indianski tomahawk.

Wyrwali mi ząb i co mam teraz robić?

Chciałbym z domu wyjść, ale mnie ciągle boli.

Próbuje uciec w sen, wziąłem 3 tabletki i nic.

Widzę jak przez mgłę, całą ciebie bez reszty.

I tylko jedno teraz w głowie mam, realizować taki plan :

Ty i ja to jedno, ooo

Ja cię dobrze znam i ty mnie dobrze znasz

Klientki na przystanku autobusowym

Ogołocił je pociąg czysto płciowy

Jaki dzisiaj jestem lekki

Bardzo dobrze się z tym czuje

Nie potrzebuje tabletki

Dziś za piwko podziękuje

Szybkim krokiem przemierzam ulice

Płynąc w zgiełku, przecinam nieznajomą okolice

W powietrzu zapach dworcowych ubikacji

chyba tobie łeb suszy już bym zdążył skruszyć, ale nie

ona wyczuje to gówno i zaraz zadzwoni do mamy,

mama do taty, do wujka, do szwagra i zaraz wpadną tu kurwa z psami

wychodzimy, spóźnieni tłuczemy te kilometry na trasie,

ona nie wzięła tabletki i rzyga, ziomuś stań na prawym pasie

Nie da się! Proszę dla misia, księżniczki, królowej serca.

Stól pysk pedale i jak chcesz to łapcie PKSa

Ref.

On ją kocha, a ona mnie wkurwia x3

Kiedy nawet byś o tym nie pomyślał

Boże! Wyjawię ci tajemnicę

Nie będziesz mieszkał w żadnym pięknym pałacu

I nie pomożesz diabłu zabrać duszy i ją zjeść

Nie będzie cię stać na tabletki, gdy rozboli cię głowa

Ref.

Kiedy jesteś zły, puszczasz szklany balon

Pozwalasz lecieć mu, żeby rozbił się już

Jesteś złą osobą w złym pokoju

Wypluwam krew i dalej lecę ze składem coś montować

Śniadanie flakon świat wiruje coraz prędzej

mamo nie wrócę na te święta, wpadnę na następne

Nie ratuj mnie, pieprze twoją pomoc dzisiaj

Dzwonie po spliffa, jem tabletki i zasypiam.

Mordy się martwią gdy patrzą w moje oczy

Ty ocierasz tylko pysk z wymiocin i o hajs prosisz

Głosy mówią to samo tylko coraz głośniej

Siostra żegna ze światem się gdy barman leje gorzkiej

przeciwbólowe środki...

A więc wiersze

to dla nich

uśmierzające

tabletki ze słów.

Trudno powiedzieć,

co dokładnie boli poetę,

w którym miejscu?

Pisanie wierszy

Powtarzaj sobie to, walczysz o lepszy dom

Nie wiesz co da ci los, wykonaj pierwszy krok!

Gdy kladlem zęby na krawężnik, chciałem pierwszy

Iść do piachu, setki klatek ,bletki w łapie

Tabletki w gacie i zero strachu

Dla chłopaków ,którzy żyli w tym po mimo brakow

Stawiam kroki nisko krok fullcap na oczy cisne na przód

Omijam biznes nie poślizgnę się na nim

Jak gnojek, ide po swoje, robię swoje


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga