Alfabet słów:

Słowo tablice w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery t: tuman, turon, taksometr, tik-tak, Trybuła

Kto w Polsce śpiewa o tablice ? To między innymi A.J.K.S., Anna German, Boras. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

Może wtedy w myślach błyśnie pomysł, jeśli coś warte

Jeszcze są twoje neurony, człowieku, wiesz, opieka

Nie składa się z gerbera, mleka, długo będziesz czekał ?

Nowe pokolenie zaprogramują dzięki Tobie

Bo debilu, pustą tablice ciągle puszczasz w obieg

I nigdy się nie dowiesz dlaczego skóra pękła

Absencja świadomości, nowy rok, następna pętla

"

W czas gdy pogoda i burza splotły się tu.

Masz tyle serc, tyle rąk,

Znów wiele róż kwitnie w krąg.

Dziś tylko zostały z czasów pogromu

Białe tablice na domach,

Tylko Nike padająca

W salwie słońca.

Znasz śmiech i krzyk naszych ust,

Nasz każdy dzień z tobą rósł.

Ja nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury o nie.

Jak co roku i tym razem, rusza Sezon 2011, przygotowania do zlotu są w toku, lada moment, podążaj tą droga, wołam, ujrzy swiatło dnia, bestia na czterech kolach, jedzie przed siebie bez kompromisów sami wiecie, piękne kobiety w komplecie, słońce na horyzoncie, potrzeba czegoś jeszcze, powiem tak, pielęgnuj pasję, która z sobą niesie wiele satysfakcji, nim przywitasz koniec dnia, juz czas, daj na full mój track, pozwól swojej furze gnać, obudź w sobie wyobraznię, energia maszyn najwyraźniej klimat podkręca, działa na ciebie, działa i na mnie, chcę pędzić szybko, tak więc, powstrzymać nie probujcie nas, wbijam!

Ref;

Ja nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury o nie./2x

Dla mnie to dzieła sztuki, unikat tak jak białe kruki, chociaż wielu je postrzega jako magnesy na suki, nie wszystko można kupić, w każdą trzeba włożyć serce, nie gowniane spoilery, tutaj chodzi o coś wiecej, stuningowane Merce przez Peugeoty po Audice, od przepięknych alufeli, aż po z ksywami tablice, w sportowej tematyce idę bardziej przy klasyce, wyłącznie konkretne audio, jazda przy dobrej muzyce, to dla maniaków życie, więc nie pomyl tego z picem, każdy z nich we własnym aucie widzi swe własne odbicie, przyspiesza serca bicie kiedy do ciebie się zbliża fura, która ma charakter i niepowtarzalny design, słońca promień podkreśla chrom lakieru, fura lepsza niz wycięta z folderu, Tu spoleruj Tu dmuchnij, ma być wypas, uwielbienie i zachwyty a nie stypa, tu włożone całe serce, cała dusza, lśni na drodze, jak na niebie blask Syriusza, lubisz czuć tą prędkość w swoim cacku, lubisz czuć tą moc w swoich głośnikach, lubisz przed siebie gnać po omacku. czystość spoziera nawet z blotnika, fizyka nie pozwala oderwać się od ziemi, rozrzut kamieni pod każdym jednym kołem, klnąłem pod nosem cicho z zachwytu, to nie z przemytu, tylko zrobione w garażu, kupa roboty przy tym jak przy witrazu. dziś na melanżu podziwiam ekstra fury, on nie potrafi żyć bez swojej fury, nie potrafi żyć bez swojej fury, Ty nie potrafisz żyć bez swojej fury, nie potrafisz żyć bez swojej fury, o nie, o nie, o nie, o nie, o nie

Ref.

Ja nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury, nie potrafię żyć bez mojej fury o nie.

Kto bohater, a kto kłamie

A kto siedzi cicho, gdy inny widzi kłapie

Ludzie w innych krajach kochają bohaterów, żołnierzy, przywódców, nawet gangsterów

Trzeba być ikoną by trafić na usta wszystkich

Wbić się w pamięć, tablice, ulice i muzea

Tak naprawdę żołnierz to zwykły człowiek

Odbiera życie innym w czyjej obronie ?

Wolę być bezbronnym, ale czcić życie, a nie strzelać do innych - być bohaterem

W czyjejś ojczyźnie, takich ojczyzn jest wiele

Powróci zło do Ciebie, rozjebie Ci szczękę

2.

Decyzje trudne, jak wybrać żeby później nie żałować czegoś,

nawet na wkurwie, pośród emocji wyjść obronną ręka,

A później - kiedy patrząc na tablice pełną wspomnień,

Nie wkurwiać się, nie mówić, że zapomnę kiedyś zapomnę

Znam takich jak Ty, pojawiają się w życiu coś jak choroba,

niby na żarty, niby chcą pomóc, a rozpierdalają od środka.

i tylko jedno rzecz, jedno lekarstwo może temu sprostać,

Przy każdej pogodzie biegam

Komunikacji miejskiej rozkładów alfa-omega

Od rana na chodzie

Przejścia podziemne, centra handlowe

Pomniki, ulice, tablice pamiątkowe

Od rana na chodzie

Sam powiedz jak jest, jak jest

Miasto przyciąga mnie jak magnes, magnes

Mam je w dowodzie, znam je adres w adres (x2)

pragnący żyć, duszne sierpniowe popołudnie,

siedemnasta minut pięć, swe żniwo bez litości zbiera śmierć,

tak po prostu.

1. Biloń

Pamiętam o tym kiedy mijam te tablice,

w codziennym zawale, w walce o lepsze życie,

plama krwi, tam gdzie płonie znicz,

nazwisko X świętej pamięci krzyż,

nasza ekipa, jakby się cofnąć wstecz,

Na tej samej lekcji wyuczonej od życia

Wiele nie halo akcji ale nic do ukrycia

I żadne skandale lecz tym się nie chwalę

Obiektywnie patrzę jak akcja się rozgrywa

A miejscówka mnie porywa na WW...A tablice

Tu projekt WZB gdzie trzymam swą prawicę

Na chłopaków zawsze liczę iż ten cel też obiorą

Wody w usta nie nabiorą i staną znów w szeregu

Partyzanci miasta nie odpadną w przedbiegu

Przywołują jak zdjęcia zapach pisma, smak

Moje miejsca nocą i za dnia

Wciąż to czuje tak

I obcuje z nimi tak od wielu lat

tablice, krew przelana

pamiątką po tych co ginęli

Rozstrzygam, bo wyczuwam i już dostrzegam wsparcie

Paruje i oddaje zaciekle i uparcie

Aż człowiek i tylko narodziny nie były pomyłką

U schyłku wieku, położony ciężar na każdym człowieku

Bagaż, z tym się utożsamiasz? znasz tablice prawa?

Odprawa wszystkim pisana, wisi fatum, biała dama

Tak mawiała mama? a teraz słaba sama

Dziecię pomoc niesie, wpojone największe wartości

Dumny ten co w górę pnie się, dąży do doskonałości

Szarlatanów nikt nie kocha. Zawsze sami.

Dla nich gwiazdy świecą w górze i na dole.

W tajnych szynkach piją dziwne alkohole.

I wieczory przerażają bluźnierstwami.

Wymyślili swe tablice szmaragdowe.

Krwią dziewicy wypisali charaktery.

Strachy w liczbach: 18. 3 i 4.

Przeklinają Jezu - Chrysta I Jehowę.

Szarlatani piszą księgi o papieżach

[x2]

Nasz kraj, to się zmienił, tak, że łohohoho

Pokój, czternaście ławek plus dwie tablice

Spokój, tu jak za barem pełen luz, tak przez życie

Gdybym mógł to się piszę, wróć '90

Nie chciałem być aktorem jak Deląg

Pamiętam siedem dni, świat na dużym tele

Słowo kluczowe, potem słowo szumu.

Ufaj pająkom, pamięć jest ulotna,

demon odpowie na twoje pytania.

Słowo kluczowe, potem słowo szumu.

Zamaskuj adres i wyczyść tablice.

Demon odpowie na twoje pytania.

Przelicz rekordy, pozamykaj okna.

Ha ha..

Zamaskuj adres, wyczyść tablice,

Keczup był czerwony, a pieczarki szare

Telewizor pod sufitem grał na durny full

Wiosny były rzadko, głównie była jesień

Anka w krótkiej kiecce obsługiwała tłum

Miasto małe jak pinezka wbita w korkową tablice dań

Miasto dla Anki za małe, on z motorem słodki drań

Drań z dwójką dzieci i mieszkaniem w rynku

Ona z maturą i niebieskimi oczy

W zalewie tłustych, zapijaczonych pysków

przy każdej pogodzie biegam,

komunikacji miejskiej rozkładów alfa-omega...

Od rana na chodzie,

rzejścia podziemne, centra handlowe,

pomniki, ulice, tablice pamiątkowe...

ref. Od rana na chodzie,

sam powiedz jak jest... (jak jest...)

Miasto przyciąga mnie jak magnes... (magnes...)

Mam je w dowodzie, znany adres... (w adres...)

Nie będę drapał swojego sumienia.

Nie będę drapał tak od niechcenia.

I nie opuszczę żadnego morza.

W żadną Sodomę nie wbiję noża.

Choćbyś mi dał tablice Mojżeszowe.

One na pewno spadłyby wam na głowę.

Nikt mnie nie kopnie w żałosnej rozpaczy.

Nie będę jęczał żeby wybaczyć.

Nie będę drapał swojego sumienia.

sztuka uśmiechnięta, na jej dłoni biżuteria. x2

25 lat wstecz z tornistrami idą chłopcy

mama mówi nie bierz słodyczy od obcych.

Z workiem na kapcie mijam matematyce

do dziś pamiętam zgrzyt jej paznokci o tablice.

Dawno temu i nie prawda, czasy podstawówki

chcieliśmy wrzucić żabę do sokowirówki.

Piliśmy coś z szarańczy,

czasy kiedy w sklepach nie było pomarańczy.

Dobro i zło jak bruk ulicy

Boży kamieniarz w twórczej chwili

Złożył w kamienne dwie tablice

By człek już nigdy się nie mylił

Skłębiony tłum weselnych gości

Wita klarnetu skowyt w progu

Kusząc półmisków obfitością...

Mojej duszy nie waży się w gramach,

Się dzieli na części #Chiroptera,

czasem czuję, że żyję, czuję, że lecę,

I wiem, że nie trące o skałę,

Ale gdy dłuto wyryje w tablice me imie,

Nie będę miał pytań Panie.

Ref:

Lecę wysoko jestem coraz Wyżej, Wyżej!

Coraz więcej widzę, jeszcze zmienię tą scenę nim padnę trupem,

nie ma co gdybać o niczym innym nie myślę

taa zaczynamy apokalipsę życie to równanie twoich obaw i życzeń

ja tańczę i krzyczę moi ludzie są przy mnie

piję wódę i piszę gramy grubo jak zwykle

patrz na tablice wz na rewirze, jebać ten system mns poziom wyżej

dupami kręcą cizie, lubią to jak widzę

nie dziw się, że zostaje gdzie mam alternatywę

młody m szybciej zróbmy to jak zwykle

działamy późną nocą i kończymy już po świcie

Nie będzie drapał mojego sumienia

Nie będzie drapał tak od niechcenia

Nie będę żądał od Was miłości

Bo jeszcze mi rzucicie ją jak psu kości

Gdybym tablice dał Wam mojżeszowe

One na pewno spadłyby Wam na głowę

Nikt mnie nie kopnie w żałosnej rozpaczy

Nie będzie jęczał żebym wybaczył

Nie będzie drapał mojego sumienia

Lecz gdy widzi zdjęcie byłej dostaje ataku

Ona w swym szczęściu się pławi, on się w swym melanżu stacza

On wybacza wszystko, ona nie chce już z nim gadać

Ona ma swoje ognisko, on rozkłada się jak życie

I wy to widzicie, bo idzie to na tablice

Ona rozpoczęła rozdział, on starego nie mógł zamknąć

Utrzymywał kontakt na FB z jej koleżanką

Miał ją ciągle wśród znajomych, widział z innym swą dziewczynę

Chłopak się nie wylogował, rzucił się na linę

Po wszystkich nas kiedyś śmierć musi przyjść

Inni bracia i siostry podobnie skończyli

Lecz ludzie szybko wszystko zapomnieli

Pamiętacie te dzieci, co pod lodem zginęły?

Czy na dnie ostrzegawcze tablice spoczęły?

Pewny bądź, że nie, bo pod domem chowam je

La la la la, la la la li

Po wszystkie boże dzieci śmierć musi przyjść

Do wszystkiego się przyznałam, osądzona zostałam

from Warsaw to Poznań

yaman, yaman

yaman, yaman

Tede send Michu Tunizian

Nie wiem kto kurwa ukradł tablice z Auschwitz,

ale wiem kto kradnie patenty na kawałki

ty robisz się na artyste, na tłumów bożyszcze

niedługo karzesz tytułować się, ty Jezu Chryste,

o kurde stary, wyluzuj się, ochłoń

No, dobrze - czterej dżentelmeni bmwicą

Piękne trzy dni z życiorysu wyjęte

Wyruszamy z powrotem, czyli gnamy hemp, hemp!

Chipowany Diesel VTG idzie

Kto ma wiedzieć, ten wie, mamy polskie tablice

Między nami mówiąc - wiesz, jak nas tam lubią

A jesteśmy już w Reichu, bo zapierdalam grubo

Czas na pauzę, stajemy pod Gasthausem

Staje panzer - srebrny panzer

gwiazdor ma dla ciebie prezenty z pierwszą gwiazdka

ładnie sie odziej podziel sie opłatkiem

ja juz to mam w samochodzie a tak sie bity kradnie

4.

Nie wiem kto kurwa ukradł tablice z Auschwitz

ale wiem kto kradnie patenty na kawałki

ty robisz sie artyste, na tlumow bożyszcze

niedlugo kazesz tytułowac siebie Jezu Chryste

o kurde stary wyluzuj sie ochłoń

Albo cokolwiek, napisz: tu byłam!

Od pierwszego KODEX'u, częściej mija mnie Lexus.

Na ulicy, zażywam więcej sexu, mniej kompleksów.

More bitches, choć wszędzie świecą LCD,

Tablice są niewyraźne, czy mamy mokrą kredę?

(Ej, potrzebujemy chyba latarni morskiej,

żeby pokazała gdzie tu source jest)

Ref.

Dorosłe dzieci we mgle,

Śmigamy po tematach, z tematami po osiedlach. Z nami ekipa wariatów, się wieszają na obręczach.

Gra oparta na patentach, ulica czy bojo? Zapomnij o sentymentach, słysząc o nas już się boją.

Wszystko pod kontrolą, podstawą strategia. I działamy na wesoło, póki nie grasz nam na nerwach.

Uspokaja nas Amsterdam, budzi adrenalina. Sport, ulica i muzyka – to Wilki ze Szczecina.

Bloki do gleby, wszystkie tablice nasze! Ałuuu!

GŁOWA

Nr jeden w drafcie. Nie myślę o lokaucie. Na Szafera mam własny Madison Square Garden.

Parkiet płonie, Wilki Morskie – konfrontacja z bestią. Łapy w powietrzu, nad obręczą, jak Lebron.

Crossover i do kontry rozpychasz się łokciem, w obronie pressing, goście nie mogą się podnieść.

odzywa się nagle, domek od stryja.

Spóźniony od dawna, spóźniony od lat,

mosiężne wahadła, kukułka z drewna.

Tłum chodnik zadeptał, zatłoczył ulice,

pospieszył, a za nim, ściecące tablice.

Świecące tablice, ścigają ludziki,

tłoczące ulice, depczące chodniki.

Za szybko, za prędko, gonią mknący tłum,

elektryczne cyfry, elektryczny szum.

Napisz wiersz o ziemskich skałach i gwiezdnych pyłach.

Albo cokolwiek napisz: tu byłam!

Od pierwszego KODEX'u, częściej mija mnie Lexus.

Na ulicy, zażywam więcej seksu, mniej kompleksów. (More bitches).

Choć wszędzie świecą LCD, tablice są niewyraźne, czy mamy mokrą kredę?

(Ej, potrzebujemy chyba latarni morskiej, żeby pokazała nam gdzie tu source jest)

Ref.

Dorosłe dzieci we mgle, co raz słabiej pamiętają co jest dobre, co złe. (Co złe)

Dorosłe dzieci we mgle, gdy wysiada im bateria, gubią się, gubię się ja też.

miłość do tej ziemi - ta miłość to fanatyzm

Nie krzyw się, tylko równaj i prostuj

bo to muzyka dla ortodoksu

mamy swoich bożków, co? wielkie halo?

dwie tablice i prywatny dekalog

recesja, kryzys, pierdolić wyzysk

chcę mieć Maybacha i willę jak Rydzyk

ideałów potęga, hasju tęga

i chuj wbijam co robi Doda i Nergal

Tablice na podstawówce mają te same obręcze

Asfalt przyjął wiele kropli krwi w czasach kiedy byłem dzieckiem

Chodź nie grałem tu już parę lat, kiedy palę zwykle palę sam

Jedna myśl towarzyszy mi - znaleźć się jak najdalej zła

Bez reakcji na tyle krzywd, nie umiem ranić w imię gry

W naszej ładzie każdy się zmieści

W zabudowanym jadę prawie czterdzieści

Mamy klimę, jak otworzysz okno

Kiedy wrzucamy czwórkę ty masz w gaciach mokro ha

Muza na full, FGW tablice

Kiedy ładą zapierdalam to wyprzedzę i kubicę

Dobra stary znasz juz naszą furę

I ze swoim gratem weź nam wyczyścić rurę

Ref. Mam ładę...x2

Kiedyś może na żywo i w kolorze

Bezsenne noce, nie mogę zasnąć

Idąc myślę o tym, że pechowe jest to miasto

Nie chcę mówić, że przeklęte

Znicze i tablice pamiątkowe za każdym zakrętem

Każdy metr emanuje przekrętem

Krew każdego domu jest tu fundamentem

Wojna, powstanie i odbudowa jednym wielkim mantykiem

Ludzkie opętanie, choć nie jestem historykiem

Nie będzie szarpał mojego sumienia

Nie będzie szarpał tak od niechcenia

Nie będę żądał od was miłości

Bo mi rzucicie jeszcze ją jak psu kości

Gdybym tablice dał wam mojżeszowe

One na pewno spadłyby wam na głowę

I nie otworzę żadnego morza

W żadną Sodomę nie wbiję noża

I nie zostawię was z workiem na głowie

Tyle nadziei, słów o wolności, ile poległych w powstaniu dusz.

Tyle nadziei, słów o wolności, ile poległych w powstaniu dusz.

Gdzieś za rzeką pieśń, polska i prosta tak.

Pieśń, jakby znajoma, lecz strzeż się tej pieśni, strzeż.

Zniknęło miasto, zmienił się duch, dziś na tablicach kwiaty i kurz.

Tyle młodości, tyle miłości, ile w Warszawie słonecznych dni.

Tyle nadziei, tyle wolności, ile powstaniu zabrakło chwil.

Tyle nadziei, tyle wolności, ile powstaniu zabrakło chwil,

Ile powstaniu zabrakło chwil.

"

Kloszem z czekolady

przykryta czekasz na mój ruch

wystawiasz tablicę z napisem

""przejścia nie ma""

i patrzysz kiedy przyjdę

ref:

To flirt a może żart

Podliczamy bilans strat i zysków

Nikt z nas w oczy już nie patrzy

Jak w pokera gramy o swą przyszłość

Czy jutro nas też ogarnie nicość

Nie jestem już białą tablicą

Czy wierzysz że walczyć wciąż warto

Gdy tak jak ja nie jesteś białą kartą

Czy jutro nas też ogarnie nicość

Nie jestem już białą tablicą

Gdy mówią zapnij pas, ja mówię zostaw to!

Weź, weź- poczuj luz na chwile!

Ładuj baterię żeby znów mieć siłe!

Obok jedzie czarne BM, czarna szyba

okupuje teren chyba na tablicach jakaś ksywa

Olewa czerwone bo jedzie rozpędzony,

typ się spieszy jakby kurwa wiózł na poród żonę.

Czekam na zielone nigdzie mi się nie spieszy,

choć lubię czasem lecieć wciskając gaz do dechy

Jak na razie dziewiętnaście lat nic więcej

Pokaż mi swoje zwrotki no bo oprócz nie wiem czterech

To nie słyszałem nic, w tamtych byłem ghost riderem

Rap ? To nie internet Ty się jarasz jak prawiczek

Następny diss to co mi kurwa wkleisz na tablicę

Wracasz z cipki mojej niuni ? No pomyśl chwile

Bo z czyjej miałeś wyleźć skoro jesteś moim synem.

"

serce pompuje toksyczną krew.

Mój jeden ziew to jak monopol,

zagryzam dżojem, poprawiam koką.

I wszystko spoko, spoko wiesz,

masz tu kredę tablicę i kreski kreśl

i Siema, cześć, i co tam słychać,

i lecim w miasto prochem oddychać.

Nie wiem czy będę zdychać na następny dzień,

co tu będzie w nocy, tak to już wiem.

"

Skumaj melo deklamacji to opowiem Ci o szkole ziomuś,

dam Ci kilka akcji, tylko nie rób tego w domu.

Nie wiem czy pamiętasz globus, kula z kontynentami,

dobra odmyła, na potyczkę w piłkę między tablicami,

nauczyciel w to naparzał z nami - tak między nami.

A wskaźnika tośmy używali do pizgania ściany,

raz żeśmy otagowali markerami cały kibel,

jakiś typek się dowalił i odwalił za to lipę.

"

Skumaj, melodeklamacji tonę powiem Ci o szkole, ziomuś

Dam Ci kilka akcji typu: ""nie rób tego w domu""

Nie wiem, czy pamiętasz globus? Kula z kontynentami

Dobra odmuła na potyczkę w piłkę między tablicami

Nauczyciel to naparzał z nami, tak między nami

A wskaźnika tośmy używali do pizgania w ściany

Raz żeśmy otagowali markerami cały kibel

Jakiś typek się dowalił i odwalił za to lipę

Czarny kapelusz. Dziś. Zdobił głowę niskawego i kulkowatego pana, wbitego w czarny smoking, który przybijał klepsydrę na zaklejoną ogłoszeniami tablicę. Przez chwilę gładził kartkę pulchnymi palcami, po czym porwał szybkim ruchem torbę, stojącą posłusznie u jego nóg, i powędrował dalej dziarskim krokiem, zdradzającym oznaki szorstkiej rutyny, nie marnując dla nikogo ani połowy spojrzenia, naciągając nieco kapelusz na czoło. Przez jedną sekundę wydało mi się, że mróz rozprzestrzenił się po ulicy. Poczułam się jak Momo. Przemknęło mi przez głowę, że muszę wycisnąć z życia jak najwięcej, nim stanę się przeraźliwie wyraźnym wspomnieniem, zamkniętym w kilka linijek, tańczących żałobnego marsza na białej kartce, której jedynym celem jest być głaskaną przez ponurych rozwieszaczy klepsydr, zalaną przez deszcz, oskubaną przez jesienny wiatr, która następnie przepoczwarzy się w bezkształtną, szarą kulkę, wędrującą między butami przechodniów, by, jak dobry finał nakazuje, zostać przygwożdżona przez gumę do żucia, peta, mocz lub inne cudo techniki, zdeptana przez nocne szczury i utopiona w kałuży. Amen.

NNJL jak chory Gedz

Chociaż w sumie piekło też

Ale mi upiekło się

I nie wiem ile tak nie żyję, lat nie liczę

I się nie zdziwię jak mi wrzucą ten tekst na tablicę

[Refren: Żabson] x2

[Zwrotka 2: Deys]

Poruszam ludzi, poruszam przedmioty

Z tablicy alfabet mi stoi na linii

mini z pomponami dziewczyny piękne jak nocą Paryż

nad nimi bilbord a na nim Kynek streetbal ...

poczuj zakłady jade jak dream team na olimpiadzie

ta gra jest pompą walka wszędzie latam jak kondor

jak latający holender na tablicach jak Mutombo

Dikember rap kosz wsady pan zwody flow

ziom I love this basketball jak Kertis Glow

wiesz co robimy ziom? - gramy w kosza

znów czysty rap typie - i nie na pokaz

3.Choć jeszcze zaczynam trasę, która kończy się wysoko,

Zasłużyłem, by paru starszych mówiło o mnie ""spoko"",

Młodzi? Wypisuje dziś już ósma osoba,

Coraz częściej wchodzą w dupę #ludzka stonoga,

Chcą.. żebym ich kawałki na tablicę wstawiał,

Nie robię tego, ale także sam o to nie błagam,

Spodoba się to wrzucą, kto ma słyszeć ten usłyszy,

Nie podbijaj, nie zrobię sobie billboardu z tablicy,

Gdzie nie trzeba tam na siłę nie wnikam,

to w przeciwieństwie do innych już dawno się określiłem.

Śmiali się, jak przechodziłem obok w baggy jeansach,

nie zmieniałem tego narażając się na ich wyzwiska.

Rap był najgorszy, wtedy nikt go nie złapał,

dziś każdy z nich wrzuca na tablicę jakiegoś A$AP'a,

wczoraj hejtowałeś rap przy wszystkich,

a dziś wysyłasz do sprawdzenia mi swoje nagrywki.

Gdzie tu autentyczność? Zastąpiła ją pustka,

podatność na trendy pozabijała gusta.

zasada jest prosta będziemy tu do końca

Ziom to mój hip-hop nie myl go z biglem

jadę z gadką zepsutą z nawijką nieczystą

idź stąd jak szukasz dla hajsu pogardy

nie znajdziesz tu prawdy z kamiennych tablic

to prawo rap gry to sztuka i lans

to kokaina posypana po winylach

chcesz życia w bibach willach w chwilach ciemnych jak kolei

jak Violetta Villas w stylu upadłego anioła

Reprezentuję Warszawę to przecież jest proste,

nie kwestionuj mego zdania, bo słowa mam ostre,

ja i całe Feno znamy pewne reguły: honor, szacunek, skun i bibuły,

takie samo prawo panuje na wszystkich ulicach,

nie jest zapisane jak na mojżeszowych tablicach, (a jak?),

poparciu moich ludzi to przecież jest rutyna,

jeszcze mam swój czas, więc nie opada kurtyna.

Fenomen znów zaczyna i nigdy nie umoczy,

jeśli mnie obrażasz, spróbuj to powiedzieć prosto w oczy,


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga