Alfabet słów:

Słowo teatrzyk w polskich piosenkach

Kliknij i wrzuć ten adres na fejsa.

inne słowa w okolicy litery t: trocha, Toni, tużurek, techno, trafik

Kto w Polsce śpiewa o teatrzyk ? To między innymi Afront, Agnieszka Osiecka, Panicz. Strona Paroles.pl to jedyny taki słownik polskich tekstów, możesz znaleźć każdy wybrany wers. To coś więcej niż definicja słowa .. To prawdziwa super-encyklopedia zaklęta w wersach. To coś więcej niż mp3, youtube, wikipedia, czy piracka piosenka do ściągnięcia. To skarbnica najlepszej, rozśpiewanej poezji, w której możesz szperać do utraty tchu. Używaj wyszukiwarki, ale pamiętaj że ma coś w sobie z oldschoolowego słownika języka polskiego - wpisuj pojedyncze słowa w liczbie pojedynczej. A jeśli to za trudne, spróbuj wyklikać katalog A-Z. A znajdziesz prawdziwe perły! Powodzenia internetowy wędrowcze, to naprawdę miłe spotkać kogoś kto jeszcze czegoś szuka.

mówię tobie burku, że wkroczyłeś na teren,

gdzie co najwyżej w gardło wsadzisz tą wuwuzelę,

daruj se bajerę o fanatykach w szaliku,

wiem, że cię tutaj nie ma kiedy nie ma też wyników,

bez teatrzyków i gadżetowego szajsu,

pamiętaj, że mecz to nie banda przebierańców,

popaprańcu, ty ciągle tego nie jarzysz,

że cylinder jest dobry, ale dla kominiarzy,

bo tu to razi, jak reżyser kina akcji,

nie wiesz czy kupisz prokuratora bejcą na miękko

byle nie podstawową wersją ale bez lęku

budżet jest twoja pensją, nie dziękuj tylko korzystaj

to jest ta misja zajebista

lista najbogatszych, gwiazd teatrzyk

towarzystwo wzajemnej adoracji

tymczasem ja mogę tylko na to się popatrzeć

ja mogę tylko na to się popatrzeć

[x6]

Już cienie się włóczą wśród jeżyn,

wyglądają legendy spod pierzyn,

już noc, już noc, już noc...

Możesz zamknąć swój dzienny teatrzyk,

nikt na ciebie nie patrzy, nie patrzy,

już noc, już noc, już noc...

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

Już wieczorna godzina, zeskakuje z komina,

zaraz lampę słoneczną punktualnie zgasi wiatr.

I na ściany popatrzysz,

wszędzie chiński teatrzyk,

w głównej roli kochany Twój cień.

Dwa fotele dziadygi, obgadują na migi,

księżycowy śmiejący się pysk.

Mały czajnik pękaty, nagotuje herbaty,

To tu, zanim z nieba spadł zmierzch,

Kolorowy sen się z wolna snuł

I wciąż wyciskał z oczu łzy

Najsmutniejszą z ról.

Gdzie teatrzyk ten,

Może ruszył w inny świat?

Gdzie teatrzyk ten,

I beztroska tamtych lat?

Ja wiem, że nie cofnie się czas,

to przyciąga, ale powiem ci prawdę

nawet ładne w rapie są zielone jak agrest

sprawdź je, etykieta z szatą Margo

ale spróbuj ich, zasmakują jak komandos

znam to, dawno widziałam ten teatrzyk

gdzie nie ma czego słuchać ale jest na co popatrzeć

znam ciekawsze branże gdzie

już na starcie pokażesz cycki i zatkasz usta

rap produkcja to nie burdel, no więc

Budził się rano po przeróżnych miejscach , trafiał w patologie niewiadomo za co zemsta. W takiej się wychował praska kamienica, borykał się z rodziną, gdy ktoś inny nią zachwycał. Gdy był bardzo młody już uciekał z domu, zamieszkał on w melinie pełnej niechcianego tonu. Smród gaszonych petów aż do samego gwizdka, nie było miłości po niej pozostała czystka. Wszystko wokół pryska , jak ci za gardło ściska, w glebę cię przyciska , znowu butelek śmietniska. Matka nieprzytomna ledwo na oczy patrzy, ojciec z inną lampucerą kurwa to nie teatrzyk. Przechodzi przez dym, omija leżące śmiecie, puszki zbitą szklankę jakaś krew na tapecie. Samotne praskie dziecię kto szerzy na jego miejscu, nie nazwę tego łóżkiem , przebita igła w sercu. Obrzygał koszule zakichany menel, zarzygany dywan i dwunastolatek z gniewem. Wiesz co teraz czuje? Nie masz o tym pojęcia, klimat którego nie znasz to siła pierdolnięcia. W powietrzu alkohol , zaparowane szyby, rodzina której nie ma wierzy w co by było gdyby. Spogląda w lustro naprawdę nie na niby, pęknięte na pół a wokół anonimy alkoholowe, to kolejny wjazd na głowę, bełkocząca matka pyta zaliczyłeś szkołę? Kto tu jest kurwa? Powiedział młodym głosem, mamo zwariowałaś ? zbratałaś się ze sztosem? Nie chciałam synu lecz popadam w problemy, to co teraz widzisz to są niepotrzebne sceny. Uderzył pięścią w stół , aż przewrócił kieliszki, wrodzona nerwica, napady zadyszki. Znowu do gigantu to ulica go przywita, banan niech sie dziarga Amore Dolce Vita, zbiega szybko po klatce, i na rewir wybita , jara czwórkę dziennie , nie pisze i nie czyta. Podbija do koleżków na podwórko gdzie kraty, zbierali się ekipą napierdalali w kwadraty. Walił czasem radia , częściej szły torby , mówił że miał piękne czasy bo nie było jeszcze boby. Kradli z budowy, wykręcali grzejniki , z opuszczonych miejsc, posiadali swe techniki. Pierwsza fifarafka to maksymalna dawka, śmiechy już na wejściu , upici flaszką na sześciu. Małoletnie gadki , rozmowy nawyśniowe , wyciąganie matki z klatki z libacji alkoholowej. Dom dziecka walka o przetrwanie, frajerów obijanie i grupowe się zrywanie. W innym mieście okradanie , na głupoty , picie , ćpanie, dojeżdżanie słabszych oraz poniżanie. Nic go nie obchodziło wszystko było mu jedno, frajerów zbierał z paczek bo było dalej biedno. W ścianki , wymianki dresy i bluzy, pierdoleni wychowawcy to bandyci i łobuzy. Bili go kijem po rękach i piętach, już to zapamięta szyk obite żebra. Ucieczki , wycieczki w drodze nie zabrakło sieczki, wódeczki , dupeczki ,kije, łamane deseczki, szmaty na dwa baty, kraty, pamiętne daty, wkurwione małolaty a ty bez mamy, taty. Koczował na zrywce , tam gdzie się dało, niezależnie co tam było, niezależnie co się działo. Pluskwy , karaluchy , żółte prześcieradła , nieraz sobie spał a tu rzucił się do gardła. Nieraz się obudził a tu kurwa głowa spadła, bo ktoś już nie zdążył wyrwać się z imadła. Posypane drogi, siła szybkiej wagi, szczury na pół blatu z najlepszej babajagi. Nie było rozwagi ani pokojowej flagi, była za to wóda , za to były tanie dragi. Obdrapana ściana a na niej biały plakat, z Pamelą Anderson cycki znane na pół świata, albo i na cały widok doskonały za to, odgłosy idą z kibla, zabawiał się ze szmatą. Sex dla niej zapłatą za to że jest u nich w gościach, wiedzieli że im kopsnie bo czuli to po kościach. Naćpana krzyczała, cykała, jęki ,klaski, nie masz 18 lat nie dla Ciebie to obrazki. Klimat północno praski, nikt nie potrzebuje łaski, nie chcesz sobie spojrzeć w twarz to weź kurwa użyj maski. Co ty taki w szoku? To nie rozmowy w toku, patologiczna prawda , to historie spod bloku. Gdzie nie brakuje mroku , a przyszłość kryminalna, jest wszechobecna wszędzie i łatwo spotykana

(Dziś) ten, jutro tamten jest pierwszy, dzierży berło.

(A my) w ciemno idziemy drogą codzienną.

Zgrają partię, nową partię a naród szarpie

i niewielu z nich mówi o zwycięskiej szarfie.

Reszta patrzy na teatrzyk, reszty się strzeżcie,

walczymy razem dziś o szczęście.

I przy Dnieprze niech to słowo wesprze was,

pozdrowienia z Polski - Drużyna A.

KRIS:

(Dziś) ten, jutro tamten jest pierwszy, dzierży berło.

(A my) w ciemno idziemy drogą codzienną.

Zgrają partię, nową partię a naród szarpie

i niewielu z nich mówi o zwycięskiej szarfie.

Reszta patrzy na teatrzyk, reszty się strzeżcie,

walczymy razem dziś o szczęście.

I przy Dnieprze niech to słowo wesprze was,

pozdrowienia z Polski - Drużyna A.

KRIS:

Wy, to Ci którzy muszą to docenić

Oni, kiedyś na pewno zejdą ze sceny

stwórzmy kraj w którym chcemy żyć, nie w którym żyjemy... x2

2. Telewizja nagina fakty, politycy grają akty,

bo cały ten rząd jest jak teatrzyk

taki jest obraz demokracji znów

jak na to patrzysz, no to po prostu czapki z głów

brak mi słów, czasem myślę to koniec

ale wina w dużej mierze leży po naszej stronie

U-o-ho I-jeha U-o-ho

2. Tak to twój błąd. Najlepsza- moje imię.

I za późno już, się w końcu obudziłeś.

Już nie chcę Cię- Wytarłeś się jak tombak.

I już teraz wiem!…Teatrzyk możesz skończyć.

U-o-ho I-jeha U-o-ho

U-o-ho I-jeha U-o-ho

Moja wina- Twoja wina.

Nie ma to znaczenia.

Przez wyzbycie się przepaści w łepetynie wyrytej

Tu każdy swój ma styl i w sobie w ciul pasji

Czy ta pizda na listach taki może czuć zaszczyt

Poklepuj się w czajnik, ja zdewastuje plastik

Poszkodowanym przez teatrzyk podaruję plastry

Nie rezygnuję z taktyk obranych za śpika

Południowo scena jak wena nie zanika

Nie ta rubryka, przy nas kuśtyka statystyka

A liryka o jedności i równości hika

Którą ten cel dużo prędzej pewnie będzie

Pozabija wasze słabsze znamię

Bitu master Bobie, a ty zero nam tu zrobisz

Zero szansy, taki dla was rapu zastrzyk

Wasze co teatrzyk

Niewolniku na trzy z nami Divo

Synu gramy razem nazwij nas ekipą chuda pipo

Jeden skrypt, ty, my

Czyli dwóch co wzięło magii szczypty chore wiksy

choć tak niewiele jest z naszych działań

każdy to widzi, choć nikt nie patrzy

są nas miliony, miliardy graczy

świat się ugina od naszych marszy

bez celu idziemy gramy w teatrzyk

patrz każdy z nas, czy to wodnik czy to rak

idzie prosto tam dokąd świat zabiera nas ba

nawet biegniemy, ci gadający niewidomi nawet ci niemi

wznosimy krzyki, że nie upadniemy, choć wywrotki są nam pisane

"

Teatrzyk ""Piąty Element Studio""

Klan przemytników rzeżuchy przedstawia

Przedstawienie pt.

Teletubiś pedał

Teletubiś pedał

(Dziś) ten, jutro tamten jest pierwszy, dzierży berło.

(A my) w ciemno idziemy drogą codzienną.

Zgrają partię, nową partię a naród szarpie

i niewielu z nich mówi o zwycięskiej szarfie.

Reszta patrzy na teatrzyk, reszty się strzeżcie,

walczymy razem dziś o szczęście.

I przy Dnieprze niech to słowo wesprze was,

pozdrowienia z Polski - Drużyna A.

KRIS:

Kochać i być kochanym, nie widzieć tego po twarzy

Niech nie zdarzy Ci się, pomodlę się, tego chcę

Wiem co czuję i do kogo, kto nie wierzy to źle

Starać się dotrzec to co jest tak trudno wypatrzeć

Serce kryje coś dla Ciebie i pierdoli teatrzyk

Chcę tam non stop spoglądać, wsłuchaj się i w to uwierz

Cel obrałem, chcę tam iść, wiem to na stówę

Szczere chęci to starania, uwierz dasz sobie radę, dasz sobie radę. (x2)

Szczere chęci to starania, uwierz dasz sobie radę

1. O ile życie mi pozwoli osiągnę to co chciałbym,najcenniejszy spokojnie dom niech się nie martwi,proszę Ciebie Boże z mego losu już nie zadrwi,starczy mi już tego,zło za drzwi zamknij,to chwile kiedy patrzysz nie wiele możesz zrobić,to moment co pamiętasz,nigdy więcej o to prosić,ciągle ciosy w samo serce z dużej mocy,od rzeczywistości z którą często jest się zgodzić z tym wszystkim Twoja siła w duszy modlitwy żeby zły czas się skończył dobry sen się ziścił,nie bez powodu do grobu do kołyski prośba Boże proszę ominąć pech i brzytwy,sytuacje w których człowiek jest bezsilny,dają dużo domyślenia,zostawiają blizny,z dala od bielizny ja i moi bliscy do Ciebie może usłyszysz na to liczymy.

Ref. Proszę wysłuchaj mych słów chociaż kilka,ten jeden raz poświęć czas to jest chwilka

Przesłuchaj tych wersów nie ja tylko o tym marzę,ludzie szukają gdzieś tam tych lepszych zdarzeń . x2

2. Jak możesz daj Boże tym potrzebującym szczęścia,byś mnie usłyszał,tak bardzo bym chciał wiesz jak że często mówię to też wiesz że mam nadzieję,tak mocno wierzyć że pomożesz -bo istniejesz,człowiek wierzy w Ciebie,choć często przegina,wie że dodasz siły,wie że to nie finał,choć w trudnych momentach ciężko dostrzec dobro,wierzę w lepsze chwile,wierzę z wiatrem dojdą,kiedyś tak po ciężkich dniach pochmurnych słońce wyjdzie,zło skręcę w bibułce,spale z ziomkiem który przyjdzie,wezmę kartkę i naskrobię życie tak jak widzę a Ty Boże dopomóż,tak wiem to nie koncert życzeń,lecz daj nam trochę czasu,wiesz jacy są ludzie,dostrzegają że go mało wtedy kiedy uciekł,żyjemy w obłudzie,taki los człowieczy,więc proszę podejdź na luzie do niektórych rzeczy,człowiek duszę kaleczy a Ty się na to patrzysz co dzieje się na świcie jak pięknie gra teatrzyk,zakrywasz pewnie oczy,prosimy wytrwałości i odrobinę więcej tego czego braknie w złości,wierzę w to co dobre,chodź często mnie też kusi,idę w stronę słońca i Ty wierzyć mi musisz,człowiek rozmawia z Tobą wierzy że go nie porzucisz,gdy czarne myśli chłoną,pętla zaciska ucisk.

Ref. Proszę wysłuchaj mych słów chociaż kilka,ten jeden raz poświęć czas to jest chwilka

Przesłuchaj tych wersów nie ja tylko o tym marzę,ludzie szukają gdzieś tam tych lepszych zdarzeń . x2

3. Dopomóż mi Boże żem dodarł tam gdzie chcę,obrane mam cele,radę dziś to wiem,jakie myśli jakie plany,człowiek uradowany wtedy kiedy się powodzi to nie dawaj żadnej zmiany,czasem życiem chcę mimo tych wszystkich niepowodzeń,nie klęknę nie spocznę mimo zawistnych spojrzeń,przed siebie i uparcie słowa obracam w czyny,jaki tego skutek dawaj replay zobaczymy,te rymy te werble te prze kozackie basy 20 i 15 raz z podziemia nie dla kasy,trzeba działać takie czasy,szczerze życzę powodzenia,pozdrowienia dobrzy ludzie na pewno do usłyszenia P56 i kolejna siódemeczka,rozpierdol na głośnikach a w głowie potem sieczka,każdy ma tam swoje życie może jest na dobrym torze,lecz bywa też tak ziomuś nie pomoże dobry Boże.

Ref. Proszę wysłuchaj mych słów chociaż kilka,ten jeden raz poświęć czas to jest chwilka

Kamienie w podłogach

Butelki na szaniec

Upadłem dziś na kolana

Patrzyłem jak w telewizorze

Słowem utkali teatrzyk śmierci

Jak wełniane zorze

Otwierasz szeroko oczy

Pomiędzy szarością bieli

I czujesz i widzisz i słyszysz

Trute nuty

Trute nuty

Trute nuty

Skąd się bierze to flow

Które rap teatrzyk zmusza do czynienia zza szyb

Zatrute nuty i baty wpływające na styl, ten własny

Sum znasz kilka, serka masterka

Gdera natrętna spikerka

Pęka w szwach i w nerkach

Poza horyzontem sztucznych zdarzeń

Ref.

My nie chodzimy nie pytamy jak żyć

Tu bierna postawa nie wystarczy

Nie bawi nas cały ten teatrzyk

Bo mocno swój los trzymamy w garści

A czasem bije pięć czasem karci

To nigdy nie zobaczysz nas na tarczy

Czysta kartka na starcie, każdy ją dostał

To nie jest tak jak widzisz,

to nie jest tak jak patrzysz

Nasze życie to nasz chory teatrzyk,

codzienna walka o lepsze jutro,

o to krótka chwila zapomnienia,

łap to kurwo.!!

Teraz, Teraz, Teraz, Teraz, Teraz, Teraz, Teraz, taaa

"

Następny krzywy ruch, kolejny z Twojej strony,

gdy wyłapiesz na kły, nie poczuj się zaskoczony,

tak więc nie ma już odwrotu, za daleko sprawy zaszły,

sam do siebie miej pretensje, Ty zacząłeś ten teatrzyk,

Swoim zachowaniem, pokazałeś twarz prawdziwą,

wszyscy z moich kręgów, Twą osobą się brzydzą,

każdy na Tobie się poznał, wie jaki jesteś na prawdę,

dla prawdziwych mam szacunek, dla takich jak Ty pogardę,

Refren:

Słuchaj, słuchaj właśnie tego, życie jest potrzebne żebym mógł tu zmienić świat

Lecz nie mogę zmienić złego, jeśli zło będzie podtrzymywał nasz najbliższy brat. x2

Oda do miłości, oda do szacunku. W świecie porównywalnym przecież do taniego trunku.

Bo każdy przecież słyszy, każdy przecież patrzy jaki rząd i policja odwala nam teatrzyk.

Popatrz nam w oczy- młodzi chłopacy przez znacznie wyższe sfery wszyscy spisani na straty.

Weź przestań straszyć, weź chodź zobaczyć

Jak łatwo za wygląd można na komendę trafić.

Jak tu żyć, weź odpowiedz mi, oni każą nam wyjść przez zamknięte drzwi.

Od małolata, obca była mi victoria

Błędna teoria, skurwiałego systemu

Pozostawiła ..., już kilka lat temu

Takie życie, przecież nikt nie patrzy

Na to jaki zastrzyk, daje ten teatrzyk

Łzy ukryj, zatrzyj, ucisz niemy krzyk

Przeszłość Twa nie warta, że warta wiesz Ty

Ty i tylko Ty, możesz czerpać z niej naukę

Bo wiesz, jakie życie potrafi być zatrute

Wracam ze szkoły tak samo, jak co dzień

Słucham rapu całym sobą, który nie jest teraz w modzie

Ci sami ludzie te same przystanki a ja ograniczony

Poddaje się bez walki

Wokół mnie teatrzyk a w teatrzyku lalki

Na sznurkach podciągany czytam dialogi z kartki

Swojej roli wyuczony jestem na pamięć

Jednak czasem zawodzę i wale głową w ścianę

Chcę ją rozbić, iść się za jej granice

lecz nie opuszczę kraju, bo jeszcze wierzę..

Wiewiur

Nikt nie będzie mówił co mam robić. Proste.

Całe życie chcą Nas zwodzić. Podstęp.

Teatrzyk. Tylko kto w nim pociąga za sznurki?

Jesteś lalką? Nie! Więc weź coś zrób z tym!

Masz słowo - ono stanie się Twoją bronią.

Bądź sobą - tylko tak możesz coś osiągnąć.

Kurwa. Chcą nam zrobić wodę z mózgów.

Gunter chce być architektem wnętrz!

Ulf to wielki mim!

A Bruce piekarzem nie jest złym!

Modę zna spółka ta!

Al w teatrzyk sobie gra!

Wołodia jednorożce zbiera, ma ich dwa!

Flynn:

Ja też lubię sobie marzyc.

Najczęściej, to o plaży.

5. [NASTI] (Ozorków)

Miałam pisać, to to kurwa robię,

jeszcze raz mnie obrazisz, a skończysz cioto w grobie.

Co? Podobają Ci się cudze laski,

za ten cały teatrzyk, nalezą się oklaski.

Mówię to co myślę, robię to co czuje,

a ty męska dziwko, skończysz w buzi z chujem.

Wykorzystujesz to, że miałam w domu lipę,

o dwunastej, na ławce walę w kimę.

Dziękuję wam za to, wy skurwysyny wdzięczne

Tu nie ma nic za darmo, bo każdy chce mieć więcej

Siemano Kacper życzę najlepszego w drodze na szczyt

Tu nie ma gry aktorskiej, popularnej w branży

Każdy Ci na ręce patrzy, rapowy teatrzyk

Zdarzają się pazerne kurwy na podwórku własnym

Odpuleni, w mgnieniu oka znieczulenia zastrzyk,

Dziś czuje czyste powietrze wśród ludzi naszych

To nie caritas i nikt nie da ci za daramo nic

wbić harpun, ciąć nożem, połamać polem.

Wiem to jest kurwa chore,

ale dłużej tak nie mogę, w głowie mam porobione.

I pomyśl sobie, że tak każdy ma spode łba patrzy

jak wilk, rozgrywa ten teatrzyk

Ulica warczy man jesteś owcą

lub twój skład nocą nagrywa tu krwawy horror.

Stań obok, rzuć okiem na cały folklor

twój człowiek Kajman igra z rzeczywistością

Już wieczorna godzina, zeskakuje z komina,

zaraz lampę słoneczną punktualnie zgasi wiatr.

I na ściany popatrzysz,

wszędzie chiński teatrzyk,

w głównej roli kochany Twój cień.

Dwa fotele dziadygi, obgadują na migi,

księżycowy śmiejący się pysk.

Mały czajnik pękaty, nagotuje herbaty,

To taka wada, znowu wkurwiam się na umór

Idę z mina mordercy pośród tłumów

Wędrówki ludów nie wiem dokąd i za czym

W oddali od zasad, bo ponoć braci się nie traci

Co drugi tu swój teatrzyk, wystawia przed publikę

Nie wiem po co to robi jak ma wrażliwość na krytykę

Ludzie lubią jak się sypie, sensacji szukają sami

żeby mieć o czym pogadać w sobotę przed baletami

Albo staja plecami totalnie się zasłaniając

Już cienie się włóczą wśród jeżyn,

wyglądają legendy spod pierzyn,

już noc, już noc, już noc...

Możesz zamknąć swój dzienny teatrzyk,

nikt na ciebie nie patrzy, nie patrzy,

już noc, już noc, już noc...

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

Niby na pozór ma styl

Ma sznurki,

To marionetki

Ej, to zabawki

Teatrzyk, tak ?

A gdzie są kurwa oklaski?

Nie ma oklasków ?

Bo nie ma widowni

Weź zgadnij gdzie są

Nadal gram i powtarzam to jak Bambi

trwam w tym gównie no bo mam skill jak Ground Hill

Mam to coś od czego przechodzą ciarki

a twój słomiany zapał jest kruchy jak sezamki.

Z boku teatrzyk ja jestem szyderca

robię chore gówno jebać [?] na dwa serca

Haha... jebać przebojów listy

zawsze robiłem to co mi podpowiadał instynkt.

Nadal wśród swoich z dala od zawistnych

Ale w końcu to wyrzucę, powiem to głośno

Chociaż to nie Boston dam się ponieść emocjom

Mów jak Ci zależy i że tak wysoko mierzysz

W moich oczach leżysz, nikt Tobie nie uwierzy

Ej jaki był w tym cel? Po co ten teatrzyk?

Opadł zachwyt,w zapomnienie poszedł zaszczyt

Pamiętasz moje słowa i te całe serca bicie?

Wiesz co? Dzisiaj jednak wole cisze

To wcale nie jest tak, że ja tutaj się żale

Matura pyknęła jak iluzoryczna bańka,

nienaturalna plazma pękła jak skorupka jajka,

parasole protekcji zwinęli nam z nad głów,

bajka skończyła się jak chwila snów.

Kurtyna poszła w górę, kłódka otworzyła życia teatrzyk,

świat rozlał się jak wódka,

każdy poczerwieniał po czym był bladszy,

nagle podzieliło nas jak flagę Niemiec,

jak sagę '' Pierścienia'' na trzy,

Nikt Cię Tutaj nie zna wyjaw mi swój sekret

Powiedz mi skąd jesteś, Powiedz skąd dojeżdżasz

Wyjaw mi swój sekret, wyjaw mi swój sekret.

Mała przecież widzę jak na mnie patrzysz,

Chodź do baru, potem zaczniemy teatrzyk.

kibel , plener bądź jakiś chichy kąt , chcę tylko poruchać i podać kabla do Twych rąk.

Nie chcę zobowiązań ani całą noc z Tobą zostać chcę.

Tylko ten spontan.

Chcę Cię ruchać i mówić do Ciebie dziwko !

(Dziś) ten, jutro tamten jest pierwszy, dzierży berło.

(A my) w ciemno idziemy drogą codzienną.

Zgrają partię, nową partię a naród szarpie

i niewielu z nich mówi o zwycięskiej szarfie.

Reszta patrzy na teatrzyk, reszty się strzeżcie,

walczymy razem dziś o szczęście.

I przy Dnieprze niech to słowo wesprze was,

pozdrowienia z Polski - Drużyna A.

KRIS:

Ref: Letni sen połączył nas, nie wiem kiedy, nie wiem jak

a potem skończył się wakacji czas, i zabrał mi wszystko

Może za rok gdzieś spotkam Cie, I nadejdzie taki dzień

Kiedy staniesz ze mną Twarzą w twarz i powiesz "" pamiętam""

Teatrzyk Lalek, takich szmacianych

na cienkie nitki ,lepiej zagrany niż Twoja ,niby obojętność

Wypad nad morze, nocne spacery i Twoje słowa słońce nas nikt już nie rozdzieli

No powiedz że to pamiętasz , no powiedz

Swe serce wtedy oddałam Ci,

Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki,

w których słowa mają poprzestawiane akcenty.

Co to za idiota, czy idioci tak tępi,

że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?!

BłęKItne! ""Dobra"" - myślę - ""Skończ ten teatrzyk.""

To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.

Innym razem znowu coś na pewno nie tak:

otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad

i nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę.

Już cienie się włóczą wśród jeżyn,

wyglądają legendy spod pierzyn,

już noc, już noc, już noc...

Możesz zamknąć swój dzienny teatrzyk,

nikt na ciebie nie patrzy, nie patrzy,

już noc, już noc, już noc...

Dobranoc, panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

ja mogę ci pokazać lepszy świat

gdzie nie ma żadnych ludzkich wad,

taki pozbawiony złości i neutralnych, neutralnych rad

sól szczypie po oczach, kiedy komuś źle z nich patrzy

kiedy mówisz mu że życie to jest łatwy teatrzyk

najprostsze sytuacje niby łatwo jest rozwiązać

choć bywa że ich nie doprowadzisz już do końca

lepiej jednak myśleć pozytywnie

bez nie potrzebnych zmartwień przemyśleć to logicznie

Już cienie się włóczą wśród jeżyn,

wyglądają legendy spod pierzyn,

już noc, już noc, już noc...

Możesz zamknąć swój dzienny teatrzyk,

nikt na ciebie nie patrzy, nie patrzy,

już noc, już noc, już noc...

Dobranoc panowie, dobranoc,

obrączki na szczęście, pchły na noc,

Rymów stos naboi serią krytykujesz będzie wpierdol

Z jedną minimalną przerwą przypierdole wersem z chęcią

Mam w zanadrzu stertę punchy jak Ci zagram ty zatanczysz

Co jest suko potrzebujesz może tani w pupe zastrzyk

Odpierdalasz tu teatrzyk szopki grają na dzielnicach

Będziesz skakać dziś na chuju niczym kurwa baletnica

Dziś Twa znieczulica chwyta na rejonach pasierbica

I zachwyca dziś Twe piękno masz tu moja skromną pewność

Że zanim mi zaufasz może lepiej najpierw skumaj

I nie potrafi stronić,często od tych łez

dobrze sam o tym wiem,jak przyjaciel Cię karci

czas rozdaje karty,powie o tych nie wartych

przyjaźń jest drogą,często odgórnej mantry

To mały teatrzyk,gdzie aktorzy grają rolę

jedni piękną prozę,drudzy szukają monet

nie tędy droga ziomek,to nie w tą stronę

szukaj prawdziwej przyjaźni,na niebie wśród komet

----------------------------------------­---

(Dziś) ten, jutro tamten jest pierwszy, dzierży berło.

(A my) w ciemno idziemy drogą codzienną.

Zgrają partię, nową partię a naród szarpie

i niewielu z nich mówi o zwycięskiej szarfie.

Reszta patrzy na teatrzyk, reszty się strzeżcie,

walczymy razem dziś o szczęście.

I przy Dnieprze niech to słowo wesprze was,

pozdrowienia z Polski - Drużyna A.

Zrzucę jarzmo tych co mnie drażnią

Halo!!! Jeśli liczysz na pierdolone reklamy coca-coli, liczysz na to lub inne ścierwa w stylu Edyty Górniak, weź to wyrzuć, wyłącz tą płytkę, wyłącz, wyłącz, nie jest dla Ciebie, nie to jest do tych co rozumieją jak jest, o co Be, dla tych wszystkich, o co Be...

Aha tak jest, aha 2003, uuuu tak jest, sprawdź to w sobie, ruszaj rękoma pod sufitem, pod sufitem, to jest tak, że mam dzisiaj bardzo dobry humor i musze go zrealizować, O.S.T.R, aha tak jest O.S.T.R, O.S.T.Rrrrr. Znam paru co nazwali snoba skurwysynem, a sami non stop zapierdol zmarszczeni jak rodzynek, ambicje koji Guinnes w kuflu brudnym, jakby to przełożyć na rynek, głupków dupki, synek kup tu to co Ci dusza zapragnie jak nie zostaje wierzyć w reinkarnację, kasa niby to na ulicy leży? Padniesz? Odwiedzisz sam się na świecie tamtym, pumpy pampy, lumpy szamty, kup mi zastrzyk dziś nie ma, że opór wiek nie posiada hantli lamp siękat topór , od lat idiotów władza sprzedajna jak bazar w kuluarach fikcji nie każdy świeci plombą jak na reklamie Milki, w sercu utkwiło żądło wypijmy za prezesa Volvo, nie bądź sztywny fakturki chronią wszystkich, pijmy ZIOM kurwa pijmy, pijmy!!!

Tu masz T i emperaturę J i B i Le ukazuja rytmy każdy medal ma dwie strony to nie [?] ani Młode Wilki spójrz na budynki.

Tu masz t i emperaturę J i B i Le ukazuja rytmy, każdy medal ma dwie strony to nie [?] ani Młode Wilki spójrz na budynki.

Pojęcie luźne, poukładane życie jak puzzle choć bywa różnie, ważne by nie być durniem tu gdzie im być nie wypada, porażki w łez wodospadach, sen o układach, bo w układach władza, znów do szaleństwa doprowadza myśl ta, otwarta z chorobami krypta, pergamin ziszcza przed czym ostrzegała biblia, kłócąc ludzi po religiach, dosyć nam bydła a�la Texas, prawda zawarta w tekstach w nich mesjasz w dziwnym świecie jak Czesław, zapytaj ludzi o zdanie powielane jak skaner, seryjny lament z nim nadzieja w parze, co palcem wskaże może być twoje podróż przez kojec, bycie gnojem to nie koniec jeszcze wiele szczęśliwych komet, nie jeden projekt, nie jedna szansa, by nie zapierdalać jak goniec, wozić się w dyliżansach, to przyjemności dostarcza stop Ziom, zobacz na tło, znika bogactwo, znów słychac to co ostatnio czyli lipa i hardcore na głośnikach, jak raz coś spierdolisz nie licz na duplikat dobrej woli, passa znika jak artykuł z googli tak gra liga na raz sprawdź synchron na dwa zamknij oczy na trzy masz wszystko w garści i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk, i kręci się teatrzyk.

Życie nabiera sensu.

Dziś rozbujamy ten klub.

Na raz ginie marazm.

Na dwa hałas sprawdzam.

Na trzy rozwalimy cały ten teatrzyk.

Mikrofon nie antyk, nie plastik.

To nie prezenterów casting.

Z dala od managerów rap gry.

Sampling w przestrzeń


Paroles na Youtube:






Wieści z bloga:


Czytaj całego bloga